Gość: . IP: *.dyn.optonline.net 07.06.04, 02:56 img23.imageshack.us/img23/350/euro_vs_america.jpg Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mon7 Re: EUROPA vs AMERYKA 16.08.04, 10:49 nic doadac ,nic ujac. Modle sie tylko by usunac z naszych szkol maszyny dystrybuujace cole, fanty, slodkie batony i chipsy itp. koszmary.A wprowadzic soki, owoce i jogurty. Nasze dzieci i bezmyslni rodzice serwuja slodzone i tluste potrawy na potege, wszystko co najglupsze malpujemy od tych"grubasow", fuj!!!!Tam naprawde jest masa takich tlusciochow, a zgrabnych i wysportowanych mozna policzyc na palcach. Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: EUROPA vs AMERYKA 16.08.04, 10:52 mon7 napisała: > nic doadac ,nic ujac. Modle sie tylko by usunac z naszych szkol maszyny > dystrybuujace cole, fanty, slodkie batony i chipsy itp. koszmary.A wprowadzic > soki, owoce i jogurty. Nasze dzieci i bezmyslni rodzice serwuja slodzone i > tluste potrawy na potege, wszystko co najglupsze malpujemy od tych"grubasow", A najsmiesniejsze jest to, ze wszystkie 'zdrowe' produkty dla dzieci (jogurty, soki marchwiane) sa potwornie, koszmarnie slodkie!. Przeciez cukier uzaleznia. z. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krasnowo Re: EUROPA vs AMERYKA IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 12:10 uzależnia też, ale przede wszystkim cukier połączony z nabiałem odwapnia - czyli efekt dokładnie odwrotny od zamierzonego a do tego słodkie produkty mleczne są bardziej alergenne od naturalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
mon7 Re: EUROPA vs AMERYKA 16.08.04, 11:01 No wiec pozostanmy przy colach i innych wynalazkach,skoro masz takie podejscie do sprawy. Zwroc uwage na sklad coli , fanty czy innych. To jest istne labo chemiczne. A tak naprawde, to w USA wszystkie produkty do picia slodzi sie bardzo tanim slodem otrzymywanym z kukurydzy. Jest ona tam bardzo szeroko uprawiana i z niej otrzymuje sie w/w. Nim slodzi sie doslownie wszystko. W naszych sklepach roi sie od jogurtow bez cukru i tluszczu i sa znakomite, sokow naturalnych i pasteryzowanych(bez cuktu) tez duzo. Trzeba tylko chciec, a zreszta co mnie obchodzi wyglad innych. Dbam o siebie i rodzine, a prezentujemy sie calkiem, calkiem zgrabnie i zdrowo.milej konsumpcji Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: EUROPA vs AMERYKA 16.08.04, 11:35 Niestety obrazek ten i co do Europy staje się co raz mniej prawdziwy. Niedawno czytałam artykuł o zastraszających statystykach dotyczących otyłości wśród młodych Francuzów. Rząd francuski już zastanawia się, co robić, żeby ten odsetek dorastających grubasów nie rósł, bo choroby związane z otyłością mogą być w przyszłości zabójcze dla budżetu państwa. Wszystkie kraje, w których tradycyjne gotowanie jest wypierane przez półprodukty, gotowe obiady do odgrzania w mikrofali, wysokoprzetworzone paskudztwa, gazowane napoje, itd, obserwują to samo - tłuszczyku na obywatelach przybywa i przybywa. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.tu-i-tam Re: EUROPA vs AMERYKA 16.08.04, 12:52 Nareszcie rzad francuski zaczal sie tym zajmowac. Nie ma sie czym cieszyc ze w Europe lepiej - w dokumentach do debaty rzadowej bylo podane ze jesli nic sie nie zrobi Francuzi beda "na rowni otyloscia" z Amerykanami w 2020 roku, a budzet ubezpieczen zdrowotnych peknie, czyli system dla 58 milionow moze sie zachwiac problemamy otylosci. Dystrybutory roznych slodkich okropnosci maja byc zakazane w szkolach od 1-go stycznia 2005. Jedna dobra nadzieja, ze jesli to przejdzie we Francji, to pozniej sie potoczy po calej Europie. Moje wrazenie jest ze absolutnie wszedzie Europejczycy maja dosc paskudztwa, cukrow i gazowanych napoji, problem jest ze na tzw. wolnym rynku - open competiton - trzeba miec betonowe argumenty zeby cokolwiek zrobic, i odwage zeby pojsc przeciw pieniadzom koncernow (nota bene: kajow suwerennych jest 190; krajow OECD jest 30, koncerny gazowanych napoji maja wiecej kasy niz niz znakomita ilosc istniejacych krajow ). Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: EUROPA vs AMERYKA 16.08.04, 14:08 Powoli dotyczy to wszystkich: wloskie dzieci / te od diety srodziemnomorskiej i "merendin" w tornistarch / sa na pierwszym miejscu w Europie pod wzgledm otylosci: 36%, jesli dobrze pamietam. Nie pocieszjamy sie patrzac na zdjecia zza oceanu, ale spojrzmy na polki supermarketow. Produkty, ktore tam sa, ktos kupuje. I je, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: EUROPA vs AMERYKA 17.08.04, 00:26 Ameryka to niby kraj grubasów, ale większość z nich mówi z akcentem polskim , rosyjskim, włoskim, pororikańskim... Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: EUROPA vs AMERYKA 17.08.04, 09:53 W NYC pewnie tak. Na prowincji już raczej z rdzennie amerykańskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oczytana? Re: EUROPA vs AMERYKA IP: 213.17.230.* 17.08.04, 10:11 Czytałam wielokrotnie, że na wszelkich spotkaniach wyższych sfer politycznych, biznesowych i kulturalnych USA wszyscy są przeraźliwie chudzi i nie ma mowy, żeby było inaczej. Ja tam nie bywam, ale taki jest podobny brutalny standard. Jedzą do oporu "biedni:. Odpowiedz Link Zgłoś
lahliq Re: EUROPA vs AMERYKA 17.08.04, 10:25 Właśnie wróciłam z wakacji nad polskim morzem. Rzeczą, która bardzo zwróciła naszą uwagę była duża ilość otyłych dzieci. Może na plaży bardziej rzucało się to w oczy, nie wiem. Kilkuletnie dziewczynki z cellulitem? Tak samo chłopcy. Mnóstwo nastolatek z wałkami tłuszczu wychodzącymi znad biodrówek. Cieszy mnie zmiana nastawienia, że nie tylko chude jest ładne, ale co innego mieć zdrową, silną i nieco większą sylwetkę a co innego wylewający się tłuszczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: EUROPA vs AMERYKA IP: *.tele2.pl 17.08.04, 10:32 Hmm obrazek troche naciagany bo otylosc w Europie jest i to duza, wystarczy popatrzec na niemieckich sasiadow gdzie wielu ludzi toczy sie po ulicach, badz tez grube Wloszki (moj ostatni wyjazd na wczasy a tam same wloskie balerony i to mlode po 20-25 lat), w UK tez na szczuplego mozna trafic chyba jedynie hindusa a nie oryginalnego brytyjczyka. Jestesmy zalewani po prostu obrzydliwym chemicznie nafaszerowanym jedzeniem. No jak slysze ze wolowine w Anglii gotuje sie pol dnia, a chleb u nich to jest wata a nie chleb i ulubione zarelko ocieka tluszczem to my juz jako pelnoprawni Europejczycy ;-) mozemy sie tez za glowe lapac. Ja sie boje szczerze mowiac tej Europy. Spojrzcie wstesz. Mielismy pyszne mieso, pyszne wedliny i sery, a teraz? Ser zolty hmmm papierowy mi sie wydaje, o wedlinach to juz szkoda sie rozwodzic, no i mieso tez jest nie takie aromatyczne jak kiedys. Czym to jest spowodowane? Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: EUROPA vs AMERYKA 17.08.04, 10:39 Co do Wloszek, szczegolnie mlodych nie zgodzilabym sie. Tu, gdzie mieszkam wszystkie sa szczuple i osobe mloda z nadwaga widze kilka razy w roku / na szczescie Wloszki sa niskie, wiec ja moim srednim wzrostem moge sobie podreperowac samopoczucie /. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozśmieszona Re: EUROPA vs AMERYKA IP: 213.17.230.* 17.08.04, 10:44 Czym to jest spowodowane? Droga moniu, chyba tylko starzeniem się komentatora. Kiedyś to dopiero było? Co było? Pyszna zdrowa ociekająca jakąś cieczą wędlina na kartki? Pyszny żółty ser, którego na rynku w ogóle nie było? Chyba, że masz osiemdziesiąt lat i piszesz, co jadłaś przed wojną japońską:))) W takiej sytuacji cofam co napisałam. Starości należy się szacunek........ Jakość żywności w hipermarketach nie jest oczywiście wymarzona. Stąd na zachodzie wiele sklepów z żywnością ekstra, tylko za ceny nie mające wiele wspólnego z cenami z hipermarketów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: EUROPA vs AMERYKA IP: *.tele2.pl 17.08.04, 12:15 do Linn_Linn : Droga Linn niestety nie bylam we Wloszech jeszcze ale Wlosi przebywajacy z nami w tym samym hotelu a bylo to liczna grupa mlodych osob prezentowali soba (bo mezczyzni takze) bardzo obfite ksztalty do tego mocno nieapetyczne, tzn. jedna Pani poruszala sie wylacznie topless i w stringach po plazy. Nie nawiazalam z nimi blizszej znajomosci jak tylko przy stolach szwedzkich gdzie wdalam sie w krotka pogawedke wiec nie wiem z jakigo miasta byli. Mozliwe ze typowa Wloszka jest szczupla, podobnie jak typowa Polka ;-) Do rozsmieszonej: Hmm a 10 lat temu mieso tez bylo na kartki? No i pewnie wtedy zjadlas tez swoj pierwszy ser topiony;-)) Ja nie udezam w ere PRLU bo pamietam kolejki po mieso i ser pomaranczowy z darow, ale nawet wtedy jak babcia robila kotlety mielone to smakowaly wybornie i wyobraz sobie czuc bylo w nich mieso. Teraz przyrzadza te kotlety tak samo ale hmmm szkoda gadac, mozna sobie tylko powspominac te pachnace. No i chyba nie dasz glowy ze produkty obecnie dostepne na rynku przewyzszaja jakoscia te ktore byly wlasnie 10 lat temu na rynku. Bo pomimo ich ogromu to maslo prawdziwe jest trudno dostepne i podobnie rzecz sie ma do maki. Aha komentator urodzil sie 27 lat temu ;-))zeby nie bylo watpliwosci co do moich "przedwojennych" upodoban;))) No i wiesz co? Ja nie chce sklepow z zywnoscia extra, ja nie chce jezdzic do Konstancina bo dobra wedline, chce ja ze sklepu miesnego obok mojego mieszkania i o to mi chodzi. Chce jesc spokojnie i nie zastanawaiac sie ze po spozyciu bulki grahamki bedzie mnie bolal brzuch, a bulka ta kruszy sie niemilosiernie. Wiesz, ze nawet grahamki sa inne;-)) Moja wypowiedz miala na celu zrzucenie tez czesciowo winy na producentow zywnosci, bo dojdzie do tego ze powyprowadzamy sie na wsie zeby zdrowo podjesc i bedziemy sobie sami robic chlebek (co niektorzy forumowicze juz praktykuja)i bedziemy sie dzielic przepisami na produkcje kielbas i kaszanek bo te domowe lepsze a przede wszystkim tansze i zdrowsze sa. Producenci zywnosci, ktora nas zalewa sa tez odpowiedzialni za otylosc wlasnie przez te wszystkie konserwanty i chemie cudotworcza. Uwazam, ze jakosc wielu produktow zeszla na psy i rownie podle jak w USA smakuje, a tam jedzenie jest obrzydliwie sztuczne i bez smaku wiec nie dziwi mnie zazeranie sie hamburgerami light, coca cola light i wszystkim light ;-)) bo moze akurat te produkty posiadaja jakas namiastke smaku i zapachu. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: EUROPA vs AMERYKA 17.08.04, 13:51 Wlochow jest prawie 60 milionow, wiec jedna grupa, nawet najbardziej otyla, o niczym nie swadczy. Na szczescie Polska bedzie juz na stale goscic w statystykach europejskich, wiec bedzie nam latwiej o porownania. Co do jakosci i walorow produktow spozywczych, masz duzo racji, ale nie nalezy zapominac, ze spora czesc klientow w ogole nie czyta etykiet / druk za maly /, kupuje rozne gorace kubki i sosami z torebek, parowki o cenie mozliwie bliskiej zera / zapominajac, ze lepiej wydac na piekarza niz na lekarza / itp. Pozytywne jest to, ze coraz wiecej osob zastanawia sie nad tym co je i jakiej to jest jakosci. Co do produktow light, nie nalezy sie oszukiwac: sa drozsze z uwagi na bardziej skomplikowana technologie spozywa sie ich wiecej / przeciez sa light / smak jest o wiele gorszy od normalnej wersji itp. Odpowiedz Link Zgłoś