g.r.a.f.z.e.r.o 23.01.09, 10:31 Eeeee, a co mają eksperci NBP do cen metra mieszkań? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: iwonka "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: *.access.telenet.be 23.01.09, 10:33 no niech jeszcze pozaklinaja przyszlosc. rynek nie jest w rownowadze. bedzie dopiero wtedy gdy srednia pensja w warszawie to bedzie 6 tys a srednia pensja w reszcie kraju to bedzie 4.5 tys. albo inaczej, ceny spadna do poziomu kiedy nastepuje rownowaga a ta jest na poziomie sredniej miesiecznej pensji. srednia miesieczna pensja dla calej polski to jest chyba 3200 zlotych brutto i do takiego poziomu beda dazyc ceny. dopiero wtedy gdy przecietna rodzina bedzie mogla odlozyc na wklad wlasny 20-30% to ceny beda w rownowadze. nie wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Eksperci NBP przewidują gwałtowny wzrost inflacji? 23.01.09, 10:44 Wtedy takie ceny faktycznie mogą być cenami równowagi. Właściwie mogliby podać cenę wyrażoną w gramach złota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dixo 6tys? to chyba w Londynie ;D IP: *.lns5-c8.dsl.pol.co.uk 23.01.09, 11:30 4500 to teraz miszkanka chodza w mniejszych miastach UK (i to te male!), zreszta 1000 funtow za metr?? to w czasach prosperity bylo w 2006r. realne pensje w PL to 1500netto (poza WWa)i tyle tam moze stac 1m2. moze to brzmi dla 'specow' przyzwyczajonych to 12000 niedorzecznie, ale to prawda.. to te same mieszkania co w 90'tych kosztowaly 850pln/m2, a PLN poszedl do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Jest zbyt wiele naszych specyficznych 23.01.09, 12:08 uwarunkowan by mozna bylo oczekiwac takiej ceny. Jednym z nich jest prl-owskie "dziedzictwo" naszego sektora budowlanego, ktory zawsze byl "oczkiem w glowie" wladz politycznych przez co funkcjonowal i do dzisiaj funkcjonuje na wariackich papierach co wyraza sie miedzy innymi w relatywnie wysokich zarobkach, w odniesieniu do innych w naszym kraju, ludzi pracujacych w budownictwie. Obecnie utrzymuja sie one glownie na okolicznosc konkurencji jaka, dla naszych przedsiebiorstw budowlanych, stanowi zatrudnienie w budownictwie w krajach duzo bogatszych mogacych za ta sama prace zaplacic duzo wiecej (nierzadko dwukrotnie albo i wiecej). Innym rowniez bedacymi dziedzictwem PRL-u jest bardzo niska wydajnosc pracy wynikajaca zarowno z katasrofalnej organizacji pracy jak i prl-owskich "nawykow" robotnikow budowlanych, ktore sa kultywowane w naszych przedsiebiorstwacdo budowlanych do dzisiaj (powszechne pijanstwo, fuszerka, zlodziejstwo, niezliczona ilosc nieoczekiwanych i niczym nie uzasadnianych a tolerowanych nieobecnosci nie wspominajac juz o niezapowiadanych "odejsciach" z firmy) Po prostu mieli i maja duzo za dobrze i dlatego nie szanuja tego co maja. Ale czasy sie zmieniaja na ich niekorzysc. Re: 6tys? to chyba w Londynie ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: Jest zbyt wiele naszych specyficznych IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 23.01.09, 12:52 Bredzisz. Co do wydajności pracy.Był ty ostatnio na jakiejś budowie???Chłopaki zapie...ją aż miło.I tak jest od ładnych paru-parunastu lat.Obiboki zdarzają się wszędzie więc nie obrażaj tej konkretnej grupy ludzi. Co do dziedzictwa i uprzywilejowanego sektora budowlanego. Za PRL to uprzywilejowani byli górnicy i hutnicy.Reszta robotników też stała finansowo dużo lepiej niż nauczyciel w szkole czy jakikolwiek "mgr politologii":) więc Twoje teorie sa raczej nietrafione Odpowiedz Link Zgłoś
krycha_z_gazowni Re: Jest zbyt wiele naszych specyficznych 23.01.09, 13:00 Nie żartujcie. Gdy Premier Pawlak dorzuci każdemu 30% wkładu własnego i pomoże spłacać resztę - i 10.000 za metr nie jest straszny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Poznania :-) Dobre! Ceny i popyt z2004 będą punktem wyjścia IP: *.icpnet.pl 23.01.09, 14:56 Wtedy zaczęło się już odbicie cen materiałów zdołowane w latach 2000-02 i wydają się to być realne poziomy kosztów. Tak samo poziom popytu. Od tego czasu poziom zamożności umożliwiający zakup mieszkania nie wzrósł na tyle by myśleć o objęciu szerszej grupy społecznej, a raczej należy patrzeć na awans do tej grupy wskutek wymiany pokoleniowej. Dlatego teraz ze 2 lata będziemy obserwować dołowanie cen (nie tylko wyprzedaże nadprodukcji, zamykanie firm deweloperskich, ale także mieszkania przejmowane wskutek niespłacania kredytów, czy braku zabezpieczeń dla taniejących lokali), a potem równowagi można szukać w poziomie roku 2004, z jakąś, może nawet 20-25% górką. Spadek cen spowalniać będą mieszkania wybudowane za drogo, szczególnie na drogich gruntach, ale nowowchodzące zbudowane na tańszych gruntach, taniejących materiałach i za tańszą pracę sprowadzą "cierpliwych" sprzedających na ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dexter Re: Jest zbyt wiele naszych specyficznych IP: *.wtt.altkom.pl 23.01.09, 13:20 Wydajność w niewielkim stopniu zależy od tego jak chłopaki zapie...ją. W większym stopniu zależy od technologii. W końcu jeden człowiek obsługujący koparkę jest wydajniejszy od dziesięciu obsługujących łopaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: Jest zbyt wiele naszych specyficznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 18:19 Technologia zda ci się na g...o jak nie będzie odpowiednich wykonawców.Sam pracuje na programach m.in. CAD,Moss i wielu innych specjalistycznych,które niesamowicie ułatwiają pracę,ale jak się trafi na antytalenta to czasem koleś z kalką i rapitografem potrafi to zrobić i szybciej i lepiej. A co do budowy domów,to wierz mi,że nie istnieje taki sprzęt który zastąpił by zgraną,wykwalifikowaną i chętną do pracy ekipę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: *.range81-158.btcentralplus.com 23.01.09, 10:38 nagonka trwa kupuj teraz bo taniej nie bedzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: *.dublin.corp.yahoo.com 23.01.09, 10:46 tym wszystkim expertom juz dziękujemy, tak samo im wierzę jak wierzyłem gdy rok temu mowili że w 2009 ceny mieszkań będą oscylowały w granicach 10tys za m2, banda perfidnych oszustow, oni się nie mylą tylko z premedytacją oszukują żeby zarobić Odpowiedz Link Zgłoś
filip.balwierz Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot 23.01.09, 10:44 "Akceptowalna" cena 6000 zł dla Warszawy już jest. Na Targówku. Można wprost przebierać w ofertach mieszkań na wtórnym rynku jak w zgniłych truskawkach. I nikt tego nie kupuje. Ciekawe dlaczego. Może ta "cena równowagi" jest tak samo wiarygodna jak zapewnienia budowlańców, że "taniej już nie może być"? Na całym świecie jest tak, że przeciętna cena metra w danej lokalizacji to jeden miesiąc pracy. Czyżby w Warszawie było tak nieźle, że przeciętna płaca tyle wynosiła. Otóż nie. Popyt na rynek mieszkań - nowych - wróci, gdy nowe mieszkanie będzie kosztowało 4000-5000 - ale tylko wtedy gdy już będzie wybudowane i oddane, a klient będzie widział, za co płaci. Jeśli chodzi o rynek mieszkań używanych to cena akceptowalna będzie na poziomie 3000-5000 w zależności od lokalizacji. Taka jest przykra prawda. Polacy są biednym społeczeństwem, a wciska im się "standard deweloperski" po cenach z Wiednia, czy Brukseli. Z czym do ludzi?! Odpowiedz Link Zgłoś
kajman6 Polacy są biedni ale "wyżej srają niż dupę mają" 23.01.09, 10:48 dlatego m.in. mogą być takie ceny na mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Behemot Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: 212.124.244.* 23.01.09, 11:52 Przecietna placa w Warszawie to 4,6 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobo Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: 89.250.198.* 23.01.09, 11:54 tu jest mowa o średniej cenie, na kabatach jest 9000 z metr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwonka Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: *.access.telenet.be 23.01.09, 12:07 nowo wybudowany aparatament, od 80 do 100 metrow kosztuje w brukseli od 160 do 220 tys euro czyli mniej wiecej 1700-2100 euro za metr mieszkania. srednia placa brutto to chyba 2700 euro miesiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Eksperci IP: 94.254.177.* 23.01.09, 12:16 A jeszcze niedawno eksperci głosili: 1. ceny mieszkań będą rosły więc trzeba brać co jest bo jutro będzie drożej 2. złotówka będzie się umacniać więc jak kredyt to tylko we frankach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skandal Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: 217.17.32.* 23.01.09, 13:06 Co z tego że 6k PLN jest na Targówku i nikt nie chce brać. Nie jest to żaden miernik bo na Targówku mało kto chce mieszkać. Z tym, czym muszę się zgodzić, to fakt że proponowanie mieszkań po cenach takiego np. Monachium to w Warszawie absurd który prędzej czy później wielu sprowadzi bardzo boleśnie na ziemię. Natomiast jeszcze większym absurdem jest dla mnie uporczywa obrona przez niektórych pismaków (napędzanych oczywiście przez deweloperów) niebotycznych cen w Centrum. Twierdzenie, że 30 k PLN (nawet po spadku kursu) to uzasadniona cena za mieszkanie w kiblu jakim jest i pewnie przez co najmniej pokolenie będzie jeszcze centrum Warszawy to absurd jakich mało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dcr Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: 212.160.172.* 23.01.09, 13:58 Z tymi 6 tys jest ciekawa sprawa, jakis czas temu rozmawialem ze kumplami w robocie ile byliby realnie dac za mieszkanie w Warszawie, wiekszosc wlasnie twierdzila, ze te 5-6 tys maks za dobra lokalizacje i jakies 4-4.5 tys za miejsca takie jak Bemowo, Ursus, Praga Polnoc. Doszlismy razem do tych wnioskow po dluzszej dyskusji, wiekszosc z nich stac jest na wyzsze ceny ale rozsadek mowi, ze tyle jest uczciwie. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot 23.01.09, 14:25 na targówku? to lepiej już dużo taniej kupić mieszkanie w serocku, czas dojazdu do centrum podobny.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gienek Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: *.caelumdevelopment.eu 23.01.09, 16:58 mylisz się kolego, nikt nie kupuje bo nie ma finansowania - bez względu na cenę. Tworzy się aktualnie ogromny nawis popytowy, bo ludzie potrzebują mieszkań ale albo ich nie stać albo czekają na spadki cen. Jak tylko drgnie kredytowanie na normalnych warunkach (a nie z 30% wkładem własnym) automatycznie zaczną rosnąć ceny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 17:08 Zgadzam się z pana scenariuszem, jest on zgodny z zasadami ekonomii. Jedna dygresja mimo wszystko nasuwa się. Czy to nie jest przypadkiem tak, że na rynku po stronie popytu w 90 kilku % pozostali gracze o najniższych dochodach wymienianych w tej dyskusji dość często czyli 1500 zł/mc netto ? Pozostałe kilka procent "spóźnialskich" nie wchłonie tego co znajduje sie po stronie podazowej. Co wówczas ? Jaki scenariusz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 17:58 Problem w tym, że pierwsze spadki zainteresowania zaczęły się nim banki zaczęły kurek przykręcać... Po prostu - ilość jelonków jest zbiorem ograniczonym i jest na wyczerpaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Normalne kredytowanie to jest właśnie z tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 18:47 wkładem własnym.Kredytowanie na 100% wartości przewartościowanych nieruchomości było absurdem.Banki tylko dlatego dawały takie kredyty,bo liczyły na wzrost cen a co z tym związane brak ryzyka przy niewypłacalności kredytobiorcy.Jakby przestał spłacać,to bank w drodze licytacji dostałby w przybliżeniu podobną jeśli nie wyższą kwotę za licytowaną nieruchomość. Jeśli teraz rządają 30%LTV i podnoszą jednocześnie wymogi dotyczące wysokości zarobków to chyba podejrzewają,że istnieje realna możliwość spadku wartości kredytowanej nieruchomości o te 30%...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: 194.200.144.* 23.01.09, 17:39 nie przesadzaj...!! za 3 tys nikt nie bedzie budowal! to jest po prostu nieoplacalne... mysle ze wawa 5-6tys jest ok! za zlodziejskie ceny 10-14 tys za metr w 2007-2008 rzad i knf powinien isc na szafot! banki udzielaly kredytow ludziom, ktorych na to nie stac..., ateraz Pawlak rzucil debilny pomysl, zebysmy wszyscy do tego doplacali! Poje... go!! i to ostro! mika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 17:51 Jeśli to "nie przesadzaj" było do mnie skierowane, to pragnę zwrócić uwagę, że rozważałem udział w kosztch gruntu pod budowę, a nie finalną cene m^2 gotowego mieszkania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 17:52 Również nie mam ochoty placić za czyjeś decyzje, mam na mysli nieodpowiedzialnych kredytobiorców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 18:00 Rok temu w Łodzi też mówiono, że poniżej 6 tysięcy nie będą budować, bo się nie opłaci, teraz cny ofertowe zaczynają się od 4200 zł. i się nie sprzedaje. Tyle w temacie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qibic Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 20:22 4200 w Łodzi?!!! Boszsz, co oni porobili z ludzi, za 4k za metr to mam chatę na Rudzie albo w Ksawerowie z wypasionym dojazdem Pabianicką i nie muszę się nikomu kłaniać w pas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 22:42 Ja piszę o ofertowych cenach deweloperów. Transakcyjne w używanych z pewnych informacji to 3-3.3 tys za metr kwadratowy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matimm Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.09, 20:45 Cena 1 metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego oddanego do użytkowania www.stat.gov.pl/gus/45_4671_PLK_HTML.htm to sa ceny juz z gruntem Odpowiedz Link Zgłoś
rezoon Re: Pudło, panowie bankierzy, pudło i kula w płot 23.01.09, 21:02 To nie jest cena tylko wskaźnik. Komentarz pod tabelką przeczytałeś? Wklejam, bo pewnie innym się nie chciało. Wskaźnik jest uśredniony i nie uwzględnia zysku developera (następne inwestycje muszą z czegoś powstać). Śmiem twierdzić, że ten wskaźnik jest liczony pod zobowiązania państwa, czyli im niższy tym lepszy. Wyliczany jest on wyłącznie dla celów określonych w ustawie o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych z dnia 30 listopada 1995 r. (tekst jednolity z 2003 r. – Dz. U Nr 119, poz. 1115 – wraz z późniejszymi zmianami) oraz wykorzystywany jest także w odwołujących się do niego innych ustawach - patrz opis metodologiczny. Nie może być więc wykorzystywany jako cena 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych oddanych do użytkowania - oferowana na rynku mieszkaniowym - lub do analiz takich cen. Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Kto dziś wierzy bankowym ekspertom? 23.01.09, 10:53 Ci ludzie tylko nazywają się ekspertami a są zwykłymi PR-owcami. Bajdurzą coś o swoich snach i chciejstwie. Spadek cen musi zamknąć się na poziomie 60%. Potem może się wahać. Te prognozy mają ograniczyć straty bankow, ktore dawały kredyty pod zastaw tych mieszkań. Teraz nie odzyskają swych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: git Re: Kto dziś wierzy bankowym ekspertom? IP: *.218.150.4.static.telsat.wroc.pl 23.01.09, 11:17 pitu pitu niby dlaczego nie mogą spłacać?? ja płace teraz taką samą ratę ja kilka miesięcy temu. Było ciężko ale wraca już wszystko do normy Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Kto dziś wierzy bankowym ekspertom? 23.01.09, 16:16 bronimir napisał: > Spadek cen musi zamknąć się na poziomie 60% co to znaczy 'musi'?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qibic Re: Kto dziś wierzy bankowym ekspertom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 20:30 Tak prawią mądre książki od analizy technicznej trendów a tak się złożyło, że mieszkanie stało się dobrem zwykłych ludzi (populistycznym) i jego cena podlega trendom jeśli spadek przekroczy 68% to będziemy mieć sytuację jak w Japonii tj 90% spadku cen nieruchomości, stagflację przez najbliższych kilkanaście lat, czego nikomu nie życzę, nawet biorąc pod uwagę fakt, że szukam domu do kupienia Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Kto dziś wierzy bankowym ekspertom? 23.01.09, 22:09 wróżba z jelit przejechanego na drodze kundla jest tyle samo warta. wg niej: jeśli spadek przekroczy 43.219765429753%, na wschodzie objawi się nowy prorok.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifa2000 "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 10:58 będzie taniej ,lepiej czekać .szczególnie na rynku wtórnym stare mieszkania są przeszacowane i to sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tvh mniejsze wiekszym a droższe tańszym (czasami) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 11:22 Z porównywaniem cen mieszkań "od dewelopera" i starszych trzeba ostrożnie. Tu i tu piszą o m2 ale... no własnie ALE ! NIE MA OBOWIĄZUJĄCYCH NORM NA OBLICZANIE POWIERZCHNI mieszkań/domów. Nowe (od dewelopera) mogą być licznie np. po powierzchni podłóg, z doliczaniem piwnic,garaży, klatek schodowych itd. STARE: liczone/podawne np. jak do podatku od nier czyli pow. użytkowa pow 2,2m w 100%, o wysokości 1,4-2,2m (np skosy) 50% i pomijane o wysokości poniżej 1,2m, bez uzglednianai klatek schodowych, z ogólną uwaga o piwnicach i garażach. Czyli czasami to "droższe" za m2 stare mieszkanie może się okazać większe i tańsze. Wnioski? Wyciągnijcie sami... Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: mniejsze wiekszym a droższe tańszym (czasami) 23.01.09, 12:03 Gość portalu: tvh napisał(a): > Z porównywaniem cen mieszkań "od dewelopera" i starszych trzeba > ostrożnie. Tu i tu piszą o m2 ale... no własnie ALE ! > NIE MA OBOWIĄZUJĄCYCH NORM NA OBLICZANIE POWIERZCHNI Jak nie ma? Są tylko różne - stara i nowa ot tyle. www.rp.pl/artykul/96609,59782_Zmiana_powierzchni_lokalu.html www.max3d.pl/forum/showthread.php?t=41175 A jak ktoś kupuje nowe to przeciez dostaje plan, wymiary itp i wie (no przynajmniej w teorii) co kupuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tvh Re: mniejsze wiekszym a droższe tańszym (czasami) IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.09, 17:17 ...ale żadna z nich (norm) nie jest OBOWIĄZKOWA, czyli można liczyć dowolnie, a nie zapominaj że jeszcze liczymy dla celów podatku od nieruchomości. Masz rację, jak dochodzi do zakupów to dostajemy plany (ale czy aktualne?), oglądamy itp. ale gdy szukamy średnich cen transakcji czy patrzymy do ogłoszeń, statystyk czy cen z aktów notarialnych (o ile nie są zaniżone)to nie wiemy jak to liczyli. Co prawda z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć,że deweloperzy wyliczą jak największą powierzchnię wliczając także tą zajętą przez ściany działowe, bo przecież są "usuwalne"... Nie? Odpowiedz Link Zgłoś
gugcia0 jest pewien poziom cen odpowiadający 23.01.09, 11:31 kosztom budowy, działki i jakiegoś zysku dewelopera ale nie to, co było i nie to co mówi NBP. W Krakowie na terenach dawnych podmiejskich cena wybudowania metra2 to ok. 2500 zł plus działka, plus zysk, powinno oscylować ok.3500 zł, w bliższych centrum lokalizacjach, powinno być ok. 4 do 4,5 tys za m2, jest o ok. 1,5 tys zł drożej ale nic się nie sprzedaje. Gmina Kraków chce kupić dla komunalnych lokatorów po 4 tys zł za m2 i ma podobno juz oferty. Tak więc czekać, drodzy Państwo, ceny do 6 miesięcy spadną na opisany powyżej poziom. Co do Warszawy nie wypowiadam się, bo to inny zabór, ja znam się tylko na Galicji CK Monarchii. Odpowiedz Link Zgłoś
filip.balwierz Re: jest pewien poziom cen odpowiadający 23.01.09, 11:51 Myślę, że u nas w Priwislinju będzie podobnie jak po waszej, cesarskiej stronie. Jak to mówią dobre jutro było wczoraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stirlitz Re: jest pewien poziom cen odpowiadający IP: *.chello.pl 23.01.09, 13:28 > Gmina Kraków chce kupić dla > komunalnych lokatorów po 4 tys zł za m2 jakiś link? bo takie doniesienie czytalem z Warszawy. I nie że chce, tylko się dopiero zastanawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: jest pewien poziom cen odpowiadający IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 14:54 gugcia0 napisał: > kosztom budowy, działki i jakiegoś zysku dewelopera ale nie to, co > było i nie to co mówi NBP. W Krakowie na terenach dawnych > podmiejskich cena wybudowania metra2 to ok. 2500 zł plus działka, > plus zysk, powinno oscylować ok.3500 zł W ub. roku pewien deweloper oddawał mieszkania w Trzebini (40 kilometrów na zachód od Wawelu) po 2996/m2 - stan deweloperski, mieszkania gotowe, a wiec budowane w szczycie kosztów. Tak jak mówisz - bez problemu deweloper może sprzedawać mieszkania w Krakowie po 3,5 tysiaca za metr, w drogich lokalizacjach niech nawet bedzie 4-4,5. I tak bedzie robił, jeśli sytuacja go zmusi. Ceny rzedu 3-4 tysiace w Krakowie są jak najbardizej realne, zresztą całkiem niedawno takie były. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stirlitz Re: jest pewien poziom cen odpowiadający IP: *.chello.pl 23.01.09, 15:34 > W ub. roku pewien deweloper oddawał mieszkania w Trzebini (40 > kilometrów na zachód od Wawelu) po 2996/m2 - stan deweloperski, > mieszkania gotowe, a wiec budowane w szczycie kosztów. o Jezuuu.......Ty masz to gdzieś zapisane na twardzielu tylko Ctrl- C/Ctrl-V? Przeczytam kiedyś coś innego w Twoim wykonaniu???? 40 km od Wawelu :) :) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: jest pewien poziom cen odpowiadający IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 18:46 A co, boli, ze takie są realia?? Masa naiwniaków myśli, że jak mieszkanie kosztuje 6, 7 czy 10 tysięcy za metr, to budowa pewnie niewiele mniej. Jak kilku pacjentom ten przykłąd otworzy oczy na prawdziwe koszty, to już jakaś korzyść. A inne rzeczy zdarza mi się pisać - chyba nowy na forum jesteś, skoro pytasz. Rodzice kabel podłączyli?? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: jest pewien poziom cen odpowiadający IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 18:53 <A inne rzeczy zdarza mi się pisać-chyba nowy na forum jesteś, skoro pytasz.> jakoś tak słabo kojarzę wcześniejsze posty,mozesz się jakoś przypomnieć:):):):):):) <Masa naiwniaków myśli, że jak mieszkanie kosztuje 6, 7 czy 10 tysięcy za metr> Oni nie wiedzą ile kosztuje wybudowanie,ale wiedzą że te 3tys raty to niewiele jak na śliczny 26mkw "apartament" z miejscem parkingowym po 30koła:).A co?mieli mieszkać u mamusi tak jak rzesza frustratów??:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: jest pewien poziom cen odpowiadający IP: *.interpc.pl 24.01.09, 19:16 To nie było w Trzebini tylko w Alwernii. Nawet mieli taką reklamę, że to najtańszy m2 w woj. małopolskim. Nie wspominasz tylko, że dojazd do rogatek Krakowa to 45 minut (oczywiście bez 6,5 na bramce) i infrastruktury poza A4 i tą stacją widmo RMFu to tam nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pyrka Moi eksperci są inne zdania... IP: *.thx.pl 23.01.09, 11:35 Nie dalej jak tydzień temu też radziłem się szerokie grona ekspertów na temat zakupu mieszkania i ogólnie sytuacji na rynku. Kupować czy czekać. Prawie jednym chórem, przekrzykując się trochę, trochę mało zrozumiałem slangiem twierdzili, ze należy czekać i nie kupować. Opinie tą uzyskałem odbierając mojego dzieciaczka z przedszkola, a grupą ekspertów była jego grupa przedszkolna. Spytacie, którą opinię cenię wyżej...ekspertów z NBP czy z przedszkola? Hmmmm na równi :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dcr Re: Moi eksperci są inne zdania... IP: 212.160.172.* 23.01.09, 14:06 Mi nawet babcia 2 miesiace temu mowila zebym teraz tylko mieszkania nie kupowal...;) Nastroje spoleczne duzo mowia o przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 2-2,5kzł/mkw realna cena w Polsce 23.01.09, 11:44 Prawda jest bolesna i już niedługo się o tym przekonamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: 2-2,5kzł/mkw realna cena w Polsce IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.01.09, 12:36 He he he, to jest akurat cena ponizej kosztow wybudowania wlaczajac w to cene dzialki. Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend Lava zaklina rynek juz od wielu mies 23.01.09, 12:39 podobno przewidzial nawet kryzys Gość portalu: zenon napisał(a): > He he he, to jest akurat cena ponizej kosztow wybudowania wlaczajac > w to cene dzialki. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: 2-2,5kzł/mkw realna cena w Polsce 23.01.09, 13:03 zenon: wszystko zależy jakie ceny bierzesz przy wyliczaniu kosztów budowy. Już za rok będziesz się dziwił, że w ogóle ceny nieruchomości mogły dojść do tak absurdalnych wartości ... a co najciekawsze będziesz na forach wypisywał, że tak mówiłeś od zawsze:) To co się działo w latach 2004-2007 było jednorazowym wydarzeniem ... jak "odkrycie Ameryki". Ludzie drugi raz nie dadzą się już wpędzić w kredytowy kanał na nieruchomościach przeszacowanych 300%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: 2-2,5kzł/mkw realna cena w Polsce IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 23.01.09, 13:16 <Ludzie drugi raz nie dadzą się już wpędzić w kredytowy kanał na nieruchomościach przeszacowanych 300%> Zgadza się.Pod warunkiem,że zdarzy się w tym czasie pare spektakularnych upadłości konsumenckich,pare razy w mediach naświetlą problem p.Halinki z Białołęki,która mimo,że zarabia srednią krajową to wcina tapety ze ścian i kradnie w warzywniaku bo rata na mieszkanie sięga 80% dochodów a samo mieszkanie jest warte obecnie 50% tego za co zapłaciła. Wtedy tak. Jeśli będzie inaczej,ludzie przeczekają ten zły czas i po hipotetycznym złagodzeniu /jak? nie wiem?/ restrykcji przez banki,znów ruszą na zakupy...a że u nas głupców nie sieją....:):) Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: 2-2,5kzł/mkw realna cena w Polsce 23.01.09, 13:21 Jak się dobrze przyjrzeć to obecnie już mamy przedsmak tego co opisałeś. Fabryka ... Właściciel sprzedaje wszystko, zabiera pieniądze i znika ... a ludzie jeszcze do końca miesiąca muszą chodzić tam bo inaczej zostaną potraktowani jak by porzucili pracę. Już kilka takich programów w TV było. Ciekawe z czego Ci ludzie tera będą żyli. A zapowiedzi masowych zwolnień z Polskich firm to też nic? Przecież tysiące ludzi w ciągu już tego kwartału straci pracę. W TV niedługo będziemy oglądać tylko programy pokazujące ludzkie dramaty ... ludzi, którzy do tej pory kupowali plazmy i samochody na kredyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: 2-2,5kzł/mkw realna cena w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 19:09 Niby mamy przedsmak,ale historii o zlicytowanych nieruchomościach jeszcze nie było.Mam nadzieję,ze nie dojdzie do opisanych przeze mnie (i Ciebie) dramatów ludzkich. Wiesz.Ja też mam kredyt wzięty na wykończenie domu.Działka i stan surowy zamknięty był wybudowany "za moje".Też się niepokoję,z tym,że wartość kredytu do wartości nieruchomości nawet po tych przewidywanych spadkach rzędu 50%!!będzie nie większa niż 30-35%...a mimo to jestem czasem niespokojny.Rata wynosi około 15% dochodów,jak słyszę na forach o ratach wysokości 40-50% dochodów to zlewam się potem na samą myśl jak bym żył wiedząc o tak kosmicznym zadłużeniu... Żeby było ciekawiej,znam ludzi którzy ratę na mieszkanie w bloku mają w wysokosci 40% dochodów i dodatkowo cała reszta /samochody,wczasy,karty kredytowe/ też nie za gotówkę.Zadłużają się po rodzicach,korzystają z chwilówek. Ostatnio żona tegoż znajomego zatrudniła się na dodatkowym etacie...sprzątania pizzerni bo nie starcza:(:( Wyjście na piwo? Zapomnij.Kino?Grill?Trzy kiełbasy zwyczajne przywiozą i koniec...Ale bryka wypas,Pełgełot:) na 7lat po 7stów.Ale potrafią się z mojego i żony ca.10letnich samochodów pośmiać oj pośmiać:):) Oj rzopisałem się.Koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: 2-2,5kzł/mkw realna cena w Polsce IP: *.chello.pl 23.01.09, 21:31 Niewielu tak rozsądnie myśli jak pan. Szkoda. Młodzi chcą wszystko szybko, szybko, już. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: 2-2,5kzł/mkw realna cena w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 13:57 > a samo mieszkanie jest warte obecnie 50% tego za co zapłaciła. Raczej 50% ceny sprzedaży. Bo do zapłacenia ma jeszcze odsetki - około drugie tyle. Czyli ma w ręku mieszkanie warte 25% kwoty, którą spłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: 2-2,5kzł/mkw realna cena w Polsce IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 16:11 To nie jest wcale tak, że głupków nie sieją jak napisaleś. Dzisiejsze pokolenie 20-kilku latków chce mieć wszystko, już i natychmiast. Nie mają wielkiego doświadczenia życiowego zazwyczaj, więc jakby nie biorą pod uwagę, że kiedyś dobrną do 40-ki 50-ki, że rynek pracy być może zrzuci ich na margines, a kredyt będzie nad nimi wisiał jak miecz Demoklesa. Tak jak panowie piszecie. Cena m^2 nie może w kraju przekraczać 3 tys. mieszkanie rzędu 50 m^2 wówczas = 150 tys. zł. Rata przy czasokresie 30 lat nie aż tak bardzo wygórowana. Rozsądny wówczas człowiek w momentach swojej górki kariery zawodowej byłby w stanie płacic nawet podwójne raty dobrowolnie, aby pozbyć sie nawet przed 40-ką tak strasznie ciążacego balastu. Przy cenach mieszkań 2x zawyżonych niestety bardzo niewiele osób może sobie pozwolić na przyspieszenie spłaty. Mieszka więc na wynajetym niejako lokalu od banku. Osobiście planuję budowę skromnego domu ok 100m^2 metodą gospodarczą - nie dam chciwcom zarobić, nie stać mnie na ich "produkty". Pozdrawiam wszystkich rozmówców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomista I co z tego? IP: *.aster.pl 23.01.09, 13:05 > He he he, to jest akurat cena ponizej kosztow wybudowania wlaczajac > w to cene dzialki. Po pierwsze, to jest to co najwyżej poniżej kosztów wybudowania _teraz_, choć i o to bym się nie założył. A w ogóle to słyszałem, że deweloperzy mocno przycinają inwestycje - to oczywiście w ogóle nie wpłynie na ceny materiałów i robocizny, prawda? Po drugie, są okresy kiedy rynek dyktuje ceny poniżej kosztów produkcji. Popyt siada, bieżące zobowiązania trzeba spłacić, sprzedajesz ze stratą albo zrobi to za ciebie komornik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brtk Re: 2-2,5kzł/mkw realna cena w Polsce IP: *.spray.net.pl 23.01.09, 13:35 Cena rynkowa to nie koszt + marża, ale kwota, jaką klient zgodzi się zapłacić. I jako deweloper albo na tej kwocie zarobisz, albo stracisz, to jest nazywane ryzykiem prowadzenia biznesu. Oczywiście nie musisz sprzedawać po cenie, która ci się nie podoba. Twój wybór. Ale czasem wierzyciele zaczynają cie mocno gryźć, przychodzi komornik i sprzedaje za tyle, ile kupujący zapłaci. Gość portalu: zenon napisał(a): > He he he, to jest akurat cena ponizej kosztow wybudowania wlaczajac > w to cene dzialki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: 2-2,5kzł/mkw realna cena w Polsce IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.01.09, 13:46 Ale o czym my mowimy? Komornik nic nie bedzie sprzedawal, bo on nie jest od tego. Mylisz z syndykiem. Syndyk majac na tapecie takiego upadlego dewelopera a tle bank wierzyciela tez bedzie chcial sprzedac jak najdrozej. Sprzeda ponizej ceny trudno. Ale to nie ma nic wspolnego z tzw. realna cena za metr. Musisz sprzedawac ponizej kosztow to upadasz lub sie wycofujesz. Pozostali konkurenci lapia oddech i cena wraca do poziomu, ktory zawiera zysk. To jest wlasnie realna cena. Jesli ktos planuje obecnie biznes w tej branzy i kalkuluje takie ceny to za Chiny w to nie wejdzie. Deweloperzy poupadaja, pozostali przestana budowac i za jakis czas nastapi znowu odbicie. A czy to bedzie za 2 lata czy za 5 a moze 10 to juz sprawa drugorzedna. Odpowiedz Link Zgłoś
ot_byt "Rz": Rok spadku cen mieszkań 23.01.09, 11:48 Normalnie się popłakałem ze śmiechu :) Takich "specy-alistów" to ze świeczką w dup.. szukać :D Cena zależy tylko i wyłącznie od sytuacji gospodarczej (czytaj bezrobocie i wysokość wynagrodzeń) i dostępności kredytów (te dwie kwestie kształtują popyt) oraz podaży. Chciejstwo pewnych opornych na rzeczywistość osób nie ma żadnego znaczenia. Skoro poza Wa-wą cena równowagi wynosi 4,5k/m2 to znaczy, że mieszkania w Radomiu są całkowicie niedowartościowane ;) W Radomiu, w którym w latach posuchy bezrobocie było na poziomie 30% (a jak ktoś miał pracę to głównie za 700 PLN), ceny mieszkań kształtowały się w 2003r. w przedziale 600-1500 PLN/m2 (słownie sześćset złotych za metr kwadratowy). Obecnie ceny ofertowe (nie mylić z transakcyjnymi) oscylują tak w okolicach 2000-3500 PLN/m2. To znaczy, że ceny jeszcze wzrosną :) Nic tylko kupować skoro cena równowagi to aż 4,5k/m2 - zysk jest pewien jak w banku (tylko czy w banku jest taki pewien?). Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend Re: "Rz": Rok spadku cen mieszkań 23.01.09, 12:43 porownujesz Radom do Wroclawia albo Trojmiasta? moje rozumienie tekstu bylo takie, ze chodzilo o SREDNIA cene poza Wawa. > > Skoro poza Wa-wą cena równowagi wynosi 4,5k/m2 to znaczy, że > mieszkania w Radomiu są całkowicie niedowartościowane ;) > W Radomiu, w którym w latach posuchy bezrobocie było na poziomie 30% > (a jak ktoś miał pracę to głównie za 700 PLN), ceny mieszkań > kształtowały się w 2003r. w przedziale 600-1500 PLN/m2 (słownie > sześćset złotych za metr kwadratowy). Obecnie ceny ofertowe (nie > mylić z transakcyjnymi) oscylują tak w okolicach 2000-3500 PLN/m2. > To znaczy, że ceny jeszcze wzrosną :) Nic tylko kupować skoro cena > równowagi to aż 4,5k/m2 - zysk jest pewien jak w banku (tylko czy w > banku jest taki pewien?). > Odpowiedz Link Zgłoś
ot_byt Re: "Rz": Rok spadku cen mieszkań 23.01.09, 14:55 Coś się motasz w zeznaniach..... Czy Ty wiesz co to jest średnia cena w miastach poza Wa-wą - kojarzysz w ogóle co to jest miasto ? A może wg Ciebie Radom nie jest miastem ? Przypomnijmy zatem wypowiedź: "Stąd nasza prognoza, że 6 tys. zł za mkw dla Warszawy i4,5 tys. zł dla innych miast to cena równowagi na rynku - mówi Łaszek" Jeśli tam jest mowa jedynie o trójmieście i Wrocławiu to przepraszam. Jeśli jednak nie to co wtedy ? Chodziło mi jedynie o pokazanie, iż cena nie wynika z czyjegokolwiek życzenia tylko z określonych okoliczności oraz, że cena nie musi wynosić nie mniej niż 4,5k/m2 gdyż "taniej się nie da". Skoro w innych miastach się da to dlaczego tam ma się nie dać ? Jaka jest różnica w wybudowaniu m2 w Wa-wie i 10km dalej w Piasecznie ? Jedyna różnica jest w koszcie gruntu, który jednak nie stanowi aż takiej składowej ostatecznej ceny, aby m2 w Wa-wie kosztował 10k/m2 a w Piasecznie 4-5k/m2. No chyba, że jesteś mi w stanie wskazać przesłankę za taką różnicą - tylko mi nie mów o koszcie gruntu (kiedyś nawet wyliczałem, że przy parumilionowych kosztach gruntu jego koszt w 1m2 może wynosić ok. 1,5k). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stirlitz Re: "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: *.chello.pl 23.01.09, 15:38 >Jaka jest > różnica w wybudowaniu m2 w Wa-wie i 10km dalej w Piasecznie ? > Jedyna > różnica jest w koszcie gruntu, który jednak nie stanowi aż takiej > składowej ostatecznej ceny, aby m2 w Wa-wie kosztował 10k/m2 a w > Piasecznie 4-5k/m2. No chyba, że jesteś mi w stanie wskazać > przesłankę za taką różnicą prowincja i stolica - i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobo "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: 89.250.198.* 23.01.09, 11:57 dla mnie akceptowalna cena w Warszawie na Kabatach to 6,5 tyś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Pozdrowienia dla Kredyciarzy IP: 94.254.177.* 23.01.09, 12:02 No i jak tam kredyciarze z mieszkankami kupionymi w 2007 r. po 8-10.000/m2 na kredycik we franku. Zgodnie z waszym planem: cena metra rośnie, kurs franka spada? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwonka nie kupiles - przegrales zycie IP: *.access.telenet.be 23.01.09, 12:14 beda ci to powtarzac nawet wtedy kiedy bank ich zlicytuje bo nie beda mieli jak splacac kredytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: już na emeryturze Czy naprawdę byli ludzie którzy kupowali IP: *.bsk.vectranet.pl 23.01.09, 12:24 mieszkania w Warszawie płacąc ponad 5 tys. za m2? Czytam od pewnego czasu różne komentarze i zaczynam w to wierzyć, aż strach czlowieka ogarnia jak można być tak podatnym na manipulacje i nagonkę medialną ... A wystarczyło tylko się zapytać (prywatnie) znajomych z branży budowlanej ile ich kosztowało wybudowanie 1 m2 mieszkania (firma w której pracowałem budowała bloki w cenie 2200 zł/m2 plus koszt działki - koniec 2007). Czy to takie trudne? A mówi się, że młode pokolenie jest super wykształcone... Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend a emeryture wyplacaja ci w PLN? 23.01.09, 12:34 no coz... przegrales zycie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwonka Re: Czy naprawdę byli ludzie którzy kupowali IP: *.access.telenet.be 23.01.09, 12:59 bylo mnostwo ludzi ulegajacych propagandzie, ze taniej nie bedzie, ze bedzie tylko drozej. mam mnostwo znajomych z kredytami na 400 tys na 40 lat, placacych po 3000 zlotych raty bo udalo im sie dostac kredyt przy zarobkach 6-7 netto na dwie osoby. rata pochlania wiecej niz polowe ich zarobkow a jesli jedno straci prace to bieda i dramat. bo uwierzyli, ze przez najblizszych 40 lat nic zmieni sie gospodarka, place beda wciaz rosly, ceny mieszkan tez. a jak uczy nas historia kryzys jest srednio co 7 lat. bylo w 1994, byl w 2001 i jest w 2008. za 2 lata zaczniemy wychodzic z dolka, kolejne dwa lata i wszytko sie wyprostuje, potem beda 3 lata prosperity i w 2015 kolejny kryzys bo znow peknie jakas banka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: Czy naprawdę byli ludzie którzy kupowali IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 23.01.09, 13:10 > kryzys jest srednio co 7 lat. bylo w 1994, byl w 2001 i jest w 2008> Wiesz,troszku już żyję na tym świecie i uważam....że obecna sytuacja nie jest taka zła jak np. w latach 1992-1994.Wtedy to dopiero był syf...Pieniądze zarabiało się na "wałkach" a nie na normalnej,uczciwej pracy.Zarobki 100-200$ a ceny powoli dochodziły do tych zachodnich. Kryzys Buzkowy w 2001 też napędził stracha.Inflacja nie była już tak duża,ludzie zachłysnęli się "europejskością" a tu syf,trwający prawie 2lata. OBECNIE: mam swój pogląd na ten temat. Ludzie przywyczaili się pomału do luksusu,dwa razy do roku w egipcie,nowe samochody,własne domy (na kredyt) przy wcale nie kosmicznych dochodach.Zarobki skoczyły do 1000-1500$. I teraz "klu" programu: Apetyt rośnie w miarę jedzenia.Już nie wystarczy szczęśliwe życie u boku kochanej osoby.Kasa,kasa,kasa- konsumpcja dopadła nas jak ludzi na zachodzie.Kiedyś starczyłoby nam tyle by starczało na dobre balety i pierwszego nie mieć debetu na koncie. Kryzys taki jak w 1993roku obecnie powodowałby chyba masowe zbiorowe samobójstwa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oleg Z tymi zarobkami po 1500 $ to troche przesadzieles IP: *.bsk.vectranet.pl 23.01.09, 13:15 Nadal jest zdecydowana wiekszosc ludzi zarabiajaca do 1500 ale PLN. Nie wszyscy mieszkaja w Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: Z tymi zarobkami po 1500 $ to troche przesadz IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 23.01.09, 13:19 Nie przesadzaj. Jak $ stał po 2,2zł wystarczało zarabiać 3tys netto co jak na miasta Wrocław,Gdańsk,Poznań czy Kraków nie jest jakąś zawrotną kwotą raczej ciut więcej niż przeciętnym wynagrodzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bu tylko wtedy to sie nazywało transformacją IP: 82.177.124.* 23.01.09, 14:57 ustrojową i wszyscy mówili, że tak ma być. To były dopiero czasy.... i zwolnienia ... i biedowanie. Mam nadzieje, że taki czas to rzeczywiscie zdaża się raz na 100 lat i ja już drugiego niedoczekam. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Czy naprawdę byli ludzie którzy kupowali 23.01.09, 13:12 Mówisz kryzys co 7 lat? Rozumiem, że 7 i 14 lat temu mieliśmy też tak samo zadłużone społeczeństwo, bankrutujące całe państwa jak Islandia (do chwili obecnej), upadające wielkie banki jak w USA??? Obecny kryzys nie ma nic wspólnego z tym co się działo w przeszłości. Obawiam się, że także Wielki Kryzys z okresu międzywojennego będzie przy tym małe miki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: strilitz Re: Czy naprawdę byli ludzie którzy kupowali IP: *.chello.pl 23.01.09, 13:36 jeśli będzie tylu panikarzy co Ty - to z pewnością. Ten kryzys to przde wszystkim kryzys strachu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B Oczywiście tak IP: 82.177.124.* 23.01.09, 14:59 tylko, że wówczas bankrutowała Polska, Czechosłowacja, Węgry, NRD i Rosja. Już nie pamiętasz, że wszystkie te kraje (może oprócz NRD) korzystały z eksta pomocy zachodnich funduszy i banków by utrzymać płynność? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Pokolenie_FRANKA_ IP: 94.254.163.* 23.01.09, 15:03 Po pokoleniu X, JPII czas nazwać kolejne pokolenie - proponuje: "pokolenie FRANKA" - młodzi ludzie, którzy na fali kilkuletniego optymizmu powierzyli swój los na następne 30-45 lat bankierom. Smutne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: Pokolenie_FRANKA_ IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 16:37 Bardzo mi się spodobało to określenie. Kiedys było pokolenie hippisów, punków...teraz jest pokolenia franków :D :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Pokolenie_FRANKA_ IP: 94.254.190.* 23.01.09, 18:05 z tym, że tu można już dziś wskazać czasokresy "pokolenia": rozkwit 2007-2037 (kredyt 30-letni) i schyłek 2037-2052 (kredyt 45-lat). Swoją drogą ciekawym jak do tego pochodzą ludzie, którzy ostatnią ratę za mieszkanie zapłacą już z emerytury w 2052 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: Pokolenie_FRANKA_ IP: *.chello.pl 23.01.09, 21:01 Oni będą wiecznie młodzi, bo tak w tv mówią "doradcy" :D :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Cena działki budowlanej w ubiegłym roku ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 16:32 Zgadzam się z panem. Wielu dev usiłuje wcisnąć nam ciemnotę odnośnie kosztów jakie stanowi działka. Ale zaraz zaraz. To do końca nie jest tak. Zgoda w scisłym centrum dużych miast faktycznie ceny gruntów są astronomiczne, tak jest na całym świecie i tamże mało kto mieszka w tym ścisłym centrum, ono jest przeznaczone pod handel i usługi oraz biura i basta. na obrzeżach miast cena gruntów gwałtownie spada. A teraz do rzeczy, prosta kalkulacja. Dev kupuje grunt po cenie x/m^2 o rozmiarach 20x60m stawia na nim budynek 4 kondygnacyjny o rozmiarach 10x40m. Dla uproszczenia rozwazań zmieści się w nim 16 mieszkań po ~50m^2. Zatem koszty działki należy podzielić na 16 rodzin, albo inaczej licząc koszt działki podzielić na 4 kondygnacje po 400m^2 co daje nam x/1600m^2. teraz pytanie do zgromadzonych. jaka była przyblizona cena działki budowlanej w pierwszej połowie ur na obrzeżach takich miast jak Warszawa, Kraków czy Trójmiasto ? Pytam, bo nie wiem, a chciałbym ten rachunek dokończyć na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: Cena działki budowlanej w ubiegłym roku ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 17:39 Sam sobie odpowiem. Kraków. Średnia cena m^2 w 2008 ok 350 zł/m^2. W przykładzie podałem 1200m^2. Dev zapłacil w tym przykładzie 420 tys zł. Teraz należy podzielić te 420 tys. na 1600m^2 powierzchni mieszkań. Wynik, 262 zł. Gdyby wybudował budynek z 5 kondygnacjami wówczas byłoby to 210 zł/m^2 kosztu działki. Wyzszych budynkow aktualnie chyba sie nie stawia z jakis przyczyn technologicznych wiec tylko nadmienię, dla tych, którym liczyć się nie chce, że przy 10 kondygnacjach byłoby to 105 zł. Podkreślam, że przypadek dot. raczej obrzeży dużego miasta, tu Krakowa. Oto naga prawda na temat tłumaczenia się przez dev wysokimi kosztami gruntów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: Cena działki budowlanej w ubiegłym roku ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 18:23 Tak nie do końca tak było. Działki kosztowały 5-6-7tys za mkw,oczywiście mówimy o tych z pozwoleniem na wysoką zabudowę i budownictwo wielorodzinne w obrębie duzych miast.Ale to już był szczyt cen.Nie sadze,by deweloperka kupowała to drożej niż 2-2,5tys za mkw.Wiesz "na układy nie ma rady". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: Cena działki budowlanej w ubiegłym roku ? IP: *.chello.pl 23.01.09, 21:06 Widzę, że jesteś zorientowany w temacie. Skoro takie ceny bywały, to dlaczego dev nie decydował się na budowę kilkunastokondygnacyjnych budynków, np. 15, 16 pięter ? Znów uzyskałby efekt obniżenia udziału m^2 gruntu w cenie m^2 mieszkania ? Nawet "bogata" (w grunty) komuna budowała takie wysokie budynki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herm Re: Cena działki budowlanej w ubiegłym roku ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 21:10 Głupoty gadasz panie .. jakie działki pod bloczki za 300/m2 Wez sie zoriwntuj i nie pierdziel. Wrocław ------- jednorodzinne - 300-500zl/m2 sredniowysokie (do 4 pieter) - 800 - 1500zl/m2 wysokie - nie wiem, te dzialki kupuje sie na hektary i kosztuja miliony, jazda wyceniona osobno. Powiedzmy bloczek 4 bramy, po 8 mieszkan w bramie po 50m2 mieszkanie. Powierzchnia dzialki na oko: Mieszkanie 50m2 to powiedzmy 5m x 10m, aby zmiescic klatke i 2 mieszkania potrzeba powiedzmy 10m x 13m, teraz x 4 w jednym kierunku: 40m x 13m na budynek, do tego odleglosc od granicy CHYBA 4m *nie wiem ile dla sredniowysokiego) ale 4 dla jednorodzinnego. Zatem 44 x 17 na budynek. Do tego min. droga dojazdowa i parking - powiedzmy wzdluz bloku = 44 x 24 ~ 1000m2 Ale to nie koniec a gdzie smietniki, plac zabaw, teren wspolny itp. itd. Upchniecie bloczku na powierzchni 1500m2 daje ok 37k-70k za mieszkanie w zaleznosci od lokalizacji. Czyli 750-1500zl w 1 m2 mieszkania. I juz wiesz czemu nie masz gdzie zaparkowac i jak przejechac wózkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herm Re: Cena działki budowlanej w ubiegłym roku ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 21:29 Tu przykłady: http://www.autogielda.pl/nieruchomosci/nieruchomosci_sprzedam_dzialki_budowlane.html?N1od=&N1do=8000%2C00&x=19&y=9&cenaod=2000000%2C00&cenado=&miejscowosc=Wroc%B3aw&wojewodztwo=DL&szukaj=&dataod=&datado=&tbg=on&tbi=on&tbw=on Ceny od 750 do 2000 za m2 + VAT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: Cena działki budowlanej w ubiegłym roku ? IP: *.chello.pl 23.01.09, 21:56 Ten przykład z autogiełdy to chyba nie są peryferia, a te w dyskusji miałem na myśli. Ale ok, jest jakiś pkt odniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: Cena działki budowlanej w ubiegłym roku ? IP: *.chello.pl 23.01.09, 21:42 Cenę średnią wziąłem z tabeli opublikowanej w sieci. Widełki min-max dla Krakowa były w niej też podane. Było to od 70zł aż do 13tys /m^2. Na obrzeżach miasta nawet pod wielorodzinne nie powinna cena być wygórowana. Powierzchnia podana przez pana jest calkiem sensowna, anleży dodać, że dev zazwyczaj buduje całe osiedle, więc te odległości pomiędzy budynkami uśredniają się nieco i wówczas zostaje conieco na śmietniki, place zabaw itp. Można uznać więc, że pod jeden wielorodzinny powierzchnia poprawnie wyliczona. Cena, hmmm...niech inni podadzą, jeśli się orientują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herm Re: Cena działki budowlanej w ubiegłym roku ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.09, 10:12 Wlasnie dlatego sa takie widelki ze dzialka dzialce nie rowna. 70 zl/m kosztuje pewnie dzialka z przeznaczeniem w MPZP na ogrodnictwo, moze przemysl. ze 200-300 bedzie kosztowala dzialka bez MPZP i bez pozwolenia na budowe (bo wtedy zalatwienie formalnosci +1 rok i nie jest pewne) Do tego mozna trafic na dzialke - bubla czyli taka ktora niby jest ale z jakiegos powodu nikt (czytaj urzad) nie pozwoli tam nic zbudowac. W cenie jaka podalem: 700 - to na peryferiach wlasnie ALE w granicach wrocławia. ... 1500 - 2000 to w dobrej dzielnicy Ile kosztuje w centrum nie wiem - nie bylo w autogieldzie ALE WIECEJ jak 2000PLN/m Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3 Re: Cena działki budowlanej w ubiegłym roku ? IP: *.nycmny.east.verizon.net 23.01.09, 19:07 nie wiem jak sie sprawa ma w polsce ale na zachodzie cena dzialki zalezy od tego ile kondygnacji mozna na tejze dzialce wybudowac wiec kalkulacje sa nieco inne co nie zmienia faktu ze ja nie wierze w srednia metra kwadratowego przedstawianego nam przez budowlancow. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy "Rz": Rok spadku cen mieszkań 23.01.09, 12:14 po ekspertach z expandera, stowarzyszeniach developerów, innej bandzie sprzedajnych naganiaczy wypowiadają się łby w NBP. RAnga i skala rośnie. Niedługo, by miało to odpowiedni kaliber, o ostatnim dzwonku na kupowanie bud przemówi minister lub sam premier Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Pod KLUCZ. nie jakieś wymysły stan deweloperski. IP: *.chello.pl 23.01.09, 12:27 Mieszkania powinny być oferowane pod klucz. Oczywiście ostateczna cena będzie uzależniona od wybranych materiałów. Ale wartość mieszkania jest inna. Jak więc ma się ta wartość do branego kredytu ? Nawet jeśli jakiś bank daje kredyt 110% to za te 10% za wiele nie poszalejesz. Więc rozwiązaniem jest kasa własna ale ona potrzebna teraz ludziom jest na wkład ;) Dlatego dla deweloperów ratunkiem jest wykańczanie mieszkań zgodnie z tym jak klient chce i sprzedawanie w cenie końcowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikus "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: *.europe.hp.net 23.01.09, 12:31 A wszystko to i tak sprowadzi sie do tego, że ci którzy nie maja mieszkania bo było zbyt drobie to i teraz nie bedą mieli łatwij i taiej, bo? Ano bo sprawa z cenami i ich zmniejszeniem nie jest jak jabłka na targu czy truskawki. Większość podaży na rynku pierwotnym pochodzi od dużych firm dev., a one w okresie prosperity zgomadzily sporo zysków czesciowo pewnie zainwestowanych w nowe budowy (aktualnie wstrzyam), ich kondycja zatem nie jest jak sie uwaza zla, tylko banki maja z tym głowny klopot, bo dały kredyty na te inwestycje, wiec same musza teraz zadbac aby na nich najmniej stracic jak to mozliwe. Wiec ceny jakos drastycznie nie obnizą, bo niby czemu, skoro zamiast sprzedawaćbeda mogli oferować tym co nie maja szans na kredyt poprostu najem tego co sie nie sprzedalo, ot cala prosta kalkulacja. Przestańcie oczekiwac obnizęk, bo nikt wam w prezencie takiego rabatu nie da!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: 192.193.245.* 23.01.09, 12:43 nie masz racji, bo niedlugo pojawia sie firmy budujace tanio (bo ceny materialow i dzialek spadly) i beda srpzedawac w wawie za 4000 zl max. a deweloperzy obecni jesli nie chca sprzedawac to moga rzucic te mieszkania na wynajem - jesli pojawi sie taka podaz na wynajem to oczywiscie zaczne negocjowac obecna cene z osoba od ktorej wynajmuje mieszkanie:P) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stirlitz Re: "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: *.chello.pl 23.01.09, 13:39 > nie masz racji, bo niedlugo pojawia sie firmy budujace tanio (bo > ceny materialow i dzialek spadly) i beda srpzedawac w wawie za 4000 > zl max. oj...nieprędko. Pojawią się? Skąd? Z powietrza? A który bank da im kredyt na kapital poczatkowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: już na emeryturze Czy 160 mln kredytu w działkach budowlanych IP: *.bsk.vectranet.pl 23.01.09, 12:55 to duzo czy mało? A tyle ma spora firma deweloperska (dzialajaca na rynku warszawskim i nie tylko), duzo rozpoczetych budów (ze sprzedaża na poziomie 10÷30 %). Ciekawe jak ona się zachowa, a sądze że w podobnej sytuacji jest sporo firm... Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend tak, sytuacja jest ciekawa 23.01.09, 12:59 ..z punktu widzenia obserwatora. Aktualnie wieksze firmy developerskie wija sie jak piskorze (wspieranie "programow prorodzinnych", "refinansowanie kredytow", inne fajerwerki). generalnie sek w tym, by na czas zamknac te projekty, ktore da sie zamknac, przesuwac kredyty, oferowac wynajem etc. Niektorzy beda ostro sie pocic (Pan JW na ten przyklad) Gość portalu: już na emeryturze napisał(a): > to duzo czy mało? A tyle ma spora firma deweloperska (dzialajaca na rynku > warszawskim i nie tylko), duzo rozpoczetych budów (ze sprzedaża na poziomie > 10÷30 %). Ciekawe jak ona się zachowa, a sądze że w podobnej sytuacji jest spor > o > firm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyz cena rownowagi rynkowej IP: 213.166.220.* 23.01.09, 12:34 600-1000....rynek wtorny 1500-2000....rynek pierwotny czas latwych zyskow na plecach i kosztem uczciwych ludzi przez mafie handlarzy mieszkaniami mija bzpowrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: cena rownowagi rynkowej IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.01.09, 12:39 > 600-1000....rynek wtorny NO PO PROSTU BIG ROTFL :))))))) No chyba, ze miales na mysli EUR to juz blizej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: cena rownowagi rynkowej IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 23.01.09, 12:47 Oj jakieś Familoki w Chorzowie czy Zabrzu być moze do takiej ceny zejda..czemu nie?Jak obecnie chodzą po nie więcej niż 2tys... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: cena rownowagi rynkowej IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.01.09, 12:50 No to fakt, ale w zimie wydasz tysiaka miesiecznie na ogrzanie tego pomijac juz kwestie standardu. A takie z pekniaciami od szkod gorniczych to moze i zejda do 500 zl za metr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: cena rownowagi rynkowej IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 23.01.09, 12:55 Oj z tym grzaniem to nie jest całkowita prawda:) Na Śląsku ogrzejesz 5 osobową rodzinę 2 workami węgla przez całą zimę /tam przecież go pod dostatek/!!!! Jak się zrobi zimno zakładasz dwa worki na plecy i biegasz pare rundek dookoła budynku.Gwarantuje,że się ogrzejesz:):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WX Re: cena rownowagi rynkowej IP: *.centertel.pl 23.01.09, 12:51 Propoku! Podaj jeszcze jakies argumenty za tymi cenami, to wstrzymam sie z zakupem 180 metrowego mieszkania na dolnym Mokotowie za 2 150 000. Napisz jeszcze w swojej madrosci kiedy te ceny tak spadna - nie moge sie doczekac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: cena rownowagi rynkowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 14:15 Zawsze znajdzie się dobra okazja, żeby się pochwalić - nawet jeżeli nie ma to specjalnego związku z tematem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qibic Re: cena rownowagi rynkowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 20:34 dobra luksusowe nie poddają się trendom taka ich natura, więc śmiało kupuj, i nie masz co szukać porady na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend ale o co chodzi 23.01.09, 12:46 zyz zapodal swojego bida - ma do tego prawo. jesli znajdzie za taka cene mieszkanie to bede bil poklony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: ale o co chodzi IP: 192.193.245.* 23.01.09, 12:47 1000 zl za m2 w warszawie napewno nie bedzie ale np 2500-3000 zl za nowe w slabej lokalizacji standard deweloperski to juz nieodlegla przyszlosc:) Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend zobaczymy.. 23.01.09, 12:54 jesli syndycy mas upadlosciowych wkrocza na niektore inwestycje to pewnie jest to możliwe, szczególnie w czasie spowolnienia, gdy wierzyciele stoją nad glowa. ale nie sadze, by bylo to masowe zjawisko, jak wieszcza niektorzy. Gość portalu: aa napisał(a): > 1000 zl za m2 w warszawie napewno nie bedzie ale np 2500-3000 zl za > nowe w slabej lokalizacji standard deweloperski to juz nieodlegla > przyszlosc:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwonka Re: zobaczymy.. IP: *.access.telenet.be 23.01.09, 13:03 jeszcze mozesz sie zdziwic. duze firmy sobie poradza ale jakis czas temu nieruchomosci to byl biznes, kazdy kto mogl zakladal deweloperke i hajda, sprzedawal dziury w ziemi na co bral kredyt z banku. jesli nie zdarzyl sprzedac przed peknieciem banki to ma dziure w ziemi a kredyt bankowi musi splacic. nie ma z czego. wejdzie syndyk i sprzeda za bezcen, nawet i 1 zlotych za metr kwadratowy jesli ktos zechce kupic. moze i bank chce zeby sie kredyt zwrocil ale jak sprzedaz nie pokryje kredytu i odesetek to bedzie i tak splacal deweloper. Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend Re: zobaczymy.. 23.01.09, 13:07 kogo zaspokoisz za 1PLN/m2? syndykowi tez zalezy na max cenie do uzyskania. . nie ma z czego. wejdzie syndyk i sprzeda > za bezcen, nawet i 1 zlotych za metr kwadratowy jesli ktos zechce > kupic. moze i bank chce zeby sie kredyt zwrocil ale jak sprzedaz nie > pokryje kredytu i odesetek to bedzie i tak splacal deweloper. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: zobaczymy.. IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.01.09, 13:24 Za sprzedaz 1PLN/m2 to taki syndyk moze co najwyzej do pierdla trafic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: ale o co chodzi IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 23.01.09, 13:01 Jakby to powiedzieć. Zawsze się znajda przeginający w obie strony.Jak rosło to w nieskończoność,jak zmaleją to prawie do 0złotych. Minimalny koszt wybudowania takiegoż blokowiska,to przy założeniu spadku cen mat.budowlanych oraz 30-40% cen robozizny to i tak około 1700-1800zł.Dodaj działkę,media,zagospodarowanie terenu,projekty i zysk sprzedającego=nie mniej niż 2.500-2.600.Poniżej tego NIE DA SIĘ zbudować.Można sprzedawać z 2,6-2,7tys ale nie sądze by ktoś chciał się bawić w deweloperkę przy takich zyskach.300-500zł na metrze to już opłacalna inwestycja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matimm Re: ale o co chodzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.09, 20:43 Cena 1 metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego oddanego do użytkowania www.stat.gov.pl/gus/45_4671_PLK_HTML.htm to sa ceny juz z gruntem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grześ7373 "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: *.chello.pl 23.01.09, 12:59 Wynajem przez dev na większą skalę zaburzy rynek wynajmu (spadną ceny) a sam wynajem niesie ze sobą wiele kłopotów ( np. co czynić z lokatorami którzy przestaną płacić - zagadka - lokali zastępczych brak - grząski grunt - a i lokal podniszczy się) w kółko lepiej sprzedać i odzyskać kapitał - i koszt wybudowania ma tu drugorzędne znaczenie nad płynnością finansową. Generalnie zmniejszenie ilości udzielanych kredytów ograniczy drastycznie podaż i tak naprawdę wyjdzie nam wszystkim na dobre (i tym z kasą i bez) bo życie na wielką skalę ponad stan prędzej czy później doprowadza do zapaści za którą wszyscy płacimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hirek Nagonka naganiaczy na spadki trwa IP: 194.196.236.* 23.01.09, 13:10 Nagonka naganiaczy na spadki trwa, jestem ciekaw jaki mają w tym cel? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: już na emeryturze To nie jest nagonka tylko powrót do rzeczywistosci IP: *.bsk.vectranet.pl 23.01.09, 13:12 Wszystko kiedys się konczy - nawet ceny mieszkan brane z sufitu, ale niektorym widac ciezko w to uwierzyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyz francuska banka nieruchomosci IP: 213.166.220.* 23.01.09, 13:29 tez peka,przewidywnia expertowfrancuskich,w tym roku ceny nieruchomosci w dol od 30 do 40 procent fr.youtube.com/watch?v=CABGPFV8OwE&NR=1 Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend jak to jaki? 23.01.09, 13:15 kupic tanio, sprzedac drogo ;) niestety od pokrzykiwan na forum niewiele sie zdziala. Przyjdzie Hiszpan, rzuci 10000 mieszkan na rynek, za 2 lata przyjdzie Irlandczyk, skupi 6000 ... Gość portalu: Hirek napisał(a): > Nagonka naganiaczy na spadki trwa, jestem ciekaw jaki mają w tym cel? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: jak to jaki? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.01.09, 13:18 Dokladnie, byc moze szykowana jest powtorka z dmuchania banki. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: jak to jaki? 23.01.09, 13:25 Powtórka? tylko, ze frajerów w Polsce już nie ma bo robią na 30 i 40letnie kredyty pobrane na "apartamenty". Taki patent z dmuchaniem można będzie wykręcić ale dopiero za 2 pokolenia jak już obecne wymrze a dzieci zapomną przez co ich rodzice przechodzili spłacając przez całe życie raty na przewartościowane mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend dochodzimy do sedna 23.01.09, 13:29 co to znaczy "przewartosciowane"??? w stosunku do czego? do tego, co: - dyktuje nam na dana chwile prawo popytu/podazy? - dyktuja nam analitycy?? - dyktuje przeczucie Lavy71?? Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: dochodzimy do sedna 23.01.09, 13:33 przewartościowane w stosunku do finansowych możliwości ludzi żyjących w danym miejscu. To bardzo proste... nie ma pieniędzy nie ma kupowania. Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend Re: dochodzimy do sedna 23.01.09, 13:44 idąc tą drogą jednostki ze względną aprobatą do ryzyka pozbawią się naprawdę pożytecznego narzędzia, jakim jest efekt dźwigni finansowej. Zgadzam sie, że takie operacje obarczone sa ryzykiem, ale upraszczajac problem wyboru do posiadania gotowki badz nieposiadania idziemy w stagnacje. Nie kazdy urodzil sie z zapleczem gotowkowym, a rozwijac sie (rowniez finansowo) trzeba. Zreczniejsi dostana premie za ryzyko. A co do mądrzenia się, że przecież nie warto było bo bańka spekulacyjna, bo intuicja podpowiada etc., to może to potwierdzać regułę, że nie myli się kto nic nie robi. Wiele polskich przedsiębiorstw zaangazowalo wielkie kwoty w inwestycje w srodki produkcyjne na rynkach wschodnich. "Po co??!! przeciez tam lada dzien miało przecież tąpnąć......." Jakos nie slychac za czesto takich zdan, co moze dziwic, bo przeciez forumowych ekspertow jest na peczki. lava71 napisał: > przewartościowane w stosunku do finansowych możliwości ludzi żyjących w danym > miejscu. To bardzo proste... nie ma pieniędzy nie ma kupowania. Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Ja ci napisze co to jest przewartosciowane 23.01.09, 17:21 Przewartosciowane jest dlateogo ze jest to wszysko lewarowane. Mozna powiedziec ze mielismy doczyenienie z inflacja w doslowyn sesie ( zwiekszeniem ilosci pieniadza na rynku poprzez fractional reserve banking ) tyle ze strumien pieniadza byl tylko w rynek mieszkan. Stad inflacja w pozostalych dziedzinach jest piewnie miedzy 5-10% a w nieruchomosciach byla po 100% rocznie. To jest przewartowsciowanie. Cena nie jest ksztaltowana poprzez popyt podaz a poprzez "dodruk" pieniadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM(dma) Re: Ja ci napisze co to jest przewartosciowane IP: 155.140.133.* 23.01.09, 18:30 raczej poprzez podaz sztucznie ograniczana podaz, min. przez zbyt mala ilosc gruntow pod budowe.. ilosc pieniadza w gospodarce nie miala w tym przypadku znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: jak to jaki? 24.01.09, 23:33 wuetend napisał: > Przyjdzie > Hiszpan, rzuci 10000 mieszkan na rynek, za 2 lata przyjdzie > Irlandczyk, skupi 6000 ... "Problem" polega na tym, że Hiszpan już zbankrutował, a Irlandczyk jest w trakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniołek_ktory_wie Re: Nagonka naganiaczy na spadki trwa IP: *.fnfis.com 23.01.09, 13:38 Gość portalu: Hirek napisał(a): > Nagonka naganiaczy na spadki trwa, jestem ciekaw jaki mają w tym cel? Dobre pytanie. Odpowiedź może być tu, że cena rónowagi na poziomie 2,5k w dużych miastach wykończyła by banki. Padały by jeden za drugim, tzn. oczywiste jest, że mogliby wnioskować do klientów o zwiększenie zabezpieczeń, ale kto ma na to? To spowoduje zapomogi państwa, ingerencja w rózne dziedziny życia żeby uratować tych co mają problem ze spłaceniem kredytu kosztem tych co mają na spłącenie. I to już znamy. W książkach to się chyba socjalizm nazywa... Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Sa olbrzmymie pozycje Short na nieruchomosci 23.01.09, 17:14 Sa olbrzmymie pozycje Short na nieruchomosci w polsce. Wiec jest to podklad pod spadek aby zarobic na spadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fusowy Wróżbita "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 13:12 Wg. mnie będzie tak: Niestety za kryzysem w świecie wielkich finansów przyjdzie kryzys w naszym realnym świecie. Sporo ludzi straci pracę. Złoty jeszcze osłabnie. Nieszczęśnicy którzy ulegli presji ze strony doradców finansowych i pobrali kredyty równe ich maks. zdolności, przestaną mieć kasę na spłatę raty która będzie coraz wyższa. Zaczną się tragedie jednostek..... potem dziesiątek, potem setek i może tysięcy kredytobiorców. Nieruchomości polecą do dna i spadną o jakieś 40- 50%. Wrócą do poziomu z 2005 roku (metr w Wawie 4tysiaki, w okolicach wawy - 2,7). Po prostu stanie się z nimi tak jak stało się z giełdą - też wróciła do "korzeni". W tym czasie wygrywać będą Ci co trochę kasy będą mieli, lub utrzymają swoje dobrze płatne posady i stać ich będize na wysokooprocentowany kredyt. Ci kupować będą mieszkania po 150 tys. za 2 pokoje w tańszych dzielnicach w-wy. Pozdrawiam wysztkich co mają odłożone choć 50 tys. złotych - nie ulegajćie presji i nie kupujcie nic w tej chwili! za jakiś cza będziecie z tego mieli przynajmniej 30% wkładu własnego na M3, albo 50% na kawalerkę. Kaskę włóżcie na lokatę, jak zacznie się giełda podnosić to jeszcze na 3-4 miesiące na giełdę. Potem kupcie mieszkania. Przeważnie jest tak że najpierw reaguje giełda a potem ten bardziej rzeczywisty świat.Nie słuchajcie doradców i bankowców! Albo wysłuchajcie ich, idzcie do domu, przemyślcie wszystko i.... zróbcie dokładnie odwrotnie niż oni mówią! Oni chcą kasy dla siebie nie dla Was! Odpowiedz Link Zgłoś
filip.balwierz Re: "Rz": Rok spadku cen mieszkań 23.01.09, 13:20 Fajnie napisane! Zgadzam się i warto by było żeby każdy kto chce kupić mieszkanie przeczytał tego posta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.01.09, 16:51 Pięknie napisane. Nic już dodać nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: "Rz": Rok spadku cen mieszkań 23.01.09, 13:31 I tak to właśnie będzie. Ludziom obecnie w głowach się nie mieści, że ceny mogą powrócić do pułapu2-3kzł. A powrócą i na dodatek nie będzie popytu bo ludzie nie mają pieniędzy. Do tej poty "bogacze" wliczali możliwość wzięcia kredytu ale to już pieśń przeszłości. Przez kilka lat znowu będą się liczyły realne pieniądze w garści a nie wirtualne na kredyt. Popieram tez własne myślenie bo w końcu jak podejmujemy decyzje to potem sami musimy ponosić ich konsekwencje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grześ7373 "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: *.chello.pl 23.01.09, 14:42 Realną wartość wyznacza równowaga podaży i popytu - przez ostanie 2-3 lata została zachwiana (łatwe kredyt) i dobrze że przez tak krótko bo gdyby taki stan trwał np.10 lat i wtedy korekta i okazałoby się ze 50% kredytów jest "toksycznych" to dopiero byłoby bagno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-33 Re: "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: *.chello.pl 23.01.09, 16:04 No tak - eksperci z NBP. Lada moment wypowie się znowu Pawlak, może też Schetyna. Później głos zabierze sam Tusk, a na koniec prezydent Kaczyński. Niewątpliwie głos zabrać powinni też Kurski, Palikot, Rydzyk i Pitera. Ceny wrócą do poziomu sprzed 2005 r. - mi samemu wydawało się to niemożliwe, ale jak usłyszałem ile osób zwalniają w Piasecznie to uświadomiłem sobie że kryzys dotarł już do Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
elitanarodupolskiego Śmieszna sprawa - PiS kiedyś mówil, że czeka na 23.01.09, 15:41 obniżenie się cen budowy dróg i autostrad oraz mieszkań, dlatego nie realizował ich od początku rządzenia. Wszyscy krzyczeli, że to głupie 'bo już tylko może być drożej i żadnych spadków cen nie będzie. A tu psikus. (Nie jestem fanatykiem PiS - dla ścisłości, zanim mi ktoś taka etykietkę przyklei 'bo nie pojechałem po pisie') Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: htrwhtrw "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: *.ists.pl 23.01.09, 15:59 uuu... co to spekulacyjny kapitał przestał dziennikarskim k..wom mówić co mają mówić i teraz zaczynają mówić ludzkim głosem?? Wszystko fajnie, tylko teraz przeczycie zupełnie temu co mówiliście rok temu. To jak tu wam wierzyć? I w ogóle po co? Czytam te bzdury już tylko jedynie po to żeby się ubawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poznan "Rz": Rok spadku cen mieszkań IP: 62.159.136.* 23.01.09, 16:30 Bzdura. W duzych miastach bedzie w 2009/2010 cena w granicach 3500. 4300 w Poznaniu juz jest (centrum,nowe) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Przecena 50% w 2009 i 10% w 2010 pozniej stabiliza IP: *.pit.edu.pl 23.01.09, 16:34 . Odpowiedz Link Zgłoś
gczern buahahahaha ale optymiści!! 23.01.09, 16:35 6tys złotych w kraju z średnią pensją 2700?? to chyba jakiś debil pisał, mrzonki!! 4500zł to była cena na kabatach i w centrum z 2005 ego roku a to już było drogo!!!W skali takiego kryzysu cena popikuje do 3000zł zobaczycie ;) a w skali wskaźników metr do pensji to i tak jest drogo!!! Niemiec za średnią pensję kupuje 2,5m kw mieszkania a Polak odwrotnie ;) za dwie pensje kupi 1 metr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: buahahahaha ale optymiści!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.09, 16:39 Ceny na Kabatach windowało Metro, dlatego jak na tamte czasy było drogo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM(dma) 4.5 tys za metr poza wawa?? To chyba zbyt piekne IP: 155.140.133.* 23.01.09, 18:29 milo jest pomazyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: 4.5 tys za metr poza wawa?? To chyba zbyt pi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 18:34 Fakt.Będzie to marzeniem.Cena za mkw nie przekroczy 3,5tys. Odpowiedz Link Zgłoś