Dodaj do ulubionych

Czy wykupimy Stany?

14.09.08, 04:24
<<Na górze znajdują się najczęściej trzy sypialnie, łazienka i diving room.>>

Hahaha... najlepiej pisac artykul nie majac pojecia o czym sie pisze.

"Pokoj do nurkowania" No tak, kazdy dom w USA ma takowy.
Obserwuj wątek
    • Gość: wujek Re: Czy wykupimy Stany? IP: 62.60.98.* 18.09.08, 15:13
      Napweno, lada dzien Stany beda nasze.
    • pampuh Kawaly o Polakach, nie bez powodu ! 18.09.08, 15:53
      Kupowac, bo tanio? To ten naajwazniejszy powod ????
      W koncu jest jakas przyczyna takiego stanu rzeczy, prawda? Tych
      drastycznie niskich cen?
      jesli nie ma chetnego na zakup domu w obrzydliwej, poindustrialnej
      czesci Pennsylvanii, 4 godziny autobusem od Manhattanu, co wyklucza
      codzienne dojazdy do pracy?
      Ktos to gowno kiedys kupil, potem doszedl do wniosku ze palnal
      glupote i dzis oodaje precz, by nie placic podatkow.
      Podobnie zreszta jest w chicagowkich suburbiach, jest jakis powod,
      dla ktorego te domy tak leca na leb, prawda? W koncu Ameryka
      jeszcze tak nie zbiedniala, zeby rodziny o docodzie rocznym 100
      000 dol . nie bylo stac na kupno budy za 218 000 ?
      A jesli rzeczywiscie w USA juest juz jest tak zle i ludzi naprawde
      na nic nie stac, to jaka jest gwarancja ze ceny tych nieruchomosci
      kiedykolwiek odbija w gore?
      Dalej narzuca mi sie kilka kwestii technicznych: Co bedziem jak na
      przyklad wlascicielowi takiej budy pod Chicago urzednik HS nie
      pozwoli wjechac za ktoryms razem do USA? Jak wlasciciel wyobraza
      sobie zalatwianie wszystkich spraw, formalnosci, ewentualnej
      sprzedazy nieruchomosci pozniej- przez posrednika? Ile kosztowac (
      w dodatku do ceny domu) podroze do USA w celu zalatwiania
      formalnosci i dogladania remontow, wynajmu itd.? Oczywiscie, dzis
      posrednik tego mu nie powie, ale przeciez ten caly diabel w
      szczegolach wyjdzie pozniej na jaw, prawda?

      Aha- wazne- w NY ceny domow ROSNA. tam gdzie jest praca, dobre
      szkoly, gdzie wszystko blisko- ceny ROSNA. jakies wnioski?
      • misiek1319 ja 18.09.08, 17:50
        Pittsburgh jest paskudny, fakt. Cleveland, Cincy, Detroit, Indianapolis, St
        Louis to samo. Warszawa, Lodz, Poznan, caly Slask - rownie paskudne a ceny wyzsze.
        • pampuh Fakt 18.09.08, 18:24
          misiek1319 napisał:

          > Pittsburgh jest paskudny, fakt. Cleveland, Cincy, Detroit,
          Indianapolis, St
          > Louis to samo. Warszawa, Lodz, Poznan, caly Slask - rownie
          paskudne a ceny wyzs
          > ze.

          jaaaaaaa....jesli ktos wg urody kupuje to sie zgadza. A co z
          zarabianiem kasy ? oczywiscie, mozna byc juz "zarobionym" w
          Warszawie i teraz spokojnie kupic sobie domek we Flint, Michigan a
          potem dostatnio dokonac tam zywota . Tam, w tym Flint :)
          • misiek1319 Re: Fakt 18.09.08, 18:50
            Praca przychodzi i odchodzi. Flint jest tego swietnym przykladem. Co sie stanie
            z Warszawa kiedy nie bedzie pracy? Zostanie panstwowa administracja i niewiele
            wiecej. Wysokie podatki, a sa bardzo wysokie, dokoncza reszte a inwestorzy Unii
            czy swiatowi znajda inne regiony-pieszczochy. PS. Flint kiedys bylo calkiem
            ladnym miasteczkiem gdzie ludzie sie przeprowadzali z calego swiata.
            • pampuh Re: Fakt 18.09.08, 18:57
              misiek1319 napisał:
              Flint kiedys bylo calkiem
              > ladnym miasteczkiem gdzie ludzie sie przeprowadzali z calego
              swiata.

              Na przyklad skad ?
              • misiek1319 Re: Fakt 18.09.08, 19:02
                Z Polski, Niemiec, Wloch. Nawieksza grupa oczywiscie z poludnia stanow.
                • pampuh Re: Fakt 18.09.08, 19:09
                  To bylo 200 lat temu. A kto sie tam ostatnio przeprowadzil ?
                  • misiek1319 Re: Fakt 18.09.08, 19:20
                    Raczej 50 niz 200. Nie wiem kto nie sprowadzil, zadzwon do city hall i nie
                    dowiedz. Zanim GM czy Ford sie polozyli, prace dawali bardzo porzadna. Poza tym,
                    arktykol nie jest o Flint ale o ludziach kupujacych nieruchmosci w okolicach
                    Chicago, FL i AZ.
                    • jot-23 Re: Fakt 18.09.08, 19:25
                      nieruchmosci w okolicach
                      > Chicago, FL i AZ.


                      hehe wlasnie czytalem uplifting felieton w Harperze o florydzie
                      (cytuje kawalek dostepny w sieci), powodzenia rodacy!

                      When I ask my father what he remembers about the first houses
                      he “trashed out”—a phrase we use to describe the process of entering
                      a home that has been foreclosed upon by the bank, and that the bank
                      would like to sell, and hauling all of what the dispossessed owner
                      has left behind to the nearest dump, then returning to clean the
                      place by spraying every corner and wiping every inch of glass,
                      deleting every fingerprint, scrubbing the boot marks off the
                      linoleum, bleaching the cruddy toilets, sweeping up the hair and
                      sand and dust, steaming the stains out of the carpet (or, if the
                      carpet is unsalvageably rancid, tearing it out), and eventually,
                      thereby, erasing all traces of whoever lived there, dispensing with
                      both their physical presence and the ugly aura of eviction—he says
                      he doesn’t remember much. It was around fifteen years ago, for one
                      thing, well before I joined him; and since then he has trashed out
                      so much bizarre flotsam, under such strange circumstances, that his
                      memories of those first few houses have faded.

                      None of the anecdotes my father shares about his work are uplifting.
                      Sure, there are comedies and tragicomedies, and some plots are shot
                      through with an absurdity that seems indigenous to Florida, where
                      this began for us. But overall the situation remains bleakly fixed:
                      every foreclosed house, empty or not, clean or crumbling, feels
                      lost, no matter the neighborhood or amenities, no matter the
                      waterfront view. Some houses are found spotless, others in a
                      wretched degradation, and the varieties are shared among the rich
                      and poor, the elderly and upwardly mobile. Some houses are lost
                      before ever having been lived in. Others, abandoned long ago,
                      provide shelter for addicts, bums, whores, snakes, strays, and low
                      fungal kingdoms that fan out in the darkness, kick-started, maybe,
                      by a cat turd or bowl of leftovers.
                      • pampuh Re: Fakt 18.09.08, 19:37
                        jot-23 napisał:

                        scrubbing the boot marks off the
                        > linoleum,

                        Tu to chyba powinno byc : off the fine linoleum :)

                        Ciagle numero uno jest jednak to mieszkac miesiac a wynajac na 11 :)
                      • misiek1319 Re: Fakt 18.09.08, 20:05
                        Hmmm co by tu zrobic zeby nie wydac $150 000 i nie kupic zdemolowanego domu?
                        Moze by tak obejrzec dom przed kupnem? Albo wyjanac inspektora? I obgladnac przy
                        okazji inne domy na sprzedarz w okolicy?
                        • pampuh Ta, Goral RE ci to wszystko zalatwi. Z Chicag. 18.09.08, 20:08
    • jot-23 miesiac mieszkac a 11 wypozyczac 18.09.08, 16:01
      hehe.... oj bulbony bulbony....
      • pampuh rence do modlitwy sie skladaja same 18.09.08, 16:17
        co za problem? Na miesiac ci co wypozyczaja sie wyniosa do
        namiotu .

        A jak z wizami? Zniesione? Bo jak na lotnisku mundurowy wrzeszczac
        cus wsciekle w obcym jezyku pokaze na samolot LOTU ,to moze byc
        niewesolo :))
    • Gość: MICHIGAN Re: Czy wykupimy Stany? IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 18.09.08, 16:21
      Autor artykulu nie napisal wszystkiego o kosztach zwiazanych z
      kupnem domu w Stanach i utrzymania tej nieruchomosci.
      Pominal koszty zwiazane z kupnem tzw closing cost,
      a nastepnie problem property tax srednio od $2 tys w gore...co roku
      oraz maintenance fee, bo jak nie skosisz trawnika, albo nie
      odgarniesz sniegu to bedziesz placil mandaty co tydzien od $5o.
      Nie sztuka kupic dom ale trzeba go utrzymac nie pisze o kosztach
      podlewania trawnika czy kosztach pradu i wody.
      • pampuh To chyba tuskowa prpaganda sukcesu ?? 18.09.08, 16:26

        Bo jak to tlumaczyc? A jak autor sobie wyobraza to mieszkanie przez
        miesiac w domu odnajetym komus? A jak wlasciciel bedzie pobieral
        rent? A jak wlasciciel znajdzie chetnego na wynajecie domu za 22000
        dol w odleglej czesci PA ? A ile bedzie mogl wziac za to rentu? A
        jak zrobi remont tego domeczku, siedzac w Polsce? Oraz ponowny
        remoncik (malowanie przynajmniej) za kazdym razem jak sie zmienia
        podnajmujacy? A gdzie koszty ubezpieczenia nieruchomosci? A jak
        takie ubezpieczenie wykupic?
    • Gość: mk Tak, styl artykulu jest fatalny! IP: *.hsd1.fl.comcast.net 18.09.08, 16:22
      WSTYD!!!!
      • pampuh Styl? Przeciez to stek bzdur ! 18.09.08, 16:27
        • Gość: nie wypisuj bzdur Re: Styl? Przeciez to stek bzdur ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 20:17
          Uwazaj co piszesz. Zaraz Cie Agora namierzy i wezwie do sadu. Kilka
          osob juz ma sprawy sadowe za takie pomowienia. Moj znajomy z
          Walbrzycha tez myslal ze w sieci mozna wypisywac co sie chce i
          obrazac kogosie chce. A teraz chce przeprosic wydawnictwo za dlugi
          jezyk
          • pampuh Alez prosze bardzo.! 18.09.08, 20:48
            Chetnie sie spotkam na potyczce sadowej :) Ja znam temat, bo dlugie
            lata mieszkam w USA i w 10 minut pokaze "wysokiemu sadowi" palcem,
            gdzie i jakie potencjalnie szkodliwe idiotyzmy umiescil autow w
            swym artykule.

            Zapraszam !!!!!
    • pampuh Posrednik sprzedaje, bierze commission :) 18.09.08, 16:30


      I gowno go obchodzi, ze Polaczkowi za rok zabiora ten dom. A jak
      nie zabiora, to postrednik ten cudzy dom przy odrobinie szczescia
      wynajmnie , skasuje fee ( 1 rent) a pozniej bedzie kasowal za
      pobieranie rentu i wysylanie go do Polski, oczywiscie uszczuplonego
      o oplaty.
      Niezaprzeczalny fakt- stracic moze tylko kupiec z PL, posrednik na
      pewno NIE STRACI NIC.
      • niebored W NY domy wcale nie ida w gore! 18.09.08, 17:08
        Pare uwag, sa miejsca gdzie ceny ida w gore. ALe jest to pare
        procent. CZy rzeczywiscie ida w gore prosze popatrzyc na inflacje
        ktora jest w okolicach 5%, core powyzej 2%. Wiec nie widze tu
        rzadnych wzrostow. W New York City wszystko sie jeszcze trzyma ale
        tylko dzieki cudzoziemcom, ktorzy wykorzystuja slaby amerykanski
        dolar. Bardzo duzo drogich apartamentow w NYC jest wynajmowane sa
        niska cene bo nikt ich nie chce kupic. Oczywiscie ta niska cena
        wciaz idzie tysiace dolarow miesiecznie :) ale jest to duzo mniej
        niz bysmy kupili i chcieli spalacac kredyt. Domy w NYC sie nie
        sprzedaja a jesli juz to cena w dol i mnostwo poprawek na spelnienie
        zachcianek kupujacego. SA miejsca a NY state gdzie ceny poszly w
        gore ale sa to okolice ktore nigdy nie byly drogie i wzrosty sa tak
        male ze trudno mowic o zyskach. Teraz nadchodzi nastepna fala
        kryzysu ze nikt juz jej w NYC, NJ i CT nie wytrzyma bo ogromna czesc
        kasy i pracy dla tych stanow pochodzi z WALL street a a chyba nie
        musze mowic ze ludzie masowo traca prace i mozna zapomnieco bonusach
        na koniec roku, ktore byly czesto wykorzystywane na zakupy
        luksusowych rzeczy i domow, mieszkan. Podsumowujac rynek
        nieruchomosci w wielu miejscach( nie wszedzie ) wyglada bardz
        kiepsko. Brak kredytow, miliony bankrutujacych klientow ktorych
        historia kredytowa zostaje wlasnie zniszczona na nastepne 7-10 lat (
        moga miec wprzyszlosci ciezko znowu kupic na rozsadnych warunkach
        dom ) upadajace banki, rosnace bezrobocie, stagnacja zarobkow, droga
        energia, ogromne zadluzenie narodu amerykanskiego. Prawdopodobnie
        nastepnym problemem bedzie newypalacalnosc posiadaczy kart
        kredytowych, samochodow ktore sa czest tak samo sprzedawane do
        innych inwestorow jak pozyczki na domy :))) Domy musze jeszcze spasc
        a to spowoduje jeszcze wiecej upadkow ale to pozwoli oczyscic
        market. Jak juz wszystko sie wyjasni zapomnijcie o jakis
        spektakularnych wzrostach! Historycznie domy rosna 3% rocznie! Duzo
        nizej niz gielda! Oczywiscie niektorzy zrobia dobre interesy ale nie
        wszyscy. Tylko Ci ktrzy potrafia znalez okazje. Warto tez zauwazyc
        ze w USA sa ogormne podatki na domy. Zalezy od stanu ale np W NJ sa
        domy na ktore ludzie placa po 20 tys dolarow podatku rocznie!!!!
        Srenio w NJ 7 tys. Polska pod tym wzgledem jest rajem!
        Pozdrowienia
        • pampuh Ida. 18.09.08, 17:16
          Jestes z NY? ja jestem i obserwuje bardzo uwaznie.
          Ludzie z przedmiesc przenosza sie do miasta ( Queens, Brooklyn, SI,
          nawet BX) by ciac koszty dojazdow do pracy i posiadania samochodow.
    • Gość: tutaj Re: Czy wykupimy Stany? IP: 160.213.122.* 18.09.08, 17:06
      Dokladnie tak. Kto ten dom bedzie utrzynywal i placil podatek od nieruchomosci.
      Poza tym co to za dom za 100-150 tys. To musi byc jakas rudera w jak to nazywaja
      amerykanie "bad district". Mieszkam w nienajwiekszym i nienajbiednieszym miesice
      w usa, takie tam przecietne, ale tu za 100-150 nic ciekawego sie nie kupi. Co
      wiecej te domy sa z drewna i po 15 latach nadaja sie do remontu bo wszystko sie
      sypie. Oni mysla ze to sa murowane domki, ale pani z agencji oczywiscie o tym
      nie wspomniala. Murowany domek u usa to min. 400 tys w sensownym miejscu.
      • jot-23 domki z drewna 18.09.08, 17:11
        wiesz jest drewno i drewno....

        to o czym mowisz to domki z drewna - drewnopodobnego, czyli
        skladajace sie glownie z plyt z trocin i toksycznego kleju.

        trudno o nich mowic ze po ilus tam latach nadaja sie do remontu, bo
        w sumie trudno usprawiedliwic remontowanie vs wyburzenie i
        zbudowanie nowego.

        moj drewniany domek ma 190 lat i ciagle oryginalny dach (slate)
        szkielet i wiele innych elementow.... z normalnym maintenance bedzie
        stal drugie tyle bez wiekszych problemow
        • Gość: tutaj Re: domki z drewna IP: 160.213.122.* 18.09.08, 17:48
          Mowie o drewnie z ktorego budowana jest przytlaczajaca wiekszosc domow w usa.
          Konstrukcja drewniana, obita plytami wiorowymi. Oczyswisie mozesz sobie
          wybudowac do z bali i bdzie stal wiele lat, ale taki dom w usa to unikat.
          • pampuh Re: domki z drewna 18.09.08, 18:37
            Gość portalu: tutaj napisał(a):


            > wybudowac do z bali i bdzie stal wiele lat, ale taki dom w usa to
            unikat.

            A z cegly? Moge wybudowac z cegly ?
      • Gość: anonim Re: Sensowny sie znalazl? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 20:04
        e
        > w usa, takie tam przecietne, ale tu za 100-150 nic ciekawego sie
        nie kupi. Co
        > wiecej te domy sa z drewna i po 15 latach nadaja sie do remontu bo
        wszystko sie
        > sypie. Oni mysla ze to sa murowane domki, ale pani z agencji
        oczywiscie o tym
        > nie wspomniala. Murowany domek u usa to min. 400 tys w sensownym
        miejscu.

        Sensowny sie znalazl, sa stany w USA gdzie wogole nie
        ma "murowanych domkow" jak np. wiele zachodnich stanow. Te drewniane
        domki sa obliczone na 200 lat i gdzie ty widziales remonty po 15
        latach? Chyba, ze jakies biezace ale wymiana pieca c.o czy okien to
        i tak musi byc zrobiona niezaleznie czy to jest dom murowany czy
        tzw. kanadyjczyk.Taki "drewniany domek" w California w dobrym
        miejscu to wydatek rzedu $400-500 tys. a w gorszym nie wiele mniej.
        • Gość: as Re: Sensowny sie znalazl? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 20:18
          pewnie po 400 tysiecy tez kupuja ale tu chodzi o to by kupic,
          pojechac pomieszkac, a pozniej sprzedac jak dolar pojdzie w gore
        • Gość: adelajda Re: Sensowny sie znalazl? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 20:21
          Ziemia to jest biznes, dzialeczka budowlana juz za 10 tysiecy kupic
          mozna bardzo ladny kawalek ziemi ok. pol hektara i sie pobudowac.
          Albo kupic wiecej ziemi i pozniej sprzedawac najlepiej na
          przedmiesciach Chicago lub innego miasta pozniej poczekac i sprzedac
          po dobrej cenie
      • Gość: a Bialoleka to co Re: Czy wykupimy Stany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 20:27
        murowany domek w usa to rzeczywiscie 400 tysiecy dolarow w sensownym
        miejscu np w samym centrum Chicago, kilkanascie kilometrow od
        centrum to juz koszt 250 tys. dolarow ale jak ktos musi sprzedac bo
        nie ma z czego splacac to juz koszt 150 tys. dolarow. to sie nazywa
        okazja dlatego Polacy kupuja jak sie trafi taka perelka. Myslisz ze
        mieszkania w Warszawie ktore kosztowaly 400 tys zl za kilka miesiecy
        tez beda tyle kosztowaly? Zobacz jak wyglada sytuacja na
        warszawskiej Bialolece. Ludzie pozbywaja sie mieszkan po 100 tysiecy
        zlotych taniej niz kupili nie mowiac o odsetkach jakie placa za nie,
        tylko po to by ktos je kupil. Nikt nie chce spedzac w korkach po
        cztery godziny dziennie tylko dolozyc sto dwiescie tysiecy i
        mieszkac normalnie jak cywilizowani ludzie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka