Dodaj do ulubionych

Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać?

    • Gość: lukasz Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.09, 16:53
      jeszcze emila szwedy zabraklo w tej dyskusji. ciekawe ile oni dostaja za te
      herezje?!
      powiem tak, gdybym mial kupowac na kredyt to maks cena za m2 w wawie (bo tu
      mieszkam) to 4,5tyś i to w dobrej lokalizacji, w przeciwnym razie gnilbym u
      rodzicow cale zycie i final. trudno zyc jak sie ma na karku kilkaset tysiecy
      zlotych i swiadomosc ze sie zostalo bezczelnie wydy...ym przez
      turbodymodevelopera.
      nawet persona non grata jaka jest prof. balcerek zawsze powiadal: jak cos
      szybko rosnie to potem szybko spada. a poza tym, wyobrazmy sobie te hordy
      bezrobotnych, urzedasow nizszego szczebla, policjantow, nauczycieli,
      stoczniowcow, robotniko itd. jak pedza kupowac mieszkania:) nawet jakby
      chcieli sie zadluzyc na cale zycie to ni da rady.
      szacunek dla bankiera macierzynskiego. jedyny z ekspertow, ktory sie nie
      sprzedal!!! ostatnio widzialem mlodkowskiego w tvn jak belkotal jak to warto
      teraz kupowac mieszkanie, bo tanie i sa doskonala lokata kapitalu. masakra, co
      za smiec!
      pozdrawiam wszystkim rozsadnych
      lukasz
      • hollowcat no to nie kupuj 02.10.09, 18:02
        Ja kupie albo inni kupią. W Polsce jest za mało mieszkań i to fakt.
        Nie ma polityki mieszkaniowej w tym kraju więc ceny wynajmu są z kosmosu i ceny mieszkań też.

        Wątpie żeby w nabliższych latach coś się poprawiło.
      • steady_at_najx Re: Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? 03.10.09, 11:50
        ostatnio widzialem mlodkowskiego w tvn jak belkotal jak to warto
        teraz kupowac mieszkanie, bo tanie i sa doskonala lokata kapitalu. masakra, co
        za smiec!



        Nie wiem ile w tym prawdy ale slyszalem ze wielu "dziennikarzy" TVN Byznes jest umoczonych w nieruchomosci.
        • rydzyk_fizyk Re: Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? 05.10.09, 12:07
          Nic nie przebije TVN Warszawa - ostatnio bez zmrużenia oka cisneli
          9,5k za m2 za wielką płytę na Gocławiu (prawie 100m2).
          • Gość: nik Re: Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? IP: *.ip.netia.com.pl 06.10.09, 15:24
            9.5 to nic. Nie tak dawno, z miesiąc temu, przedstawiali ofertę na Umińskiego za
            12k (czy nawet 14k) i były to gole ściany.
            Szczerze mówiąc, jak to teraz piszę, to sam sobie nie dowierzam - może mi się
            przewidziało czy przyśniło
    • aegis_of_heart Żyrardów po 7k/m^2, ma facet poczucie humoru... 02.10.09, 17:07
      Doprawdy, niezły hucpiarz. Nieświadomym przypomnę:

      1) by pojechali zobaczyć sobie Żyrardów :D, poza tym sprawdzili w jakich
      godzinach, warunkach i cenie tam się dojeżdża, ile będą mieszkali od dworca;
      aha - i sprawdźcie cenę mieszkań na rynku wtórnym. :>

      2) Kilka lat temu Stary Mokotów kosztował 6 tys. za metr. Bemowo nieco ponad
      3. Białołęka była dla prawdziwych desperatów. Od tej pory naprawdę ceny się
      nie poprawiły, a dojazd z dalszych dzielnic i miejscowości nie poprawił (poza
      metrem i trasą siekierkowską, za to Białołęka, Bemowo czy Ursus stoją chyba
      jeszcze bardziej :) ).

      3) Sprawdźcie ceny na świecie, co kosztuje ponad 2 tys. USD za metr
      kwadratowy... :> Porównajcie to z zarobkami, klimatem, dojazdem...
      • aegis_of_heart P.S. 02.10.09, 18:31
        Niestety albo stety, facet puścił farbę i potwierdził moje obawy z 2007:
        napompowane ceny są im tak bardzo na rękę, że będą woleli sprzedać mniej, byle
        tyle zachować gigantyczne narzuty. Zresztą przyjęta strategia (wycofywanie się z
        nowych inwestycji, wycofywanie mieszkań, utrzymywanie horrendalnych cen) to
        potwierdza.

        Czy istnieje sposób na zmuszenie deweloperów do zachowania bardziej
        prospołecznego? Oprócz zachęcania innych firm czy wejścia w deweloperkę
        bezpośrednio podwykonawców budowlanych - istnieje możliwość np. zabawy podatkami
        (choć łatwe do nie będzie, nasze ministerstwa zostawią zapewne furteczki dla
        znajomych "doradców podatkowych").

        Innym, lepszym i przejrzystszym rozwiązaniem byłoby oczywiście masowe uchwalenie
        planów zagospodarowania, wyznaczenie terenu na nową dzielnicę sypialną i
        doprowadzenie tam mediów, a potem sprzedaż działek z zyskiem dla miasta. No ale
        niestety, w mętnej wodzie łatwiej ryby łowić... :S
        • Gość: AntyPolityk Rynek sam to zrobi IP: *.chello.pl 02.10.09, 22:16
          - po pierwsze, wstrzymywanie inwestycji spowoduje spadek kosztów robocizny i
          materiałów, a więc spadek kosztów wybudowania nowego mieszkania, co spowoduje że
          komuś będzie się opłacać sprzedawać nawet za 5tyśPLN w W-wie, a 3tyśPLN poza
          - po drugie, spadek cen materiałów i robocizny spowoduje wzrost liczby
          inwestycji w domki jednorodzinne
          - po trzecie, nieprawdą jest że "mieszkanie jeść nie woła" utrzymanie
          pustostanów też kosztuje
    • metry.pl To przykra sprawa, ale warto poczekać. Dlaczego? 02.10.09, 17:15
      Tzw. "obserwatorzy" i "źródła zbliżone do", których opinie powtarzają media, przewidują masowe licytacje mieszkań (w 2010 r.), które nie są terminowo spłacane przez kredytobiorców. Takie mieszkania powinny być tańsze. To smutne, ale sporo tragedii rodzinnych przed nami :/
      Znasz haczyki, kruczki i pułapki ukryte w umowach z bankami? Podziel się wiedzą.
      • Gość: AntyPolityk Nikt nie wspomniał o 3graczy na rynku IP: *.chello.pl 02.10.09, 22:00
        Oprócz deweloperów,rynku wtórnego są jeszcze banki które będą licytować
        mieszkania niespłacających kredyty. Wbrew pozorom będzie ich nie tak mało.
        Ostatnie dane mówią o 1,5 mln ludzi zalegający ponad 2 miesiące ze spłatą rat.
    • sselrats Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? 02.10.09, 18:05
      Kupic mieszkanie teraz? Po co sie spieszyc. Od razu wykupic miejsce
      na cmentarzu.
    • Gość: Zaloguj się -- a ja wlasnie teraz kupilem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 18:24
      obserwowalem ceny malych kawalerek b. intensywnie od konca sierpnia
      i w tym czasie ich ceny wywolawcze znacznie wzrosly, o 10-20tys.

      tak, ze jak tylko cos pasujacego znalazlem to od razu kupilem. w
      poniedzialek podpisuje umowe. 10 minut po mnie zadzwonil inny chetny
      do tego samego maklera i tez chcial brac. wniosek: male kawalerki
      schodza w ciagu godzin raczej, a nie dni. i mysle ze na pewno nie
      beda tanialy.

      teraz jest ostatni moment zeby jeszcze cos kupic. im blizej gwiazdki
      tym bedzie drozej.

      no a co sie bedzie dzialo w styczniu tego nie wie nikt. ale w tym
      porabanym kraju bedzie tylko drozej. tego mozecie byc pewni.
      • Gość: Doktor Szajber Re: -- a ja wlasnie teraz kupilem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 18:36
        Tak, tak będzie rosło aż do nieba, w przyszłym roku po 12 tys. zł w Warszawie, a
        teraz wracaj na salę i weź wieczorne tabletki.
      • aegis_of_heart :D :D 02.10.09, 18:42
        > obserwowalem ceny malych kawalerek b. intensywnie od konca sierpnia

        Czyli jak długo? 5 tygodni? :D

        Trochę krótko jak na jedną z poważniejszych decyzji w życiu, ale spoko.

        Aha: skąd wiesz kto zadzwonił, kiedy i po co? :D Założyłeś podsłuch, czy
        wierzysz we wszystko, co Ci mówią?

        > male kawalerki schodza w ciagu godzin raczej, a nie dni. i mysle ze na pewno
        nie beda tanialy.

        A takie dane skąd? o.O I gdzie są te superpłynne kawalerki i po ile? o.O

        > teraz jest ostatni moment zeby jeszcze cos kupic. im blizej gwiazdki
        > tym bedzie drozej.
        >
        > no a co sie bedzie dzialo w styczniu tego nie wie nikt. ale w tym
        > porabanym kraju bedzie tylko drozej. tego mozecie byc pewni.

        Czyli "nie wiem, ale gwałtu, rety, kupujcie, taniej nie będzie!".

        Co jest, pracujesz u dewelopera, czy w agencji nieruchomości?
      • Gość: gerfw Re: -- a ja wlasnie teraz kupilem!!! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 02.10.09, 20:01
        ja, ja! gut, gut...
        zgodze sie wylacznie z ostatnim stwierdzeniem.
      • steady_at_najx Re: -- a ja wlasnie teraz kupilem!!! 03.10.09, 12:04
        teraz jest ostatni moment zeby jeszcze cos kupic. im blizej gwiazdki
        tym bedzie drozej.


        W sensie tak jak z komputerami i audio-video przed gwiazdka drozeja ?

        Kupuj Kupuj - nawet dwie - zarobisz.
      • mobart Artykuł sponsorowany 06.10.09, 01:21
        Mam wrażenie, że podszywasz się pod klienta, a reprezentujesz
        dewelopera. Jeśli jesteś klientem, to dałeś się wkręcić - telefon
        mógł być sfingowany, żeby wywrzeć na Tobie presję i skłonić do
        nieprzemyślanego zakupu. Za pół roku/rok będziesz sobie w brodę
        pluł, bo okaże się, że za tę samą kasę mógłbyś mieć drugie tyle
        metrażu. "Taniej juz nie będzie" - kiepski copywriter ukuł to
        gów..ne hasełko, bo jakoś nikt się na to nie nabiera. Nie straszcie
        nas, bo nie jestesmy głupolami, za których uważają nas aroganccy,
        krwiopijcy-deweloperzy. Zmowa cenowa wam nie pomoże - wtórny rynek
        was wykończy - indywidualni zbywcy prędzej, czy później opuszczą
        ceny, bo oni w przeciwieństwie do was MUSZĄ sprzedać, a wtedy
        udławicie się swoimi "powierzchniami użytkowymi".
    • Gość: satyron Zyrardow IP: *.w86-193.abo.wanadoo.fr 02.10.09, 18:38
      mowa o loftach znajdujacych sie w Starej Przedzalni
      (wwww.loftygirada.eu)ktore juz od dwoch lat posiadaja stabilna cene
      sprzedazy 6250 PLN za m²
      • Gość: lendo Re: Zyrardow IP: *.scansafe.net 16.10.09, 20:56
        jeśli posiadaja "stabilną cenę sprzedazy" to znaczy że w ciagu 2 lat
        potaniały o 6-7% oficjalnie.
        A biorąc pod uwagę prawdziwą rzeczywistą stopę inflacji to bedzie
        dobrze powyżej 10%
    • Gość: Anna Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.09, 19:55
      Jestem totalnym laikiem w sprawach ekonomicznych i obecnej sytuacji
      mieszkaniowej na polskim rynku (choć z racji tego, że od ładnych kilku lat
      mieszkam w Wwie i nie zamierzam się stąd wyprowadzać i chciałabym mieć własny
      kąt, więc staram się być na bieżąco z ogólną dyskusją o sytuacji na rynku
      mieszkań).
      W związku z tym, że jestem osobą, która z powodu w/w racji wolałaby, by ceny
      warszawskie były ze wszech miar normalne (czyli dostosowane do zarobków ludzi
      tu mieszkających); więc chętniej słyszę taką wersję, że ceny mieszkań spadną,
      bo... (tutaj podajecie mnóstwo powodów).
      Myślę jednak, że z jednego, bardzo prostego powodu nie spadną.
      Bywam w Monachium i Berlinie (najczęściej) i widzę tamtejsze ceny... Jak
      wracam do Wwy, to nie chce mi się wierzyć, w to, co tutaj zastaję...
      Nikt (przynajmniej w tych artykułach, czy na tych forach, które ja czytałam)
      odpowiedzieć na pytanie, dlaczego w kraju, gdzie zarabia się czterokrotnie
      (co najmniej) więcej niż w Polsce ceny mieszkań są niższe (nawet w jednym z
      najdroższych miast Niemiec: Monachium).
      I tutaj chciałabym zadać moje pytanie.
      Myślę, że ceny mieszkań w Polsce nie spadną z tego prostego powodu, że w
      porównaniu chociażby do przywoływanych przeze mnie Niemiec istnieje u as
      OGROMNY niedobór mieszkań (nie wiem: od wczesnego Gierka, czy późnego Gomułki
      datowany...).
      Więc, jak pojawi się choćby cień szansy korzystniejszego kredytowania, to
      mnóstwo Polaków rzuci się wręcz na mieszkania, bowiem jest to u nas towar
      wręcz luksusowy i takowym zostanie jeszcze przez długie lata...
      To jest jedynie moja opinia.
      Napisałam na początku, że żaden ze mnie ekspert (jak z niektórych z Was,
      którzy orientujecie się świetnie w sytuacji).
      Więc bardzo proszę Forumowiczów (tych, którzy chcieliby twierdząco lub
      przecząco) odpowiedzieć na moje pytanie o argumenty.
      Będzie taniej (duże, czy małe spadki), czy wręcz przeciwnie: totalna
      stagnacja, a później mniej lub bardziej dynamiczny wzrost.
      Za każdą wypowiedź, będę bardzo wdzięczna, bowiem chciałabym poznać opinie
      osób, które reprezentują wiedzę nie mniejszą niż autorzy wielu artykułów.
      Pozdrawiam.
      • Gość: wuj Re: Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? IP: *.acn.waw.pl 02.10.09, 21:57
        > Jestem totalnym laikiem w sprawach ekonomicznych i obecnej sytuacji
        > mieszkaniowej na polskim rynku

        Skoro tak, to nie ma sensu czytac tej opinii dalej.
        • Gość: Anna Re: Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.09, 20:55
          Twoja odpowiedź jest po prostu beznadziejna. Mógłbyś sobie nie zadawać tego
          trudu i nie nadużywać klawiatury, by napisać coś napisał...
          • Gość: mmk Re: Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? IP: *.acn.waw.pl 06.10.09, 01:09
            Aniu, dzis nie trzeba nigdzie jezdzic zeby sprawdzic ceny mieszkan.
            Wystarczy podstawowoa znajomosc angielskiego i googli by zobaczyc
            jakie sa ceny w Monachium, Madrycie czy innym Rzymie.

            W Moskwie jest jeszcze drozej niz w Polsce. Dlaczego? Bo to takie
            narody.

            Nuworysze, nie umiejacy liczyc, ktorzy kupuja mieszania za
            horrendalne kredyty w ktorych splaca sie trzy a nawet cztery
            mieszkania. Sami sobie i na cale zycie przykladaja noz do gardla a
            potem powtarzaja jak mantre ze dobrze zrobili.
            A co maja powiedziec? Musza to jakos zracjonalizowac.

            Racjonalni Niemcy wola przez cale zycie wynajmowac. Wtedy co prawda
            nie maja mieszkania, ale normalnie zyja, normalnie spia, jezdza na
            wymarzone wakacje, itp.
      • steady_at_najx Re: Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? 03.10.09, 12:07
        mnie Niemiec istnieje u as
        OGROMNY niedobór mieszkań


        Moja rada - nie sluchaj analitykow.
    • Gość: real Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? IP: *.wroclaw.mm.pl 02.10.09, 20:03
      kupować , nigdy nie wynajmować w dłuższej perespektywie mieszkania !
      • Gość: mim Re: Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.10.09, 20:12
        tak dokladnie tak, nawet w takich czasach jak dzis gdy wynajem jest czesto i o
        50% tanszy...
        • Gość: ola wynajem tańszy ?? rata kredytu: 1380 zł IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.10.09, 01:11
          czynsz najmu: 1500 zł (mieszkanie o 1m2 większe od tego kupionego). Wiem wiem,
          zaraz ktoś napisze, że nająć można i za 600 zł... ale w szopie nie mam zamiaru
          mieszkać.
          Za miesiąc wprowadzam się na swoje (lub bankowe, jak kto woli). Żadnych
          "najazdów" właściciela, żadnych kontroli, a obrazki powieszę sobie dokładnie
          tam, gdzie chcę i nie usłyszę, że nie wolno wiercić
          • Gość: corgan a gdzie kupiłaś swoje mieszkanko Olu? IP: *.chello.pl 03.10.09, 03:22
            i ile płacisz za czynsz?

            Do tych 1400 zł raty kredytu dolicz jakiś 300-400 zł czynszu. Bo ile wiem to w
            wynajmie masz już czynsz. Czyli porównuj 1800zł i 1500zł.

            A jak z dojazdem? Kupiłaś mieszkanie na tej samej lokalizacji w której wynajęłaś?
            • Gość: ola corgan: IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.10.09, 12:59
              w kupionym czynsz jest niższy o 100 zł od czynszu w wynajmowanym (do czynszu
              najmu właściciel dolicza 270 zł opłat do wspólnoty).
              Dojazd do centrum podobny - ok. 15 minut (w średnim natężeniu ruchu)
          • Gość: mim Re: wynajem tańszy ?? rata kredytu: 1380 zł IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.10.09, 08:25
            wiesz nie kazdy szuka szuflady w programi RNS (bo jesli kupilas teraz tylko w
            ten sposob rata moze byc nizsza niz wynajem), niektorzy szukaja mieszkan
            wiekszych niz limity programu i dla nich wybor jest wynajem za 2,5-3k PLN lub
            zakup w kredycie za 6k PLN
            w przypadku mieszkan lapiacych sie do RNS to istotnie pierwsze 8 lat moze byc
            oplacalniejsze, pytanie jak sie ten rachunek przestawia po okresie doplat
            panstwowych, pochwalisz sie ile wtedy wyniesie rata?
            • Gość: ola mim: nie kwalifikuję się do RNS IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.10.09, 13:00
              mieszkanie kupiłam "normalną" drogą, bez dopłat
              • Gość: mmk Re: mim: nie kwalifikuję się do RNS IP: *.acn.waw.pl 06.10.09, 01:11
                cuda, cuda oglaaaaaszajaaaaa! :))))))
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: wynajem tańszy ?? rata kredytu: 1380 zł IP: 78.8.192.* 03.10.09, 09:36
            1320 zł raty to będzie za mniej więcej 220 tys-250 tys kredytu. To
            pytanie - co za mieszkanie za tą kwotę wynajmowałaś, czy tego samego
            standardu? Dodatkowo - czy zakupione mieszkanie jest do remontu?
            kolejne pytanie, ile stałych opłat, które tam były w tych 1500 zł teraz
            musisz płacić osobno... Inna zupełnie sprawa, że patrzenie przez
            pryzmat spłacanych rat to idiotyzm, o czym przekonalo się kilku moich
            znajomych, którzy brali w najmniej korzystnym okresie kredyt...
            • Gość: ola Kaczus - kwota kredytu to 270 tys IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.10.09, 13:03
              mam częściowy udział środków własnych. Mieszkanie nowiutkie, w dużo wyższym
              standardzie niż to obecnie najmowane.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Kaczus - kwota kredytu to 270 tys IP: 78.8.192.* 03.10.09, 14:11
                No właśnie - udział środków własnych, dzięki czemu niższa marża, stąd i
                wyższa kwota kredytu uzyskanego. Zważ, że nie napisałaś o tym od razu,
                bo to całkowicie zmienia postac rzeczy... Nikt na forum nie pisze -
                nigdy nie kupuj mieszkania, piszą co najwyżej - w odppowiednim
                momencie, czyli wtedy, gdy 1) będzie cie na nie stać, 2) będzie to
                rzeczywiście opłacalne. Tak się domyślałem o tym wkładzie własnym,
                totez troszkę podpuściłem - sama widzisz chyba teraz różnicę?
                • Gość: ola Kaczus - oczywiście, że widzę różnicę IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.10.09, 14:40
                  w życiu nie kupiłabym mieszkania na kredyt 100%. Inna rzecz, że za mna parę lat
                  zaciskania pasa.
                  Oczywiście, mogłam zbierać dalej i czekać na spadki cen, ale po prostu juz mi
                  się nie chciało wynajmować
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Kaczus - oczywiście, że widzę różnicę IP: 78.8.192.* 03.10.09, 14:50
                    Właśnie o to chodzi - przy niepełnych informacjach - ktoś mógłby wziąć
                    to za bajke, przy pełnych - już nie wygląda najgorzej. Nikt nikomu nie
                    każe czekać w nieskończoność, jednak są cały czas piewcy tego, że
                    niezależnie od sytuacji, kazdy musi leciec i kupowac mieszkanie. No a
                    właśnie tak nie jest. Znajomy zamienił np mieszkanie w szczycie górki
                    cenowej, ale to była dobra decyzja, miał okazję, niską cenę - w
                    zasadzie - cena dopłaty do metra była niższa niż obecnie są mieszkania
                    na rynku, a mieszkanie w podobnej okolicy, nawet ciut bliżej centrum.
                    Ale jak napisałem, zawsze przy decyzji trzeba wziąć wszelkie za i
                    przeciw. Najgorsze jest, gdy wpakujesz się bezmyślnie w kredyt, bo
                    "doradca" wyliczył Ci, że będzie niższa rata, albo niewiele wyższa od
                    obecnego czynszu płaconego komuś... A później się okazuje, że to wcale
                    nie jest tak wesoło, bo musisz jeszcze np zrobić remont, często nie
                    doliczane sa opłaty stałe, które są juz w tym, co płacisz wcześniej, a
                    nierzadko dostajesz jeszcze mieszkanie duzo mniejsze... Tak więc
                    wszystko zależy od okoliczności.
                    • Gość: ola Re: Kaczus - masz rację, rzecz jasna IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.10.09, 15:24
                      gdybym zarabiała tyle, że ledwo starczyloby na ratę i chlebek, nie podjęłabym
                      tej decyzji.
                      Remont - a raczej - wyprowadzenie ze stanu dewelop. robiłam również ze środków
                      własnych. Ponadto jestem zabezpieczona na wypadek utraty zarobkowania.
                      Podsumowując, kogo stać i z jakichś powodów nie może czekać na spadek cen, niech
                      kupuje
    • ojca Czy widzcie to co ja?? 02.10.09, 20:28
      Zygmunt Stępiński "Bardziej opłaca się im utrzymać wysoką marżę na mieszkaniach,
      które będą się jakoś sprzedawały, niż budować dużo i mieć znikomą marżę."

      Oficjalne przyznanie się do wysokich marż, już nie twierdzą, że budują "po
      kosztach".
      Czyli jest z czego schodzić ;)
      • mobart zmowa cenowa - wykończy was wtórny rynek 06.10.09, 01:27
        Widzisz jacy są mało inteligentni? A tymczasem to nas mają za mało
        rozgarnietych. Sami sobie przeczą - żądanie 7 tys/m w jakimś
        Żyrardowie to nie jest utrzymywanie horrendalnej marży? I jeszcze to
        straszenie, że od stycznia będzie drożej ;) Typowa technika
        manipulacyjna - kupuj szybko, bo jak przemyślisz, to się
        rozmyślisz.
        "Taniej juz nie będzie" - kiepski copywriter ukuł to gów..ne
        hasełko, bo jakoś nikt się na to nie nabiera. Zmowa cenowa nie
        pomoże - wtórny rynek wykończy deweloperów - indywidualni zbywcy
        prędzej, czy później opuszczą ceny, bo oni w przeciwieństwie do tych
        krwiopijców MUSZĄ sprzedać, a wtedy deweloperka udławi się
        swoimi "powierzchniami użytkowymi".
    • farmer_mendoza Politykom nie jest na rękę spadek cen 02.10.09, 20:55
      Ogromna większość z nich ma kupę szmalu w nieruchomościach, dlatego nie będą
      wykonywać ruchów "prospołecznych".

      Z tego samego powodu w Polsce do tej pory nie ma zapowiadanego podatku
      katastralnego — i nie będzie.
    • Gość: ZiomisławPaliblant Polska jest za biednym krajem na tanie mieszkania IP: *.e-wro.net.pl 02.10.09, 21:08
      Polska jest za biednym krajem na tanie mieszkania. Kiedy wy to wreszcie zrozumiecie?
      W Polsce brakuje niemalże wszystkiego, mieszkań też.
      No dobra, przesadziłem, gówna jest pod dostatkiem. Ale tylko tego.


      • Gość: doświadczony Re: Polska jest za biednym krajem na tanie mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 23:03
        I "trawy"....
    • Gość: r-spare Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.10.09, 21:50
      Na wstępie utrudnie. Ceny mieszkań w Warszawie spadną i wzrosną. Jak
      to możliwe? Szanowni Państwo jesteśmy świadkami dojrzewania rynku.
      Nie rządzą nim już reguły spekulacyjnej bańki, kiedy to wszystkich
      mocno absorbowała średnia cena metra kwadratowego mieszkania. A tak naprawdę Nie ma czegoś takiego jak średnia cena metra kwadratowego.
      To ładnie brzmi, dobrze sie porównuję, ale nie istnieje. To tak
      jakbysmy chcieli skonstruować średnia cene samochodu którym można
      przewieźć 5 osób. cena od 1000 pln do 500000 pln. czy mozna z tego wyciągać srednią - pewnie i można, tylko po co. Ceny mieszkań w
      ciągu ostatnich lat wzrosły na zasadach czystej spekulacji. Czy teraz
      spadną? Myślę, że na pewno spadną ceny mieszkań w wielkiej płycie. Spadną tym bardziej jeśli przydarzy się jakaś katastrofa budowlana,
      której przyczyną będzie sama technologia albo jej fatalny stan. Czy
      taki wypadek się zdarzy - według mnie nie jest to kwestia pytania
      czy? tylko kiedy? Spadną też ceny mieszkań budowanych gdzieś w polu
      pod warszawą. Nie wiem na co liczyli developerzy robiący takie
      inwestycje, ale chyba na szczęście i w nieskończoność trwająca bańkę
      spekulacyjną.
      Wzrosną lub utrzymają cenę mieszkania spełniające następujące
      kryteria: mieszkania w dobrej lokalizacji tzn w centrum warszawy lub
      na fajnych osiedlach z dobra komunikacją i szybkim dojazdem do
      centrum. ( myślę że wzrosną ceny na bliskiej Pradze po wybudowaniu
      drugiej linii metra); mieszkania fajne na dobrze zaprojektowanych
      osiedlach z dobrym sąsiedztwem i o ponadprzecietnym standardem
      wykonania ( np klimatyzacja w standardzie, dobre materiały, dobre
      wykonanie , dobrze i ładnie zaprojektowane, ogólnie fajne miejsce
      nie spieprzone architektonicznie wyróżniające sie od gó...anego
      ogółu); mieszkania duże - ponieważ bedą one traktowane jako dobra
      luksusowe, a ich ceny rządzą się innymi regułami niz mieszkania tylko
      i wyłącznie do mieszkania.
      czy warto dziś kupic mieszkanie? po pierwsze trudno jest znaleźć
      fajne. Rynek jest przebrany, buduje się mniej, zostały moim zdaniem,
      poza okazjami mieszkania nieciekawe. Więc jeśli nie musisz, a chcesz kupić mieszkanie na własność poluj na okazje, ale nie spiesz się.
      Jeśli chcesz kupiec mieszkanie, bo nie masz gdzie mieszkać i nie
      zależy ci na czymś szczególnym - śmiało negocjuj z developerem w
      mniej atrakcyjnych miejscach - zdejmą majtki przez głowę.
      Mieszkania w Żyrardowie proponuje sobie odpuścić. Chyba ze cena
      osiągnie 3; 3,5 tys pln za metr- przy wyjątkowo dobrym standardzie.
      Proszę wziąć tylko pod uwagę koszty dojazdów np samochodem oraz
      trudne do oszacowania straty czasu na dojazdy- raz byłem w Żyrardowie
      jechałem w godzinach południowych - coś ponad godzinę.
    • ebiznes24eu Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? 02.10.09, 21:57
      "Nie wierzę, że nastąpi radykalna obniżka cen. Po prostu na to nie
      liczcie... Bardziej opłaca się im utrzymać wysoką marżę na mieszkaniach, które
      będą się jakoś sprzedawały, niż budować dużo i mieć znikomą marżę."


      Cholerna zmowa cholernych deweloperów. Nawet w czasach kryzysu nie chcą
      zjechać ze 100% narzutów ! Jeszcze chyba mają za dobrze.
      • verbum_caro Re: Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? 02.10.09, 22:54
        ebiznes24eu napisał:

        > "Nie wierzę, że nastąpi radykalna obniżka cen. Po prostu na to nie
        > liczcie... Bardziej opłaca się im utrzymać wysoką marżę na mieszkaniach, które
        > będą się jakoś sprzedawały, niż budować dużo i mieć znikomą marżę."

        >
        > Cholerna zmowa cholernych deweloperów. Nawet w czasach kryzysu nie chcą
        > zjechać ze 100% narzutów ! Jeszcze chyba mają za dobrze.

        Nie wiem czym się tak podniecasz?!

        Oczywiście deweloperzy próbują solidarnie trzymać cenę, ale to niewiele zmieni w dłuższej perspektywie.
        Ceny mieszkań, jak to już ktoś słusznie zauważył mają się niejak do potencjału finansowego społeczeństwa.
        Takiej sytuacji nie da się utrzymać na dłuższą metę, po prostu nie będzie komu kupować mieszkań.

        Dlaczego więc doszło do takiego wzrostu cen?
        Tani pieniądz zalał rynki finansowe, co pozwoliło na:
        i) udostępnienie bardzo tanich kredytów hipotecznych
        ii) zwiększyło zaiteresowanie inwestorów, którzy powoli mieli już problem ze znalezieniem inwestycji dla swoich pieniędzy.
        Zwiększony popyt w przypadku płytkiego rynku zawsze skutkuje powstaniem bańki.

        Ale te czasy się już skończyły. Świat ledwo trzyma się na nogach po serii ciosów jaką zafundował mu rynek weryfikując wirtualne bogactwo nakręcone wirtualnymi pieniędzmi.

        Tanie kredyty dla każdego bez wkładu własnego to już przeszłość.
        Co więcej - moim zdaniem nie będziemy czekać długo na podwyższenie stóp procentowych przez banki centralne (oby tak się stało inaczej w perspektywie dekady czeka nas totalny zawał światowej ekonomii)...

        Koniec taniego kredytu to koniec popytu. Podaż jeszcze znaczna - pobańkowa.

        Rynek podlega nieuchronnie prawom ekonomicznym tak samo jak świat rzeczywisty prawom fizycznym.
        Oczywiście mając odpowiednią siłę można go modyfikować, ale rażącej dysproporcji między podażą a popytem nie oszuka żaden deweloper, ani żaden polityk. Choćby założyli własną lożę masońską i wykupili całą powierzchnię reklamową w GW i choćby skolnowali legion Marków Wielgo i puścili w Polskę w celu dziennikarskie prostytucji... Niewiele zdziałają! Po prostu:
        What goes up, must come down!
        • ebiznes24eu Re: Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? 03.10.09, 14:30
          Nie podniecam się tylko dziwi buta i ignorancja takich typków.

          A poza tym zgadzam się z TObą w całej rozciągłości. Co wisi nie utonie.
          A kryzys dopiero zaczniemy odczuwać. Miliardy pomocy wtopione w gospodarki
          spowodują mega inflację. Nie wiadomo czy się wygrezbiemy z tego.
    • Gość: byly kolega Zdzisio nagania na pierdziszewo w Zyrardowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 00:01
      Dawno nie bylo takiego skundlonego naganiacza. Za garsc srebrnikow niezle
      zacheca na zadupie w Zyrardowie w jakis zakladach chemicznych gdzie skazenie
      jest jak w Czarnobylu. No i zimioki tam tanie na dzielnicy no to sie oszczedzi
      jakies 5 zl na tydzien.

      Zdzisiu - kundel nr 1. A byl to ktos dopoki nie zaczal robic dla devow
    • Gość: mikolaj Jeżeli gość twierdzi, że 4 tys. za m2 to slums IP: *.bialystok.vectranet.pl 03.10.09, 01:34
      to : albo jest zwykłym naciągaczem, albo zupełnie nie zna się na budowaniu. Są
      już miejsca w Polsce gdzie są sprzedawane mieszkania w cenie 2600 zł za m2
      (nowe!) i jakoś można ... i nie są to slumsy "fachowcu".
    • Gość: mimi Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 08:31
      Pisać kazdy może.Pustak max 2007r-6zł,2009r ten sam 2.10zł.Cegielnia
      gdzieś w środku kraju.
    • Gość: RzM Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? IP: *.echostar.pl 03.10.09, 08:43
      Jeśli na spotkanie zaprasza się przedstawicieli deweloperów, to
      jakie mogą być ich osądy na ten temat?
      Panowie organizatorzy, głowa jest od myślenia, a nie jest tylko
      balastem by się nie przewracać na zakrętach.
      • Gość: krrrakrra Mają nas za kretynów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 09:25
        Na debatę o cenach samochodów zaproście przedstawicieli Toyoty,
        Volvo, Audi i jakiejś firmy produkującej części zamienne;)
        W Radomiu oferty na przyzwoity standard nowego mieszkania od 3,5 tys
        za metr,a jakiś pseudoekspert pieprzy że za 4 tys to się slamsy
        kupuje...Debile w nibydyskusji naganiają klientów na wszelkie
        możliwe sposoby,czyli strach w oczka zagląda,bank się upomnie o
        swoje pieniążki,a firmy deweloperskie przestaną najpierw sprzedawać,
        a potem budować.Przejdą w letarg na parę lat:)
        • Gość: J-33 Re: Mają nas za kretynów? IP: *.chello.pl 03.10.09, 20:27
          Niektórzy uczestnicy dyskusji zapomnieli chyba o istnieniu
          konkurencji w branży - jeśli rzeczywiście zyski są tak wielkie, to
          ta lada moment się pojawi. I nie będzie to inna firma, ale każdy kto
          ma 150-200 tysięcy złotych w gotówce w mniejszych miastach oraz 300-
          400 tysięcy w większych. Dlaczego piszę o gotówce? Bo dziś wszyscy
          wiedzą że ten kogo stać na wyłożenie swojej gotówki na materiały
          budowlane z góry i płacenie za bieżącą robociznę (co tydzień) to
          jest super klient w czasach gdy wzrastają zatory płatnicze. Nawet
          gdyby komuś nie chciało się nic robić i zlecić wszystko - łącznie z
          nadzorem i zakupem materiałów, to duże firmy (a więc obrośnięte
          biurokracją, dające pracownikom umowy o pracę, nic bez faktury)
          oferują się wybudować 120m2 domu w stanie deweloperskim za 1800
          zł/metr w systemie generalnego wykonawstwa (oczywiście będzie to
          prosta konstrukcja z garażem naziemnym, bez piwnicy), małe są w
          stanie zejść do 1600 za metr. Konkluzja jest jasna - nawet gdy
          człowiek nie chce nic robić przy budowie swojego domu poza odbiorem
          końcowym to i tak wychodzi kilka razy taniej, nawet jeśli kupiło się
          drogą ziemię. Ludzie to zrozumieli już w 2007 r. i stąd popyt na
          działki nadal się utrzyma (wyeliminowano jedynie kupowanie ziemi na
          kredyt), natomiast mieszkania muszą jeszcze sporo spaść (wtedy
          spadną też ceny ziemi, bo to wzrost cen mieszkań spowodował że
          ludzie rzucili sie na działki).

          Uczestnicy debaty zapomnieli też że budowa 3-4 piętrowych
          konstrukcji to podobna stawka jak w przypadku domu jednorodzinnego,
          ale trzeba to tego dorzucić garaż (dosyć drogi, koszt to kilkanaście
          tysięcy na stanowisko postojowe) i windy (podrażają konstrukcję
          budynku o ok. 150.000 zł za jedną). Nie są to jednak koszty tak duże
          jak się mówi w debacie - za 4 tysiące złotych z metra można takie
          mieszkanie sprzedać z zyskiem (no chyba że kupowało się grunt po
          10.000 z metra). Gdyby obecne marże (i ceny mieszkań) miały się
          utrzymać to każdy bank chciałby kredytować dewelopera - bo to super
          interes i nie może paść, co więcej można na nim sporo zarobić
          narzucając wysoką marżę. Tylko że banki jakoś nie kwapią się do
          udzielania kredytów?

          I swoją drogą to naprawdę mocne, aby lofty w Żyrardowie kosztowały
          po 7000 za metr, bo nawet w Łodzi (gdzie pewnie znacznie więcj osób
          stać by było na taki wydatek) taka cena okazała się nie do uzyskania
          za naprawdę ładne i do tego doskonale wykończone pod klucz
          mieszkania.



        • mobart Re: Mają nas za kretynów? 06.10.09, 01:37
          Zapadną nie w letarg, tylko w sen wieczny - szczególnie po wizycie
          windykatorów i komorników z banków, które im nieopatrznie przyznały
          kredyty, ulegając histerii spekulacyjnej.
    • mobart Uwaga - artykuł sponsorowany! 06.10.09, 01:07
      Dałeś się wkręcić - cała debata jest ustawiona. Dyskutanci pozornie
      reprezentują przeciwstawne opinie, żeby podnieść wiarygodność
      przekazu. To znana technika w psychologii manipulacji. Ja również
      początkowo dałam się nabrać na obiektywizm p. Macierzyńskiego,
      jednak po jego wypowiedzi nt. Żyrardowa - "to dobry pomysł, o ile
      jest tam tanio" wskazuje na to, że i on jest manipulatorem
      (opłacanym przez pewną arogancką firmę, której nazwę litościwie
      pominę milczeniem), ponieważ moment wcześniej stwierdził, że połowa
      ceny mieszkania to marża dewelopera. W przypadku Żyrardowa przy 7
      tys/m, (kosmos) marża ta z pewnością przekracza 50%. Pan
      Macierzyński WIE, że nie jest to tanio, więc rżnie głupa mówiąc "o
      ile jest tam tanio". Stwierdzenie to ma na celu ochronę jego (bardzo
      wątpliwej) wiarygodności. Koleś jest kolejną "medialną gwiazdą" -
      wylansowanym przez GW i siedzącym w jej kieszeni sprzedawczykiem,
      egzystującym w wirtualnej rzeczywistości. CAŁA TA PSEUDODEBATA TO
      ARTYKUŁ SPONSOROWANY. Jako i cała GW. Michnik powinien się w grobie
      przewracać, oto co zostało z jego solidarnościowych ideałów. Wiem,
      że fizycznie jeszcze wegetuje, ale jego dusza od dawna jest martwa,
      bo ją sprzedał, za co płaci teraz najwyższą cenę - zżera go rak,
      który najpierw toczył jego duszę, a teraz i ciało. Przykre
      zakończenie tak chlubnie zapowiadającego się niegdyś żywota...
    • mobart "Zapomnieli" dodać, że arykuł jest sponsorowany 06.10.09, 01:08
      Dałeś się wkręcić - cała debata jest ustawiona. Dyskutanci pozornie
      reprezentują przeciwstawne opinie, żeby podnieść wiarygodność
      przekazu. To znana technika w psychologii manipulacji. Ja również
      początkowo dałam się nabrać na obiektywizm p. Macierzyńskiego,
      jednak po jego wypowiedzi nt. Żyrardowa - "to dobry pomysł, o ile
      jest tam tanio" wskazuje na to, że i on jest manipulatorem
      (opłacanym przez pewną arogancką firmę, której nazwę litościwie
      pominę milczeniem), ponieważ moment wcześniej stwierdził, że połowa
      ceny mieszkania to marża dewelopera. W przypadku Żyrardowa przy 7
      tys/m, (kosmos) marża ta z pewnością przekracza 50%. Pan
      Macierzyński WIE, że nie jest to tanio, więc rżnie głupa mówiąc "o
      ile jest tam tanio". Stwierdzenie to ma na celu ochronę jego (bardzo
      wątpliwej) wiarygodności. Koleś jest kolejną "medialną gwiazdą" -
      wylansowanym przez GW i siedzącym w jej kieszeni sprzedawczykiem,
      egzystującym w wirtualnej rzeczywistości. CAŁA TA PSEUDODEBATA TO
      ARTYKUŁ SPONSOROWANY. Jako i cała GW. Michnik powinien się w grobie
      przewracać, oto co zostało z jego solidarnościowych ideałów. Wiem,
      że fizycznie jeszcze wegetuje, ale jego dusza od dawna jest martwa,
      bo ją sprzedał, za co płaci teraz najwyższą cenę - zżera go rak,
      który najpierw toczył jego duszę, a teraz i ciało. Przykre
      zakończenie tak chlubnie zapowiadającego się niegdyś żywota...
    • Gość: Ciekawy Jaki jest sens zapraszania do dyskusji osób, które IP: *.rev.snt.net.pl 07.10.09, 13:35
      nie mają bladego pojęcia o jej przedmiocie ??? Panie Macierzyński,
      pańskie wypowiedzi są objawem kompromitującej niekompetencji.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Jaki jest sens zapraszania do dyskusji osób, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 14:17
        Jest niekompetentny, dlatego, że nie dołącza się do chóru wzajemnej adoracji
        wieszczących wieczne wzrosty?
        • Gość: Ciekawy Re: Jaki jest sens zapraszania do dyskusji osób, IP: *.rev.snt.net.pl 07.10.09, 14:48
          Nie, jest tak samo niekompetentny jak ci, którzy w tym chórze
          uczestniczą.
          Wystarczy jeden cytat, bezwzględnie kompromitujący:
          "Dlaczego raptem pięć lat temu można było budować po 3-4 tys. zł za
          m kw., a teraz nie można? Czy pensje Polaków wzrosły w ciągu tych
          lat trzykrotnie? Średnia pensja brutto wzrosła o 35 proc. od końca
          2004 r. Na rękę ludzie zarabiają po 2,3 tys. zł. Proszę policzyć,
          ile trzeba lat, żeby zebrać 300 tys. zł w gotówce. I co za te 300
          tys. zł można kupić. Pensja sprzed kilku lat umożliwiała zakup 75 m
          kw. w Warszawie, a teraz 37. Deweloperzy próbują udowodnić, że cena
          ziemi wzrosła, że koszty wzrosły. A ja patrzę na deweloperów i
          widzę, jakie mają zyski netto, nawet teraz, w kryzysie. Często
          połowa ceny m kw. to narzut dewelopera."

          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Jaki jest sens zapraszania do dyskusji osób, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 15:06
            Fakt - zawyżył - powinien podać niższe kwoty jeśli chodzi o koszty budowy...
            Albo większy przedział, bo może w wa-wie to były standardowe ceny w tym czasie,
            w Łodzi było taniej.
            • Gość: areq A ja doszedłem do innego wniosku IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 08.10.09, 09:03
              budowac za 3-4 tys..podejrzewam ,że chodziło o to,że można
              budować i sprzedawać
              po 3-4 tysiące.Analityk bankowy i
              jednocześnie obserwator rynku,jeśli nie siedzi w dziale "kredyty dla
              deweloperów", mówi o tym jaka była cena ostateczna...Czyli po ile
              sprzedawali deweloperzy pare lat temu...
              Oczywiście cała dyskusja jak zauwazyliście dotyczyła warszawy
              i "najbliższych" okolic.Łódź jest notorycznie pomijana w
              dyskusjach...Mam swoją opinię na ten temat,ale nie zamierzam się
              wypowiadać coby:) nie urazić co niektórych...
    • Gość: krewetki wziąĆ TAM NIE MA "Ś" IP: *.cust-83.exponential-e.net 20.10.09, 12:23
      wziąĆ TAM NIE MA "Ś"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: gość portalu Kupić mieszkanie teraz czy jeszcze poczekać? IP: *.sds.uw.edu.pl 26.11.09, 20:42
      Drogie panie, na rynku w Żyrardowie kupicie wszystko 30-40 proc. taniej.

      Drogi panie,wsadź se pan swoje mrzonki w de. Samodzielnie. Będzie 100 proc.
      taniej niż u psychiatry.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka