Dodaj do ulubionych

z ROSJI co przywozimy ?

04.09.07, 14:07
nie znalazłam takiego wątku a mój mąż w niedziele wylatuje do Rosji
służbowo. Co warto przywieźć? to powiem by mi kupił :)
Obserwuj wątek
    • babe007 Re: z ROSJI co przywozimy ? 04.09.07, 15:05
      Taki fajny wędzony ser pleciony w warkocze. Nie mam pojęcia jak to
      sie nazywa (koleżanka przywoziła z Rosji), ale wygląda dosyć
      charakterystycznie, więc chyba nie będzie trudno zidentyfikować na
      straganie :-). Bardzo pyszny,dosyć słony, rozdziela się na "włosy".
      Idealny na przegryzkę do piwa!
      • pinkink3 Re: z ROSJI co przywozimy ? 04.09.07, 16:08
        To jest ormianski (z Armenii) string cheese. Nie wiem, jak sie nazywa po
        rosyjsku, ale wyglada tak:
        tiny.pl/5vw5
        • babe007 Re: z ROSJI co przywozimy ? 04.09.07, 16:58
          No nie wiem.... Tamten ma kolor naszego oscypka (jasno-brązowy). Ale
          idea podobna!
          • ewajer Re: z ROSJI co przywozimy ? 04.09.07, 17:11
            kolor zależy od tego czy te warkocze są wędzone czy nie. Kupowałam taki na
            Słowacji.
        • qubraq pleciony ser 04.09.07, 17:32
          U nas pod Wilanowem czasem mozna kupic w sklepie osiedlowym tyle ze
          ten jasny - wlasnie jako przegyzka do piwa!
          • pinkink2 Re: pleciony ser 04.09.07, 18:54
            Oczywiscie, kolor jest zalezny od tego, czy byl wedzony, czy nie. Ja
            wole ten bialy, niewedzony. Ma specyficzny, 'gumowaty' charakter i
            czesto bywa z czarnuszka. Wtedy to dopiero pycha!


            A z rzeczy ciekawych do przywiezienia z Rosji, przynajmniej kiedys
            to byla wspaniala musztarda. Teraz pewnie milion innych rzeczy.))
            • dorota20w Re: pleciony ser 04.09.07, 21:25
              mmm musztarda to fajny pomysł :)

              ja się zastanawiałam nad Kawiorem (tyko nie wiem czy nie będzie za
              drogi), herbatą, chałwą (kiedyś mieli świetną)
              proszę o następne pomysły :)
              • Gość: ula Re: pleciony ser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 21:47
                Płyty z muzyką rosyjską i światową. Płyty są dużo tańsze niż u nas.
                Moja znajoma jeździ służbowo. Wozi płyty na kilogramy.
                • Gość: Roy Re: pleciony ser IP: 213.148.3.* 05.09.07, 08:36
                  Wbrew pozorom nie tak wiele.
                  Ser Suluguni (gruzinski)
                  Chleb Borodinski
                  Smietana (ale tylko kupiona na rynku)
                  Twarog
                  Ryby suszone (jesli ktos lubi, smierdza strasznie)
                  Kawior nie sadze, nie na polskie kieszenie, kilogram czerwonej ikry
                  srednio cos ok 200 zlotych, czarnej pewnie 2 tysiace.
                  Musztarda rosyjska bardzo ostra cos jak dijon, mozna sprobowac.
                  Plyty jesli podrobki to tanie, oryginaly drozsze niz w Polsce.
                  Wedliny raczej nie polecam (kielbasy bardzo tluste)

                  Generalnie drogo.
                  Jak mi sie cos przypomni to dopisze.
                  • Gość: Roy Re: pleciony ser IP: 213.148.3.* 05.09.07, 08:44
                    Dalej:

                    Toplione Moloko - mleko lekko skarmelizowane (bardzo ciekawy smak)
                    Riazenka - jogurt/kefir na bazie toplionogo moloka
                    Klukva w sacharze - borowka w cukrze (biale kulki)
                    Owoce kandyzowane - sprzedaja na rynkach przywiezione z srodkowej
                    azji (cytryny, pomarancze, ananasy itp), orzechy, rodzynki.
                    Kiszony czosnek, czeremsza itp
                    • Gość: Roy Re: pleciony ser IP: 213.148.3.* 05.09.07, 08:50
                      Dalej:):
                      Tarchun - napoj zielony (najlepsze z Czernogolowki)
                      Bajkal - jak wyzej
                      Mors - sok/kompot na bazie jagod
                      Lavasz - chleb kaukaski
                      Lepioszki - chleb uzbecki
                      Syrki - slodkie batony na bazie twarogu z czekolada (rozne typy)

                      Ogolnie w Rosji mleczne produkty sa warte polecenie, wedliny jak
                      pisalem nie bardzo, duzo produktow z Kaukazu lub Azji, warto
                      sprobowac w Polsce niedostepne, polecam isc do restauracji na
                      szaszlyki, bo w Polsce niestety nikt nie potrafi ich poprawnie
                      zrobic.
                      Dokad jedzie maz?
                      • Gość: sierotka Re: pleciony ser IP: 217.153.207.* 05.09.07, 11:54
                        Gość portalu: Roy napisał(a):
                        Tarchun - napoj zielony (najlepsze z Czernogolowki)
                        oj, dawno nie piłam, a fajna rzecz (chyba z estragonem, o ile dobrze
                        pamiętam)
                        jeszcze był Kołokolczik w różnych odsłonach, ale Tarchun ciekawszy
                        chałwa słonecznikowa (z Ukrainy też może być)
                        gruzińskie specjały spożywcze z bazaru (nanizane na sznurek orzechy
                        powleczone zastygłym syropem z granatu; wyglądają jak świeczki)
                        orzeszki cedrowe!
                        ryby wędzony z rodziny łososiowatych (keta i inne)
                        • qubraq Re: pleciony ser 05.09.07, 12:14
                          Gość portalu: sierotka napisała:

                          > orzeszki cedrowe!

                          Uwaga! kiedrowyje ariecha naprawdę nie są cedrowe tylko sosnowe!
                          taka ciekawostka! :-)
    • ba_nita Re: Sorki - ale sprecyzuj z jakiego regionu. 05.09.07, 12:02
      Rosja to połowa świata...
      • Gość: Roy Re: Sorki - ale sprecyzuj z jakiego regionu. IP: 213.148.3.* 05.09.07, 13:21
        Banita, tak naprawde to z jakiego regionu nie ma wielkiego
        znaczenia, w czesci europejskiej wszedzie jest mniej wiece to samo,
        Syberia to glownie suszona ryba roznych gatunkow.
        Mniej wiecej wszedzie jest to samo dostepne, to nie Italia albo
        Francja z regionalnymi kuchniami.
        • Gość: Roy Re: Sorki - ale sprecyzuj z jakiego regionu. IP: 213.148.3.* 05.09.07, 13:23
          Warto kupic wodke, ja polecam Flagman szczegolnie czarny, Putinka
          tez moze byc, nie polecam Ruski Standard (mocno przereklamowany i
          drogi).
          Z serow jest jeszcze bryndza, ktora przypomina grecka fete (ta
          prawdziwa nie dunska ale tez zalezy gdzie zrobiona).
        • ba_nita Re:Mówisz do człowieka który ma za 05.09.07, 13:26
          wschodnią granicą dość dużą rodzinę. Równie dobrze mógłbyś Jackowi powiedzieć,
          że nie ma znaczenia co się przywozi z różnych rejonów Grecji.
          • Gość: Roy Re:Mówisz do człowieka który ma za IP: 213.148.3.* 05.09.07, 13:33
            Nie ma znaczenia do kogo mowie, ja stwierdzam fakt, mieszkam w Rosji
            juz prawie 4 lata, czesc europejska znam od gory do dolu.
            Jakie tam subtelnosci zna twoja rodzina tego nie wiem.

            Aha, polecam tez kupic koncentrat kwasu chlebowego, dostepne na
            rynkach.
            • Gość: Roy Re:Mówisz do człowieka który ma za IP: 213.148.3.* 05.09.07, 13:37
              Koncentrat nazywa sie (tak mi sie wydaje) suslo kwasa chlebowego,
              naprawde polecam dodaje sie wode, cukier, drozdze i gotowe.
              A prawdziwy kwas chlebowy (ten ktory sprzedaja w butelkach ma
              zupelnie inny smak) jest naprawde wart polecenia.
              • qubraq Roy, 05.09.07, 13:42
                Powiedz mi łaskawie z czego jest robiony kwas oczakowskij, czy to
                odmiana kwasu chlebowego? co do Kwasu to wole sobie kupowac Obołoń
                chliebnych kwas; ciekawi mnie Twoja opinia o kwasach chlebowych z
                Litwy; mozesz coś napisac w tej kwestii?
                • Gość: Roy Re: Roy, IP: 213.148.3.* 05.09.07, 14:29
                  Z tego co sie orientuje to kwas oczakowski (widze w sklepach)jest to
                  normalny kwas robiony metoda przemyslowa, zdaje sie jest w Moskwie
                  browar oczakowski, ktory robi ten kwas, ale mi nie smakuje ten kwas
                  sprzedawany w butelkach plastikowych. Jesli juz pije to ten ktory
                  sprzedaja na ulicy (ale tez zalezy gdzie jest wyprodukowany), lub w
                  bani (w sandunach maja rewelacyjny z rodzynkami, super) lub ten
                  robiony z koncentratu.
                  Litewski kwas pilem (jechalem kiedys samochodem przez Litwe i
                  kupilem pare butelek na spobowanie), mowiac szczerze bardziej
                  smakuje mi rosyjski kwas.
                  A kwas robiony przez Obolon nie pilem, chociaz troche mieszkalem na
                  Ukrainie, szczerze mowiac to nawet mi sie nie rzucil w oczy kwas gdy
                  bylem na Ukrainie.
                  Jeszcze raz polecam ten koncentrat.
                  • qubraq Re: Roy, 05.09.07, 23:22
                    Gość portalu: Roy napisał:

                    > Z tego co sie orientuje to kwas oczakowski (widze w sklepach)jest
                    > to normalny kwas robiony metoda przemyslowa...

                    normalny to znaczy jaki? pytam moze namolnie ale ze spozywczych
                    kwasów znam tylko kwas chlebowy, cytrynowy, spod ogórków czy też
                    pomidorów, zakwas buraczany ... i to chyba wsio, no jeszcze kwasne
                    mleko; z czego sie uzyskuje ten "normalny" kwas do picia? z owocow,
                    warzyw...a moze to jest jakis syntetyczny chemiczny - kilkuprocentowy
                    ortofosforowy z odrobiną solnego i mlekowego... :-)
                    • Gość: Roy Re: Roy, IP: 213.148.3.* 06.09.07, 07:17
                      Normalny to znaczy chlebowy:), jak pisalem nie czesto pije kwas
                      sprzedawany w plastikowych butelkach ma zupelnie inny smak niz ten
                      robiony metoda domowa. Ten domowy w smaku jest zblizony do
                      polskiego podpiwku, a ten robiony na skale przemyslowa, moze do piwa
                      karmelowego.
                      Z czego robia nie wiem, moge sie jedynie domyslac, domowy robi sie z
                      czarnego chleba, ktory opieka sie w piecu, nastepnie to wszystko
                      fermentuje, ale nigdy nie widzialem jak robia kwas ta metoda.
                      Wszyscy ida na skroty (przynajmniej osoby, ktore ja znam) robi sie
                      to z koncentratu.
                      W trakcie przerwy na obiad, kupie kwas ten ktory sprzedaja na ulicy
                      i ten w butelce(jesli znajde gdzies w poblizu), sprobuje i Ci opisze
                      roznice:) Na razie.
                      • Gość: Roy Re: Roy, IP: 213.148.3.* 06.09.07, 11:33
                        A wiec kupilem puszke kwasu ociakowskiego i musze przyznac, iz jest
                        naprawde dobry, smak prawie domowy:), jestem zaskoczony:).
                        • qubraq Re: Roy, 06.09.07, 12:30
                          Gość portalu: Roy napisał(a):

                          > A wiec kupilem puszke kwasu ociakowskiego i musze przyznac, iz
                          > jest naprawde dobry, smak prawie domowy:), jestem zaskoczony:).

                          No to fajnie, ze Cie namowilem do tego! wiem wiem jaki jest w smaku
                          kwas oczakowski bo Stynka przywiozla w tamtym roku kilka puszek i ja
                          dostalem dwie! rzeczywiscie jest pyszny ale pytanie moje bylo mimo
                          to zasadne bo nie kapnąlem sie jednak ze to kwas chlebowy! Z opisu
                          zawartości na puszcze nie wynikało ze to chliebnyj kwas. Widzisz -
                          przed laty sam robilem w domu kaws chlebowy - nauczony przez panią Ł.
                          -właścicielkę słynnej na Podlasiu "Łukaszówki" w Supraślu, z czarnego
                          chleba podpieczonego w piecu, z cukrem rodzynkami i drożdżami i potem
                          odfiltrowany kwas ładowalem do butelek i do lodowki i pamietam smak
                          tego domowego, byl taki mniej wiecej jak ten ktory kupowałem do picia
                          z beczkowozów na Ryżskim Wakzale, Prospekcie Kutuzowa lub pod Hotelem
                          Jarosławskaja gdzie regularnie przemieszkiwalem w korpusie nr 6. Ale
                          teraz po latach musze powiedzieć ze ten kwas z plastykowej butelki
                          ukrainskiej firmy "Obołoń" jest - przynajmniej dla mnie - znacznie
                          smaczniejszy i pijam go do dzis od wielu juz lat! Natomiast podpiwku
                          nigdy jeszcze nie robilem choc przywiozłem sobie ze Supraśla kilka
                          takich paczuszek suchego koncentratu Podpiwku Podlaskiego i mam
                          nadzieje jeszcze przed śmiercią - oby niezbyt rychłą, ale wszystko w
                          rękach Pana - zrobic cos z tego! A co do koncentratu kwasu chlebowego
                          - czyli jak mowisz "susła" to z miłą chęcia, tylko gdzie go dostac?
                          :-)
                          • Gość: Roy Re: Roy, IP: 213.148.3.* 06.09.07, 13:33
                            Widze, ze pomieszkiwales w Moskwie:)
                            Czytalem skald kwasu oczakowskiego, napisane ze w sklad wchodzi
                            suslo zytnie (czyli maka zytnia i slod zytni i jeczmienny). Suslo
                            mozna kupic na rynkach nawet teraz widzialem w budce z miesem i
                            chlebem przy stacji metra Wojkowska, jest ogolnie dostepny.
                            Co do podpiwku to mowiac szczerze ja nie bardzo lubie, pochodze z
                            Kurpi wiec u nas tradycyjnie robi sie piwo jalowcowe, kiedys pare
                            lat temu dawalem tutaj (albo na forum mniamniam) przepis jak jestes
                            zainteresowany to poszukam i moge Ci przeslac, jest zdecydowanie
                            lepsze od podpiwku.
                            Suslo moge przywiezc, bede w Polsce za jakies 1-1,5 miesiaca.
                            • qubraq Re: Roy, 06.09.07, 17:38
                              Gość portalu: Roy napisała:

                              > ...jak jestes zainteresowany to poszukam i moge Ci przeslac, jest
                              > zdecydowanie lepsze od podpiwku.

                              przebacz - nie lubie piwa! no moze Kilkenny czy Guiness...

                              > Suslo moge przywiezc, bede w Polsce za jakies 1-1,5 miesiaca.

                              serdecznie się więc polecam! Dzięki!
                              • Gość: Roy Re: Roy, IP: 213.148.3.* 07.09.07, 07:38
                                Napisze mail.

                                Na razie
                • ba_nita Re: A.parę dni temu kupiłem (o ja idiota) litewski 05.09.07, 15:15
                  Jest za słodki i za mało kwaskowaty o posmaku kawy zbożowej. Oczywiście mówię o
                  kupnym.
    • Gość: Roy [...] IP: 213.148.3.* 05.09.07, 14:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • no-surprises Re: z ROSJI co przywozimy ? 05.09.07, 15:05
      Ja sobie przywiozłam mąkę na bliny.
      • ba_nita Re:O qrtka wodna - to u nas nie ma?nt 05.09.07, 15:16

        • Gość: Roy Re:O qrtka wodna - to u nas nie ma?nt IP: 213.148.3.* 05.09.07, 15:25
          Moze nie byc, bo sprzedaja w sklepach specjalna do blinow.
          • Gość: pola Re:O qrtka wodna - to u nas nie ma?nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 11:57
            "Specjalna do blinów" to znaczy jaka? W opakowaniu z napisem "mąka do blinów"? :))
    • Gość: Roy Re:Biorąc pod uwagę, że moja Babcia jest rosjanką IP: 213.148.3.* 05.09.07, 15:23
      Oj Banita, Banita, ty naprawde masz z glowa niewporzadku.
      Po pierwsze my nie piszemy nic o kuchni tylko o pewnych produktach,
      ktore warto przywiezc z Rosji, nastepnie ja napisalem ze praktycznie
      (z niewielkimi wyjatkami) to samo jest dostepne w Moskwie,
      Petersburgu, NIznym Nowgorodzie czy Samarze, ten sam chleb
      (dokladnie tak samo smakuje i sie nazywa), kielbasy tych samych
      zakladow miesnych, ta sama suszona ryba, te same "solenie" czyli
      kiszone ogorki, czosnek sprzedawane przez "baby" na rynku, dokladnie
      to samo wszedzie kupisz.
      Co do znajomosci kuchni, to piszesz jakies brednie, wedlug tego co
      piszesz to nie wiem jakie warunki trzeba spelnic zeby poznac kuchnie
      danego kraju, urodzi i wychowac sie tam?, skoro tak to znaczy, ze ty
      nie znasz kuchni wloskiej (chyba ze kolejna twoja "Babcia" jest
      wloszka), francuskiej (skoro znasz to rachunek babci sie nie zgadza)
      itd, naprawde nie chce mi sie tutaj dowodzic twojej plycizny.
      Wez lepiej jakies tabletki na uspokojenie i nie staraj sie ludzi
      ponizac na forum.
    • Gość: aś Re: z ROSJI co przywozimy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 08:58
      dopisuję się do chleba borodinskiego, on jest z ziarenkami kolendry
      do riażenki i toplienowo mołoka też

      suszone słodkie specjały gruzińskie, o których ktoś tu pisał, to
      czurczcheła
      hmmmm i kupiłabym przyprawę gruzińską, której w Polsce nie wiem
      nawet, gdzie szukać. trzeba pytać o uccho suneli koniecznie! i o
      chmeli-suneli
      a jeszcze kapustę morską jak ktoś lubi :) ja tak :)
      i jeszcze jagody fejchoa, i jakbym miała lodówkę tobym przywiozła
      lody plombir "Siemiejnoje" i "Łakomstwo Kolibri"... (firma z Niżnego
      Nowgorodu)

      i do poczytania książki kucharskie na przykład Pachliobkina i Jelenę
      Mołochowiec... (Siekriety mołodym chaziajkam?) I "Kniga o wkusnoj i
      zdorowoj piszcze"

      ech dobrze by mi było :)
    • dorota20w Re: z ROSJI co przywozimy ? 06.09.07, 12:40
      przepraszam, ze od razu nie napisałam :)

      mąż leci do Moskwy
    • Gość: munia Re: z ROSJI co przywozimy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 23:12
      kawior teraz dostepny w Moskwie, to tylko czerwony, z łososia..
      w puszce.. ale data ważności do końca października, bo potem nowe
      zbiory..
      bardzo dobrze smakuje z blinami, po naszemu, a po rosyjsku z
      blinczikami, gotowe pudełko, dodajesz wody i smazysz placki..
      Mój M przywozi mi jeszcze Olchowyj Dym, przyprawę do grilla i nie
      tylko to grilla, daje wędzony posmak np grochówce etc, proszę go też
      o Andzikę, przyprawę ostrą w słoiku lub butelce..
      mąka na bliny.. tez mi przywiózł, ale jeszcze nie zdążyłam zrobić..
      czekolada Olieńka... z fabryki Kriasnyj Oktiabr..
      papierosy :) 3x tańsze...
      płyty wydane legalnie są i tak tańsze, nie musi szukać tych
      nielegalnych :)
      gdyby chciał zaryzykować 15 zł, to ja polecam 5nizza (znajdziecie
      na YouTube, np Soldat lub Vesna) a z popowych klimatów Zamfirę...
      Mój M, ale to wyzsza szkoła jazdy już jest, ponieważ często jeździ,
      przywozi mi też pierogi ! sic!!
      kupuje w ostatnim hiperze przed lotniskiem mrożone , np z
      ziemniakami i grzybami, albo cielęciną, pakuje w torbę izotermiczną
      i do domku !!
      uwierz mi, jaśli go przekonasz, to poczujesz, ze nie ma lepszych
      pierogów niż rosyjskie..
      zależy, o której leci, mógłby Ci jeszcze przywieżć, jeśli nie leci
      rano, czeburiaki... takie zwykłe, kupione w budce..
      słyszałam, że są też np ciekawe barwniki do ciasta, np niebieskie,
      zielone, etc,,,
      ale sama na nie nie trafiłam...
      wódeczkę wiadomo, że przywiezie, mój też zawsze przywozi, ale ja się
      na tym nie znam, bardziej polecam kupiony na strefie Baccardi
      kokosowy!!!
      chleb borodziński ktoś już chyba tu zachwalał, fajny jako event, na
      co dzień, to jednak polski chleb i polska wędlina są najlepsze na
      świecie..
      przywozi mi jeszcze czasami, jak bywa w centrum, filiżanki z
      petersburskiej fabryki..
      to na razie tyle, jak cos mi się przypomni to napiszę..
      napisz tez, co lubisz.. to popytam Polaków w Moskwie..
      pozdrawiam
    • demi-douce cenzura tnie 07.09.07, 17:01
      Kto i dlaczego usunal wypowiedz Roya, w ktorej delikatnie przycial banicie?
      W wypowiedzi Roya nie bylo nic chamskiego, za to trafnie wypunktowany zostal
      banita za chorobliwa agresje.
      Czy to jest forum banity,o czym nie wiem, a moze wrecz on tu rzadzi?
      Kilka slow prawdy i do wyciecia?

      Wstydz sie adminie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka