Te paskudne parowki

16.01.07, 15:12
Oczywiscie nikt ich nie je, bo swinstwo i smietnik, ale na wszelki wypadek zapodaje genialny przepis. Najlepsze wychodza, kiedy sie doda dojrzalych na sloncu, np. sierpniowych pomidorow. Ale zima od biedy moga byc i takie z puszki :)

Parowki (np. Berlinki) wsadzic donaczynia wysmarowanego maslem, posypac tymiankiem, oblozyc plastrami pomidorow i wlozyc do piekarnika. Jak juz prawie gotowe, polac sosem i jeszcze zapiec.
Sos: posiekana dymke wymieszac ze smietana, jajkiem, sola, pieprzem, odrobinka imbiru i mala iloscia bulki tartej.

Pyszota, a autorem przepisu jest Vlad Tapes, krakowianin, znakomity smakosz, ktory prowadzil super bloga, ale juz tego, niestety, nie robi :((((
    • hossa76 Re: Te paskudne parowki 16.01.07, 15:37
      Dobrze, że zapodałaś - niestety uwielbiam te "paskudne" parówki pod każdą
      postacią;-DDD
    • psychogirl Re: Te paskudne parowki 16.01.07, 18:32
      mazia napisała:

      > Parowki (....) posypac tymiankiem,

      Ale chyba nie tym z Twojej sygnaturki, co? ;o)
    • pandora_ Re: Te paskudne parowki 16.01.07, 19:23
      Moja ciotka robi na każda zakrapianą impreze "po cygańsku" - zapieka w naczyniu
      żaroodpornym warstwami: boczek, pomidory, parówki na pół, grubo żółtego sera, po
      podpieczeniu polewa rozbełtanym jajkiem i posypuje ziołami (co ma pod ręką) i
      ostrą papryką i chwilę podpieka. Super pod wódeczkę :D Ja nie mam na razie
      piekarnika, więc nie robię, poza tym za dużo kalorii, a mam w domu człowieka
      który powinien trzymać rezim dietetyczny :D
      • doral2 Re: Te paskudne parowki 16.01.07, 19:50
        parówki naciąć wzdłuż, włożyć w te nacięcie kawałek sera żółtego, owinąć
        plastrem boczku, spiąć wykałaczką, smażyć na tłuszczu, do zrumienienia boczku...
    • hossa76 Parówki po parysku 16.01.07, 22:43
      - tak się to u mnie w domu nazywa;-D Parówki przeciąć wzdłuż na pół - obtoczyć
      w jajku i bułce tartej np. z papryką i na patelnię. Do tego fryty. Pychota;-D
    • pandora_ Pigs in blankets 19.01.07, 14:41
      Byłabym zapomniała! Ulubiona moja przekąska: bierzemy ciasto francuskie,
      rozwałkowujemy, kroimy na kwadraty, Po przekątnej kładziemy małą koktailową
      parówkę albo pół zwykłej, ser żółty, doprawiamy według uznania i zapiekamy na
      chrupko w piekarniku! Świnie w kocykach rule!
Pełna wersja