Dodaj do ulubionych

nie do zdarcia (niestety)

23.02.04, 06:28

Są takie - nazwijmy to - osobowości medialne, które będą się rękami i nogami
trzymały kariery, mimo tego, iż ludność nie jest w najmniejszym stopniu nią
zainteresowana. Już kiedyś rozmawialiśmy o tej pani (przy okazji przeróbki
utworu andy i Wandy), a teraz można obejrzeć sobie teledyski, aż dwa.
Naprawdę, gratuluję polskim wytwórniom płytowym umiejętności kreowania idoli:
najpierw jakieś nieporozumienia typu Hi-Street czy Boom Box (z tej kategorii
chyba tylko Just 5 sprzedało jakieś płyty), potem tragedie w stylu Maja Kraft
czy De Su lub Taboo i teraz pani, zaczynająca karierę w tym ostatnim.

Do pobrania teledyski o małej rozdzielczości - jeśli ktoś nie wie, jak
wyglądają reklamy agencji towarzyskich, polecam pierwszy.

www.kosik.tinet.pl/video/emmi%20-%20ukradles%20mi%20marzenia.wmv
Drugi też w sumie niczego sobie.

www.kosik.tinet.pl/video/emmi%20-%20cest%20la%20vie.wmv
Zastanawia mnie tylko jedno - skoro wytwórnia coś takiego lansuje, to znaczy,
że istnieje target. Mam pytanie - może naiwne, ale jednak - jaki jest target
dla nieumiejącej śpiewać panny z mało przebojownymi, badziewnymi kawałkami
popowymi i teledyskami bez sensu? Przecież nawet głuche małolaty tego nie
kupią. A może wytwórnia płytowa chce popełnić samobójstwo?
Obserwuj wątek
    • vulture "Bandy i Wandy" miało być (n/t) 23.02.04, 06:28

      • jazzkam Re: "Bandy i Wandy" miało być (n/t) 25.02.04, 00:18
        małolaty kupią. w polsce jest dużo osób ktore potrzebuja, zeby ktos im
        powiedzial czego maja sluchac. a ze robia to nieodpowiedni ludzie...
    • motyla.noga Re: nie do zdarcia (niestety) 25.02.04, 02:00
      Nie do wiary... Szkada mi tylko tego psa z pierwszego klipu.
      • vulture Re: nie do zdarcia (niestety) 25.02.04, 05:15
        Kiedy mi chodzi o to, że nawet jak dla małolatów to się nie nadaje - ani to
        przebojowe, ani to z sensem... rozumiem, że ludzie kupują Lopez czy Spears.
        Efektownie zapakowane g..., ale przebojowe i trafia - a pani Kosik chyba raczej
        spodobać się może co najwyżej śliniącym się starcom, bo piosenki są bardzo
        słabe w kategorii "pop dla mas". Jakaś panna się wygina i straszy psa - ok,
        można to podać nieco inaczej zrobione. Ale muzycznie też musi być jakiś element
        przykuwający uwagę, a w polskim popie tego nie ma. Pamiętacie jakieś przeboje
        Taboo, Hi-Street czy Yak! albo coś solo Bartka Wrony? A promowano to przecież
        jak nie wiadomo co.
        • vulture P.S. 25.02.04, 05:42
          I jak się niczego nie da zrobić z głosem w studiu (przy obecnych
          możliwościach), to znaczy, że jest już naprawdę niedobrze.
        • motyla.noga Re: nie do zdarcia (niestety) 25.02.04, 07:45
          > a pani Kosik chyba raczej
          > spodobać się może co najwyżej śliniącym się starcom,

          No i masz "target". Słodki kociak w bieliznie i w kozakach, nieszczęśliwie
          zakochochany i opuszczony - tłumy facetów będą do niej listy pisać. A to że
          produkcja wygląda i brzmi jak karykatura wszystkiego to chyba nie jest
          specjalnie istotne wink

          > można to podać nieco inaczej zrobione. Ale muzycznie też musi być jakiś
          > element przykuwający uwagę, a w polskim popie tego nie ma.

          Zacytuję prezesa Ochuckiego:
          "To jest miś na miarę naszych możliwości! To jest nasze i przez nas wykonane. I
          to nie jest nasze ostatnie słowo."
          Niestety.
          • Gość: nadzieja Re: nie do zdarcia (niestety) IP: *.chello.pl 25.02.04, 15:45
            > > a pani Kosik chyba raczej
            > > spodobać się może co najwyżej śliniącym się starcom,
            >
            > No i masz "target". Słodki kociak w bieliznie i w kozakach, nieszczęśliwie
            > zakochochany i opuszczony - tłumy facetów będą do niej listy pisać.

            what??? wprawdzie nie jestem facetem, ale nie mow mi, ze faceci nie maja zmyslu
            estetyki... ta pani wyglada jak transwestyta (pamietacie Dane
            International?)...
            slodki kociak w bieliznie?
            ta bielizna to chyba marki sex shop...


            A to że
            > produkcja wygląda i brzmi jak karykatura wszystkiego to chyba nie jest
            > specjalnie istotne wink

            niestety, ale coraz czesciej widac, ze w Polsce kariere robi sie, nie dzieki
            talentowi, ale przez lozko...

            >
            > > można to podać nieco inaczej zrobione. Ale muzycznie też musi być jakiś
            > > element przykuwający uwagę, a w polskim popie tego nie ma.

            co sie czepiasz? z pewnoscia to przykuwa uwage... budzi odraze, ale przykuwasmile)

            to, ze ten transwestyta wsrod swoich osiagniec wymienia udzial w Rozewej
            Landrynce o czyms chyba swiadczy...



        • Gość: que? Re: nie do zdarcia (niestety) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.02.04, 05:10
          > Pamiętacie jakieś przeboje
          > Taboo, Hi-Street czy Yak! albo coś solo Bartka Wrony?

          ja pamiętam nie tyle przeboje, ale teledyski (w sensie obraz, nie dźwięk),
          czyli to co jest najważniejsze dla takich "artystów". no i chciałem zwrócić
          uwagę, że zapomniałeś o zespole NOT FOR BOYZ smile
          • vulture Re: nie do zdarcia (niestety) 26.02.04, 05:18
            Gość portalu: que? napisał(a):

            > > Pamiętacie jakieś przeboje
            > > Taboo, Hi-Street czy Yak! albo coś solo Bartka Wrony?
            >
            > ja pamiętam nie tyle przeboje, ale teledyski (w sensie obraz, nie dźwięk),
            > czyli to co jest najważniejsze dla takich "artystów". no i chciałem zwrócić
            > uwagę, że zapomniałeś o zespole NOT FOR BOYZ smile

            Jasne, że teledyski są podstawą sprzedaży płyt takich 'artystów', ale nawet
            przy sztuce przez duże Gie musi być zachowany jakiś element przebojowości oraz
            czegoś, co utrzyma zainteresowanie widzów dłużej niż czas, w którym w panice
            będą szukali pilota, żeby zmienić kanał. Fałszująca miotła z uśmiechem na
            twarzy śpiewająca o tym, że jest nieszczęśliwa i porzucona to jakiś idiotyzm.

            Co do umiejętności pani Kosik - pewnego rodzaju osiągnięciem jest zaśpiewanie
            piosenki Geri Halliwell gorzej niż ona sama.

            www.kosik.tinet.pl/audio/emmi%20-%20calling_fragment.mp3
    • varg Re: nie do zdarcia (niestety) 25.02.04, 15:12
      Bosz...
      cały czas czekałem na pojawienie się numeru 0-700-coś-tam i informacji: "czekamy na ciebie całą dobę"...

      czytaliście teksty na jej stronie? fascynujące...
      " Jej uroda i kobiece kształty zostały docenione w czasopiśmie "CKM"." No i mamy wyjaśnienie, dlaczego teledysk wygląda jak wygląda...
      kliknijcie sobie 'biografia' a potem 'programy tv'- prowadziła "Różową Landrynkę". chyba mieliście rację z tym targetem...

      a swoją drogą, to może by tak prokuratura zainteresowała się, czy przy kręceniu teledysku nie naruszono ustawy o ochronie zwierząt? to nie były jagnięce łby, tylko żywy pies!!!
      • Gość: nadzieja Re: nie do zdarcia (niestety) IP: *.chello.pl 25.02.04, 15:51
        a inny cytat:

        -Małgorzata Kosik jest kobietą wszechstronną

        to widac...

        -o bardzo bogatym doświadczeniu i dorobku artystycznym.

        z pewnoscia...

        -Można powiedzieć, że żadnej pracy się nie boi

        jak to kobieta pracujaca (w rozowej landrynce)...

        - bo jej możliwości są naprawdę szerokie począwszy od gimnastyki artystycznej,
        tańca i baletu, poprzez aktorstwo, udział w pokazach mody, teledyskach i
        reklamach, po występy wokalne, estradowe i samodzielne prowadzenie programów
        telewizyjnych.

        jej mozliwosci sa szerokie faktycznie i maja jeden wspolny mianownik: SEX...



        -Małgosia posiada wiele talentów które potrafi świetnie wykorzystywać w swojej
        pracy.

        ja zauwazylam jeden - dominujacy talent...

        -Jak sama przyznaje, talent sportowy odziedziczyła po tacie który grał w piłkę
        nożną w warszawskim klubie "Marymont"

        co ma pilka nozna do wyginania sie przy rurze?...

        -a talent muzyczny po mamie która ukończyła szkołę muzyczną.

        szkola muzyczna Rozowa Landrynka zaprasza na warsztaty wokalno - taneczne...
        zadzwon do nas, zadzwon teraz: 0-700....



    • vulture Aaaaaaaghgrhrghgrhrhghrgrhrh 25.02.04, 19:45

      Nie zauważyłem intro do strony: www.kosik.tinet.pl/audio/powitanie.mp3

      Widzę, że pani Kosik rozróżnia pracę "artystyczną" i "zawodową". Bogactwo
      zapowiedzi porównywalne jest z bogactwem strony. Galeria zdjęć rulez.

      Teraz doszło do mnie, że ta pierwsza piosenka brzmi trochę jak niezamierzona
      parodia "Je t'aime". Starałem się nie słuchać tego jęku tylko podkładu
      muzycznego. Cóż, każdy naród ma taką Jane Birkin na jaką pozwala mu jego stacja
      tv.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka