Dodaj do ulubionych

Nie kupuj teraz mieszkania! Bedzie taniej!

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.11.08, 12:14
Witam moi drodzy
Do wszystkich napalonych goraczka ostatnich kredytow na 110% wartosci
nieruchomosci apeluje:

NIE KUPJCIE TERAZ MIESZKAN! PO NOWYM ROKU BEDZIE TANIEJ

Dlaczego?
1. Dlatego ze miliony brakujacych mieszkan to mit rozdmuchany dodatkowo przez
bylego premiera ktory jak mowia statystyki tez sie g*** zna.
www.bankier.pl/wiadomosc/11-powodow-dla-ktorych-ceny-mieszkan-w-Polsce-spadna-1842264.html

2. Przykrecenie kurka kredytowego zwiekszy podaz ktora wymusi realne obnizki
cen, ktore juz sa a developerz zamiast przyznac sie do obnizek nazywaja je
"promocjami". Nie dajcie sie zwiesc - dupa im sie pali bo te pustostany na
zime trzeba bedzie ogrzac a na wiosne juz remontowac.

3. Developer tez czlowiek i jesc musi, musi zarabiac i splacac kredyty wiec
gadanie o tym, ze developerzy sie obraza i nie beda budowac nic, straszac
potencjalnych zainteresowanych to bzdura. Jak nie beda budowac to niedlugo te
mieszkania bedzie mozna nabyc taniej na rozprawach komorniczych.

4. Metr kwardatowy. GUS podal raport (*) gdzie wynika ze calkowity koszt
budowy metra w duzych aglomeracjach Polski to 3100 PLN. Oczywiscie zawyza tu
Warszawa. We wroclawiu jest to niecale 3tys.
Analizujac ceny rynkowe rzedu 6-9 tysiecy za metr u developera (Wroclaw) to
przebitka jaka nalicza sobie developer to 100-200%.
NIE KUPUJCIE PRZEWARTOSCIOWANYCH MIESZKAN
Moze to miec swoje konsekwencje gdy bank ktory zastrzega sobie w umowie moze
zwrocic sie do Was w kazdej chwili o dodatkowe zabezpieczenie kredytu kiedy
mieszkania spadna a sie okaze ze bank dal Wam kase na mercedesa, ktory okazal
sie wart tyle co maluch za rok. Moze to miec konsekwencje niewyobrazalne.

(*)opinieekonomiczne.blox.pl/2007/11/Cena-metra-kwadratowego-mieszkania-wg-gus.html

5. Historia.
Mowi sama za siebie. W ekonimii sa hossy po ktorych przychodzi kryzys.
Normalka. To mamy teraz - idzie kryzys, bedzie TANIEJ! Czytaj ponizej:
zapiskispekulanta.salon24.pl/55147,index.html

6. Nie sluchajsie "specjalystow".
Ludzie uswiadomcie sobie, ze wszelcy specjalysci ala OpenFajans, Expandjer +
specjalysci od super raportow nieruchomosciowych to spekulanci, ktorzy chca
was wladowac na mine.
Oni z tego zyja, maja prowizje od sprzedazy - im wiecej Ty zostawisz w banku
tym wiecej dostanie premii. Wiekszosc informacji to artykuly iscie
sponsorowane a na forach roi sie od naganiaczy.
Developer nie spi! Placi gdzie sie da, zeby upchnac przewartosciowane chaty,
manipuluje na forach:

zjadamyreklamy.blox.pl/2008/05/Funsetter-z-wysoka-etyka-poszukiwany.html
Bo wyobrazcie sobie, ze Wasza niewiedza jest dla nich chlebem. Kazali Wam brac
na szybko kredyty bo "taniej nie bedzie"? I co?
Bedzie bedzie - DUUUUZO TANIEJ.

7. Popyt a podaz
Plan jest prosty. Mniejsze zdolnosci kredytowe jakie sprezentowaly nam banki
spowoduje, ze developer ktory zaciagal kredyt aby splacac inwestycje z Waszych
wplat, nagle zostaje na lodzie a swoje splacac musi. Wstrzymuje nowe
inwestycje aby skonczyc rozpoczete co powoduje, ze fakt - buduje sie mniej
(czyt. pkt1) ale tym sasmym sprawia, ze jest mniejsze zapotrzebowanie na
materialy budowlane, ktore juz tanieja

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5870192,Popyt_na_meterialy_budowlane_moze_spasc_o_40_proc_.html

...bedzie mniejsze zapotrzebowanie na budowlancow, ktorzy juz sa sklonni
spuszczac ceny, kiedy jeszcze rok temu brali 50% wiecej niz teraz. Bo teraz to
trzesa portkami, zeby miec prace. Tu warto zaczac myslec o swoim domu. Ktory
mozna juz wybudowac za...? No wlasnie za ile?

www.pobudujmy.pl/pl/ceny-w-budownictwie/wyceniacz.html

a to jeszcze wyceniacz na danych sprzed kryzysu - wiec BEDZIE JESZCZE TANIEJ!
To ze wielu mlodych ludzi chce miec swoje mieszkanie nie znaczy ze beda je
kupowac. To ze wielu chce jezdzic mercedesem nie znaczy, ze go kupia. Prosta
ekonomia. Ci co sie wystraszyli kupili za namowa specjalystow chaty na gorce
za horendalne kwoty to kupili. Zostali tylko Ci co ich albo nie bylo stac na
mercedesa albo Ci co pomysleli.

Myslisz - nie kupuj - poczekaj - bedzie taniej

8. Ile kosztuje wymarzone 50m2
biorac pod uwage cene we Wroclawiu 6 tysiecy za metr, ktora poki co jest
jeszcze rzadkoscia (ale juz niedlugo) nasze wymarzone 50m2 kosztuje 300.000 zl.
Go***o prawda. Doliczcie sobie przedae wszystkim oplaty manipulacyjne, ktorych
jest jakies 10 tys.w zaokragleniu no i odsetki. Przy kredycie na 30 lat
oprocentowanym standardowo na 3% dla ulatwienia rachunek jest prosty. Twoja
klikta bedzie kosztowac Cie 3% (odsetek rocznie) z 300tys = 9000 * 30 lat =
270.000 samych odsetek, czyli razem 570.000 :)
A to jeszcze bardzo optymistyczne zalozenia!!

Ludzie mowie wam poczekajcie - BEDZIE TANIEJ!
Obserwuj wątek
    • Gość: Nareszcie Bedzie taniej!!! czesc 2 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.11.08, 14:26
      Opada kurz po mieszkaniowym eldorado w Polsce. Amen.

      Juz slychac pierwsze rozsadne glosy - czytaj poniższy artykuł
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33209,5862772,Gomulka__popyt_na_mieszkania_spadnie_o_30_40_proc_.html

      Pierwsze zdziwienie pseudo "specjalystow" - a mialo byc tak pieknie - czytaj
      poniższy artykuł
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33209,5851654,Sprzedaz_mieszkan_spadla_o_70_proc_.html

      Developerzy zaczynaja powoli plakac bo jak to mowia: "banki rujnuja im interes"
      - co za bzdura - czytaj poniższy artykuł
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33209,5859407,Inwestycje_przeczekaja_kryzys_w_zamrazarkach.html

      Budowlancy natomiast beda pracowac juz TANIEJ
      dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,5863852,Castingi_dla_ekip_budowlanych.html

      Boom nieruchomosciowy napedzany nie realnym popytem, ale zbyt duza latwoscia w
      otrzymaniu kredytu mieszkaniowego na 110% niestety sie skonczyl. Teraz bedziemy
      mogli zaobserwowac popyt rzeczywisty. Nie taki gdzie bral kazdy golopupiec bo
      poprostu "bank mu dal" (a teraz ledwo od pierwszego do pierwszego bo placi rate)
      tylko bedziemy obserwowac okres realnego popytu na rynku mieszkaniowym. Gdzie
      kupi tylko ten co go rzeczywiscie na mieszkanie stac. I pomysli 5x zanim
      poslucha OpenFajansa czy innego "mondrego specjalysty".

      Przytocze jeszcze raz porownanie: to, ze kazdy moze kupic merca bo bank daje mu
      na niego szmal a ten zauroczony blaskiem felg go kupuje, bo przeciez teraz
      "kazdy moze", nie znaczy ze go stac na tego merca. Banka pekla, kredyty na merca
      sie skonczyly, przychodzi korekta do realnego popytu, ktory jakby nie patrzec
      dzis = podaz!!!

      NIE KUPUJ TERAZ MIESZKANIA - BEDZIE DUZO TANIEJ!
      • Gość: AS Re: Bedzie taniej!!! czesc 2 IP: 217.153.235.* 28.11.08, 14:34
        Wiesz czym rozni sie matematyk od matematykanta ???
        Tym czym muzyk od muzykanta.
        Taki z ciebie ekonom jak z wiekszsci fizycy atomowi.
        Niech czekaja na wieczne nigdy bo za rok w wyniku kryzysu /wyiaginowanego na
        marginesie- kryzys to byl w latach 90 -90/ bedzie taniej , tylk oco bedzie jak
        nie dostana kredytu ??? albo ich zwolnia ?? albo spadnie meteoryt ???
        Albo blablabla

        • Gość: areq Re: Bedzie taniej!!! czesc 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 17:45
          1.Nie pisz więcej po pijanemu
          2.Nie chodzi o kupowanie na kredyt 3x drożej niż to jest warte.ceny spadną do
          realnych wartości czyli w przypadku dużych miast /poza warszawą/ średnio do
          3,0-3,5tys na rynku wtórnym a to już są sensowne kwoty....
          3. jakby mieli wszystkich zwalniać to okazałoby się że nie ma kto
          pracować.Pozwalniają wszelakiej maści doradców kredytowych,analityków,miernych
          ekonomistów po zaocznych licencjatach.Fachowcy lub inaczej /bo ci wszelakiej
          maści pseudofinansiści też sami zwą się fachowcami/ ludzie którzy potrafią
          cokolwiek zrobić "swoimi rękami" o prace nie muszą się martwić....
          Niech się nie obrażają prawdziwi spece,ale takich jest może z 20%...
          • Gość: do areq Re: Bedzie taniej!!! czesc 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 20:27
            Bez urazy, ale uważasz, że ceny są obecnie 3x wyższe?
            Czy uważasz, że metr kw. może kosztować 3.000 zł?
            Jesteś w dużym błędzie.
            Poza tym jak masz rodzinę i dzieci to ile można mieszkać kątem u rodziców na
            wynajmowanym? To nie życie - wierz mi.
            Jak będziesz miał żonę i dzieci to zrozumiesz o czym mówię.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Bedzie taniej!!! czesc 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.08, 20:48
              > Czy uważasz, że metr kw. może kosztować 3.000 zł?

              No może też być taniej... Zauważ, że Twój przedpiszca pisał o rynku wtórnym, a
              po tyle jest już w wielu miejscach.
              • Gość: kh Re: Bedzie taniej!!! czesc 2 IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 02.12.08, 09:06
                chyba ogólny trend zniżkowy nie ma odzwierciedlenia w cenach
                mieszkań z rynku wtórnego w Mińsku Maz (okolice Warszawy, 30-kilka
                tys.mieszkańców). Wczoraj ktoś zamieścił ogłoszenie - 38m za 243000.
                Wychodzi 6400 za m....
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Bedzie taniej!!! czesc 2 IP: *.dialog.net.pl 02.12.08, 09:17
                  Są takie oferty - w Łodzi widziałem 2 oferty w sumie niedaleko siebie, w
                  podobnym budynku. Jedno mieszkanie po generalnym remoncie, drugie nadaje się do
                  generalnego remontu. To po remoncie w cenie 3900 za metr kwadratowy, to drugie
                  5500... Ważniejesze jest jednak to, za ile się sprzedaje, a z tego co się
                  orientuję, bo sam przymierzam się do zmiany mieszkania więc od dluzszego czasu
                  obserwuję trendy na rynku i srednio w tej okolicy ceny transakcyjne to ok
                  3300-3800 za metr kw. No ale oferty jak widać się zdarzają, niektórzy wciąż
                  wierzą, że ich mieszkanie jest tyle warte ile w czasie szczytu banki. Ale to
                  kwestia czasu.
            • Gość: areq odp do-do areq IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 02.12.08, 10:26
              <ale uważasz, że ceny są obecnie 3x wyższe?>
              Tak.Uważam,że ceny rok temu czyli Wtocław,Poznań,Kraków były 3 razy
              wyższe niż powinny być.Ale to rynek napędzany kredytami "dla
              każdego" kształtował te ceny i z całą pewnością WTEDY były warte
              tyle ile ktoś był gotów zapłacić-czytaj ile bank dał.
              <Czy uważasz, że metr kw. może kosztować 3.000 zł?>
              Metr kwadratowy w mieście Po,Kr,Gd na rynku WTÓRNYM,zwłaszcza na
              osiedlach typu sypialnie z blokami 16piętrowymi moim zdaniem nie
              powinien kosztować więcej niż 3-3,5tys zł.Ociupinkę więcej we
              Wrocławiu 3,5-4tys
              <Poza tym jak masz rodzinę i dzieci>
              Jestem żonaty od 1991 roku i mam dwójkę dzieci.Czy to coś zmienia w
              toku mojego rozumowania??
              <To nie życie - wierz mi. >
              A co jest życiem? Kredyt na 45lat na klitkę 40m za 9tys zł/mkw z
              ratą 2tys zł???Pół biedy kredyt na takowe za 3tys za mkw-jak się
              wyłożysz to za 2,8tys zawsze sprzedasz.Sprzedaj te za przytoczone
              wcześniej 9tys powiedzmy za 7tys przez następne 10lat...Będzie
              trudno znaleźć łocha,może się takowy znajdzie.Przeglądając czasem
              forum uważam ,że zostało ich jeszcze trochę:):)
              > Jesteś w dużym błędzie. <
              O błędzie podyskutujemy za rok...:):)

            • steady_at_najx Re: Bedzie taniej!!! czesc 2 02.12.08, 10:29
              >To nie życie - wierz mi.

              a co jest ? Placenie 60% dochodow rodziny i strach przed kazda zmiana kursu walut ? I wieczna obawa zeby pracy nie stracic chocby na 3 miesiace ?

              Tak, to jest zycie.
    • Gość: Nareszcie zaczyna sie rzez developerow!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.11.08, 17:13
      W zeszlym tygodniu 4 spolki akcyjne z sektora budowlanego oglosily ze wstrzymuja
      inwestycje. Czarnecki wstrzymuje budowe SkyTower. A NBP oglosilo oficjalnie ze
      banki zaostrzac beda kredytowanie.

      Co to oznacza?
      Tansze materialy, tansza robocizna a w dluzszej prespektywie tansze dzialki,
      mniej golodupcow-kamikadze na 120% kredytu. Branza zacznie sie czyscic z
      zachlannikow i partaczy.

      Skoro dzis ludzie zrozumieli ze ceny z kosmosu sa fajne jedynie dla developerow
      to przyjda nowi, tansi. Nowy rok przyniesie nam ostre zjazdy w dol z cenami
      nieruchomosci.

      Kto nie musi lepiej niech sie wstrzyma z zakupem mieszkania bo BEDZIE DUZO TANIEJ!!
      • Gość: areq Rzeź młodych małżeństw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 19:17
        nareszcie:
        pracuję w branży i ten spadek cen nie jest mi na rękę.Na szczęście działam też w
        innych "sektorach" więc spadnę na 4 łapy.
        W tańsze działki nie wierzę,w moim rejonie /Poznań/ nie ma fajnych działek w
        odległości do 15km od centrum,a dalej to się mogą budować ci z autami
        służbowymi,bezdzietni,bogaci emeryci lub po prostu zamożni,więc raczej nie
        kredytowcy:).Jeśli koszt wybudowania domu zmaleje tak jak sądzisz,to popyt na
        działki jeszcze wzrośnie.
        Owszem,ci co kombinowali że sprzedadzą mieszkanie a za uzyskane pieniądze
        wybudują dom i jeszcze starczy na dwa nowe auta właśnie się poskładali lub
        pokończyli:),ale i tak uważam,że ceny działek nie spadną o więcej niż 10-15%.
        Nie wiem jak Ty ale dla mnie zawsze marzeniem był własny dom,a nie własne
        mieszkanie /co udało mi się zrealizować w 2005roku/.
        Mieszkanie zapewni niezależność,swobodę ale to tylko sypialnia często w
        skupiskach blokowisk,16 piętrowych molochach pamiętajacych czasy Gierka....żaden
        luksus tylko podstawowa potrzeba dla ludzi mniejwymagajacych od życia. Taka
        "szuflandia" w innej skali.
        Dlatego też,ten wzrost cen mieszkań ponad wszelakie bariery głupoty na szczęście
        szybko się skończył.Kto kupił mieszkanie na górce z myślą ,że za parę lat jak
        wzrośnie cena sprzeda i zbuduje dom-właśnie może odłożyć marzenia na następne 20lat.
        • Gość: Nareszcie Re: Rzeź młodych małżeństw IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.08, 19:46
          Z jednej strony przyznam Ci racje ale z drugiej wierze w to, ze w pewnym
          momencie rynek znajdzie jakas rownowage. O kupnie dzialki w centrum masz raceje
          nie ma co myslec ale z drugiej strony domek w centrum to tez taka srednia opcja.
          Jesli miasta licza na rozwoj to zagospodarowanie terenu bedzie sie rozszerzac,
          dzialki na obrzezach beda odralniane, bedzie ich wiecej i beda taniec bo to co
          zrobilo sie w ciagu ostatniego roku to obled. Mysle ze cala branza budownicza
          wyrwala sie spod kontroli zarowno bankom, ktore teraz trzesa portkami jak i
          developerom ale wylacznie na ich wlasne zyczenie zwiazane z zachlannoscia. Stad
          wniosek, ze bardzo dobrze ze banki zaostrzyly kryteria bo chcac kupic dzialke
          tez trzeba miec sporo szmalu na wklad wlasny (za dzialke).

          Czekam na powrot normalnosci, na powrot cen dla tych ktorych rzeczywiscie stac a
          nie tych co brali "bo bank dawal".
          Moglbym kupic juz dzis mieszkanie ale poczekam rok bo wierze w spore spadki. Oby
          banki sie nie wycofaly zbyt szybko z tego co wprowadzily. Wczesniej robily
          developerom prezent teraz niech zrobia tym ktorzy chca kupic za normalne ceny.
        • steady_at_najx Re: Rzeź młodych małżeństw 09.11.08, 11:29
          > kredytowcy:).Jeśli koszt wybudowania domu zmaleje tak jak sądzisz,to popyt na
          > działki jeszcze wzrośnie.


          Jeszcze do niedawna tak samo uzasadniano wzrost lub stabilizacje cen mieszkan. Zapomniales tylko o jednym fundamentalnym czynniku. Brak taniego pieniadza kredytowego zatrzyma rowniez zakup dzialek, takze argument o wzroscie popytu na dzialki jest calkiem chybiony.

          O marzeniach zapomnij, to nie jest argument popytowy.
          • Gość: areq Re: Rzeź młodych małżeństw IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 12.11.08, 14:29
            Steady -ale działka to nie mieszkanie.
            Z tego co się orientuje na pustej działce nie da się mieszkać,nie da
            się jej raczej wynająć,więc niby sytuacja gorsza....:)
            Zakup działki więc to dopiero początek inwestycji.
            Jest tylko mały pikuś.Popyt może być mizerny ale podaż w sensownych
            cenach jeszcze mniejsza /dotyczy w każdym razie okolic Poznania/
            Spadki i to znaczne nadejdą po wprowadzeniu zmian do Prawa
            Budowlanego i wprowadzeniu prostszych zasad przekształceń gruntów
            powiedzmy IV> klasy.
            Co do kwestii "marzeń" jako parametru korygującego/napędzającego
            popyt pozwalam się z Tobą nie zgodzić.
            • steady_at_najx Re: Rzeź młodych małżeństw 12.11.08, 15:56
              > Co do kwestii "marzeń" jako parametru korygującego/napędzającego
              > popyt pozwalam się z Tobą nie zgodzić.

              Marzenia kreuja popyt tylko i wylacznie w polaczeniu z mozliwosciami finansowania. Na samych marzeniach daleko nie zajedziesz. A nie widze zbyt duzo osob w naszym spoleczenstwie z gotowka za ktora kupia dzialke i wybuduja dom. Marzacych widze duzo. I niestety na tych marzacych przejada sie ci co chca dzialkami spekulowac.
              • Gość: areq Re: Rzeź młodych małżeństw IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 13.11.08, 11:15
                <Marzenia kreuja popyt tylko i wylacznie w polaczeniu z
                mozliwosciami finansowania>
                I owszem ale dodam jeszcze znaną frazę "zastaw się a postaw się":)
                <I niestety na tych marzacych przejada sie ci co chca dzialkami
                spekulowac.>
                Będę się cieszył jak tak się stanie.Zwłaszcza liczę na wtopy tych
                najbardziej pazernych...
                • steady_at_najx Re: Rzeź młodych małżeństw 14.11.08, 11:20
                  >I owszem ale dodam jeszcze znaną frazę "zastaw się a postaw się":)


                  na szczescie ta faze banki przestaja juz realizowac....
                  • Gość: areq Re: Rzeź młodych małżeństw IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 14.11.08, 12:10
                    > na szczescie ta faze banki przestaja juz realizowac....<
                    i owszem...we frankach,w złotówkach nadal chętnie dają...jak wiesz
                    na rynku głupców nie brakuje,więc jestem spokojny o ceny
                    działek...:):)
      • Gość: Informatyk Re: zaczyna sie rzez developerow!!! IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.08, 16:14
        > mniej golodupcow-kamikadze na 120% kredytu. Branza zacznie sie
        > czyscic z zachlannikow i partaczy.

        To nie takie proste z tym 120% kredytu. Ważne kto kredyt bierze. Mam kolegę
        informatyka - mózg nieprzeciętny. Zarabia ok. 20.000 zł nie na rok, na miesiąc.
        I dla niego kupno mieszkania za 300.000 zł z kredytem 100% to mniejsze ryzyko
        niż dla kogoś kto bierze np. 80 % kredytu przy dochodach 3.000 zł. Proste.
        • Gość: Nareszcie Re: zaczyna sie rzez developerow!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.08, 22:13
          Oczywiscie ale piszac o golodupcach nie pisze o ludziach takich jak wspomniany
          znajomy, ktory poprostu mial wybor tylko o takich co brali bo musieli i ledwo
          dostali w najbardziej liberalnych bankach na granicy mozliwosci finansowych.
        • arkaszka1 Re: zaczyna sie rzez developerow!!! 11.11.08, 14:44
          A co za kłopot odłożyć 100-150tys przy takich dochodach, to kwestia
          paru miesięcy. Ja też uważam ze można udzielać kredytów na 100%, ale
          tylko osobom których zdolność kredytowa jest wielokrotnie większa
          niż kredyt, a nie gołodupcom biorącym na 99% swojej zdolności, przy
          założeniu ze zostaje im 300PLN na osobę
    • Gość: damiano Re: Nie kupuj teraz mieszkania! Bedzie taniej! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 02:53
      a kiedy to będzie taniej? Ja uważam, że cały czas jest tanio, tylko trzeba kupować odpowiednie nieruchomości, a nie te prosto od developera czy z biuro obrotu nieruchomościami.


      Ja dzięki nieruchomościom zrobiłem 1 milion zł. z 30 koła zł. które zainwestowałem (lub inaczej 2 tys. zł. na czysto co miesiąc).

      Zainwestowałem tylko 30 tys. zł. własnej gotówki i po 4 latach mam 6 małych mieszkań i lokal użytkowy (w małym mieście), do spłaty kredytu pozostało mi tylko 160 tys. zł. (miesięczna rata to 800 zł.) a z wynajmu mam około 5,000 zł. przychodu, a na czysto co miesiąc zostaje mi około 2,000 zł., a mi to wystarcza na życie więc sobie nie pracuje, i się bardzo z tego cieszę.

      Mogę dodać że te nieruchomości na które przypomnę wydałem tylko 30 tys. zł. swojej kasy, są warte teraz około 1 milion złotych!!! Oczywiście ich nie sprzedam, bo po co, wolę co miesiąc stałą kasę z wynajmu. Gdybym jednak chciał je sprzedać to po spłacie wszystkich kredytów i zobowiązań zostanie mi na czysto 800 tys. zł. (przypominam ze to wszystko z 30 tys. gotówki, reszta to kredyty).

      I nie piszcie że się użeram wynajmując te mieszkania. Nie wynajmuje je studentom tylko normalnym rodzinom, na zajmowanie się tymi mieszkaniami poświęcam może 1 tydzień w roku, więc mogę nazwać tą inwestycję przychodem pasywnym (nic nie robię a kasa płynie).

      Tylko żeby inwestować trzeba wiedzieć jak i w co, lub mieć dobrego doradcę. Tysiące osób uczy się tego na własnych błędach lub np. na otwartych seminariach - są to kursy inwestowania w nieruchomości z minimalnym wkładem, np. Kursy-Finansowe.org

      Ja tak czy owak je polecam chociaż ich nie prowadzę.. Najlepiej zapytać osób które uczestniczyły w podobnych szkoleniach czy warto też takie odbyć, albo pogadać w temacie nieruchomości na „forum Przyjaznych Inwestorów” (dyskusje bez głupich tekstów czy wyzwisk), na które też Was serdecznie zapraszam forumPi.pl



      • steady_at_najx Re: Nie kupuj teraz mieszkania! Bedzie taniej! 13.11.08, 10:05
        > Tylko żeby inwestować trzeba wiedzieć jak i w co, lub mieć dobrego >doradcę. Tysiące osób uczy się tego na własnych błędach
        >lub np. na otwartych seminariach - są to kursy inwestowania w >nieruchomości z minimalnym wkładem, np. Kursy-Finansowe.org


        Spieprzaj akwizytorze
    • kasiaadasia22 Re: Nie kupuj teraz mieszkania! Bedzie taniej! 13.11.08, 14:33
      A ja tam już nikomu nie wierzę. Byc może spadną ceny mieszkań i
      ogólnie nieruchomości ale napewno wzrosną ceny żywności i energi i
      innych rzeczy niezbędnych czyli suma sumarum według mnie trzeba
      rozpatrywać indywidualnie bo co z tego jeśli poczekałabym na 2009
      jesli np. pojawiło by się dziecko i wtedy zdolność mi maleje a teraz
      na 2 osoby w rodzinie i nie było problemu (za bardzo). Każdy taki
      mądry, że nie kupuj, poczekaj itd. no wiem, można doradzać ale nie
      każdy moze czekać. Mnie np teściowa powiedziała "papa" juz dawno,
      więc nie mogłam czekać. Mimo iż wolałam dom od mieszkania to
      musiałam coś w końcu zrobić. Kupiłam mieszkanko i nie żałuję (w
      poniedziałek odbieram moje marzenie). Acha, chciałam dodać, że i tak
      nie zdołałabym odłożyć na nawet minimalny wkład własny bo jako młode
      małżeństwo potrzebowaliśmy tego i owego na start i nabraliśmy sobie
      kredytów wiec musielibyśmy czekać kilka lat ale nie mogliśmy i nie
      chcieliśmy bo chcieliśmy mieć swoje mieszkanie i troche prywatności.
      Wiem wiem zaraz ktoś napiszę, że mogłam wynająć ale moim zdaniem to
      sie nie bardzo kalkuluje, poza tym mam dużego piesa husky i nikt by
      mi nic nie wynajął znając rozrabiacką naturę haszczaka :)
      Wziełam kredyt PREFERENCYJNY, tak tak I rata zapłacona i nie mogłam
      wziąć na 110 % tylko max 100 ale to nic. Mam nadzieję, że spłace
      szybciej niz za 30lat bo tak własnie wzieliśmy. Niech tu zaraz ktoś
      mnie nie krytykuje bo to mój wybór, chciałam mieć większą płynność
      finansową...jak kiedys będzie kasiora to spłacę wczesniej jak nie
      bedzie kasiory to trudno się mówi zapłace większe odsetki ale będę
      miała wolną głowe, że starczy do pierwszego gotóweczki. Wiec jeszcze
      raz mówie a raczej piszę, to kiedy sie opłaca wziąć kredyt czy kupić
      mieszkanie to przede wszystkim zależy od tego w jakiej akurat
      sytuacji jest Kowalski czy Nowak. Jak ktoś akurat w maju potrzebuje
      mieszkania to szuka w maju a nie w listopadzie bo niby akurat ceny
      spadną. I tak nie wiadomo jak do końca będzie, czy będą tanieć czy
      drożeć. W ten sposób można czekać w nieskończoność na wymarzone
      cztery ściany. Ja tam wolę zapłacic więcej i już sobie mieszkać, niż
      czekać do 2009 i czuć się jak intruz mieszkając u teściowej...no ale
      wiadomo jak ktos ma kasę żeby inwestować i zarabiac na tym, to inna
      kwestia, rzeczywiście warto w takim wypadku czekać ale taki Kowalski
      to za bardzo nie patrzy na te wszystkie wykresy i krzywe popytu i
      podaży, spadki i wzrosty cen i nie zastanawia się co to będzie dla
      niego oznaczać i nie sledzi prognoz, musi kupic i koniec, nie czeka
      na spadek cen. Pozdrowionka
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Nie kupuj teraz mieszkania! Bedzie taniej! IP: *.dialog.net.pl 13.11.08, 14:50
        Jedyne czego mi szkoda - to Twojego psa.... Huski musi mieć podwórko!
        • kasiaadasia22 Re: Nie kupuj teraz mieszkania! Bedzie taniej! 14.11.08, 11:05
          Jasne, że husky musi mieć podwórko i będzie miał, może nie podwórko
          ale długie spacery , bieganie itd. bo skoro juz kupilismy takiego
          psa to odpowiednio sie nim zajmiemy, Z Twojej krótkiej wypowiedzi
          wnioskuję, że zakładasz, że bedzię mu źle ale zapewniam Cię, że nie
          będzie mu źle. Rano 2 godzinny spacer przed pracą i po godzinie 14-
          także 2 -3 godzinny a wieczorkiem razem wszyscy na rowery a w zimie,
          na wieś do babci albo gdzieś do rodziny. To, że husky ma wielkie
          podwórko nie znaczy, że ma dużo ruchu, bo chyba nie biega tam i z
          powrotem sam bez celu, najwyżej sobie łazi, więc i tak trzeba z nim
          chodzić albo biegać. A i pytanko: chyba mój wczesniejszy post Cię
          zdenerwował, napiszesz dlaczego?
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Nie kupuj teraz mieszkania! Bedzie taniej! IP: *.dialog.net.pl 14.11.08, 11:11
            Brat ma Huskie i przez krótki okres czasu tez trzymał w bloku pierwszego, teraz
            ma domek i ma kilka i wiem jaka jest różnica pomiędzy spacerem + mieszkanie w
            bloku, a spacerem + podwórkiem. Bo mając podwórko te psy też trzeba jednak
            wyprowadzać na dłuższe spacery.
            • kasiaadasia22 Re: Nie kupuj teraz mieszkania! Bedzie taniej! 14.11.08, 15:02
              przeciez wczesniej nawet napisałam to samo tj: że nawet jak teraz ma
              podwórko to i tak z nim biegamy i chodzimy na różne wyprawy. Napewno
              będe o niego dbać. Teraz przynajmniej będzie cały czas z nami bo do
              tej pory nie miał niestety wstępu do domu bo tesciowa nie pozwoliła
              a wiadomo, że pies nie lubi a przede wszystkim nie może być ciągle
              sam więc też jestem zdania, że samo nawet największe podwórko nie
              wystarcza bo liczy się czas spędzony z psem i duzo ruchu.
              • kasiaadasia22 Re: Nie kupuj teraz mieszkania! Bedzie taniej! 14.11.08, 15:13
                i jeszcze jedno, po takiej nawet krótkeij 2 godzinnej wyprawie to on
                bardzo lubi sobie smacznie pospać, aż do następnej wyprawy więc i
                tek będzie przeważnie spał, nieważne czy w domu czy w mieszkaniu.
                Znam swojego haszczaka i wiem, że bardzo ale to bardzo sobie ceni
                bycie razem z nami i powiem, ze nawet zamiast biegać po podwórku to
                drapie w drzwi, bo chce być razem z nami ale co ja mogę zrobić jak
                to nie mój dom. Wydaje mi sie, że lepiej mu będzie przy nas + długie
                spacery (bo mamy wiele miejsc do zwiedzania i nie jest to spacer pod
                blokiem tylko inne ciekawe, nowe i jeszcze nie odwiedzane przez nas
                miejsca) niż jakby miał wciąż sie do nas dobijać, być smutnym i
                łazić bezcelowo po podwórku. mnie się przynajmiej tak wydaje. Za
                ewentualne błędy przepraszam i pozdrawiam
                PS. też chciałabym mieć więcej huskich...fajnie temy Twojemu bratu
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Nie kupuj teraz mieszkania! Bedzie taniej! IP: *.dialog.net.pl 14.11.08, 15:19
                OOo a ten Huski nie jest chory? U brata do domu to najwyżej na chwilę lubia
                wejśc, do kuchni, bo im za ciepło jest... Kuchnia jest wyjątkiem, tam mozna coś
                dodatkowo do jedzenia dostać (a w zasadzie ukraść) :) Dlatego brat kuchnie
                przenosi na piętro jak skończy tylko je dobudowywać :)
                • kasiaadasia22 Re: Nie kupuj teraz mieszkania! Bedzie taniej! 18.11.08, 09:13
                  Chory to by on był gdyby nie szukał towarzystwa. Psy Twojego brata
                  nie pchają się do domu zapewne dlatego, że jest ich więcej!!! Mają
                  swoje towarzystwo moga się razem bawić a moj pies narazie
                  przewaznie jest sam na podwórku więc to całkiem noramalne, że chce
                  być z nami z ludźmi. Nie wiesz, że psy to zwierzęta stadne!!!?
                  Dziwne by było gdyby pies wolał byc samotnikiem, nie sądzisz?
                  Mojemu huskiemu tez jest gorąco w domu dlatego wybieraliśmy
                  mieszkanie i takie osiedle gdzie będzie dużo miejsca przed blokiem i
                  z wielkim balkonem specjalnie dla niego żeby mógł sie swobodnie
                  rozłożyć i ochłodzić gdy będzie mu gorąco. Poza tym zawsze gdy
                  potrzebuje ma osobne naczynie z wodą (do picia też ma) żeby mógł
                  sobie schłodzić łapki - bo tak właśnie psy się chłodzą, poza tym
                  układamy terakotę w przedpokoju bo lubi sobie na niej spać (swoje
                  posłanie też będzie miał oczywiście) gdy jest nu gorąco!
      • steady_at_najx Re: Nie kupuj teraz mieszkania! Bedzie taniej! 14.11.08, 11:22
        >cztery ściany. Ja tam wolę zapłacic więcej i już sobie mieszkać, niż
        czekać do 2009 i czuć się jak intruz mieszkając u teściowej..


        daruj sobie ten strumien slow, widac ze chcesz poprostu sobie sama przetlumaczyc ze kupilas dobrze. Jesli Ci z tym dobrze to ok. Ale ilosc tresci jakie produkujesze pt "ja tam nie zaluje" pokazuje ze jednak troche zalujesz. Tak czy owak powodzenia.
        • kasiaadasia22 Re: Nie kupuj teraz mieszkania! Bedzie taniej! 14.11.08, 15:35
          A ja tam widzę tylko raz moje "i nie żałuję" a nie jak napisałeś, że
          kilka razy to podkreśliłam. Poza tym jeśli napisałam, że nie żałuję
          to znaczy, że tak jest. Nie widzę powodu dlaczego miałabym kłamać. W
          moim poście chodziło mi przede wszystkim o to by "pokazać" że
          przeciętny obywatel jak już cos kupuje to kupuje, wtedy kiedy mu
          odpowiada tzn: że jeśli mu odpowiada poczekać to czeka na spadek cen
          a jesli mu nie odpowiada czekanie to kupuje drożej, zwłaszcza, że
          kupno nieruchomości przeważnie wiąże sie z kredytem (choć nie
          zawsze) a z tym kredytem oczywiście zdolność kredytowa. Z nią wiąże
          sie jak każdy wie - konieczność posiadania stałej umowy o pracę
          przynajmniej jednego z inwestorów. Czyli: Jak taki Nowak nie ma
          umowy na stałe( ani jego żona) to nic mu nie da nawet baaaardzo
          niska cena na rynku. Wracając do wcześniejszego wątku, zacytowałeś
          moje słowa :"Ja tam wolę zapłacic więcej i już sobie mieszkać, niż
          > czekać do 2009 i czuć się jak intruz mieszkając u teściowej.." -
          to także oznacza, że skoro tak pisze to tak jest ale chodzi też o
          to, że chciałam wyrazić swoją opinię, że ja jako przecietny obywatel
          mając do wyboru czekać mieszkajać u tesciowej lub u rodziców a
          zapłacić więcej to wolałam zapłacić więcej niż czekać. To wszystko
          jest kwestią osobistych priorytetów, wartości jakimi sie kieruję
          taki zwykły Nowak. Mam nadzieje, ze juz jasne, nie pisałam tego żeby
          sie wyżalić ( bo nie mam podowu) tylko na swoim przykładzie chciałam
          przekazać swoje poglądy. :) Pozdrawiam i życzę miłego weekendu
      • Gość: areq W odpowiedzi Kasiaadasi... IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 14.11.08, 12:41
        <Każdy taki mądry, że nie kupuj, poczekaj itd. no wiem, można
        doradzać ale nie każdy moze czekać...>
        Nikt nie neguje chęci zmiany warunków mieszkaniowych,ale mieszkania
        były znaaaacznie przewartościowane.Dlatego każdy normalny
        podpowie:poczekaj-kupisz taniej.Mój brat mieszkający na stałe w
        Irlandii, /w 2006roku!!!- a więc dużo przed recesją/ na moje pytanie
        po co płaci 1300Eu za wynajem jak za 1000Eu będzie miał ratę za
        mieszkanie odpowiedział z sensem:"A po co.Ceny nieruchomości muszą
        iść na dół,bo nikt normalny ich teraz nie kupuje.Poczekam i za 2-
        3lata będę płacił 600Eu raty".On wygrał.Ty nie.:):) żartuję...nie
        bierz sobie do serca...

        <bo jako młode małżeństwo potrzebowaliśmy tego i owego na start i
        nabraliśmy sobie kredytów>
        Standardowe zachowanie obecnych dwudziestokilkulatków.
        Rozumiem ,że na start potrzebne było auto/auta i to najlepiej nowe?
        TV LCD 42'' oraz sprzęt AGD nie Amiki czy Mastercooka tylko Siemensa
        i Boscha.Oczywiście nie zapominajmy o wspaniałych wakacjach pod
        palmami,na kredyt,a co...:)Znam setki młodych par,90% robi tak
        samo.Run i owczy pęd do posiadania.Jak już powiedziałem:standard.

        > niż czekać do 2009 i czuć się jak intruz mieszkając u teściowej...>
        No cóż,jak nie stać to i do 2019 trzeba by było mieszkać.Trudno.
        Myśleć,myśleć!!!

        <Niech tu zaraz ktoś mnie nie krytykuje bo to mój wybór>
        Gratulacje własnego lokalu mieszkalnego.Oby Wam się żyło i mieszkało
        w nim jak najlepiej.....jeśli jednak Ty przedstawiasz na ogólnym
        forum swoją przemyślenia /a raczej potrzebę samopocieszenia czy
        nawet usprawiedliwienia swojego błędu,to my możemy to ocenić
        nieprawdaż???

        P.S.
        <musi kupic i koniec>
        Musi to na rusi a w polsce jak kto chce:):):)
        Wiesz dlaczego kobieta w czasie okresu musi ugotować 10litrowy
        garnek zupy pomidorowej???
        Bo tak!!!:):)
        • kasiaadasia22 Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... 14.11.08, 15:58
          i Wy wszyscy naorawde myślicie, że potem każdy się hurtem rzuci na
          tanie nieruchomości? Ludzie mają różne potrzeby i naprawde kupują
          wtedy kiedy im pasuje. Jak ja 1 dnia się umówiłam na oglądanie
          mieszkania to na drugi dzień były już 3 osoby także do oglądania. To
          moje udało mi się kupić ale tylko dlatego, że poprosiłam sprzedawców
          aby nikogo nie przyjmowali bo przychodze pisać umowę a i tak sie
          telefony urywały. Chętnych jest naporawdę wielu na kupno więc to
          tylko potwierdza stanowisko Kowalskiego do tego całego zamieszania
          wokół prognoz i wykresów.
          Skoro kupiłam to mieszkanie to znaczy, że mnie jednak stać bo nie
          porywałabym się na to gdybym sobie nie mogła pozwolić więc Twoje
          cyt" No cóż,jak nie stać to i do 2019 trzeba by było mieszkać.Trudno.
          > Myśleć,myśleć!!!" jest chyba z kosmosu :)
          Ludzie sa naprawde różni, skoro Twój brat wolał mieszkać w Irlandi
          to jego sprawa, ja wolałam zostać i własnie po to, żeby normalnie
          żyć i nie interesuje mnie to wszystko o czym piszesz, że wakacje
          itd. Telewidzor mam zwykły, pralke kupiłam niedawno a prałam w
          zwykłym półautomacie, samochody owszem są 2 ale to z przymusu bo
          pracuje w takim miejscu, że nie ma połaćzenia żeby się dostać z
          powrotem do domu. Mąż musiał i tak po mnie jeździć więc doszliśmy do
          wniosku, że kupujemy drugi ale wcale nie z salonu. Poza tym teraz go
          sprzedajemy bo będę miała bliziutko piechotką :) mnie tam starcza to
          co mam a wracając do wakcji, to wole wziąc wędke i powędkowac z
          męzem albo pojechać niedaleko nad wodę i wziąć pieska niż w ciepłych
          krajach się "mordować w luksusie". Naprawdę preferuje inne wartości
          niż pieniądze. Jakbym chciała gonić za kasą to bym wyjechała ale ja
          wolę byc z mężem i żyć normalnie, byc razem. Jeszcze raz piszę dla
          niedowiarków, dla mnie wazniejszy jest spokój ducha w swoim domu,
          nawet droższym niż uczucie, że jestm tam gdzie mnie nie chcą nawet
          za cenę tysięcy złotych.
          • steady_at_najx Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... 14.11.08, 16:22
            >Chętnych jest naporawdę wielu na kupno więc to
            >tylko potwierdza stanowisko Kowalskiego do tego całego zamieszania
            >wokół prognoz i wykresów.

            Chetnych na bycia Krolowa Wali tez by bylo wiele. Tylko ze chec to za malo.
            • Gość: ojej... Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.08, 08:54
              Chętnych w sensie, że zainteresowanych kupnem...bo skoro oglądają i
              szukają to znaczy, że chcą kupić!!! Nikt nie włazi komuś do
              mieszkania jak do sklepu żeby połazić i pooglądac. Tam nie jest
              napisane, że ktoś chce i nie może tylko, że chce i ma za co kupić
              więc porównanie do chęci bycia królową Walii jest bez sensu.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... IP: *.dialog.net.pl 18.11.08, 09:02
                Chcieć kupić chce trochę osób, problem, że nie po tych cenach. Powiem więcej,
                jak kupią to pewnie sprzedadzą to w czym teraz mieszkają, więc uszczerbek na
                rynku będzie niewielki....
              • steady_at_najx Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... 18.11.08, 10:40
                >Chętnych w sensie, że zainteresowanych kupnem...bo skoro oglądają i
                szukają to znaczy, że chcą kupić!!!


                Litosci ku...wa litosci!!! Nie moge takich pie...czytac bo mnie to oslabia.

                Skoro jest tylu zainteresowanych to czemu taki placz na rynku i cisza jak w nocy na cmentarzu ?
              • Gość: Kasiaadasia Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... IP: *.zamosc.mm.pl 02.02.09, 20:05
                Kasiaadasia dalej nie żałuje :)
          • Gość: areq Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 22:39
            Droga Kasiu. /pardonsik za spoufałość:)/
            Czy Ty w ogóle zrozumiałaś o co mi/nam chodzi???!!
            Chyba nie bardzo.Więc nie będę już ciągnął tematu.
        • steady_at_najx Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... 14.11.08, 16:29
          > niż czekać do 2009 i czuć się jak intruz mieszkając u teściowej...>


          Jest jeszcze wynajem ale nie na 20 lat ale na rok dwa 'przeczekania' - tylko prosze bez glupot w stylu "placisz do cudzej kieszeni" - od razu odbije ze kupujac na kredyt przez 15 lat placisz glownie odsetki a wiec "wynajmujesz od banku"
          • Gość: Kamiennicznik Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 13:04
            Wynajmujcie, wynajmujcie i spłacajcie nie swoje kredyty.
            Steady namawia na wynajem, pewnie sam ma jakiś apartament który próbuje komuś
            okazyjnie wynająć.
            Własne mieszkanie to własne. Można po swojemu urządzić. A wynajmowane - nawet
            wyremontować nie można bo się nie opłaca.
            Jak ktoś jest mądry to niech znajdzie w Szczecinie jakąś ciekawą ofertę najmu -
            3 pokoje niezły standard to zobaczycie jak to opłaca się wynajmować.

            • steady_at_najx Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... 16.11.08, 13:19
              Spieprzaj trollu na drzewo.

              W historii tego forum juz wielu probowalo mi cos wmowic. Jedni ze mieszkam z mamusia drudzy ze wynajmuje.

              > Własne mieszkanie to własne. Można po swojemu urządzić. A wynajmowane - nawet
              > wyremontować nie można bo się nie opłaca.

              takie wlasnie durne argumenty padaly na gorce. Fajnie jak juz urzadzisz. Na licytacji komorniczej uzyskasz troche wieksza cene.


              Spieprzaj naganiaczu powiedzialem.
              • Gość: Kamiennicznik Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 13:36
                Trochę kultury. Rozumiem złość, że mieszkania za drogie, ale takie życie. Ktoś
                mieszka w willi z basenem a ktoś w wynajmowanej kawalerce.
                Sam jesteś naganiacz - siedzisz non stop przy komputerze i piszesz swoje
                mądrości bezinteresownie. Akurat.
                • Gość: areq Re: W odpowiedzi Kamienicznikowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.08, 20:36
                  Dlaczego bezinteresownie?
                  Może ktoś widzi sens by rozjaśnić ciemnocie zawiłe meandry współczesnego stylu
                  życia/bycia.
                  Ja już kiedyś pisałem,że jeśli może do kogoś dotrze to co próbuje się przekazać
                  tu-na forum.Może pomyśli,przeanalizuje,poczeka,może zaoszczędzi sobie
                  późniejszych problemów.Bo problemem dla niektórych dwudziestokilkulatków jest
                  wtrąbienie 300tys zł w 30m klitkę już na starcie swojego samodzielnego życia.O
                  ile ta wartość byłaby w przybliżeniu stała to pół biedy.
                  Teraz skup się-kolega namawia Cię na świetny interes-potrzeba z 80-100tys
                  kredytu.A Ty możesz g...o zrobić,bo żaden bank nie da ci grosza ,wiedząc że
                  jesteś wtopiony na 300tys w warte 200tys mieszkanie.Nie pomogą żadne super-hiper
                  biznesplany.
                  Wariant drugi:wynajmujesz mieszkanie już 3rok a tu nagle pojawia się w/w
                  okazja.Jak to z okazją bywa ,okazuje się,że interes wypala i zarabiasz w 2 lata
                  tyle,że stać cię nie tylko na 30m mieszkanko ale cały dom.
                  Jak sądzisz.O którym wariancie marzy większość?
                  Wariant dożywotniej spłaty za kawalerkę czy wariant 2?
                  • steady_at_najx Re: W odpowiedzi Kamienicznikowi 17.11.08, 12:28
                    > Dlaczego bezinteresownie?
                    > Może ktoś widzi sens by rozjaśnić ciemnocie zawiłe meandry współczesnego stylu

                    Widzisz areq, niektorzy oceniaja wszystkich po sobie wiec uwazaja ze nie ma mowy zeby ktos poswiecajac swoj czas na prostowanie klamstw i pokazywanie sztuczek kliki, nie mial w tym interesu zarobkowego.

                    To w ich ynwestorskich zachlannych glowach sie po prostu nie miesci.
                    • Gość: areq Re: W odpowiedzi Steady'emu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 20:36
                      Steady.Bardzo szanuję Twoje wypowiedzi.Cieszę się,że choć bywamy raczej w
                      przeważającej mniejszości ,możemy sensownie podyskutować na tym forum.
                      Ot i fenomen i wspaniałota:) netu.:):)
                      Pozdrawiam serdecznie.
                      • steady_at_najx Re: W odpowiedzi Steady'emu 18.11.08, 10:42
                        Oj przestan bo zaraz uslyszymy ze jestesmy wspolnota golodupcow pocieszajacych sie w biedzie :)))))
                        • Gość: areq Re: W odpowiedzi Steady'emu IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 18.11.08, 11:19
                          A niech se myślą co chcą.Ja wiem swoje,Ty wiesz swoje...:):):)
                          Jak na razie na swój obecny stan posiadania majątku trwałego:) nie
                          narzekam...:):):):):):)
                          • Gość: a Re: W odpowiedzi Steady'emu IP: 94.231.60.* 14.03.09, 21:25
                            ale z dziobków sobie jecie :)
                  • Gość: informatyk Re: W odpowiedzi Kamienicznikowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 18:14
                    > Teraz skup się-kolega namawia Cię na świetny interes-potrzeba z 80-100tys
                    kredytu (...) interes wypala i zarabiasz w 2 lata
                    tyle,że stać cię nie tylko na 30m mieszkanko ale cały dom.

                    Taaa.... albo wysyłasz totolotka i trafisz szóstkę.
                    To dopiero interes wkładasz 80-100tys i po paru latach stać cię na dom. Za dużo
                    czytasz literatury fantastycznej, albo za dużo bajek oglądasz.
                    Takie interesy udają się rzadko a zazwyczaj kończą się katastrofą.
                    • Gość: informatyk Re: W odpowiedzi Kamienicznikowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 18:20
                      Jeszcze jedno...
                      "Jak to z okazją bywa ,okazuje się,że interes wypala..."

                      Bez urazy, ale chyba nie długo żyjesz na świecie. W życiu prawdziwe okazje
                      trafiają się rzadko. Pełno okazji było już na allegro - telewizory za 25 % ceny
                      sklepowej (potem ludzie biegają z takimi okazjami na policję), niektóre
                      samochody na giełdzie też są okazją. Zastanawiałem się kto te okazje kupuje -
                      teraz już wiem.
                      • Gość: areq Re: W odpowiedzi informatykowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 20:33
                        "Miszczu".Żyję już prawie 40lat.Przeżyłem i Gierka i Urbana ,i ministra od
                        ciepłych bułeczek ,i jaruzela ,i upadek muru, i transformację
                        dupno-kapitalistyczną,100milionów wałęsy oraz pierwszego i drugiego
                        kwacha.Obserwowałem przemianę duchową kaczora,degrengoladę Michnika i upadek
                        IIRP:).
                        Widziałem rzeczy o których ci się dziecko nie śniło nawet,poznałem ludzi którzy
                        obecnie są znani lub bardzo znani:),żyją i już niestety nie,spróbowałem rzeczy
                        których ty nie spróbujesz do końca życia.
                        Nie mów mi więc dziecino co jest bardziej możliwe a co nie.
                      • Gość: Jaa wyszlo szydlo z worka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.08, 17:51
                        Tee informatyk. Po Twojej wypowiedzi odrazu widac, zes ciec malinowy skoro
                        okazje widzisz jedynie w telewizorach z allegro albo "inwestowaniu" w samochody.
                        Starsi ludzie rozmawiaja o innych rzeczach/biznesach takich jak dochodowa firma,
                        papiery wartosciowe i tym podobne. Ciegniecie samochodow z niemiec, czy
                        sprzedawanie/kupowanie telewizorow na allegro za 25% ceny to dla takich wlasnie
                        niemyslacych byznesmenow.
          • Gość: ojej... Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.08, 14:26
            Kobieta znalazła sobie mieszkanko, chciała je kupić bo wynajem był
            drogi.za to co płaciła za odstępne mogła zapłacić prawie całą ratę.
            Znalazła zatem wymarzone mieszkanie, zapytała o kredyt i oczywiście
            obiecano go jej. Już miała podpisać umowę z bankiem ale...jakiś
            znawca poradził jej poczekać aż ceny spadną, więc czekała, i czekała
            aż pewnego dnia dostała wypowiedzenie z pracy. No nic, szukała
            nastepnej pracy. No tak, dostała pracę na umowę - zlecenie.
            Przyjęła. Siedziała w wynajmowanym mieszkaniu dalej, aż pewnego razu
            najemca lokalu zapowiedział jego sprzedaż bo potrzebował dużej
            kwoty. Jak powiedział tak zrobił. Nie mogła znaleźć dobrego lokalu,
            no ale w końcu się udało. Jeszcze większe odstępne niż wcześniej, no
            trudno się mówi. Miała odłożonego trochę wkładu własnego na
            mieszkanie więc część przeznaczyła na dopłatę do wynajmu. No i w
            końcu mieszkanie rzeczywiście zaczeły tanieć. Postanowiła ponownie
            poszukac mieszkania, tamto już niestety było sprzedane ale tak dużo
            ofert już wcale nie było.... ludzie niechętie sprzedawali
            nieruchomości, bo wiadomo -czekali na lepsze czasy. Po mozolnych
            poszukiwaniach nareszcie znalazła odpowiedni lokal, nie było tak
            ładne jak wcześniejsze ale cóż nie było w czym przebierać.
            Poszła do banku, no ale niestety.."...zarobki w porządku ale...bez
            umowy na stałe nie możemy udzielić kredytu" "Hmmm...poszukam nowej
            pracy"-pomyślała. Szukała i szukała, w końcu się udało, dostała
            umowę....pierwsza- na 6 miesięcy. Wiadomo - kredytu nie dostanie. No
            ale obiecano jej kolejną na stałe, bo dobrze sobie radziła w pracy.
            Minęło 6 miesięcy a wraz z wymarzoną umową na stałe ceny
            nieruchomości poszły w górę i przyszedł kryzys . Razem z kryzysem
            zaostrzone kryteria przyzawania kredytów. "...Niestety, w tej
            sytuacji...nie stać pani na ten kredyt....taki wkład własny też nie
            wystarczy...... .
            • steady_at_najx Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... 18.11.08, 15:06
              > Znalazła zatem wymarzone mieszkanie, zapytała o kredyt i oczywiście
              > obiecano go jej. Już miała podpisać umowę z bankiem ale...jakiś
              > znawca poradził jej poczekać aż ceny spadną, więc czekała, i czekała
              > aż pewnego dnia dostała wypowiedzenie z pracy

              To moze Bogu dziekowac ze nie kupila. Bez pracy ciezko sie splaca.


              Jak chcesz nas wzruszyc to wysmysl cos ciekawego bo ten belkot ma wiele sprzecznych ze soba tresci. Jedno tylko mowi co jest stare jak swiat - jak cie nie stac to nie kupuj.
              • Gość: ojej Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.08, 10:01
                Skoro mogła płacić za wynajem mieszkania z umowy-zlecenia to znaczy,
                że ratę także mogłaby opłacić :)
                Jeśli kolega nie wie to ja napiszę, że biorąc kredyt konieczne jest
                ubezpieczenie na wypadek utraty pracy.
                Najwazniejsze, ze miałaby prace stałą w dniu podpisania umowy
                kredytu a raty? No przecież miała dochód z umowy zlecenia...i tak
                musiałaby płacic za wynajem więc lepiej gdyby płaciła ratę za swoje
                mieszkanie. Poza tym później dostała umowę na stałe no ale wtedy to
                już nie dało rady niestety. Nie chodziło o to, by kogoś wzruszyć
                tylko pokazac, że takie czekanie nie każdemu wychodzi na dobre.

                A co do tego: > "To moze Bogu dziekowac ze nie kupila. Bez pracy
                ciezko sie splaca."
                Tak tak....a za wynajem to nie trzeba płacić :o Pewnie pod poduszką
                leży kasa na ostepne a na ratę za swoje mieszkanie trzeba pracować..
                Wiadomo,że w zyciu może być różnie, nawet najlepszą pracę można
                stracić.
                Nie stać,nie stać, tylko, że przed kryzysem było ją stać, skoro
                mogła dostac kredyt!! No dobra a co jesli, ceny mieszkań spadną i
                kupi tanie mieszkanie...rata będzie niższa, mieszkanie będzie
                większe i ogólnie cud miód i orzeszki...no jasne i tak pewnie do
                końca będzie cudownie...bo tanie mieszkanie kupiła, phi. Przecież
                może sie wszystko zdarzyć w ciągu lat spłacania. ZAWSZE JEST RYZYKO,
                przezież rata za mieszkanie też może wrosnąć!
                Ci co kupili mieszkania klika lat temu i spłacają kredyty (których
                rata wzrosła oczywiście) też nie wiedzieli, jak będzie dziś. Oni
                także RYZYKOWALI. Ale jakoś żyją, spłacają raty i może już połowe
                spłacili. to chyba lepiej niż płacic komuś za wynajem. A może też
                mieli różnie, może i pracę stracili, może musieli pożyczać, moze
                sprzedać samochód.Nikt nie powiedział, ze będzie łatwo. Jesli ktoś
                bierze kredyt to wie co on oznacza, czasem bardzo wiele wyrzeczeń.
                Ale moze nie wszystkich stać na taką odwagę, inni wolą czekać i
                płacić za wynajem a szkoda bo za tą kasę przecież spłaciliby część
                SWOJEGO mieszkania.
                Ale wiem także, że Ci co chcieliby kupić to muszą wynajmować bo
                niestety czasem nawet jeśli mają wystarczający dochód- to bez stałej
                umowy o pracę ani rusz..szkoda :(
                Pozdrawiam i od razu przepraszam jeśli mój bełkot kogoś uraził bądź
                zdenerwował :)
                P.S Każdy jest kowalem swojego losu! Biorąc teraz kredyt czy póżniej
                i tak i tak jest ryzyko. Acha..i jeszcze dodam, że rozumiem tych co
                chcą czekać, każdy robi jak mu pasuje, jesli mają gdzie i jak
                przeczekać to jasne czemu nie?
                tylko nie każdy ma gdzie czekać dlatego denerwuje mnie np: "Tylko
                głupi kupuje teraz mieszkanie" Jasne pewnie lepiej iść pod most albo
                po ludziach sie tułać. Nie zawsze jest co wynając i nie każdy
                wynajmie na 3 miesiące ... albo z dziećmi a nawet z psem.
                • Gość: areq Re: W odpowiedzi ojej IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 19.11.08, 11:40
                  <biorąc kredyt konieczne jest ubezpieczenie na wypadek utraty pracy>
                  takowe ubezpieczenie nie jest KONIECZNE to opcja

                  > Najwazniejsze, ze miałaby prace stałą w dniu podpisania umowy
                  kredytu a raty?>
                  Zdziwiłbyś się,gdyby pewnego pięknego poranka dostała list od banku:
                  "w związku ze zwiększeniem się ryzyka kredytowego spowodowanego
                  znacznym zmniejszeniem wartości pańskiej nieruchomości jesteśmy
                  zmuszeni do zwiększenia marży kredytu lub zastosowaniu dodatkowych
                  zabezpieczeń na przykład ubezpieczenie niskiego wkładu."
                  Myślisz że niemożliwe??Otóż całkiem możliwe.W skrajnym przypadku na
                  przykład braku stałych dochodów bank może wnioskować o spłatę całego
                  zadłużenia.Przeczytaj sobie umowy kredytowe.
                  i tak
                  > musiałaby płacic za wynajem więc lepiej gdyby płaciła ratę za
                  swoje mieszkanie <
                  Oczywiście.Popieram w całej rozciągłości:).Z tym,że nie za aż tak
                  przewartościowane,jakie były przez ostatnie dwa lata.
                  <No dobra a co jesli, ceny mieszkań spadną i kupi tanie
                  mieszkanie...rata będzie niższa>
                  No właśnie-mieszkanie będzie tańsze,zadłużenie również.A przy
                  ewentualnej sprzedaży dostanie w przybliżeniu podobną kasę jaką
                  dała.Obecnie nie dość że zadłuzenie wzrasta to wartość mieszkania
                  znacznie maleje co nie dziwota przy tak rozdmuchanych cenach.
                  > Ci co kupili mieszkania klika lat temu i spłacają kredyty (których
                  rata wzrosła oczywiście) też nie wiedzieli, jak będzie dziś. Oni
                  także RYZYKOWALI.>
                  Człowieku.Oni są do przodu i to znacznie.Jak ktoś kupił np. w
                  2004roku po 2tys za mkw powiedzmy w Poznaniu to za 3tys sprzeda w
                  razie kłopotów z paluszkiem w pupci.Ja wzięłem w 2005 180tys na
                  dom.W szczycie górki pojawiali się ludzie którzy dawali za niego
                  850tys.Teraz nawet jakbym za 500tys sprzedał to ile byłbym do
                  przodu???
                  A biorąc 300tys za mieszkanie warte w przyszłym roku 200tys ile ktoś
                  jest do przodu? w razie oczywiście problemu jakiekolwiego w stylu
                  ciężka choroba /tfu tfu/ bo zamiaru sprzedawać w każdym razie nie
                  mam.

                  > Pozdrawiam i od razu przepraszam jeśli mój bełkot kogoś uraził
                  bądź zdenerwował :)>
                  Ani nie uraził ani zdenerwował-czysta polemika:)nie masz za co
                  przepraszać prezentując swoje poglądy....
                  • Gość: ojej i oja Re: W odpowiedzi ojej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.08, 13:24
                    ale ona kupuje żeby mieszkać.
                    Nie każdy kupuje mieszkanie żeby póżniej zarobić, moze nawet nie
                    sprzeda za podwójną cene bo będzie jej się fajnie mieszkało a moze
                    kiedyś np. za 20 lat dopiero sprzeda. Przewidzisz jak będzie za 20
                    lat? A moze będzie tam do końca życia mieszkać. Może prawda? A moze
                    to czysta głupota mieszkać tak długo w jednym miejscu?

                    > Człowieku.Oni są do przodu i to znacznie.Jak ktoś kupił np. w
                    > 2004roku po 2tys za mkw powiedzmy w Poznaniu to za 3tys sprzeda w
                    > razie kłopotów z paluszkiem w pupci.Ja wzięłem w 2005 180tys na
                    > dom.W szczycie górki pojawiali się ludzie którzy dawali za niego
                    > 850tys.Teraz nawet jakbym za 500tys sprzedał to ile byłbym do
                    > przodu???
                    no to czego nie sprzedajesz, przeciez taka okazja!!! Sprzedaj za 500
                    tys, wynajmij coś i za kilka miesięcy, jak potanieją kup za 300 tys
                    dom, bedziesz 200 tys do przodu a potem jak zdrożeją nieruchomości
                    to znowu sprzedaj za 500, wynajmij coś i za kilka miesięcy kup sobie
                    dom za 300 i znowu będziesz 200 do przodu. Broń Boże jak sprzedasz
                    już za 500 to nie kupuj nic, tylko czekaj, wynajmij coś a jak nie
                    zechca bo np. masz psa albo małe dzieci to idź mieszkać do teściowej
                    a jak Cie wygoni to znowu broń Boże nie kupuj nic, bo drogo,
                    poczekaj albo kup mieszkanie bo przecież tańsze niż dom...albo nie,
                    nie opłaca sie, bo teraz to drogo, nie opłaci sie kupować.
                    Na tym to polega? Nie każdy tak lubi, inni po prostu chcą mieszkać i
                    za to tak się ich krytykuje?
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: W odpowiedzi ojej IP: *.dialog.net.pl 19.11.08, 13:34
                      to zależy czy chce mieszkać przez 20 lat, czy miała nadzieję na kupno większego
                      za kilka/kilkanaście lat.
                      • Gość: ojej i oja (ojej) Re: W odpowiedzi ojej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.08, 13:54
                        Po prostu chce mieć swoje miejsce, nie wie czy sprzeda czy nie, moze
                        wyjedzie gdzie indziej, może wyjdzie za mąż i sie przeniesie, może
                        będzie miała dzieci......nie wszystko opiera się na zarabianiu!
                        Niektórzy chcą poprostu mieszkać. Oj...idę wybierać kolor ścian do
                        salonu:) (może piaskowy?) bo mnie patrzałki bolą... pozdrawiam
                        wszystkich i życzę spokoju ducha, duzo sukcesów, Duuuuuuużo zysku i
                        miłego czekania na spadek cen.
                        PS. 21 listopada jest Dzień Życzliwości - warto o tym pamietać
                        dyskutując na forum:)
                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: W odpowiedzi ojej IP: *.dialog.net.pl 19.11.08, 14:10
                          Ale ja nie pisze o zarabianiu. Po prostujak patrzyłem na szybujące ceny i sobie
                          policzylem jakie mieszkanie chciałbym kupic teraz, a pozniej moze cos wiekszego,
                          to sie przerazilem, ze bede uziemiony na te 25-30 lat. Dlatego miast brac kredyt
                          - po prostu zacząłem sobie pomału odkładać (tak, by sobie nie odmawiac wyjazdów
                          itp), ceny zaczynaja normalnieć i jeśli wszystko pójdzie dobrze - to kupie sobie
                          wieksze mieszkanie w przyszłym roku, jeśli nie, to część odłożonych pieniędzy
                          wpakuje w remont tego co mam, a za jakieś 5-7 lat zaatakuje coś większego niż to
                          na co miałem teraz ochotę, bo wiem, co chciałbym docelowo, ale wiem też, że na
                          to mnie obecnie nie stać, tak by sobie nie odmawiac wszystkiego przez najbliższe
                          25-30 lat.
                          • Gość: areq Re: W odpowiedzi Kaczus'owi IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 19.11.08, 14:18
                            Bardzo sensowne podejście...szkoda że jesteś w mniejszości wśród
                            stada niezbyt rozumnych pędzących imadeł:):):)
                    • Gość: areq Re: W odpowiedzi ojej i ojejemu oraz ojajowej IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 19.11.08, 14:14
                      Cytuje sam siebie:
                      <w razie oczywiście problemu jakiekolwiego w stylu
                      ciężka choroba /tfu tfu/ bo zamiaru sprzedawać w każdym razie nie
                      mam.>
                      Powinieneś doczytać do końca.Ja sobie żyję na całkiem niezłym
                      poziomie,jak widać w pracy luzik za przyzwoite pieniądze,co możesz
                      sprawdzić po mojej aktywności na forach:):) i śpię spokojnie bo
                      gdyby nie daj bóg coś się stało to jestem spokojny,że moja rodzina
                      sobie poradzi.
                      Jest jednak różnica kupić/wybudować w tanio od przewartościowanej
                      znacznie nieruchomości.
                      Cały ambaras wynika właśnie z PRZESZACOWANYCH i to znacznie mieszkań
                      branych na granicy zdolności kredytowej,nieraz na 100 i więcej %
                      wartości,kto tego nie zrozumie nadal będzie raził
                      pseudomądrością....Możesz się pocić z wysiłku intelektualnego i tak
                      nie przekonasz mnie ,że jest inaczej.


                      > Na tym to polega? Nie każdy tak lubi, inni po prostu chcą mieszkać
                      i za to tak się ich krytykuje?<
                      A kto tu krytykuje chęć do mieszkania???Stać cię to kup ale nie
                      płacz potem na innych forach ,że Tusk to kradziej a Skrzypek idiot.a
                      bo mi rata skoczyła o 200zł i w ogóle jest syf,tzreba
                      wyjeżdżać...Znajdź moje 150 postów i nigdy czegoś takiego nie
                      napisałem.Natomiast durnotę ludzką i owcze pędy do
                      czegokolwiek /choćby masowego zapisywania się do PO:):)/ zawsze będę
                      piętnował.
                • steady_at_najx Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... 19.11.08, 14:21
                  zawolam jak zawsze

                  litosci... k...wa! litosci!!


                  jesli mamy tak glupi narod to nie dziwie sie ze sie dzialo co sie dzialo - bez urazy ale rozsadku w swoich postach nie produkujesz....

                  > Tak tak....a za wynajem to nie trzeba płacić

                  Jesli stracisz prace to po co masz tam wynajmowac ? Mozesz na chwilke zamieszkac "u mamy", siostry czy kogokolwiek kto moze Ci pomoc. JESLI STRACISZ PRACE A KUPILAS PRZEWARTOSCIOWANE MIESZKANIE CO MIESIAC MUSISZ PLACIC RATE I WYBORU NIE MASZ ZADNEGO. WIDZISZ JUZ ROZNICE ??


                  > Nie stać,nie stać, tylko, że przed kryzysem było ją stać, skoro
                  > mogła dostac kredyt!!

                  nie moge, po prostu nie moge. CZY DO TAKICH GLOW DOTRZE ZE BRANIE KREDYTOW NA 100% TO NIE OZNAKA ZE "MNIE STAC" ?? To tylko oznaka ze teraz moge kupic. Stac to Cie musi byc przez 30 lat.

                  > Ci co kupili mieszkania klika lat temu i

                  zastrzelcie mnie bo nie moge tych bzdur czytac. MY MOWIMY O TYM CO JEST TERAZ CZYLI O CENACH WYZSZYCH O 200% NIZ "kilka lat temu".

                  > Pozdrawiam i od razu przepraszam jeśli mój bełkot kogoś uraził bądź
                  > zdenerwował :)

                  to nie nerwy to irytacja... poraza mnie jak mozna nie rozumiec prostych zaleznosci i prawd...
          • kasiaadasia22 Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... 18.11.08, 14:34
            Dobrze, że nie napisałeś jak kiedyś taki jeden, że: "bardziej opłaca
            się wynajmować do końca życia niż kupić" bo niby mniej się płaci:)
            No jasne a potem dzieciom firanki w spadku zostawić :)
          • kasiaadasia22 Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... 18.11.08, 14:37
            Dobrze, że nie napisałeś jak kiedyś taki jeden, że: "bardziej opłaca
            się wynajmować do końca życia niż kupić" bo niby mniej się płaci:)
            No jasne a potem dzieciom firanki w spadku zostawić :)
          • kasiaadasia22 Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... 18.11.08, 14:39
            Dobrze, że nie napisałeś jak kiedyś taki jeden, że: "bardziej opłaca
            się wynajmować do końca życia niż kupić" bo niby mniej się płaci:)
            No jasne a potem dzieciom firanki w spadku zostawić :)
            • Gość: Informatyk Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 16:52
              Droga Kasiu,
              uważam, że ludzie typu steady cza areq - autor zdania: "Jak to z okazją bywa,
              okazuje się,że interes wypala..." ze swoim podejściem mogą nawet firanek dla
              ewentualnych potomków nie zostawić. To urodzeni łowcy okazji, którzy myślą, że
              przyjdzie kolega zaproponuje im interes za 80-100tys i po kilku latach kupią
              sobie dom (spójrz kilka postów wyżej).
              • Gość: areq Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 19.11.08, 09:23
                <ze swoim podejściem mogą nawet firanek dla ewentualnych potomków
                nie zostawić>
                Generalnie z gamoniami nie dyskutuję,ale zrobię wyjątek bo żeś mnie
                przywołał po nicku:)
                Ze swoim podejściem zostawię moim dzieciom majątek już teraz
                szacowany na więcej niż milion złotych,więc chyba nie tak źle,tym
                bardziej że troszkę życia jeszcze przede mną.:)
                Ponieważ nie pochodzę z jakiejś zamoznej rodziny co to tatuś synkowi
                da bańkę na początek,dochodziłem do wszystkiego stopniowo
                sma,głównie dzięki właśnie takim okazjom o jakich piszesz ,że to
                niemożliwe,że firanki itp td.
                Czy wiesz piccolo mio,że chociażby inwestując w działkę z trzy lata
                temu zyskiwało się 200% po roku-dwóch latach.Jak poprawiłeś to domem
                wybudowanym na tejże działce w stanie surowym lub tzw.
                deweloperskim to zarobek wchodził w setki tysięcy.Jak miałeś
                szczęście i dostałeś kredyt na wybudowanie takiego domu to swój
                miałeś prawie gratis?
                Tylko trzeba to umieć zrobić a nie dwie lewe i przekładać papierki w
                biurze.
                Czy ty myślisz ,że interesy załatwia się w biurze przy kompie?Czy
                zarabia się na sklepie z "akcesoriami komputerowymi"?Na etacie
                jakimkolwiek nawet z pensją ca. 10tys zł?Mylisz się.
              • steady_at_najx Re: W odpowiedzi Kasiaadasi... 19.11.08, 14:13
                Jesli chciales mnie urazic to ci sie nie udalo. Za kiepski jestes.

                Dyskutuj trollu z argumentami a nie uzywaj jakiejs pseudo-ironicznej prozy. Moze lepiej wychodzi ci pisanie petli w C# bo dyskusja idzie ci wyjatkowo kiepsko.

                Nie masz argumentow - lepiej sie nie osmieszaj. Bo widac ze jedyne z twoim rozumem co zostawisz spadkobiercom to dlugi. Ja wole im zostawic cos bardziej wymiernego niz klitke w bloku ktora za 50 lat biorac pod uwage demografie i jakosc tychze klitek w tym kraju bedzie g... warta.
    • Gość: Nareszcie Panowie developerowie zrozumieli - bedzie taniej! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.08, 10:34
      www.bankier.pl/wiadomosc/Deweloperow-grzechy-glowne-1867715.html
      • kasiaadasia22 BEZ TEMATU 13.03.09, 12:32
        KUPIŁAM DROŻEJ I NIE ŻAŁUJE !!! BANK OBNIŻYŁ MI RATY I MAM
        MIESZKANKO. GDYBYM KUPOWAŁA TERAZ TO NIE WIEM CO BY BYŁO BO JAK
        WIECIE MAMY KRYZYS I NIESTETY ZABIERAJĄ CZASEM PREMIE. WIĘC ZDOLNOŚĆ
        KREDYTOWA TROCHE BY SPADŁA, NIE WIEM CZY NAWET NIŻSZA RATA BY
        POMOGŁA. WIĘC TAK JAK TO WCZESNIEJ BYŁO NAPISANE NIE KAŻDY CZEKA NA
        SPADEK CEN. TO JEST INDYWIDUALNY WYBÓR. POZA TYM MIESZKANIA WCALE
        TAK BARDZO NIE TANIEJĄ, PRZYNAJMNIEJ TAM SKĄD POCHODZĘ A POWIEM
        NAWET, ŻE WCALE NIE TANIEJĄ. POZDRAWIAM

        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: BEZ TEMATU IP: *.dialog.net.pl 13.03.09, 12:48
          Jeżeli różnicę ok 5 tys za metr - dziś 3 tys za metr w tym samym budynku (mówię
          o rynku wtórnym) nazywasz brakiem spadku - to spoko....
        • steady_at_najx Re: BEZ TEMATU 13.03.09, 13:48
          napisz jeszcze boldem, to oprocz nas przekonasz sama siebie ze
          zrobilas wspanialy interes z przewartosciowana klitka.

          Dodaj jeszcze ze przeciez rata spadla o 20 PLN
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: BEZ TEMATU IP: *.dialog.net.pl 13.03.09, 13:51
            Nie czepiej się dziewczyny - ona jest z grupy trzymającej shifta :P
        • steady_at_najx Re: BEZ TEMATU 13.03.09, 13:49
          >NIESTETY ZABIERAJĄ CZASEM PREMIE. WIĘC ZDOLNOŚĆ
          KREDYTOWA TROCHE BY SPADŁA

          jeszcze jedno, jesli zdolnosc kredytowa za ktora kupilas opierasz na
          premiach to zycze powodzenia w czasie kryzysu i utraty pracy.

          PS : kryzys piszesz ? kryzys to dopiero sie rozpedza a nie "jest".
          • kasiaadasia22 Re: BEZ TEMATU 09.04.09, 12:19
            Po pierwsze shifta nie trzymam bo jakby ktoś nie wiedział to się
            włącza Caps Lock-a (nie wiedzieliście?...ojej) żeby pisać wielkimi
            literami (nie ma za co) Po drugie wiem co piszę: premia była w
            naszym wypadku wliczana do zdolności bo jest stale (teraz tylko
            nieco "obcięta") razem z wypłatą przelewana na konto. Bank sprawdził
            jaka kwota ogólnie wpływa na konto i średnią z 3 ostatnich miesięcy.
            Mieszkania w moim regionie nie spadły, jesli już to nieznacznie ( o
            5 czy 6 m-cy). Wiem bo śledzę ceny z ciekawości. Jeśli mieszkałabym
            gdzieś gdzie ceny bardziej znacząco się wahają to może i bym
            poczekała ale wiedziałam jaka jest sytuacja i że niewiele się
            zmieni. Nie trzeba byc specjalistą od tych rzeczy..można być w innej
            dziedzinie wykształconym. Acha żeby było śmieszniej to pracy nie
            stracę -lepiej dostanę podwyżke a firma ma się coraz lepiej a i
            premia będzie...:)-
            • kasiaadasia22 Re: BEZ TEMATU 09.04.09, 12:22
              Rata spadła o 20 zł? chyba Tobie. Mnie spadła przynajmniej o 200 zł
              (a może więcej, nawet nie wiem...)
            • steady_at_najx Re: BEZ TEMATU 09.04.09, 17:08
              >Po pierwsze shifta nie trzymam bo jakby ktoś nie wiedział to się
              włącza Caps Lock-a

              Twoja glupota jest powalajaca. Reszty nie komentuje z tego samego powodu.
            • Gość: areq Gdzie śledzisz te ceny? Na allegro? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 20:16
              <Wiem bo śledzę ceny z ciekawości.>
              Pośledź trochę PRAWDZIWE ceny transakcyjne.Chyba że żyjesz w mieście wielkości
              Piły,Konina czy mniejszym to fakt,jak spadły z 2,5 tys na 2,1tys to grosze przy
              30mkw klitce
              <ale wiedziałam jaka jest sytuacja i że niewiele się zmieni>
              Żebyś się nie zdziwiła niewielkością zmian...:)
              <włącza Caps Lock-a (nie wiedzieliście?...ojej)>
              ...no po prostu litość,trwoga...:):)
              <a firma ma się coraz lepiej a i premia będzie...:)- >
              Nie takie gieroje spadły z piedestału...Czego Ci oczywiście nie życzę!
              • kasiaadasia22 Re: Gdzie śledzisz te ceny? Na allegro? 10.04.09, 08:44
                Coście się czepili z tą klitką? Po co mi takie małe mieszkanie? A
                dzieci gdzie mam trzymać? W piwinicy? Przez cały czas staram sie Wam
                powiedzieć, że NAPRAWDĘ nie żałuję. Byłam w takiej sytuacaji że
                musiałam kupić mieszkanie i o tym też pisałam i jak patrze teraz na
                ceny mieszkań to naprawde się nie zmieniły...może dlatego że
                rzeczywiście mieszkam w niewielkim mieście. Kupiłam mieszkanie,
                które naprawde mi się podoba, jest słoneczne, przestronne i ma duży
                balkon a i do pracy mam teraz kilka kroków, przed blokiem mam dużo
                zieleni. Jeśli o mnie chodzi to nie potrzebuje niczego więcej,
                żadnych pałaców. Tylko chciałam mieć swoje własne 4 kąty bo ile
                można mieszkać u teściów? Powiedzieli nam dowidzenia.. i co? Miałam
                czekać na spadek cen? Co byście zrobili? Nikt nie wynająłby
                mieszkania dla kogoś kto ma sporego psa. Cały czas mi chodziło o to,
                że nie każdy może czekać. Ja byłam w takiej sytuacji że nie mogłam i
                w sumie dobrze sie stało. Moge teraz żyć spokojnie, gotować co
                zechce i kiedy zechce i prać kiedy chce, wracać kiedy chce! Czego
                chcieć więcej od życia? Tak trudno zrozumieć że są rzeczy wazniejsze
                niż pieniądze? I nie wiem o co Wam chodziło z tym Shiftem? Bo
                przyznam się że nie rozumiem aluzji. O co chodziło z "Ona jest z
                takich co trzymają Shifta" No jak to można zrozumieć? A firma
                rzeczywiście ma się lepiej i wcale nie chodziło o to żeby sie
                chwalić bo różnie może być( i nie ma czym sie chwalić, tylko
                przedstwaiałm sytuacje). Po prostu pewna inwestycja przyniosła
                oczekiwany efekt..ja wiem że teraz wszystko sie wali i pali bo
                kryzys ale akurat nie w moim przypadku dzięki Bogu. Nie chciałam
                nikogo obrazić a jesli to zrobiłam to przepraszam. Podaję rękę na
                zgodę wszystkim i życzę Wesołych Świąt
                • Gość: areq A czy ktoś Ci mówi co złego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 19:29
                  Czy ktoś mówi,że to złe?Tym bardziej,że napisałaś wcześniej,że cena
                  nie była z tych niebotycznych.Wszystko z umiarem kupowane dla Siebie
                  powiększa w końcu nasz majątek trwały i mniej trwały...
                  Przeczytaj jeszcze raz proszę negowane wątki.
                  Wesołych po-Swiąt życzę.
            • Gość: mufofan Re: BEZ TEMATU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 21:47
              hej napisz jeszcze trochę takich "mądrości" - można się nieźle obśmiać :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka