vulture
23.02.04, 06:28
Są takie - nazwijmy to - osobowości medialne, które będą się rękami i nogami
trzymały kariery, mimo tego, iż ludność nie jest w najmniejszym stopniu nią
zainteresowana. Już kiedyś rozmawialiśmy o tej pani (przy okazji przeróbki
utworu andy i Wandy), a teraz można obejrzeć sobie teledyski, aż dwa.
Naprawdę, gratuluję polskim wytwórniom płytowym umiejętności kreowania idoli:
najpierw jakieś nieporozumienia typu Hi-Street czy Boom Box (z tej kategorii
chyba tylko Just 5 sprzedało jakieś płyty), potem tragedie w stylu Maja Kraft
czy De Su lub Taboo i teraz pani, zaczynająca karierę w tym ostatnim.
Do pobrania teledyski o małej rozdzielczości - jeśli ktoś nie wie, jak
wyglądają reklamy agencji towarzyskich, polecam pierwszy.
www.kosik.tinet.pl/video/emmi%20-%20ukradles%20mi%20marzenia.wmv
Drugi też w sumie niczego sobie.
www.kosik.tinet.pl/video/emmi%20-%20cest%20la%20vie.wmv
Zastanawia mnie tylko jedno - skoro wytwórnia coś takiego lansuje, to znaczy,
że istnieje target. Mam pytanie - może naiwne, ale jednak - jaki jest target
dla nieumiejącej śpiewać panny z mało przebojownymi, badziewnymi kawałkami
popowymi i teledyskami bez sensu? Przecież nawet głuche małolaty tego nie
kupią. A może wytwórnia płytowa chce popełnić samobójstwo?