Dodaj do ulubionych

Tunezja - Chott Meriam

26.07.07, 21:42
W tym roku pierwszy raz miałam okazję wyjechać do Tunezji.
Wiedza z poradników, to zupełnie coś innego niż przeżycia na właśnej skórze.
Oto parę moich rad big_grin

1.Jeśli jesteś kobietą, bez względu na wiek, tuszę i aparycję, pamiętaj, że
będziesz budziła powszechne zainteresowanie. NIE WOLNO brać tego na poważnie!
Oczywiście nie podchodzić do wszystkich z negatywnym nastawieniem, ale kiedy
ktoś bierze Twój numer telefonu, daje swój adres... może to Ci imponować, ale
pamiętaj Jesteś Jedną Z Wielu!

2.Na Medynach, trzymaj torebkę przed sobą. Najlepiej nie wyjmuj aparatu, a
jeśli wyjmiesz ściskaj go mocno w dłoni.

3.Ceny na Medynach są znacznie wygurowane. Przed wyjazdem słyszałam, że
należy zaczynać targowanie od połowy ceny, ale to nie prawda (np. nabyłam
branzoletkę w cenie 15 DT, za którą pan rządał 75 DT, (po transakcji wyglądał
na zadowolonego)
Najlepiej zorientować się w cenach w różnych miejsach.

4.Jeśli chodzi o jedzenie ( w mojej miejscowości ) wiele osób narzekało,
dlatego lepiej nie nastawiać się na pyszności.
Mi przypadły do gustu niezwykle smakowite ciasta i owoce.

5.Jeśli dostanie się pokój, niezgodny z proponowanym w ofercie, należy
zgłosić sie do rezydenta z zażaleniem, bądź samemu domagać się lepszej
kwatery.Tunezyjczycy są cwani , zatem najpierw patrzą na to żeby zrobić
klienta "w konia", dopiero potem zastanawiają się czy jest to zgodne z umową.

6.Internet w Tunezji jest słabo rozwinięty. Istnieją jednak kafejki ( np.
najbliższa w Sousse)

7.Należy nastawić się na wręcz obowiązkowe wręczanie napiwków, dosłownie
każdemu. Czy ktoś wskaże CI drogę do toalety, czy odsunie krzesło.

8. Plaża w Chott Meriam jest bardzo zadbana i piaszczysta. Leżaki płatne 2DT
od osoby.

9.Jeśli znasz język angielski używaj go w najprostszej postaci. Osobiście nie
spotkałam osoby, która znałaby więcej niż 3 czasy. Głównie używają
teraźniejszego ( mówiąc nawet o przeszłości ).
Tunezyjski jest dialektem Arabskiego. Zatem znając Arabski raczej trudno
będzie Ci zrozumieć Tunezyjczyka, on jednak najpewniej będzie rozumiał co
mówisz. Prawie wszyscy znają dobrze Francuski.

10.Najważniejsza rada to nie przejmować się, brać wszystko na luzie. NA pewno
tam nie zginiesz. A Tunezja jest bardzo nastawiona na turystów i dba o nich
jak mało jaki kraj ( podobno tubylec, za to, że nauczy przekleństw turystę
może trafić do więzienia ).

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka