Dodaj do ulubionych

Muzyka GENTLE GIANT

    • Gość: Maciek Makowski 24. Język harmoniczny IP: *.acn.waw.pl 23.02.04, 00:03
      Gentle Giant często stosowali skomplikowane akordy i nieoczekiwaną harmonizację
      melodii, ale nie byli w tym względzie specjalnie awangardowi, gdy porównywać ze
      współczesnymi kompozytorami klasycznymi. Ich język harmoniczny był raczej dość
      tradycyjny, czasem linie kontrapunktyczne przeplatają się jak w muzyce
      renesansowej i barokowej z dwudziestowiecznym rytmem i trafiającymi się od czasu
      do czasu zwrotami, czasem przypominają utwory neoklasycystycznych kompozytorów z
      pierwszej połowy XX wieku. Pomimo to niezwykle rzadko stosowali tradycyjne
      pochody akordów i nie tworzyli utworów, w których na jeden takt przypada jeden
      akord. Harmonie są raczej wynikiem tego, co dzieje się w liniach melodycznych.
      To kolejny element, który oddala Gentle Giant od innych twórców rocka
      progresywnego. W niektórych utworach na późniejszych albumach akordy traktowane
      są w sposób bardziej tradycyjny, czasem są dość proste, ale jest to raczej
      wyjątek potwierdzający regułę.
    • Gość: Maciek Makowski 25. Dziwne melodie IP: *.acn.waw.pl 24.02.04, 10:17
      Członkowie grupy przykładali dużą wagę do tworzenia zaskakujących i
      interesujących partii wokalnych, skaczących to w górę, to w dół, w odróżnieniu
      od typowych popowo-rockowych melodii, w których występuje stosunkowo mało ruchu
      i frazy są powtarzane. Czasem sprawia to wrażenie, jakby partia wokalna mogła
      zostać zagrana na dowolnym instrumencie. Melodie wokalne z reguły nie są
      specjalnie atonalne, zaś element zaskoczenia uzyskiwany jest dzięki
      nieoczekiwanym przeskokom i nietypowym podziałom rytmicznym. Melodia
      "Aspirations" zawiera na przykład sporo kwart przeplatanych kwintą, oktawą,
      kwartą zwiększoną i sekstą wielką, a wszystko to już w pierwszej zwrotce.

      Warto zauważyć, że Gentle Giant swobodnie stosowali modulacje, to jest
      przechodzili z jednej tonacji do innej, czasem tylko na jeden takt. To dodaje
      wyjątkowości ich melodiom i jest kolejnym powodem, dla którego wydają się dość
      nietypowe. Czasem szybko przeskakują w ramach jednego taktu pomiędzy tercją
      wielką i małą, jak w "Isn't It Quiet And Cold?", czasem tercje te nakładają na
      siebie, jak w "Schooldays".

      Niekiedy Gentle Giant na dłużej lub na krócej umieszczali partie wokalne "w
      niewłaściwym miejscu", jak w "Prologue", gdzie melodia jest prosta, lecz jest o
      ósemkę opóźniona w stosunku do rytmu utworu i w efekcie znajduje się wciąż
      pomiędzy ćwierćnutami granymi przez bas. W "Schooldays" słowa trójsylabowe
      podzielone zostały tak, że pierwszy wokalista śpiewa pierwsze dwie sylaby, a
      drugi drugą i trzecią sylabę, ale druga sylaba (śpiewana przez obu) nie jest
      wypowiadana w tym samym momencie. Nic dziwnego, że czasem muzyka Gentle Giant
      wydaje się dość nietypowa.
    • Gość: Maciek Makowski 26. Dziwne akordy IP: *.acn.waw.pl 25.02.04, 00:00
      Jakkolwiek dziwna nie wydawałaby się muzyka Gentle Giant, przy bliższym
      spojrzeniu okazuje się, że w porównaniu ze współczesną muzyką klasyczną
      nietypowych i rozbudowanych akordów jest stosunkowo niewiele. Harmonicznie
      utwory są często tradycyjne, a przynajmniej bardziej w stylu neoklasycyzmu z
      pierwszej połowy XX wieku. Utwory takie jak "Proclamation" i "So Sincere"
      wyróżniają się nowoczesną i bardziej skomplikowaną harmonią, jednak ich
      "dziwność" opiera się w głównej mierze na gwałtownych i niespodziewanych
      zwrotach, np. przy prostych akordach rozbitych na patterny, w których niektóre
      dźwięki zmieniają się z powtórzenia na powtórzenie. Innym często stosowanym
      chwytem jest niestandardowe następstwo typowych akordów.
    • Gość: Maciek Makowski 27. Bitonalność IP: *.acn.waw.pl 26.02.04, 00:00
      W celu uzyskania efekt nietypowo, zaskakująco brzmiącej muzyki kompozytorzy
      często stosowali bitonalność, tj. jednocześnie występujące w głosach różnych
      instrumentów różne centra tonalne. Już w "Giant" wokalista śpiewa w tonacji
      e-moll podczas gdy gitara basowa gra w f-moll. Technika ta była jednak rzadko
      stosowana prze Gentle Giant. Grupa nigdy też nie odchodziła od centrum
      tonalnego, jak ma to miejsce w przypadku muzyki dwunastotonowej.
    • Gość: Maciek Makowski 28. Wprowadzanie tematów IP: *.acn.waw.pl 27.02.04, 00:00
      Żaden inny artysta progresywno-rockowy nie stosował klasycznej techniki
      zaznaczania tematów w tym stopniu, co Gentle Giant. Czasem prowadzili temat na
      jednym instrumencie po to, by później powtórzyć go na innym, lub z
      towarzyszeniem innych akordów albo instrumentów niż na początku, jak ma to
      miejsce w "Talybont". Często temat prezentowany jest na początku utworu
      samodzielnie po to, żeby mógł być dokładnie usłyszany, a później zespół
      rozpoczyna zabawę wokół niego. W "Giant" organy rozpoczynają temat solo, później
      wchodzi riff basowy, aż w końcu temat organowy wchodzi powtórnie w kontrapunkcie
      do riffu.
    • Gość: Maciek Makowski 29, Rozwijanie tematów IP: *.acn.waw.pl 08.03.04, 00:00
      Temat otwierający "Giant" jest później śpiewany we fragmencie chóralnym; chór
      nie ogranicza się do powtórzenia tematu, lecz śpiewa dalej, rozwijając go,
      wykorzystując jego fragmenty do budowania nowych motywów. Gentle Giant niezwykle
      sprytnie przekształcali małe fragmenty utworów w nowe motywy, jest to jeden z
      ich najbardziej ewidentnych znaków firmowych. We "Wreck" początkowe dźwięki w
      tonacji mollowej są później powtórzone w części lirycznej, z tymi samymi
      interwałami, dostosowanymi jedynie o tyle, że teraz brzmią, jakby były w tonacji
      durowej. Początkowe pięć dźwięków w "On Reflection" znaleźć można później w
      wolnej części, z innymi wartościami rytmicznymi i śpiewane dwa razy wolniej.
      Początkowy motyw wokalny w "Pantagruel's Nativity" jest powtórzony w innym
      rytmie w partii saksofonów, grających podkład dla improwizacji. Tę listę można
      by ciągnąć bez końca. Najzabawniejsze jest to, że "Valedictory" jako utwór jest
      wariacją na temat "Proclamation".
    • Gość: Maciek Makowski 30. Prowadzenie tematów przeciwko sobie IP: *.acn.waw.pl 09.03.04, 22:57
      Melodie i motywy instrumentalne mogą być znacznie bardziej efektywne, jeśli
      stoją w opozycji do innych melodii i motywów. Jest to jedno z podstawowych
      założeń kompozycji kontrapunktycznej. Gentle Giant od początku stosowali tę
      zasadę w każdym niemal utworze; "Mister Class And Quality?" jest przykładem
      rewelacyjnego jej działania. W środkowej części "Prologue" muzyka narasta
      poprzez nakładanie coraz to nowych tematów na poprzednie. W "Mobile" można by
      utworzyć długą listę tematów, które są rozwijane i prowadzone w opozycji do
      pozostałych, dając magiczny efekt budowania muzyki.
    • Gość: Maciek Makowski 31. Przejścia IP: *.acn.waw.pl 10.03.04, 23:11
      Jeśli ktoś jest ciekaw, czy kompozytorzy tworzący progresywny rock mieli
      faktycznie jakieś pojęcie o kompozycji, wystarczy by spojrzał na to, w jaki
      sposób radzili sobie z przejściami pomiędzy częściami utworu. Pod tym względem
      większość z nich wypada nie najlepiej. Jest wiele grup i artystów posiadających
      aż nadmiar znakomitych pomysłów muzycznych, jednak nie umiejących ich sprawnie
      połączyć
    • Gość: Maciek Makowski 32. Polifonia IP: *.acn.waw.pl 11.03.04, 22:46
      Pod pojęciem polifonia rozumieć można dwie różne rzeczy. Po pierwsze może to być
      po prostu kilka głosów wokalnych jednocześnie, śpiewających w tym samym rytmie
      piony harmoniczne (ang. block chords), jak w "Words From The Wise". Po drugie,
      może oznaczać, że co najmniej dwa głosy prowadzone są w kontrapunkcie. Druga
      definicja polifonii jest silniejsza, znana jest też jako definicja niemiecka.
      Gentle Giant stosowali tę drugą wersję, komponując utwory z czterema głosami jak
      w "Knots", pięcioma, jak w "On Reflection" aż do siedmiu w "Design"
    • infrared Re: Muzyka GENTLE GIANT 12.03.04, 09:45
      Kuurcze ! Juz myslałem że jestem jedynym człowiekiem w tym kraju który pamieta
      ten zespół . Z muzyką GG zetknąłem się kiedy miałem bardzo niewiele lat -
      jeszcze w podstawówce . Był swego czasu w Trójce program Katalog nagrań . Po
      prezentacji dyskografii m.in King Crimson , EL&P , G. Wasowski "puścił" jedną
      płytę Premiata Forneria Marconi i jedną albo dwie Gentle Giant . Miałem je
      nagrane na kasetowym Kasprzaku i słuchałem na okragło . Później te kasety
      zaginęły ale ta muzyka i nazwa , mimo upływu lat i wielu innych zainteresowań
      muzycznych , dalej jest w mojej pamięci .
    • Gość: Maciek Makowski 33. Kanon IP: *.acn.waw.pl 13.03.04, 14:11
      Szczególnym przypadkiem polifonii jest kanon, gdzie ta sama linia melodyczna
      wykonywana jest przez kilka głosów w ten sposób, że kolejne rozpoczynają z
      opóźnieniem w stosunku do poprzednich. Gentle Giant zastosowali ścisły kanon w
      "As Old As You're Young" i w "Design". Również pierwsza część "On Reflection"
      została napisana jako kanon, co można usłyszeć w końcowej części instrumentalnej
      z tym wyjątkiem, że drugi i czwarty głos różnią się nieznacznie od pierwszego,
      zaś trzeci rozpoczyna w innej tonacji. Występują też sekcje instrumentalne,
      które podążają za sobą w stylu kanonu, najbardziej zauważalne w "Alucard", lecz
      i w innych utworach to tu, to tam zdarza się, że motyw grany przez jeden
      instrument pół taktu później grany jest przez inny, jak w "Playing The Game".
    • Gość: Maciek Makowski 34. Fuga IP: *.acn.waw.pl 15.03.04, 23:05
      Fuga stanowi szczytowe osiągnięcie techniki kontrapunktu. Niektórzy progresywni
      artyści, jak Keith Emerson czy Thijs van Leer, pisali fugi. Początek "On
      Reflection" napisany jest w ten sposób, jakby była to prezentacja tematu fugi,
      ale utwór nie jest kontynuowany w tej konwencji, zwraca się w stronę innych
      styli wokalno-instrumentalnych, aż kończy jako wariacja kanonu.
    • Gość: Maciek Makowski 35. Kontrapunkt i nowoczesny język harmoniczny IP: *.acn.waw.pl 17.03.04, 21:59
      Podsumowując, można spokojnie określić muzykę Gentle Giant jako
      osiemnastowieczny kontrapunkt w tradycji Bachowskiej, technicznie bardziej
      swobodny, mniej opierający się na wariacjach, a bardziej na patternach, z
      wczesno-dwudziestowiecznym językiem harmonicznym i późno-dwudziestowiecznymi
      rytmami. Jest to muzyka zespołowa, podobna trochę do kameralnej, z niezwykle
      zróżnicowanym instrumentarium. Formy nie przypominają żadnych znanych wcześniej,
      w gruncie rzeczy Gentle Giant tworzyli własne formy. "Knots" na przykład trudno
      porównać do jakiegokolwiek utworu jakiegokolwiek kompozytora, jako że każda
      zwrotka jest inna, refreny różnią się od siebie, gdy inicjatywę przejmują
      instrumenty, brzmi to jak nowoczesna muzyka klasyczna, a moment później jak rock.

      Dlatego też wyjątkowość muzyki Gentle Giant wciąż nie przestaje fascynować.
      Zgodnie z tym, co napisali w notce na okładce "Acquiring The Taste", ich
      zamiarem było wyjście poza granice muzyki popularnej i granic tych rozszerzenie;
      muzycznie trudno ich przedsięwzięcie uznać za cokolwiek innego niż fantastyczny
      sukces. Ustanowili własny standard, pokonać musieli jedynie własne aspiracje.
      Nikt im nie kazał zrobić tego, co zrobili, nikt nawet nie sądził, że jest to
      możliwe. Możemy jedynie być wdzięczni za tę przepiękną ekwilibrystykę, jaką jest
      muzyka Gentle Giant.
    • Gość: Maciek Makowski I na zakończenie... IP: *.acn.waw.pl 24.03.04, 10:54
      Całe tłumaczenie eseju znaleźć można tutaj:
      62.121.94.150/store/gg_essay/essay.html

      Na deser kilka ciekawostek (więcej na stronie
      www.blazemonger.com/GG/coolstuff.html )

      - tytuł "Alucard" powstał ze słowa Dracula czytanego od tyłu. Zgodnie z tym
      pomysłem do partii wokalnych w utworze zastosowano odwrócony pogłos.
      Najprawdopodobniej zrobione zostało to w ten sposób, że taśmę z nagranym wokalem
      puszczono od tyłu przez pogłos a następnie powtórnie odwrócono.

      - w "Edge of Twilight" wykorzystano melodię pojawiającą się w "Księżycowym
      Pierrocie" Schoenberga.

      - solo gitarowe w "The House, The Street, The Room" grane jest w skali całotonowej.

      - powolna, dostojna partia basu z "Three Friends" grana jest szybciej i ciszej w
      "Mister Class And Quality?"

      - na albumie "The Power And The Glory" utwory pierwszy ("Proclamation") i
      ostatni "Valedictory" są dość symetryczne. Melodie wokalne są takie same, temat
      gitarowy rozpoczynający "Valedictory" pochodzi z niewielkiej wstawki klawiszowej
      w "Proclamation" (2:16). Również w warstwie lirycznej występuje symetria: w
      "Proclamation" Derek śpiewa "It can change, it can stay the same", w Valedictory
      "Things must stay, there can be no change".

      - słuchacze bardzo różnie odbierają początek "Two Weeks In Spain". Kontrowersja
      sprowadza się do miejsca, w którym w "Two weeks in Spain, makes the year,
      disappear..." umieszczony jest akcent. Jedni twierdzą, że na "weeks", inni że na
      "Spain", jeszcze inni że na "makes". Wersja koncertowa sugeruje, że "raz" wypada
      na "weeks", ponieważ John uderza w crash właśnie na "raz". Po konsultacjach z
      członkami zespołu okazało się, że początek taktu przypada jednak jest na "Spain".

      - melodia wokalna w "Convenience" jest rakiem (odtworzeniem od tyłu) fragmentu
      "Święta Wiosny" Strawińskiego.
      • marcelkim Re: I na zakończenie... 31.03.04, 07:42
        No tak Maciek, odwaliłeś kawał roboty, ale czy dobrej?. Rozumiem to wszystko co
        napisałeś, ale wydaje mi się że forum nie do tego służy. Muzyka Gentle Giant w
        większości jest na tyle trudna że ktoś kto chciałby się z nią zapoznać a
        zacznie wyławiać poruszone przez ciebie wątki, straci radość jej słuchania .
        Muzyka Gentle Giant to przedewszystkim pewna muzyczna kraina gdzie nastrój i
        emocje liczą się nadewszystko. Twoje teksty są merytorycznie dobre, lecz nadają
        się do publikacji w ramach szerszego artykułu... dobrze że pamięc o tym zespole
        nie umiera
        • Gość: Maciek Makowski Re: I na zakończenie... IP: *.acn.waw.pl 31.03.04, 12:08
          > No tak Maciek, odwaliłeś kawał roboty, ale czy dobrej?. Rozumiem to wszystko
          > co napisałeś, ale wydaje mi się że forum nie do tego służy.

          A do czego służy? Bo mi się wydaje, że do wymiany poglądów i informacji na temat
          muzyki. Nie pisałem tego wszystkiego w próżnię, wątek ten jest odpowiedzią na
          głosy forumowiczów, np.:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=10471359&a=10471809
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=10609650&a=10627266
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=10609650&a=10611921

          > Muzyka Gentle Giant w
          > większości jest na tyle trudna że ktoś kto chciałby się z nią zapoznać a
          > zacznie wyławiać poruszone przez ciebie wątki, straci radość jej słuchania.

          Jakoś nie bardzo sobie to wyobrażam. Nie przypuszczam też, żeby komuś, kto nigdy
          nie słyszał Gentle Giant chciało się czytać ten wątek w całości.


          > Muzyka Gentle Giant to przedewszystkim pewna muzyczna kraina gdzie nastrój i
          > emocje liczą się nadewszystko.

          W ogóle w muzyce chodzi głównie o emocje, które wywołuje, a nie o to, czy się
          komuś udało zrobić zgrabne stretto na przykład. Tym niemniej, choć można
          napisać "muzyka Gentle Giant jest bardzo piękna i nastrojowa", to można to też
          napisać o każdym innym wykonawcy, w związku z czym niewiele z tego wynika. Rzecz
          w tym, że środki, których użyto do uzyskania estetycznych efektów można
          analizować
          • marcelkim Re: I na zakończenie... 31.03.04, 15:59
            To smutne. Mówię to jako muzyk. cały ten teoretyczny bełkot, wymyślili smutni
            ludzie którym jakoś nie wyszło w życiu. Zmagam się z takimi przez całą swoją
            edukację. Myślę że muzycy z Gentle Giant, choć można by stosować wobec nich
            kryteria muzyki poważnej, mają to serdecznie w dupie. Tak to jest że jedni
            tworzą ,czasem wpadając w patos a inni wysłuchawszy wpadają w patos na własnym
            punkcie ( to nie do ciebie)...no niech Geir Hasnes weźmie do ręki jakikolwiek
            instrument, odkręci volume i niech zagra co ma w duszy nawet jeśli to jest
            bardzo, bardzo smutne i od razu mu przejdzie...
            • Gość: pagaj Re: I na zakończenie... IP: 193.0.236.* 31.03.04, 16:39
              marcelkim napisał:

              > To smutne. Mówię to jako muzyk. cały ten teoretyczny bełkot, wymyślili smutni
              > ludzie którym jakoś nie wyszło w życiu.

              Też tak kiedyś myślałem smile Dopóki sam nie zacząłem hobbystycznie studiować
              odrobiny teorii muzyki.
              Nie trzeba się koniecznie stosować sztywno do tego co zalecają książki, ale
              jednak warto co nieco na ten temat wiedzieć. Emocje emocjami, ale wbrew pozorom
              pewne niegłupie rzeczy z tych traktatów mogą się przydać przy wyrażaniu owych.
              A z tego co wiem, Kerry Minear z GG ukończył studia muzyczne w kierunku technik
              kompozycji, więc ów "teoretyczny bełkot" nie jest mu z całą pewnością obcy
              i niejednokrotnie z nauk pobieranych skorzystał przy tworzeniu materiału
              swojej grupy.
            • Gość: Maciek Makowski Poważny bełkot IP: *.acn.waw.pl 31.03.04, 17:47
              > cały ten teoretyczny bełkot, wymyślili smutni
              > ludzie którym jakoś nie wyszło w życiu.

              Co rozumiesz przez "teoretyczny bełkot"?


              > Myślę że muzycy z Gentle Giant, choć można by stosować wobec nich
              > kryteria muzyki poważnej, mają to serdecznie w dupie.

              Co rozumiesz przez "muzykę poważną"?
              • marcelkim POKÓJ I ZGODA 01.04.04, 08:09
                Przyznaję ci rację. Gentle Giant są arcymistrzami i ja bardzo lubię ich Muzykę.
                A to co piszesz to ciekawy temat dla muzykologów (twórcy art rocka i rocka
                progresywnego wprost czerpali z dokonań swoich mistrzów np. Claude`a
                Debussy`ego)ale...jeśli słucham muzyki i koncentruję się np. na wyławianiu czy
                rytm jest w danym momencie na 5/8 czy 17/8 to reszta zwyczajnie mi ucieka.
                Jedynie ludzie o doskonale rozwiniętej percepcji muzycznej są w stanie
                analizować wszystko na bieżąco, nie tracąc przy tym radości z przeżywania,
                w innym przypadku przypomina mi to słuchanie muzyki przez audiofila; jak
                złosliwi twierdzą - oni nie słuchają muzyki, tylko kabla.
                Pytanie: w jakim celu słucha się Muzyki Gentle Giant?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka