Dodaj do ulubionych

Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spaść...

IP: *.dublin.corp.yahoo.com 16.10.08, 15:15
łół juppijej!! walic deweloperow, niech bankrutuja banki tez!
Obserwuj wątek
    • dejot7 Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spaść.. 16.10.08, 15:44
      "prezes deweloperskiego Polnordu nie ma złudzeń i mówi "PB" wprost:
      jeśli banki będą wymagać 20-30 proc. wartości mieszkania jako wkładu
      własnego, to sprzedaż mieszkań może zmniejszyć się nawet o 70 proc.!"

      Jakoś przez głowe mu nie przejdzie, że można pobudzać popyt
      zmniejszając ceny mieszkań. Ciężko się odzwyczaić od 40% marży, co?
      • Gość: Marek I tak stanieja... IP: *.sds.uw.edu.pl 16.10.08, 18:36
        Bo jak przestana budowac to:

        0. inni przy nizszej cenie beda mieli wiekszy obrot
        1. stanieja ekipy budowlane
        2. stanieja materialy
        3. stanieja dzialki

        Innymi slowy to co przez poprzednie kilka lat tylko w druga strone...
        • Gość: Ponury A przede wszystkim, warto pamiętać, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 20:12
          że dewelopezy też mają u nóg łanćuch z kamieniem w postaci kredytów. Oni też muszą je spłacić. Jesli więc: nie budują nowych bo stare nie zeszły, a stare nie schodzą, bo są przewartościowane, to albo w końcu sami obniżą cenę, albo zrobi to za nich syndyk masy upadłościowej.
          • Gość: hegemon® na pohybel sq*** developerom, na dno ****e IP: *.skynet.net.pl 17.10.08, 18:03
            i **** w **** golasom ktorzy dali sie im wydymac biorac kredyciki na +30lat
            • tksl i dobrze chciwym deweloperom! :) 17.10.08, 21:28
              Za kazdym razem jak slysze ze w Polsce nie bylo kredytow sub-prime
              to nie moge sie nadziwic naiwności tak myslacych/mowiacych. A czym
              niby jest kredyt bez zaswiadczen o zarobkach dla czlowieka 3
              miesiace po studiach w pierwszej pracy na 300 000 ktorego splata
              zabiera ponad polowe dochodow netto i jeszcze - tak jak sie GE
              MoneyBank chwalil - przez pierwsze lata placi sie mniejsze odsetki,
              a potem normalne. Tak dokladnie subprime w Stanach dzialal. Jest
              tylko jedna roznica... w Stanach ludzie brali kredyty na 100-200
              metrowe domy, a u nas na 20-40 metrowe kawalerki...

              -------------------------------------------
        • Gość: Zbylut Re: I tak stanieja... IP: *.chello.pl 16.10.08, 23:12
          Materialy stanieja.
          Juz stanialy.
          Dzialki niestety nie stanieja, poniewaz w Polsce nie ma podatku katastralnego.
          Jedyna szansa na urealnienie wartosci nieruchomosci i gruntow jest wprowadzenie
          podatku katastralnego.
          • Gość: gnago Re: I tak stanieja... IP: *.cust.tele2.pl 17.10.08, 08:03
            Bełkot, podatek ma przynosić państwu zysk . Jak policzono pod. katastralny pójdzie w całości na jego ściągnięcie i dla fiskusa nic nie zostanie. Tu powinno wkroczyć, państwo sprzedając działki po niskiej cenie z ograniczeniem sprzedaży z klauzulą pierwokupu w razie sprzedaży przed określonym terminem, dla zdupienia spekulacji
            • Gość: qwe Re: I tak stanieja... IP: *.org 18.10.08, 23:07
              sam jestes belkot. podatek nie musi przynosic zysku jak 'wychowuje'.
              po to w niektorych stanach usa w dobie wzrostu cen nieruchomosci tam
              wprowadzano kataster. to samo w australii.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: I tak stanieja... IP: *.dialog.net.pl 17.10.08, 10:18
            Wprowadzenie podatku katastralnego doprowadzi jedynie do wiekszej korupcji.
            Podatki to zło konieczne i dobrze by były jak najprostrze - podatek katastralny
            przez swoja uznaniowość prostym byc nie może.
        • Gość: tom Re: I tak stanieja... IP: *.de.ibm.com 17.10.08, 11:32
          Zanim się wszyscy podniecą wizją tanich mieszkań w dobie recesji,
          niech pamiętają o ryzyku taniejącej złotówki.
      • Gość: Jaa Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.08, 22:13
        > Jakoś przez głowe mu nie przejdzie, że można pobudzać popyt
        > zmniejszając ceny mieszkań. Ciężko się odzwyczaić od 40% marży, co?

        Od jakiej marzy? 40%? Chyba zapomniales dopisac jedynki z przodu. Bo jesli
        sredni koszt wybudowania metra kwadratowego w duzych aglomeracjach to okolo 3100
        zl to jak dla mnie mieszkania za 7-8 tysiecy m2 to marza przeszlo 140%. 40%
        marze bylbym wstanie zaakceptowac no ale przy takim prezencie jaki funduja nam
        banki juz niedlugo stanieje do 4300-4500 za metr!
        • Gość: Adam Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.icpnet.pl 16.10.08, 22:46
          Marża dewelopera w Poznaniu, u którego pracuje wynosi średnio 28%.
          Dane z ostatniej iwestycji: Cena 1m2 mieszknaia na sprzedaż 6500
          brutto, koszt budowy 3200 brutto, działka 1200 brutto, koszty
          finansowe i inne okolo 700 zl. Koszty = 3200+1200+700=5100 zl. Mysle
          ze marza rzedu 25-30% jest odpowiednia za taki poziom ryzyka
          dzisiaj. Gdyby marza byla kolo 10% to lepiej wlozyc to na konto i
          miec Sw. spokoj.
          PS.
          Deweloprzey budujacy na tanszych dzialkach moga miec jeszcze nieco
          wyzsze marze,ale to sie konczy bo kredyt jest coraz drozszy a banki
          wybredne... Pozdrawiam :)
          • Gość: Mareczek Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 23:02
            Jestem developerem.
            1) Mam 0(zero) PLN. Wkładam na konto i po roku mam 0(zero)PLN.
            2) Mam zero PLN. Biore kredyt i buduję z marżą 10%. Po roku mam
            zarobek 10% z inwestycji np. 5mln czyli 500tyś.

            Pytnianie do developerów. Czy lepsze jest rozwiązanie nr 1 czy nr 2?

            • Gość: Zbylut Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.chello.pl 16.10.08, 23:11
              Odpowiedz.
              Zostan developerem. Bedziesz po "maniu" zero za rok mial 5mln czy 500tys.
            • Gość: garfield69 Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: 201.227.188.* 16.10.08, 23:49
              A gdzies Ty sie Mareczku matematyki uczyl ?
              Nie wiedzialem, ze w Polsce kredyty daja na 0%.
              To Wy tam macie istny Paradise. :-)
          • Gość: 4g63 Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.acn.waw.pl 16.10.08, 23:17
            > Dane z ostatniej iwestycji: Cena 1m2 mieszknaia na sprzedaż 6500
            > brutto, koszt budowy 3200 brutto,
            >3200+1200+700=5100 zl. Mysle

            naprawdę te kilka cegieł na piętro kosztuje 3200? działka na piętro też 1200? i 700??
            co to za wyssane z palca bezsensy??
            jak na mój gust, to te pare cegieł, to jakieś 500zł, trochę farby 100zł, robocizna 50zł, działka 100zł za metropiętro razem wychodzi..... 750zł... 7 tys to jakieś 1000% marży, jest z czego schodzić, oj jest...
            • pklimas Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 17.10.08, 08:37
              A ile powinna kosztowac plomba u dentysty?
              5 minut borowania, 5 munyt grzebania plus 5 minut na załozenie pasty
              swiatłoutwardzalnej. Niech godzina robocizny wyniesie 60 zl. Za 20
              min robocizny zaplacimy 20 zl plus 10 zl za malutki kawałek "pasty"
              do zaklejenia dziury.
              Znasz dentyste co wyleczy zęba i załozy plombe swiatłoutwardzalna za
              30 zl?
              • Gość: gość Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: 62.29.165.* 17.10.08, 08:57
                Najnowsze materiały do plomb kosztują ok. 80-100 PLN za pojemniczek, który
                niezależnie od wielkości plomby jest jednorazowy (nie może być użyty ponownie
                choćby był jeszcze w 80% pełny). A w kosztach robocizny jest amortyzacja sprzętu
                (setki tysięcy złotych), gabinetu, obsługi formalnej + wolnych luk między
                pacjentami itp. itd. Reszta to opłata za know-how. Owszem, zarabiają dobrze, ale
                nie zazdroszczę im ciężkich studiów, praktyk i pracy. Jeśli Ty tak, to dlaczego
                się nie przekwalifikujesz i nie założysz własnego gabinetu?
                • Gość: mrówa Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.acn.waw.pl 17.10.08, 09:37
                  Myślę że autorowi wypowiedzi o dentystach nie chodziło o zazdrośc, ani o
                  licytacje czy dentyści zasługują na swoje zarobki, tylko oto że nie zawsze
                  produkt finalny można prosto przeliczyc na wartośc zużyych materiałów, tak jak
                  ktos powyżej liczył dla cegieł. Niepotrzebnie przybierasz taki zaczepny ton.
                • yoginka_pl Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 17.10.08, 12:30
                  moja dentystka plombę zkłada godzinę, a jak dziura jest duża to i
                  1,5 godz. Radzę Ci zmień dentystę bo to jakiś partacz. A poza tym
                  dentysta musiał skończyć medycynę, potem jeszcze jakies
                  specjalizacje, i kupić drogi sprzęt)

                  Czepnij się lepiej fryzjerów, bo Ci zarabiają tyle co dentysci. A do
                  prowadzenia interesu wystrczy grzebień i nozyczkii suszarka. 5 min
                  pracy i 30 zeta. A jak trochę lepszy "specjalista" to i 100 za 0,5
                  godziny zgarnia.
              • mara571 Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 17.10.08, 11:08
                brakuje w twojej kalkulacji innych kosztow.
                Wyposazenie gabinetu nie jest tanie, czynsz za lokal tez.
                Jesli dentysta zatrudnia kogos do pomocy, (normalne w Eurpie) to pracownikami
                tez musi zaplacic.
            • zdzisiek66 Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 17.10.08, 09:25
              > jak na mój gust, to te pare cegieł, to jakieś 500zł, trochę farby
              100zł, roboci
              > zna 50zł, działka 100zł za metropiętro razem wychodzi..... 750zł...

              Hej, to może założysz firmę budującą mieszkania po 750 zł za m2?
              Sukces rynkowy murowany. O ile ktoś będzie chciał kupić mieszkanie
              bez żadnych instalacji...
            • Gość: tt Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: 83.238.0.* 17.10.08, 16:36
              Policzyłeś koszty budowy garażu w Pierdziszowie Dolnym, budowanego
              przez obszczymurków spod sklepu GS.
              Rozmawiamy o mieszkaniach, nie o barakach socjalnych.
          • steady_at_najx Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 17.10.08, 00:03
            >Gdyby marza byla kolo 10% to lepiej wlozyc to na konto


            Heh kolego, od kiedy deweloperzy buduja za swoje pieniadze ktore "lepiej wsadzic na konto" ?
          • Gość: Jaa Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.08, 09:17
            > Marża dewelopera w Poznaniu, u którego pracuje wynosi średnio 28%.
            > Dane z ostatniej iwestycji: Cena 1m2 mieszknaia na sprzedaż 6500
            > brutto, koszt budowy 3200 brutto, działka 1200 brutto, koszty
            > finansowe i inne okolo 700 zl. Koszty = 3200+1200+700=5100 zl.

            Z calym szacunkiem do Twoich wyliczen ale mysle ze GUS, ktory ma raporty od
            wszystkich developerow ma wiecej racji niz Ty z niewiadomego nam zrodla. A w
            porownaniu do raportu GUSu Twoje wyliczenia sa mocno zawyzone.

            Co by nie byc goloslownym polecam artykul:

            opinieekonomiczne.blox.pl/2007/11/Cena-metra-kwadratowego-mieszkania-wg-gus.html
          • arkaszka1 Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 17.10.08, 09:26
            Co do kosztów budowy to można się z tobą zgodzić takie są, koszty
            ogólne też podałeś realne wartości, cena ziemi rozkładza się na
            piętra i rzadko przekracza 600-800 PLN ( chyba że SANDO na
            Chełmskiej), Poza tym przy budownictwie wielorodzinnym większość
            kosztu ziemi pokrywa koszt garażu podziemnego.
            W obecnych czasach nie ma łatwych biznesów, kto przegapi czas
            obniżek przegra, za papierowy zysk nie da się spłacić kredytu.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.dialog.net.pl 17.10.08, 10:22
            Złe wyliczenia - 3000 to średnia cena metra już z działką. Udział ceny działki w
            budynkach wielopiętrowych zmniejsza się wraz z ilością pieter. Po trzecie 10% to
            i tak za dużo, bo deweloperzy nie budują ze środków własnych, a z kredytów,
            jakby budowali ze środków własnych - mieli by wyższy zysk o oprocentowanie
            kredytu + koszty pozyskania tegoż...
          • Gość: brutto Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 10:38
            >działka 1200 brutto

            a podzielić np. przez 4 piętra?
          • Gość: devdev Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 15:27
            jeśli to prawdziwe wyliczenie to ostro przepłaciliście - proponowałbym spróbować
            sił w uprawie pietruszki albo czymś podobnym
        • Gość: lżunia Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 23:11
          Gość portalu: Jaa napisał(a):

          > > Jakoś przez głowe mu nie przejdzie, że można pobudzać popyt
          > > zmniejszając ceny mieszkań. Ciężko się odzwyczaić od 40% marży,
          co?
          >
          > Od jakiej marzy? 40%? Chyba zapomniales dopisac jedynki z przodu.
          Bo jesli
          > sredni koszt wybudowania metra kwadratowego w duzych aglomeracjach
          to okolo 310
          > 0
          > zl to jak dla mnie mieszkania za 7-8 tysiecy m2 to marza przeszlo
          140%.

          Nie myl marży z narzutem. Marża nie może być równa lub większa 100%.

      • krycha_z_gazowni Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 17.10.08, 09:57
        Brawo Dejot7!
        Ale wcześniej czy później to zrozumieją -
        nie będą mieli innego wyjścia.
    • tepl Bank to nie jest instytucja charytatywna 16.10.08, 17:29
      Bank to nie jest instytucja charytatywna, wspierająca marże deweloperów czy
      marzenia klientów bez grosza przy duszy.
      Bank po prostu dba o własny tyłek. Jeśli bank zakłada, że w najbardziej
      prawdopodobnym założeniu ceny mieszkań spadną z obecnego poziomu o 35% i nie
      chce podejmować zbędnego ryzyka, to udziela dziś kredytu na 65% obecnej
      wartości nieruchomości. Ma w ten sposób pełne zabezpieczenie na wypadek
      kłopotów kredytobiorcy. Jeśli kredytobiorca-optymista jest innego zdania w
      temacie zmian cen nieruchomości, to niech sobie sam ryzykuje pozostałe 35%.
      Jeśli straci pracę i nie będzie spłacał kredytu, to bank zlicytuje jego
      mieszkanie i łatwo odzyska kasę bez potrzeby egzekucji długów czy ich
      odsprzedaży (za marne grosze) firmom windykacyjnym.
      Jak już ceny spadną do wartości uznawanej przez bank za realną i pojawią się
      lepsze perspektywy gospodarcze to (jeśli KNF pozwoli) banki będą mogły znowu
      chcieć udzielać kredytów na 100% wartości nieruchomości.
      Niektóre, prowadzące bardziej ryzykowną politykę banki mogą obecnie w dalszym
      ciągu decydować się podjąć ryzyko utraty tych 35% środków, albo części z nich.
      Za to podjęcie ryzyka przez bank klient będzie musiał zapłacić wyższą marżą. W
      takich bankach lepiej jednak nie trzymać pieniędzy :-) Ta opcja zresztą
      wkrótce prawdopodobnie zniknie, bo uniemożliwi ją nowa rekomendacja KNF.
      Dodatkową przesłanką do wprowadzenia tej rekomendacji są wg mnie również plany
      udzielenia gwarancji rządowych na depozyty w polskich bankach do wysokości 50
      tys. euro (w zamian za gwarancje banki zostaną odgórnie zmuszone do
      prowadzenia mniej ryzykownej polityki).

      • allerune Re: Bank to nie jest instytucja charytatywna 17.10.08, 11:53
        > kłopotów kredytobiorcy. Jeśli kredytobiorca-optymista jest innego zdania w
        > temacie zmian cen nieruchomości, to niech sobie sam ryzykuje pozostałe 35%.

        Popieram w 100% :)
      • Gość: stephen prawnik Re: Bank to nie jest instytucja charytatywna IP: 213.17.149.* 17.10.08, 12:52
        widzę, że jednak niektórzy forumowicze potrafią myśleć racjonalnie -
        nic dodać nic ując do postu j.w.
      • mara571 Mam nadtieje, ze nie 17.10.08, 13:22
        Tepl napisal:
        "Jak już ceny spadną do wartości uznawanej przez bank za realną i pojawią się
        lepsze perspektywy gospodarcze to (jeśli KNF pozwoli) banki będą mogły znowu
        chcieć udzielać kredytów na 100% wartości nieruchomości."

        Zeby bylo normalnie trzeba utrzymac 20-30% wkladu wlasnego, wtedy nie bedzie ani
        gwaltownych spadkow ani podwyzek cen nieruchomosci tak jak w Niemczech czy Francji.
        Ale potrzebne sa banki hipoteczne z mozliwoscia docelowego oszczedzania w nich
        na zakup nieruchomosci, w ktorych oprocentowanie kredytu wynosiloby 5 do 6 %.
    • Gość: daa Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spaść.. IP: *.eimperium.pl 16.10.08, 18:42
      To sa skutki

      a) Braku planow zagospodarowania przestrzenego ktore powoduja
      znaczny wzrost kosztow gruntow a przez to cen mieszkan
      b) Brak reakcji polskiego Rzadu czy RPP - gdy jest kryzys
      najbardziej oplacane jest wypuszczenie w obieg wiekszej ilosci
      pieniedzy np pozyczajac banka pieniadze na nizszy procent ale jak
      widzimy Polscy politycy maja gdzies aktualny kryzys gospodarczy
      c) Stopy procentowe sa za wysokie a z imflacja idzie takze walczyc
      na inne sposoby niz np podnoszenie stop procentowych. Przeciez jest
      telewizja publiczna ktora by moga puscic sporo spotow zachecajaca
      Polakow do sprawdzania cen w sklepach, do porownywania tych cen itd

      Ale to za trudne dla Polskich Politykow ktorzy czesto zaiwestowali w
      te grunty wiedzac wczesniej jaki bedzie plan zagospodarowania, wiec
      najpierw musza zarobic swi-----ki z sejmu

      • Gość: Ada$ Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.toya.net.pl 16.10.08, 18:57
        > a) Braku planow zagospodarowania przestrzenego ktore powoduja
        > znaczny wzrost kosztow gruntow a przez to cen mieszkan
        To prawda. Brak planow to delikatnie mowiac skandal.

        > b) Brak reakcji polskiego Rzadu czy RPP - gdy jest kryzys
        > najbardziej oplacane jest wypuszczenie w obieg wiekszej ilosci
        > pieniedzy np pozyczajac banka pieniadze na nizszy procent ale jak
        > widzimy Polscy politycy maja gdzies aktualny kryzys gospodarczy
        Bzdura. Rzad nie jest od wypuszczania pieniedzy. RPP takze. Pieniadze musza miec pokrycie i realne oprocentowanie. Na kredyt zyli w USA i widac co sie stalo.

        > c) Stopy procentowe sa za wysokie a z imflacja idzie takze walczyc
        > na inne sposoby niz np podnoszenie stop procentowych. Przeciez jest
        > telewizja publiczna ktora by moga puscic sporo spotow zachecajaca
        > Polakow do sprawdzania cen w sklepach, do porownywania tych cen itd
        Bzdura. Z inflacja nie da sie walczyc w ten sposob a szczegolnie juz stosujac jednoczesnie obie Twoje propozycje B i C. One sie wzajemnie wykluczaja.

        Najwiekszym zaniedbaniem (poza brakiem planow zagosodarowania) jest niemrawosc KNF, ktora powinna juz 3-4 lata temiu zakazac kredytowania wiecej niz 65-70% inwestycji, wprowadzic uczciwe zasady obliczania zdolnosci kredytowej i utrudnic dostep do kredytow w dziwnych walutach jak ruble, korony, franki czy inne paciorki. Te wszystkie kroki bylyby z pozytkiem dla kraju i wszystkich obywateli (z wyjatkiem garstki developerow i spekulantow).
        Byc moze banda golodupcow, ktorzy nie maja nawet na kupno mebli do mieszkania nie zadluzylaby sie na reszte zycia i mialaby chocby na maselko do chleba.
        • Gość: krakol Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.218.151.252.static.telsat.wroc.pl 16.10.08, 19:31
          cwaniak sie znalazł... skąd masz kase co?? a co mają zrobić ludzie młodzi którzy nie mają nadzianych rodziców co?? zastanowiłeś się nad tym co mam iśc pod most żeby móc sobie masełko zjeść zastanów się....albo pracować mam może 20 lat żeby odłożyć następnie nie dostać kredytu bo będe za stary żeby go spłacić z ciebie ekonomista i analityk jak z koziej d..py trąba...
          • Gość: Ada$ Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.toya.net.pl 16.10.08, 19:34
            Jak Cie nie stac na Maybaha to go nie kupujesz tylko jezdzisz taksowka. Tak samo jest z nieruchomosciami. Wbij to do swojej glowki raz na zawsze: "Nie stac mnie - nie kupuje!!"
            • Gość: vcx Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.tvgawex.pl 16.10.08, 20:41
              dokładnie jest jak opiszesz a dzieciarnia od razu by chciała mieć
              nowe mieszkanko. A nie łaska najpeirw pomieszkać w tanim bloku z lat
              60-tych potem przeprowadzic sie do takeigo z lat 90-tych a na koniec
              wybudować domek i za każdym razem nie poddać połowy kasy bankowi.
              No ale młodzież to od razu musi mieć nowy samochód z salonu i nowe
              mieszkanie od dewelopera a najlepiej dom
              • Gość: WW Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.interpc.pl 16.10.08, 21:33
                > A nie łaska najpeirw pomieszkać w tanim bloku z lat
                > 60-tych potem przeprowadzic sie do takeigo z lat 90-tych a na koniec
                > wybudować domek i za każdym razem nie poddać połowy kasy bankowi.

                Ostatnie 4 lata doprowadziły do absurdu, że te bloki z lat 60-tych mają cenę
                taką jak te nowe z 90-tych... skoro młodych ludzi "nie stać" na jakiekolwiek z
                nich to nie ma różnicy, na które wezmą kredyt.
              • Gość: koxiarz Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: 195.182.52.* 17.10.08, 11:54
                Gość portalu: vcx napisał(a):

                > dokładnie jest jak opiszesz a dzieciarnia od razu by chciała mieć
                > nowe mieszkanko. A nie łaska najpeirw pomieszkać w tanim bloku z
                lat
                > 60-tych potem przeprowadzic sie do takeigo z lat 90-tych a na
                koniec
                > wybudować domek i za każdym razem nie poddać połowy kasy bankowi.
                > No ale młodzież to od razu musi mieć nowy samochód z salonu i nowe
                > mieszkanie od dewelopera a najlepiej dom

                Stać mnie na obsługę kredytu i to ze sporą nawiązką, jednak pracuję
                od niedawna i nie dorobiłem się jeszcze oszczędności. Wyobraź sobie,
                że większą wartość ma dla mnie własne mieszkanie obecnie niż
                konieczność dopłaty bankowi 50% wartości pożyczonych pieniedzy w
                okresie następnych 20 lat. Dlaczego chcesz mi uniemożliwić, a raczej
                znacząco utrudnić zakup własnego domu? Czy przeraża cię falkt, że ty
                musiałeś sie użerać w sposób jaki opisałeś (3 przeprowadzki i
                przeskakiwanie z mieszkania do mieszkania) a ja moge od razu mieć
                własny domek, bo zarabiam wystarczająco żeby za niego spokojnie
                zapłacić przez nastęne 20-30 lat (w rzeczywistosci pewnie o wiele
                szybciej gdyż zawsze gdy mam wolne srodki to "nadpłacam" z akredyt).

                Niestety według mnie wyszła z ciebie zwyczajna zawiść, gdyż czesto
                ta "dzieciarnia" osiąga to na co ty pracowałeś całe życie w
                niespełna 10 lat. Tu tkwi największy problem takich osób jak ty, ale
                zrozum,że nawet jak tamten system nie dawał takich możliwości to nie
                jest powód by blokować je dla osób takich jak ja obecnie.

                PS. Regulacje ostrożnościowe powinny zostać wprowadzone już dawno,
                ale ja bym się raczej zajął nadmierną ekspansją kredytową w walutach
                obcych. Tu tkwi prawdziwe źrdło ryzyka, zwlaszcza, że banki nie
                martwiąc sie ryzykiem masowo sprzedawały te kredyty nawet gdy
                swiatowy kryzys był już oczywistym faktem, a kwestią czasu było
                gwałtowne osłabienie złotego.

                PPS. Skala wymaganego wkładu własnego powinna byc uzależniona od
                różnych parametrów, np. wysokości raty do miesięcznego dochodu,
                wartości innych zabezpieczeń(co z sytuacją gdy mam inną nieruchomość
                na której mogę ustanowic zabezpieczenie, żeby łącznie wyniosło ono
                150% wartości kredytu)? Uważam, że reakcja KNF jest niezbędna, gdyż
                spadek cen mieszkań jest nieuchronny, jednak obawiam sie, że reakcja
                KNF bedzie zbyt ostra, gdyz jest emocjonalna odpowiedzią na obecny
                kryzys(dowodem na kluczowy wpływ emocji jest fakt, że KNF dopiero
                teraz taką rekomendację zamierza wydać, podczas gdy o skali
                problemów światowej gospodarki było wiadomo przynajmniej 6-9
                miesięcy temu). Jak zwykle spóźniona reakcja na głośne wydarzenia,
                która zapewne przez swą ostrość przyczyni sie do wylania dziecka z
                kąpielą.
                • mara571 widzisz vcx, oni maja taka mentalnosc 17.10.08, 13:37
                  i to sie dopiero po paru kleskach zmieni.
                  koxiarz, zapiemietaj sobie, ze w zyciu pewna jest tylko, ze kiedys musimy odejsc
                  z tego swiata.
            • Gość: Boso oraz Kaczo Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania ... IP: *.natpool6.outside.ucf.edu 16.10.08, 21:54
              Nie stac mnie, nie kupuje? Chyba wiekszosci Polakow wciaz
              "nie stac"... Coz, mieszkanie w Polsce to wciaz LUKSUS!
              • Gość: Ada$ Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania ... IP: *.toya.net.pl 16.10.08, 22:13
                > Nie stac mnie, nie kupuje? Chyba wiekszosci Polakow wciaz
                > "nie stac"... Coz, mieszkanie w Polsce to wciaz LUKSUS!

                Dokladnie. Zgadzam sie z Toba. Juz pisalem wczesniej, ze sytuacja gdy nieruchomosci sa drogie nie jest korzystna dla ludzi (poza pewnymi oczywistymi wyjatkami). Ja tylko pisalem co do tego doprowadzilo: owczy ped niedouczonych golodupcow, ktorzy na wyscigi zadluzali sie na reszte zycia pchajac kase w kieszenie developerow i spekulantow. Niestety KNF nie pomyslal za nich i w odpowiednim czasie nie uregulowal rynku kredytow hipotecznych ograniczajac ich dostepnosc dla dobra wlasnie tych ludzi. To doprowadzilo do takiego koszmarnego wzrostu cen.
                Teraz napisze cos takiego, ze az nie moge uwierzyc, ze to napisze. Nie jestem zwolennikiem podatkow ale uwazam, ze wysoki podatek katastralny tez pomoglby ucywilizowac rynek nieruchomosci. Mozna byloby wysoko opodatkowac niezamiesznakne przez wlascicieli mieszkania/domy oraz przede wszystkim niezabudowane dzialki budowlane. To pomieszaloby szyki spekulantom.
                • Gość: i lokaty opodatkow Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania ... IP: *.nsm.pl 16.10.08, 22:18
                  i lokaty, niech nie kitrają tylko konsumują, to się trochę gospodarka rozrusza
                  • Gość: Ada$ Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania ... IP: *.toya.net.pl 16.10.08, 22:25
                    > i lokaty, niech nie kitrają tylko konsumują, to się trochę gospodarka rozrusza

                    Zyski z lokat (a takze funduszy, akcji itp) sa juz opodatkowane stawka 19%. Nadmierne opodatkowanie lokat spowodowaloby wyplyw kapitalu do bankow zagranicznych a to nie byloby korzystne dla gospodarki.
                    • Gość: Fred Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania ... IP: 193.201.139.* 17.10.08, 09:17
                      napisałem lokaty, a nie odsetki od lokat
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania ... IP: *.dialog.net.pl 17.10.08, 10:36
                      Już jest zanadto opodatkowana.... 1/5 zysku z lokaty to dużo...
                • tonyw Zwolnic od Podatkow 17.10.08, 04:39
                  Ada$, opadatkowanie czegokolwiek grozi i powoduje wiele negatywnych
                  i nieoczekiwanych skutkow. Podatki za grunty spowoduje ze
                  wlasciciele ich znajda sposob ulgi od nich i z pewnoscia nie oddaza
                  ich zadarmo dla ciebie po to tylko bys ty mogl budowac tanie
                  mieszkania. Rynek jest jedyna wlasciwa wyrocznia sposobu uzycia
                  srodkow materialnych i kapitalowych. Jedyne co jest wazne to to aby
                  ten opiekunczy rzad nie ingerowal w jego operacje. Mieszkania beda w
                  Polsce tanie bo one musza byc dostepne finansowo dla przecietnego
                  Polaka. Pozyczki w tym wypadku wypatrzaja ta dostepnosc a juz 100%
                  czy 130% LTV pozyczki sa zwyklym oszustwem dla przyszlego
                  wlasciciela. Tak ze jak widzisz, albo bedziecie miec rynek mieszkan
                  z dostepnymi cenami albo mieszkan wcale nie bedzie jak za komuny.

                • zdzisiek66 Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania ... 17.10.08, 09:37
                  Mozna byloby wysoko opodatkowac niezamiesznakne
                  > przez wlascicieli mieszkania/domy oraz przede wszystkim
                  niezabudowane dzialki b
                  > udowlane. To pomieszaloby szyki spekulantom.

                  Cudowny pomysł. Ale po co się rozdrabniać, może od razu konfiskata?
                  Kupiłeś działkę, ale nie stać cię na razie na budowę? Zabieramy i
                  dajemy za darmo komuś, kogo stać na budowę. Koleś wybudował sobie
                  dom 200 m2 na podarowanej przez państwo działce? To super,
                  zostawiamy mu 20 m2, a na reszcie kwaterujemy 4 biedne rodziny.
                  Żadne eksperymenty, tylko stare sprawdzone socjalistyczne metody.
                  • Gość: Ada$ Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania ... IP: *.toya.net.pl 17.10.08, 18:11
                    > Cudowny pomysł. Ale po co się rozdrabniać, może od razu konfiskata?
                    > Kupiłeś działkę, ale nie stać cię na razie na budowę? Zabieramy i
                    > dajemy za darmo komuś, kogo stać na budowę. Koleś wybudował sobie
                    > dom 200 m2 na podarowanej przez państwo działce? To super,
                    > zostawiamy mu 20 m2, a na reszcie kwaterujemy 4 biedne rodziny.
                    > Żadne eksperymenty, tylko stare sprawdzone socjalistyczne metody.

                    Chyba zbytnio popusciles wodze fantazji :-) Nikt nikomu nie chce nic zabierac.
                    Chore jest, ze przedmiescia naszych miast wygladaja tak: domek,pole,domek,pole,...
                    Pytam sie, dlaczego jako mieszkaniec gminy mam placic za infrastrukture ktora nie jest wykorzystana? Dlaczego zamiast budowy 1km wodocaigu trzeba zbudowac 3km, bo kilku wlascicieli dzialek nie stac na budowe lub poprostu dzialka jest dla nich lokata kapitalu? Dlaczego ja mam jezdzic 2km dalej do pracy przez tereny polwiejskie?
                    Podatek katastralny jest normalnym podatkiem, ktory placi sie w Europie. Sa juz sprawdzone wzory z ktorych mozna skorzystac.
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania ... IP: *.dialog.net.pl 17.10.08, 10:34
                  Podatek katastralny po za zwiększeniem się korupcji nic nie da....
            • Gość: koxiarz Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: 195.182.52.* 17.10.08, 11:38
              Gość portalu: Ada$ napisał(a):

              > Jak Cie nie stac na Maybaha to go nie kupujesz tylko jezdzisz
              taksowka. Tak sam
              > o jest z nieruchomosciami. Wbij to do swojej glowki raz na
              zawsze: "Nie stac mn
              > ie - nie kupuje!!"

              A ty wbij do tej swojej durnej główki, że kredyt zwłaszcza na cele
              mieskzaniowe to cos co państwo powinno wpsierać, a nie utrudniać.
              Oczywiście nie znaczy to, że mamy dopuszczać do rozluźnienia
              polityki kredytowej, bo wtedy wszyscy poniesiemy koszty nadmiernej
              chciwośći banków(w zasadzie nie samych banków co sprzedawców tychże
              kredytów, żyjących z prowizji).

              Wszyscy musicie zrozumieć, że ograniczenie możliwości nabycia
              własnego domu wygna młodych z tego kraju. Dlaczego> Wyobraź sobie,
              że za wynajem durnej klitki w Warszawie(tu studiowałem i zacząłem
              karierę, więc o niej piszę) trzeba wyłożyc ok. 1,5 tys. PLN
              miesięcznie, co mocno narusza dochód do dyspozycji człowieka. Jeżeli
              będę musiał odłożyć najpierw jakieś 100 tys PLN, by wogóle myśleć o
              zaciągnieciu kredytu na własne M to strace 10 lat czasu i ok 180 tys
              PLN które popłyną do kieszeni wynajmującego.

              Naprawdę stać mnie, żeby spokojnie płacić te 1500 PLN miesięcznie
              przez nastepne 25 lat bez większego ryzyka niewypłacalności. Nie
              wiem dlaczego mam wiec czekać i szarpać się najpierw przez 10 lat by
              uzbierać z wielkim trudem te 30-40% wartości nieruchomości płacąc w
              tym czasie kolejne 40% do kieszeni wynajmujacego mi mieszkanie? W
              przeciągu tych 10 lat, gdy musiałbym odkładać i płacić zdąrzyłbym
              spłacić pewnie 50-60% kredytu, przy czym rata zjadałaby mi mniej niż
              35% dochodu?

              Czy rzeczywiście jestem tak ryzykownym Klientem, by wymagać ode mnie
              kapitału własnego? Zastanawiam sie po prostu, czy kredyt udzielony
              mi, z ratą stanowiąco 30% mojego dochodu jest ryzykowniejszy niż
              kredyt z ratą na 50% dochodu (dodatkowo w waliucie obcej brr.) ale
              na 70% wartości mieszkania. Uważam że banki powinny mieć swobodę w
              decydowaniu o tym komu, na jakich warunkach i z jakimi
              zabezpieczeniami udzielić kredytów, a rekomendacje ostrożnościowe
              mogłyby np. pójść w stronę konieczności modyfikacji współczynnika
              ryzyka dla kredytów udzielonych na 100% wartości nieruchomości. to
              nie zamykałoby drogi do własnego mieszkania takim osobom jak ja, ale
              bankom nie opłacało by się udzielać takich kredytów osobom o zbyt
              niskich dochodach.

              Szkoda, że w Polsce pokutuje jeszce myslenie w stylu "nie stac cię
              to nie kupuj", przy czym "nie stać" wiekszośc rozumie dosłownie
              jako "nie masz wystarczajaco gotowizny", tymczasem przyszłe wpływy z
              tytułu prowadzonej działalności (czy to praca na etacie czy własna
              firma) są również źródłem majątku, choć obarczonym ryzykiem i
              dlatego zostają moga być zamienione na realną wartośc obecnie tylko
              kosztem oprocentowania.

              • steady_at_najx Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 17.10.08, 13:36
                > A ty wbij do tej swojej durnej główki, że kredyt zwłaszcza na cele
                > mieskzaniowe to cos co państwo powinno wpsierać, a nie utrudniać.


                Tylko przy normalnych cenach a nie cenach rozdmuchanych. Nie zycze sobie zeby Panstwo z moich wypracowanych podatkow wspieralo oligarchow budowlanych w gromadzeniu kolejnych miliardow. Juz wiekszym obowiazkiem Panswa bylo by budowanie mieszkan przy scislej kontroli.

                > Naprawdę stać mnie, żeby spokojnie płacić te 1500 PLN miesięcznie
                > przez nastepne 25 lat bez większego ryzyka niewypłacalności. Nie
                > wiem dlaczego mam wiec czekać i szarpać się najpierw przez 10 lat by
                > uzbierać z wielkim trudem te 30-40% > Naprawdę stać mnie, żeby spokojnie płacić te 1500 PLN miesięcznie


                w hossie masz 1500 w bessie bedziesz mial 2200. Jesli dla Ciebie 30 % przez 10 lat jest problemem to jakos tego "spokojnie" nie widze. Cos sam sobie przeczysz.

                Musisz zrozumiec ze pretensje ze ktos nie chce dawac Ci czegos sa smieszne w kapitalizmie. Bank kalkuluje ze mu sie to nie oplaca i nie daje. Jego prawo. Natomiast Ty wykazujesz dziwna zlosc ze "ktos nie chce dawac".
                To akurat uwazam za sluszna polityke bo wszystko wskazuje na to, ze ceny nieruchomosci poleca wiec dla banku taki kredyt staje sie ryzykowny bo pozniej okaze sie ze dostaje on nieruchomosc ktora jest o te wlansie 30% mniej warta.

                Mamy kapitalizm. Chcesz miec, zarob a nie miej pretensje ze ktos nie chce dawac. Nie stac Cie - musisz wynajmowac albo mieszkac z mama. Niestety.
                Masz niskie dochody a jednoczesnie roscisz sobie prawa do drogich rzeczy "no bo sa za latwe pieniadze"

                Powiedzenie "nie stac nie kupuj" pokutuje teraz na calym swiecie. Gdyby sie do niego stosowano nie byloby teraz tego calego finansowego smrodu.
              • Gość: Ada$ Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.toya.net.pl 17.10.08, 18:02
                > A ty wbij do tej swojej durnej główki

                Idz lepiej odrob lekcje bo cie z gimnazjum wywala.
                A w przyszlosci zachowaj kulture rozmawiajac z kims, bo ten ktos moze zechciec wbic ci ta kulture do glowki a wtedy moze bolec.
          • yoginka_pl Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 17.10.08, 12:49
            Krakol
            ruszyła mnie Twoja wypowiedz. Krakol Ty nic nie zrozumiałes z tego
            o czym ostatnio trąbią media. Kryzys jaki nam sie szykuje jest
            wynikem tego, ze tacy gołodupcy jak Ty brali kredyt na który ich nie
            było stac, zeby spełnić swoje marzenie o własnym M. Jaki jest efekt
            nie spłacają kredytu, domy poszły pod młotek. Czyli cudów nie ma,
            nie można zyć ponad stan.

            CUDÓW NIE MA trzeba wziąć się do roboty i zarobić, jesli mamusia nie
            dała i szczescia w totka nie masz

            Gość portalu: krakol napisał(a):
            cwaniak sie znalazł... skąd masz kase co?? a co mają zrobić ludzie
            młodzi którz
            > y nie mają nadzianych rodziców co?? zastanowiłeś się nad tym co
            mam iśc pod mos
            > t żeby móc sobie masełko zjeść zastanów się....albo pracować mam
            może 20 lat że
            > by odłożyć następnie nie dostać kredytu bo będe za stary żeby go
            spłacić z cieb
            > ie ekonomista i analityk jak z koziej d..py trąba...
        • Gość: ZnowuJa Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.eimperium.pl 16.10.08, 19:38
          > > b) Brak reakcji polskiego Rzadu czy RPP - gdy jest kryzys
          > > najbardziej oplacane jest wypuszczenie w obieg wiekszej ilosci
          > > pieniedzy np pozyczajac banka pieniadze na nizszy procent ale
          jak
          > > widzimy Polscy politycy maja gdzies aktualny kryzys gospodarczy
          > Bzdura. Rzad nie jest od wypuszczania pieniedzy. RPP takze.
          Pieniadze musza mie
          > c pokrycie i realne oprocentowanie. Na kredyt zyli w USA i widac
          co sie stalo.


          I USA na tym dobrze wyszlo - czy wiesz ze UE jest opozniona za USA
          az ok 25-30 lat??

          USA maja najlepszych ekonomistow z porownaiem z Niemcami - USA
          deficyt handolowy na maxa - ogrom Niemcow emigruje do USA - w
          zeszlym roku wyjechalo z Niemiec w swiat az 180 000 Niemcow. Niemcy
          ogromny eksport i to na Plus - ludzie uciekaja z kraju.

          > > c) Stopy procentowe sa za wysokie a z imflacja idzie takze
          walczyc
          > > na inne sposoby niz np podnoszenie stop procentowych. Przeciez
          jest
          > > telewizja publiczna ktora by moga puscic sporo spotow
          zachecajaca
          > > Polakow do sprawdzania cen w sklepach, do porownywania tych cen
          itd
          > Bzdura. Z inflacja nie da sie walczyc w ten sposob a szczegolnie
          juz stosujac j
          > ednoczesnie obie Twoje propozycje B i C. One sie wzajemnie
          wykluczaja.

          B i C nie sie wzajemnie nie wykluczaja - B mowi o wypuszczeniu
          wiekszej ilosci pieniedzy ale zrobione z glowa. WIeksza ilosc
          pieniedzy zwiekszy zakupy konsumentow, zwiekszy produkcje. A co do
          inflacji to powiem tak wieksza konsumcja, wieksza produkcja
          ZMniejsza inflacje. BO jesli sklep sprzedaje 100 telefizorow - to
          moze zmniejszyc cene itd Tak wlasnie dziala USA

          Walka z inflacja powoduje ze czlowiekowi zostaje wiecej w portelu bo
          zamniast kupic koszulke za 50 zloty kiedy nie patrzy na ceny, to jak
          bedzie patrzyl to kupi az dwie za 25 zloty

          Wlasnie tak dziala gospodarka USa
          • Gość: Ada$ Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.toya.net.pl 16.10.08, 19:51
            > I USA na tym dobrze wyszlo - czy wiesz ze UE jest opozniona za USA
            > az ok 25-30 lat??
            >
            > USA maja najlepszych ekonomistow z porownaiem z Niemcami - USA
            > deficyt handolowy na maxa - ogrom Niemcow emigruje do USA - w
            > zeszlym roku wyjechalo z Niemiec w swiat az 180 000 Niemcow. Niemcy
            > ogromny eksport i to na Plus - ludzie uciekaja z kraju

            W USA jest gospodarka rynkowa ze wszystkimi tego plusami i minusami. Opoznienie UE (jest opoznienie ale z 25-30 lat to lekko przesadziles) wynika z socjalistycznej gospodarki wiekszosci krajow UE. A Niemcy uciekaja przed wysokimi pdatkami, ktore musza placic na zasilki dla mieszkajcych tam Turkow, Arabow i innych nierobow.

            > B i C nie sie wzajemnie nie wykluczaja - B mowi o wypuszczeniu
            > wiekszej ilosci pieniedzy ale zrobione z glowa. WIeksza ilosc
            > pieniedzy zwiekszy zakupy konsumentow, zwiekszy produkcje. A co do
            > inflacji to powiem tak wieksza konsumcja, wieksza produkcja
            > ZMniejsza inflacje. BO jesli sklep sprzedaje 100 telefizorow - to
            > moze zmniejszyc cene itd Tak wlasnie dziala USA
            >
            > Walka z inflacja powoduje ze czlowiekowi zostaje wiecej w portelu bo
            > zamniast kupic koszulke za 50 zloty kiedy nie patrzy na ceny, to jak
            > bedzie patrzyl to kupi az dwie za 25 zloty
            To juz testowalismy w Polsce pod koniec lat 80. W Zimbabwe testuja to teraz. Drukuja kase a towarow nie przybywa. Jakos Twoja teoria sie nei sprawdza w praktyce :-)
            W praktyce aby kraj sie bogacil (i jego obywatele) wzrost ilosci pieniadza powodowany jest przez wzrost PKB. Wtedy takie pieniadze maja pokrycie w towarach i uslygach i nie powoduja hiperinflacji.
            W przypadku gdy nagle podwoimy ilosc pieniadza, ilosc koszulek nie podwoi sie i ta Twoja koszulka bedzie kosztowala dea razy drozej.
            Proste - szkoda, ze tak niewielu ludzi to rozumie.
            Pieniadz ma jedynie wartosc towaru, ktory mozna za niego kupic (ewentulna wartosc opalowa banknotow mozemy pominac :-) )
          • Gość: Boso oraz Kaczo Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.natpool6.outside.ucf.edu 16.10.08, 22:00
            "Wlasnie tak dziala gospodarka USa?
            ------------------------------------------------------------------
            I stad mamy teraz w USA inflacje (ponad 6-7% i wciaz rosnie),
            stagnacje, kryzys kredytowy, wielki kryzys bankowy i
            olbrzymi dlug panstwowy?
          • Gość: zUSA Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: 67.159.45.* 17.10.08, 00:12
            Mieszkam w USA od 15 lat jako czlowiek z PhD.
            Niemcy UCIEKAJA teraz z USA. Nasza gospodarka USA jest na krawedzi BANKRUCTWA.
            Wybacz ale Twoja wiedza na temat naszych realiow w USA
            jest FATALNA. Nie porownuj popytu na elektronike do popytu na mieszkania. W USA
            mieszkanie jest rownie niedostepne jak w Polsce
            dla mlodych ludzi. ZWLASZCZA TERAZ. Kiedys bylo tak jak i u Was bylo.
            Czasy sie skonczyly. Tylko Banki dostaja dokapitalizowanie. Szary czlowiek
            laduje na ulicy. Taki jest swiat.
            jestem w USA tylko dlatego ze kocham ten kraj w dobre i zle dni.
            jesli bym patrzyl na ekonomie to jak niemcy bym WYJECHAL.
            Niemcy nie moga miec podwojnych obywatelstw jak inne narodowosci.


            > USA maja najlepszych ekonomistow z porownaiem z Niemcami - USA
            > deficyt handolowy na maxa - ogrom Niemcow emigruje do USA - w
            > zeszlym roku wyjechalo z Niemiec w swiat az 180 000 Niemcow. Niemcy
            > ogromny eksport i to na Plus - ludzie uciekaja z kraju.
        • Gość: alus Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: 194.183.32.* 16.10.08, 19:52
          Zgoda pełna. Szkoda że ludzie nie wiedzą jaka instytucja do czego służy oraz kto
          tak naprawdę emituje pieniądze w kraju. Także nie zdają sobie sprawy do czego
          służy fundusz gwarancyjny oraz jak działa rynek wewnętrzny kredytowania. No ale
          czego spodziewać się od ludzi, którzy nie mając żadnego wkładu marzą o pałacach
          na które ich nie stać. Przez takich jak oni ceny są takie jakie są. A JWC czy
          inne Polnordy niech nie płaczą, bo same walnie przyczyniły się do tej sytuacji
          jaką mamy. Garaż (czytaj linia 1,5x2m na betonie) kosztujący 50 tysiaków.
          Paranoja. Teraz zejdą trochę na ziemię i zaczną bardziej się starać o klienta, a
          nie "stan deweloperski - bez kaloryferów i podłogi" :)
          • Gość: Fred Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.nsm.pl 16.10.08, 20:37
            a z czego Wy żyjecie, że Wam się wszystkim wydaje, że to tylko deweloperów i
            banki dotknie ?
            a ... robicie kuchnie na wymiar, no tak Was nie dotknie,
            a ... kafle kładziecie, no tak Was to też nie dotknie
            i tak dalej ..
      • Gość: j77 Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.fbx.proxad.net 16.10.08, 23:44
        po 1sze pisz po polsku, gdyz twojego belkotu nie da sie zrozumiec,
        co to jest banka (niestety nie znam finskiego i nawet czeskiego)
        nadal po 1sze, mistrzu idziesz na nobla: twoja kosmiczna teoria o
        dodruku pieniadza byla juz kilka razy weryfikowana w praktyce i co?
        (gowno i ogolna rozpierducha)
        po2gie- co to jedt imflacja?
        po 2gie, jeszcze raz-o co ci chodzi z tv i sprawdzaniem cen?
        po ostatnie- albo wracaj do szlaczkow w kajetach,w zerowce, albo
        zmien lekarza, bo obecny cie oszukuje
        • Gość: ZnowuJA Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.eimperium.pl 17.10.08, 10:39
          Kontrolowany dodruk pieniedzy jest bardzo skuteczny w rozwoju gospodarki. A to ze w Zimbawe, Polsce, Ukrainie nie potrafiono tego zrobic to problem tych krajow. To nie moja wina ze ekonomisci z USA umia zrobic to bez problemu, a Polscy pseudo ekonomisci nie potrafia - bo jakby mogli to zrobic jak tutaj od od ok 100 lat nie zrobiono reform na uczelniach, Polskie uczelnie sa na poziomie tych amerykanskich sprzed 1900 rokiem

          I dlatego dolar idzie w gore a euro w dol, dlatego giela w USA idzie w gore a EU w dol

          Wiesz dlaczego tak jest? Bo Europa wymordowala wlasnych ekonomistow, do tego zamklnela untalentowanym droge do kariery np brak reform systemu szklonistwa wyzszego, a pozatym w USA jest inna droga kariery dla osob odpowiedzialnych za gospodarke - tam te stanowiska dostaja osoby naprawde wybitnie utalentowane z ekonomi, w europie dostaja te stanowiska politycy. Polska coz teraz ma dobrego ministra finansow ale w poprzednich latach bylo gorzej.

          A wpuszczenie pieniedzy na rynek nie oznacza inflacj - oznacza wzrost PKB - ale ty nie wiesz jak to zrobic? W USA wiedza jak!

          A co do rozwoju USA to tak wyprzedzaja europe o 25-30 lat. oni by musieli miec -50% PKB by byc na poziomie takiej UE. A z tego co wiem Polska jest za USA ok 60 lat

          • yoginka_pl do znowuJa 17.10.08, 13:12
            ale w kazdym kraju następuje wzrost ilosci piniądza, jest to tzw.
            kreacja pieniądza. Nie da się utrzymywac stałej ilości pieniądza w
            obiegu gospodarczym. Przeciez gospodarka sie rozwija i ten rozwoj
            trzeba zrównowazyć dodatkowym pieniądzem. A własciwie odwrotnie.
            Najpierw kreujemy pieniądz pod te nowe inwestycje. Do kreacji
            pieniądza dochodzi podczas udzielania kredytow pod nowe inwestycjie.

            Jak pokazuje obecny kryzys nie da się kreować pieniądza sztucznie
            (tzn w oderwaniu od realnego rozwoju gospodarki). Bo to co stało się
            w USA to była sztuczna kreacja pieniądza. Próba przechytrzenia
            rzeczywistości i efekty tego sa jak widac opłakane. Straca na tym
            wszyscy przez recesje i lata spowolnienia gospodarczego. Morał z
            tego taki, ze wyżej dup.y nie podskoczysz.
          • Gość: filutek Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.swidnica.mm.pl 19.10.08, 17:07
            ..myślę sobie tak...nigdy nie byłeś w USA Twoje "naukowe wywody" o
            tzw. AMERYCE/czyt.USA/ mają się tak do faktów jak koń do koniaka czy
            rum do rumaka.Pojedź tam,poobserwuj uwaznie conajmniej przez 10 lat
            i ...możemy wrócić do rzeczowej dyskusji na temat różnic pomiędzy
            USA a Europą itd.Sprawa nie jest aż tak prosta jak Ci się
            wydaje.Dyskusje są jednak pożądane pozdrawiam i zyczę sukcesu.
    • kotdachowy Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść n... 16.10.08, 18:47
      Skoro banki nie przyznaja kredytow to ludzie nie kupuja. Widac to po
      samochodach, dealerzy obnizyli ceny to i w nieruchomosciach to sie stanie.
      • Gość: czechofil Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 11:35
        Tylko deweloperzy już przestali budować nowe mieszkania. Za rok,
        półtora będziesz mógł kupić apartament po 15 tys, albo używane w
        cenie jak teraz nowe.
        • Gość: arkaszka1 Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.chello.pl 18.10.08, 22:08
          To dobrze bo teraz prawdziwe apartamenty po 30 tys były:). I super
          ze fajne urządzone mieszkania będą w cenie obecnego stanu
          developerskiego:). No i super że developerzy przestali budować
          mieszkania, czas aby mieszkania budowali budowlańcy mniej partactwa
          będzie:)
    • warszawa229 Debi** developerzy ustawili zaporowe ceny za miesz 16.10.08, 18:49
      kanie i teraz placza ze im ruch spadnie. To straszne. Panie Szanajca
      przeciez mialo byc tylko drozej?? Bo brakuje 3 mln mieszkan!!
      Osiedle Regaty mialo miec dojazd w postaci "promu" niestety
      wodnego:)

      sytuacja jest identyczna jak bylo jeszcze niedawno z cenami aut
      gdzie dealerzy na sile wraz z pismakami wmawiali ludziom ze musimy
      do zachodu rownac, jak sie skonczylo? obnizkami o 20-30% za ceny aut
      a dodatkowo wyposazenie ze kolejne 10-20% tak samo bedzie z
      mieszkaniami.

      biedni tylko Ci co kupili po 10tys za m2.... kula w leb im zostala
      • Gość: ja i po szybowaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 19:16
        i bardzo dobrze; jasna sprawa, że ceny spadną i dzięki temu
        mieszkania będą bardziej dostępne; ciekaw jestem tylko ile za kilka
        lat będą kosztować waluty, bo złoty jest chyba moooooocno
        przeszacowany - porównując ceny dóbr i usług w Polsce i innych
        krajach.
        ------------
        www.allegro.pl/item458057435_prezent_pieniadze_banknoty_zmielone_brykiet_drewno.html
      • Gość: Tomek Re: Debi** developerzy ustawili zaporowe ceny za IP: *.pentacomp.com.pl 17.10.08, 10:04
        No wiesz, ceny samochodów mamy na tym samym poziomie lub większym niż w
        cywilizowanej części Europy. Więc do zachodu już dorównaliśmy.

        Mieszkania dramatycznie nie spadną, bo za dużo ludzi ich potrzebuje. Wzrosną
        ceny wynajmu, co już widać, bo Ci którzy potrzebują mieszkania nie będą mieli
        kasy na jego zakup.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Debi** developerzy ustawili zaporowe ceny za IP: *.dialog.net.pl 17.10.08, 10:48
          Ci którzy potrzebowali i ich bylo stać, juz kupili, reszty albo nie stać, albo
          mają gdzie mieszkać, chcą co najwyżej poprawic komfort mieszkania. Ale ci nie
          godzą się na każdą cenę, albo na "apartamenty", których wysokość jest niższa niż
          mieszkań w blokach z wielkiej płyty...
    • Gość: inwestor Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść n... IP: *.sileman.net.pl 16.10.08, 18:52
      Zatem za kilka lat będzie znacznie drożej, skoro mieszkań brakuje a nowych się
      nie będzie budowało. Czyli teraz wątpliwa korekta 10% a już za pół roku czy
      najdalej rok ostra jazda do góry - oprocentowanie kredytów będzie maleć wraz z
      malejącą inflacją. Więc - teraz może trochę spadnie żeby potem znacznie
      wzrosnąć. A do tego jeszcze rosną czynsze - więc kto ma wam niby sprzedać te
      przecenione mieszkania. Każdy kto ma choć trochę oleju w głowie i nie
      potrzebuje na gwałt gotówki będzie trzymał!
      • Gość: oleg ceny mieszkan musza spasc IP: *.spray.net.pl 16.10.08, 19:01
        trzymaj investor! ja ci radze ... trzyyyymaaaj mocno.
      • Gość: znawca Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.chello.pl 16.10.08, 19:03
        Komornicy beda sprzedawac oraz syndykowie mas upadlosciowych
        sp.Deweloperskich.!
      • Gość: Paweł Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.sds.uw.edu.pl 16.10.08, 19:11
        Hahahahahahahahahahahahahahahaha. No nie mogę,
        hahahahahahahahahahaha, tak nie będą budować, a wybudowane będą
        trzymać uuuu jak będą trzymać. Do końca świata chyba. Człowieku
        zrozum, albo masz pieniądze i jesteś klientem albo ich nie masz i
        nim nie jesteś. Większość ludzi w tej chwili nie ma pieniędzy na
        oferowane przez deweloperów ceny ani szans na uzyskanie kredytu. I
        nie zmieni się to za tydzień, 2 a nawet rok. Więc niech trzymają, a
        nowych nie budują, niech sprzedają pietruszę na zielaniaku, też z
        40% marżą... tam się obłowią. Za parę lat mieszkania będą budowane
        po normalnych cenach, na gruntach kupionych za normalne pieniądze.
        Robotnikowi zapłaci się normalnie i materiały będą miały normalne
        ceny. Pazerność wyeliminuje z rynku idiotów.
        • Gość: inwestor Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.sileman.net.pl 16.10.08, 19:29
          Cenę ustala rynek - to funkcja podaży i popytu. Skoro się mało buduje i jest
          duży popyt to sprzedaż będzie wyglądała jak licytacja - kto da więcej ten kupi.
          Przy niskiej podaży nie będzie "normalnej ceny" - wystarczy spojrzeć jak wygląda
          to np. w Petersburgu, Moskwie czy Kijowie. To tak samo jak z innymi towarami,
          które są droższe w Polsce niż na Zachodzie - mała podaż, mała konkurencja między
          importerami a duży popyt na różne "zachodnie cuda". Ale tłum myśli, że jak
          wzrosło to musi i spaść - może spadnie, za 30-40 lat. PS. na rynku większość
          zwykle nie ma racji
          • Gość: kinga Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.wroclaw.mm.pl 16.10.08, 19:56
            Zapominasz o jednym - popyt jest wtedy gdy jest ZDOLNOŚĆ NABYWCZA. To
            że brakuje mitycznych 3 mln mieszkań - dla ludzi ściśniętych w
            mieszkaniach socjalnych - nie ma znaczenia. Ich NIGDY nie będzie stać
            na własne mieszkanie - nawet jak będzie kosztować po 3000 pln za 1
            mkw.
            To jaki jest rzeczywisty popyt - widać w tej chwili - deweloperzy
            nachalnie proszący się o kupno ich wyrobu. Mimo że obniżają ceny -
            klienci przepadli.
            • yoginka_pl Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść 17.10.08, 13:25
              obawiam się Kinga ze inwestor i tak tego niezrozumie.

              Inwestor OK jest potrzebne ok. 3 mln mieszkań, ale popyt to ludzie
              którzy potrzebują i maja za co kupic. W najblizszym czasie szykuje
              się recesja a więc zwolnienia z pracy i raczej obnizka niż podwyzka
              pensji a do tego podniesienie wymagań dla kredytobiorców.

              Poza tym pieniądz który do niedawna płynał od emigrantów szerokim
              stumieniem bedzie wystchał, a te pieniądze w sporym stopniu
              napedzały naszą gospodarkę . Myśle ze wsrod tych ludzi bedzie wielu
              którzy stracą mieszkania bo to własnie oni ostatnimi czasy zaciągali
              kredyty liczac na dobry zarobek. A częśc z nich te prace straci na
              pewno.
          • Gość: oleg Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.spray.net.pl 16.10.08, 20:30
            3maj investor!!! Trzymaaaaaaaaaaj!!!!!! Masz przepiekna wrecz
            strategie! Bedzie jak w Moskwie!! Bedziemy mieli 10000 miliarderow
            bo w Polsce mamy wiecej ropy niz w Iraku, a gazu wiecej niz w
            Norwegii :)

            I pamietaj, ze nawet jesli sie ze mna nie zgadzasz to trzymaaaaaj!
            trzymaj!
            • Gość: usak Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.asm.bellsouth.net 17.10.08, 00:15
              Ropa juz tylko po 70 dolarow za barylke. Bardzo prawdopodobne, ze
              ceny mieszkan w Moskwie podaza wkrotce za cenami ropy.
          • Gość: Michał Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.chello.pl 16.10.08, 21:00
            > Cenę ustala rynek - to funkcja podaży i popytu.
            Dokładnie!!! Tylko, że teraz jest podaż (jest wiele inwestycji,
            które zostały już ukończone, a zostało do sprzedania 20-50%
            mieszkań), a nie ma poytu. Dlatego ceny spadną. To, że brakuje 3
            milionów mieszkań nie oznacza, że jest taki popyt.
          • Gość: bolo Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: 159.33.10.* 16.10.08, 21:00
            Prosze poczytaj sobie o japonskim boomie nieruchomosci z lat 80-tych. Tokyo bylo
            najdrozszym miastem swiata, wszyscy mowili ze ceny tam beda tylko rosnac - brak
            mieszkan, brak ziemi, bogate spoleczenstwo, wysokie dochody, wspaniala
            gospodarka (u nich to przynajmniej argumenty wygladaly przekonywujaco, ~100 mln
            ludzi na paru wysepkach). No i jak to "strzelilo" to sie do dzisiaj nie moga
            pozbierac.
            Moskwa, Kijow - nie rozmieszaj mnie, to poleci na leb na szyje.
            • Gość: swoboda_t Moskwa, Kijów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 21:29
              Gość portalu: bolo napisał(a):

              > Moskwa, Kijow - nie rozmieszaj mnie, to poleci na leb na szyje.

              W Moskwie obecnie bardzo hamują inwestycje mieszkaniowe. Właśnie z
              powodu kryzysu i nadpodaży. Kto zna angielski, a tym bardziej
              sowiecki, może sobie o tym poczytać. Średnie ceny w Warszawie
              (prawie 9k) są na poziomie 50% średnich cen w Londynie (niespełna 4k
              funtów). O tym, że to miasta nieporównywalne nie trzeba chyba nikogo
              przekonywać (gdzie tam Warsawie do bycia w połowie jak Londyn).
              • Gość: usak Re: Moskwa, Kijów IP: *.asm.bellsouth.net 17.10.08, 00:21
                Slyszalem, ze niedlugo zaczna rowniez zamykac w Moskwie kawiarnie z
                powodu nadpodazy kawy. (Dla niezorientowanych w temacie: kawa w
                moskiewskiej kawiarni kosztuje 10-12 dolarow.)
          • Gość: wojciech Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.08, 21:26
            Moskwa? Petersburg?? człowieku, do czego Ty porównujesz choćby nawet Warszawę?
            Czy widziałeś u nas takie rozwarstwienie dochodów co w Rosji? Tyle najnowszych
            samochodów na ulicach? Tak, przeciętny Rosjanin to człowiek ubogi, ale te kilka
            procent pomniejszych i większych oligarchów robi w takiej Moskwie tę różnicę. U
            nas na szczęście dla przeciętnego zjadacza chleba tak nie jest
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.dialog.net.pl 17.10.08, 10:51
            W tym rozumowaniu jest mala luka - skad ten popyt wziąć...
          • jancio.wodnik Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść 17.10.08, 13:00
            Gość portalu: inwestor napisał(a):

            > Cenę ustala rynek - to funkcja podaży i popytu. Skoro się mało
            buduje i jest
            > duży popyt to sprzedaż będzie wyglądała jak licytacja - kto da
            więcej ten kupi.
            > Przy niskiej podaży nie będzie "normalnej ceny" - wystarczy
            spojrzeć jak wygląd
            > a
            > to np. w Petersburgu, Moskwie czy Kijowie.

            dokładnie, Polska bardziej przypomina Rosję, Azję, Amerykę Pd i
            kraje 3 świata, niż Zachód
          • Gość: Leech Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.aster.pl 20.10.08, 10:07
            1. Podaż pieniądza warunkuje popyt na mieszkania.
            2. Nawet rozsądni Holendrzy przepłacali za tulipany. Zmądrzeli. Mija prawie 400 lat a koninktura na cebulki nie wróciła.
        • Gość: Fred Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.nsm.pl 16.10.08, 20:42
          a kto to jest ten "robotnik" i "normalnie" jakaś potwora z innej planety, bo my
          to nas nie ruszy, my nadal będziemy mieli jak dziś ... ha ha
          • Gość: Paweł Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 21:59
            Normalnie, tzn. mniej niż pracownikowi umysłowemu z wyższym
            wykształceniem, tak jak we wszystkich NORMALNYCH krajach.
      • Gość: areq Inwestor naciągaczu znowu robisz z siebie du*rnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 19:17
        1. "Za kilka lat będzie znacznie drożej"
        Może i tak z tym,że zależy do jakiego poziomu stanieje by móc drożeć
        2. "Czyli teraz wątpliwa korekta 10%"
        Korekta już jest niewątpliwa i to o znacznie więcej niż 10%
        3. "Oprocentowanie kredytów będzie tanieć wraz z malejącą inflacją"
        Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz.
        4. "A do tego jeszcze rosną czynsze-więc kto ma wam sprzedać przecenione mieszkania"
        Co ma piernik do wiatraka.Samozaprzeczanie swoim słowom.Szczyt indolencji
        umysłowej autora.
        5. "Każdy kto ma choć trochę oleju w głowie i nie potrzebuje na gwałt gotówki
        będzie trzymał"
        INWESTORZY NIERUCHOMOśCI w Polsce-dane na 2008rok
        Polska jest krajem ludzi bardzo zamożnych,którzy w większości mają średnio po
        milionie na kupce,duży dom w mieście,dwa mieszkania dla dzieci szacuje-to 60%
        populacji.:):)
        Oprócz nich znajdują się golasy posiadające średnio po 500tys ulokowane w
        nieruchomości jaką jest np. 2-pokojowe mieszkanie,kupione za gotówkę,oczywiście
        mieszkając jednocześnie we własnym domu na przedmieściach/też za gotówkę,a
        jak!!/ to kolejne 35% ludzi:):)
        No i zostaje nam całkiem nieliczna grupa /około 4%/ która by mieć spory
        zysk,zadłużyła się na paredziesiąt lat słuchając tobie podobnych durniów,że
        będzie wiecznie rosło,brakuje 3mln mieszkań etc...
        Zostaje nam 1% tych co kupili dla siebie,dla rodziny...:):)aleć to nie
        inwestorzy,to lokatorzy...
        Obudź się chłopie i zacznij od treningu umysłu.
      • Gość: darek Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 19:27
        u ciebie inwestor to tylko nick.i nic(k)więcej.otóż to co dla ciebie jest
        sufitem dla innych jest podłogą.nie będą budowali ci,to będą tamci.brak popytu
        to oczywiście mniej budów.ale mniej budów to mniejsze ceny na
        materiały,pracę,grunt.jeśli popyt napędzał ceny to dlaczego ma nie być na
        odwrót?no ale przejdźmy do sedna.inwestor to ktoś kto ma kapitał i nim
        zarządza.ty go nie masz i nie wiesz,że to żadna radocha trzymać mieszkanie,które
        traci na wartosci,które trudno sprzedać,które może i można wynająć,ale wynajem
        to masa kłopotów.zresztą spowolnienie gospodarcze da w kość tym którzy wynajmują
        za każdą cenę,byle wawie lub krakowie.pamiętaj też,że jak wszyscy będą trzymać
        żeby wynająć to zaczną ze sobą rywalizować.ot po prostu większa podaż doprowadzi
        do obniżki cen.o ile uda się wynająć.bo jak nie to 500 czynszu do zapłacenia.a
        tuż obok masz lokatę na 7% netto.szybko,bez bólu.no i niepewna przyszłość.co
        będzie jak obok kupionego za 10 tys mieszkania ktoś postawi blok z mieszkaniami
        po 7 tys?wiem,wiem rosnące płace spowodują wzrost cen.to znaczy,że jak będziemy
        zarabiali tyle co niemcy to metr będzie po 100 tys zł.
        • Gość: kinga Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.wroclaw.mm.pl 16.10.08, 20:02
          bardzo dobrze powiedziane. dodam tylko tyle, że inwestorzy przerzucają
          środki z miejsca na miejsce - żeby pomnażać i pomnażać kapitał. żaden
          poważny inwestor nie zamrozi kasy w (wątpliwym) interesie - jeśli nie
          ma pewności osiągnięcia realnych zysków. brak obrotu kasą = strata.
        • Gość: Fred Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.nsm.pl 16.10.08, 20:45
          powiedz mi z czego żyjesz, bo ja chętnie się podczepię pod branżę, która nie
          dostanie w kość ..
          • Gość: Misiek Egzekutor dlugow... IP: *.sds.uw.edu.pl 16.10.08, 21:18
            > powiedz mi z czego żyjesz, bo ja chętnie się podczepię pod branżę,
            > która nie dostanie w kość ..

            Egzekutorzy dlugow.
            Prawnicy.
            Leczenie depresji.
            Przygotowywanie przejetych za dlugi nieruchomosci do sprzedazy.
            • Gość: grabarz Re: Egzekutor dlugow... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.10.08, 00:05
              specjalizacja: grzebanie samobojcow
    • jankon111 Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spaść.. 16.10.08, 19:08
      widać, wśród forumowiczów są też i naganiacze, którzy uważają, że
      mimo recesji ceny mieszkań będą rosnąć. Pogratulować tylko podejścia
      marketingowego no i oczywiście szerokiej wiedzy z ekonomii i
      zachowań rynkowych :)
      • Gość: stryjek Prawdziwy geniusz! IP: 217.153.104.* 17.10.08, 10:14
        Aleś ty mądry! Weź tylko pod uwagę, że jeśli mniej ludzi będzie kupować, bo nie
        będzie ich stać, to zdrożej kosmicznie wynajem. Po paru miesiącach dojdzie do
        tego brak ofert, bo już teraz deweloperzy nie zaczynają budów, a niektórzy z
        rozpoczętymi zbankrutują. W ten sposób będzie mniejsza podaż. I za ok. rok ceny
        będą musiały skoczyć dramatycznie w górę. Banki muszą zarabiać, więc jak się za
        chwilę klimat ociepli to wrócą do łagodniejszego traktowania klientów. Tak więc
        kto może powinien kupować właśnie w ciągu najbliższego roku, bo jest już taniej
        i być może jeszcze przez pół roku, rok będzie taniej, ale już w 2010 r. może się
        okazać, że klientów przybywa, a na rynku nie będzie ofert. Co wówczas się stanie
        geniuszu ekonomii?
        • steady_at_najx Re: Prawdziwy geniusz! 17.10.08, 10:34
          >Aleś ty mądry! Weź tylko pod uwagę, że jeśli mniej ludzi będzie kupować, bo nie
          będzie ich stać, to zdrożej kosmicznie wynajem.

          az sie zalalem herbata :) przeciez na te bzdury nawet ripostowac sie nie chce :)))
          • Gość: Ewa Re: Prawdziwy geniusz! IP: 83.141.106.* 18.10.08, 21:06
            wiecie co ? on moze miec racje!potencjalnie oczywiscie.Bo to jest tak jak
            Einstain powiedzial-z obliczen i wzorow oraz z wszelkiej dostepnej nam wiedzy
            wynika ze tego czegos nie da sie zrobic,az znajduje sie taki idiota , ktory o
            tych prawach nie slyszal i on to wymysli.
        • vazz Nobla z ekonomi proponuje xD 17.10.08, 12:48
          buhahaha i jeszcze jedno buhahaha....hahaha!
        • Gość: kibic z kibucu Re: Prawdziwy geniusz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 15:57
          wówczas nastąpią mistrzostwa Europy roku 2012 przed którymi każdy kibic kupi co
          najmniej 4 mieszkania bo tak się lepiej mecze ogląda ;D
        • Gość: areq Wiesz,że raz na rok na forum znajdują się ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 17:31
          o jeszcze bardziej idiotycznym sposobie myślenia od Ciebie?
          Może przesadziłem,może to pobożne życzenia.
          Dałeś się naciąć na górce, nie zazdrość mądrzejszym od Ciebie.
        • arkaszka1 Re: Prawdziwy geniusz! 18.10.08, 22:29
          Widzę rozbawiłeś stediego a nie każdemu udaje się ta sztuka.
          Jeśli developerzy wyczuja biznes zaczną budować więcej, nie ma teraz
          łatwego biznesu. Banki na pewno trochę poluzują politykę kredytową
          ale szał z lat 2006/2007 się już nie powtórzy, ludzie rzadko dają
          się nabrać 2 razy na tą samą bajkę, stanie się to co w większości
          normalnych krajów nieruchomości spadna o 30-40 % do cen 2005 +
          inflacja, a później będą drożeć o 3-5 % rocznie zgodnie ze wzrostem
          średnich dochodów, na gwałtowne wzrosty nie ma szans w najbliższych
          15-20 latach. Jak chcesz to kup parę mieszkań i zobaczymy ile
          zarobisz przez najbliższe 5 lat:)
    • Gość: from MIT braku mieszakń w Polsce IP: *.gdynia.mm.pl 16.10.08, 19:09
      Rynek sie nasycił.w 2002 brakowało wg GUS 1,7 mln mieszkan w tym 700
      tys na wsi.
      Od 2002 zbudowano ponad 830 tyś mieszkań. Obecnie w budowie jest 185
      tyś i ponad 0,5 mln domów. Na rynku wtórnym jest w ofercie ponad 400
      tyś mieszkań. Gdzie ten brak. ??? Modzi maja gdzie mieszkań. Wiele
      ostatnio kupionych nowych pozostawiło starsze mieszkania z
      płytyktóre stoja puste w ofercie na rynku wtórnym. Jednak po tych
      cenach nie ma zainteresownia. Ceny spadną.
      • Gość: darek Re: MIT braku mieszakń w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 19:13
        ba!mówisz,że w 2002 brakowało tyle mieszkań?to wg tych wszystkich teorii o braku
        milionów mieszkań dlaczego wtedy metr w warszawie kosztował nawet 2500,a po
        wybudowaniu tysiecy mieszkań to samo mieszkanie kosztuje 7 tys?brakuje kasy.a
        nie mieszkań.jak ktoś ma pieniądze to sobie sam postawi.nie potrzebuje dewelopera
        • Gość: kinga Re: MIT braku mieszakń w Polsce IP: *.wroclaw.mm.pl 16.10.08, 20:04
          w 2002 banki były bardziej ostrożne w przyznawaniu kredytów. no i
          trzeba było mieć wkład własny. wniosek - znowu będzie taniej.
          • Gość: areq Re: MIT braku mieszakń w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 20:14
            W 2002 PRZEDE WSZYSTKIM moja droga,oprocentowanie kredytów było ca.50-60% wyższe
            niż obecnie,nie na tyle lat co w latach 2005-2007,poza tym rynek kredytów
            hipotecznych dopiero u nas raczkował,o kredytach w obcej walucie ledwo co kto
            słyszał...
            • Gość: kinga Re: MIT braku mieszakń w Polsce IP: *.wroclaw.mm.pl 16.10.08, 21:33
              oprocentowanie było wyższe. pensje były niższe.
              ALE (!) - nie zmienia to faktu że w ostatnich 2 latach banki zbyt
              optymistycznie przyznawały kredyty osobom których na nie nie stać.
              "hipoteka na 300k? no problem!", "kolejna karta kredytowa? no
              problem!", "telewizor, kuchnia, wakacje, ŚWIĘTA na raty? no problem!".
              no i nagle okazało się że jednak problem jest. i będzie znacznie
              większy. szkoda tylko ludzi którzy uwierzyli, że "ich stać".
              • Gość: areq Re: MIT braku mieszakń w Polsce IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 17.10.08, 13:02
                No o.k. ale po wyrazie (ALE!) co to wnosi do dyskusji na temat "Mitu
                o braku mieszkań w Polsce"??? :):)
              • satorianus Raty 17.10.08, 15:43
                Porównaj sobie wysokość rat w kredycie 300000/30lat. Dzisiaj i w 2002. To
                powinno rozwiać wszystkie Twoje wątpliwości...
            • Gość: f. Re: MIT braku mieszakń w Polsce IP: 212.180.165.* 18.10.08, 01:41
              w 2000 roku brałem kredyt mieszkaniowy w EUR na 80% inwestycji.

              wtedy bodajże ok. 9% przy jakichś 16-18 w PLN
      • mara571 brakuje, ale socjalnych... 17.10.08, 13:51
    • Gość: victor Ostatnie szkolenia doradców bankowych ... IP: *.bsk.vectranet.pl 16.10.08, 19:14
      Z ostatnich szkoleń doradców bankowych (dużego banku w Polsce) : nowe kredyty
      hipoteczne tylko przy 30÷40 % wkładzie własnym kredytobiorcy, nawet 30 % już
      udzielonych kredytów hipotecznych w POlsce jest zagrożonych (m.in. ze względu na
      nadchodzące spowolnienie i recesję w gospodarce) , wprowadzenie do udzielonych
      już kredytów dodatkowego ubezpieczenia (ze względu na nadchodzący spadek cen
      nieruchomości nawet o 40 %!) ...
      • Gość: wojciech *.bsk.vectranet.pl - czyżby ING Bank Śląski ? :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.08, 23:44
        *.bsk.vectranet.pl -> www.bsk.com.pl - czyżby ING Bank Śląski ? :-) To
        żaden dowód, ale jednak victor uważaj co sprzedajesz na "anonimowym" forum :-)
        • Gość: ddf Re: *.bsk.vectranet.pl - czyżby ING Bank Śląski IP: 203.222.183.* 17.10.08, 13:25
          Raczej osiedle Biskupin z Wroclawia obslugiwane przez TVK Vectra...

          Pomysl zanim cos napiszesz albo poczytaj o tym jak sie tworzy hostname'y
      • Gość: dedde Re: Ostatnie szkolenia doradców bankowych ... IP: 77.79.229.* 17.10.08, 14:05
        Info ze szkolenia pewnie prawdziwe. Ale sam uczestniczyłem w
        szkoleniach, gdzie zakładano 25% wzrost wartości nieruchomości
        rocznie. Banki mają to do siebie, że same kreują trendy, których
        działania nie są w stanie zrozumieć.
    • warszawa229 To nie deweloperzy przestaja budowac a banki ktore 16.10.08, 19:14
      finasuja caly interes.

      deweloper chce kupic ziemie - idzie do banku,

      nastepnie deweloper zbiera jeleni chcacych kupic dziure w ziemi,

      obiecuje ze wybuduje ale bank musi dac mu kase na budowe tj. na
      kazde mieszkano (no chyba ze jelonek ma gotowke).

      potem np. deweloper liczy i wychodzi tylko 35% zysku na czysto wiec
      mowi do jelonkow - trzeba doplacic 1000 za m2 albo nie bedzie
      mieszkanek.

      Hirny i inni gdyby nie kasa bankow gowno by wybudowali

      Banki ten caly biznes mieszkaniowy sfinansowaly i teraz jak
      pie...** na swiecie zaczynaja pupe zabiezpieczac, nieco pewnie za
      pozno, z drugiej strony jelonki zaplaca i tak bo inaczej komornik i
      do konca zycia dlugi
      • Gość: jax Re: To nie deweloperzy przestaja budowac a banki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 19:19
        i bardzo dobrze; jasna sprawa, że ceny spadną i dzięki temu
        mieszkania będą bardziej dostępne; ciekaw jestem tylko ile za kilka
        lat będą kosztować waluty, bo złoty jest chyba moooooocno
        przeszacowany - porównując ceny dóbr i usług w Polsce i innych
        krajach.
        ------------
        www.allegro.pl/item458057435_prezent_pieniadze_banknoty_zmielone_brykiet_drewno.html
        • Gość: alus Re: To nie deweloperzy przestaja budowac a banki IP: 194.183.32.* 16.10.08, 20:44
          Tobie się coś chyba pomyliło. Złoty jest NIEDOSZACOWANY właśnie porównując ceny
          dóbr. Są pewne wskaźniki np. Parytet siły nabywczej albo index MAC, albo
          cokolwiek innego.

          Otóż rzut oka na wykres:
          CHF/PLN: stooq.pl/q/?s=chfpln&c=30y&t=l&a=lg&b=0
          USD/PLN: stooq.pl/q/?s=USDPLNc=30y&t=l&a=lg&b=0

          Z którego pięknie widać gdzie teraz jesteśmy. Złoty musi się umocnić o ile nic
          się nie zmieni. Zagraniczne lobby pejsate kupiło już co miało kupić a teraz
          będzie musiało windować walute z powrotem żeby nie tracić.
          • Gość: d Re: To nie deweloperzy przestaja budowac a banki IP: 78.158.102.* 16.10.08, 23:51
            i ty w to wierzysz???? lecz sie czlowieku,poki nie za pozno!
          • Gość: Mak kler Do znawcy "walutowego" IP: *.bmly.cable.ntl.com 17.10.08, 01:42
            Umocni sie chlopczyku umocni. Pewnie slyszales o czyms takim jak
            korekta w trendzie, jeszcze CI dodam, ze ta korekta bedzie nawet
            spora (bo i wzrost dolara byl dosyc gwaltowny)-wiec spokoja twoja
            mala glowka, ty i tobie podobni (plus jeszcze redaktorzyny Gaz Wybu
            co sie ekonomii znaja niesamowicie), beda pisac: ZLOTY ODRABIA
            STRATY, POWROT HOSSY i potem drugie mocne SRUUU i na Boze Narodzenie
            dolar po 3 zlote (circa).Wydrukuj sobie ten post i potem mi napisz
            jak sie okrutnie pomylilem. Nie moge sie doczekac. :o)))))
            • Gość: cyc Re: Do znawcy "walutowego" IP: 77.79.229.* 17.10.08, 13:36
              Uwielbiam te "merytoryczne" wypowiedzi...
    • Gość: www a wszystko przez zwylka chciwosc i pazernosc IP: 195.16.40.* 16.10.08, 19:15
      takich jak ten prezes i jemu podobni 'bankierzy' czyli naganiacze
      ludzi co maja w garsci kilka zlotych, NIE MAJA nawet 20% ceny
      mieszkania i kupuja na kredyt!!!!! to jest chciwosc tych gosci i
      glupota kupujacych co nie wiedza co ich czeka przez 25-30 lat splaty
      kredytu!!! teraz dzieki panom z bakow i spolki jak ta budowlana
      WSZYSCY bedziemy mieli klopoty finansowe!!!! A wystarczylo byc mniej
      CHCIWYM i chciec brac mniejsze pienadze z zysku banku czy dywident
      dywelopera. Ale nie, ci panowie woleli nadmuchiwac ten BALON WIECEJ
      I WIECEJ i budowac piramide do nikad!!
      • Gość: bolo Re: a wszystko przez zwylka chciwosc i pazernosc IP: 159.33.10.* 16.10.08, 19:46
        Brawo - dobre zrozumienie sytuacji!!!
        BTW, czasami nie jest dobrze zapatrzec sie na starszego brata (USA).
        W Polsce popelnione te same blede co w US. Tam bylo "you are alive - you get
        credit", w Polsce " masz dowod - masz kredyt". Domy to tylko czesc problemu,
        drogie samochody, meble, sprzet gospodarstwa domowego, wakacje - wszystko na
        kredyty.
        Oj bedzie huk jak sie ta piramidka zawali. Wystarczy troche ostudzenia w
        gospodarce, 2-3% wzrostu bezrobocia. I teraz to jest to gwarantowane.
        Tak na marginesie, bardzo bawia mnie "fachowcy" ktorzy twierdza ze ceny
        nieruchomosci w Polsce beda rosnac bo "brakuje mieszkan" - polecam
        przestudiowanie japonskiego kryzysu z lat 80-tych. Tam to dopiero brakowalo
        mieszkan i ziemi (~100 mln zamoznych ludzi na paru wysepkach). A jak piramidka
        sie posypala to po 20 latch dalej nie moga sie pozbierac.
    • gonzo44 I o to właśnie chodzi !!! 16.10.08, 20:03
      Na tym własnie polega recesja!!! Mniej kredytów, mniej inwestycji,
      mniej konsumcji. Tak trudno to panu prezesowi zrozumieć ?
    • satorianus Raty 16.10.08, 20:07
      No i raty kredytu były dwa, trzy razy wyższe :)
    • Gość: 2wb Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spaść.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 20:13
      Te obostrzenia powinny byc juz 3 lata temu, to dzisiaj nie byloby
      banki na nieruchomosciach i placzu ze nikt kupowac nie chce.
      A ten cwaniak Szanajca niech sobie zawiesi nad lozkiem ze :
      CHCIWOSC WCALE NIE JEST DOBRA
      • arkaszka1 Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 16.10.08, 20:28

        Jak czytałem ostatnio w Manager Magazine 08/2008 ktoś obliczył że
        polski rynek nasyci się mieszkaniami maksymalnie do 2014 roku, więc
        raczej następnego boomu juz nie będzie. Popyt na mieszkania jest
        odwrotną ceny, 1000 osób może kupić mieszkania po 30000PLN/m2, za to
        1000000 może kupić mieszkania po 3000 PLN/m2.
        Nawet nie będę mówił o spadkach bo to oczywiste, mam nadzieję tylko
        że panowie developerzy otrzeźwieja z odurzenia super zyskiem i
        podejmą radykalne kroki mające na celu zwiększenie sprzedaży, syndyk
        nie jest dobrym rozwiązaniem dla nikogo.
        • mara571 Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 17.10.08, 14:36
          czy w Manager Magazine pisali tez o mieszkaniach socjalnych?
          Czy bylo cos o wzroscie popyttu na normalne mieszkania dla rodzin o powierzchni
          75-85 mkw?
    • maniek_ok Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa 16.10.08, 20:29
      He he, i pewnie beda zyc w tym czasie z oszczednosci, czy co? bo wydaje mi sie
      ze zeby firma funkcjonowala to musi cos wybudowac....
      Niektorzy deweloperzy juz mocno obnizyli ceny, do tego stopnia ze mieszkania na
      allegro sa drozsze od nowych... Zaczynaja sie dziac cuda - chyba czas sie
      zastanawiac nad kupnem, wg starych i odwiecznych zasad inwestowania...
    • Gość: zibi Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść n... IP: *.chello.pl 16.10.08, 21:06
      spadna ceny mieszkan bo bedzie duza podarz ci co kupowali po kilka beda
      wyprzedawac by miec na splate wynajac bedzie im trudno bo ludzie nie maja
      pieniedzy itp.spirala sie nakreci imaga spasc nawet 70 procent ale zarobia
      bogaci bo kupia tanio
      • Gość: fred Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.acn.waw.pl 16.10.08, 21:27
        pozwole sobie tez conieco o mieszkaniach, zwykle po ok 0,5 do 1 roku
        po wzroscie cen mieszkan, wzrastają ceny wynajmu, poczym po bumie
        spadają ceny mieszkan i za nimi ceny wynjamu, czyli 2 przesuniete
        sinusoidy, i tak w koło, dobrze by było wstrzelic sie w dołki-
        kupno, gorki- sprzedaz, ale tak łatwo nie jest, mieszkanie jak
        kartofle raz tansze raz drozsze, jak za droggie to ludzie na ryz
        przechodzą,
        w ameryce ceny spadły, w anglii, irlandii, hiszpanii spadły, w
        naszym kraiku tez spadną i to przynajmniej 30%, wtedy stosunek marzy
        do ceny spadnie do rozsądnych 10-15%, reasumując np w w-wie srednio
        to powinno wrocic do 5-6k za m2, i to w ciagu najblizszych 12-15 m-
        cy, a jak kryzys bedzie silny to i 50% spadku, no coz lepiej nie
        sluchac prezesow developerow kiedy kupowac miszkanie tak samo jak
        nie sluchac analitykow kiedy kupowac akcjie
    • Gość: Witek waw Według Szanajcy niektóre banki popadają w skrajno IP: *.chello.pl 16.10.08, 21:36
      A według mnie to niektórzy deweloperzy popadli w skrajność bo
      kupowali zbyt drogie działki windując ich ceny, dokładali do nich
      70% marzy, kredytowa biedota zadłużała się na potęgę windując ceny
      do nieba (BERLIN- m2- 1200E, Warszawa- 3000E).
      ....................................................
      Bańka pęka, rynek nie lubi próżni... działki stanieją, część
      deweloperów zbankrutuje, pojawią się nowi gotowi budować z marża
      20%................ ceny zgodnie z cyklem koniunkturalnym zbliża się
      do możliwości klientów (średnia długookresowa cena mieszkania to
      średnia płaca brutto danego miasta = cena 1m2 mieszkania w tym
      mieście)............. Przecież to jest oczywiste..................
      ps. Chce sprostować podawane błędne dane. Od 10 lat brakuje 3mln
      mieszkań, w tym czasie wybudowano prawie 1,7 mln a obecnie w budowie
      jest 730 tys (dane GUS) . Na dodatek od 10 lat rodzi się mniej ludzi
      niż umiera...coś się nie zgadza.
      Pozdrawiam wszystkich samodzielnie myślących
      • dobiczek dodatkowo jest pierwsze pokolenie ktore bedzie 16.10.08, 21:52
        dziedziczyc mieszkania porodzicach, rynek rowniez zasila mieszkania
        spoldzielcze wykupione za niewielkie pieniadze. deweloperow nie ma
        co zaowac bo to kretacze,przy niskiej cenie robocizny,brali za
        mieszkanie cene domu jednorodzinnego pod berlinem lub nad
        baltykiem.je..al ich pies.Moze niech przyjda niemieckie firmy i
        godziwieoplacanymi polskimi robotnikami wybuduja cos z niemieckimi
        cenami-czyt. niskimi cenami
        • mara571 Re: dodatkowo jest pierwsze pokolenie ktore bedzi 17.10.08, 14:45
          male sprostowanie: beda dziedziczyc po dziadkach, bo wlasnie dziadkowie sa
          pierwszym pokoleniem "spoldzielcow".
          Mieszkania spoldzielcze wykupione za niewielkie pieniadze nie zasila szybko
          rynku, bo sa w 90% zamieszkale przez ich wlascicieli.
          Dokad mieliby sie wyprowadzic, zwlaszcza, ze wielu z nich jest okolo 50 i do tej
          pory nie ma wlasnego domu?
    • Gość: olek I CO DALEJ ??? IP: *.aster.pl 16.10.08, 21:37
      Rynek mieszkaniowy się rozchwiał, ponieważ nie było wystarczającego
      wsparcia ze strony Państwa. Oczywiście mamy gospodarkę rynkową, ale
      Państwo powinno wprowadzać mechanizmy regulujące, gdy dochodzi do
      sytuacji, jakie miały miejsce na rynku mieszkaniowym.

      Jakie mechanizmy? Dlaczego ich nie wprowadzono? Dlaczego nic nie
      robiono przez ostatnie 3 - 4 lata?
      Teraz zbieramy tego żniwo.

      W obecnej sytuacji, kiedy jest za późno na jakiekolwiek inne
      działania widzę tylko takie możliwe działania:

      1) Państwo na własnych gruntach zleca budowę wielu tysięcy /
      dziesiątków tysięcy mieszkań a następnie wynajmuje je w drodze
      licytacji

      2) Natychmiast zostaje wprowadzony podatek katastralny od
      niezabudowanych gruntów
      • Gość: Witek waw Re: I CO DALEJ ??? IP: *.chello.pl 16.10.08, 21:42
        Pozdrawiam socjalistę komunistę "złodzieja":)) A najlepiej to zabrać
        tym co mają za dużo i dać tym co mają za mało...już to kilkakrotnie
        przerabialiśmy z marnym skutkiem...
        • Gość: oleg Re: I CO DALEJ ??? IP: *.spray.net.pl 16.10.08, 21:50
          zerknij sobie synku na to co sie na swiecie dzieje - polecam wykresy
          indexow USA
          • Gość: Witek waw Re: I CO DALEJ ??? IP: *.chello.pl 16.10.08, 21:59
            Zerkam od dawna i wiem że powodem tego jest nadmierna chciwość i
            SOCJALIZM. Potrafię to uargumentować zapewne w odróżnieniu od Ciebie
            … synku;)
            • Gość: synek Re: I CO DALEJ ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 07:15
              Gość portalu: Witek waw napisał(a):

              > Zerkam od dawna i wiem że powodem tego jest nadmierna chciwość i
              > SOCJALIZM. Potrafię to uargumentować zapewne w odróżnieniu od Ciebie
              > … synku;)

              Tatusiu, nadmierna chciwość toć to przecież kapitalizm. Poza tym zlikwidujmy
              państwo, to jest wytwór socjalizmu.
              • Gość: Witek waw Re: I CO DALEJ ??? IP: 217.96.70.* 17.10.08, 10:24
                Kto nie jest socjalistą za młodu, ten nie ma serca. Kto jest nim na
                starość, ten nie ma rozumu - Winston Churchill


                Z ślepym nie potańczysz z głupim nie pogadasz...


            • Gość: gnago Re: I CO DALEJ ??? IP: *.cust.tele2.pl 17.10.08, 08:58
              Socjalizm miał tyle samo wspólnego ze zjawiskiem znanym jako takie na świecie, co delektowaniem się smakiem wina wśród kiperów a obalaniem flaszki "mózgojeba" pod witryną sklepiku w gronie sobie podobnych. Spłycasz i upraszczasz co zwiększa drastycznie twóje błędy w rozumowaniu i prowadzi do złych wniosków.
      • Gość: gsdrg Re: I CO DALEJ ??? IP: *.nsm.pl 16.10.08, 22:24
        rynek, podaż, popyt, ceny spadną bo tak rynek a Tobie Państwo się zachciewa
        czemu katastralny a nie dochodowy
        mym zdaniem za dużo zarabiasz, to niesprawiedliwe, Państwo powinno to wyprostować
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: I CO DALEJ ??? IP: *.dialog.net.pl 17.10.08, 11:19
        Czyżbyś miał widoki na bycie rzeczoznawcą wyceniającym?
    • Gość: Przemo Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.eranet.pl 16.10.08, 21:39
      Przerzuca sie na budowe hoteli, powierzchni biurowych czyli tego
      czego brakuje. W takim Wroclawiu wg ostatnich ustalen urzedu miasta
      zdaje sie, ze jest ok 2000 kamienic, ktore albo doczekaja sie
      szybkiego remontu albo sie rozleca. Podobnie jest w Poznaniu,
      Walbrzychu, Katowicach. Wiec nie wiem z czego tu sie cieszyc, za
      pare lat najem i cena za metr znowu pojda w gore jesli drastycznie
      ograniczona zostanie ilosc budowanych mieszkan. Przeciez juz to
      przerabialismy. Ci co przezyja dogadaja sie co do ceny.
      • Gość: dox Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.tcl127.dsl.pol.co.uk 16.10.08, 22:08
        ale to tez beda musieli sprzedac? komu? kto splaci ich poprzednie
        kredyty? wynajma? komu? deweloper w PL nie buduje za gotwke - musi
        byc INWESTOR... a tych nie ma.

        ludzie w PL nie maja pieniedzy a jak ktos ma z UK 70000funtow to
        sobe posiedzi w domu zajmujac sie hobby przez nastepne 20 lat. czemu
        nie, ja tak mam zamiar zrobic.

        PRACOWAC I BRAC KREDYTY MUSZA LUDZIE BIEDNI.
        ludzie bogaci pracuja i zyja dla przyjemnosci, nie dla zysku bankow.
        • Gość: dox Re: Prezes Polnordu: popyt na mieszkania może spa IP: *.tcl127.dsl.pol.co.uk 16.10.08, 22:12
          i jeszcze dla jasnosci:

          mieszkania mam DWA - w spadku, bo w 2 rodzinach po trzech synow,
          nikt nie chce mieszkac w nich, a dziecko w sumie w 6 zwiazkach jest
          narazie JEDNO!!!! i to Polska wlasnie.

          99,99% Polakow ma gdzie mieszkac, zawsze mialo gdzie, i niby
          dlaczego nagle mieliby chciec mieszkania???
    • mai_wawa gadanie z tymi kredytami 16.10.08, 22:18
      Banki nie ograniczają kredytu jest to jedna wielka ściema medialna.

      Wykorzystując kryzys maksymalizują zyski. Zmuszają klientów do brania kredytów
      złotówkowych w miejsce walutowych.

      Poza tym ostatnio musiały konkurować prowizją - kryzys uzasadnia ich ponowne
      podniesienie. Jak ktoś mi uzasadni związek wysokości prowizji (czyli
      bezpośredniego zysku banku) z kryzysem czy większym ryzykiem tego nie wiem.

      Na koniec pytanie z czego żyją banki ??

      Prosta odpowiedź z kredytu. Nie ma więc takiej opcji żeby nadmiernie ograniczyły
      hipoteczną akcję kredytową tym bardziej, że przychody z kredytów ratalnych i
      konsumpcyjnych mogą dramatycznie spać wraz ze spadkiem konsumpcji (co już widać
      - ja sprzedaję w internecie i widzę spadek około 20%), lub wyhamowaniem jej
      dynamiki wzrostu.

      Nie boję się o również o rynek kredytów hipotecznych w Polsce z jednego powodu -
      w Polsce prawie nie istnieje rynek kredytów dla małych i średnich
      przedsiębiorstw, ze względu na to, że banki nie umieją oceniać ryzyka
      działalności gospodarczej. W związku z tym na czymś trzeba zarabiać a nadal
      kredyt hipoteczny to najbezpieczniejszy dla banku kredyt.

      Przypominam, że w Polsce nie przyznawano nikomu kredytu o ile nie miał zdolności
      kredytowej więc o jakim większym ryzyku mowa ?? Wartość nieruchomości ma
      znaczenie dla banku gdy sprzedaje produkt taki, że klient spłaca tylko odsetki a
      nieruchomość zabezpiecza resztę - wtedy rzeczywiście może się okazać że bank ma
      w portfelu nieruchomości warte 50% sumy udzielonych kredytów. O ile wiem nie ma
      takich kredytów w Polsce. U nas do śmierci będziesz (nie ma bankructwa) spłacał
      a bank ma zawsze hipotekę.
      • lava71 Re: gadanie z tymi kredytami 16.10.08, 22:56
        będzie świecić słońce, będzie świecić słońce, będzie świecić słońce, .....
      • Gość: Kain Re: gadanie z tymi kredytami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.08, 23:56
        > Na koniec pytanie z czego żyją banki ??
        >
        > Prosta odpowiedź z kredytu. Nie ma więc takiej opcji żeby nadmiernie ograniczył
        > y
        > hipoteczną akcję kredytową (...)

        Masz rację, banki żyją z kredytów.

        Ale banki nie żyją z dawania kredytów a z brania za nie pieniędzy. To znaczy
        raty wraz z odsetkami i prowizją.

        Wszystko jest w porządku jak kredyt jest na normalnych zasadach. Problemy
        natomiast zaczynają się, kiedy bank udziela kredytu na 120% wartości
        nieruchomości, zaś sama wartość jest ze szczytu górki cenowej i wiadomo, że za 2
        lata będzie wynosiła 60%. Oznacza to ni mniej ni więcej, że bank udzielił dwa
        razy za dużego kredytu w stosunku do zabezpieczenia. A żaden bank nie może sobie
        pozwolić na posiadanie więcej, niż kilka procent tzw. kredytów ryzykownych.

        > takich kredytów w Polsce. U nas do śmierci będziesz (nie ma bankructwa) spłacał
        > a bank ma zawsze hipotekę.

        No i co bankowi po tym?? Nagle kredytobiorca traci pracę, przestaje płacić. Bank
        wchodzi na hipotekę i okazuje się, że sprzedając na wolnym rynku dostanie połowę
        kredytu i to tylko o ile się pospieszy bo ceny właśnie jadą do dołu. No i co
        zrobi? Zlicytuje gościa do zera? I co dalej?? Co z tego, że ma wierzyciela jak
        nie ma pieniędzy, które musi oddać w postaci wypłat z lokat albo spłaty pożyczek
        innym bankom??

        Jakby tak było ślicznie to w USA nie mieliby kryzysu hipotecznego. Tam też banki
        miały zabezpieczenie w formie ograniczonego prawa rzeczowego. Tylko co z tego,
        jak wartość prawa (hipoteki) nie pokrywa kredytu?
        • Gość: gdgdgd Re: gadanie z tymi kredytami IP: 77.79.229.* 17.10.08, 13:44
          "bank udziela kredytu na 120% wartości
          nieruchomości, zaś sama wartość jest ze szczytu górki cenowej"

          Takich kredytów było w Polsce bardzo niewiele.


          "i wiadomo, że za 2 lata będzie wynosiła 60%."

          Bzdury, skąd wiadomo ? Dwa lata temu wszyscy "wiedzieli" że ceny
          nieruchomości będą rosnąć po 20% rocznie.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: gadanie z tymi kredytami IP: *.dialog.net.pl 17.10.08, 13:49
            > Bzdury, skąd wiadomo ? Dwa lata temu wszyscy "wiedzieli" że ceny
            > nieruchomości będą rosnąć po 20% rocznie.

            Nie wszyscy, niektórzy wstrzymywali sie z zakupem, czekając na rozsądne ceny.
      • 1stanczyk "z czego żyją banki ??" ze zlodziejstwa, z zwyklej 17.10.08, 00:57
        i ordynarnej kradziezy.
        Od czasu kiedy konkurencja miedzy bankami ograniczona jest tylko do szukania
        "jeleni" na rynku pozyczek i nie ma nieomal zadnego zwiazku z konkurencja w
        oprocentowaniu kredytow, z jakoscia obslugi i uslug bankowych, ze wspolnym wraz
        swoimi klientami bogaceniu sie na rzetelnym i uczciwym zarzadzaniu wspolnym
        kapitalem, odpowiedz moze byc tylko jedna: ze zwyklego ordynarnego nachalnego
        marketingowego zlodziejstwa w jakie przeksztalcono w czasie ostatnich dwoch a
        moze trzech dziesiecioleci sposob funkcjonowania bankow.
        Sfera ostatniej fazy obecnego kryzysu finansowego, w sensie czasowym co nie
        przesadza, ze nastepna nie nastapi, (tak zwanych pozyczek miedzybankowych) jest
        swiadectwem, ze konkurencje na wyzszych szczeblach finansowych zastapiono po
        prostu handlem ukrytymi w wieloletniej tworczosci bankowej, rownie dlugo
        trawjacymi bezkarnymi katastrofalnymi bledami zarzadzania finansowego bankow.
        Pozorowana konkurencja na najnizszych szczeblach ukrywa nic innego jak swiatowy
        monopol bankowy uzyskany dzieki tajemnicy bankowj przy jednoczesnej rosnacej
        wraz szczeblami bankowych hierarchi, tworczosci rachunkowej prowadzacej do
        calkowietgo zatracenia konkurencji (polegajacej na przyklad we wzajemnym
        "handlu" produktami "tworczosci rachunkowej" o zupelnie nikomu nie znanej, w
        momencie dokonywania transakcji, wartosci) na rzecz jednego powszechnego
        monopolu konglomeratu finansowego, ratowaniem ktorego za wszelka cene zajmuja
        sie obecnie swiatowe rzady w bronie glownie wlasnych perpektyw wyborczych.
        Oto jak zwykli zlodzieje ukryci za parawanem bankowcow wykorzystuja demokracje
        (na okolicznosc zajmowania newralgicznego miejsca w w rozwoju gospodarczym od
        ktorego duzym stopniu obecnie zalezy sukces politykow /za wyjatkiem naszego
        kraju oczywiscie/) by usankcjonowac wlasne wieloletnie zlodziejstwo

        Re: gadanie z tymi kredytami
      • 1stanczyk "Prosta odpowiedź z kredytu." Proste odpowiedzi sa 17.10.08, 01:49
        dla tych co rozumieja tych bardziej zlozonych.

        W Ameryce wlasnie obecny kryzys zmiotl z rynkow banki inwetycyjne czyli taki
        ktore zyly z inwestwowanie i ze zwrotow jakie udane inwetsycje przynosily.

        "Nie boję się o również o rynek kredytów hipotecznych w Polsce z jednego
        powodu-nie istnieje rynek kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw, ze
        względu na to, że banki nie umieją oceniać ryzyka działalności gospodarczej."

        To czego Ty sie boisz albo nie nie ma najmniejszego zwiazku z rzeczywistoscia.
        Jest faktem, ze rynek kredytow dla malych i srednich przedsiebiorstw jest u nas
        kilakrotnie mniejszy niz w krajach wysoko uprzemyslowionych ale na pewno nie
        powodu na ktory sie powolujesz.
        Otoz zyski jakie nasze banki mialy w ostatnim dziesiecioleciu z zlodziejskiego
        rynku pozyczek indywidulanych nie zmuszaly bankow do szukania sobie nowych
        rynkow. Te ktore byly na wyciagniecie reki, czyli zalozenie agencji w ruchliwym
        srodmiesciu, wystarczaly.
        Kredyty dla malych i srednich przedsiebiorstw negocjuja specjalisci finansowi
        zatrudniani przez przedsiebiorstwa w ich imieniu, ktorych jest duzo trudniej
        okradac niz zwyklych ludzi z ulicy.
        Oni sie z reguly dobrze znaja na kredytach, na negocjajcjach bo niejednoktrotnie
        kiedys pracowali, po drugiej stronie, w bankach.
        "Nasze" "nie nasze" banki nie umieja oceniac ryzyka dzialanosc przedsiebiorstw
        bo do tej pory sobie doskonale radzily ograniczajac sie do okradania, tych
        ktorzy biorac kredyt "mysleli", ze biorac kredyt staja bardziej amerykanscy albo
        "zachodni", ze juz "dogonili" zachod co powodowalo, ze zgadzali sie na kazde
        bankowe zlodziejstwo.
        Przyjdzie czas kiedy nasycenie rynku pozyczek spowoduje, ze banki, aby sie
        rozwijac zaczna szukac dla siebie partnerow gospodarczych duzo bardziej
        wymagajacych niz nasz klient bankowy otumaniony nieznanymi sobie wczesniej
        mozliwosciami zycia, w ktorym smycz ideologiczna zastapiono kagancem
        ekonomicznym w postaci pozyczek.

        "Przypominam, że w Polsce nie przyznawano nikomu kredytu o ile nie miał zdolnośc
        i kredytowej więc o jakim większym ryzyku mowa ??"

        W dobie korupcji, ktora plasowala nas na rowni z Kolubia, nepotyzmu w nieomal
        kazdej dziedzinie zycia, powszechnej niekompetencji, niemniej rzadkiej
        niefrasobliwosci, warcholstwa i zwyklego lenistwa nie mowiac juz o podobnych
        zwyklych swiadomych oszustwach polegajacych na falszywych dokumentach takie
        stwierdzenie jest niczym innym jak pretensjonalnym zapewnianiem bardziej siebie
        samej(go) niz ma jakiekolwiek odniesienie do rzeczywistosci skrywanej w bankach
        za prawanem tajemnic bankowym.

        Cytowane zdanie godne jest naszego wszechobecnego wyksztalciucha, ktory
        zamkniety w swoim wyidealizowanym swiatku 16-latka postrzega rzeczywistosc przez
        pryzmat wlasnego chciejstwa i wlasnych fobi, co samo w sobie nie jest jeszcze
        niczym zlym, dopoki nie rosci sobie ,jak powszechnie ma to miejsce w naszym
        kraju, pretensji do ksztaltowania, na tym urojonym wlasnym chciejstwem
        wyobrazeniu, naszej przyszlosci.







        Re: gadanie z tymi kredytami
        • wdeszczurosne @ 1 stanczyk 18.10.08, 20:48
          Bardzo madra i ciekawa wypowiedz.
          Ale mysle, ze wiele osob nie bedzie w stanie tego zrozumiec.
          To tak jak z dumnym chlopcem z dyplomem, z natury pokojowym i
          politycznie poprawnym, ktory pracuje w banku, z pelnym
          zaangazowaniem, nieswiadom tego, iz owy bank inwestuje pieniazki w
          rezimy militarne i produkcje broni.
          Juz teraz trwa walka o surowce. Zaloze sie, ze w niedalekiej (a
          raczej bardzo bliskiej) przyszlosci wybuchnie kolejna wojna, ktora
          bedzie szybka i skuteczna; liczba mieszkancow naszej pieknej planety
          zmaleje jakos o polowe.
      • Gość: bankier Re: gadanie z tymi kredytami IP: *.chello.pl 17.10.08, 09:33
        Nie masz pojęcia o czym mówisz. Wyobraź sobie sytuację - pożyczasz komuś 10 000
        zł na 30 lat. Spłaca ci po 30 zł miesięcznie - kiedy ci się zwróci inwestycja??
        Co będzie jeśli przestanie spłacać?? Widzę ,że nie oglądasz tv, nie czytasz
        prasy i nie potrafisz wyciągać wniosków z tego co się dzieje na świecie. Zero
        pojęcia o temacie klapki na oczach i punkt widzenia zawiedzionego negatywną
        decyzją klienta
        • tartaczek Re: gadanie z tymi kredytami 17.10.08, 10:05
          >bankier:przestan mydlic ludziom oczy.Juz nawet wroble na dachu cwierkaja,ze
          bank nie pozycza wlasnych pieniedzy,bo ich nie ma.To sa wirtualne pieniadze
          wykreowane z powietrza przez bank.Natomiast placone odsetki i marza sa juz
          realne.Czy ktos kiedys dostal kredyt hipoteczny w postaci gotowki do reki?No
          wlasnie ,bo on nie istnieje.Wystarczy obejrzec przez google film "money as dept"
          i pewne rzeczy sie wyjasniaja.
          • Gość: Fred Re: gadanie z tymi kredytami IP: *.nsm.pl 18.10.08, 00:20
            zupełnie nie masz racji, bank pożycza ludności i firmom nie jakieś "wirtualne",
            ale np. Twoje "wirtualne" lokaty i wiele innych tak samo większych/mniejszych
            pięniedzy, jak rypnie to lokat nie masz gwarantowanych w 100% ... i jak rypnie
            parę, to nie wiem czy starczy z funduszu gwarancyjnego
            no, centralny to trochę inna bajka
      • Gość: deg Re: gadanie z tymi kredytami IP: 77.79.229.* 17.10.08, 13:41
        Wartość nieruchomości ma
        > znaczenie dla banku gdy sprzedaje produkt taki, że klient spłaca
        tylko odsetki
        > a
        > nieruchomość zabezpiecza resztę - wtedy rzeczywiście może się
        okazać że bank ma
        > w portfelu nieruchomości warte 50% sumy udzielonych kredytów. O
        ile wiem nie ma
        > takich kredytów w Polsce

        Są, dawało je jeszcze niedawno GE
    • Gość: Jerzy Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść n... IP: *.acn.waw.pl 16.10.08, 22:26
      Rynek musi się oczyścic, to normalne. Ale dlaczego deweloperzy nie
      zastanawiali się, czy będzie dalej popyt kiedy ceny rosły z dnia na dzień?
      Wtedy im to pasowało! Kasowali po 40-50% na już rozpoczętych budowach. Teraz
      nakupowali na wyścigi bardzo drogie działki i jęczą. Jeżeli ceny spadną o
      20-25% to i popyt się znów pojawi!!!
      • Gość: J-33 Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.chello.pl 16.10.08, 22:51
        Teraz ceny będą spadać i to naprawdę nieźle. Inwestycje których tyle
        miało być ukończonych w 2009 roku nie da się już zatrzymać, bo
        dziura w ziemi to już bardzo dużo zainwestowanych pieniędzy (to
        nawet 20-25 % kosztów całej inwestycji). Nie ma sie więc o co
        martwić o rzekomy brak mieszkań.

        Nie zapominajmy też o innej rzeczy - nasze społeczeństwo się
        starzeje, a wyż już jest na rynku pracy - to oznacza że kasa będzie
        szła na emerytury, a mieszkanie będzie się w większym niż dziś
        stopniu otrzymywać od dziadków. Może to nie będą apartamenty, ale
        mieszkać - zwłaszcza na początku drogi życiowej - można.
        • Gość: Fred Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść IP: *.nsm.pl 18.10.08, 20:04
          można ich nigdy nie skończyć
          bo za co ?
          za to za dziwne określenie, inwestycji nie da się zatrzymać, sama się zatrzymuje
          ... i kicha kolego, nie tylko dewelopera, czego nikomu nie życzę
      • lava71 Re: Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść 16.10.08, 22:52
        20-25% to do niedawna była fluktuacja wywołana tylko artykułami w mediach.
        Obawiam się, że ruch zacznie się pojawiać jak ceny spadną 30-40%. Choć wtedy
        będą się działy już bardzo ciekawe rzeczy bo przy obecnym spowolnieniu za chwilę
        zacznie bezrobocie szybować w górę ... a to pociągnie za sobą łańcuch wydarzeń.
    • Gość: JA Prezes Polnordu: Sprzedaż mieszkań może spaść n... IP: *.acn.waw.pl 16.10.08, 22:37
      od kiedy nazwiska pisze się małą literą....?
    • Gość: mateusz Kupię mieszkanie w Warszawie za 100 000 zł! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 22:39
      Czekam na ten dzień, kiedy będę mógł kupić w Warszawie małe mieszkanie za 100
      000 zł. Może ktoś mi powie, czy kiedyś mój wymarzony pokój z kuchnią będzie
      tyle kosztował?
      szach.mateusz@gazeta.pl
      • Gość: as Re: Kupię mieszkanie w Warszawie za 100 000 zł! IP: *.acn.waw.pl 17.10.08, 00:16
        za 100 tys. to nawet w 2001 nie było. ale niech naiwni wierzą, że
        będzie za pół darmo.
        • Gość: Spinacz biurowy A to bardzo ciekawe IP: 212.160.227.* 17.10.08, 08:01
          Będę musiał spytać się brata jak on to zrobił, że w 2001 roku
          właśnie w Warszawie kupił kawalerkę za 60.000 zł, jeden pokój z
          kuchnią na Woli...
        • Gość: inż Re: Kupię mieszkanie w Warszawie za 100 000 zł! IP: 81.15.172.* 17.10.08, 08:32
          W 2002 kupiłem 50m2 za 125 000 zł. Jednopokojowych poniżej 100 000 zł można było
          kupić na pęczki.
        • terion skleroza 17.10.08, 10:46
          > za 100 tys. to nawet w 2001 nie było. ale niech naiwni wierzą, że
          > będzie za pół darmo.

          Jasne, jasne...
          Ceny zostały tak wykręcone, że ludzi nagle skleroza dopadła i nie wierzą, że kiedyś mogło być inaczej.
          Widać jak szybko wszyscy się przyzwyczaili do zdzierstwa, ze teraz 5000PLN wydaje się za pół darmo.
        • Gość: ktosia Re: Kupię mieszkanie w Warszawie za 100 000 zł! IP: *.botany.gu.se 17.10.08, 11:20
          Bylo bylo. Tylko na rynku wtornym i bez posrednikow. Dwa pokoje 140
          tys, i to 10 min od centrum...
      • Gość: cde Re: Kupię mieszkanie w Warszawie za 100 000 zł! IP: 77.79.229.* 17.10.08, 14:08
        Jak wielka płyta zacznie się sypać, to za tą kasę będziesz mógł mieć
        3 pokoje.
    • Gość: roman Re: Deweloperzy powinni jeszcze podnieść ceny, IP: *.chello.pl 16.10.08, 23:03
      szczególnie w Krakowie i Wrocławiu, wtedy sprzedaż na pewno wzrośnie :)

      Nie rozumiem tej chciwości, ceny w ostatnich kilku latach wzrosły o jakieś 200-250%, więc jeśli jeśli deweloperka zjedzie do 4-5 tys. za m2, nadal wychodzi na swoje, ale cóż jeśli rządzi chciwość?
      W ogóle mi was nie żal.
      • stolat3 Re: Deweloperzy powinni jeszcze podnieść ceny, 16.10.08, 23:28
        budujemy dużo mostów więc spoko można tam znależć wygodne miejsce.
        Co za idioci myslą że jak deweloperzy zbankrutują to im mieszkań
        przybędzie. Zawiśc "chłopka" z Marszałkowskiej jest nieprzeciętna.
        • Gość: Tede Cycu! przeciętnemu Polakowi zwisa ile kosztuje IP: *.zax.pl 17.10.08, 11:02
          mieszkanie czy dom: bo albo je dziedziczy albo buduje dom a nie kupuje. Ja też odziedziczyłem dom po dziadkach w Krakowie. Tyle że obecne ceny mieszkań w dużych polskich miastach są na poziomie Berlina czy Wiednia a zarobki 3 razy niższe. Wniosek mieszkania są bardzo drogie.
          A chamskie odzywki naganiaczu typu "będziesz mieszkał pod mostem zostaw dla siebie" - i czekaj tak z 7 lat na wzrost cen mieszkań.
          A jeszcze lepiej weź sobie młotek i walnij się w głupi łeb.
      • Gość: Grishqa Re: Deweloperzy powinni jeszcze podnieść ceny, IP: *.206.113.203.static.telsat.wroc.pl 17.10.08, 09:22
        Nie rozumiem tej chciwości ludzi. Chcą zarabiać więcej niż minimalna ustawowa.
        Ludzie. Chciwość to podstawa gospodarki. Ludzie pracują dla pieniędzy.
        Deweloperzy budują dla pieniędzy. Banki udzielają kredytów dla pieniędzy. Gdzie
        się kończy handel a zaczyna spekulacja? Jak się "spekulant" przejedzie to też
        nikt mu nie pomoże - ryzykuje swoje pieniądze.
        To że dorośli ludzie podejmują decyzje o wzięciu kredytu z ratą 2/3 dochodów to
        problem ich i ryzyko banku, który za to ryzyko bierze marżę. Jak się
        kredytobiorca przejedzie to zostanie z kredytem na całe życie, a bank nie da mu
        dychnąć. Jak zbyt wielu się przejedzie to zbankrutuje bank lub ubezpieczyciel,
        który ubezpieczał niski wkład czy niewypłacalność.
        Jak rząd bankowi pomoże i dołoży z pieniędzy publicznych parę miliardów, to bank
        się nie nauczy i będzie ryzykował ponownie - naszymi pieniędzmi. Jak wyborcy się
        nie nauczą i wybiorą rząd, co ratuje bankierów pieniędzmi emerytów i
        pielęgniarek to będą się całe życie zrzucać na cwańszych czy silniejszych -
        górników, kolejarzy czy innych deweloperów.
        To rząd napędził ten balon zaniedbując plany zagospodarowania, strasząc 3 lata
        temu podatkiem vat na mieszkania co było bezpośrednią przyczyną bańki,
        dodmuchiwanej później tylko kolejnymi pretekstami czy rekomendacją S - stąd
        hasło deweloperów: "kupuj teraz - będzie drożej." Stąd rzeka pieniędzy z banków,
        które też chciały na tym zarobić.

        To jest gospodarka rynkowa - oparta o żądzę zysku i ryzyko.
        To że kredytobiorcy wykazywali się nadmiernym optymizmem to wynik
        niedoświadczenia. To że banki - wynik wyrachowania lub głupoty i wiary w ciągłe
        wzrosty. Jedno i drugie to element rynku.
        Gdyby nie żądza zysku każdy sam musiałby sobie budować domy, piec chleb i
        hodować kury.
        Bezdomni! Dziękujcie deweloperom i "spekulantom" za chciwość. Dzięki niej
        rozkręciła się podaż i teraz będzie taniej. Dziękujcie bankom za chciwość, która
        doprowadziła do kryzysu i pomogła przebić balon.
        Spekulanci, deweloperzy i banki dziękują frajerom za wiarę w ciągłe wzrosty i
        pomoc w dmuchaniu balonów przez kupowanie mieszkań z marżą 100%. To pozwoliło im
        się dorobić przez ostatnie 2 lata.
        No cóż. Rynek to też golenie głupszych przez mądrzejszych.
        Mądrości więc życzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka