Dodaj do ulubionych

Kremerosis acuta

12.02.04, 11:22
...czyli ostra kremeroza. Zapadłam na nią kilkanaście lat temu, a potem
choroba przeszła w stan przewlekły. O wyleczeniu nie ma mowy. Dziś słuchałam
sonat Schuberta z czteropłytowego albumu Deutsche Grammophon, ale uwielbiam
też Hommage a Piazzola i wiele innych. Wy też tak macie?
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Kremerosis acuta 12.02.04, 13:42
      yanga napisała:

      > ...czyli ostra kremeroza. Zapadłam na nią kilkanaście lat temu, a potem
      > choroba przeszła w stan przewlekły. O wyleczeniu nie ma mowy. Dziś słuchałam
      > sonat Schuberta z czteropłytowego albumu Deutsche Grammophon, ale uwielbiam
      > też Hommage a Piazzola i wiele innych. Wy też tak macie?

      Nie mam pojęcia. Co to kremorosis acuta? Nigdy się z takim czymś nie spotkałam,
      więc nie wiem o czym piszesz.
      • justus100 Re: Kremerosis acuta 12.02.04, 14:01
        Ponieważ ja również się z czymś takim nie spotkałam (jak i z wieloma innymi
        zjawiskami jako osoba młoda i niedoświadczona)postanowiłam poszukać w sieci
        i...klops.
        Może to jakaś metafora?
        • bwv1004 Re: Kremerosis acuta 12.02.04, 14:31
          yanga, a co powiesz na koncerty Brahmsa? Op 77 taki delikatniejszy niż u
          innych, nie?
          • yanga Re: Kremerosis acuta 12.02.04, 18:08
            WSZYSTKO u G.K. jest delikatniejsze niż u innych. Oooch, dzięki, że się
            odezwałeś, już myślałam, że będę się musiała tłumaczyć. A "Cztery pory roku"?
            O "Zimie" już pisałam, ale nie przestaje mnie zadziwiać. Skąd to u niego (mam
            na myśli ten kulig)?
        • arana Re: Kremerosis acuta 12.02.04, 14:44
          justus100 napisała:

          > Ponieważ ja również się z czymś takim nie spotkałam (jak i z wieloma innymi
          > zjawiskami jako osoba młoda i niedoświadczona)postanowiłam poszukać w sieci
          > i...klops.
          > Może to jakaś metafora?

          Ponieważ koneserzy przerzucają się aluzjami, ja Cię poratuję. smile
          Wrzuć do wyszukiwarki: "Gidon Kremer".

          Pozdrawiam.
          Arana
    • justus100 Re: Kremerosis acuta 12.02.04, 15:06
      Dzięki za podpowiedź.
      Zajrzałam na jego stronę i już wiem, że to skrzypek na stałe mieszkający w
      Paryżu i że ma przenikliwe, blade (?) oczy i że zagrał 2500 koncertów.
      Przynajmniej wiem, że to nie choroba.

      A przy klasyce uwielbiam się kochać, żaden tam ze mnie koneser (dobrze
      napisałam to słowo) zwłaszcza przy Tańcu Szkieletów Saint-Saens'a, w ekstazę
      wpadam już na początku a pod koniec to już rzeczywiscie jest taniec...
      • schaetzchen Re: Kremerosis acuta 16.02.04, 07:40
        Na Wielkanocnym Festiwalu Beethovenowskim (Pendereckiej, tym przeniesionym do
        warszawy), wystąpi Kremer ze swoją Kremeratą, 1 kwietnia o 20.00 w Teatrze
        Wielkim. Należy mieć tylko nadzieję, że to nie jest żart primaaprilisowy... Albo
        że koncertu nie odwołają... albo festiwal przeniesie się do Tokyo...
        • a000000 Re: Kremerosis acuta 16.02.04, 22:56
          schaetzchen napisała:

          > Na Wielkanocnym Festiwalu Beethovenowskim (Pendereckiej, tym przeniesionym do
          > warszawy), wystąpi Kremer ze swoją Kremeratą, 1 kwietnia o 20.00 w Teatrze
          > Wielkim. Należy mieć tylko nadzieję, że to nie jest żart primaaprilisowy...
          Alb
          > o
          > że koncertu nie odwołają... albo festiwal przeniesie się do Tokyo...

          To chyba wiadomość z ostatniej chwili, bo ten skrzypek nie był zaplanowany.

          wiadomosci.tvp.pl/krakow/1,2004020311945.strona
          • schaetzchen Re: Kremerosis acuta 16.02.04, 23:00
            Informacja pochodzi z reklamówki - dokładnego programu na tegoroczny festiwal.
            Być może serwis informacyjny TV Kraków uznał, że Kremer to nie jest nazwisko
            warte wymienienia smile
            • a000000 Re: Kremerosis acuta 16.02.04, 23:29
              EUREKA! znalazłam.

              www.beethoven.org.pl/index.php?i=14&lang=0
              • schaetzchen Re: Kremerosis acuta 17.02.04, 09:37
                Óóóóóóóó ale w linku który podałaś napisali, że ten koncert jest w Teatrze
                Polskim... W wersji "papierowej" programu była informacja że w Operze. Mam
                najgorsze obawy - skoro koncert z okazji Pracodawców Prywatnych, to może być w
                całości przez nich wykupiony...
                • a000000 Re: Kremerosis acuta 17.02.04, 14:22
                  To jest telefon do Teatru Polskiego. Dowiesz sie wszystkiego, co Cię interesuje.
                  (48) 22 82-67-992
    • zamek Re: Kremerosis acuta 17.02.04, 09:31
      Ech, pamiętam Kremeratę 2 lata temu w Narodowej... Miód i małmazyja po prostu smile
      Gdyby jeszcze raz kiedyś przyjechali i zagrali jakąś bałtycką muzykę...
    • kanarek2 Re: Kremerosis acuta 17.02.04, 20:36
      A znasz Yango koncert d-moll na 2 skrzypiec Bacha w jego wykonaniu z St
      Martinsami? Gra obie partie, pewno w celach oszczędnościowych.
      Pozdrawiam,
      k.
      • yanga Re: Kremerosis acuta 18.02.04, 13:25
        Obecny na półce. smile
        • bwv1004 Re: Kremerosis acuta 23.02.04, 11:56
          A ja dziś (tylko w sklepie) posłuchałem kawałków na skrzypce solo Bacha w
          wykonaniu bohatera wątku. Nie wiem co Ty na to, yanga, ale imho Kremer za
          bardzo się spieszy. Takie tempa są momentami ciekawe, ale nie cały czas, na
          miłość boską!!!
          • yanga Re: Kremerosis acuta 25.02.04, 12:11
            Mam teraz szlaban na sklepy z płytami sad, podobnie zresztą jak na księgarnie.
            Bacha solo (sonaty i partity) mam w wykonaniu Shlomo M., więc tego nagrania, o
            którym wspominasz, nie znam. Śpieszy się, powiadasz?? To bardzo ciężki zarzut...
            • bwv1004 Re: Kremerosis acuta 25.02.04, 14:01
              yanga napisała:

              > Mam teraz szlaban na sklepy z płytami sad, podobnie zresztą jak na
              księgarnie.

              Czemu? wink

              > Bacha solo (sonaty i partity) mam w wykonaniu Shlomo M.

              Ja też. Kremer jest całkiem inny. Mintz jest wg mnie dostojny i sieriozny (w
              dobrym tego słowa znaczeniu) i miejscami jakis taki bolesny. Kremer jest
              bardziej wirtuozowski i lekki. Niektóre frazy ciekawie zagrane (nie lepiej,
              inaczej niż SM), ale w sumie mnie nie przekonał (powtarzam jednak, że słuchałem
              fragmentów tylko). Niby można powiedzieć, że w partitach są tańce i należy je
              grać lekko, ale dla mnie to są tańce tylko z nazwy. Nikt przy tym przecież nie
              będzie tańczył smile.

              Mintza kocham m.in. za wytrzymanie pauzy w 7:08 Chaconny. Może tej pauzy nie
              ma w nutach (mało kto ją robi), ale jak dla mnie ona musi tam być. Kremer
              oczywiście przelatuje przez to miejsce.

              Jakbym miał kupować Sei solo inne niż Mintza to chyba wziąłbym barokową van
              Dael. Jest zupełnie inna, momentami niesłychanie zaskakująca, ale czuję w tym,
              co gra, jakiś pomysł, jakąś koncepcję. U Gidona nie czuję. Poza "dobra, samolot
              mam za godzinę, to jeszcze zdążymy to nagrać" wink
              • yanga Re: Kremerosis acuta 25.02.04, 22:03
                Czemu szlaban, pytasz? Ano, po primo kaska, a zarazem brak odporności na
                pokusy, a po secundo - czas, czas! Albowiem nadeszła pora noża na gardle i
                yanga teraz głównie pisze. "Lecz się nie martw, baronowo, wkrótce minie zima,
                a/Z wiosną zacznie się na nowo słodkie nasze trulla la". A o Bachu z GK będę
                pamietać, muszę to sprawdzić osobiście. Bo widzisz, ja lubię, kiedy tańce
                brzmią jak tańce i jeszcze to, co napisałeś: "wirtuozowski i lekki"... czyli
                Kremer jak najbardziej Kremerowaty. Tylko ten pośpiech mnie odstrasza. Moja
                córka - ona ma wręcz obsesje na punkcie takich, co jak to określiła "popędzają
                uciekającą przed nimi w popłochu muzykę" - napisała kiedyś całkiem niezły
                wiersz, w którym "starszy pan uspokaja na boku zdyszaną sonatę Brahmsa i czyta
                jej Miłosza."
    • yanga Re: Kremerosis acuta 02.04.04, 21:45
      Widzieliście zdjęcie tej pustej sali na koncercie mistrza?! Czysta zgroza i
      perły przed wieprze...
      • arana Re: Kremerosis acuta 02.04.04, 21:49
        yanga napisała:

        > Widzieliście zdjęcie tej pustej sali na koncercie mistrza?! Czysta zgroza i
        > perły przed wieprze...


        Właśnie czekałam na Twoje wrażenia, bo byłam pewna, że będziesz.
        Napisz o koncercie.

        Arana
        • yanga Re: Kremerosis acuta 02.04.04, 22:57
          Ależ nie byłam, co ja, bizness jakiś jestem albo inny vip? Moja córka
          wychodziła ze skóry, żeby się dostać, ale merde, tym bardziej boli widok takich
          psów ogrodnika... Czytałam, że się kręcili, wychodzili i w ogóle, bo Schumann
          dla nich za trudny, uuuch! To są właśnie skutki wychowania muzycznego w naszych
          szkołach, na zachodzie absolwent porządnej szkoły średniej umie grać na
          instrumencie, chodzi na koncerty, kupuje dobre płyty, a u nas nawet jak
          dostanie zaproszenie do łapy, to nie tylko nie idzie, ale nie pomysli, żeby
          komuś oddać. Pocieszam się, że jutro trafi w moje łapki płyta z kwartetem
          Brahmsa - Kremer, Argerich, Majski (altówki nie pamiętam).
          • bwv1004 Re: Kremerosis acuta 02.04.04, 23:25
            yanga napisała:

            > Ależ nie byłam, co ja, bizness jakiś jestem albo inny vip? Moja córka
            > wychodziła ze skóry, żeby się dostać, ale merde,

            Trzeba Dwojki słuchać, rozdawali bilety smile
            • yanga Re: Kremerosis acuta 03.04.04, 12:15
              Słucham wyłącznie Dwójki, ale nie mam czasu wydzwaniać rano w nieskończoność,
              żeby się załapać. Już sobie wyobrażam, co działo się na łączach, jak rozdawali
              zaproszenia na Kremera...
              • bwv1004 Re: Kremerosis acuta 03.04.04, 12:55
                No mogło być trudno. Parę razy złapałem od nich bilety, ale nie na aż takie
                gwiazdy smile. Raz się zresztą troszkę rozczarowałem, bo "zaproszenie" do Studia
                Lutosławskiego okazało się wejściówką. Ale nie było kompletu, więc sobie
                usiadłem nawet w pierwszym rzędzie (koncert był kameralny, więc z bliska mi
                pasowało)
                • arana Pytanie 03.04.04, 16:43
                  Jeśli nie uznasz mojego pytania za zbyt obcesowe, zaspokój, proszę, moją
                  ciekawość, które to państwo deklaruje szacunek dla tradycji kanibalistycznych?
                  Czy to Twój tekst

                  Arana
                  • bwv1004 Re: Pytanie 03.04.04, 21:52
                    Mój. Nie chodzi o deklarację szacunku przez państwo (aczkolwiek stwierdzenie to
                    nie mija sie zanadto z prawdą), a szacunek dość powszechnie występujący wśród
                    ludności tego państwa.

                    Państwo to Polska. Zaznaczam, że kanibalizm jest rytualny i SYMBOLICZNY smile
                    • arana Re: Zaskoczenie 03.04.04, 21:58
                      Na Boga! zaskoczyłeś mnie i to jak!
                      Faktycznie, tak głęboko mam wpisaną w świadomość symbolikę, metaforykę ect...że
                      nigdy mi do głowy nie przyszedł taki punkt widzenia. smile
      • kanarek2 Re: Kremerosis acuta 03.04.04, 14:37
        Kasa Teatru Polskiego w ogóle nie dostała biletów.
        Na co się jeszcze wybierasz w czasie Festiwalu? Ja myślę o Niemieckim Requiem we
        czwartek.
        Pozdrawiam,
        k.
        • yanga Re: Kremerosis acuta 03.04.04, 18:12
          Nie wybieram się na nic, bo mam nóż na gardle. Wolność odzyskam dopiero w Unii
          i to nie od razu, a wszystko po to, żeby na Gwiazdkę wyszła piękna książka.
          Nawet na słuchanie płyt mam około godziny dziennie, bo przy pracy muszę mieć
          ciszę.
    • kanarek2 Argerosis tez acuta 22.10.04, 18:51
      Brahms, kwartet g-moll, Argerich, Kremer, Maiski, Bashmet, DG. Przede wszystkim
      Argerich.
      Jedno z piekniejszych zjawisk w dyskografii, a juz zwlaszcza rondo alla zingarese.
      Yanga wyzej pisze (a raczej pisala miesiace temu), ze wlasnie na ow kwartet
      czeka, i wyglada na to ze zaniemowila po uslyszeniu, i wcale sie nie dziwie od
      wczoraj.

      Pozdrawiam,
      k
      • yanga Re: Argerosis tez acuta 26.11.04, 22:34
        Dawno mnie tu nie było, faktycznie. A ten kwartet już mam, rzeczywiście można
        zaniemówić. Zresztą Argerich też kocham, a jeszcze w tym towarzystwie i w tym
        repertuarze to można umrzeć z zachwytu i nawet tego nie zauważyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka