kamaoka
17.06.04, 09:06
dzis w nocy snilo mi sie ze On zmarl... ale moze to dlatego ze mialam
wlaczone radio, zreszta jak zawsze, i podswiadomie uslyszalam ta
wiadomosc...dziwne, zawsze mam wlaczone radio w nocy a jeszcze nigdy zadna
wiadomosc nie przedostala sie do mojego snu... pamietam tylko ze w tym snie
bardzo plakalam i rozpaczalam ze zmarl Kuroń... obudzialm sie i pomyslalam,
ufff jak to dobrze ze to byl tylko sen... podeszlam do tv, zeby zobaczyc
jakie nr lotka i gdy zobaczylam wiadomosci na telegazecie to sie poryczalam,
poczulam sie jakbym to ja wysnila ta smierc, no i oczywiscie dlatego ze to
jest prawda i On nie zyje... to wszystko jest takie dziwne, tylu ludzi umiera
w tym roku ktorych smierc jest akurat najmniej potrzwebna smiercia... tak
jeszcze btw, dziwi mnie to jeszcze ta wiadoosc tak podswiadomie dotarla do
mnie, nigdy takie cos sie nie dzieje... wladza mozgu jest zniewalajaca,
dobrze wiedzial co dzis mi sie przysnilo, a przeciez sny to nic innego ajk
oczyszczanie mozgu, ale on wrzucil jeszcze mi ta wiadoosc o smierci... ale
moze ja juz berdze
kama
ps. mam trojke:( a moglam miec czworke, ale swoj ukochany nr 10 postawilam na
innym kuponie:(