Dodaj do ulubionych

"Dz": kurczą się majątki Polaków

09.04.09, 08:23
Coz jak sie wierzy w gruszki na wierzbie i cuda-tuska, to tak sie na
tym wychodzi. Ja tam interpretuje te wiadomosc w druga strone
zancznie bardziej optymistyczna - o tyle mniej wiecej jest do przodu
kazda rodzina/osoba MYŚLACA!!! Wystarczy poczytac sobie nieco inne
gazety niz GWno, nie sluchac analytykow i naciagaczy bankowych, a po
prostu troszke pomyslec porownac sytuacje do innych krajiow
europejskich - przeciez Polska to nie jakas odcieta wyspa?!?!A po
Swietach bedzie cieplej i przyjemniej. A juz po nastepnych Swietach
bedzie mozna zaczac na powaznie myslec o kupnie tanich mieszkan dla
dzieciakow!!!WESOLYCH i RADOSNYCH SWIAT!!!
Obserwuj wątek
    • koszmarekopalek "Dz": kurczą się majątki Polaków 09.04.09, 08:34
      jak przyjdzie choć początek hossy, wszyscy wszystko sprzedadzą aby
      nie byc stratnym i tyle będzie kombinowania ;)
      • 8y Re: "Dz": kurczą się majątki Polaków 09.04.09, 08:55
        Prawda jest taka, ze nie ma róznicy czy PO czy PiS jest u koryta.
        Nic sie nie zmieni.
    • Gość: jkm "Dz": kurczą się majątki Polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 09:04
      Pewnie metodologia liczenia strat jest częściowo taka jak mojego znajomego z Gorzowa. Facet mieszka z żoną i córką w dużym mieszkaniu w bloku, które dostał jeszcze po rodzicach. Facet często nawija mi przez telefon - dwa lata temu "zyskałem 70 tysięcy" (bo tyle zdrożały mieszkania na wolnym rynku), lub obecnie "straciłem 50 tysięcy". Facet nawet nie zauważa, że nic nie stracił, bo cały czas mieszka w tym samym mieszkaniu, a jakby chciał się wynieść gdzieś indziej to te inne mieszkania lub domy drożały lub obecnie tanieją. No chyba że małżeństwa z Warszawy i Białegostoku wzmiankowane w artykule mają po kilka mieszkań, które sukcesywnie kupują lub sprzedają za gotówkę - wtedy rzeczywiście mogą być straty.
    • mark6 A jaki to "majątek" ma przeciętny Polak? 09.04.09, 09:31
      Nie możesz stracić coś czego nie masz!
    • Gość: frowyz ... IP: 62.87.186.* 09.04.09, 09:32
      Och jakze Pan oczapowski musi sie zmuszac zeby to "GWno" czytac... Z
      jakim wstretem musi dotykac myszki i klawiatury... Smiesza mnie tacy
      ludzie. Jak czegos nie lubie to tego nie uzywam... A tak na
      marginesie dzieki doradcy bankowemu mam dzis pare zlotych
      oszczednosci, splacilem prawie caly kredyt za mieszkanie i kupilem
      kawalerke dla corki (tez na kredyt)... A cholera regularnie czytam
      GW i glosowalem na Tuska...
      • oczapowski Re: ... 09.04.09, 10:00
        Ha, ha, ha, ha, ha!!! Gratuluje sukcesow Panie DORADCO BANKOWY! Mam
        nadzieje ze nie jest Pan z multibanku? W takim razie juz nie ma
        kryzysu w kraju bo tak mowi tusk! No to oby tak dalej - WESOLYCH I
        RADOSNYCH SWIAT!!!

        Ps. Ja swoim dzieciakow nie zamierzam pakowac w kawalerki (w
        polskiej wersji) bo to klaustrofobiczne, ale jak kto co lubi...
        • oczapowski polmylilem banki... 09.04.09, 10:08
          Nie multibank tylko milenium... A wsumie to niewqazne... W kazdym
          banku sa tacy murzyni do naciagania...Mieszkajac troche w Polandzie
          troche w Niemczech sila rzeczy korzystam z roznych bankow... Ale
          takiego murzynowa jakie sie porobilo w bankach w Polandzie to tam
          nie mialem okazji doswiadczyc...
          • Gość: frowyz Re: polmylilem banki... IP: 62.87.186.* 09.04.09, 10:21
            Och jakze musze rozczarowac... Niestety zajmuje sie doradztwem w
            transporcie towarow niebezpiecznych... Co do pakowania w
            kawalerki... Zycze sukcesow w budowie domow dla dzieci. Ja mierze
            sily na zamiary. Dziecko bedzie mialo gdzie mieszkac, a jak bedzie
            mialo wieksze ambicje niech samo pracuje na swoje marzenia...
            Narazie kawalerka jest wynajmowana, a pieniadze z najmu przenaczane
            na studia dziecka. A co doradcow... Jak ktos idzie do doradcy i
            bezkrytycznie wierzy w to co mu opowie to zgodze sie - mozna niezle
            wtopic... Ja podejmujac decyzje zadalem sobie trud przejscia po
            kilku doradcach, sprawdzenia, jakie banki sa ich wlascielami itd.
            Kosztowalo mnie to sporo zachodu, ale po pierwsze sam czegos sie
            nauczylem, a po drugie odnioslem male osobiste sukcesy...
            • oczapowski Re: polmylilem banki... 09.04.09, 10:34

              > Och jakze musze rozczarowac... Niestety zajmuje sie doradztwem w
              > transporcie towarow niebezpiecznych...

              He, he, he...! Niezle. Jestem laikiem w tej branzy ale myslaem, ba
              bylem przekonany, ze takie rzeczy reguluja dokladnie przepisy -
              jakie swinstwo w czym przewozic. No i jaka droga (miasta, mosty,
              wiadukty itp) - to sa jakies standardy...
              Ale pewnie w Polsce jest jeszcze wiele obszarow gdzie mozna wyciagac
              kase od ludzi...
              Pomyslnosci...

              Co do pakowania w
              > kawalerki... Zycze sukcesow w budowie domow dla dzieci. Ja mierze
              > sily na zamiary. Dziecko bedzie mialo gdzie mieszkac, a jak bedzie
              > mialo wieksze ambicje niech samo pracuje na swoje marzenia...
              > Narazie kawalerka jest wynajmowana, a pieniadze z najmu
              przenaczane
              > na studia dziecka. A co doradcow... Jak ktos idzie do doradcy i
              > bezkrytycznie wierzy w to co mu opowie to zgodze sie - mozna
              niezle
              > wtopic... Ja podejmujac decyzje zadalem sobie trud przejscia po
              > kilku doradcach, sprawdzenia, jakie banki sa ich wlascielami itd.
              > Kosztowalo mnie to sporo zachodu, ale po pierwsze sam czegos sie
              > nauczylem, a po drugie odnioslem male osobiste sukcesy...


              No jeszcze raz gratuluje sukcesow. To ja tylko dodam ze olalem
              tutejszych doradcow i zajalem sie kupowanie mieszkan w Niemczech za
              kase wycofana z gieldy w najlepszym czasie. I tez zyje czesciowo z
              wynajmu czesciowo z gieldy (choc tu juz praktycznie tylko z tego co
              zarobilem dzieki ogromnemu fuksow, przeczuciu no i wbrew
              wszystkim "anal-ytykom" - sprzedawalem w momencie kiedy tuskowe sie
              dopchaly do koryta. I wyszlo na to ze lepiej trafic nie moglem!!! To
              jest akurat moj sukces zyciowy! Dzieki temu moge pomoc bardziej
              dzieciakom....Pozdrawiam.

              • Gość: frowyz Re: polmylilem banki... IP: 62.87.186.* 09.04.09, 10:45
                Jeszcze raz musze rozczarowac... Transport towarow niebezbiecznych
                regulowany jest Europejska Umowa (potocznie nazywana ADR). Przepisy
                sa takie same dla wszystkich sygnatariuszy... I w Niemczech tez
                obowiazuja. A przez Pana przemawiaja typowe polskie kompleksy - jak
                komus sie powiedzie to od razu naciagacz i kretacz, by nie
                powiedziec zlodziej. A ja do doradcy doszedlem ciezka praca. Mam za
                soba egzamin panstwowy, nadane uprawnienia, ktore sa wazne w calej
                Europie. Ktos mi zazdrosci? To niech sam sprobuje... To nie jest
                zawod zamkniety - kazdy moze zrobic uprawnienia, choc wysilku
                kosztuje co nie miara... I tyle w temacie.
                • oczapowski Re: polmylilem banki... 09.04.09, 10:57
                  Gość portalu: frowyz napisał(a):

                  > Jeszcze raz musze rozczarowac... Transport towarow niebezbiecznych
                  > regulowany jest Europejska Umowa (potocznie nazywana ADR).
                  Przepisy
                  > sa takie same dla wszystkich sygnatariuszy... I w Niemczech tez
                  > obowiazuja. A przez Pana przemawiaja typowe polskie kompleksy -
                  jak
                  > komus sie powiedzie to od razu naciagacz i kretacz, by nie
                  > powiedziec zlodziej.

                  Dlaczego od razu kretacz i naciagacz?!?! Nadinterpretacja!!!
                  Kompleksow tez nie mam zal mi tylko Polski!

                  A ja do doradcy doszedlem ciezka praca. Mam za
                  > soba egzamin panstwowy, nadane uprawnienia, ktore sa wazne w calej
                  > Europie. Ktos mi zazdrosci? To niech sam sprobuje... To nie jest
                  > zawod zamkniety - kazdy moze zrobic uprawnienia, choc wysilku
                  > kosztuje co nie miara... I tyle w temacie.

                  No jasne...
                  Dyskusja jalowa a ja mam cos do zrobienia. A dzis jeszcze wyruszam
                  do Schwarzwaldu (troche juz do siebie).
                  PZDR!
    • Gość: templariusz Re: "Dz": kurczą się majątki Polaków IP: *.chello.pl 09.04.09, 09:57

      "Nie opłaca im się sprzedawać mieszkań, czy wycofywać z funduszy, bo
      stracą ogromne pieniądze"

      Skąd się biorą takie ćwoki jak Majtkowski.

      Panie Majtkowski ! Ogromne pieniądze to oni już stracili ! Przeciez
      to nie ma znaczenia czy mają 300 kafli w nieruchomościach, w
      funduszach czy w gotówie ! Ważne że mają 100 kafli mniej niż roku
      temu. Ot to.
      • oczapowski Re: "Dz": kurczą się majątki Polaków 09.04.09, 10:02
        Takich cwokow jest niestety wielu w Polandzie. A najgorsze jest to
        ze uwazaja innych za jeszcze wiekszych cwokow... I takie g.wno
        dopuszcza sie do glosu... i jeszcze nazywa "doradca", "anlitykiem"
        itp...
    • Gość: franz przede wszystkim majatek polaka skurczył się przez IP: *.cable.ubr04.dals.blueyonder.co.uk 09.04.09, 10:48
      to, że skurczyła sie wartość złotówki (o bagatela 50% np. względem
      CHF)! więcej na:
      przemekskwirczynski.blog.onet.pl
      • Gość: wypad z blogiem won z przemkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 11:12
        Wpie...asz ten link wszedzie gdzie sie da.
        Daj sobie siana blogowy naganiaczu.
        Trzeba poprawic ilosc idsłon? Kim jest autor tych wypocin, że miałby
        miec cos do powiedzenia?
    • leszlong "Dz": kurczą się majątki Polaków 09.04.09, 11:08
      A podobno nie liczy się wartość księgowa, tylko tyle za ile nabywca jest gotów
      kupić dane dobro. Tak tłumaczyli ekonomiści w latach 90. XX wieku podczas
      prywatyzacji polskich zakładów. Dlatego nie można napisać, iż te majątki się
      kurczą z racji wpierw podwyższenia wartości księgowej, a następnie zmniejszenia
      wartości księgowej (wirtualnej), jeśli faktycznie nie dochodziło do obrotu tym
      danym dobrem.
    • sammler "Dz": kurczą się majątki Polaków 09.04.09, 11:10
      A od kiedy to zobowiązania zwiększają majątek osobisty?

      S.
    • Gość: obywatel "Dz": kurczą się majątki Polaków IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.04.09, 17:41
      Jeszcz tak zle nie było w moim już niekrutkim życiu pozbawiono nas
      pracy ,nikt niechce nas zatrudnic totalny koszmar.Miało się mażenia
      pszedewszystkim szęśliwa rodzina po nocach nie sypiam jak dalej życ
      człowiek czuje się wyeliminowany z życia.kto im dał takie prawo aby
      ludzie tak sie czuli .o jakich majątkach wy mówicie uczciwy człowiek
      niema majątków to wegetacja .Czy znajdzie się jesze kto idoprowadzi
      do normalności nasz kraj .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka