Dodaj do ulubionych

Najem okazjonalny - od strony prawnej

IP: 195.116.250.* 30.09.09, 13:07
Czeka nas jeszcze (jak tak dalej pójdzie) zakup okazjonalny.
Kupujemy telewizor i nie płacimy, dajemy sprzedawcy papier
(notarialnie poświadczony) że kiedyś zapłacimy.
Pomysłowość naszych posłów w udziwnianiu prostych spraw nie ma
granic.
Wydawałoby się ze najem to sprawa prosta - coś wynajmujesz i płacisz
za to, przestajesz płacić to zwracasz rzecz wynajętą.
Nasi mądrale wymyślili prawo że można jednocześnie wynajmować i nie
płacić - tacy geniusze. Teraz dalej doskonalą ten cud myśli prawnej.
I wymyślili najem okazjonalny na 10 lat - poraaaaaaaaażające.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość1 Najem okazjonalny - od strony prawnej IP: *.pgi.waw.pl 01.10.09, 11:02
      Co to za przepisy i kogo będzie na to stać. Przy ryczałcie nie można
      odliczać sobie żadnych kosztów, a tu nakłada się obowiązek
      formalizowania za słoną odpłatnością, wszystkich oświadczeń i
      zaświadczeń. Kto za to zapłaci?? A kto zechce wynająć mieszkanie,
      jeśli właściciel mu powie, że ma na wstępie wpłacić 6krotność
      czynszu celem zabezpieczenia roszczeń i kosztów eksmisji, opłatę
      notarialną i opłatę za zarejestrowanie umowy w urzędzie skarbowym???
      Przecież wynajmujący sam tego płacić nie będzie - bo wówczas taki
      wynajem staje się nieopłacalny. Takie zapisy (o dodatkowych
      kosztach) zniechęcą obie strony do korzystania z takiego "najmu
      okazjonalnego"! Na rynku pozostaną ci, którzy wynajmują na czarno
      oraz kilku prowadzących działalność gospodarczą i zatrudniających
      odpowiednie osoby, do ściągania należności od nieterminowych
      lokatorów. Reszta albo zasili szarą strefę albo zacznie wynajmować
      na godziny:) A to rzeczywiście taka prosta sprawa. Przecież najem to
      najem - jak powiedział przedmówca - kończy się kasa, to kończy się
      najem. KAżdy człowiek wie co robi gdy chce wynająć i powinien
      wiedzieć, że jak przestanie płacić to MUSI wrócić tam skąd
      przyszedł! A nie obciążać przedsiębiorczych ludzi lenistwem i
      neróbstwem innych. SKANDAL!
    • Gość: jacekzdo Najem okazjonalny - od strony prawnej IP: *.e-wro.net.pl 02.10.09, 11:39
      Amator POpelnil ten tekst. Jesli zmiana przepisow nastapi jedynie w
      sferze ustawy o ochronie praw lokatorow, to cala para pojdzie w
      gwizdek. Brzmienie art. 1046 nie POzostawia komornikowi zadnego POla
      manewru. Bledne jest bowiem interpretowanie autora brzmienia §4. Nie
      mozna uznawac brzemienia tego paragrafu w oderwaniu od pozostalych
      paragrafowo. Coz bowiem one mowia. Mowia otoz o pomieszczeniach
      tymczasowych (ktorych kryteria sa opisane). A co bedzie jesli
      dluznik bedzie mial zapewnione mniej niz 5 m2 na osobe? a co bedzie
      jesli na akcie notarialnym nie bedzie dziecka? Bedzie rozpacz :)
      Zatem jesli ma byc wprowadzona instytucja najmu okazjonalnego nie
      moze sie ona obejsc bez zmiany art. 1046 KPC.
      • mecienias Re: Najem okazjonalny - od strony prawnej 02.10.09, 16:22
        jacekzdo,
        przeczytaj (ze zrozumieniem), zanim się wypowiesz.
        W tekście jest mowa o przepisie art. 1046 § 4 ze znaczkiem prim Kodeksu
        postępowania cywilnego, który zostanie dopiero wprowadzony omawianą nowelizacją.
        Zgodnie z nim, do egzekucji obowiązku opróżnienia lokalu wynajętego na podstawie
        umowy o najem okazjonalny lokalu, której zawarcie zostało zgłoszone do
        naczelnika urzędu skarbowego, nie stosuje się przepisu § 4 art. 1046 kpc. Tak
        więc zmiana art. 1046 kpc, o którą postulujesz, jest przewidziana w omawianej
        nowelizacji. Co to znaczy "w oderwaniu od innych paragrafowo"? Albo, że "na
        akcie notarialnym nie będzie dziecka"?
        • Gość: jacekzdo Re: Najem okazjonalny - od strony prawnej IP: *.e-wro.net.pl 05.10.09, 11:17
          Ludzie czasem zachodza w ciaze :)
          • Gość: Prezes Re: Najem okazjonalny - od strony prawnej IP: *.4web.pl 09.10.09, 19:52
            > Ludzie czasem zachodza w ciaze :),zmieniają partnerów...

            Jako właściciel i zarządca wielu mieszkań uważam że osoby które zawierzą w nowe przepisy boleśnie je doświadczą w walce z niesolidnymi lokatorami. Radosna twórczość urzędników w kolejnych nowelizacjach ustawy o ochronie praw okatorów jedynie wprowadza zamęt.
    • Gość: Gość 1 Najem okazjonalny - od strony prawnej IP: *.pgi.waw.pl 05.10.09, 12:03
      Oczywiście, nikt nie pomyślał o tym, że stan prawny stron po
      podpisaniu umowy najmu może się zmienić(np. ktoś sprzeda lokal do
      którego miał się wprowadzić wynajmujący w przypadku zalegania) i co
      nam po wydanej kasie i zaświadczeniu od notariusza, że delikwent ma
      się gdzie wynieść? Jaki sens ma wyrzucanie pieniędzy w błoto? Nie
      rozumiem dlaczego ustawa chroni interesy tylko jednej strony? Prawo
      dopuszcza sytuację gdy wynajmujący nie prowadzi działalności
      gospodarczej a jednocześnie traktuje go na równi z wynajmującym
      deweloperem!???? A z drugiej strony co winny deweloper że jest
      przedsiębiorczy - czy ma z tej racji za darmochę coś komuś dawać ???
      Skończy się tym, człowiek wyrzuci za drzwi takiego lokatora, a jego
      rzeczy pozostawi jako zastaw za dług. I niech go podadzą do sądu...
      • Gość: jacekzdo Re: Najem okazjonalny - od strony prawnej IP: *.e-wro.net.pl 07.10.09, 14:04
        Jako ze obecne rzady (POdobnie jak wczesniejsze rzady) w zakresie
        polityki mieszkaniowej niczym sie nie rozni od komuny bolszewickiej.
        Wszystki golcow maja utrzymywac obywatele, a nie panstwo. Takie tez
        sa przepisy. Proponowana zmiana idzie w kierunku komuny, ktora w
        swoim czasie stworzyla w spoldzielniach tytul prawny o nazwie sp.
        lokatorskie prawo do lokalu (taki nibynajem). Obecny rzad kmunistow
        z donaldu tusku na czele tworzy nowy tytul prawny najem okazjonalny
        (cokolwiek to jest) zamiast stworzyc przejrzysta uniwersalna regule.
        Za niekompetencje tuska zaplaca wszyscy. A propos, czy ktos POliczyl
        ile pieniedzy nie wplywa do budzetu z tytulu najmu (tego
        niezgloszonego)?
    • Gość: Joanna Najem okazjonalny - od strony prawnej IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.10, 18:51
      Próbuje ustalić czy najem okazjonalny jest już faktem
      praktykowanym>niestety bez skutku.Obdzwoniłam już z 10 notariuszy i
      nikt z nich nie był mi w stanie udzielić jednoznacznej
      odpowiedzi.Każdy z nich twierdzi że coś takiego "ma" wejśc ale czy
      weszło(?) Błagam może ktoś mi udzieli odpowiedzi.Mam wynająć w Łodzi
      mieszkanie córki na stałe przebywającej za granicą,sama mieszkam
      200km od Łodzi więc jak tam pojadę muszę wiedzieć czy mogę się
      zgłosić z wynajmującym do natariusza by podpisać taką umowę /jestem
      prawnym pełnomocnikiem córki/ Pomocy!!!! jbcz@wp.pl
    • robert.o81 Najem okazjonalny - od strony prawnej 28.01.10, 22:03
      Hej, ale jakie fajne dziewczyny tam pracują! :)
      Jutro chyba zadzwonię żeby umówić się na buzines luncz.
    • Gość: Kamil Najem okazjonalny - od strony prawnej IP: *.zax.pl 05.02.10, 01:42
      Ten projekt nie wprowadza instytucji najmu okazjonalnego tylko ją
      modyfikuje. Taka instytucja tam się już znajduje. Oj, Pani Mecenas.
    • Gość: Aga Przyjazne państwo? Tylko komu? IP: *.chello.pl 05.02.10, 23:56
      Kolejny bubel legislacyjny. Ale tak to jest, gdy w imię ułudnej chęci
      dogodzenia wszystkim chce się li tylko ściągnąć podatki. De facto nie ułatwia
      się życia nikomu, a i z podatkami może być różnie.
      Gdy idę do hotelu, nikogo nie interesuje, czy jestem emerytem, kobietą w
      ciąży, osobą niepełnosprawną czy matką samotnie wychowującą dzieci. Rezerwuję
      pokój na jakiś czas, a jeśli nie płacę, hotelarz mówi mi „pa, pa”.
      Natychmiast. I nie musi martwić się tym, gdzie zamieszkam i co ze sobą pocznę.
      Takie jest prawo i to jest logiczne!
      A wynajmujący? No cóż, jeżeli chce w jakikolwiek sposób zabezpieczyć swoje
      interesy, na dzień dobry musi wymóc od najemcy: akt notarialny o poddaniu się
      dobrowolnej eksmisji, wskazanie adresu eksmisji (np. u babci) oraz pisemną
      zgodę babci mieszkającej 200 km dalej (najlepiej w formie notarialnej). Jeżeli
      tego nie wymusi, jest bezbronny jak dziecię, nawet jeśli wyjdzie z szarej
      strefy i zapłaci podatki. Ewentualnie może nie zgodzić się na wynajem i
      pozbawić się dodatkowego źródła dochodu, co jest mało zabawne szczególnie w
      przypadku emerytów. Takie właśnie prawo weszło w życie!!!
      Skoro Państwo Polskie chce zlikwidować szarą strefę, to najprostszym dla
      wszystkich stron rozwiązaniem byłoby usankcjonowanie praw wynajmującego
      poprzez zalegalizowanie wynajmu. Wynajmujący nie upokarzałby klienta, najemca
      nie czułby się traktowany jak kloszard, babcia mieszkająca na wsi nie
      musiałaby być ciągana po notariuszach, a państwo zwiększyłoby swoje dochody.
      Proste jak konstrukcja cepa!
      • Gość: Near Re: Przyjazne państwo? Tylko komu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 13:47
        Moi najemcy /studenci/ powiedzieli że nie wydadzą ani grosza na
        notariusza. Jeden jest z Domu Dziecka i sam sobie radzi.Dom Dziecka
        takiego starego chłopa chyba nie przyjmie na stan...Co mam zrobić?
        Te nasze "orły" z Sejmu nie wiedzą chyba, że w naszym kraju najemcy
        mieszkania zmieniają sie kilka razy rocznie a nie 1 raz na 10
        lat /nawiasem chciałbym żeby tak było i zeby jeszcze "nie
        zapominali" zapłacić za wynajem, media itp. przed wyprowadzeniem sie
        przez okno/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka