Gość: ulaś Bredzicie. Jak potłuczeni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 14:11 Mieszkania to nie ziemniaki, akcje czy węgiel. To PRDUKT PIERWSZEJ POTRZEBY! Lekarstwa są drogie? Są. A ludzie kupują. Kupują. Ile mozna mieszkać "u mamusi"? Ile lat można płacić za wynajem i co chwila zmieniać mieszkanie? Deweloperka to biznes! Każdy duży deweloper może budować też powierzchnie biurowe, handlowe, prezmysłowe. Wystarczy że zmieni WZ-etke swojego gruntu. Napewno nie będzie sprzedawał po kosztach albo z 5% zyskiem netto w skali roku tylko dlatego że wszyscy czekaja na jego gest filantropa. Poczeka aż skruszejecie w wynajmach i "u mamusi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dantes.e Re: Bredzicie. Jak potłuczeni. IP: *.mg.gov.pl 22.01.08, 14:20 co porównujesz mieszkania do lekartstw... jak nie masz kasy na jakiś lek pytasz o tańszy zamiennik, tańszym zamiennikiem drogiego mieszkania jest wynajmowanie albo mieszkanie u mamusi, Jak ktoś kasy nie ma na zakup to przeciez nie wyczaruje jej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baca Chodzi o wysokość popytu IP: *.aster.pl 22.01.08, 15:15 Im bardziej niezbędne potrzeby tym większy popyt, im większy popyt tym wyższe ceny Pozdrawiam :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dantes.e Re: Chodzi o wysokość popytu 22.01.08, 15:37 Ale by był popyt musisz miec srodki na potrzebny Ci towar... Sama chec zakupu nie wystarczy. Nie mozesz wydac więcej niz masz, kredytu nie weźmiesz na 500k jesli masz zdolnośc na 100 k Prawda :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baca Re: Chodzi o wysokość popytu IP: *.aster.pl 22.01.08, 16:09 Oczywiste że aby realizować swoje potrzeby, trzeba mieć za co, ale przecież nie to jest tematem. Uwierz mi, są ludzie którzy mają za co. Z szacunkiem, ale pracując w mg.gov.pl nie dziwię śię że możesz narzekać na dostępność do zasobów finansowych. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Chodzi o wysokość popytu 22.01.08, 16:11 Argument "uwierz mi ..." na pewno trafi do szerokiej rzeczy owieczek. A tak poza pustymi słowami i złośliwością masz coś do napisania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baca Re: Chodzi o wysokość popytu IP: *.aster.pl 22.01.08, 16:22 Nie zależy mi na tym ile osób w to uwierzy, prezentuję swój pogląd w wymianie zdań. To co miałem do napisania nt. potrzeb, popytu i cen napisałem wcześniej Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c Re: Chodzi o wysokość popytu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 19:15 a do czego pijesz? są ludzie, którzy mają wysoką zdolność, i w sumie niewiele ich obchodzi, czy płacą 10 czy 12 za metr. popatrz na Delphę, która ma już sprzedanych 80 proc. mieszkań, mimo że ceny są abstrakcyjne. A pierwsze poszły te ponad 200mkw. Odpowiedz Link Zgłoś
dantes.e Re: Chodzi o wysokość popytu 22.01.08, 16:19 Podobno administracja za dużo zarabia, a skoro tak to ma dostęp do zasobów finansowych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baca Re: Chodzi o wysokość popytu IP: *.aster.pl 22.01.08, 16:26 Ja tego nie stwierdziłem, ale skoro jesteś zadowolony ze swoich zarobków to bardzo się cieszę. Ja zarabiam za mało Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Poznania I D I O C I - kredyt dłuższy niż 20 lat jest bez s IP: *.eranet.pl 22.01.08, 16:05 bez sensu. To wyliczcie sobie na ile mogą sobie pozwolić gospodarstwa domowe z drugiej i trzeciej stawki podatkowej przy 20-to letnim kredycie. I to jest bariera popytu na 3 pokojowe mieszkanie, czyli cena 5-6 tys. m2 Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: I D I O C I - kredyt dłuższy niż 20 lat jest 22.01.08, 16:08 tyle, że mieszkanie 3 pokojowe może mieć 50m2 i 150m2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Poznania Re: I D I O C I - kredyt dłuższy niż 20 lat jest IP: *.eranet.pl 22.01.08, 18:05 przeciętne na rynku dużych miast ma 67 do 80 m2. A cena 5-6 tys. za m2 jest grubą estymacją średniej. Jednak jest to średnia. Czy faktyczna bariera popytu dla większości populacji tego kraju (już ze swej natury skupionej w 5 najzamożniejszych aglomeracjach), którą w ogóle stać na mieszkanie przy obecnych relacjach dochodowych, wynosi średnio 4,5, czy 6,5 tys/m2 ma znaczenie ogromne dla całej branży budowlanej. Jednak dla obecnej dyskusji ma znaczenie drugorzędne, gdyż wskazuje jedynie, że ceny mieszkań w niższych segmentach powyżej 4-5 tys/m2 są z mocno przestrzelone. Materiały budowlane przestały powodować wzrost kosztów, siła robocza się ustabilizowała. Podstawowym problemem są ceny gruntów i błędne decyzje deweloperów, którzy działają na hurra. Wielu za to zapłaci. Ale chcąc tego uniknąć próbują robić akcję PRowską (mój kolega pracuje dla pewnego stowarzyszenia deweloperów i ... nie może zdradzić szczegółów, ale informuje jedynie szczerze, że nie kupiłby teraz mieszkania ;-). Po to żeby zapłacili za to spanikowani naiwni biorący kredyty nie na idiotyczne 30 lat, ale nawet na 50 lat. A jak spadną ceny nieruchomości (a to rynek i ceny się wahają) zostawią wszystkie swoje raty bankom z mieszkaniami włącznie. Polskę spotkała bańka inwestycyjna i im wcześniej poziom spadnie do sensownego poziomu, tym mniej będzie "ofiar". Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Bre... 22.01.08, 14:27 a może mi powiesz skąd developer wziął pieniądze na zakup tej ziemi. Rozumiem, że rozmienił na drobne w kiosku i zakupił kilka ha na terenie miasta. Otóż developer także zaciągną pożyczkę na zakup i jego także dotyka kryzys finansowy. Jemu także zależy na jak najszybszym spłaceniu kredytu. A jeżeli kupił przepłacając kilkakrotnie to zawsze może przecież zbankrutować ... prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c Re: Bre... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 19:17 nawet na najdroższych działkach, typu zajezdnia na Chełmskiej, Inflanckiej, dev sporo zarobi. KOszt ziemi to nie więcej niż 15 proc ceny mieszkania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viduk Re: Bredzicie. Jak potłuczeni. IP: *.chello.pl 22.01.08, 14:40 Gość portalu: ulaś napisał(a): > Wystarczy że zmieni WZ-etke swojego gruntu. Jak to zmieni? WZ są okreslone i zmiana ich to nie jest takie hop ciup. a co jesli inwestycja wyszła juz z wykopów? zamiast bloku postawi biurowiec z piwnicami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uliś Re: Bredzicie. Jak potłuczeni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 16:52 Załatwiałwes kiedyś WuZetkę? Najtrudniejszy jest procent zabudowy i wysokość. Funkcja (poza radykalną zmianą np. biura na hutę stali) to drobiazg i robi się w formie aneksu. Gorzej jeśli już jest pozw na bud. Ale mówimy o perspektywie branży Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Ceny mieszkań ... 22.01.08, 14:19 ... są chore i każdy normalny Polak to wie. Polska to nie Hiszpania: - nie mamy łagodnego klimatu, - nie mamy dostępu do ciepłego morza, - zarabiamy mniej, - straciliśmy pozycję rynku spekulacyjnego na rzecz Bułgarii i innych krajów, w których teraz zaczyna się "boom" na nieruchomości. Dodatkowo: - podwyżki zarobków są virtualne bo i tak w całości pochłonięte przez inflację, - rośnie oprocentowanie a więc i maleje grupa ludzi, mających jakąkolwiek zdolność kredytową, - polskie społeczeństwo już jest bardzo zadłużone co pokazują informacje o pożyczkach świątecznych (cele konsumpcyjne ...), - agresywna nagonka medialna na kredyty świadczy, że walka o klienta staje się coraz zacieklejsza ... coraz trudniej o klienta, - artykuły jak ten .. prawdopodobnie sponsorowany, świadczą, że jest presja na zachowanie iluzji jak najdłużej, - większość ogłoszeń o sprzedaży pochodzi z agencji nieruchomości, które regularnie je odświeżają żeby pozostać na "topie" i sprawiać wrażenie stabilizacji cenowej w nieruchomościach. - zwiększanie się podaży w mieszkaniach, domach i gruntach. Z drugiej strony jest rzesza ludzi marzących o własnym koncie, których nie stać na ceny rzędu 2-3k/mkw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tuskowe lata Re: Ceny mieszkań ... IP: 212.76.37.* 22.01.08, 16:21 Tusk obiecał cud Sam ma kilka mieszkań na sprzedaż , więc ceny mieszkań nie mogą spaść bo premier straciłby na inwestycji . Zrobią taką ustawę że ceny będą wyższe. Władza rządzi cenami ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cracoviak Mieszkania tańsze już nie będą IP: *.chello.pl 22.01.08, 16:21 nie pier.ol ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Odbyt Tak, pewnie IP: 62.29.157.* 22.01.08, 16:27 nakręcacie jeleni żeby kupowali teraz przewartościowane mieszkania? Niewiele takich frajerów się znajdzie, poczekajmy jeszcze roczek i mieszkania min 20% w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Winnetou Wszystko jasne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.08, 16:30 Skoro Wyborcza napisała, że mieszkania tańsze już nie będą, to nie będą. I już! Bo mieszkania i jednostki funduszy mogą TYLKO drożeć! Howhg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uliś A ta ironia to pewnie z bezradności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 16:58 Człowiek się rozmnaża. Człowiek musi jeść. Człowiek musi mieć dach nad głową. Człowiek może poczekać "jeszcze rok". A potem "jeszcze rok" A potem "jeszcze rok aż spadną o 30%. Ale jak za rok trafi lepszą pracę, jak się ożeni to pomysli że miec własne mieszkanie to nie "byznes" lepszy lub gorszy. To cos czego mu brakuije do szczęścia. I wtedy weźmie kredyt. Nawet na 100 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
terion Re: A ta ironia to pewnie z bezradności 22.01.08, 17:05 > Człowiek musi mieć dach nad głową. Musi, musi. A jak mieszkania były po 2k/m2 to nie musiał? Cóż takiego pozmieniało się ludziom w główkach, że wtedy nie musieli za 2k, a teraz muszą za 8k? Jeździć do pracy też muszą, a jakoś samochody tanieją. Surowce, płace itp. itd uzasadniają może 1/3 skali wzrostu. Reszta to czysta spekulacja. > Człowiek może poczekać "jeszcze rok". Jedni czekają aż wzrośnie, inni aż spadnie. Poza tym ludzie wynajmują mieszkania i żyją. Potem przynajmniej nie ma problemu ze zmianą pracy na lepiej płatną w innym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uliś Re: A ta ironia to pewnie z bezradności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 17:10 Sprawdź kolego w GUS średnią cenę budowy m2. Sprawdź ceny działek w dobrych lokalizacjach. Zrób dlanich WZetki (czyli dolicz łapówki) Zapłać potem CIT. I spróbuj zarobić w dużym mieści sprzedając poniżej 6K za metr. Będziesz przedsiębiorcą roku. Odpowiedz Link Zgłoś
terion Re: A ta ironia to pewnie z bezradności 22.01.08, 17:16 Acha, to do mieszkań 3 lata temu dopłacali. A do mieszkań w małych miastach dopłacają w dalszym ciągu. Dobrze wiedzieć. > Sprawdź ceny działek w dobrych lokalizacjach. Ceny działek wzrosły, ponieważ ceny mieszkań wzrosły. I spadną z analogicznego powodu. Zreszta cena działki to ile? 30% kosztu inwestycji, na tzw "lepszym blokowisku" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uliś Re: A ta ironia to pewnie z bezradności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 17:25 No to sprawdź sobie jeszcze koszty pracy, ceny materiałów. A kto zmusi prywatnego właściciela gruntu żeby przy deficycie gruntów po budownictwo sprzedał taniej? Zwłaszcza przy żenująco niskim podatku od nieruchom. i braku pod. katastralnego? Taki ktoś tym bardziej może czekać. A miasta? Od kilku miesięcy sprzedają niemal tylko pod inwestycje związane z EURO. Odpowiedz Link Zgłoś
terion Re: A ta ironia to pewnie z bezradności 22.01.08, 17:32 > No to sprawdź sobie jeszcze koszty pracy, ceny materiałów. Sprawdzam i sprawdzam i wciąż nie widze wzrostu o 200% w ciągu ostatnich 4-5 lat. (o tyle drożej sprzedawane są mieszkania na moim osiedlu, w stosunku do mojego kupionego w 2003. Nie muszę dodawać, że nowa zabudowa jest 3x gęstsza, a standard co najwyżej podobny) Nawet z tych sławnych kosztów GUSu nie wynika nic podobnego. > A kto zmusi prywatnego właściciela gruntu żeby przy deficycie > gruntów po budownictwo sprzedał taniej? Nikt, bo po co? A kto zmuszał właścicieli gruntów do sprzedaży, kiedy mieszkania chodziły po 2k/m2 ? Skończy się deficyt, zmienią się ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Hihi, strzelasz sobie w kolano :))) 22.01.08, 17:23 Srednia cena GUS oparta jest na danych od deweloperow i zawiera koszt gruntu i WSZYSTKIE inne oplaty :)))) W ciagu ostatnich dwoch lat wzrosla o 20%, tak jak ceny ofertowe, prawda? Oj, debile, debile, powtarzacie te same brednie, a nawet nie wiecie co one oznaczaja :)))) Wydaje sie Wam, ze jak w ostatnim roku grunty podrozaly o 100%, to tlumaczy to wzrost cen mieszkan w tym samym okresie o ten sam wskaznik, ergo, wedle Waszego toku rozumowania: - budowa mieszkania kosztuje (CENA_ZIEMI + CENA_ROBOCIZNY) - tylko te dwa czynniki wzrosly o 100%, reszta stoi mniej wiecej w miejscu, czyli skoro wzrost dwoch czynnikow spowodowal wzrost ceny o 100%, to tylko te dwa czynniki skladaja sie na koszt calkowity, - deweloper kupuje grunt w momencie sprzedazy mieszkania, wtedy tez placi za robocizne (bo przeciez jakby kupil wczesniej, to mieszkania by drozaly o trzy lata pozniej niz ziemia - bo tyle przy naszych procedurach trwa rozpoczecie sprzedazy). Czy Wy, debile, czasami myslicie o wnioskach z idiotyzmow, ktore wygadujecie, czy tylko tak radosnie pleciecie brednie bez jakiejkolwiek refleksji? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uliś Re: Hihi, strzelasz sobie w kolano :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 17:35 Nie czytaj podręczników tylko porozmawiaj z praktykiem (właśnie masz okazję): Grunt deweloperzy kupują obecnie tylko z WuZetką. (albo, to nieczęsto, z projektem WuZetki ale wtedy na umową warunkową). Od momentu kupna, czyli prawomocności WuZetki, do pozwolenia na budowę mija nie więcej (warszawa, gdańsk, poznań) niż 6 m. a nie trzy lata (nie wiem skąd ta wiedza). Grunt i jego własnośc jest podstawa do akcji kredytowej i robią tak teraz wszyscy deweloperzy. Nie "strzelaj sobie w stope" udawadnuiając że nie wiesz co to zasada "superfices solo cedit". Grunt musisz kupic zanim wybudujesz, chyba że weźmiesz właściciela do spółki(komandtytowej). Znam w ostatnich latach dwie takie inwest. pod Warszawą (a mam przegląd całego rynku). I uwierz mi że średniego standartu powyżej trzech kond. nie zbudujesz w żadnym dużym mieście poniżej 3200. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: Hihi, strzelasz sobie w kolano :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.08, 17:42 Teoria a praktyka :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No dobra, to jedziemy, Wania :) 22.01.08, 18:07 > Nie czytaj podręczników tylko porozmawiaj z praktykiem (właśnie masz okazję): Ja nie czytam podrecznikow, tylko propagande, ktora siejecie i wskazuje w niej idiotyzmy. Tylko tyle, nic wiecej, nic mniej. > Grunt deweloperzy kupują obecnie tylko z WuZetką. (albo, to nieczęsto, z projektem WuZetki ale wtedy na umową warunkową). Od momentu kupna, czyli prawomocności WuZetki, do pozwolenia na budowę mija nie więcej (warszawa, gdańsk, poznań) niż 6 m. a nie trzy lata (nie wiem skąd ta wiedza). Z WZ czy bez nich, to akurat dla mnie bez znaczenia (i jestem pewien, ze sie do tego przyczepisz, zeby uciec od tematu). Kiedy dwa lata temu w mediach pojawily sie oskarzenia, ze deweloperzy przetrzymuja grunty, spowalniaja proces sprzedazy, aby nakrecac popyt i marze, to przedstawiciele tychze biadolili, ze proces inwestycyjny jest bardzo dlugi i podawali cos pomiedzy 3-5 lat. Ponownie, moja wiedza wynika z Waszej, klamliwej propagandy. Nie zmienia to faktu, ze najpierw w gore ruszyly ceny mieszkan (najpierw uzywanych, potem z rynku pierwotnego), a dopiero potem grunty. To co? Ceny mieszkan rosly, bo deweloperzy wiedzieli ze w NASTEPNYCH inwestycjach ziemia bedzie drozsza? Cos Wam sie sypie ta propaganda :) > Grunt musisz kupic zanim wybudujesz, chyba że weźmiesz właściciela do spółki(komandtytowej). Znam w ostatnich latach dwie takie inwest. pod Warszawą (a mam przegląd całego rynku). No wlasnie - to jak to jest? Najpierw zdrozaly mieszkania budowane na gruncie, kupionym (wedle oficjalnej propagandy) duuuuzo przed boomem, z powodu wzrostu cen gruntow? Cos mi tu brzydko pachnie... Dodam, ze doskonale znam jedna inwestycje, gdzie grunt w calosci byl wlasnoscia dewelopera, a ceny ksztaltowaly sie tak: - I etap, 2004: 2500-3200 PLN/m2 - II etap, 2005: 2500-3200 PLN/m2 - III etap, 2006: 2800-6000 PLN/m2 - IV etap, 2007: 9000-12000 PLN/m2 - V etap, 2008: 8000-10000 PLN/m2 Mozesz mi to wytlumaczyc? Wzrost kosztow gruntu? Tego samego, na ktorym oplacalo sie budowac za 2500 w 2004, a nie oplacalo za 8000 w 2007 i nagle znowu zaczelo sie oplacac za 8000 w 2008? Strasznie wredny ten grunt, niby kupiony, a cena zmienia mu sie z roku na rok i to az o 300% w ciagu zaledwie 3 lat? > I uwierz mi że średniego standartu powyżej trzech kond. nie zbudujesz w żadnym dużym mieście poniżej 3200. Juz wierze! Serio, wiara mnie przepelnia, tak jak nadzieja ze wzrosnie i milosc do dewelopera, ktory buduje dla mnie po kosztach. A, jak wiadomo, z tych trzech najwieksza jest milosc :)))))) Na serio - daruj sobie propagande, to co piszesz to typowe, ciagle powtarzane przez naganiaczy brednie... Ja naprawde rozumiem pojecie sredniej i wiem, ze za 3200 nie zbudujesz w Warszawie. Znam tez statystyke na tyle, zeby wiedziec, ze jesli wiekszosc mieszkan w Polsce buduje sie wlasnie w Warszawie, to ta kwota dla Warszawy nie moze byc wyzsza niz 50%. I tu jest pies pogrzebany, bo jesli mozna zbudowac za 4800 + marza 10% (to i tak duzo!), to mieszkania nie powinny osiagac pulapu 6000 PLN. A tak tanio nigdzie nie ma... Jesli chcesz zebym Ci uwierzyl, to wyjasnij mi jedna rzecz: - dlaczego, mimo iz tylko grunty i robocizna wzrosly o 100%, cale mieszkania wzrosly o tyle samo? Przeciez to jakas kpina :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uliś Re: No dobra, to jedziemy, Wania :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 19:03 Bardzo ładne wypracowanie... tylko nie na temat. Jeśli, drogi kolego, sądzisz że jestem zdanie że ceny nieruchomości nie spadną to sie mylisz. Spadną. Juz spadają. Tylko: 1. "10% marża. To i tak dużo!" Przy (obecnie) procesie 24 mies. od kupna gruntu do sprzeania ost. mieszkania. Sprawdź jeszcze oprocentowanie depozytów i pomyśl czy budowałbyś za 5% rocznie brutto. 2. Jeszcze raz przypominam że rynek pierwotny w Posce to bardzo niewielka grupa silnych kapitałowo spólek polskich i wchodzący od roku KAPITAŁ firm obcych (kapitał bo rzadko pod własną firmą jak np. Restaura). Tak mały rynek szybko decyzjami biznesowymi może wpłynąc na spadek podaży i wzrost popytu. 3. Bez względu na demografię w Polsce wciąż brakuje mieszkań (licząc ruch na rynku wtórnym i nowe inwestycje. Brakuje "metrażu na głowę" i co więcej "standartu na głowę". I jest jeszcze psychologia tzwn. "własne cztery kąty". 4. Polski rynek dojrzewa i stabilizuje się, co różnicuje ceny (niekiedy drastycznie por. "blokowiska" - "apartamenty")stąd nieruchomości stają się PEWNĄ lokatą kapitału. Zawsze pewniejsza i podlegającą mniejszemu ryzyku inw. niż inw. kapitałowe). Dowód praktyczny to np. zakupy izraelskiego "private equity found" w Łodzi i Poznaniu. 5.Polski rynek dalej będzie miał nature spekulacyjną a to z racji braku podatku katastralnego. Dalej warto w Polsce kupować mieszkania i ziemie bo te inwestycje nie generują kosztów a w perspektywie 5 lat zapewniają zysk. 6. Nie będę dyskutował czy deweloper zarabia za dużo czy za mało. Jak będzie zarabiał tyle co na lokacie to zwinie interes. To prawda że zarabia tyle ile chcemy mu zapłacić. Tyle że (jeszcze raz przypomne) mieszkanie to nie tylko inwestycja, to także konieczność życiowa. Dlatego wciąż na całym świecie się coś buduje. 7. Sumując nie liczyłbym na powrót cen sprzed 3 lat. Liczyłbym na większą róźnorodność ofert i więcej propozycji dla mniej zarabiających. 8. Nie cieszyłbym się ew. załamaniem na rynku nieruchomości bo wiadomo co to znaczyłoby dla gospodarki. Znaczyłoby że zarabiamy dużo mniej (w wartości pieniądza), że cały sektor (materiały, wykonawstwo, operacje kredytowe, wartośc hipotek itd.) pada na pysk. 9. Spodzeiwajmy się więc korekt ale nie wieszczmy mieszkań w Centrum Warszawy po 5500 za m2. 10. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uliś Re: No dobra, to jedziemy, Wania :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 19:24 A i jeszcze: "Jesli chcesz zebym Ci uwierzyl, to wyjasnij mi jedna rzecz: - dlaczego, mimo iz tylko grunty i robocizna wzrosly o 100%, cale mieszkania wzrosly o tyle samo? Przeciez to jakas kpina :))))" Nie, nie kpina. To fakt. Biorący się stąd że nikt kto chce lub musi kupić mieszkanie nie przeprowadza takich inwestygacji jak Ty. Tyle byliśmy gotowi płacić i tyle płaciliśmy. Jeszcze raz przypominam o lekarstwach. Też są drogi a jednak je kupujemy. Teraz na rynku nieruchomości pojawią się "tańsze zamienniki" i nie będziemy musieli tyle samo płacić za Porsche i za 7-mio letnie Mondeo. Ale wciąż jest też dolna granica ceny jaką jest opłacalnośc na poziomie zwrotu 10- 15% rocznie. Czyli 20%-30% na inwestycji (brutto). P.S. Średnia cena z GUS oczywiście obejmuje cene gruntu i pozostałe koszta ale polecam lekturę która doda do tej konstatacji parę znaczących detali opinieekonomiczne.blox.pl/2007/11/Cena-metra-kwadratowego-mieszkania-wg-gus.html Odpowiedz Link Zgłoś
vazz Re: No dobra, to jedziemy, Wania :) 30.01.08, 11:36 Jeżeli witamina c czy rutinoscorbin bedzie za 20 zł to nikt go nie kupi ;). Na mieszkania jest ogromny popyt,ale na mieszkania średniego standardu do 5 tys zł za metr. Mów co chcesz,ale nie zmusisz człowieka do zakupu mieszkania w przypadku gdy poprostu go na to nie stac. Mówisz tutaj o zarobku developera 10 %, ja znam developera który z usmiechem chwalił sie,że w chwili rozpoczecia budowy, na samym gruncie zarobił 300%...moze sie przechwalał, nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do kretynofila Re: Hihi, strzelasz sobie w kolano :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.08, 17:59 Czytam to forum i szczególna uwage zwracaja twoje posty kretynofilu. Nie z uwagi na jakąs wyjatkowa przenikliwośc pogladów,merytoryke wypowiedzi itp. Po prostu razi twoje chamstwo ,wyzywanie dyskutantow od durniów ,debili,kretynów. Apeluje o minimum kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil To mile, doceniam apel, ale... 22.01.08, 18:08 ... nie zastosuje sie do niego. Dla mnie kretyn jest kretynem. Zero poprawnosci politycznej, przykro mi... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tony Re: Mieszkania tańsze już nie będą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.08, 17:22 miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4856911.html Ciekawe czy to zapowiedz spadków ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr Venkman Re: Mieszkania tańsze już nie będą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 18:14 Cytując Bogdana Smolenia - "Jak pieprznie, to się mogę o jedno biurko pomylić!" Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Mieszkania tańsze już nie będą 22.01.08, 20:41 Lebiedź consulting. Co to za firma ? Wystarczy wejść i poczytać. Firma działająca w szeroko pojętej branży nieruchomości. Zajmuje się szkoelniami dla pośredników rynku nieruchomości, doradztwem i analizami. Przepraszam ale opinia osób z branży obecnie nie przmawia do mnie i wydaje mi się mało obiektywna. Komuniści też twierdzili, że w PRL panuje wolność słowa i wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mcgluszak Mieszkania tańsze już nie będą IP: *.chello.pl 22.01.08, 20:50 Zapraszam do niezależnego forum poświęconego analizom rynku nieruchomości. akcjakrach.eu.interia.pl/INDEX.htm Odpowiedz Link Zgłoś
mentor Zobaczym, zobaczymy 23.01.08, 10:23 Jak te przez czysta spekulacje wygorowane ceny pierd.... nadol. jak wspominalem wczesniej tak zwana korrekta to jest zwsze poczatek krachu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sluchacz Re: Mieszkania tańsze już nie będą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.08, 18:58 kolejni eksperci mowi ze taniej nie bedzie a pod koniec roku znow zdrozeje wiec opaca ie terez kupowac zeby zaoszczedzic. Odpowiedz Link Zgłoś