Dodaj do ulubionych

Koszty budowy domu wzrosną o 10-15 proc.

IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.03.08, 15:36
Kto nie bedzie budowac domu i nie wezmie kredytu na 50 lat ten przegra zycie...
Obserwuj wątek
    • Gość: tomo Koszty budowy domu wzrosną o 10-15 proc. IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.03.08, 15:40
      A ja jak idiota się cieszyłem, że w tym roku dostanę 10-15% podwyżki
      to wkońcu będzie mnie stać na kredyt. A tu ch** wielki, dwa bąbelki!
      • Gość: paooolcia TOMO--Re: Koszty budowy domu wzrosną o 10-15 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 21:39
        Pomimo druzgocącej prawdy...bardzo mi się spodobał ten komentarz:) Musisz być
        fajnym człowiekiem:)...hihi...dwa bąbelki...hihi... pozdrawiam gorąco;)
    • lava71 Sybilla z GW 12.03.08, 15:50
      a ja mówię, że koszty wzrosną o 50%. Zapraszam do licytacji, nie bądźmy gorsi od
      "analityków" ;)
    • Gość: architekt Koszty budowy domu spadną o 10-15 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 16:08
      Raport: Ceny mieszkań w Europie będą spadać

      www.rp.pl/artykul/5,105725.html
      • lava71 Re: Koszty budowy domu spadną o 10-15 proc. 12.03.08, 16:17
        nie siej dezinformacji ... bo sprzedawcy cegieł i pustaków gotowi się obrazić.
    • Gość: Sebar Buduje sie i wnioski mam inne IP: 213.164.91.* 12.03.08, 16:49
      A mianowicie...

      Dane wejsciowe:
      Prace mam dobra na zachodzie (jako porjektant, nie zadnen zmywak) i
      wkrotce wpadnie mi niezla extra dodatkowa gotowka

      Wnioski z wlasnej budowy:

      1) Dekarze klada wiezbe w niecale 5dni, zadajac za 240m2 dachu
      9000zl netto
      2) Dachowki polozenie bedzie mnie kosztowac 12 000zl netto

      Pytanie dlaczego taki dekarz, ma nieplacic podatkow i zarabiac na
      miesiac dwukrotnie wiecej niz ja w Niemczech jako wyksztalcony
      expert w sektorze IT ?!

      Robol za wykonanie kanalizy w domu na etapie stanu zerowego (czyli
      nie calej), ktory zuzyl materialu - rur PCV- za 300zl, zazyczyl
      sobie 2500zl - a pracowal JEDEN dzien!

      Po przeliczeniu tego na Euro znow mi wyszlo ze owy robol zarobil
      kilka razy wiecej niz ja w Niemczech.

      Z materialem podobnie. Styropina, pustaki, plyty gipsowe sa tansze w
      Niemczech !

      Pytanie jedno... JAK TE DEBILE MOGA ZAPOWIADAC WZROSTY SKORO JUZ
      TERAZ CENY SA WYZSZE NIZ NA ZACHODZIE, A ZLOTOWKA JESZCZE IDZIE W
      GORE ?!

      To ile te domy maja kosztowac 300 000 Euro po za granicami miasta na
      zadupiu ?! Czy ktos z tych analitykow i roboli mysli ?!


      Moja rada:
      1) Jezeli ktos sie buduje niech nie korzysta z roboli, bo drodzy,
      nieuczciwi, kradna i nie placa podatkow. Jezeli potrafisz cos
      zrobic to zrob to sam - naprawde nie daj sie zastraszyc robolom ze
      to skomplikowane. Nieprawda !

      2) Nie kupujcie domow myslac ze beda szly w gore. To nieprawda.
      Nawet jak ceny beda takie same to juz to jest wzrost, a mamy KRYZYS
      na rynkach swiatowych ktory juz zaczyna pukac do Polski.
      Patrzac na umacniajacy sie kurs i brednie analitykow o wzroscie 10%,
      znaczyloby to ze w Euro dom musialby wzrosnac o 20% !!!!

      Skad jak ceny materialow juz sa wyzsze niz zachodnie?!


      Sebar
      sebar_rysiu@yahoo.co.uk
      • Gość: Joe Re: Buduje sie i wnioski mam inne IP: *.nycmny83.dynamic.covad.net 12.03.08, 17:01
        Bo robol w Polsce ten ktory sie jeszcze zostal jest poprostu drogi
        bo cala konkurencja wyjechala z Polski ... Znajdz Polskiego robola
        poza Polska pogadaj i zaproponuj "wakacje" w ojczyznie i bedzie nie
        tylko taniej a i lepiej (bo ci najlepsi wyjechali) a materialy
        budowlane nawet te Polskie (jesli musza byc) to sciagnij z niemiec
        lub jeszcze taniej z ukrainy bedzie taniej nawet to z Polski ...
        Polska to bardzo dziwny kraj gdzie zloty ciagle w gore ale takze
        ceny towaru z importu ( a dzis wszystko sie do Polski importuje) w
        gore ida ...
        • Gość: Sebar Re: Buduje sie i wnioski mam inne IP: 213.164.91.* 12.03.08, 17:27
          Hmmm tak sie składa że mam juz dach i lada chwila okna.
          I to wszystko co u mnie beda obcy robic. Tynki, instalacje (oprócz
          gazówki) i ogrzewanie podłogowe robie samemu. Zglaszaja sie co
          chwila ze swoimi ofertami a ja spokojnie ich edukuje:

          1) Placi pan podatki? Nie, wiec to jest na reke.

          2) Czy wie pan ze zarabia pan na godzine wiecej ile ja jako
          wyksztalcony ekspert w niemczech ?

          3) Czy wie pan ile wynosi srednia krajowa i ile ma emerytka?

          4) Czy wie pan ile godzin to panu zajmie? Wie pan ile na godzine pan
          żąda ?

          5) jest pan solidny i terminowy ? (wszyscy mowia tak ale wiadomo ze
          nie)

          6) Czy rzetelnie rozlicza sie pan z materiału ?

          7) Czy daje pan gwarancje na piśmie ? No nie...

          Po takim quizie dziękuje za zaoferowanie usług, radze poprawic
          organizacje pracy i przyjmowania zlecen, bo wkrótce nie bedzie juz
          dla nich takie ELDORADO w PL. Ci z UK i IRL wroca (zwolnienia),
          polscy deweloperzy zakwiczą i beda takze zwalniac, a Kowalski juz
          dawno pojdzie po rozum do glowy i nie bedzie brał kredytu na 50lat
          by pan murarz z dekarzem se jaja robili...

          Sebar
          sebar_rysiu@yahoo.co.uk
          • top_secret1 nie wierze ze 12.03.08, 22:43
            sa fachowcy ktorzy chca pracowac u takiego hahahaha "wyksztalconego
            inteligenta z jakiejs tam branzy w niemczech" heheheheh ... mmoga
            cie co najwyzej wysmiac bo jestes zbyt prosty i zbyt glupi na takie
            rzeczy , a jak zrobisz cos sam to juz ci wspolczuje
            • Gość: Sebar Re: nie wierze ze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.03.08, 08:03
              uuu widze ze trafil sie jeden z tych roboli przeswiadczony o swojej
              boskosci :)))

              sluchaj no robolu... mam doswiadczenie w bojkotowaniu waszych ofert
              i doskonale sobie daje rade sam. co wiecej sam bym spokojnie
              postawil dom przy pomocy zwyklych fizoli ze spozywczaka oplacanych
              za godzine pracy, nie za tzw. "dzielo" (bhuaaa)
              Brakowalo mi jedynie urlopu i bylem naiwny, wierzac w zwykla
              solidnosc i uczciwosc - ale to sie skonczylo

              Tobie bym radzil powrot do szkoly elementarnej na powtorke z
              czytania ze zrozumieniem, bo musze widac sie powtarzac.
              Po za tym (ale to w formie bonusa dla twych szarych komorek, i tak
              nie wierzac ze dasz sobie z tym rade), w twej wypowiedzi sam sobie
              przeczysz... ale to juz jak wspomnialem wyzsza szkola jazdy, na
              razie sie tym nie frapuj...

              Sebar
              sebar_rysiu@yahoo.co.uk
              • Gość: areq Sorry ale to TY jesteś winny IP: *.171.65.147.crowley.pl 14.03.08, 16:20
                Jeśli dałeś kolesiowi za rozprowadzenie kanalizacji po domu 2500 toś
                jeleń.Cena dekarki za dach jest o.k.,jeśli położone zostały także
                rynny,opierzenia i inne duperele.
                Nie wierzę by JEDNA osoba w 5 dni położyła całe pokrycie.
                3-4 osoby to jest możliwe.No to policzmy:
                9tys/3 osoby z czego "boss" 6tys reszta po 1,5tys. "boss"
                zainwestował w sprzęt,płaci? ZUSy pierdusy za siebie i być może za
                pracowników,opłaca transport i całą resztę.
                Z tych 6tys zostaje mu może z 3tys czyli 12tys na miesiąc,zakładając
                CIĄGŁOŚĆ pracy...ale tej pracy nigdy nie ma CIĄGLE -patrz-->zima:)
                A teraz Ty: Zainwestowałeś w Swoją naukę,znasz język? Zarabiasz z
                15tys.Czy przejmujesz się sezonowością swojej pracy? czy kupiłeś
                jakikolwiek sprzęt czy wszystko wykłada firma? śniadanko przy
                kompie,cieplutko gdy na dworze mrozy...
                Spójrz przez pryzmat pracy innych i nie wyzywaj innych od "roboli" -
                sam wypowiedziami dowiodłeś,żeś burak i to jeszcze JELEŃ...he he
                warzywko i zwierzątko w jednym...
                BTW sam pracuję w firmie PROJEKTOWEJ nie w żadnym IT,gdzie projektem
                nazywają m.in. tzw. projektowanie sieci.Nazwa nazbyt eufemistyczna :)
                nie ma to z tym wiele wspólnego...
                Teraz cholerka wszyscy "projektują":): logistycy,informatycy ba
                nawet PeeRy się za to zabierają:)..najlepsi i tak są dla
                mnie "inżynierowie sprzedaży" he he he.

    • Gość: AntyPolityk Dlaczego GW nigdy nie zrobi pełnej analizy.. IP: *.chello.pl 12.03.08, 17:32
      w tego typu artykułach tylko bierze jakieś dziwne dane, jakieś średnie i nagle
      wychodzi im że w Polsce brakuje 3mln mieszkań a Polacy już są tak bogaci że nic,
      tylko będą kupować mieszkani, a tymczasem okazuje się że na rynku jest około
      30tyś mieszkań na których brak jest chętnych.
      Żadne z redktorków GW nie zastnowi się również nad tym że jak materiały wzrosną
      nawet o te 5% to będzie sie je opłacało sprowadzać z np. Niemiec.
      Był też taki przypadek że wsponiani redaktorkowie przytaczali taki sam argument
      za tym że niby ceny mieszkań wzrosną. Nie uwzględnili jednak tego, że koszt
      wybudowania metra kwadratowego mieszkania zamyka się w granicach 2-3tyś PLN i
      jeżeli koszty materiałów wzrosną o 15% to 15%x1000=150 czyli koszt 1m2 to
      2300-3450PLN a jak to sie ma do cen po jakich są sprzedwane np. 8000PLN/m2 ?
    • Gość: lol Re: Koszty budowy domu wzrosną o 10-15 proc. IP: *.acn.waw.pl 12.03.08, 18:18
      Tak w zasadzie kazde logiczne podejscie przemawia za tym ze drozej juz sie nie
      da!!!!!!! A jednak jak ma byc taniej jak co chwila podnosza ceny energii
      elektrycznej, toz to calkowita samowolka!!! O innych rzeczach nie wspomne. Ja
      nie mam sily przebicia ale trzeba cos z tym zrobic. Jesli ktos zorganizuje
      strajk przeciw galopujacym cenom i totalnej samowolce pierwszy sie do niego
      przylacze. Tylko niech mi nikt nie pisze, ze pensje rosna, bo przy takich
      wzrostach cen ma to g... znaczenie!!
      • Gość: byku Re: Koszty budowy domu wzrosną o 10-15 proc. IP: *.chello.pl 12.03.08, 19:00
        Wystarczy podniesc stopy procentowe do 10% i stope rezerw w bankach do 40%.
        Skonczy sie tania akcja kredytowa jak nozem ucial.
    • Gość: kiki Rok temu i teraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 19:49
      Rok temu mialem zaczac budowe domu ale zobaczylem to wariactwo cen
      braki materialow i ludzi i wrocilem do pracy (na zachodzie
      zabezpieczenia antykorozyjne). Teraz znowu skonczyl mi sie kontrak
      wiec podzszedlem do tematu i okazuje sie po szczegolowym podliczeniu
      ze materialy beda mnie kosztowaly lacznie 40% mniej niz rok temu a
      robocizna tyle samo i sa chetni do pracy. Jeszcze sie nie spiesze
      wyszukuje materialow w Internecie mysle ze zejde z materialami
      jeszcze jakies 15-20 tys. zl z robolami tez sie potarguje bo sami
      dzwonia.
    • Gość: anana Koszty budowy domu wzrosną o 10-15 proc. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.03.08, 21:02
      PSB musiało nieźle wybulić za ten materiał propagandowy. Niestety rzeczywistość
      ich zaskoczy. Co z tego że limity emisji, że więcej chętnych na domy niż na
      mieszkania? Na zachodzie zaczął się kryzys w nieruchomościach i będą chcieli
      upchać gdzieś materiały budowlane. Akurat jak znalazł by wykończyć pazernych
      cwaniaczków.
    • Gość: spec Bańka już pękła, idzie KRACH IP: *.aster.pl 12.03.08, 21:12
      Rynki mieszkań/domów/działek są ze sobą ściśle powiązane. Jeżeli
      dom jest traktowany jako alternatywa dla drożejących mieszkań, to
      spadek cen mieszkań wymusi spadek cen domów (których zakup miał być
      finansowany m.in. ze sprzedaży mieszkania).

      Jak bańka pęknie to na całym rynku nieruchomości, a nie tylko na
      wycinku mieszkaniowym i na nic tu karkołomne konstrukcje różnych
      analityków, że mieszkania już 'be' a teraz działki 'cacy'.

      Z moich obserwacji wynika, że ceny transakcyjne na rynku mieszkań
      są już obecnie niższe o 15-20% w porównaniu z tym co było na
      początku 2007 roku.
      Wrażenie stabilizacji pochodzi tylko z tego, że cały czas w
      internecie i agencjach wiszą oferty sprzedaży po starych zawyżonych
      cenach, które niestety wchodzą do tych wszystkich bzdurnych
      średnich, o których trąbią media.
      Tymczasem rynek (tj poziomy transakcyjne) jest już niżej, a będzie
      jeszcze dużo, dużo taniej (30-50%).

      Dlaczego ?
      To proste - załapaliśmy się na końcówkę globalnej hossy na
      nieruchomościach (trwała do 2006 roku), do tego ludzie podkręceni
      przez media po prostu dostali amoku i kupowali co popadnie i po
      każdej cenie, biorąc przy tym kolosalne kredyty. Znam młode osoby,
      bez żadnych oszczędności, za to z marnymi zarobkami rzędu 6-8k na
      rodzinę 2+1 czy 2+2, którzy brali po 500k kredytu !!.
      Efekt – mieliśmy hossę w pigułce, w dwa lata ceny wzrosły u nas
      tyle, ile na innych rynkach przez ponad 10lat. Przegoniliśmy przy
      tym wiele atrakcyjniejszych miast (m.in. Praga, Budapeszt, Berlin,
      Wiedeń, Bruksela!!), a w relacji do dochodów ceny nieruchomości w
      Polsce są dramatycznie drogie.

      Główne czynniki, które spowodują załamanie cen:

      1. Podaż nieruchomości w Polsce rośnie w szybkim tempie

      2. Trwa cykl podwyżek stóp procentowych, pod koniec roku
      oprocentowanie kredytów w pln zbliży się do 8%, wysokość rat
      kredytowych galopuje, przykład: kredyt 400k, na 30lat

      rata przy stopie 4,5% wynosiła ok.2600zł
      rata przy stopie 7,5% wynosi ok.3600zł
      Wzrost wysokości raty o 1000zł czyli prawe 40% !!
      Tego żaden wzrost wynagrodzeń nie zrekompensuje, tym bardziej,
      że...patrz pkt 3.

      3. Efekt wzrostu wynagrodzeń został całkowicie zniesiony przez
      skokowy wzrost kosztów utrzymania (ceny żywności, prądu, gazu,
      komunikacji, paliwa etc).

      Oficjalna inflacja wprawdzie wynosi ‘tylko’ 4.3% (dane za styczeń)
      ale to ma się nijak to wzrostu kosztów utrzymania, które w ciągu
      ostatniego roku skoczyły o jakieś 20-30%.
      Co ludzi obchodzi ile staniały plazmy, hotele czy żarcie w
      knajpach. Tego nikt nie musi kupować, a zwłaszcza ludzie, którzy
      wzięli kredyty ‘na styk’. Natomiast za czynsz, jedzenie, rachunki
      licznikowe, komunikację każdy MUSI płacić i tu jest prawdziwy ból.
      Opowiadanie, że wzrost wynagrodzeń o te 10-15% poprawił sytuację
      budżetów domowych to bzdura, bo ten wzrost nie nadąża za podwyżkami
      podstawowych towarów i usług !!

      4. Polskie banki zaraz ograniczą dostępność kredytów, bo się
      zorientują, jak mocno koniunktura siada
      www.biec.org/?display=show_me_news&id=226
      www.biec.org/?display=show_me_news&id=227
      Gros kredytów hipotecznych została zaciągnięta w jednym cyklu
      koniunkturalnym (ostatnie 2-3 lata), więc ryzyko dla banków jest
      gigantyczne. W momencie pogorszenia sytuacji gospodarczej w Polsce,
      a to już powoli się dzieje a przybierze na sile za parę kwartałów,
      jakość portfela kredytowego banków błyskawicznie się pogorszy.
      Zacznie się zakładanie rezerw i ograniczanie dostępności kredytów.

      Przecież wystarczy, że banki wprowadzą wymóg wkładu własnego na
      poziomie 10-20% (co jest logiczne w sytuacji spadających cen
      nieruchomości) i popyt kompletnie się załamanie.

      5. Spada liczba ludności w Polsce (a więc i rodzin) i w niektórych
      dużych miastach np. Warszawa ma ujemny przyrost mieszkańców (saldo
      przyrostu naturalnego + saldo migracji jest ujemne!!)

      6. Na świecie idzie recesja, jest ryzyko depresji stulecia!!

      7. Nominalny wzrost cen mieszkań w połączeniu z aprecjacją złotego,
      doprowadził do wyzerowania zagranicznego popytu inwestycyjnego na
      polskie nieruchomości.

      1k euro to już tylko niecałe 3600zł, więc 6k za m2 mieszkania to ok
      1700eur!! Tyle albo mniej kosztują mieszkania w wielu europejskich
      stolicach (m.in. Praga, Budapeszt, Berlin, Wiedeń, Bruksela) w
      przyzwoitych lokalizacjach .
      6k pln to naprawdę góra pieniędzy za m2 mieszkania w bloku w
      brzydkiej Warszawie z kiepską komunikacją i relatywnie niskimi
      zarobkami.
      Musicie, ludzie, uwierzyć, że są miasta na w Europie, gdzie jest
      dużo taniej i ładniej i gdzie zarabia się znacznie więcej.
      Tak więc 6k pln za m2 mieszkania w Warszawie to wciąż drogo i
      będzie taniej. Rynek nie rychliwy, ale sprawiedliwy.


      Proces przeceny nieruchomości w Polsce dopiero się rozkręca i nie
      jest to korekta, tylko odwrócenie trendu... czekają nas wieloletnie
      i głębokie spadki cen (bessa w pigułce, tym razem gorzkiej).
      Niestety mechanizmy rynkowe są bezwzględne i ukarzą wszystkich
      nieroztropnych.

      Oczekuję stabilizacji cen nowych mieszkań w dobrej lokalizacji na
      poziomie ok 1,5k euro, co oznacza mniej więcej następujące docelowe
      poziomy cenowe w pln:
      mieszkania w wielkiej płycie – 4k za m2 (to i tak grubo ponad 1k
      EUR, więc baaardzo dużo za taki syf)
      mieszkania nowe standardowe – 4-5k za m2
      dom z działką 1000m2 w odległości do 20km od centrum – 500k
      działki do 20km od centrum ok 150zł za m2

      Dla tych co uważają, że to niemożliwe załączam link do cen domów w
      UK:

      www.hbosplc.com/economy/latestregionalsummary.asp?region=london

      I od razu wyjaśniam, że Greater London to miasto Londyn wraz z
      najbliższymi przedmieściami (łącznie ok.8m ludzi), czyli taka
      Warszawa plus okolice typu Piaseczno/Pruszków/Stare
      Babice/Izabelin/etc. Poniżej link:
      en.wikipedia.org/wiki/Greater_London
      A więc w jednym z najdroższych i najbardziej prestiżowych miast
      świata, w momencie szczytu hossy nieruchomościowej, średnia cena
      domu wynosi obecnie ok. 300k GBP, czyli ok 1.4m pln !!

      Tymczasem u nas, gdzie średnia płaca w stolicy jest 4-5 razy
      mniejsza niż w Londynie, ceny domów osiągnęły zbliżone NOMINALNIE
      poziomy jak w Londynie!!!

      „Gratuluję” kupującym domy i działaczki w Polsce po londyńskich
      cenach, daliście się kosmicznie wkręcić kupując kilkukrotnie
      przewartościowane aktywa. Za rok-dwa wasze domy/działki nie będą
      nawet warte połowy tego co zapłaciliście.
      • Gość: Sebar Re: Bańka już pękła, idzie KRACH IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.03.08, 21:22
        Zgadzam sie w 95% procentach z Twoja rzeczowa i profesjonalnie
        przredstawiona argumentacja, pomimo ze naleze do tych ktorzy sie
        buduja i inwestuja w nieruchomosci.


        Sebar
        sebar_rysiu@yahoo.co.uk
      • Gość: dr Re: Bańka już pękła, idzie KRACH, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 21:29
        Zgadzam się ze wszystkim za wyjątkiem ostatniego zdania! Dom nie
        jest aktywem tylko pasywem w naszym życiu.
      • Gość: karol Re: Bańka już pękła, idzie KRACH IP: *.chello.pl 14.03.08, 22:48
        >
        > Z moich obserwacji wynika, że ceny transakcyjne na rynku mieszkań
        > są już obecnie niższe o 15-20% w porównaniu z tym co było na
        > początku 2007 roku.

        Ja tam bym byl ostrozny z takimi stwierdzeniami. W maju 2007 roku rzeczoznawca z
        banku (przy braniu kredytu pod zastaw mieszkania) wycenil moje 60 metrow na 440
        tys, w styczniu 2008 roku sprzedalem owe mieszkanie za 480tys. Wiec niby jak
        stanialo jak zdrozalo?
    • Gość: lekarz Koszty budowy domu wzrosną o 10-15 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 21:17
      Koszty budowy domów będą spadać.
      • Gość: 100 % Re: Koszty budowy domu wzrosną o 10-15 proc. IP: 212.76.37.* 12.03.08, 22:35
        W USA spadły o 50 % ceny o ile u nas spadną ?
    • bambambum Koszty budowy domu wzrosną o 10-15 proc. 16.03.08, 23:39
      czy dzialka 20km od centrum za 45zeta/m2 do dobra cena ? media w drodze,
      spokojna okolica ? czy dzis mozna postawic dom za 250k ?
      • Gość: itmind Re: Koszty budowy domu wzrosną o 10-15 proc. IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.03.08, 09:17
        wszystko zależy od centrum czego? Jeśli od centrum dużego miasta, Warszawy, Krakowa czy Wrocławia to jest to bardzo dobra cena i nie ma się nad czym zastanawiać. Jeśli w dodatku jest ona ładnie położona to na pewno jest to okazja. Co do bodowy domu to niestety, trzeba liczyć między 3,5k -> 4,5k zł/m2 - oczywiście może też być znacznie więcej. Wszystko zależy od nas i tego co sami potrafimy, nie tylko zrobić ale też wykombinować :)
        • bambambum Re: Koszty budowy domu wzrosną o 10-15 proc. 18.03.08, 09:10
          Od Katowic.. działka pod Mikołowem w Wyrach. Okolica bardzo ładna. Działka ma 1500m2
      • Gość: andy Re: Koszty budowy domu wzrosną o 10-15 proc. IP: *.chello.pl 17.03.08, 09:54
        zerknij tutaj, prowadza dokladna rozpiske na co poszly pieniadze przy budowie:

        spreadsheets.google.com/pub?key=pZwhclnyBeX1c4mob_hPYag
        domkornelia.blogspot.com/
        pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka