Gość: Obywatel
IP: *.ists.pl / *.ists.pl
31.05.05, 19:31
Przyznaję. Jestem idiotą. Może to wyznanie pomoże komuś uniknąć moich błędów.
Dawno temu podpisałem umowę z Erą na świadczenie usług telekomunikacyjnych. Po
kilku latach dałem się skusić "promocją" i podpisałem "aneks do umowy"
przedłużający ją na dwa lata. I na tym polega moja głupota - zostałem przez
Erę wydymany. Przez te dwa lata muszę pokornie płacić jak za woły (2 zł za
minutę połączenia). Nie mogę oczywiście zrezygnować. Nie mogę również zmienić
taryfy. To znaczy teoretycznie mogę, ale pod warunkiem, że na wyższą i że będę
z niej korzystał co najmniej rok. A perspektywa wiązania się tą siecią na
kolejny rok napawa mnie obrzydzeniem.
Czy pozostałe sieci są równie denne jak Era? Jakie są Wasze doświadczenia? Ja
rozumiem, że dwa zarządy trzeba jakoś wykarmić, ale jak tylko umowa się
skończy - wieję. Tylko czy jest gdzie wiać?