Gość: dori
IP: *.121.113.82.net.de.o2.com
12.04.08, 12:25
zachcialo nam sie wczoraj malzy. nie bylo swiezych, wiec kupilismy
mrozone i dosc poznym wieczorem zrobilismy w bialym winie. wyszla
tego ogromna porcja i nie dalismy rady wszystkich spalaszowac. dzis
mnie korci, zeby zrobic z tego jakas zupe (dogotowac wywar i
wszystko polaczyc), ale moj M kreci nosem, ze pewnie dzis juz malze
nie nadaja sie do spozycia. co myslicie?