Dodaj do ulubionych

Muzyka którą właśnie poznaliśmy

18.03.04, 10:01
Wiadomo, że większość z nas słucha bardzo dużo muzyki i są to bardzo różne rzeczy. Nie zawsze to płyty godne recenzji, oddzielnych wątków itd. A nawet jeśli, to pewnie nie wzbudziłoby to zbyt wielkiego zainteresowania.
Stąd proponuję, żebyśmy tu raz na jakiś czas pisali o rzeczach, które ostatnio poznaliśmy - oczywiście z jakimś krótkim, jedno-dwuzdaniowym komentarzem.

Super Furry Animals "Guerrilla" - rewelacyjna sprawa: dotychczas nie byłem do nich przekonany, ale dzięki temu albumowi już nie mam wątpliwości, że jeśli chodzi o eksperymentujący, alternatywny, bogato zaaranżowany pop, nie mają sobie równych. "Turning Tide" albo "Wherever I Lay My Phone" rządzą! smile

Gang Of Four "Entertainment!" - ten album znam już od dłuższego czasu, ale dopiero w ubiegłym tygodniu "załapał" tak jak należy. Klasyka, teraz już jestem pewien.

John Squire "Marshall's House" - drugi solowy album ex-gitarzysty Stone Roses: muzycznie może być, wokalnie do bani.

Siny "W siną dal" - dopiero się zapoznaję, ale jak na polski hip-hop, to to jest jakiś kosmos, zupełnie inna liga niż wszystkie Peje itp.

Campag Velocet "Bon Chic Bon Genre" - zupełnie niezauważony brytyjski zespół, może nie porażająco oryginalny, ale porcja solidnego, wyspiarskiego grania; muzycznie to dla mnie wymieszanie stylistyki The Verve, Stone Roses, Sex Pistols (wokal).

McLusky "McLusky Do Dallas" - na razie przesłuchałem raz, ale nie zrobili wielkiego wrażenia, ot takie tam naśladownictwo Pixies... chyba nawet mniej ciekawe niż Stellastarr*.

Antena "Camino del Sol" - 9.0 na Pitchforku; dla reedycji, bo to wydana oryginalnie w 1980 roku klasyczna płyta belgijskiej... no właśnie chciałem napisać że nowej fali, bo nagrywali dla oddziału Factory w Beneluksie. Ale przecież momentami brzmi to wszystko jak młodszy o dekadę Stereolab! Bardzo intrygujące, ale ciężko mi na razie coś mądrego tu powiedzieć.

To na razie tyle wink
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • ihopeyouwilllikeme Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 18.03.04, 13:23
      The Kelly Family - " Wow " - album z 1993 roku, milszy niż się spodziewałem.
      Patricia oczywiście jak zwykle przyniosła dwie świetne piosenki ( " No
      Lies ", " Explosions " ), mile zaskakuje John ( " Too Many Ways " -
      najładniejsza jego piosenka jaką znam ). Szkoda, że Jimmi i Joey nie postarali
      się o trochę więcej rocka ( " Stay Beside Me " to ładny utwór, ale nie rock...
      podobnie " I Can't Stop The Love " - ten za to świetnie by wychodził na
      koncertach, taki hymnowaty ). Fajni są też Paddy i Angelo, ciężko ich głosowo
      od dziewczyn rozróżnić, ale piosenkowo juz jest dobrze ( " One More Freaking
      Dollar " - ogniste country ze świetną partią harmonijki ). Ogólnie płytka fajna
      całkiem.

      Joss Stone - " The Soul Sessions " - 16-latka spiewa bluesa jak rasowa
      wokalistka!!! To była dla mnie wystarczająca rekomendacja, i nie zawiodłem się,
      z tym że nie ma co liczyć na jakieś rewelacje. Aranżacyjnie bez zaskoczeń,
      wykonawczo również. Kompozycje - wiadomo. Dużo już takich płyt było, o kolejnej
      nie za wiele odkrywczego da się wymyśleć... Ale te 16 lat.... smile)

      Joe Ely - " Streets Of Sin " - Joe to podobno gwiazda country, ja nic o tym nie
      wiem, nie mieszkam w Nashville smile Ale jego ostatni album bardzo przypadł mi do
      gustu. W jego country jest energia, zapał, bardzo potęgowana przez
      klimatyczny.... tak, to dobre okreslenie, klimatyczny wokal. I nieważne czy
      bedzie to typowe, żywe wymiatanie ( otwierające płytę " Fightin' For My
      Life " ), czy mroczne, wolne balladowanie, pachnące Dylanem ( " Run Little
      Pony " ). Takie płyty sprawiają, że chce się żyć. Więcej !!!!

      Na razie tyle, świetny pomysł na wątek Ilhan! smile
    • jazzkam Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 18.03.04, 14:03
      Ja jestem zmuszony dodać hiphop (hehehe niedlugo sie okaze ze to moj ulubiony
      gatunekwink)

      Ego - plyty Nibylandia i Swiatowid; bardzo mi się podoba, jeden z członków ma
      maksymalnie ujarany głos co daje charakterystyczny wydźwięk wink oczywiscie to
      jest ta gorna polka jak Fisz, Emade, Siny etc
      Mustafarai - polaczenie hiphopu z jakims hmmm reggae, ladnie spiewane, troche
      gorzej rapowane ale bardzo bardzo sympatyczne
    • Gość: As Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy IP: *.vline.pl / *.vline.pl 18.03.04, 14:30
      Kilka tygodni temu urzekła mnie płyta zespołu Arena "Contagion". To taki art-
      rock, ale bez dziwactw i eksperymentów, łatwy w odbiorze a jednocześnie
      szlachetny. W aranżacjach dużo gitar akustycznych, ale są też kawałki
      ostrzejsze, hardrockowe - otwierający płytę Witch Hunt (nie ma nic wspólnego z
      kalsycznym utworem Rush o tej samej nazwie). Teraz tylko czekam, aż będę mógł
      się zapoznać z poprzednimi ich albumami, bo ten mnie zafascynował ...

      No i odkrycie sprzed paru miesięcy - zespół Disturbed. Płyta "Believe" bardzo
      fajna, debiutancka jakoś mi nie podeszła. To ciężkie, nowoczesne granie, ale
      melodyjne i z bardzo fajnym klimatycznym wokalem. Co prawda panowie solówek nie
      grają sad ale utwory mają ciekawą, połamaną rytmikę co nie pozwala mi zaliczyć
      tej grupy do nu-metalu. Czasem słychać że to zespół jeszcze nie do końca
      ukształtowany, ale myślę że może to być duża nadzieja mocnego i zarazem
      przystępnego grania.
      • xamel Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 18.03.04, 15:00
        jesli chodzi o disturbed to sa niestety zaliczani do nu M ale poniewaz i tak
        nie uznaje etykietek wiec mnie to osobiscie zwisa
        graja calkiem przyjemnie i fajnie
        na poziomie prostych skojarzen mam wrazenie ze sluchali duzo megadeth
        przynajmniej gitarzysta ...
      • overfloater Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 19.03.04, 23:33
        Disturbed to przede wszystkim bardzo ciekawy wokal Davida Draimana. Tej płyty
        akurat nie znam, ale słyszałem debiut i faktycznie całościowo mnie nie przekonał
        specjalnie. Ciekawe, może kiedyś sięgnę po drugi album...

        ----------
        "I'm on the wire, over and higher
        Over the pretense, over the spire
        On and connected, I'm overfloating now"
        www.screenagers.pl
    • tbylinsk Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 18.03.04, 15:32
      Can "monster movies" po prostu mnie rozpierdzieliło - to niemiecka grupa z lat
      60,70, najlepszy psychodeliczny zespół jaki słyszałem, prawdziwa perełka na tej
      płytce (4 utwory) to 20 minutowy "Do Right" (czy cos takiego, no, ten ostatni)
      Podoba mi sie "Spokoj", w ktorym perkusista jest ten z Mapy - fajna, noisowa
      produkcja, choc pewnie nie kazdy lubi niemieckie spiewanie (ale polskie tez
      jest)
      Polecam tez Release "end of light" - goscie pochodzą z kalifornii, ich kasete
      wydal u nas Metal Mind, grają mrocznie i psychodelicznie zarazem, Tool by sie
      tego nie powstydził
      • Gość: kubasa Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 16:17
        Mansun "Attack Of The Grey lantern" - przez dlugie miesiace nie docenialem tej
        grupy. Denerwowal mnie wokal, giatary, wszystko. A od paru dni slucham
        wlasciwie tylko tego.

        Marvin Gaye "What's Going On" - ponoc najwazniejsza plyta soulowa. Na razie nie
        polozyla mnie na lopatki. Ale to tylko na razie.

        Miles Davis "In A Silent Way" - poznalem wczoraj w nocy jak zasypialem. Wiec
        jeszcze zadnych wrazen nie mam.
        • vulture Marvin Gaye 18.03.04, 20:14
          Gość portalu: kubasa napisał(a):


          > Marvin Gaye "What's Going On" - ponoc najwazniejsza plyta soulowa. Na razie
          nie
          >
          > polozyla mnie na lopatki. Ale to tylko na razie.

          Polecam ostatnią płytę MG (tzn. ostatnią jaką nagrał przed śmiercią), "Midnight
          Love". W ogóle obowiązkową lekturą poza "What's Going On" jest "Let's Get It
          On" z 1973 roku, ale i inne nagrania artysty, nawet te z lat sześćdziesiątych,
          cechuje coś niezwykłego, np. wykonanie "I Heard It Through The Grapevine". Gaye
          jest też autorem słynnego hitu "Dancing In The Street", napisanego dla Marthy
          Reeves & The Vandellas, a znanego też z wykonań Mamas & Papas czy duetu
          Jagger/Bowie.
          • Gość: kubasa Re: Marvin Gaye IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 20:56
            "I heard It Through The Grapevine" jest niesamowite. Sciagnalem juz to dawno z
            tej racji, ze utwor seryjnie zajmuje wysokie miejsca w rankingach.

            Co do pozostalych plyt. Postaram sie sciagnac jak tylko bede mial taka
            mozliwosc, bo na "What's Going On" polowalem od kilku miesiecy a dopiero
            wczoraj znalazlem ja bez kolejki.

            "What's Going On" nie jest zle. Ale w pewnym momencie sie wylaczam. Chyba tak
            po "Mercy Mercy Me". Musialbym sie na niej bardziej skupic.
            • vulture Re: Marvin Gaye 18.03.04, 21:06
              Gość portalu: kubasa napisał(a):

              > "I heard It Through The Grapevine" jest niesamowite. Sciagnalem juz to dawno
              z
              > tej racji, ze utwor seryjnie zajmuje wysokie miejsca w rankingach.

              Ja usłyszałem ten kawałek w liceum i długo za mną chodził, aż kupiłem sobie
              jakąś składankę hitów motownowskich, a potem już samego Gaye'a, ale inne jego
              nagrania z lat 60-tych nieco mnie rozczarowały nadmierną prostotą, bo
              oczekiwałem czarów jak na "I Heard It..." Oczywiście, są to utwory niezwykle
              melodyjne i mające dużo uroku, czasem naiwne ale osadzone głęboko w klimacie
              lat, w których je zarejestrowano. Z wczesnych nagrań Gaye'a lubię mało znane "I
              Wish It Would Rain", które brzmi zaskakująco nowocześnie, jak na lata 60-te.
              Duety z Tammi Terrell i Kim Weston też są niezłe, Diany Ross nie lubię zbytnio,
              więc się nie wypowiadam.

              > Co do pozostalych plyt. Postaram sie sciagnac jak tylko bede mial taka
              > mozliwosc, bo na "What's Going On" polowalem od kilku miesiecy a dopiero
              > wczoraj znalazlem ja bez kolejki.
              >
              > "What's Going On" nie jest zle. Ale w pewnym momencie sie wylaczam. Chyba tak
              > po "Mercy Mercy Me". Musialbym sie na niej bardziej skupic.
              • Gość: MtBrothers Re: Marvin Gaye muzyka mp3 IP: *.krosno-odrzanskie.sdi.tpnet.pl 14.11.04, 16:14
                Masz to może w pliku z muzyką mp3?

                --
                * MTBrothers * ta ta ta *
                * Kto jeszcze chce mieć setki nowych plików? *
                * Muzyka MP3: www.muzyka-mp3.pl *
                * Filmy DIVX: www.filmy-divx.pl *
      • Gość: Pro_Test Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy IP: 83.144.76.* 18.03.04, 21:53
        skoro kolega poruszyl zespol Can to powiem ze jeszcze zalozyciel tego zespolu,
        niejaki Holger Czukay, nadal sie udziela muzycznie w projektach z innymi
        muzykami (ostatnio bodajze w tamtym roku w Gdansku)
        a co ja moge polecic?
        np kolejny niemiecki zespol - Einsturzende Neubauten. dobry kawal industrialnej
        muzyki granej na niekonwencjonalnych instrumentach.
        polecam jeszcze zespol morphine - dobra nisko nastrojona muzyka (perka, bas i
        barytonowy saks)polaczenie bluesa, jazzu i rock'n'rolla.
        na koniec polece wam jeszcze Bela Fleck & the Flecktones - bluegrass - mieszanka
        folku, country, jazzu i oreintalnych melodii. Ostatnio wydali swoj pierwszy
        material na dvd - uczta dla uszu i oczu smile

        --
        Pro_Test
        • staua Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 25.03.04, 00:39
          Ooo, Bela Fleck - mialam przyjemnosc byc na koncercie, super!
    • miecio4 Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 18.03.04, 18:59
      Martin Grech "Open Heart Zoo". To płyta z 2002 roku ale aż dziw że nie
      wypłynęła na szersze wody. Można skrótowo rzec -połącznie Radiohead z
      czasów "Bends" i Babybird z "There's Something Going On" ale to tylko dla
      ogólnikowego zobrazowania zawartości płyty. Ostatnio nie wyciągana z
      odtwarzacza i tylko przy niej zmieniam pozycję słuchania (na kolankach).
    • aislinn Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 18.03.04, 21:45
      1.Movietone „Blossom Filled Streets” : łagodna, spokojna muzyka z gatunku dream
      pop; niebrzydki damski wokal i dużo ładnych, ciekawych subtelnych dźwięków.
      Czasem ta płyta jest miękka, chwilami zzaskakuje dysonansami dźwiękowymi . Nie
      rzuciła mnie na kolana, ale miło posłuchać. Bodajże z 2002 roku.

      2.Howie Day „ Stop All The World Now” : tu napiszemy historię o tym, jak Ais
      polubiła pop dla nastolatek wink No nie, może nie dla nastolatek, ale dobrze
      zrealizowany, refleksyjny autorski pop w wykonaniu ładnego młodego chłopca;
      pop, którego bardzo przyjemnie się słucha – choć też przyznaję, że dość szybko
      może się znudzić. Chłopiec wśród swoich ulubieńców wymienia Radiohead i Jeffa
      Buckleya i oczywiście gdzieś tam ich echa słychać, ale całość, choć niezbyt
      odkrywcza, brzmi szczerze. Kawałek „Numbness for Sound” polecam całym sercem –
      piękny. Bieżący rok.

      3.Minus 8 „Minuit” : moja pozycja obowiązkowa ostatnich dni, zresztą obok
      podobnych klimatycznie Koop (zwłaszcza polecam „Waltz for Koop” i Bonobo -
      nowe „Dial M for Monkey” walczy u mnie mocno z Minus8 o miejsce w odtwarzaczu).
      Jazzujący downbeat, urzekający miejski klimat na wieczór, niektóre rytmy
      bardziej taneczne, cudna płyta - oczywiście dla amatorów takich brzmień.
      Porównywani m.in. do Jazzzanovy. 2002 rok.

      4.All Natural Lemon & Lime Flavors „Turning Into Small „ i „Straight Blue
      Line” – niczym się nie wyrózniające indie. Można posłuchać, ale nic się nie
      traci nie znając tego. W zasadzie ładne to – ale cały czas słuchając ma się
      nieodparte wrażenie : to już gdzieś było...
    • wielan Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 19.03.04, 09:54
      Pozornie z innej beczki(gatunkowo):
      Ska-p -hiszpańskie ska. Grają od 1995r. W Polsce kompletnie nieznani a słucha ich z pasją połowa Europy i jeszcze troszkę Ameryki Łacińskiej. Zostaje kupno zagranicą lub P2P.
      Skaos -Niemcy. (Śpiewają po angielsku) Starsza kapela, bodaj grają od 1985r. Pasjonaci ska w Polsce pewnie słyszeli. Dla mnie klasyka gatunku. Dostępność w Polsce w zasadzie żadna, ostatnio na allegro pojawiła się ich jedna płyta.
      Horkyze Slize -Słowacja. Punk Rock. Powstali w 1992 r. Kapela roku 2002r. na Słowacji. Krótkie, ostre punkowe kawałki. Słucham z uporem maniaka od ostatniego lata, po urlopie na Słowacji. W Polsce oczywiście niedotępni, może w bardziej alternatywnych stacjach radiowych, gdzieś na południu Polski, no i jeśli ktoś odbiera telewizję lub radio słowackie lub czeskie to tam.
      Wystarczy. Tytułów płyt czy utworów nie podaję, jak kogoś zainteresuje to wszystko znajdzie w necie. Polecam.
    • pasieka Damien Rice 19.03.04, 15:14
      Damien Rice - album 'O'.
      Wschadzaca gwiazda z Irlandii. Piekna gitara, smyczki, troche perkusji. Melancholijna poezja, akurat do wieczornej lampki wina. TRoche podobne do Davida Greya, na poczatku smile

      Pozdr.
      • Gość: jack9 Re: Damien Rice IP: *.stansat.pl 19.03.04, 17:09
        Jako że łykam wszystko co choć otarło sie o wytwórnię 4AD to zainteresowałem
        sie zespołem Unrest i ich płytą "Perfect Teeth" wydaną właśnie w 4AD - jest to
        niewiątpliwie falowy rock ale raczej z tych dziwniejszych, gdzie są i jakieś
        dzwięki wiatru i chóralne zaśpiewy. Utwory gitarowe odrobinęprzypominają granie
        Pixies. Może nie jest to płyta powalająca na kolana ale z pewnością intrygująca.
    • michalgajzler Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 19.03.04, 17:27
      Mr Bungle "California" - słucham tego od jakiegoś tygodnia (wcześniej znałem
      tylko jeden utwór) - płyta zwariowana ale problemów z przyswajaniem nie
      stwierdzonowink. Podoba mi się. Teraz chyba czas zapoznać się z Tomahawkiem...
      • overfloater Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 19.03.04, 23:41
        Haha! Zacząłeś w dobrej kolejności jeśli chodzi o projekty Pattonowe smile Mr
        Bungle naprawdę da się słuchać, a nawet trzeba powiedzieć, że płyta "California"
        jest momentami niezła. Tomahawk to już cięższy orzech do zgryzienia, choć mi się
        podoba (szczególnie zeszłoroczne "Mit Gas"). Jak przez niego przebrniesz to
        pozostanie jeszcze Fantomas (będzie bolało, zwłaszcza debiut) i solowa płyta
        Mike'a...

        Pozdrawiam.

        ----------
        "I'm on the wire, over and higher
        Over the pretense, over the spire
        On and connected, I'm overfloating now"
        www.screenagers.pl
        • Gość: Tarus .. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.03.04, 23:50
          Tomahawk przy "Disco Volante" MrBungle to najzwyklejsze proste rockowe granie.
          Ja bym zamienil kolejnosc.
          • michalgajzler Re: .. 20.03.04, 09:42
            Gość portalu: Tarus napisał(a):

            > Tomahawk przy "Disco Volante" MrBungle to najzwyklejsze proste rockowe granie.
            > Ja bym zamienil kolejnosc.

            Dalsza kolejność wyniknie z dostępności płytwink. Tomahawk dostępny, "Disco
            Volante" chyba raczej nie...
        • michalgajzler Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 20.03.04, 09:57
          overfloater napisał:

          > Haha! Zacząłeś w dobrej kolejności jeśli chodzi o projekty Pattonowe smile Mr
          > Bungle naprawdę da się słuchać, a nawet trzeba powiedzieć, że płyta "California
          > "
          > jest momentami niezła.

          Mi się podoba. Jakiś czas temu Patton stwierdził że nagra płytę
          popową...winkCiekawe co rozumie przez "pop". Jeśli jako coś takiego jak
          "California" czy niektóre fragmenty działalności Faith No More to niech
          nagrywa...wink.

          >Tomahawk to już cięższy orzech do zgryzienia, choć mi si
          > ę
          > podoba (szczególnie zeszłoroczne "Mit Gas").

          Za jakiś czas sie przekonam.
          Pozdr.
      • dreaded88 Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 20.03.04, 17:54
        Słuchałem tego jakiś czas temu, ponieważ o moim najciekawszym odkryciu
        ostatniego półrocza, Solefald, ktoś napisał "Mr. Bungle meets Dimmu Borgir".
        Całkiem ciekawe, taki sobie nieco zappowski klimacik. Ponoć wcześniejsze płyty
        są bardziej osadzone w normalnych, czyli metalowych klimatach...
        • michalgajzler Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 20.03.04, 18:19
          dreaded88 napisał:

          > Całkiem ciekawe, taki sobie nieco zappowski klimacik.

          No to mam podobne skojazenia.


        • Gość: adas Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy IP: *.katowice.msk.pl / 81.219.117.* 22.05.04, 02:03
          Późno bo poźno, ale dodam swe trzy grosze. najnowszej płyty nie słyszałem,
          chyba mnie nie stać na kupnosmile
          Pierwsza (The Linear Scaffol" ?) płyta to black metal z najwyższej półki. Dla
          mnie w gronie najważniejszych płyt gatunku, obok "Anthems" Emperora, "Nemesis
          Divina" Satyricon, "Eld" Enslaved, pierwszych trzech (z naciskiem na ostatnią)
          Cradle of Filth, i "Admiron Black" Gehenny.
          Neonism - to już jest wykręcona płyta, awangardowy black, ale chory jak
          cholera - kretyńskie melodyjki współgrają z szybkim rytmem i gitarowym chaosem.
          Trzecia, jest dla mnie najbardziej metalowa, lekko rockowa,, mniej agresywna.
          Nie potrafie sie do niej przekonać.
          Pzdr.
    • hellyspring Michael Jackson 19.03.04, 17:56
      To może dziwnie zabrzmi, zwłaszcza że od lat słucham niemal stricto Kelly
      Family, ale ostatnio słyszałam kilka piosenek rzeczonego artysty (bo mówcie co
      chcecie, ale jest nim) ze starego albumu "History" i na tyle mi się spodobały,
      że chyba kupię tą płytę. Zwłasza "Earth song" zrobił na mnie ogromne wrażenie,
      ale ogólnie te 5 czy 6 utworów które słyszałam były naprawdę świetne

      Pomijam fakt, że z każdym nowym utworem na nowo poznaję Kelly Family (pozdr.
      ihopeyouwillkillme )
      A apropos.. Pierwsza (powtarzam :pierwsza) płyta Ich Troje też jest całkiem OK.
      Jeszcze zanim ich lider do reszty zgłupiał.
      • jazzkam Re: Michael Jackson 19.03.04, 21:06
        hellyspring napisała:

        > To może dziwnie zabrzmi, zwłaszcza że od lat słucham niemal stricto Kelly
        > Family, ale ostatnio słyszałam kilka piosenek rzeczonego artysty (bo mówcie
        co
        > chcecie, ale jest nim) ze starego albumu "History" i na tyle mi się
        spodobały,
        > że chyba kupię tą płytę. Zwłasza "Earth song" zrobił na mnie ogromne
        wrażenie,
        > ale ogólnie te 5 czy 6 utworów które słyszałam były naprawdę świetne
        >
        > Pomijam fakt, że z każdym nowym utworem na nowo poznaję Kelly Family (pozdr.
        > ihopeyouwillkillme )
        > A apropos.. Pierwsza (powtarzam :pierwsza) płyta Ich Troje też jest całkiem
        OK.
        >
        > Jeszcze zanim ich lider do reszty zgłupiał.

        zartujesz sobie, prawda?
      • Gość: jolka Re: Michael Jackson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 23:35
        > A apropos.. Pierwsza (powtarzam :pierwsza) płyta Ich Troje też jest całkiem
        OK.
        >
        > Jeszcze zanim ich lider do reszty zgłupiał.

        Kurcze... a która to ta pierwsza, bo najstarszą to kojarzę tylko tą z "A
        wszystko to..."?
        A zresztą... wątpię by jakakolwiek ich płyta kiedykolwiek była dobra, biorąc
        pod uwagę poziom wszystkich tworzących ją ludzi (patrz: Magda Femme, bleeee...)
        • hellyspring Nie żartuję 23.03.04, 17:19
          Pierwsza płyta IT to "Intro" (i jedyna jaką mam). Jest tam m.in. jedna piosenka
          z tekstem Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, bardzo dobra zresztą. Chociaż ostatnio
          żadko wracam do tego albumu bo po prostu głupio mi ich słuchaćuncertain
          Co do MJ i Kelly Family to, rzecz jasna, nie żartuję.
          • jazzkam Re: Nie żartuję 24.03.04, 17:22
            hellyspring napisała:

            > Pierwsza płyta IT to "Intro" (i jedyna jaką mam). Jest tam m.in. jedna
            piosenka
            >
            > z tekstem Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej,

            to Marysia Sadowska sie powinna tez spodobac Ci...
    • aasiek Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 19.03.04, 18:06
      Właśnie słucham Maroon 5.Minimalnie przypomina mi Train(ci od "Drops Of
      Jupiter"),ale tylko troszeczkę.Przyjemna muzyka,wokalista ma charakterystyczny
      głos.Zaczyna mi sie podobać.
      • tarus Anyone, Kraftwerk 19.03.04, 19:13
        Anyone - "Anyone" 2001. Taką płytę mogliby nagrac Jane's Addiction. Pierwsze 5
        utworów rozjezdza jak walec. Potem są słabsze momenty, ale jak się upycha 16
        kawałków na płytę to inaczej być nie może. Rock, podlany rockową psychodelią, z
        ukłonem w przeszłość, ale i nowocześnie. Jedna z najlepszych płyt ostatnich lat.

        Kraftwerk - "Trans-Europe Express" 1977. Szczęka mi opadła. Nawet jak się zna
        wszystkie płyty Depechów to ta płta wciąż brzmi świeżo i zaskakuje pomysłami.
        Rewelacja.
        • Gość: As Re: Anyone IP: *.vline.pl / *.vline.pl 19.03.04, 21:03
          tarus napisał:

          > Anyone - "Anyone" 2001. Taką płytę mogliby nagrac Jane's Addiction. Pierwsze
          5
          > utworów rozjezdza jak walec. Potem są słabsze momenty, ale jak się upycha 16
          > kawałków na płytę to inaczej być nie może. Rock, podlany rockową psychodelią,
          z
          >
          > ukłonem w przeszłość, ale i nowocześnie. Jedna z najlepszych płyt ostatnich
          lat
          > .

          Ja co prawda nigdy nie wsłuchiwałem się specjalnie w Jane's Addiction (nie
          porwało mnie jakoś), ale Anyone też zrobiło na mnie wrażenie. Z tym, że uważam
          że najlepszy jest utwór ostatni - Wait Until Morning, po prostu arcydzieło.
          Aha, i bardzo fajną okładkę ma ta płyta smile)
    • pixie Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 19.03.04, 21:31
      Bardzo użyteczny wątek smile

      Brian Eno & John Cale - Wrong Way Up [1990]
      Pierwszego kawałka - „Lay My Love” - słuchałam już chyba ze sto razy i będzie
      więcej. Brzmienie tej płyty przypomina mi trochę Talking Heads, taka pop-
      elektronika, muzyka na ogół lekka, łatwa i przyjemna, a przy tym wysokiej
      klasy. Do poznania albumu zachęcił mnie utwór „Been There Done That”.

      Wire - The Ideal Copy [1987]
      Poznałam wczoraj i jestem zachwycona. Eksperymentalny punk, miejscami mroczny,
      ale nie dołujący, bardzo dziwaczny, a jednocześnie wpadający w ucho - to lubię.
      Kojarzy mi się z wczesnym Roxy Music i niektórymi rzeczami Eno. Podobno „The
      Ideal Copy” nie jest najlepszym albumem Wire, ale w takim razie nie mogę się
      doczekać, kiedy poznam resztę ich dyskografii.

      XTC - English Settlement [1982]
      Mniej przebojowa płyta niż „Skylarking”, ale całkiem interesująca i bardzo
      taneczna. Oczekiwałam dziwnych aranżacji i się nie zawiodłam, każdy utwór
      perfekcyjnie dopracowany, trochę elektroniki, jakieś naleciałości reggae,
      flamenco, muzyki latynoskiej itd. Na osobisty użytek nazwałam muzykę XTC
      dekadenckim popem smile Najlepszy kawałek: „Senses Working Overtime”,
      ale „Snowman”, „Fly on the Wall” i „Yacht Dance” również bardzo mi się
      podobają.

      West Coast Pop Art Experimental Band - Where's My Daddy [1969]
      W warstwie muzycznej przeciętne psychedelic-pop, nie drażni, ani nie przykuwa
      uwagi. Warstwa tekstowa dziwaczna, zalatująca miejscami pedofilią, kłóci się z
      pogodną melodyjną muzyką. Ten zespół zainteresował mnie głównie ze względu na
      nazwę i raczej nie sięgnę po inne jego płyty.

      Wondermints - Wondermints [1995]
      Przyjemny słodki pop, inspirowany muzyką The Beach Boys oraz The Beatles z
      czasów, kiedy jeszcze wszyscy się kochali. Wondermints nawet bardziej mi się
      podobają niż The Beach Boys, ale ja właściwie nie przepadam za słodyczami, więc
      dawkuję ich sobie z umiarem.

      Czego ja słucham ostatnio... big_grin
      • joseph80 Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 19.03.04, 23:17
        Ja w zeszłym tygodniu poznałem bardzo ciekawą grupę - 801. Zespół ten założyli
        Brian Eno i Phil Manzanera (znani z Roxy Music). Zespół wydał tylko jedną
        oficjalną płytę pt. 'Live' (1976). Jest to muzyka głównie improwizowana,
        momentami nawet lekko jazzująca. Kawał dobrej muzyki.
        • pixie 801 19.03.04, 23:52
          joseph80 napisał:

          > Ja w zeszłym tygodniu poznałem bardzo ciekawą grupę - 801. Zespół ten
          > założyli Brian Eno i Phil Manzanera (znani z Roxy Music). Zespół wydał tylko
          > jedną oficjalną płytę pt. 'Live' (1976). Jest to muzyka głównie
          > improwizowana, momentami nawet lekko jazzująca. Kawał dobrej muzyki.

          A to dobrze, że poznałeś 801, bo ja też ich kiedyś poznałam i warto było smile
          Nawet recenzję machnęłam o tej płycie, chyba moją pierwszą na forum.
          Podałabym link, ale niestety, wyszukiwarka się zje...psuła.
    • overfloater Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 19.03.04, 23:56
      Saturday Looks Good To Me - "All Your Summer Songs" - to dzięki koledze Kubasie,
      a właściwie jego recenzji tej płyty. Bardzo fajna muzyka, lekka i przyjemna.

      Explosions in the Sky - "The Earth Is Not a Cold Dead Place" - eksperymentalny
      post rock, trochę w klimatach Mogwai czy Godspeed You Black Emperor, lub
      mocniejszego Sunn0))) (jeśli ktoś to w ogóle zna wink) Na razie raz słuchałem i
      robi wrażenie, choć mnie nie powala.

      Bang Gang - "Something Wrong" - melancholijna, trochę dołująca elektronika. Ale
      wyjątkowo piękna momentami. Poznałem dzięki audycji przyjaciela Pawełka.

      ----------
      "I'm on the wire, over and higher
      Over the pretense, over the spire
      On and connected, I'm overfloating now"
      www.screenagers.pl
    • ayya Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 20.03.04, 12:21
      1. The Great Depression "Unconcious Pilot" - półwokalna, pół instrumentalna
      płyta z melodiami czasem niepokojącymi, zapadającymi w pamięć, a co więcej,
      kiedy się słucha tej płyty bardzo łatwo jest sobie wyobrazić podróżowanie np
      statkiem na niespokojnym morzu smile

      2. All Night Radio "Spirit Stereo Frequency" - miało być intrygująco i
      pomysłowo, a jest niekonsekwentnie, mało ciekawie i generalnie to wieje nudą.

      3. Patrick Wolf "Lycantrophy" - naprawdę spora dawka fantastycznego pomieszania
      tradycji z współczesną muzyką rockową. Po kilku przesłuchaniach wciąż jestem
      pod wrażeniem.

      4. Susanna & Magical Orchestra "List of Lights and Buoys" - brak mi po prostu
      słów. Oto dowód, że nie tylko Norah Jones potrafi być liryczna, wrażliwa i
      delikatna, a 7.8 w Pitchforku to moim zdaniem to zdecydowanie za mało.
    • Gość: As Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy IP: *.vline.pl / *.vline.pl 20.03.04, 12:39
      Postanowiłem ostatnio nadrobić zaległości jeśli chodzi o klasyczny hardrock i
      przesłuchuję płyty grupy Dio w której śpiewa wiadomo kto ... Zacząłem od "Angry
      Machines", a teraz słucham debiutu "Holy Diver". Odkrywcze i powalające toto
      nie jest, ale słucha się w miarę przyjemnie - taki rasowy hardrock z mocnym
      wokalem. Mam też w formacie "mp3" albumy zespołu Elf w którym Ronnie zaczynał
      karierę, ale jakoś mnie nie ciągnie ...
      • vulture Asie, "Sacred Heart" DIO posłuchaj 20.03.04, 12:44
        • Gość: As Re: Asie, "Sacred Heart" DIO posłuchaj IP: *.vline.pl / *.vline.pl 20.03.04, 12:49
          Całej dyskografii nie strawię na jeden raz ... na razie te dwie płyty mi
          wystarczą.
    • michalgajzler Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 20.03.04, 13:49
      Jeszcze coś:
      Miles Davies "Bitches Brew" - Jako że to właściwie mój pierwszy kontakt z
      Davisem to miałem pewnne obawy ale...podoba mi się, płyta świetna (a jaki skład
      muzykówwink.

      No i jeszcze Weather Report razy 2 - czyli "Black Market" i "Heavy Weather" -
      świetne (i tyle chyba wystraczy).
      • dreaded88 Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 20.03.04, 17:41
        michalgajzler napisał:

        > Jeszcze coś:
        > Miles Davies "Bitches Brew" - Jako że to właściwie mój pierwszy kontakt z
        > Davisem to miałem pewnne obawy ale...podoba mi się, płyta świetna (a jaki
        skład
        > muzykówwink.

        A mnie to w ogóle nie ruszyło... Chyba najlepsze w czym maczał palce MD, a co
        udało mi się usłyszeć, to "Sketches of Spain", wcześniejsze od BB o jakieś 10
        lat.

        > No i jeszcze Weather Report razy 2 - czyli "Black Market" i "Heavy Weather" -
        > świetne (i tyle chyba wystraczy).

        Wydziwiają i wydziwiają, a do poziomu wyznaczanego przez KC im daleko.
        Oczywiście nie technicznie, bo tu rewelacja, ale emocjonalnie. W ogóle
        większość całego tego jazzrocka jakaś taka z lekka szemrana.
        • Gość: Maciek Makowski Szemrany jazzrock IP: *.acn.waw.pl 20.03.04, 18:12
          > Wydziwiają i wydziwiają, a do poziomu wyznaczanego przez KC im daleko.
          > Oczywiście nie technicznie, bo tu rewelacja, ale emocjonalnie.

          A do Berliner Philharmoniker z Karajanem to już w ogóle się nie umywają.


          > W ogóle
          > większość całego tego jazzrocka jakaś taka z lekka szemrana.

          Można prosić o rozwinięcie tej myśli?
          • dreaded88 Re: Szemrany jazzrock 20.03.04, 18:38
            Gość portalu: Maciek Makowski napisał(a):

            > > Wydziwiają i wydziwiają, a do poziomu wyznaczanego przez KC im daleko.
            > > Oczywiście nie technicznie, bo tu rewelacja, ale emocjonalnie.
            >
            > A do Berliner Philharmoniker z Karajanem to już w ogóle się nie umywają.

            Ło Jezu, na akademicką dysputę w rodzaju "czy muł to bardziej koń czy osioł"
            nie mam zupełnie ochoty.

            > > W ogóle
            > > większość całego tego jazzrocka jakaś taka z lekka szemrana.
            >
            > Można prosić o rozwinięcie tej myśli?

            A po co? Wesprę się paroma autorytetami - jak mi wiadomo tak szacowna postać
            jak Waglewski o jr wypowiada się niebyt pochlebnie, "się" mówiło w latach 70.,
            że udział w różnych projektach tego typu wielkich jazzu jest dwuznaczny -
            gardzą rockiem, ale chcą zarobić. Jednakowoż wszystko jest względne, de
            gustibus non est disputandum, a w ogóle cały wszechświat to marność nad
            marnościami i tylko marność, więc po cóż przejmować się jazzrockiem i różnicami
            opinii na jego temat?
        • michalgajzler Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 20.03.04, 18:16
          dreaded88 napisał:


          > Wydziwiają i wydziwiają, a do poziomu wyznaczanego przez KC im daleko.
          > Oczywiście nie technicznie, bo tu rewelacja, ale emocjonalnie. W ogóle
          > większość całego tego jazzrocka jakaś taka z lekka szemrana.

          Eee... czy ja dobrze rozumiem KC=King Crimson?wink Jeśli tak to ja bym tego w
          ogóle nie porównywał. Co do emocji to takie "USA" King Crimson faktycznie jest
          wulkanem w porównaniu Weather Report. Ja ostatnio mam skręt jazzowy.
          A co do jazzrocka - khe,khe...i tak dla mnie kwintesencja jazzrocka to
          Colosseumsmile i to chyba jest najlepsze jeśli chodzi o ten gatunek(WR nie
          traktuję jako jazzrocka - ciekawe czy ktoś się oburzywink)).

          • Gość: Maciek Makowski Jazzrock IP: *.acn.waw.pl 20.03.04, 18:43
            > A co do jazzrocka - khe,khe...i tak dla mnie kwintesencja jazzrocka to
            > Colosseumsmile i to chyba jest najlepsze jeśli chodzi o ten gatunek(WR nie
            > traktuję jako jazzrocka - ciekawe czy ktoś się oburzywink)).

            Na tej samej zasadzie mógłbym napisać, że nie traktuję Beethovena jako
            kompozytora klasycznego.
            Jazzrock jest nazwą gatunku muzycznego, którego jednym z czołowych
            przedstawicieli był właśnie Weather Report. Według wszystkich znanych mi
            definicji fusion/jazz-rock to styl łączący elementy jazzu i rocka,
            reprezentowany przez grupy takie jak Mahavishnu Orchestra, Return To Forever,
            Weather Report i zespoły Milesa Davisa.
            • michalgajzler Re: Jazzrock 20.03.04, 18:47
              Gość portalu: Maciek Makowski napisał(a):

              > Na tej samej zasadzie mógłbym napisać, że nie traktuję Beethovena jako
              > kompozytora klasycznego.

              I na takiej mniejwięcej zasadzie ja to napisałemwink. Podoba mi się jedno i
              drugie - a WR traktuję bardziej jako zespół jazzowy(moja wyłącznie opinia). O
              definicje na forum tochyły się już boje zajadłe - nie mam zamiaru wywoływać
              kolejnychwink)
          • dreaded88 Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 20.03.04, 18:44
            Colosseum oczywiście hołd uniżenie składam. Ale tam tyle się mieszało, że i
            etykietka jazzrockowa nie jest adekwatna.
            Stwierdziełem, że muszę sobie WR przypomnieć, może po iluś latach zabrzmi
            bardziej przekonująco?
            A jak się podobają dokonania Santany z I połowy lat 70. ("Caravanserai" np.)?
            • michalgajzler Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 20.03.04, 18:53
              dreaded88 napisał:

              > Colosseum oczywiście hołd uniżenie składam. Ale tam tyle się mieszało, że i
              > etykietka jazzrockowa nie jest adekwatna.
              > Stwierdziełem, że muszę sobie WR przypomnieć, może po iluś latach zabrzmi
              > bardziej przekonująco?

              Kto wie - mi się zainteresowanie WR wzięło z nocnego słuchania
              Ptaszyna-Wróblewskiego w Trójce.

              > A jak się podobają dokonania Santany z I połowy lat 70. ("Caravanserai" np.)?

              Podobają - Welcome, III, Barboletta, Abraxas, Wynalazek (zapomniałem tytułu -
              nie chce mi się szukać płyty) sstworzony z MacLaughlinem także.
              P.S.
              Chyba wywołaliśmy z szanownym kolegą wilka z lasu, któremu na imie walka o
              ścisłość definicji gatunku (że o jakości nie wspomnęwink
            • michalgajzler o Colosseum 20.03.04, 18:58
              dreaded88 napisał:

              > Colosseum oczywiście hołd uniżenie składam. Ale tam tyle się mieszało, że i
              > etykietka jazzrockowa nie jest adekwatna.

              Jazz, rock, blues...ale jednak się to przewijało. A definicje? Pal licho definicje.
              Skoro już się pojawia jazz wszędzie - to nawiązując też do colosseum pytanie - a
              kolega zna płytę popełnioną przez Jacka Bruce'a z MacLauglinem, i dwoma muzykami
              Colosseum?
              Pozdr i znikam(tym razem może nie na tak długowink
    • dreaded88 Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 20.03.04, 17:49
      Pentagram - "Day of Reckoning"(1987) i "Be Forwarned"(1994). Ponoć miał to być
      konkurent Black Sabbath, ale skoro istniejąc od 1972 pierwszą płytę wydał w
      1985...
      Ale muzyka bardzo w porządku - i nawet jak na czas wydania nie była specjalnie
      archaiczna, bo przecież II połowa lat 80. to czas Candlemass, I 90. - np.
      Cathedral.

    • Gość: kubasa Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 17:53
      Miles Davis "On The Corner" - z 7 plyt Davisa jakie slyszalem, ta podoba mi sie
      chyba najbardziej. Davis, Hancock, Corea, McLaughlin, DeJohnette, jak dla mnie,
      na tym albumie, stworzyli podstawy wspolczesnej muzyki tanecznej.

      Mansun "Six" - prawie tak samo doskonale jak "Attack Of The Grey Lantern". A
      utworu "Cancer" slucham ostatnio ciagle...
    • superala Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 20.03.04, 20:59
      pest "necessary measures" - kolejne odkrycie z wytwórni ninja tune, lekkie
      rozbujane dźwięki, momentami jazzujący elektroniczny album.

      blockhead "music by cavelight" - znów ninja tune, pewien pan z ny prezentuje
      lo-fi najwyższych lotów wink

      dntel "(this is) dream of evan and chan" - epka z 2002, do której znów wróciłam,
      5 wersji tego samego tracka, no i świetny tekst...

      goldfrapp "black cherry" - kolejny powrót, wg mnie to po prostu dobra dyska wink a
      głos allison goldfrapp pozostawia w tyle wszystkie j. lo. czy madonny wink

      astor piazolla "the tango chill out expierence" - tytuł sam mówi za siebie wink

      pzdr
      • Gość: Nemrod Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy IP: *.intelline.pl / *.intelline.pl 21.03.04, 12:14
        superala napisała:

        > pest "necessary measures" - kolejne odkrycie z wytwórni ninja tune, lekkie
        > rozbujane dźwięki, momentami jazzujący elektroniczny album.
        >
        > blockhead "music by cavelight" - znów ninja tune, pewien pan z ny prezentuje
        > lo-fi najwyższych lotów wink
        >
        > dntel "(this is) dream of evan and chan" - epka z 2002, do której znów
        wróciłam
        > ,
        > 5 wersji tego samego tracka, no i świetny tekst...
        >
        > goldfrapp "black cherry" - kolejny powrót, wg mnie to po prostu dobra
        dyska wink
        > a
        > głos allison goldfrapp pozostawia w tyle wszystkie j. lo. czy madonny wink
        >


        No proszę, proszę...cóż za przypadkowa zbieżność..wink Ja przypadkiem też
        zasłuchuję sie w wymieninych wykonawcach. Nie mogę się uwolnić od "Carnivores
        Unite" Blockhead (zdaje się, że to z jakiejś epki...) A co do Dntel to według
        mnie najlepszy jest oryginał(choć wersja Lali Puny też niczego sobie, ale
        szkoda że bez wokalu) . A Goldfrapp to rzeczywiście bardzo dobra, elegancka,
        nieobciachowa dyskawink

        Pozdr
        • superala Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 21.03.04, 14:11
          "carnivores unite" jest na płycie i na epce "insomniac olympics", faktycznie się
          przyczepia wink w ogóle blockhead jest moim murowanym kandydatem do najlepszej
          płyty a.d. 2004, chociaż to dopiero marzec wink a dzisiaj taki smutny dzień, więc
          "ocieplam się" luomo, i pewnie znowu "tessio" przyczepi mi się na ładnych parę
          dni...

          pzdr
    • mallina Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 21.03.04, 01:09
      wlasnie poznalam calkiem wybiorczo muzyke Natachy Atlas..
      natrafilam calkiem przypadkowo, posciagalam parenascie utworow i jakos sie
      przyczepily do mniesmile)
      niewiem czy mozna porownywac do np Ofra Hazy (choc skojarzenia same sie
      pojawiaja)..jak na razie slucham z przyjemnoscia
    • bulterier Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy 21.03.04, 12:09
      Jaki dzisiaj dzien mamy...? Acha, niedziela.
      Jaki byl wczoraj...? Acha, sobota. A przedwczoraj? Niemozliwe, byl piatek...

      Zastanawialam sie jedynie jak spedzacie weekend. Temperatura na termometrze
      okiennym zdaje sie szybko w ciagu ostatniej godziny rosnac..smileCzy to wiosna
      juz, czy to skowronki za oknem tak pieknie..kwila...big_grin?

      Czytam, ze dla zmiany obiektow dyskusyjnych ..zanurzyliscie sie w przeszlosc
      muzyczna. To teraz i ja dorzuce. Taaak, Alibabki- muzyka lekka, latwa i
      przyjemna. Tez tak sadze. Po drugim utworze Alicji Majewskiej mozna
      zdecydowanie zrobic sobie przerwe na kawe i niewiele straci sie przy
      kompozycjach 3 i 4. Czasy jakies takie durne byly, czlowiek Alibabki nucil, do
      ksiezyca wzdychal...ech komunizm i granatowe fartuszki z tarcza szkoly
      podstawowej na lewym ramieniu...Nowe plyta Majewskiej lepsza, lepsza, oj
      tak.Hihi
      Pop lubi sie samopowielac..moze dlatego, ze pop od lat jest i pozostanie
      lekki, latwy i przyjemny- tak byl i tak jest komponowany - niewazne czy kiedys
      spiewal go L. Richie czy Lajan Ryczy czy wydawane przed dwu laty przez koncern
      Marie Bros milosne video chlipy lub tez od zawsze identyczne piosenki z MK
      Cafe.
      Czy pop jest zly, linia melodyczna zbyt prosta, ze wsadzona w ucho linijka ze
      skala "1cm i nic wiecej" drapie? Nie sadze, popu slucha sie zawsze tak samo,
      natomiast odczuwa inaczej w zaleznosci od tego gdzie , kiedy i na jakim
      sprzecie byl czy jest odsluchiwany.
      Ot, po prostu pop...czyli "ja w popie robie" jak spiewal ulubiony przez mnie od
      lat Malenczuk.
      Bulterier muzycznie : od zawsze punk i muzyka klasyczna. Punk sie przyjal..
      czego dowodzi polska scena muzyczna, muzyka klasyczna nieszczegolnie. A szkoda
      tyle mozny byloby o Schumannie czy Prokofievie. Biedny samotny Pederecki.

      No dobrze, to teraz na tematsmile
      "Muzyka, ktora wlasnie poznalismy"...wyglada na to, ze ja slucham caly czas
      przerobionych 200x staroci...niestety nic nowego...chyba juz wszystko
      skomponowano...
      Jaka szkoda. Moze polecicie cos nowego, czego warto posluchac i co nie bedzie
      kolejna recenzja tego, co juz bylo...................? Prosze polecie cos co
      mnie zaskoczy.....
      Hmmm...moze posluchac majowej Eurowizji z Turcji?
      Juz wiem- w kwietniu kupie sobie Scootera i jego: "dziga! dziga!
      dziga! ""dziga! dziga! dziga! " choc stawiam na Maxa....smile

      "dziga! dziga! dziga! "

      "dziga! dziga! dziga! "

      "dziga! dziga! dziga! "

      "dziga! dziga! dziga! "

      "dziga! dziga! dziga! "
      "dziga! dziga! dziga! "

      "dziga! dziga! dziga! "

      "dziga! dziga! dziga! "


      Slonecznej niedzieli i pierwszego dnia wiosny.
      Czesc!
      bulterier

      • vulture <---> 21.03.04, 13:12
        bulterier napisał:
        > "Muzyka, ktora wlasnie poznalismy"...wyglada na to, ze ja slucham caly czas
        > przerobionych 200x staroci...niestety nic nowego...chyba juz wszystko
        > skomponowano...
        > Jaka szkoda. Moze polecicie cos nowego, czego warto posluchac i co nie bedzie
        > kolejna recenzja tego, co juz bylo...................? Prosze polecie cos co
        > mnie zaskoczy.....

        1. Jeśli coś poznałem teraz, a nie znałem wcześniej, to jest dla mnie nowe,
        więc nie interesuje mnie, kiedy zostało wydane.
        2. Po nowości zgłoś się do stosownego wątku lub załóż własny. Ja np. przed
        chwilą słyszałem nową piosenkę Sylwii Wiśniewskiej. Posłuchaj sobie, powinna ci
        się spodobać.
        3. Jeśli coś jest stare i dobre, nie widzę powodu, by nie polecać tego ludziom,
        którzy jeszcze tego nie słyszeli.


        > Juz wiem- w kwietniu kupie sobie Scootera i jego: "dziga! dziga!
        > dziga! ""dziga! dziga! dziga! " choc stawiam na Maxa....smile
        >
        > "dziga! dziga! dziga! "
        >
        > "dziga! dziga! dziga! "
        >
        > "dziga! dziga! dziga! "
        >
        > "dziga! dziga! dziga! "
        >
        > "dziga! dziga! dziga! "
        > "dziga! dziga! dziga! "
        >
        > "dziga! dziga! dziga! "
        >
        > "dziga! dziga! dziga! "

        I o to chodziło.
    • ilhan Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy (odc.2) 21.03.04, 12:26
      Teenage Fanclub "Grand Prix" (1995) - sporo ładnych, utrzymanych w miarę tradycyjnym, brytyjskim duchu melodii, w zasadzie nie zaskoczyła mnie ta muzyka, ale na nadmiar tak ładnych piosenek jak "Sparky's Dream" nigdy narzekać nie będę smile

      James "Whiplash" (1997) - postanowiłem poznać całą dyskografię tego zespołu i oto kolejny krok; świetna rzecz, przede wszystkim jest tu najpiękniejszy ich utwór ("Tomorrow"), ale i kilka innych pereł.

      Marvin Gaye "What's Going On" (1971) - jeszcze nie znam całej, ale już jestem pod wielkim wrażeniem tego, co usłyszałem.

      Beat Happening "Jamboree" (1988) - drugi album amerykańskiego indie-rockowego tria, zadziwiający muzyczny minimalizm (godny White Stripes), płyta trwa 23 minuty, podoba się, ale tylko momentami...
      • Gość: goosia Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy (odc.2) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.04, 12:48
        co do james'a to masz moze pleased to meet you?
        • ilhan Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy (odc.2) 21.03.04, 15:37
          Gość portalu: goosia napisał(a):

          > co do james'a to masz moze pleased to meet you?

          Akurat tego nie.
          • ihopeyouwilllikeme Re: Muzyka którą właśnie poznaliśmy (odc.2) 23.03.04, 18:05
            Jestem w trakcie poznawania zespołu Virgin Prunes, na razie są to różne, wyjęte
            z kontekstu kawałki, i jak na razie zespół wywarł na mnie bardzo korzystne
            wrażenie... mam nadzieje jeszcze o nich napisać w każdym razie.
    • mallina Athena (ska???) 24.03.04, 00:20
      Athena i ich plyta "Hersey Yolunda", polecam kazdemu kto lubi taka odprezajaca
      muzyke. Odprezajaca w sensie takim ze mozna przy niej i zatanczyc i poskakac
      ogolnie jest wesola, a w roznych notatkach na temat grupy pojawia sie
      stwierdzenie iz to co graja to ska..ja tam roznych takich definicji boje sie
      uzywacsmile
      polecam link:

      www.athenasite.com/index_eng.htm
    • Gość: Ais No aż wsyd.... IP: *.spray.net.pl 24.03.04, 22:24
      Właśnie przedwczoraj po raz pierwszy w życiu usłyszałam zespół Chameleons UK,
      płytę Strange Times.
      Cudeńko. Niedopatrzenie olbrzymie. Rety, jak ja mogłam tego nie znać.... w
      pośpiechu gromadzę pozostałe płyty. Jeśli jeszcze są jacyś idioci, którzy tak
      jak ja nie znali dotąd tej pięknej, mrocznej muzyki rodem z UK, któa triumfy
      świeciła w latach 80-tych, wink, to polecam gorąco.
      • ilhan Re: No aż wsyd.... 24.03.04, 22:50
        Gość portalu: Ais napisał(a):

        > Właśnie przedwczoraj po raz pierwszy w życiu usłyszałam zespół Chameleons UK,
        > płytę Strange Times.
        > Cudeńko. Niedopatrzenie olbrzymie. Rety, jak ja mogłam tego nie znać.... w
        > pośpiechu gromadzę pozostałe płyty. Jeśli jeszcze są jacyś idioci, którzy tak
        > jak ja nie znali dotąd tej pięknej, mrocznej muzyki rodem z UK, któa triumfy
        > świeciła w latach 80-tych, wink, to polecam gorąco.

        Uważam że nie bez znaczenia jest tu fakt, że wymieniony zespół pochodził z Manchesteru, jak wiadomo, najwybitniejszego muzycznie miejsca na Ziemi wink

        A tak poważnie, to też ich lubię. Ale to "UK" po nazwie to by mi przez gardło w życiu nie przeszło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka