syfcd
03.02.09, 19:10
Po przeczytaniu felietonu Anny Rybarczyk pt. ,,Obciachu nie da się uniknąć",
który ukazał się 30.01.2009. W tygodniku Krąg byłam oburzona i zaskoczona.
Nie zagraliśmy w Teatrze Terminus A Quo nie dlatego, że aktorka była chora.
Nie. Nie dotarliśmy do Nowej Soli, ponieważ zabrakłoby nam czasu na dojazd do
Zielonej Góry, z przyczyn nie zależnych od nas musieliśmy odwołać występ. I
tak, owszem to, że należy odwołać występ zasugerowało mi aktorka. .Potem
wspólnie doszliśmy do wniosku, że niestety nie damy rady. Edward Gramot nie
mógł wyznaczyć innego terminu, a ja twórca tego spektaklu, musiałam wracać do
Warszawy. Nie, nie jesteśmy małostkowi i gołosłowni. Po prostu tak czasami
bywa. Uprzedziłam Edwarda Gramota o tym, że nie zagramy dzień wcześniej. O
informacje dotyczące spektaklu należało zapytać nas, a konkretnie mnie, osoby
odpowiedzialnej za występ.
,,Chora aktorka, też mi powód do odwoływania czegokolwiek. Nie takie rzeczy
się robiło.” – piszę Rybarczyk. Cóż za rozczarowanie! Co za obciach! Nie
zagrała, bo była chora! Nawet, jeśli aktorka byłaby chora i z tego powodu nie
moglibyśmy zagrać to przecież każdy teatr rządzi się swoimi prawami. I nie
jestem tak doświadczonym instruktorem jak Edward Gramot, ale wiem, że nie
wolno poniżać ludzi na scenie i do czegokolwiek ich zmuszać. Nie mogę i nie
będę wymuszać i wymagać od ludzi, aby grali za wszelką cenne, kosztem
wszystkiego. To psuję relacje w grupie, a praca w teatrze studenckim jest i
tak wystarczająco ciężka. Wymaga szacunku i zrozumienia.
Przykro mi. Bardzo zależało mi na tym występie, gdyż teatr Terminus A Quo to
moje korzenie i mam do tego miejsca ogromny sentyment. W przeciwieństwie do
Nowej Soli, gdyż wyniosłam z tego miast same przykre wspomnienia i tylko ze
względu na ten teatr chciałam do niego przyjechać. Pisanie na podstawie
plotek, albo niesprawdzonych informacji to obciach, wstyd i brak profesjonalizmu.
Nie rozumiem po co pisać o spektaklu sprzed dwóch miesięcy? Po co atakować
kogoś w tak obraźliwy sposób? I jaki to poziom?
Może wokół brak tematów do pisania, ale mimo wszystko życzę Annie Rybarczyk
powodzenia.
Natalia Cichy