Dodaj do ulubionych

kupiłam! ;)

11.11.05, 21:11
Witamsmile
Pojechaliśmy na prazentację, bo nie chcieliśmy zrobic przykrości
przyjaciołom. Jechałam z nastawieniem, że oczywiście nie kupię, bo kucharka
ze mnie żadna, i tak prawie nic nie gotuję, to zupełnie nie dla mnie. Kuchnia
to nie mój żywioł, itp. Poza tym co to niby za machina za 4000zł!!?? chyba
trzeba byc mocno nienormalnym, żeby wydac tyle kasy na garnek!?
I tak sobie myslałam, dopóki tego nie zobaczyłam. Prezentacja przeprowadzona
doskonale, mam na myśli i efekt i wszelkie sztuczki marketingowe. Dwie
godziny i byłam oczarowana.
Kupiliśmy z mężem to cudo na raty, no trudno - raz się żyje.
Przyjechałam do domu, umyłam cudo, wzięłam się do roboty. W kilka minut
zrobiłam tzw. Metkę Pana Michała. (chciałam zacząć od czegoś prostego). Nie
dość, że pyszne, to jeszcze migusiem.
Jak pomyślę ile to kasy to mi się włos na głowie jeży. Ale z drugiej strony,
może w końcu zacznę robic normalne obiady, jak na żonę przystało wink
Pozdrawiam serdecznie!
Obserwuj wątek
    • atunia Re: kupiłam! ;) 11.11.05, 22:40
      Gratulacje więc smile

      Ja zaczęłam za to przez Thermomixa piec jak głupia, ale też i to spojrzenie
      Doświadczonych Kobiet - placek drożdżowy? sama robiłaś? To trudna rzecz, nie
      zawsze ciasta drożdżowe się udają...
      A ja na razie widzę, że z Thermomixem rzadko się nie udają smile (zawiodły mnie
      tylko drożdżówki z marchewką i serem, a takie rogaliki z różą czy placek z
      kruszonką, to poezja smile)
      Czy możesz skrobnąć parę słów o tej metce? Bo w naszym dziale uwag do przepisów
      jest niewypełniona smile Wszystko robiłaś zgodnie z przepisem z żółtej książki?
      Życzę smacznych potraw i dobrych wypieków smile (zajrzyj do uwag Patki, bo jednak w
      przepisach są błędy, a lepiej się uczyć na cudzych)


      Atunia

      --
      Forum Thermomix
    • basia_11 Re: kupiłam! ;) 15.11.05, 08:12
      Witajsmile

      Widzę, że nie ja jedna szłam na prezentację z przekonaniem, że tylko popatrzę,
      bo trzeba mieć coś z głową, żeby kupic urządzenie kuchenne za 4 tysiącewinkNa
      nic okazało się moje "żelazne przekonanie", zobaczyłam, zachorowałam i po 2 czy
      3 dniach miałam TM w domu. To już piąty miesiąc jak thermomix jest w mojej
      kuchni i gdyby teraz ktoś mi go odebrał byłoby mi trudno wrócić do
      wcześniejszego gotowania.
      Gratuluję zakupu i życzę wielu kuchennych radości z TM.

      pozdrawiam serdecznie
      Basia
      • ppumpkin Re: kupiłam! ;) 15.11.05, 16:59
        Witam, ja również poszłam na prezentację z przekonaniem, że nie jestem
        zainteresowana, po prezentacji zachorowałam na Thermomix. Należę jednak do osób,
        które muszą decyzję dwa razy przemyśleć, więc pożyczyłam Thermomix od koleżanki,
        żeby wypróbować. Oczywiście jestem zadowolona, ale mam problem z zupami na
        których mi szczególnie zależy. Moja mała córeczka nie chce ich jeść (wg mnie
        mają inny posmak, lekko kwaśny) co robię źle??? Jutro idę na kolejną prezentację
        na której muszę podjąć decyzję, będę wdzięczna za wskazówki
        • alicja_sok Re: kupiłam! ;) 13.03.06, 21:02
          Wiesz, ja do zup nie dodaję żadnych kostek rosołowych, do niektórych dodaję
          pokrojona w maluśką kosteczkę pierś z kurczaka, a niektóre gotuję na wywarze,
          częst gotuję zupy w sposób niemal tradycyjny jedynie siekając warzywka w TM.
          A poza tym mój mąż proponuje zaspawać piekarnik.... hihi, pozdrawiam Alicja
    • niuniek16 Re: kupiłam! ;) 08.03.06, 07:44
      czytam Twoja wypowiedź i wygląda tak jakbym to ja napisała ( tzn. byłam tak
      samo nastawiona i miałam takie samo zdanie ). Za dwa tygodnie prezentacja u
      mnie w domu no i chyba sie zdecyduję.
      • vena1980 Re: kupiłam! ;) 08.03.06, 15:49
        Hehe, znam to skądś... Moja mama była prezenterkę i czasami jechała na prezentację z nastawieniem, że nic nie sprzedawink))).
        Też mam TM21 i bez niego nie wyobrażam sobie kuchni, a jestem młodą mężatką.
    • elwiravip Re: kupiłam! ;) 23.03.06, 12:23
      Ja zastanawiałam się rok t.j. od czasu jak zakupiła maszynę bratowa - wcześniej
      jacyś znajomi ale co tam. Jestem bardzo zadowolona z maszyny i z książek
      których zakupiłam prawie wszystkie. Ciągle myślę co by zrobić w niej. W domu
      jemy rzeczy jakich przedtem nigdy bym nie zrobiła i to jest ta wolność!!!!!!!!
      Przedtem, tak: tego nie mogę bo nie mam tego, tego mi się nie chce bo się kllei
      a tego nie bi nie mam dobrego przepisu, ludzie a tu jest wszystko!!!!!
      Więc chyba pierwsza w kraju zakupiłam TM 31 i naprawdę polecam wszystkim.
      Niemniej jednak trzeba maszynę poznać , nauczyć się aby nie rozdrobnić za bardzo
      Pozdrowienia
      • basia_11 Re: kupiłam! ;) 24.03.06, 07:44
        elwiravip napisała:

        > Ja zastanawiałam się rok t.j. od czasu jak zakupiła maszynę bratowa - wcześniej
        >
        > jacyś znajomi ale co tam. Jestem bardzo zadowolona z maszyny i z książek
        > których zakupiłam prawie wszystkie. Ciągle myślę co by zrobić w niej. W domu
        > jemy rzeczy jakich przedtem nigdy bym nie zrobiła i to jest ta wolność!!!!!!!!
        > Przedtem, tak: tego nie mogę bo nie mam tego, tego mi się nie chce bo się kllei
        >
        > a tego nie bi nie mam dobrego przepisu, ludzie a tu jest wszystko!!!!!


        Witajsmile


        Mojej maszynie w czerwcu stuknie rok w mojej kuchni, chyba trzeba będzie jakąś
        imprezę zorganizować na tę okolicznośćsmile
        Też już nie wyobrażam sobie kuchni bez thermomixa.
        Czy możesz podac jakieś przykłady dań, których kiedyś z podanych wyżej przyczyn
        nie robiłaś a teraz tak?
        Może w ogóle mały ranking dań, których wcześniej nie robiliśmy bo wydawały się
        takie trudne/kłopotliwe a teraz bez problemu są robione?

        Dla mnie takim daniem są zupy-kremy i różne sosy. Oczywiście, wcześniej też były
        do zrobienia, ale właściwie wcale nie robiłam zup kremów, bo tym sprzętem jakim
        dysponowałam to wychodziły zupy kaszki a nie kremy, podobnie było z sosami, któe
        miały być gładkie.
        Teraz też bardzo często robię ciasto drożdżowe z kruszonką, ot, choćby po pracy,
        na kolację, zamiast bułeksmile Kiedyś za takie ciasto brałam się tylko w weekend i
        to mało kiedy, bo to miętoszenie ciasta mnie skutecznie zniechęcało.

        A jak to u Was wygląda?

        pozdrawiam serdecznie
        Basia
        • graja7 Re: kupiłam! ;) 24.03.06, 13:38
          Mam TM od lat siedmiu. Gdybym miałą wymieniać wszystko, czego przedtem nie
          robiłam, moja lista nie miałąby końca. Wystarczy wspomnieć, że
          NIGDY przedtem nie upiekłam zadnego chleba,
          NIGDY przedtem nie zrobiłąm surówki z surowej kapusty, kalafiora, selera ani
          kaalarepy,
          NIGDY nie zrobiłam adwokata.
          NIgdy nie ugotowałam zupy z zielonego ogórka
          NIgdy nie gotowałam warzyw na parze.

          Jestem przekonana, że pod tą listą podpisałybyście się wszystkie, i uważam, że
          jesli ktoś ma możliwości finansowe i rezygnuje z zakupu TM na rzecz innych
          mikserów i robotów, popełnia jeden z największych błędów w życiu.
    • rosiczka74 Re: kupiłam! ;) 01.08.06, 15:54
      Moja przygoda z Thermomixem rozpoczęła się 2 miesiące temu. Wszyscy pukali mi
      do głowy, mówiąc : za taką kasę !? Ale ja uparcie zaczęłam wertowć książkę z
      przepisami. To niesamowite ale teraz nie wyobrażam sobie mojej kuchni bez niego.
      Pozdrawiam wszystkich początkujących, nie będziecie żałować zakupu.
    • mamamiko Re: kupiłam! ;) 20.09.06, 21:10
      Cześć
      Przeżyliśmy z mężem dokładnie to samo. smile Pojechaliśmy na prezentację namawiani
      przez rodzinkę. Nie bardzo nam się chciało, nie mieliśmy co zrobić z dziećmi
      itd. Ale w końcu dotarliśmy. Prezentacja prezentacją (sprzęt już poznaliśmy
      wcześniej u ww rodzinki), ale po prezentacji to nas opętało. Od słowa do słowa i
      niedość że kupiliśmy to cudo to jeszcze wkręciłam się do sprzedaży bezpośredniej
      owego sprzętu. Cena mnie tak przerażała, że jeszcze na drugi dzień miałam ból
      głowy. Usiadłam przed tym "obcym" i stwierdziłam, że ma pojemnik i noże, jak
      sprzęt, który już posiadam, tyle że jest z 15 razy droższy. Złapałam doła, chyba
      nam odbiło. Ale ochłonęłam i stwierdziłam, że musimy szybko potrenować wszelkie
      potrawy, żeby dotarło do mnie ile rzeczy jesteśmy w stanie zrobić i to tak
      szybko. Mamy sprzęciora zaledwie tydzień a już oprócz zupek, drugiego dania
      zrobiliśmy całe mnóstwo przetworów ze śliwek, malin, czarnej porzeczki (przez 8
      lat małżeństwa tyle nie zrobiliśmy). Ciasto drożdżowe 3 razy u nas gościło, o
      chlebie pełnoziarnistym nie wspomnę. Deserki, musy, kawa mrożona i soki to od
      tygodnia codzienna uczta. A ja zdeklarowana przeciwniczka gotowania idę na
      szkolenie i będę uczyć innych jak szybko i smacznie przygotować posiłek i
      zachęcać ich do zakupu tego magicznego urządzenia.
      Pozdrawiam, przyjemnego gotowania!
      P/s Ajerkoniak, szczególnie jeszcze ciepły jest boski.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka