Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony

    28.09.09, 09:44
    Dzięki za ten tekst - naprawdę udany i oddaje myśli wielu.
    Obserwuj wątek
      • Gość: peka Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: 213.25.163.* 28.09.09, 09:55
        BRAWO
      • Gość: 108 wyrazów Steca 108 dotknięć Steca IP: *.olsztyn.vectranet.pl 28.09.09, 09:56
        Z niecierpliwością czekam kiedy Pan Stec zamknie się w 108 wyrazach...
        • Gość: luc Re: 108 dotknięć Steca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.09, 11:11
          zazdrość? sam nie umiesz pisać ładnie i barwnie to cię razi że ktoś jest
          sprawniejszy intelektualnie?
          • Gość: etam Re: 108 dotknięć Steca IP: *.chello.pl 28.09.09, 11:36
            Daj spokój, przecież to czystej wody grafomaństwo.
          • Gość: DSD Re: 108 dotknięć Steca IP: 212.33.72.* 28.09.09, 13:00
            Sztuką może być również usuwanie zbędnych wyrazów.
      • pasjonat102 Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony 28.09.09, 09:57
        Jak z Pana taki historyk futbolu, to proszę napisać o naszym pięć minut w
        futbolu w latach siedemdziesiątych i początku osiemdziesiątych, z Grzegorzem
        Lato w roli głównej. Na ten przykład jak zostawiał z tyłu na paru metrach
        wirtuozów z Brazylii. Teraz potrafi Pan tylko wydziwiać i szydzić z ludzi,
        którzy RZECZYWIŚCIE coś osiągnęli.
      • blanco77 Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony 28.09.09, 10:06
        Mnie się najbardziej podał Ovrebo w zeszły sezonie. Wspaniale czyta grę,
        doskonale się ustawia. Cudownie gra nie mając piłki przy nodze.
        • Gość: chelsea Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 10:39
          > Mnie się najbardziej podał Ovrebo w zeszły sezonie. Wspaniale czyta grę,
          doskonale się ustawia. Cudownie gra nie mając piłki przy nodze.

          10/10
        • Gość: Tilo Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.utc.com 28.09.09, 10:51
          Znakomicie Ovrebo wpasowal sie w styl Barcelony, przeciez wirtuozom
          nalezy sie ochorona coby czasem im sie nozka nie powinela...
          • Gość: Macia Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: 194.152.46.* 28.09.09, 11:22
            Blanco, Chelsea, Tilo... oj frustru, frustru;) Ależ koledzy
            zakompleksieni, ulżyło wam? Blanco - 2 maja 2009, to starczy za
            komentarz. Chelsea, Tilo - kolejne dwa słodkie skarby. Nie pamietacie
            oczywiście o ewidentnym niepodyktowanym faulu na Henrym w pierwszym
            meczu półfinału i tego, że Ballack w drugim meczu nie powinien w
            ogóle grać? A mecz z 2005, gdy w końcówce rewanżu 1/8 Carvalho
            trzymał Valdesa, tak, że ten nie mógł się ruszyć do strzału
            Terry'ego, decydującego o awansie Chelsea? Oczywiście, że nie
            pamiętacie, lepiej się spinać na forach i skamleć na zły los i
            sędziów, którzy to rzekomo faworyzują Barcelone. Pomyłki sędziów
            zdarzały się zawsze, ale tacy jak wy widzą je tylko wtedy, kiedy im
            wygodnie. I na koniec: Barcelona w ciągu ostatnich pięciu lat zdobyła
            9 pucharów. Pewnie wszystko na farcie i opłaconych sędziach?
            • Gość: YooteQ Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: 89.174.39.* 28.09.09, 11:32
              Prawda po prostu jest taka, że z Chelsea Barcelona nie wygrała w
              zeszłym sezonie meczu i wcale lepsza nie była, myślę, że ww. koledzy
              chcieli to po prostu przekazać. Wspominasz 2 maja 2009 - może
              przypomnisz sobie pasillo rok wcześniej na Bernabeu? Bo ja np.
              obrazek, kiedy cała jedenastka Barcy oklaskuje Mistrzów mam na
              pulpicie.
              • Gość: masta Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: 80.50.125.* 28.09.09, 12:43
                kolego i za tą pychę w maju zostaliście skarceni :) oczywiście graczy Realu nie
                byłoby stać na taki gest, na jaki zdecydowali się Katalończycy
                • Gość: YooteQ Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: 89.174.39.* 28.09.09, 16:54
                  Widzę, że kolega jakiś Wernyhora albo inny Nostradamus... Skąd
                  wiesz, na co byłoby stać piłkarzy Realu, a na co nie? Ja wiem tylko
                  jedno, że 2:6 to 2:6, wynik, jakie się trafiały w historii (nawet
                  wyższe), natomiast szpaler był rzeczą historyczną ;).
              • Gość: 2 maja Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: 77.228.220.* 28.09.09, 12:57
                2-6 . to tyle dla bialasow
            • Gość: dajek Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: 80.50.125.* 28.09.09, 12:45
              Zapomniałeś dodać ręki Ballacka we własnym polu karnym po zagraniu Messiego.
          • Gość: kibic Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.mip.pl 28.09.09, 13:19
            Widzę, że dzieciaki kibicujące Chelsea (zapewne od czasu, gdy pojawił się w niej Roman A.) nadal nie mogą się pogodzić z porażką. Tak, oczywiście, Barcelona była słaba, Barcelona powinna przegrać, bla bla bla. Oczywiście sympatycy Chelsea nie pamiętają pierwszego meczu, w którym Ballack powinien wylecieć z boiska, karny na Henry'm. Nie zauważają, że po strzeleniu bramki na 1:0 cofnęli się do obrony i grali z kontry (nawet gdy wątpliwą czerwień dostał Abidal). Nie ma co... Barca była słabsza, bo grając w 10 mieli dużą przewagę w posiadaniu piłki. A i potwierdza się stare przysłowie "oliwa sprawiedliwa..." - przypomnijcie sobie pewien mecz Chelsea - Barcelona i bramkę na 4:2 dla Chelsea - oczywiście tam nie było faulu na Valdesie. Pozdro dla normalnych i trzeźwo myślących.
            • Gość: lol Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 21:05
              a tu, wyzej , wypowiedzial sie katalonczyk z dziada pradziada.. pewnie jeden z
              tych, ktorzy twierdza, ze w barsie nie gra kasa ;-)
      • Gość: hp Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.psat.pl 28.09.09, 10:08
        Rewelacyjny artykuł. Pozdrawiam Pana Rafała.
      • Gość: YooteQ Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: 89.174.39.* 28.09.09, 10:30
        Akurat nie moje myśli. Zacząłem się zastanawiać - co jest takiego
        niewiarygodnego w plątaninie podań? Zagłębie Lubin w ostatnim meczu
        z Lechią też w pierwszych minutach wymieniało mnóstwo podań i co z
        tego? To wcale nie określa, że drużyna gra pięknie - raczej nudnie.
        Nie umniejszam tutaj dokonań Barcelony, ale akurat wymiana tylu
        podań nie świadczy o wielkości drużyny. Ba, nawet procent posiadania
        piłki o niej nie świadczy. Redaktor stara się wmówić czytelnikom, że
        oto mamy tylko jedyny słuszny obraz piękna futbolu, a tak wcale nie
        jest. Piękno futbolu ma wiele oblicz.
      • Gość: kylo9 Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: 149.156.223.* 28.09.09, 10:46
        Świetny artykuł! Pozdrowienia dla Pana redaktora Steca.
      • Gość: diego Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: 91.177.117.* 28.09.09, 11:07
        Znaczy się tak: generalnie masz Pan rację Panie Stec, Nic w tym dziwnego, z
        jednego miasta pochodzimy, i choć generacje nas różnią, ogromnie(!!!!) w
        tamtym powietrzu jest coś z takiej właśnie baśni, toś Pan to opisał. Dlatego,
        zawsze bliższa memu sercu, jest i będzie, ARGENTYNA niżeli ktokolwiek. Lubię
        baśnie, legendy, strachy na lachy itp. Kto nie lubi, zresztą?? No i tylko
        problem jest! Dlaczego Real nie gra podobnie? Nadzieja też jest, ostatnio coś
        się zmienia!!
        Pozdrawiam, dla mnie sport, a futbol szczególnie, zawsze miał w sobie coś
        magicznego, cieszę się, że nie jestem ostatnim, co tak.....myśli.
      • Gość: wojtek25 DREAM TEAM IP: 81.219.116.* 28.09.09, 11:13
        jak ogladam pilke 15 lat to nie widzialem dryzyny ktora by sie choc
        zblizyla do Barcy dzis;technicznie,taktycznie,po prostu
        pieknie.Guardiola to mlody trener,fakt ma kim grac ale mimo wszystko
        tak gra tylko Barca, choc pewnie sklecilby jeszcze ze 2 druzyny z
        pozostałych zawodnikow na swiecie mogacych grac na takim poziomie
        jak ONI.Tylko ze od 15 lat nigdy sie to nikomu nie udalo,bo czy
        Milan czy Man utd czy Real w czasach swietnosci gral tak ze nie
        mozna by go do kogos porownac?? a Barcy sie nie da do nikogo z nich
        to po prostu inny świat.
      • Gość: Andy Zaskakująco dobry artykuł IP: 77.255.16.* 28.09.09, 11:26
      • Gość: BM Szwecja Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.telia.com 28.09.09, 11:42
        Byl tutaj akurat podobny tekst w mediach o atrakcyjnosci lig
        europejskich..Redaktor napisal ze bardzo wielu ludzi ogladajacych
        lige hiszpanska wylacza swoje telewizory w przerwie meczu! Cos w tym
        jest!Dwa wielkie kluby Real i Barcelona tak dominuja ze cala ta liga
        czeka tylko na dwa mecze w sezonie te miedzy Barcelona i Realem bo
        inaczej jest tych 100 nudnych podan i na koncu tak i tak wygrane tak
        Barcelony jak i Realu..Podziwac mozna za to co od lat robi Barcelona
        a takze w pewnym odstepie Real..Mianowicie ze utrzymuja pilke
        skracajac pole gry az czasem do 20 m..Swiadczy to o wyjatkowej
        klasie pilkarzy w tych klubach.Dzisiaj to juz kazdy potrafi grac
        pressingiem wiec to sztuka nie mala!Ale nie jestem pewny ze dodaje
        atrakcyjnosci ligi..Tutaj w mediach zrobili klasyfikacje lig i LA
        liga znalazla sie dopiero na 4 miejscu za PL , Serie A, Bundesliga!
      • Gość: tony denim Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: 193.108.194.* 28.09.09, 11:57
        Przyjdzie spadek formy i Arsenal ich rozklepie w LM... i wszystko
        pryśnie
      • Gość: ksjankowski Nie dalem rady doczytac do konca tych Stecowych IP: *.bb.sky.com 28.09.09, 11:59
        wywodow stad pytanie:dochodzi w majtki na koncu czy nie ?
      • Gość: jerzy Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.red.uv.es 28.09.09, 12:08
        Jestem fanem tekstów Steca, ale jak na teksty w całkiem poważnej
        gazecie to jest coraz gorzej. Potoczny język, kiepska konstrukcja,
        brak jakiejś roboty dziennikarskiej, zaskakujących faktów; wiedzy,
        której czytelnik nie posiada. To równie dobrze mogą być przemyślenia
        kumpla przy piwie, a chyba nie o to chodzi
      • Gość: eljas Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.rev.numericable.fr 28.09.09, 12:15
        GRATULACJE
        Dzięki za wspaniały artykuł! Dawno na taki czekałem, szczególnie, że jestem
        ogromnym fanem katalońskiego klubu :)
        Pozdrawiam
      • Gość: Generał FRANCO Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 13:11
        Jakie to piękne ,jakie to piękne,108 podań ,338 dotknięć piłki ,748
        muśnięć - a kogo to nie zachwyca ten cham i prostak . Przypomina mi
        to zachwyty fanów rocka progresywnego że Deep Purple w latach 70-
        tych grali " Child in Time" przez 40 minut a Yes koncertowali przez
        4 godziny a koncert składał się z sześciu utworów.Aaah jakie to było
        głebokie i wzniosłe zarazem. I tak by sobie grali i grali gdyby się
        w końcu nie pojawili Sex Pistols. Mam nadzieje że pojawią się
        również ich futbolowi odpowiednicy bo tych katalońskich nudziarzy
        już się nie da oglądać bez red bulla . To nie jest żaden futbol
        przyszłości ! Cracovia tak grała już przed wojną .
      • Gość: barcamania I jak tu nie kochac Barcelony? IP: 80.50.128.* 28.09.09, 14:06
        Oglądam ich mecze z wielką przyjemnością, jak sztukę, a nawet wtedy
        gdy mnie "znudzą" ;) marzę o tym aby chociaż raz tak pięknie
        znudziła mnie nasza kadra...
        Barcelona to ZJAWISKO, a te trzy "Maluchy" czyli Xavi, Iniesta i
        Messi to absolutny cud.Obrońcy - Puyol i Pique są strzelcami bramek -
        głowka Puyola w meczu z Realem (02.05.2009r) to poezja, a bramka
        Pique w tym meczu to kropka nad "I" a raczej gwóźdź (piękny!!!) do
        trumny Realu.
        I tak trzymać Panowie.
      • Gość: KOZAzNOSA Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.chello.pl 28.09.09, 15:28
        To jest po prostu nowa jakość, od około 10 lat żadna drużyna nie
        wniosla tyle nowego do pilki nożnej. A największa zasluga Barcy to
        pokazanie światu że fizolski, biegany futbol rodem z wysp może
        zostać pokonany przez kilku chuchraków. Nie umniejszam tym
        brytyjskim drużynom, mnie zwyczajnie podoba się pilka a'la Barca.
      • Gość: soclean Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.icpnet.pl 28.09.09, 15:41
        do fanów Chelsea:
        19 mistrzów kraju
        3 mistrzostwa Europy
        3 Puchary UEFA
        4 Puchary Zdobywcow Pucharow
        3 SuperPuchary Europy
        25 Pucharów Hiszpanii TO SIĘ NAZYWA HISTORIA.

        Co do stylu gry, jest on oryginalny a dla niektórych nudny, nie dla tego, że
        Barca nic więcej nie może zaoferować tylko inne drużyny nie potrafią się jej
        przeciwstawić, przecież to FC Barcelona gra tym samym stylem od kilku
        (kilkunastu) lat...a inne drużyny starają się do nich dopasować, spójrzmy też
        na ostatni finał LM, czy Barca zmieniła ustawienie? Taktykę? Zagrała tak jak
        grała cały sezon ale to wlasnie Man UNited najwyżej postawili poprzeczkę.
        • Gość: deco Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.chello.pl 28.09.09, 20:46
          A Real 9 Pucharów Europy i 31 mistrzów kraju. Barcelona ma jeszcze lata świetlne
          do Królewskich
      • Gość: martinez Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: 212.160.215.* 28.09.09, 18:29
        Podobną akcje chciałem umieścić na youtube. Finał LM w Rzymie, około 70-80
        minuta (dokładnie nie pamiętam), po faulu na Messi'm w środku pola.
        Obejrzyjcie tą akcje od faulu, do sytuacji Puyola, nie wziął w niej udziału
        tylko Pique.
      • bulgarvulgar Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony 28.09.09, 18:33
        Kiedy jakaś drużyna gra fantastycznie, przyjmujemy obowiązkowy grymas
        zachwytu, a zarazem przeczuwamy jej nieuchronny kryzys, tego kryzysu
        wypatrujemy, wątpimy, czy wygra ćwierćfinał lub półfinał Ligi Mistrzów, a
        przecież porażka w ćwierćfinale lub półfinale unieważniłaby wszystkie
        uprzednie dokonania, byłaby klęską na granicy kataklizmu. Zjawisko dotyka i
        Barcelony - beznamiętnie odfajkowujemy jej kolejne zwycięstwa, czekając na dwa
        lub trzy szlagiery, które mają przesądzić o ocenie za cały sezon.


        Ten akapit dokładnie oddaje polską mentalność. Doszukiwanie się zawsze
        drugiego dna, natomiast prawie wszystkie wpisy krytykujące autora i
        oskazrżające jego poprawność językową czy dziennikarską są pozbawione
        jakichkolwiek racjonalnych argumentów. Śmierdzi na kilometr kolejnymi
        obrzydliwymi polskimi wynaturzeniami: ktoś coś lepiej robi ode mnie, ma
        większą wiedzę merytoryczną, jest wykształcony, mówi o rzeczach oryginalnych,
        unikatowych o których w życiu większość nie słyszała, nie widziała na własne
        oczy wnętrza jakiegokolwiek polskiego Uniwersytetu nawet jako gość, to od razu
        tego kogoś trzeba zmieszać z błotem, nawyzywać od głupców, bo przecież on nie
        może być lepszy ode mnie, po prostu nie może! Więc jedziemy z zazdrością,
        nieczystymi intencjami, modlimy się wręcz żeby mu się nie udało, nie powiodło,
        przecież on musi być tak szary jak ta polska rzeczywistość. Wszyscy którzy
        tutaj się wpisali z ohydną zazdroscią doskonale o tym wiedzą, bo zawsze robią
        to z premedytacją. Proszę nie dziwmy się pózniej że w strukturach polskiej
        piłki nożnej działają tacy ludzie jak w obecnej chwili, a że w kadrze Polski
        grają "bezmyślne beztalencia" Bo ci piłkarze, podobnie jak działacze nie mają
        o większości spraw nie tylko sportowych zielonego pojęcia- identycznie jak co
        najmniej połowa tutaj piszących! Przykre ale niestety prawdziwe, bardzo
        prawdziwe! Dopóki więc nie zmienią się ludzie, ich myślenie, dopóty
        zapomnijcie o jakichkolwiek sukcesach w polskiej piłce. Dam malutką radę dla
        tych wszystkich , których jeszcze stać na myślenie od czasu do czasu.
        Zacznijcie czytać ksiązki,żeby później nie wybuchać złością bo nie wiem o czym
        ten facet do mnie mówi, starajcie się dostrzegać rzeczy piękne, wyjątkowe, dla
        innych niewidoczne, Po prostu nauczcie się wyławiać rzeczy niebanalne a
        pozbądźcie się cech o których wcześniej wspomniałem, mających mało wspólnego z
        człowiekiem godnym naśladownia, z którego mozna czerpać wzorce. Zobaczycie
        pozwoli Wam to lepeij zrozumieć wiele życiowych spraw i da całkiem inny obraz
        sportowego świata. Podkreślam sportowego, nie finansowego jak jest w tej
        chwili. Mam nadzieję, że to jasne jak słońce, bo prościej się już po prostu
        nie da!
        • Gość: dan normalnościfan Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 21:10

          Świetnie napisane, bulgarvulgar! Tylko nie wiem, czy właśnie krytycy Steca i gry
          Barcelony, w ogóle przeczytali cały Twój wpis. Obawiam się, że większość
          stwierdziła, że nie warto tego czytać, bo za długie, a oni i tak wiedzą lepiej.
          Tak samo jak z felietonami Steca. Ci ludzie w ogóle tego nie czytają, bo po
          prostu nie rozumieją znaczenia wielu słów, jakie autor zawiera w tekstach! A
          skoro nie rozumieją, to wiadomo, że będą to krytykować! Z takimi ludźmi nie da
          się rozmawiać i wg mnie, nie ma już dla nich ratunku. Ja nauczyłem się ignorować
          takich oszołomów, bo szkoda mi sił i czasu na coś, co nigdy nie będzie dyskusją.
          • iontichy Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony 29.09.09, 13:45
            Przyłączam się do pochwał red. Steca. Bardzo dobre pióro, precyzyjne wyrażanie
            myśli, czytam zawsze z największą przyjemnością. Czytam także w miarę regularnie
            "Przegląd Sportowy" i na tym tle widać szczególnie różnicę klas. Choć być może,
            że dziennikarze "PS" celowo dostosowują styl do poziomu większości czytelników
            :-). Choć i tam jest niespodziewana perełka - pan Tuzimek (niepodziewana, gdyż
            wcześniej widząc go i słysząc jego wypowiedzi w TV nie podejrzewałem go o
            większe oczytanie i wrażliwość - ale niektórzy tak mają, że mówią "na żywca"
            gorzej a dopiero jak zbiorą myśli na papier, to widać, że są "pełniejsi").
            Pozdrawiam
            • Gość: gość Re: Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 21:39
              Ja PS przeglądam z rzadka, ale mogę porównać klasę Steca do jego kolegów z
              redakcji Gazety, którą czytuję, zupełnie nie wiem dlaczego, chyba po to, żeby
              się pośmiać. Poziom dziennikarzy sportowych GW, z Polem i Szadkowskim na czele,
              jest żałosny. Jedyny Stec prezentuje wysoki poziom. Przez jego artykuły i
              blogowe wpisy po prostu się płynie. Lekko, łatwo i przyjemnie.
      • Gość: MadridistaAtHeart Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: *.umwp-podlasie.pl 02.10.09, 08:27
        Z akcji nic nie wynikło ale każdy się zachwyca. Niestety ale gra
        Barcelony to bardzo często przerost formy nad treścią. Najwięksi
        fanatycy nazywają to sztuką a piłkarzy artystami. A tak naprawdę w
        piłce można tworzyć piękne akcje a mecz przegrać. Samo posiadanie
        piłki przez 70% czasu gry nic nie daje samo w sobie. Prawda jest
        taka, że grać ładnie to sztuka, dawać spektakl nie jest łatwo ale
        tego chcą kibice ale nie można zapominać, że trzeba wbić w końcu tą
        piłkę do bramki. Barcelona często zapomina. Z takimi średniakami
        mogą się tak bawić. Ale już ostatni półfinał z Chelsea pokazał jak
        łatwo dobry zespół może pozbawić Barcelonę jej zalet i wtedy
        zaczynają się schody. W tym sezonie w LM pokazał to już Inter. Mecz
        był kiepski a z klepania piłką nic nie wynikło. Czasami artysta musi
        zakasać rękawy i popracować jak rzemieślnik. Taka prawda.
      • Gość: Koper Rafał Stec: 108 dotknięć Barcelony IP: 94.254.233.* 04.10.09, 11:05
        Tekst w świetny sposób krytykuje istotę rozkapryszonego, wygodnego i
        konsumpcyjnego społeczeństwa. Dziś nie zauważa się już niestety 18 punktów
        Barcelony w 6 meczach... A Real tak rozdmuchał oczekiwania, że tłumaczyć się
        musi... ze zwycięstw. Nawet gdyby obie ekipy zdobyły po komplecie punktów w 37
        meczach, a o zwycięstwie miał zadecydować jeden mecz między nimi, znajdą się
        niezadowoleni. Gdyby polski futbol był choćby w procencie tak rozwinięty jak
        umiejętności pisarskie redaktora Steca... :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka