Dodaj do ulubionych

Szukam "nory"

IP: *.sds.uw.edu.pl 15.12.08, 19:06
"Większość zapytanych przez nas agentów ds. nieruchomości zauważyło również,
że najbardziej zniszczone mieszkania chcą kupować kobiety. Jeszcze do niedawna
wielu z nich nie odważyłoby się kobiece zaproponować kompletnej ruiny."

Pomijając literówkę - intrygujące ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: kupujacy Re: Szukam "nory" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 20:03
      pomysł bardzo dobry ale gorzej z wykonaniem. ja cztery miesiace temu
      kupilem kompletna ruine wymienilem juz okna i drzwi wejsciowe,
      instalacje sanitarna w lazience i kuchni, cala elektryke i zabraklo
      pieniedzy. teraz mam w polowie zrobione mieszkanie ale nie moge w
      nim zamieszkac bo naprawde sie nie da a warunki mozna nazwac polowymi
      • Gość: dobra norka Re: Szukam "nory" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 23:02
        nie zawsze czasem mozna spotkac naprawde przyzwoita nore, odmalowac
        sciany tam gdzie najbardziej krzywe postawic regal na calej scianie
        ustawic duzo kwiatow i mamy super mieszkanko tanim kosztem
    • Gość: areq Ja pierdzielę co za nowość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 20:16
      Do niedawna był popyt i na nowe mieszkania i na stare rudery.
      W pewnym momencie właściciele tych ruder zaczęli PRZESADZAĆ z
      cenami,żadając za nie po 5-6tys-co było kwotą absurdalną co otwarcie
      napisali w artykule.Prawde mówiąc nadal znajdowali się idioci chcący
      kupić takie do remontu /który kosztował nieraz wartość nowego
      VWGolfa:)/ ale przy cenach rzędu 8-9-10tys za metr na Ursynowie:)
      było nadal /dla nich-dla myślących zdecydowanie nie!!!/ kuszącą
      ofertą.Obecnie sprzedają praktycznie mieszkania ludziom z takim
      możliwościami finansowymi /czytaj zdolnością kredytową/,że starcza
      na ruderę w warszawie ot i całe wnioski z artykułu.
      Podpowiadam.Na razie.Za pare miesięcy kupicie za te pieniądze
      mieszkania nie wymagające remontu.
      • Gość: JKM albo i nie... IP: *.chello.pl 15.12.08, 20:50
      • Gość: aska Re: Ja pierdzielę co za nowość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 22:33
        nowosc nowosc chlopie ja nie slyszalam zeby ktos kupil duze
        mieszkanie w wawce za 200 kawalkow a tu najwyrazniej widac ze mozna.
        Czlowiek jak jest zabiegany to mu kazdy agent wcisnie kit. Sprzeda
        nam to co mu nie zeszlo i powie ze super okazja ze atrakcyjne
        miejsce. A guzik prawda. Warto poszukac samemu odwiedzic kilka
        takich mieszkan porozmawiac z ludzmi i powiedziec im uczciwie ze mam
        tylko tyle kasy i za tyle moge kupic jego mieszkanie.
        • Gość: areq Re: Ja pierdzielę co za nowość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 16:19
          No toć przyznałaś mi rację.Nie słyszałaś,by ktoś kupił duże
          mieszkanie za 200tys,bo takie duże i do remontu też kosztowało 5-6-
          7tys/mkw.Obecnie się zmienia sytuacja zgodnie z moimi "wywodami" :):)
    • tiramisu8 Re: Szukam "nory" 15.12.08, 23:36
      z tego co wiem to agenci nieruchomosci nie nazywaja takich mieszkan
      ruderami czy norami ale przedstawiaja jako ciekawa oferta mieszkania
      do remontu brzmi znacznie lepiej
      • Gość: sebcio Re: Szukam "nory" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 11:04
        kupcie a zobaczycie jaka to ladna zabawa z remontem jest zmyc sciany
        kazdy potrafi, pomalowac tez umiem, ale mordega zaczyna sie przy
        wyrownywaniu sufitow. O wymianie hydrauliki w lazience nawet nie
        chce wspominac. Musialem brac fachowcow bo nie dalo rady inaczej
      • Gość: as Re: Szukam "nory" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 19:20
        bo dzis bardziej niz wielkosc mieszkania czesciej patrzy sie na
        dzielnice w ktorej bedziemy mieszkac
    • Gość: wiedzą_co_dobre Szukam "nory" IP: *.aster.pl 16.12.08, 12:08
      Nawet rudera/nora na Mokotowie czy Żoliborzu, gdzie w około jest
      wszystko czego potrzeba do życia - parki i place, szkoły, sklepy,
      kina i teaty - jest lepsze od tych nowych "apartamentów" na nowych
      grodzonych blokowiskach Białołęki, Bemowa itp. - gdzie w korkach
      tracimy kilka godzin dziennie, a każdy wolny skrawek zieleni za
      chwilę pewnie zmieni się w kolejny otoczony płotem blok.




      • domownik13 Re: Szukam "nory" 16.12.08, 17:36
        masz racje, lepsza nora do remontu w centrum lub najblizszej okolicy
        z cala infrastruktura niz nowka na polach. Tu przynajmniej mozna
        remont zrobic i wszystko da sie naprawic a na polach co zrobisz?
        • Gość: fascynat PO Re: Szukam "nory" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 09:36
          moze wreszcie deweloperzy zrozumia i obtania ceny mieszkan ktore
          stoja puste od lat
          • Gość: nora a nora Re: Szukam "nory" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 20:12
            dawniejszymi czasy to warszawiacy mieszkajacy w willach nazywali
            norami mieszkania w blokach
    • Gość: gosc Re: Szukam "nory" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 23:33
      ale jak to zabrzmi mieszkam w norze
    • Gość: Jonek Re: Szukam "nory" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 00:49
      Wszystko to ładnie brzmi w artykule, ale ja zrobiłem coś takiego
      kilka lat temu i więcej bym tego nie powtórzył. Zaniedbane
      mieszkanie w kamienicy za bardzo atrakcyjną cenę. teoretycznie
      wiedziałem, ze wszystko jest do wymiany, ale jak przyszło co do
      czego, to wyszło gorzej, niżbym dom budował, bo jeszcze trzeba było
      kuć i wywozic gruz. Pieniądze przeznaczone na remont skończyły mi
      się w połowie prac, trzeba się było zadłużyć, i to solidnie. A to
      były jeszcze czasy, gdy z firmami budowlanymi można sie było
      targować i robili naprawdę tanio.
      Teraz, po kilku latach mam piekne mieszkanie, wiec nie żałuję. Ale
      mając dzisiejszą wiedzę nie wszedłbym drugi raz w coś takiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka