Dodaj do ulubionych

Jeśli budować, to w kryzysie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 08:22
Gdy dodamy, że ze wzgledu na kompletny brak zaintersowania
działkami pod bloki spzedający biorą każdą cenę a firmy wykonawcze
czekają na pracę, to chyba oczywiste że szykuje się ostry zjazd
cenowy. O ile?
Obserwuj wątek
    • Gość: Maska Jeśli budować, to w kryzysie IP: *.chello.pl 08.12.08, 08:23
      Potaniały nawet 10%, o mój boże, to strasznie dużo... Zwłaszcza po
      wzrostach w ostatnich latach o 70%. Jak spadną o dalsze 30-40%, a
      działeczki o jakieś 70%, to się będzie można zastanawiać. A na
      razie -na drzewo i miłego bankrutowania.
      • znajomy_jennifer_lopez Śmiechu warta wydajność developerów 08.12.08, 11:43
        Tak naprawdę dom/mieszkanie obywatelu to trzeba sobie zbudować samemu.
        Mimo superboomu i w ogóle szaleństwa cenowego developerzy są w stanie wybudowac maksymalnie 100 tys mieszkań rocznie, nawet w apogeum nieznacznie przekraczali te liczbę co oznacza że w duzych miastach (poza Warszawą na kt przypada ok połowa wszystkiego) buduje sie po kilka tys mieszkan/rok. Wystarczy więc impuls: jeden-dwa fundusze ktore chcą wykupić po kilkaset mieszkan i rynek szaleje, parę art. w gazetach i wio kula śniegowo.
        Z drugiej strony nie ma tego złego, z rachityczną podażą trudno utknąć z prawie 1 000 000 nowych niesprzedanych mieszkan jak w Hiszpani bo na tyle to nasza "przyszłosciowa" branża potrzebuje 10 lat.
    • Gość: Igor Gazobeton ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.08, 08:35
      w 2007 r. oferowano po 16 zł/szt. (składy budowlane, Polska
      płn.wsch.) obecnie można kupić po 8,50 zł/szt. Spadek cen jest dużo
      większy : styropian prawie 50 %, wyroby betonowe : bloczki betonowe
      10÷15 %, beton towarowy 15÷20 % itd.
      • mam-sklad.pl Re: Gazobeton ... 13.08.13, 12:34
        Najtaniej gazobeton kupisz za pomocą serwisu stworzonego przez hurtownie budowlane z całej Polski MateriałyBudowlane.eu.
        • Gość: Motkowski Re: Gazobeton ... IP: 195.117.255.* 20.09.13, 14:17
          a ja tam myslę, że lepiej bezposrednio od producenta.
          Ja zadzwoniłem do polskiego producenta Termalici i dogadalem się z nimi, bloczki przyjechały z zakładu i były niepoobijane i trzymały wymiar. Chwale sobie te bloczki bo sa atrakcyjne cenowo a jakościowo dla mnie i ekipy były na najwyższym poziomie.
    • Gość: xerofax Po ile buduja developerzy IP: *.gdynia.mm.pl 08.12.08, 08:58
      A developerzy buduja w warszawie po 4 tys sprzedaja po 8 tys .
      w trójmieście , Krakowie, Wrocławiu budują po 3 tys sprzedaja po 7
      tyś. KOszt budowy spada.
      Wyraźnie widać, że branzy nalezy sie wsparcie państwowo. Przeciez
      oni na chleb nnie zarobią. Kto to widział tylko 3-4 tys PLN na
      jednym metrze.

      Zatem jakim prawem rynek może uniknąć krachu??
      Ile frajerów jest w Polsce. dziwie sie kto to jeszcze kupuje.
      Samemu mozna budować metr po 1600 PLN bez działki które tanieja w
      Miastach na łeb na szyję. W niektórych o połowę.
      • znajomy_jennifer_lopez Dopłaty Skarbu Państwa do zysków dev. 08.12.08, 11:47
        Może zamiast dopłat do kredytów od razu zrobimy - dopłaty do zysku, mniej w tym będzie hipokryzji.
        To co jest teraz - dopłaty do kredytów to dolewanie oliwy do ognia, zamiast wspierac branie kredytów hipotecznych i dopłaty do odsetek lepiej wspierać 2x niższą cenę czyli i 2x niższą KWOTE kredytu.
        To nielogiczne czy jak???
    • lava71 Re: Jeśli budować, to w kryzysie 08.12.08, 08:59
      Przecież kryzysu w Polsce nie mia więc o co chodzi?
      A tak na prawdę to ciekawie zacznie się dziać dopiero w 1q2009 gdy zostaną
      podane statystyki bezrobocia.
      Licząc ostatnie wzrosty cen robocizny, materiałów budowlanych a przede wszystkim
      ziemi to jeszcze daleko nam do normalności. Dołek jeszcze daleko przed nami.
      • znajomy_jennifer_lopez Re: Jeśli budować, to w kryzysie 08.12.08, 11:50
        Ciekawie to sie zacznie robić raczej w 1q2010, w 2009 to może 3,4 kwartał, jak developerzy zrozumieją że popyt zapadł na wieki (min 3-5 lat) w "czarnej dupie".
        A bezrobocie to dopiero po wakacjach właśnie - 1kwartał to dopiero pierwsze wypowiedzenia, 3mce itp, pożniej roboty sezonowe, dopiero po wakacjach 2009r to sie rozwinie bardziej.
        • Gość: areq Re: Jeśli budować, to w kryzysie IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 08.12.08, 11:56
          <dopiero po wakacjach 2009r to sie rozwinie bardziej.>

          Ech może nie będzie tak źle:)
          Obama zniesie wizy i pojedziemy budować drogi w Stanach:):):)
      • 01-01-2009.com Re: Jeśli budować, to w kryzysie 08.12.08, 18:56
        branza budowlana jest sezonowa. jakiekolwiek sensowne dane beda po
        2q 2009. dane zima 09 / zima 08 moga byc ciezko porownywalne



        lava71 napisał:

        > Przecież kryzysu w Polsce nie mia więc o co chodzi?
        > A tak na prawdę to ciekawie zacznie się dziać dopiero w 1q2009 gdy
        zostaną
        > podane statystyki bezrobocia.
    • Gość: corgan ale developerzy mówili że nie będzie się budować! IP: *.chello.pl 08.12.08, 09:03
      jak oni się uprą i nie zbudują bloków to ludzie nadal nie będą mieli gdzie mieszkać.
    • maniek_ok Re: Jeśli budować, to w kryzysie 08.12.08, 09:03
      imho - oczywiscie ze ceny spadna, bo byly rownie nadmuchane jak wszystko inne w
      tym kraju paradoksow. Natomiast liczba budow na pewno nie spadnie - polacy po
      prostu maja kase i tyle. Kryzys kryzysem a polowa narodu sie buduje, to taki
      prawdziwie polski kryzys.
      Jezeli ktos pisze ze dzialki budowlane "stoja" to ma zerowe pojecie o tym rynku
      - ceny dzialek wlasnie szybuja w gore, a chetni sa na dzien dobry (jak na
      warunki tego rynku, wiadomo ze to nie sprzedaz kawalerki). Oczywiscie kazdy ma
      gotowke w reku, jak to w czasach polskiego kryzysu bywa. Ot i tyle, nienawidze
      tej polskiej obludy - najpierw do kosciola, a potem codzienne bycie chamem w
      zyciu i rozpychanie sie lokciami. Po super decyzji pajaca kaczora ceny dzialek
      oczywiscie sie nie zmienia.
      • Gość: Wladislaf Re: Jeśli budować, to w kryzysie IP: 78.133.245.* 08.12.08, 09:09
        Hahhahaah, apropos cen działek - mówię na przykładzie Krakowa iokolic - od kilku
        lat obserwuje rynek, gro działek budowlanych stoi a niektóre zaczynają lecieć
        na dół. Chętnych za ceny ofertowe jest brak - bo ceny są poprostu wzięte z
        kosmosu. Przeszukaj sobie portale i posortuj po dacie :)
        Prawda jest taka, że kto miał kupić to kupił za rozsądne ceny - w czasie
        szaleństwa od 2003 - 2006. A teraz to się poprostu nie opłaca ...
      • Gość: marek46 Masz rację, ceny działek nie stoją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.08, 09:49
        a spadają w podobnym tempie jak mieszkania. Tak jest przynajmniej w
        Polsce płn.wsch. Niektóre ogłoszenia na sprzedaż działek są
        zamieszczone od lutego. Dobry czas na zakup działek budowlanych był
        do 2007 r. ... bańka pęka
        • Gość: areq Re: Masz rację, ceny działek nie stoją IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 08.12.08, 11:54
          W bliskich okolicach Poznania powyżej 200zł ciężko sprzedać
          jakąkolwiek działkę z mediami choćby w pobliżu.
          Dlaczego??? Działa zależność - A)sprzedajemy mieszkanie->B)za to
          kupujemy działkę i stawiamy stan surowy->C)dobieramy 150-250tys
          kredytu na zakończenie budowy.
          Obecnie punkty A i C ciężko uzyskać,dlatego chętnych-inaczej powiem-
          mogących sobie na to pozwolić,ubywa.Ot i cała filozofia.
          W szczycie cen mieszkań,ktoś kto posiadał ~70m2 praktycznie po
          sprzedaży takowego lokum budował dom prawie bez lub z niewielkim
          kredytem.Pamiętajcie łochy.Myśleć,myśleć...!!!
    • Gość: gosc Jeśli budować, to w kryzysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 09:24
      I znów GW Ameryke odkrywa z tym budowaiem w kryzysie :D:D

      Ja w listopadzie 2007 umawialem sie z gosciem na wykonanie elewacji (nalozenie
      tynku na wczesniej przygotowany styropian pokryty klejem i siatka) Facet podał
      rozsadna cene tzn 18-20 zł/m2 Jak w marcu mial przyjsc to juz jego cena byla na
      poziomie 65 zł za m2!!!!!!!!!!!!
      Dlaczego?? No bo tyle teraz kosztuje i on sie nie może wyrobić z robota
      Wywalilem goscia i poczekalem do pazdiernika.
      Przyszła inna ekipa i zrobila to samo za 19 zl :D:D
      • ooolgaa A ceny działek k/ Warszawy 08.12.08, 10:02
        trudno powiedzieć co się dzieje. Widać ,że gdzie nie spojrzysz tam
        się coś buduje. W metrze ścisk ,że nie można wejść. A z wyjsciem też
        problem. Za duzo ludzi w Warszawie. Chyba z 3 mln. Gdzieś musza
        mieszkać.
        • lava71 Re: A ceny działek k/ Warszawy 08.12.08, 10:17
          Zrób małe doświadczenie i spróbuj wysondować ilu z Twoich znajomych ma jakiś
          kredyt a ilu nie. Szczególnie zwróć uwagę na tych, którzy mają kredyt
          hipoteczny. Nic tak nie uczy jak wiedza pozyskana z doświadczenia i rzeczywistości.
        • ot_byt Re: A ceny działek k/ Warszawy 08.12.08, 18:58
          No i znowu argument, że ludzie gdzieś muszą mieszkać :( Przecież to
          było wałkowane już X razy. Ale jeszcze raz...... czyli teraz Ci
          wszyscy co marzą o własnym M mieszkają pod mostem ? Jakby coś to
          zgłoś się arkaszki - on szuka takich ludzi ze świecą :D Nagroda
          gwarantowana ;)

          Co do działek pod Wa-wą to przejedź się po tych wioskach. Ja czasami
          jeżdżę po wioskach za Piasecznem. Trochę się pobudowało, ale to nie
          jest jakaś oszałamiająca ilość. Poza tym górka już minęła. Jak
          kiedyś w Ustanowie czy Ustanówku (o Zalesiu Górnym już nie wspomnę)
          wołali sobie za działki kosmiczne ceny - to teraz już ceny ofertowe
          spuściły z tonu.
    • Gość: wojciech Witamy Pana Marka! ;-) IP: 213.76.147.* 08.12.08, 10:37
      Pamiętamy Panie Marku, pamiętamy i nie zapomnimy...
    • Gość: WIELGO_naganiacz Wielgo_naganiacz IP: *.chem.uni.torun.pl 08.12.08, 10:49
      Wszyscy dobrze Pamiętamy, co Pan wypisywał i jak Pan naganiał. Jest
      Pan niewiarygodny i są na tym forum ludzie, którzy NIGDY Panu nie
      uwierzą. Lepiej, żeby zmienił Pan zawód lub nazwisko, Panie Wielgo.
      • znajomy_jennifer_lopez Apel w obronie Marka Wielgo 08.12.08, 12:13
        Spróbujmy zrozumieć Pana Marka. Jako absolwent ichtiologii stosowanej tudziż innej lingwistyki klasycznej nie ma BLADEGO POJECIA o gospodarce. Każdy jeść chce, a pan Marek nawet za dwóch to "wziął" dział gospodarki i developerki.

        Na początku szło nawet NIEŻLE, experci prognozowali wzrost cen, za oknem faktycznie nie padało, tzn ceny rosły - normalnie... geniusz ekonomiczny.
        Dalszy ciąg zdarzeń to sprzeczne relacje, w zależnosci od tego ile i kto mu tak naprawdę za to płaci.

        Pan Marek zasłuchany w szum marzeń developerów pośredników staczał się. Co mu sie zresztą dziwić skoro "expert" Gwiazdowski z Centrum A.Smitha mowił to samo, co wszyscy są na pasku developerów?

        Pisał więc chłopina te swoje wypociny, pisał pisał, za okno nie wygladał bo po co? Przecież na biurku leżała dopiero co wydrukowana świeżutka analiza REASA (to chyba skrót od Rozbawiające Ekonomiczne Analizy Sponsorowane - specjalność zakładu) a tak jak byk "na podstawie cen ofertowych zamieszczonych przez (naszych zaufanych) pośredników nieruchomosci ceny rosną rosną rosną" albo "wprawdzie ceny spadły o 5% ale to jakas dziwna korekta, w 2008 prognozujemy 10-15 wzorst cen" albo "za 7 lat ceny mieszkan w Wawie dogonia te w Madrycie",
        Marek niczego niepodejrzewający (no ufny gośc jest, no co) cut, copy cut copy i jedzie z koksem.

        Droga na skróty nie popłaca. Jeśli pan bierze jedną pensje jest jeszcze czas na wycofanie sie z tego, póki ostatni forumowicz nie uwierzy w pana SPRZEDAJNOSC.

        A ten artykuł jest taki sobie: gość wyjrzał za okno, a dokładnie w cennik jaki mu podeslali z PSB i pisze, każdy przedszkolak taki napisze.
        Ale co Marek Wielgo ma napisac? Przecież on sie na tym KOMPLETNIE NIE ZNA. Że ceny spadły ale w 2009 i 2010 spadną pewnie jeszcze o 20-70% i WTEDY bedzie WARTO budowac? Skąd ma to wiedzieć skoro z REASA nic nie przyszło?
    • Gość: Heraldek Budowac trzeba bylo 5 lat temu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 11:52
      .....za polowe dzisiejszej ceny...
      • znajomy_jennifer_lopez Normalnie doradca 08.12.08, 12:18
        Zapomniałeś "doradzić" kiedy należało sie urodzić...
        • Gość: gugcia0 zbudować prywatnie w 2009 IP: *.chello.pl 08.12.08, 13:37
          nie kupować nic teraz, czekac na zjazd cen działek i materiałów oraz
          ceny robocizny w 2009 i wtedy zbudować stan surowy po 1500 zł za
          metr, dodać drugie 1500 za wykończenie, skromne, bez przesady, i za
          3 tys za metr mamy domek pod Krakowem. 2010 może być jeszcze tańszy,
          bo wtedy będzie apogeum kłopotów gospodarki, bezrobocia, krachów,
          komorników, nie płaconych kredytów, ale może nie każdy może czekac
          na dobre czasy. Ja zrobiłem wielki remont tanio przed majem 2005,
          potem było wariactwo, czekałem, bo mam gdzie mieszkać, a dom na wsi
          robię pod wynajem, 13 km od Krakowa, okolice Zielonki-Korzkiew.
          Teraz zaczekam rok jeszcze i jak wszystko będzie baaaaardzo tanie i
          zdesperowane to zadzwonię po p. Andrzeja, moją dobrą ekipę z Suchej
          B. i zrobimy resztę remontu, i tak to za razem 70 tys zł zrobimy
          całkowity remont 100 m domku na wsi, a potem na wynajem dla tych, co
          się nie załapią na kredyty na mieszkania po pół miliona. Jak
          słyszę,że jeszcze dziś 8.12.08 ktoś płaci po 500 tys zł za 70 m
          mieszkanie w bloku na peryferiach Krakowa to dziwię się jak ludzie
          mogą być tak naiwni, niedoinformowani,chętni dać zarobić bankom i
          deweloperom, gdy za połowę tej kwoty własnym wysiłkiem głowy, firma
          robi realną pracę, ja myślę tylko jak kupić taniej, jak czarować z
          różnymi sprawami, można zbudować domek pod miastem, skromny, jedna
          kondygnacja, bez piwnic, ale 110 m2 i za 300 tys zł, można nawet
          taniej gdy się zrezygnuje z kilku spraw, np bez ogrodzeń, zasadzic
          za to kupę krzaków i drzew, bez garażu, zbić z desek taki otwarty
          carport z dachem, bez super wykończeń, za to sporo drewna,
          polskiego, zdrowego. Blachodachówka zamiast prawdziwej, też długo
          wytrzyma a wielka różnica w cenie. Ważny jest wykonawca, taki
          uczciwy pan Andrzej, jak mój, to jest skarb, mając go można
          zaoszczędzić sporo, własny transport też wazny, stary, mocny Diesel
          z RFN ( już od 2500 euro) plus przyczepa. Gdy kupi sie stary dom, ja
          tak zrobiłem na wsi, to mając przyłączone prąd, woda, gaz, wiele juz
          się nie płaci za żadne plany, należy jechać na pozwoleniu na remont
          z powiatu, dają od ręki, żadnych planów płatnych, dobry majster, jak
          mój, robi wszystko sam, ale on jest 20 lat w biznesie, sam mierzy
          laserem, liczy cegły na statykę, itd. Tu też są duże oszczędności,
          tylko trzeba sie zmęczyć i robic na własną rękę a nie, wygodnie,
          zlecić złodziejom deweloperom, gdzie jak mi mówił mój Andrzej rolka
          papy ze składu na rachunku dla klienta 500% nabiera na
          cenie.Pozdrawiam i nie przepłacajcie! Idą dobre czasy dla budujących
          i remontujących na własną rękę.
    • palestrina2005 Marek Wielgo – w mojej opinii „Hiena Roku” 08.12.08, 13:05
      Wydawałoby się, że wobec powszechnych manipulacji dziennikarskich w
      komentowaniu wydarzeń politycznych tytuł „Hieny Roku” powinien
      przypaść za teksty o polityce. Moim jednak zdaniem, na
      ten „zaszczytny” tytuł najbardziej zasługuje dziennikarz działu
      gospodarczego „Gazety Wyborczej”, specjalista od nieruchomości Pan
      Marek Wielgo, za ostatnie kilka lat swojej pracy i podgrzewanie
      nastrojów typu „kupuj, taniej nie będzie” dzięki czemu miał znaczący
      wkład w pompowanie bańki na polskim rynku nieruchomości. Nagroda
      taka ma sens szczególnie w chwili obecnego kryzysu, gdy widzimy ile
      są warte opinie różnych „analityków” i że za opiniami tymi
      najczęściej stały interesy różnych branż.
      Pan Wielgo w swoich tekstach najczęściej unikał własnych opinii na
      temat rynku, jednak uwielbiał cytować różnych „analityków”, którzy
      najczęściej mówili chórem „kupuj, taniej nie będzie”, „będzie
      drożej, drożej, drożej”… W artykułach Pana Wielgo prawie zawsze
      brakowało głębszych przemyśleń na temat możliwych scenariuszy
      rozwoju rynku i opinii ludzi którzy mieliby przeciwne zdanie i nie
      byliby związani z „grupą interesu” deweloperów. Często czytając
      artykuły Pana Wielgo zastanawiałem się „czy to artykuł
      sponsorowany?”…

      Nie będę zaczynał od tekstów Pana Wielgo z 2006r. bo wtedy większość
      dziennikarzy i klientów była w „gorączce” nieruchomości.
      Zacznę od 2007r. kiedy każdy poważny analityk powinien zauważyć, że
      ceny nieruchomości w Polsce doszły do absurdalnego poziomu i
      wcześniej czy później dojdzie do korekty.

      Oto co pisze i kogo cytuje Pan Marek Wielgo na początku 2007r.:

      „Według danych CEE Property Group za średnią miesięczną pensję mogą
      oni kupić 0,66 m kw. mieszkania. Dla porównania mieszkańcy Warszawy -
      0,48, Krakowa - 0,36, a Wrocławia - 0,39 m kw.”

      Gdzie jest granica wzrostu? Analitycy z CEE Property Group
      odpowiedzi na to pytanie postanowili poszukać w... Londynie. Co
      prawda tam za 1 m kw. mieszkania trzeba zapłacić średnio ok. 10 tys.
      funtów (oczywiście w takich dzielnicach takich jak Kensington i
      Chelsea czy City of Westminster ceny są dużo wyższe). Nie oznacza
      to, że w Warszawie ceny mają być takie same. Istotne jest to, że w
      stolicy Wielkiej Brytanii ustabilizowała się relacja średnich
      zarobków do ceny m kw. Ten tzw. wskaźnik siły nabywczej wynosi od
      trzech lat ok. 0,33-0,35.

      Według CEE Property Group podobnie miałoby być w Warszawie i
      pozostałych polskich aglomeracjach. Czyli, że ceny mieszkań będą tam
      rosły do momentu osiągnięcia pułapu 0,33-0,35 m kw. za przeciętną
      pensję. Wynika z tego, że mieszkania w Warszawie mogą jeszcze
      podrożeć o 40 proc. A gdyby przyjąć, że przeciętne zarobki będą tu
      rosły co roku o 6 proc., a dojście do wskaźnika 0,35 zajmie trzy
      lata, to w tym czasie ceny mieszkań podskoczyłyby aż o 60 proc.
      Średnia na koniec 2010 r. sięgałaby zatem ok. 12 tys. zł za m kw.!”
      (Marek Wielgo - „Ceny mieszkań wystrzeliły w górę”, 2007-04-04
      Gazeta Wyborcza)

      Super. Porównujemy cenę w Warszawie do wybiórczo potraktowanych cen
      z Londynu, jednego z największych centrów świata, w dodatku w
      szczycie hossy nieruchomości w Wielkiej Brytanii, jest
      nieporozumieniem i manipulacją. Mieliśmy w Salonie24 analizę, że
      średnia cena metra mieszkania w długim okresie dąży do średniej
      miesięcznej pensji mieszkańca danego obszaru. Ale Pan Marek Wielgo
      nie raczył przytoczyć w swoim artykule innych opinii, zostawił
      jedynie te które naganiały „ciemny lud” do kupowania.

      Bardzo często w swoich tekstach Marek Wielgo powołuje się na firmę
      REAS która „jest ekspertem i doradcą w zakresie planowania i
      realizacji inwestycji mieszkaniowych w Polsce i Rumunii.” jak wynika
      z informacji na stronie internetowej tej firmy. Jednak ta firma
      także miała własny interes w podgrzewaniu bańki nieruchomości. Nie
      mógł Pan Wielgo znaleźć sobie bardziej rzetelnych ekspertów do
      cytowania?

      Później stopniowo Pan Marek Wielgo spuszczał z tonu. Były informacje
      o stabilizacji cen, później o drobnej korekcie po której jedna
      będzie wzrost cen itd. Ale osoby, które uważały, że ceny
      nieruchomości spadną na łeb raczej przez Pana Wielgo nie były
      dopuszczane. Ich opinie można było przeczytać na forach
      internetowych pod artykułami Pana Wielgo. Stopniowo, Pan Wielgo był
      wyśmiewany przez coraz większą rzeszę internautów piszących pod jego
      tekstami na forach internetowych.

      Nawet jeszcze pod koniec kwietnia 2008r. Marek Wielgo naganiał, że
      taniej nie będzie:
      „Najpewniej jeszcze przez dwa lata będzie można przebierać w
      ofertach firm deweloperskich i spółdzielni. Jednak raczej nie ma co
      liczyć, że w największych aglomeracjach mieszkania gwałtownie
      potanieją”
      (Deweloperska podróż z raju do czyśćca, Marek Wielgo, 2008-04-29)
      forum.lodznafali.org/showthread.php?t=3260)


      W miarę uczciwy artykuł Pan Wielgo napisał dopiero we wrześniu 2008
      gdy wiadomo było że „najciemniejszy lud” nie wierzy już we wzrosty
      cen nieruchomości:
      dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,5703117,Kupic_mieszkanie_t
      eraz_czy_poczekac_.html?as=2&ias=2&startsz=x


      Uważam, że skandalem jest, iż tacy dziennikarze jak Pan Wielgo
      pracują w dziele gospodarczym „Wyborczej”.

      palestrina2005.blox.pl/html;jsessionid=C947C58786BBD3C06E0A1633EC9C26B0.tomcat2
      • Gość: marek Re: Marek Wielgo – w mojej opinii „Hi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.08, 13:29
        Czy ktoś z szanownych forumowiczów wie dokladnie na jakim etapie jest ustawa o odrolnieniu gruntów w granicach miast ?

        Pozdrawiam
    • Gość: tak tez zrobie Jeśli budować, to w kryzysie IP: *.gwp-arch.com 08.12.08, 13:57
      ale jeszcze z rok poczekam niech sie kryzysik troche rozwinie
      bedzie znacznie taniej ;D
    • artur737 Jeśli budować, to w kryzysie 08.12.08, 14:28
      Zbuduja nie tylko taniej ale i lepiej.

      Bo: pracy jest mniej i trzeba ja szanowac by jej nie stracic, jak jest mniej to
      robotnik wiecej spedza czasu aby byc zajetym (bo jakby spojrzal w lustro na
      samego siebie, wiedzac, ze pracuje tylko 4 godziny a 2 lezy. Robi wiec
      dokladniej i porzadniej. Szef tez ma mniej na glowie to ma czas aby zajrzec na
      kilka nielicznych budow. Panskie oko konia tuczy.
      w kryzysie plotka, ze ktos zle buduje jest w stanie zabic niechlujnie budujace
      przedsiebiorstwo. Musza sie wiec o wiele bardziej pilnowac.

      Domy wybudowane w kryzysie uchodza za najlepsze pod wzgedem wykonania.
      Domy z okresu prosperity to czesto dziadostwo, zrobione aby jako tako wytrzymalo
      okres gwarancji.
      • Gość: budowlaniec Re: Jeśli budować, to w kryzysie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 15:06
        Miasto Wrocław.Zjazd cenowy będzie w granicach 30-50 % ale gdzieś 10
        km od rynku, nie spodziewałbym się znacznych obniżek 1 m2 w
        lokalizacjach do 2 km od rynku.Jest spora grupa ludzi ceniąca życie
        w środku miasta.
        • avenue2 czy na działce w Ogrodzie Działkowym 08.12.08, 17:53
          można zbudować dom? A własciwie rozbudować altanke i przystosować ją
          do całorocznego zamieszkania ? Chciałbym u teścia na działce tak
          zrobić. Altanka ma 20 m2 a chciałbym przerobić ją na domek bez
          piwnic z poddaszem użytkowym około 150 m2. Działka w Ogrodzie ma 432
          m2. Zaoszczędzę wtedy na koszcie działki. Lokalizacja w mieście.
          Co Wy na to?
          • Gość: kar_ma Re: czy na działce w Ogrodzie Działkowym IP: *.chello.pl 08.12.08, 18:48
            W ogródkach działkowych w miastach budynek nie może mieć więcej niż 25 m2
            powierzchni zabudowy. A reszta danych w regulaminie ogródków.
    • ot_byt Jeśli budować, to w kryzysie 08.12.08, 19:19
      To się dopiero rozpędza..........będzie taniej.
      Znajomy_J_L ma rację - na razie to tylko symptomy i ogólne
      pogorszenie samopoczucia. Choroba przychodzi zwykle z opóźnieniem.
      Ja też sądzę, że już odczuwalne w branży budowlanej efekty złamania
      gospodarczego pojawią się na początku 2010r. Niech jeszcze wejdą te
      2 rekomendacje KNF (wkład własny i badanie zdolności kredytowej) i
      to będzie kaplica dla marzycielskich cen deweloperów i majaczących
      na jawie właścicieli z rynku wtórnego.

      Z giełdą też "anal"ytycy (tacy co są wiadomo do czego :D) mówili, że
      taniej nie może być, bo przecież spółki tak dobrze przędą. Wskaźnik
      C/Z przekraczał np. dla CentrostaluGD 100 (co z oczywistych względów
      jest paranoją). No już taniej niż w 2006r. po korekcie, gdy WIG20
      był na 2600 to nie może być, bo przecież wtedy się wszystko dopiero
      rozkręcało.
      Generalnie czas pokazał co i jak - a ci co wtopili mają teraz akcje
      warte warte nawet 10% tego co na górce (jak to jest w przypadku
      niektórych deweloperów).
    • Gość: al Jeśli budować, to w kryzysie IP: 89.108.200.* 08.12.08, 20:27

      Jak budować to tylko z www.renovation.pl
    • Gość: 1234 Re: Jeśli budować, to w kryzysie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.10.13, 23:46
      Fakt posiadania ceryfikatu na Jetfoil przez Woodsa, nie zmienia innego faktu, że dostarczane urządzenia przez Bovent na budowę takiego certyfikatu już nie posiadają. Proszę porównać numer certyfkatu i typ na certyfikacie oraz numer i typ urządzenia na naklejce CE na ich urządzeniach.
      I CO, ZATKAŁO WAS KAKAŁO?
      ps.Tutaj na portalu panuje całkowita cenzura. Portal nie jest wart czasu na czytanie.
      • flaktbovent Re: Jeśli budować, to w kryzysie 03.10.13, 00:22
        Szanowni Państwo,

        Poprzednie wpisy tego samego anonimowego użytkownika zostały skasowane, ponieważ ekspertyza prawna udowodniła, że są niczym innym jak wprowadzaniem w błąd i działaniem na szkodę firmy Flakt Bovent.

        W odpowiedzi na powtórne wprowadzanie naszych Klientów w błąd odpowiadamy:

        1) Firma Bovent nie produkuje wentylatorów oddymiajacych, a wszystkie wentylatory są dostarczane bezpośrednio przez fabrykę Flakt Woods, wiec obowiązują certyfikaty wystawione na tę fabrykę. Inna wersja jest niedopuszczalna prawnie.
        2) Zestawy wentylatorów mają różne nazwy handlowe w zależności m.in. od wysokości zabudowy. Jednak - co jest wyraźnie zaznaczone zarówno w certyfikatach jak i w raportach z badań - jeśli produkt występujący pod inną nazwą handlową skłąda się z produktów certyfikowanych, to obowiązują dokładnie te same badania i certyfikaty. Wszystkie badania i wszystkie certyfikaty są dokładnie opisane , należy je tylko przeczytać. Nie ma obowiązku ponownego badania raz certyikowanego wentylatora, tylko dlatego, że został pomalowany np. na zielono i w związku z tym w celu odróżnienia go w sprzedaży dodano mu nowy element w nazwie.
        3) Ponieważ nie znajomość prawa, w tym brak umiejętności posługiwania się certyfikatami, nie zwalnia nikogo od odpowiedzialności, informujemy, że poczyniliśmy niezbędne kroki prawne w celu ustalenia osoby posługującej się nickiem 1234 i jest to prawdopodobnie osoba, która obecnie ma założoną sprawę sądową właśnie o zniesławianie firm wentylacyjnych. Gdy wyrok się uprawomocni, zostanie ona poproszona o ZATKANIE wszystkich kłamliwych komentarzy kosztownymi ogłoszeniami z przeprosinami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka