Dodaj do ulubionych

czy mozna lubic rozne style?

IP: *.icpnet.pl 03.04.04, 15:14
czy wskazane jest laczyć i miksowac w swoim menu plyty z różnych gatunkowo
pólek?
czy mozna byc 'soulowo', 'rockowo', 'elektronicznie' itd. w jednym wcieleniu?
a moze to czyms grozi, a moze jest falszywe, bo istnieja nieprzekraczalne
bariery?
jesli tak, to w czym lub kim sa te bariery?
ktos odpowie?
Obserwuj wątek
    • ihopeyouwilllikeme Re: czy mozna lubic rozne style? 03.04.04, 15:26
      Oczywiście że nie. Lubiąc metal, nie możesz słuchać popu. Lubiąc soul nie
      możesz lubić hard rocka. Lubiąc art rock nie możesz lubic punk rocka, i na
      odwrót. Lubiąc Kelly Family nie możesz lubić Toola. Tak samo, jak lubiąc
      czekoladę nie możesz jednocześnie lubić sushi. Albo lubiąc pomidory nie możesz
      lubić jabłek. Jasne ?
      • Gość: As Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.vline.pl / *.vline.pl 03.04.04, 15:34
        Jestem generalnie zwolennikiem "otwartej głowy" i myślę że swoimi fascynacjami
        muzycznymi to udowadniam na tym forum, ale jednak kiedy słyszę jak mój kumpel
        jednego dnia słucha Vadera, a drugiego dnia Alphaville to czuję pewne
        zaklopotanie ...
        • Gość: nadzieja do ihope... IP: *.chello.pl 03.04.04, 16:28
          as to fajnie powiedzial...
          mnie bowiem tez wprowadzaliby w zaklopotanie ludzie, ktorzy jednego dnia
          sluchaliby KFow, a nastepnego Toola... nie lubie czuc sie zaklopotana, wiec
          sobie daruje...
          pozdrawiam..
      • dreaded88 Re: czy mozna lubic rozne style? 03.04.04, 15:59
        Zgadzam się w pełni, mieszanie jest wręcz niebezpieczne. Ja kiedyś posłuchałem
        sobie King Crimson, później Megadeth i natychmiast umarłem.
      • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 03.04.04, 16:26
        a;i hope - ale bzdury Ty wypisujesz...
        mozesz sluchac i Toola i KFow...
        ja tego nie robie i nie bede... taki moj wybor... czy to jest dla Ciebie
        zrozumiale?...
        powiedziales w pewnym watku, ze nie chcesz mnie juz znac, wiec na co te
        dyrdymaly... po co prowokujesz? dlaczego wpisujesz sie do watku o Cage'u, choc
        nie masz o nim pojecia...
        sluchaj sobie czego chcesz...
        Twoj wybor...
        moim wyborem jest zas sluchac tego, co jest zgodne z moja filozofia,
        swiatopogladem, propagowanymi przeze mnie haslami i myslami...
        • facecja Re: czy mozna lubic rozne style? 03.04.04, 16:30
          nadzieja, Ty poważnie mówisz(piszesz)?

          a może to ja jestem jakaś dziwna i potraktowałam wypowiedź Ihope'a z
          przymróżeniem oka...

          Może Twoją tez powinnam?
        • ihopeyouwilllikeme Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 13:07
          Gość portalu: nadzieja napisał(a):

          > ja tego nie robie i nie bede... taki moj wybor... czy to jest dla Ciebie
          > zrozumiale?...

          Owszem, cały czas to piszę.

          > po co prowokujesz?

          Bo to lubię, kochanie smile)

          > dlaczego wpisujesz sie do watku o Cage'u, choc nie masz o nim pojecia...

          Bo zainteresowałaś mnie nim, i chcę go poznać. Rozumiesz ?

          > sluchaj sobie czego chcesz... Twoj wybor...

          Twoja wspaniałomyślność jest porażająca.
      • Gość: luvski Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.icpnet.pl 03.04.04, 18:53
        to zestawienie toola z kelly family uznaje za tendencyjne, a pomidorów z
        jabłkami za fałszywesmile, ale moja wina, bo nie sprecyzowalem jednego zalozenia,
        ze mowimy o sytuacji, gdy posiadamy umownie mowiac tzw 'kompetencje' i
        sluchamy 'dobrej muzyki'.
        wtedy nie bedziemy sie [mam nadzieje] przerzucac zestawianiami typu - ich troje
        i u2 [bo tylko wtedy 'hope', z latwoscia udawadniasz, ze to calkowicie
        absurdalne i niemozliwe].
        ale czy dajmy na to u2 moze sasiadowac z beastie boys?
        albo czy np. dobra progrockowa plyta rzeczywiscie wyklucza z naszej półki lub
        folderu punkową stylistykę, tylko dlatego, ze w tym wypadku punk w jakims
        sensie wyrastal w opozycji do tej stylistyki?
        czy rzeczywiscie akurat w tym wypadku jakis wczorajszy spór moze dzisiaj
        wpływac na to jak postrzegamy oba te nurty?


        • facecja Re: czy mozna lubic rozne style? 03.04.04, 22:43
          Gość portalu: luvski napisał(a):

          > to zestawienie toola z kelly family uznaje za tendencyjne, a pomidorów z
          > jabłkami za fałszywesmile, ale moja wina, bo nie sprecyzowalem jednego
          zalozenia,
          > ze mowimy o sytuacji, gdy posiadamy umownie mowiac tzw 'kompetencje' i
          > sluchamy 'dobrej muzyki'.
          > wtedy nie bedziemy sie [mam nadzieje] przerzucac zestawianiami typu - ich
          troje
          >
          > i u2 [bo tylko wtedy 'hope', z latwoscia udawadniasz, ze to calkowicie
          > absurdalne i niemozliwe].
          > ale czy dajmy na to u2 moze sasiadowac z beastie boys?
          > albo czy np. dobra progrockowa plyta rzeczywiscie wyklucza z naszej półki lub
          > folderu punkową stylistykę, tylko dlatego, ze w tym wypadku punk w jakims
          > sensie wyrastal w opozycji do tej stylistyki?
          > czy rzeczywiscie akurat w tym wypadku jakis wczorajszy spór moze dzisiaj
          > wpływac na to jak postrzegamy oba te nurty?

          Jeśli tak stawiasz sprawę, to nie mam wątpliwości, że MOŻNA. Jak piszesz o tym
          przeciwstawianiu się jednego nurtu drugiemu, przypomina mi się historia
          literatury, gdy pozytywiści przeciwstawiali się romantykom. Ale nie znaczy to,
          że ktoś nie moze lubić zarówno Słowackiego jak i Prusa. Wracając do muzyki:
          słucham zarówno rocka (punk, ale nie tylko) jak i reggae. I jakos mi się to nie
          kłóci.
          Natomiast ciężko mi sobie wyobrazić kogoś, kto biega na imprezy techno i na
          koncerty rockowe...
          • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 04.04.04, 09:00
            ojej.. przepraszam bardzo, ale ihope nie zartowal z tym zestawienie Toola i
            KFow...
            on naprawde slucha obu zespolow...
          • ihopeyouwilllikeme Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 13:31
            facecja napisała:

            > Wracając do muzyki:
            > słucham zarówno rocka (punk, ale nie tylko) jak i reggae. I jakos mi się to
            > nie kłóci.

            Trudno żeby się kłóciło, bo reggae to też rock.

            > Natomiast ciężko mi sobie wyobrazić kogoś, kto biega na imprezy techno i na
            > koncerty rockowe...

            A ja nie muszę sobie wyobrażać, bo znam takich ludzi. Znam ludzi, którzy
            słuchają zarówno hiphopu jak i death metalu... I nie widzę w tym nic dziwnego.
            • facecja Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 16:29
              ihopeyouwilllikeme napisał:

              > facecja napisała:
              >
              > > Wracając do muzyki:
              > > słucham zarówno rocka (punk, ale nie tylko) jak i reggae. I jakos mi się t
              > o
              > > nie kłóci.
              >
              > Trudno żeby się kłóciło, bo reggae to też rock.

              chyba prędzej folk
              wspólne moga mieć gitarowe brzmienie, choc nie zawsze, bo w reggae jeszcze
              elektronika wchodzi w grę.

              >
              > > Natomiast ciężko mi sobie wyobrazić kogoś, kto biega na imprezy techno i n
              > a
              > > koncerty rockowe...
              >
              > A ja nie muszę sobie wyobrażać, bo znam takich ludzi. Znam ludzi, którzy
              > słuchają zarówno hiphopu jak i death metalu... I nie widzę w tym nic dziwnego.

              Ok, ich prawo, nic mnie to nie obchodzi. Możliwe, że jest to kwestia nastroju.
              Ale dla mnie po prostu jest to nie do pogodzenia i już (możę jestem
              mononastrojowa??). Jak już rzucamy przykłądami, to w moim mniemaniu jest to
              tak, że niektórzy moga lubić jednocześnie i Małysza i Hannawalda - i obu im
              kibicować, a inni nie potrafią i kibicują tylko jednemu.
              • ihopeyouwilllikeme Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 16:34
                facecja napisała:

                > chyba prędzej folk
                > wspólne moga mieć gitarowe brzmienie, choc nie zawsze, bo w reggae jeszcze
                > elektronika wchodzi w grę.

                Oczywiście, reggae ma folkowe korzenie, ale rock też ( country ! ). W
                klasycznym reggae ( Bob Marley ) elektronika nie wchodzi w grę. A ja tylko o
                klasycznym mówię.

                > Ok, ich prawo, nic mnie to nie obchodzi.

                Myślę dokładnie tak samo.

                > Jak już rzucamy przykłądami, to w moim mniemaniu jest to
                > tak, że niektórzy moga lubić jednocześnie i Małysza i Hannawalda - i obu im
                > kibicować, a inni nie potrafią i kibicują tylko jednemu.

                Oczywiście. Niektórzy słuchają tylko rocka, niektórzy wszystkiego. A co do
                kibicowania, to ja np. kibicuję zarówno Manchesterowi Utd. jak i Manchesterowi
                City smile) Grunt to urozmaicenie smile)
                • facecja Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 16:48
                  ihopeyouwilllikeme napisał:

                  > facecja napisała:
                  >
                  > > chyba prędzej folk
                  > > wspólne moga mieć gitarowe brzmienie, choc nie zawsze, bo w reggae jeszcze
                  >
                  > > elektronika wchodzi w grę.
                  >
                  > Oczywiście, reggae ma folkowe korzenie, ale rock też ( country ! ). W
                  > klasycznym reggae ( Bob Marley ) elektronika nie wchodzi w grę. A ja tylko o
                  > klasycznym mówię.

                  to chyba trochę offtopic, ale muszę się nie zgodzić. Jeżeli rock się z
                  czegokolwiek wywodzi to z bluesa. Teraz kwestia, czy blues i folk sa ze soba
                  powiązane. Na pewno w jakimś stopniu tak. Ale od reggae do rocka droga jest
                  trochę dłuższa niż np. od rocka do metalu.
                  Idąc za przykładem Nadziei (pozdrwink) przywołąm tu Kelly Family - oni też grają
                  folk. Więc skoro z folku się wywodzi rock, to od KF do takich choćby Zeppelinów
                  powinno być bliziutko. A nie jest.

                  Ja się będę upierać: reggae i rock mimo, że mają pewne wspólne cechy, to nie są
                  ze sobą spokrewnione, a już na pewno nie jest to to samo. Podobnie jak blues i
                  rock to nie jest to samo, jak blues i jazz to nie jest to samo itp. itd.
                  • ihopeyouwilllikeme Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 17:03
                    facecja napisała:

                    > to chyba trochę offtopic, ale muszę się nie zgodzić. Jeżeli rock się z
                    > czegokolwiek wywodzi to z bluesa.

                    Być może, dla mnie rock zaczął się od Elvisa Presleya, a on zaczynał od country.
                    Ale bluesa też znał i śpiewał. Jak daleko jest blues od rocka ?

                    > Teraz kwestia, czy blues i folk sa ze soba powiązane. Na pewno w jakimś
                    > stopniu tak. Ale od reggae do rocka droga jest trochę dłuższa niż np. od
                    > rocka do metalu.

                    Ja metal również zaliczam do rocka, więc trudno tu mówić o jakiś drogach...
                    zresztą dajmy sobie spokój z klasyfikacją muzyki, każdy ma swoją (
                    klasyfikację, nie muzykę )

                    > Idąc za przykładem Nadziei (pozdrwink) przywołąm tu Kelly Family - oni też
                    > grają folk.

                    Teraz już nie, ale nie o to chodzi.

                    > Więc skoro z folku się wywodzi rock, to od KF do takich choćby Zeppelinów
                    > powinno być bliziutko. A nie jest.

                    Czemu ? Weźmy inny przykład: rock wywodzi się od bluesa, a od rocka do metalu
                    jest blisko. Zatem od powiedzmy BB Kinga powinno byc bliziutko do Slayera. A
                    nie jest. O co chodzi ?

                    > Ja się będę upierać: reggae i rock mimo, że mają pewne wspólne cechy, to nie
                    > są ze sobą spokrewnione, a już na pewno nie jest to to samo.

                    Rock jest niezwykle zróżnicowany. Dla mnie rock to zarówno Slayer ( trash
                    metal ), jak i, powiedzmy, Yes ( art rock ). A przecież dzielą ich lata
                    świetlne. Kwestia osobistej klasyfikacji.

                    > (Podobnie jak blues i rock to nie jest to samo)

                    Nie jest, ale to już dla mnie co innego, bo ja bluesa nie zaliczam do rocka. A
                    reggae owszem.

                    > jak blues i jazz to nie jest to samo itp. itd.

                    A tu to już w ogóle.
                    • facecja Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 17:19
                      ihopeyouwilllikeme napisał:


                      > > (Podobnie jak blues i rock to nie jest to samo)
                      >
                      > Nie jest, ale to już dla mnie co innego, bo ja bluesa nie zaliczam do rocka.
                      A
                      > reggae owszem.

                      Oki, jak napisałeś kazdy ma swoją klasyfikację i się nawzajemn do swoich nie
                      przekonamy. Tylko chcialam Cię ostatni raz zagiąc wink Otóż skoro reggae zalicza
                      sie do rocka (tak jak np. do rocka zalicza się metal czy grunge), to czemu
                      istnieje gatunek zwany "rock-reggae", a nie ma "rock-metalu"* czy "rock-
                      grunge"?
                      ...
                      * - no chyba, że o czymś nie wiemwink
                      • ihopeyouwilllikeme Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 17:21
                        facecja napisała:

                        > to czemu istnieje gatunek zwany "rock-reggae", a nie ma "rock-metalu"*
                        > czy "rock-grunge"?

                        Cóż, to proste - dla mnie taki gatunek nie istnieje smile) Bo jest bez sensu.
                        • ihopeyouwilllikeme Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 17:45
                          ihopeyouwilllikeme napisał:

                          > Cóż, to proste - dla mnie taki gatunek nie istnieje smile) Bo jest bez sensu.

                          Aaa, nie, źle !!! Pomieszało mi się smile)) Oczywiście że jest gatunek " rock-
                          reggae " vide The Police, ale to niczego nie dowodzi. Metallicę z okresu "
                          Load "/" Reload " spokojnie możesz nazwać " rock-metalem ", i ja np. uważam
                          takie określenie za wyjątkowo trafne. A że się go nie używa ? Trudno smile
                    • Gość: As Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.vline.pl / *.vline.pl 13.04.04, 18:54
                      ihopeyouwilllikeme napisał:


                      > Rock jest niezwykle zróżnicowany. Dla mnie rock to zarówno Slayer ( trash
                      > metal ),

                      jeśli już, to thrash metal
                    • Gość: Nico Re: czy mozna lubic rozne style? IP: 195.205.248.* 05.05.04, 09:57
                      > Rock jest niezwykle zróżnicowany. Dla mnie rock to zarówno Slayer ( trash
                      > metal ), jak i, powiedzmy, Yes ( art rock ). A przecież dzielą ich lata
                      > świetlne. Kwestia osobistej klasyfikacji.

                      A dla mnie rower to motocykl, a motocykl to samochód, wrotki to hulajnoga a
                      hulajnoga to traktor. Kwestia osobistej klasyfikacji? Chyba nie, raczej
                      niewiedza.

                      Pozdrawiam.
                • overfloater Re: czy mozna lubic rozne style? 19.04.04, 16:37
                  ihopeyouwilllikeme napisał:


                  > Oczywiście. Niektórzy słuchają tylko rocka, niektórzy wszystkiego. A co do
                  > kibicowania, to ja np. kibicuję zarówno Manchesterowi Utd. jak i Manchesterowi
                  > City smile) Grunt to urozmaicenie smile)

                  Piąteczka! A komu kibicujesz jak grają ze sobą? Bo ja "czerwonym diabłom" jednak
                  wink Poza tym kibicuję też Liverpoolowi a to się ponoć wyklucza.

                  ----------
                  "I'm on the wire, over and higher
                  Over the pretense, over the spire
                  On and connected, I'm overfloating now"
                  www.screenagers.pl
          • Gość: WujekZłaRada Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.pkobp.pl 28.07.04, 11:29
            Ja biegam na koncerty rockowe kiedy tylko mogę ale bywam na imprezach techno.
            Dla dopełnienia obrazu: chodzam też na hip hopowe imprezy i jestem fanem
            Elvisa. W mojej płytotece można znaleść płyty reprezentujące rock, metal, jazz,
            rap, hip hop, piosenke poetycką obok siebie (i się nie gryzą).

            Pytania postawionego na początku nie rozumiem szczerze mówiąc. Nie słucham na
            raz np. Świetlików i Acid Drinkers bo to różne klimaty ale układanie płyt na
            półce pod dyktando jakiejś pokrętnej ideologii w osłupienie mnie wprawia.

            Pozdrawiam.
        • ihopeyouwilllikeme Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 10:19
          Gość portalu: luvski napisał(a):

          > wtedy nie bedziemy sie [mam nadzieje] przerzucac zestawianiami typu - ich
          > troje i u2 [bo tylko wtedy 'hope', z latwoscia udawadniasz, ze to calkowicie
          > absurdalne i niemozliwe].

          Dlaczego absurdalne i niemożliwe ?

          > ale czy dajmy na to u2 moze sasiadowac z beastie boys?

          A dlaczego do cholery nie ?? Kompletnie bezsensowna dyskusja. Tyle mam do
          powiedzenia na ten temat.
          • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 04.04.04, 12:28
            u mnie na przyklad sasiaduje agata werner z johnem cagem...
            dlaczego absurdalne?...
            wytlumaczcie prosze ihope, bo chlopak najwyrazniej nie rozumie...
            pozdrawiam

            smile))))))))
      • ksiuksiu Re: czy mozna lubic rozne style? 27.04.04, 23:46
        oczywiscie ze mozna bo to co sie lubi nie zlaezy od stylu muzycznego ale od
        kawalka.lubie naprawde najrozniejsze style muzyczne od klubowej,przez hiphop
        konczac na heavy-metalu i jakos mi to nie przeszkadza.zapewniam cie ze moja
        plytoteka sklada sie z przeroznych zespolow.
      • Gość: miuśka Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.04, 23:01
        nie kumam Cię..jak to nie można lubić pomidorów i jabłek jednocześnie?????
      • Gość: ana Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.crowley.pl 03.05.04, 23:43
        jak to nie można?! u mnie na pułce obok płyty "Buddha Bar" stoi "Bolero"
        Ravela. Jak jestem zmeczona słucham muzyki orientu a jak popijam piwko wrzucam
        G"n"R. oprócz tego lubię Depeche Mode, Metallicę. I wierz mi że można lubić
        czekoladę (szczególnie miętową smile oraz sushi. I na dodatek kanapki z razowca,
        sera pleśniowego i ananasa.A na zwieńczenie - 4 pory roku Vivaldiego!!!!
      • Gość: jan3 Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.net.pl / 80.51.253.* 04.05.04, 21:46
        Czemu lubiąc czekolade mam nie lubić sushi bo nie kumam tego??
      • Gość: NiUniA Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 18:40
        No dla mnie akurat nie. Chyba użyłeś złego porównania. Ja na przykład lubię
        zarówno jabłka jak i pomidory smile))). Sądzę, że tak samo jak ktoś lubi potrawy
        zarówno ostre jak i słodkie (np. moi) może lubić różne typy muzyki.
      • Gość: emka Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.dynamic.mm.pl 31.03.14, 17:14
        co za bzdury piszesz ,nie wypowiadaj sie za wszystkich ja np lubie soul i punk , slucham tez metalu i nie przeszkadza mi to w sluchaniu popu wink trzeba miec otwarty horyzont i byc otwartym na rozne style a ni9e zamykac sie w jednej szufladce styl ogranicza..w ogole pytanie w stylu czy mozna lubvic rozne style nie powinno byc zadawane..kazdy ma inny gust jeden slucha szystkiego tak jak ja wink i kocha ogolnei muzyke a inny skupia sie na jednym jak np ty.nie prawda jednak ejst ,ze nie mozna sluchac wszystkiego naraz czego ja jestem przykladem smile peace
    • lord_jack Re: czy mozna lubic rozne style? 03.04.04, 19:37
      przedewszystkim zasada podstawowa mówimy o stylach muzcznych czy o sieczce?
      Ja słucham bardzo dużo rzeczy zaraz wymienię kilka sprzecznych nazw:
      chemical brothers --
    • Gość: flash'n* Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.future-net.pl 03.04.04, 20:18
      Wszystko można robić ze wszystkim, skrzyżować kota z żabą też. Ale jak się
      miksuje cudze, to nigdy nie może być wartościowe. Taka zabawa na dziś ludzi bez
      talentu.
    • vulture moja odpowiedź 03.04.04, 22:11
      Można.

      P.S. Mam nadzieję, że napisałem na temat i wniosłem coś do ogółu dyskusji na
      forum.
      • Gość: nadzieja Re: moja odpowiedź IP: *.chello.pl 04.04.04, 09:05
        a dlaczego nie sluchacie tak wspanialego PROGRESYWNEGO ROCKA jaki proponuje
        zespol KF... ja np. zmienilam o nich zdanie... slyszalam tylko z 5 piosenek,
        ale holly mnie uswiadomila, ze oni jeszcze maja jakies 155, wiec siegnelam po
        nie i musze stwierdzic, ze na pozostalych juz nie spiewaja jak zarzynane
        swinie... nawet wiecej, moze wkrotce stana sie moim ulubionym zespolem
        rockowym...
        vulture, Ty lubisz archaiczne brzmienia, wiec polecam Ci KFy - swietny
        zespol... a ta ich plyta z 1996 roku - przelom...

        pozdrawiam

        P.S. smile)))))))))))))))))))))
        • ihopeyouwilllikeme Re: moja odpowiedź 04.04.04, 12:59
          Gość portalu: nadzieja napisał(a):

          > a dlaczego nie sluchacie tak wspanialego PROGRESYWNEGO ROCKA jaki proponuje
          > zespol KF... ja np. zmienilam o nich zdanie... slyszalam tylko z 5 piosenek,
          > ale holly mnie uswiadomila, ze oni jeszcze maja jakies 155, wiec siegnelam po
          > nie i musze stwierdzic, ze na pozostalych juz nie spiewaja jak zarzynane
          > swinie... nawet wiecej, moze wkrotce stana sie moim ulubionym zespolem
          > rockowym...
          > vulture, Ty lubisz archaiczne brzmienia, wiec polecam Ci KFy - swietny
          > zespol... a ta ich plyta z 1996 roku - przelom...

          To się nazywa " inteligentny post ". Patrzcie i uczcie się.
        • hellyspring o matko... 08.04.04, 16:13
          Co za holly po pierwsze??
          Po drugie co za progresywny rock??
          Po trzecie czy ktoś Ci , do cholery, każe tego słuchać??
          Nie napisałam, ze płyta z '96 jest przełomem, a wręcz przeciwnie...widocznie
          nie zrozumiałaś do kończ postu - to po czwarte.
          A po piate ja sama słucham prócz Kelly Family Barbry Streisand, Sarah Brighman,
          Kultu, Budki Suflera, Pod Budą,Davida Bowie, lubie piosenki z
          musicalu "Metro", czasami pożyczam od kogoś Creeda, jesli bedę miała okazję to
          pożyczę też Toola o zobaczę co to takiego, zeby się wypowiedzieć.
          Czy to znaczy że jestem ..nie wiem, głupia, dziwna, inna ????
          Nie no, nadziejo droga, naprawdę wymiekam przy lekturze twoich postów.
          Są takie... takie... takie WYSUBLIMOWANE.
          Pozdrawiam mimo wszystko

          Hellyspring
    • Gość: ta od mickiewicza Re: czy mozna lubic rozne style? IP: 212.180.147.* 04.04.04, 12:50
      w ogole nie rozumiem sensu tej gadki... jak mozna cos wykluczac, tylko dlatego,
      ze nie jest punk rockiem albo jazzem? jak ktos slucha bacha to nie moze tez
      miec obok na polce sex pistols? (ja tak mam... i jakos sie obie plyty nie
      pogryzly jeszcze). a podam jeszcze lepszy przyklad - sa tacy wykonawacy, ktorzy
      sami przeskakuja stylami. np. ryan adams. zaczal od alt-country, potem
      przeszedl przez folk, a jego rock'n'roll jest powaznie inspirowany punk rockiem
      z lat 80 tych... i wiecie, co? potrafie sluchac na przemian kawalkow z totalnie
      folkowego i melancholijnego heartbreakera i surowego, gotarowego
      rock'n'rolla...
      i chyba kazdy inteligentny czlowiek lubi poszerzac swoje horyzonty...tylko
      cwiercinteligent szufladkuje sam siebie, aprobujac tylko plyty, ktore daja sie
      sklasyfikowac pod jego "ulubiony" (jedyny sluszny) gatunek.
      • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 04.04.04, 12:54
        ojej... jestem cwiercinteligentem...
        i to tylko dlatego, ze nie posiadam wspanialych plyt progresywnej kapieli o
        nazwie KF...
        o matko....
        jak tym ludziom cos przetlumaczyc?...
        • ihopeyouwilllikeme Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 12:58
          Gość portalu: nadzieja napisał(a):

          > i to tylko dlatego, ze nie posiadam wspanialych plyt progresywnej kapieli o
          > nazwie KF...

          Ech... Można mówić " pomyśl, zanim napiszesz ". Można mówić " przeczytaj, zanim
          skomentujesz ". Tylko po to, żebyś nie robiła z siebie debilki... a Ty nic...
          Naprawdę szkoda.
        • Gość: ta od mickiewicza Re: czy mozna lubic rozne style? IP: 212.180.147.* 04.04.04, 13:08
          heh..i na co komu byla obowiazkowa podstawowka, skoro i tak najwyrazniej czytac
          dokladnie sie nie nauczyli??? dziewczynko (no przeciez nie napisze matko
          glupich..?) jestes jakas strasznie znerwicowana... osadzasz, miast najpierw
          wysluchac, przeczytac, pomyslec, sprobowac zaakceptowac (rozumiem, ze slowa
          akceptacja, tolerancja, zrozumienie nie istnieja w twoim slowniku?)
          nie wiem, tego chyba sie nie leczy... myslisz, ze jak sluchasz cage'a, to juz
          jestes guru wiedzy muzycznej? ja czytalam joyce'a pod koniec podstawowki i
          jakos nie czuje sie znawczynia literatury wspolczesnej, ale nigdy nie wpadlabym
          na to, zeby ograniczac sie tylko do pisarzy XX wieku utrzymujac, ze to, co bylo
          wczesniej, nie wnioslo nic nowego (jest to jawna bzdura, oczywiscie, ale nie o
          tym piszemy...)
          • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 04.04.04, 13:12
            ale ja przeciez jestem bardzo tolerancyjna... jeszcze wszak nie nazwalam nikogo
            debilem, idiota, kretynem... na razie nie jest zle...

          • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 04.04.04, 13:14
            P.S. i na co komu byla podstawowka, skoro nawet podstaw kultury osobistej nie
            wyniesli...
            • Gość: ta od mickiewicza Re: czy mozna lubic rozne style? IP: 212.180.147.* 04.04.04, 13:24
              kolejny raz potwierdzasz, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem. nie nazwalam
              nikogo obrazliwym wyrazeniem, a juz na pewno nie ciebie - przeciez nie sluchasz
              tylko i wylacznie j.c. z twoich wczesniejszych wypowiedzi wynika jasno, ze masz
              takze troche odmienne upodobania. wyrazilam po prostu wlasne ubolewnia nad
              faktem istnienia ludzi, ktorzy zamykaja sie szczelnie na wplywy nowych odkryc,
              nowych dzwiekow muzycznych... tych, ktorzy zatrzymuja sie na jednym poziomie.
              muzyka, wbrew ogolnemu mniemaniu, wciaz stara sie rozwijac, zataczac szersze
              kregi i ci, ktorzy sie jej poddaja, ktorzy czerpia z niej przyjemnosc takze
              zmieniaja sie wraz z nia. jak sama wczesniej sie wyrazilas - do niektorych
              gatunkow sie dorasta, niektorych artystow odkrywa sie z wiekiem. czlowiek jest
              istota, ktora reaguje na muzyke emocjonalnie...to krytycy rozkladaja na czesci
              pierwsze, sluchacz sie dzwiekami delektuje. w zaleznosci od chwili, poddajemy
              sie dzialaniu innych rodzajow dzwieku, wywolujacych inne uczucia, inne
              wspomnienia, obrazy... wedlug ostrej klasyfikacji przedstawionej przez tworce
              tego watku powinnam sluchac tylko klasyki, bo przez chodzenie do szkoly
              muzycznej zostalam na klasyce wychowana. ale tak nie jest. choc nadal klasyke
              szanuje i slucham jej z przyjemnoscia, na mojej polce, z biegiem lat pojawiaja
              sie inne plyty, inne rodzaje muzyki, inni geniusze, oprocz beethovena, haydna,
              liszta, szostakowicza, prokofieva... bo geniuszem moze byc takze gitarzysta
              rockowy.
              jesli w jakis sposob cie urazila ktoras z moich poprzednich wypowiedzi, to
              coz... moze mi byc jedynie przykro, ze tak to odebralas. jak juz wspominalam
              wyzej - szufladkowanie kojarzy misie z pewnego rodzaju ograniczeniem.
              niekoniecznie intelektualnym.
              • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 04.04.04, 13:33
                > kolejny raz potwierdzasz, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem. nie
                nazwalam nikogo obrazliwym wyrazeniem, a juz na pewno nie ciebie - przeciez nie
                sluchasz tylko i wylacznie j.c. z twoich wczesniejszych wypowiedzi wynika
                jasno, ze masz takze troche odmienne upodobania.

                a czy potrafisz racjonalnie myslec... nie o Twoja kulture mi chodzilo smile))


                wyrazilam po prostu wlasne ubolewnia nad
                > faktem istnienia ludzi, ktorzy zamykaja sie szczelnie na wplywy nowych
                odkryc,
                > nowych dzwiekow muzycznych... tych, ktorzy zatrzymuja sie na jednym poziomie.

                i owszem... ja tez sie z tym zgadzam... do tego momentu na razie nie ma
                potrzeby by mowic do mnie "dziewczynko", jasne dziewczynko???


                > muzyka, wbrew ogolnemu mniemaniu, wciaz stara sie rozwijac, zataczac szersze
                > kregi i ci, ktorzy sie jej poddaja, ktorzy czerpia z niej przyjemnosc takze
                > zmieniaja sie wraz z nia. jak sama wczesniej sie wyrazilas - do niektorych
                > gatunkow sie dorasta, niektorych artystow odkrywa sie z wiekiem. czlowiek
                jest
                > istota, ktora reaguje na muzyke emocjonalnie...

                to tez dla mnie jasne, jasne?

                to krytycy rozkladaja na czesci
                > pierwsze, sluchacz sie dzwiekami delektuje. w zaleznosci od chwili, poddajemy
                > sie dzialaniu innych rodzajow dzwieku, wywolujacych inne uczucia, inne
                > wspomnienia, obrazy...

                to tez jakos rozumiem, rozumiesz???


                > jesli w jakis sposob cie urazila ktoras z moich poprzednich wypowiedzi, to
                > coz... moze mi byc jedynie przykro, ze tak to odebralas. jak juz wspominalam
                > wyzej - szufladkowanie kojarzy misie z pewnego rodzaju ograniczeniem.
                > niekoniecznie intelektualnym.

                i owszem...

                nie wiem wiec w czym problem?
                • Gość: ta od mickiewicza Re: czy mozna lubic rozne style? IP: 212.180.147.* 04.04.04, 13:38
                  tak cie urazila ta "dziewczynka"? dawno mnie tu nie bylo...ludzie sie zrobili
                  jacys przewrazliwieni...
                  a przepraszam, o czyja kulture ci chodzilo? aluzja byla jasna, ale widze, ze
                  lubisz okrecac kota ogonem.

                  spoko. ciesze sie, ze sie rozumiemy.
                  • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 04.04.04, 19:03
                    nie urazila mnie ta "dziewczyna"... w odniesieniu do mojej osoby moze to byc
                    nawet komplement...
                    jesli zas chodzi o "przewrazliwienie" to sa tez ludzie "nadwrazliwi", co jest z
                    pewnoscia wada, chociaz niektorzy widza w tym zalete smile))
                    i nie chodzi o odwracanie kota ogonem... chodzilo mi raczej o to, ze niemozliwe
                    jest pogodzenie moich pogladow dotyczacych zycia, a co za tym idzie muzyki,
                    literatury, i innych gustow z pogladami ihope'a... nie widze wiec sensu dalszej
                    dyskusji w tym temacie... wkur... mnie, gdy ktos krytykuje moj sposob zycia i
                    postrzegania swiata, bo jest to sposob niezgodny z jego wlasnymi
                    przekonaniami... a kazdy przeciez zyje tak jak chce i korzystam z tego
                    przywileju rowniez ja... moralizowanie nic w tej kwestii nie pomoze i mowienie,
                    co trace nie znajac calej tworczosci KFow (to do holly)... a swoj swiat buduje
                    z calym poswieceniem, ceirpliwoscia i bolem i nie pozwole, by ktos probowal
                    przemycic don jakies swoje mysli, ktore wydaja mu sie fajniejsze...
                    do Ciebie osobiscie nic nie mam... moglabys tylko czasami zastanowic sie nad
                    tym co piszesz (choc ta uwaga dotyczy rowniez i mnie)... teksty w stylu:
                    "i na co komu byla obowiazkowa podstawowka, skoro i tak najwyrazniej czytac
                    dokladnie sie nie nauczyli???
                    dziewczynko (no przeciez nie napisze matko glupich..?)
                    jestes jakas strasznie znerwicowana... "
                    Tobie sie nie wydaja obrazliwe, a wg mnie takie sa... widocznie to kwestia
                    wychowania...
                    pozdrawiam...
                    • Gość: que? Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 05.04.04, 02:04
                      ja mam jedną małą radę... jeśli wkurwia cię jakaś wypowiedź, postaraj się,
                      odpowiadając na nią, kliknąć we właściwe "odpowiedz na list".
        • facecja Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 16:20
          Niby forum dyskusyjne, ale łapanie sie za słowa, rzucanie frazesami,
          wymienianie uwag, aluzji nie wiadomo do kogo to jednak trochę mało wnoszą do
          dyskusji.

          Nie gniewaj się, ale jestes chyba trochę przewrażliwiona jeśli chodzi o
          hasło "mieszanie stylów". Świadczy o tym dość dziwna reakcja na post "tej od
          Mickiewicza", bo co do jej wypowiedzi ma Twoje wtrącenie o Kelly Family, tego
          nie pojmę.

          Ale każdy ma prawo do walecznego dnia. Pozdrawiam.
          • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 04.04.04, 19:05
            wspominanie o KFach dotyczy tylko i wylacznie holly i ihope'a...
            zapomnialam dodac smile)))
            • ihopeyouwilllikeme Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 19:49
              Gość portalu: nadzieja napisał(a):

              > wspominanie o KFach dotyczy tylko i wylacznie holly i ihope'a...

              Helly jak już coś.
              • hellyspring Thx 08.04.04, 16:25
                Dziękuję, właśnie chciałam to napisaćsmile

                Nie ma sensu się wkurzać...
                ale nadziejo, może zrozumiesz wreszcie, skoro jesteś taka tolernacyjna to
                spróbuj zrozumieć, że my naprawdę nikogo nie zmuszamy do słuchania KF, słuchamy
                ich sobie, uwazamy że są w porzadku i nie mamy nic przeciwko KONSTRUKTYWNEJ
                krytyce popartej odpowiednimi argumentami. Ale niestety Ty nie dałaś jej
                przykładu. No bo to jednak pewnego rodzaju sztuka...
                • Gość: nadzieja Re: Thx IP: *.chello.pl 13.04.04, 19:53
                  ja sie na nikogo nie wkurzam...
                  pisanie o mnie "skoro jesteś taka tolernacyjna" to Ciebie stawia w zlym
                  swietle, bo ja NIGDY nie napisalam, ze jestem tolerancyjna... wprost
                  przeciwnie...
                  wiem, ze mnie nikt nie zmusza do sluchania KFow (jeszcze tego by brakowalo)...
                  jednak usilnie stracie sie hmmmmm - przekonac mnie do siebie... nie ma takiej
                  potrzeby... ja naprawde nie musze lubic wszystkich i wszyscy nie musza lubic
                  mnie... mam prawo?...
                  a zle przytoczenie Twojego nicka, Helly jest po prostu moim bledem i nie kryje
                  sie za tym zadna Teoria Spiskowa Dziejow...
                  pozdrawiam...
    • tachop Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 17:22
      No pewnie. Ja lubie rocka i czasami tez lubie posluchac rap, i numetalu
    • dzasti Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 17:58
      JASNE ŻE MOŻNA!!!!
      Ja słucham wiele różnych styli muzycznych (oprócz hip-hopu, disco polo i innego
      badziewia)
      I potrafię po posłuchaniu Vivaldiego puścić sobie Sex Pistols lub Panterę.
      Ogólnie moim zdaniem zamykanie się na jeden styl muzy jest dla ludzi płytkich i
      prostych (ale to tylko moje skromne zdanie)
    • ktmajcher Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 20:24
      > czy mozna byc 'soulowo', 'rockowo', 'elektronicznie' itd. w jednym wcieleniu?
      ...
      jasne, że można, przykład? proszę bardzo:
      utwór Niny Simone "Black Is The Coulour Of My True Love Hair" w wyk. Twilight
      Singers, duet Bono&Sinatra, i tak dalej...
      jeżeli wyk. współcześni sięgają do tego co było kilkadziesiąt lat temu, to jest
      to odp. na Twoje pytanie, można, można, a nawet trzeba
      liczy się też czy to wynika z miłości do muzyki i jest dla mnie wtedy
      zrozumiałe np. zestawienie King Crimson - The Clash, czy z bezguścia:
      najpopularniejszy zestaw Tool - kelly family (świadomie z małych liter)
      ...
      > a moze to czyms grozi, a moze jest falszywe, bo istnieja nieprzekraczalne
      > bariery?
      ...
      jakie bariery!?!?!?
      gdyby istn. coś takiego to nie wyobrażam sobie drogi muzycznej niejakiego
      Gorana Bregovica, od Białego Guzika począwszy przez genialną Arizona Dream (&
      I. Pop) i Queen Margot po współpracę z Kayah i ... (dalej po prostu nie lubię)
      • facecja Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 20:35
        ktmajcher napisał:

        >przez genialną Arizona Dream (&
        > I. Pop

        już Cię lubię smile
        • ktmajcher Re: czy mozna lubic rozne style? 04.04.04, 20:40
          miło mi
    • Gość: M.15 Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 12:15
      Ja uważam , że jest to idywidualna sprawa ! Każdy człowiek ma trochę inny
      gust . Ja slucham głównie depeche mode ale nie pogardzam rockiem czy też
      metalem . Tak jak już powiedziałam . Niektórzy mogą sł€chać tylko popu lub
      tylko gotyku . To nie jest złe , tak samo normalną dla mnie rzeczą jest
      łączenie muzyki alternatywnej z death metalem . Myślę nawete , że czlowiek
      wtedy poszerza własne horyzonty a nie uśćiśla sie tylko do jednego kierunku !
      Dlatego sądzę , że warto mieszać . Lepiej patrzeć na świat własnymi oczyma niż
      ślepo podąrzać za modą
    • Gość: lacrima Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.04, 12:48
      czy można? moim zdaniem trzeba łączyć style, inaczej człowiek sie ogranicza.
      Poza tym właśnie z łączenia i rozwijania powstają nowe style...nie byłoby
      gotyku bez muzyki poważnej i punksmile itp. Jezeli sa jakies bariery to dla ludzi
      ktorzy lubia wtórność...
      • Gość: Ruiner Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.04.04, 02:22
        Reguly sa po to, zeby je lamac... w ogole to, jezeli ktos wyskakuje nagle z
        pytaniem, o to 'czy mozna laczyc style' to znaczy, ze nie ma wlasnego zdania,
        zupelnie jakby sie pytal innych o takowe przyzwolenie.
    • Gość: gaspar Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.opa / *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.04, 19:33
      Moja dobra rada :słuchając różnej gatunkowo muzyki lepiej nie przesadzać z
      mieszaniem bo można sobie niektóre style obrzydzić,po prostu zdać się na własne
      wyczucie.Jednego dnia słuchać rocka, drugiego rapu,trzeciego techno a czwartego
      klasyki i nie ma w tym nic kłopotliwego z wyjątkiem tych którzy mają
      ograniczone muzycznie horyzonty.
      • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 13.04.04, 19:56
        po raz pierwszy dowiedzialam sie, ze mam OGRANICZONE MUZYCZNIE HORYZONTY...
        chyba "strzele sobie w leb"...
        pozdrawiam
        • ihopeyouwilllikeme Re: czy mozna lubic rozne style? 19.04.04, 15:49
          Gość portalu: nadzieja napisał(a):

          > po raz pierwszy dowiedzialam sie, ze mam OGRANICZONE MUZYCZNIE HORYZONTY...
          > chyba "strzele sobie w leb"...
          > pozdrawiam

          Nie tylko muzycznie...
          • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 19.04.04, 17:05
            > Nie tylko muzycznie...

            cale szczescie, bo juz zaczynalam myslec, ze jestem normalna smile))
            pozdrawiam...

            P.S. dzis stwierdzilam, ze jestes bardziej irytujacy niz moja praca smile))
            a ja juz myslalam, iz nic gorszego mi sie w zyciu nie przytrafi....
            ach...
          • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 19.04.04, 17:05
            > Nie tylko muzycznie...

            cale szczescie, bo juz zaczynalam myslec, ze jestem normalna smile))
            pozdrawiam...

            P.S. dzis stwierdzilam, ze jestes bardziej irytujacy niz moja praca smile))
            a ja juz myslalam, iz nic gorszego mi sie w zyciu nie przytrafi....
            ach...
          • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 19.04.04, 17:05
            > Nie tylko muzycznie...

            cale szczescie, bo juz zaczynalam myslec, ze jestem normalna smile))
            pozdrawiam...

            P.S. dzis stwierdzilam, ze jestes bardziej irytujacy niz moja praca smile))
            a ja juz myslalam, iz nic gorszego mi sie w zyciu nie przytrafi....
            ach...
            • ihopeyouwilllikeme Re: czy mozna lubic rozne style? 19.04.04, 18:06
              Gość portalu: nadzieja napisał(a):

              > cale szczescie, bo juz zaczynalam myslec, ze jestem normalna smile))
              > pozdrawiam...

              Możesz przestać się zamartwiać, nie jesteś smile)) Pozdrawiam również.

              > P.S. dzis stwierdzilam, ze jestes bardziej irytujacy niz moja praca smile))
              > a ja juz myslalam, iz nic gorszego mi sie w zyciu nie przytrafi....
              > ach...

              A ja się raz odezwałem.... heh
              • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 20.04.04, 19:40

                > > cale szczescie, bo juz zaczynalam myslec, ze jestem normalna smile))
                > > pozdrawiam...
                >
                > Możesz przestać się zamartwiać, nie jesteś smile)) Pozdrawiam również.

                alez ja sie nie martwie... wole swoja nienormalnosc niz normalnosc
                w "ajholpowym" wydaniu smile))

                >
                > > P.S. dzis stwierdzilam, ze jestes bardziej irytujacy niz moja praca smile))
                > > a ja juz myslalam, iz nic gorszego mi sie w zyciu nie przytrafi....
                > > ach...
                >
                > A ja się raz odezwałem.... heh

                mysle, ze nawet gdybys sie nie odezwal...
                ach, szkoda "gadac"...

                pozdrawiam...



    • Gość: o. Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 15:32
      oh i wyszlo na swiatlo dzienne muzyczne twardoglowie
    • overfloater break the rules 19.04.04, 16:48
      Wychowałem się na grunge'u, do dziś kocham Soundgarden, Alice in Chains i Pearl
      Jam...
      Jak mam ochotę na coś żywszego to włączam The Von Bondies, Serafin albo Therapy?
      Na półce leżą sobie u mnie płyty Air, The Shins, Beta Band.
      Ostatnio spodobali mi się: Simple Kid i Graham Coxon.
      Lubię od dawna Pink Floyd, King Crimson, Led Zeppelin i Black Sabbath.
      Wśród ulubionych płyt ostatnich lat wymieniam: The Mars Volta, Cat Power, Mogwai
      i Deftones.
      Kilka dni temu na wyprzedaży kupiłem sobie płyty: Joy Division, The Smiths i Kyuss.
      Jak wrócę do domu włączę sobie The Clash...

      Czy ta dyskusja w ogóle ma sens?

      Pozdrawiam.

      ----------
      "I'm on the wire, over and higher
      Over the pretense, over the spire
      On and connected, I'm overfloating now"
      www.screenagers.pl
      • ihopeyouwilllikeme Re: break the rules 19.04.04, 18:08
        overfloater napisał:

        > Czy ta dyskusja w ogóle ma sens?

        Oczywiście że nie, co piszę od samego początku.
        • overfloater Re: break the rules 19.04.04, 19:16
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          > > Czy ta dyskusja w ogóle ma sens?
          >
          > Oczywiście że nie, co piszę od samego początku.

          I słusznie prawisz, wódki Ci dać wink

          ----------
          "I'm on the wire, over and higher
          Over the pretense, over the spire
          On and connected, I'm overfloating now"
          www.screenagers.pl
    • Gość: luvski Re: open your mind? IP: *.icpnet.pl 27.04.04, 20:34
      obserwujac z dystansu własnej klawiatury ten watek
      nasunely mi sie pewne skojarzenia z modą na polityczną poprawność.
      aby lepiej wam wytłumaczyć sens owego spostrzezenia,
      chciałbym zwrocic wasza uwage na posty 'ihopeyouwilllikeme',
      poniewaz najlepiej ilustrują,
      jak pod wplywem spolecznej presjii
      naturalne reakcje podmieniane są na rytualne zaklecia i niepotrzebne
      zapewnienia o własnej prawomyslnosci.


      to cytat z pierwszego postu 'ihopeyouwilllikeme', naturalny, bezpretensjonalny,
      szczery do bólu [pisze to bez zadnej ironii] sposób odpowiedzi na postawione
      pytanie.

      'Oczywiście że nie. Lubiąc metal, nie możesz słuchać popu. Lubiąc soul nie
      możesz lubić hard rocka. Lubiąc art rock nie możesz lubic punk rocka, i na
      odwrót.'

      jakież to oczywiste.
      to odpowiedz goscia, który kocha muzyke i ma swój styl.
      nie ma zmiłuj sie.
      tożsamości nie buduje się na sprzecznych, nie pasujacych do siebie elementach.
      jesli cos lubisz, jesli to jest twoja pasja, musi byc arbitralnie wyznaczona
      granica, muszą być peryferia, musi byc ciemne miejsce, gdzie umieszczamy to,
      czego szczerze nie znosimy...

      jeszcze raz powtórze, jak zgrany loop słowa 'ihopeyouwilllikeme' - '...lubiąc
      soul nie możesz lubić hard rocka...' - to jest prawdziwa mantra miłosnika
      muzyki.
      zeby wiedziec kim sie jest, trzeba odrzucic setki mozliwosci i wybrac tą jedną,
      najwłaściwszą. to sie nazywa paradygmat.


      lecz co sie dzieje dalej - bo do tej pory kibicuje 'ihopeyouwilllikeme',
      jest mi jak brat, zaprzecza wszystkiemu, czego nie cierpie w popkulturze,
      znoszącej wszystkie granice, bo tak wygodniej wciskac gówniarzom kit,
      na zasadzie - lubie wszystkie style, bo musze byc wyluzowany i otwarty, zeby
      bron boze ktos nie przypial mi łatki oszoloma i swira -

      'ale czy dajmy na to u2 moze sasiadowac z beastie boys?' pyta sie prowokacyjnie
      luvski, czyli jasmile

      'A dlaczego do cholery nie ?? '- pada odpowiedz 'ihopeyouwilllikeme'.
      moj przyjaciel jeszcze sie broni we wczesniejszych postach, choć wie juz, ze
      wpadł w sidła forumowej dialektyki i presjii 'pierwszej naiwnej', w ktorą
      wcielają sie kolejni forumowicze biorący udział w 'tej bezsensownej' dyskusji,
      oczywiscie fanatycznie zapewniający o swojej otwartosci/niedojrzalosci.

      moja odpowiedz na wlasne pytanie jest negatywna, tak jak szczera do bólu
      pierwsza odpowiedz mojego guru 'ihopeyouwilllikeme'.

      w pragdygmacie rock'n'rolowca nie ma miejsca na plastikowy szum samplerów
      wspolczesnej elektroniki.

      w paradygmacie milosnika elektroniki nie ma miejsca na popierdywanie
      szarpidrutów.

      'break the rules' to haslo dobre dla kretynów gapiacych sie w kolorowy,
      sztuczny, marketinowy swiat popkultury lansującej pseudomuzykę i podwazajacy
      sens posiadania własnych hierarchii i kryteriów oceny.
      bez tych hierarchii, nawet najbardziej arbitralnych, wyznaczanych przez nas
      samych, jestesmy nikim - zabawką w rękach mediów.

      na koniec zacytuje moj ulubiony wierszyk ze starego 'Brulionu', ktory jest
      najlepszym posumowanie tej falszywej 'musical correctness' dominującej w tym
      wątku -

      'open your mind
      a zleją ci się do srodka'

      pzdr






      • vulture pytanie 27.04.04, 20:44

        O co chodzi w powyższym wywodzie? Proszę o streszczenie.
        • Gość: nadzieja Re: pytanie IP: *.chello.pl 27.04.04, 21:58
          ze sie wtrace i ponowie pytanie vultura: O CO WAM, K..., CHODZI???
          • Gość: dorota Re: pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 22:02
            powtórzę również:
            O co ci biega do cholery?

            I taka drobna sugestia, że zapewne nie wszyscy pisali swoje posty na serio. Bo
            wydaje mi się, że tego nie rozumiesz. Aczkolwiek trudno coś wywnioskować z tego
            coś napisał.
            • Gość: dorota Re: pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 22:03
              to było oczywiście do Luvskiegosmile
      • ktmajcher Re: open your mind? 27.04.04, 21:37
        czyli jednym słowem znałeś odp. na postawione pytanie, oczywiście swoją
        odpowiedź, odpowiedzi innych i tak nie uznajesz, wychodze z założenia, że
        uważasz, iż jak ktos słucha kapeli A, która w sklepie stoi na pólce z napisem
        AAA, to powienien, mieć klapki na uszach, i płyty kapeli B z pólki BBB nie
        powinien dostrzec i słuchać,
        ja mam swoją kapelę życia (która jest moją mantrą), ale znam i słucham jeszcze
        innych wykonawców, aby wiedzieć co w trawie piszczy (primo) oraz, żeby
        posłuchać od czsu do czasu czegoś innego (secundo) i nie wydaje mi się abym
        zasługiwał z tego powodu na te przepiękne epitety
        • ktmajcher Re: open your mind? 28.04.04, 07:23
          ...kontynuując,
          zatem kolego luvski załóżmy, że lubisz komedie, tzn. że nie sięgniesz po dramat
          nawet jeśli będzie DOBRY, wolisz obejrzeć kiepską komedię, ale dochowAć
          wierności gatunkowi, a właśnie wyznacznikiem tego czym się interesujemy,
          słuchamy , oglądamy i czytamy powinna być JAKOŚĆ, A NIE ZASZUFLADKOWANIE
          • Gość: nadzieja Re: open your mind? IP: *.chello.pl 28.04.04, 10:21
            ktmajcher napisał:
            > ...kontynuując,
            > zatem kolego luvski załóżmy, że lubisz komedie, tzn. że nie sięgniesz po
            dramat nawet jeśli będzie DOBRY, wolisz obejrzeć kiepską komedię, ale dochowAć
            > wierności gatunkowi, a właśnie wyznacznikiem tego czym się interesujemy,
            > słuchamy , oglądamy i czytamy powinna być JAKOŚĆ, A NIE ZASZUFLADKOWANIE


            otoz tak sie sklada, ze ogladam tylko te filmy, ktore wydaja mi sie byc
            ciekawe - np. uwielbiam Bergmana...
            i nawet jesli ktos powiedzialby mi, ze film - dajmy na to - "Legalna blondynka"
            jest swietny i tak bym go nie obejrzala...
            owszem - zdarza sie, ze trafie na jakis badziewny film... przewaznie jednak nie
            obejrze go do konca... czy to logiczne???
            podobnie jest z muzyka... kupuje to, co lubie... czego nie lubie - sciagam,
            slucham, wyrzucam... proste...
            skoro juz mowisz o jakosci to wskaz mi prosze polski utwor hiphopowy, ktory by
            zmienil moje zdanie na temat tego gatunku... bo widzisz - wydaje mi sie, ze nie
            chodzi o jakosc (dobry jakosciowo, ba nawet swietny jest ostatni kawalek
            Spears "Toxic", co nie oznacza...)... chodzi raczej o GUST...
            na moj gust nie wlazi juz narzekanie malo inteligentnych chlopcow z blokow o
            tym jak im zle... co robia Ci kolesie, by bylo im lepiej??? NIC...

            pozdrawiam
            • ktmajcher Re: open your mind? 28.04.04, 11:09
              Gość portalu: nadzieja napisał(a):
              > skoro juz mowisz o jakosci to wskaz mi prosze polski utwor hiphopowy, ktory
              by
              > zmienil moje zdanie na temat tego gatunku... bo widzisz - wydaje mi sie, ze
              nie
              >
              > chodzi o jakosc (dobry jakosciowo, ba nawet swietny jest ostatni kawalek
              > Spears "Toxic", co nie oznacza...)... chodzi raczej o GUST...

              być może nie do końca jasno się wyraziłem, chodziło mi o jakość, ale wiadomo,
              że każdy z nas ma jakieś własne wartości (gust) i powiązanie tych dwóch
              elementów daje wypadkową w postaci naszych zainteresowań i ulubionych artystów,
              zatem nie wypowiem się na temat hipu i hopu, lub BS bo jest to poza moim gustem
              muzycznym,
              zrozumiałe, że taka muzyka gdzieś znajduje poklask i przychylne opinie, ale to
              jest sprawa już nie moja, wątek jak wiesz dotyczył barier, granic w muzyce i
              odrębności stylów, i wokół tego zamierzałem się kręcić, zatem przenikanie
              stylów i ich wzajemne współistnienie jest nieuniknione, a w jakim zakresie to
              już w dużej mierze zależy od naszej indywidualnej wrażliwości, luvski ma moim
              zdaniem ograniczoną wrażliwość, ja w jakimś stopniu też, bo hipu i hopu nie
              słucham, a jak ktoś ogarnia to wszystko, to jest to po prostu sprawa
              indywidualna
              o, ja p....
              • ktmajcher Re: open your mind? 28.04.04, 11:13
                miało być:
                > zatem przenikanie stylów i ich wzajemne współistnienie jest nieuniknione, a w
                jakim zakresie

                akceptujemy różnorodność w muzyce i jesteśmy na nią otwarci

                > to już w dużej mierze zależy od naszej indywidualnej wrażliwości,
              • Gość: nadzieja Re: open your mind? IP: *.chello.pl 28.04.04, 11:55
                to teraz moze ja...
                nie lubie niektorych gatunkow muzycznych, ale nie uwazam, ze jestem umyslowo
                ograniczona, co niekotrzy forumowicze sugeruja...
                mysle, ze zbyt czesto myli sie pojecie akceptowac i lubic...
                nie prowadze wiec walki z hiphopem, choc nie lubie...
                nie prowadze wiec walki z hiphopem, bo go akceptuje...
                i to chyba nie jest rownoznaczne...
                myle sie???
                podobne sugestie wysuwalam w watku dot. KFow... nie sa oni w kregu moich
                zainteresowan i chyba dalam do zrozumienia (nawet dobitnie) dlaczego...
                nienawidze zdrady, wiec slucham glownie rocka... czulabym sie zle, gdyby na
                mojej polce obok Toola zagoscily KFy... uznalabym to za zdrade swoich przekonan
                i wartosci... staram sie byc wierna swoim idealom... i uwazam to za cnote...
                jesli dla innych to wada i ograniczenie umyslowe - to ich sprawa...


                a co do opinii, ze hiphop i pop znajduje gdzies poklask - gowno mnie to
                obchodzi...
                Lepper tez "gdzies" poklask znajduje...
                wkurza mnie polskie spoleczenstwo, ktore jest (myslac globalnie) tepe i
                glupie... ludzie w Polsce sa sfrustrowani i nawet na tym forum to czasem
                widac... mieszkalam przez 6 miesiecy w kibucu i wierz mi - ludzie w Izraelu
                maja wiecej powodow do narzekan, ale nikt tak otwarcie jak w Polsce nie tepi
                innych przekonan i pogladow... w Polsce ludzi drazni szczerosc...

                i jeszcze o scenie politycznej (chyba nikt mi nie zarzuci monotematycznoscismile)
                w Izraelu istnieje mnostwo partii, a scena polityczna jest wyjatkowo
                rozdrobniona... istnieje jednak "wyzsze dobro" - sprawa, ktora wszystkich
                jednoczy i mozna sie dogadac nawet z najgorszym przeciwnikiem... w Polsce to
                niemozliwe, bo ludzie okupujacy arene polityczna kieruja sie glownie wlasnym
                interesem... przykre to, ale prawdziwe...
                mowi sie "gdzie dwoch Zydow tam trzy opinie" i to prawda... sila Zydow jest moc
                dyskusji... i mimo tak wielu politykow i wielu partii nigdy nie przytrafilo sie
                tam cos takiego jak Andrzej Lepper... z prostej przyczyny: MYSLE, WIEC
                JESTEM... mysle, wiec wybieram glowa, a nie reka... mysle, wiec kieruje sie
                zasada "lepszej sprawy"... MYSLE...

                pozdrawiam

                • ktmajcher Re: open your mind? 28.04.04, 12:16
                  no cóż nie biega mi o ograniczenie umysłowe, przykro, że tak mnie zrozumiałaś,
                  może użyłem złego określenia, nie wiem,
                  ja też nie prowadzę walki z pewnymi stylami, bo logiczne jest, że to nie ma
                  sensu,
      • ihopeyouwilllikeme Re: open your mind? 27.04.04, 23:07
        Gość portalu: luvski napisał(a):

        > obserwujac z dystansu własnej klawiatury ten watek
        > nasunely mi sie pewne skojarzenia z modą na polityczną poprawność.
        > aby lepiej wam wytłumaczyć sens owego spostrzezenia,
        > chciałbym zwrocic wasza uwage na posty 'ihopeyouwilllikeme',
        > poniewaz najlepiej ilustrują,
        > jak pod wplywem spolecznej presjii
        > naturalne reakcje podmieniane są na rytualne zaklecia i niepotrzebne
        > zapewnienia o własnej prawomyslnosci.

        Brednie cz. 1

        > to cytat z pierwszego postu 'ihopeyouwilllikeme', naturalny,
        > bezpretensjonalny, szczery do bólu

        Przykro mi, ale nie big_grin

        > jakież to oczywiste.

        Och...

        > to odpowiedz goscia, który kocha muzyke i ma swój styl.

        <to na poważnie> Kocham muzykę. Nie mam własnego stylu.

        > tożsamości nie buduje się na sprzecznych, nie pasujacych do siebie elementach.

        Błąd

        > jesli cos lubisz, jesli to jest twoja pasja, musi byc arbitralnie wyznaczona
        > granica, muszą być peryferia, musi byc ciemne miejsce, gdzie umieszczamy to,
        > czego szczerze nie znosimy...

        Owszem, mam takie " ciemne miejsca ", jak każdy, np. nie znoszę hiphopu czy
        techno. To chyba oczywiste ?

        > "...lubiąc
        > soul nie możesz lubić hard rocka...' - to jest prawdziwa mantra miłosnika
        > muzyki.

        Nie. To jest mantra kogoś, kto się ŚWIADOMIE ogranicza.

        > zeby wiedziec kim sie jest, trzeba odrzucic setki mozliwosci i wybrac tą
        > jedną, najwłaściwszą. to sie nazywa paradygmat.

        Zawsze jest tylko jedna możliwość ?

        > lecz co sie dzieje dalej - bo do tej pory kibicuje 'ihopeyouwilllikeme',
        > jest mi jak brat, zaprzecza wszystkiemu, czego nie cierpie w popkulturze,
        > znoszącej wszystkie granice, bo tak wygodniej wciskac gówniarzom kit,
        > na zasadzie - lubie wszystkie style, bo musze byc wyluzowany i otwarty, zeby
        > bron boze ktos nie przypial mi łatki oszoloma i swira -

        Brednie cz.2, i to do kwadratu. Nie lubię wszystkich styli. Nie cierpię jak
        ktoś przypina mi łatki. Nie jestem ani metalem, ani skejtem, ani punkiem, ani
        flowerpowerowcem, ani członkiem Samoobrony, ani członkiem Podwórkowego Kółka
        Różańcowego. Jestem WOLNYM człowiekiem, i stanowczo sprzeciwiam się odbieraniu
        mi prawa do słuchania takiej muzyki, jaka mi się podoba. Jednego dnia słucham
        death metalu, następnego dnia popu. I nic w tym zdrożnego nie widzę.

        > w pragdygmacie rock'n'rolowca nie ma miejsca na plastikowy szum samplerów
        > wspolczesnej elektroniki.

        Stary, ja nie wiem, co to jest " paradygmat rock'n'rollowca ", nie jestem
        żadnym rock'n'rollowcem, i na pewno nie będę odrzucał dobrej elektroniki tylko
        dlatego, że jest elektroniką. Przykro mi, że Cię zawiodłem.

        > w paradygmacie milosnika elektroniki nie ma miejsca na popierdywanie
        > szarpidrutów.

        Patrz wyżej.

        > 'break the rules' to haslo dobre dla kretynów gapiacych sie w kolorowy,
        > sztuczny, marketinowy swiat popkultury lansującej pseudomuzykę i podwazajacy
        > sens posiadania własnych hierarchii i kryteriów oceny.

        Czy to ma być sugestia, że ja słucham " pseudomuzyki ", nie mam własnych
        hierarchii czy kryteriów oceny ?? Udowodnij mi to, rzucam wyzwanie.

        > bez tych hierarchii, nawet najbardziej arbitralnych, wyznaczanych przez nas
        > samych, jestesmy nikim - zabawką w rękach mediów.

        Owszem, ale ja taką zabawką na pewno nie jestem, a przynajmniej na pewno nie
        jestem nią dlatego, że słucham różnej muzyki.

        > 'open your mind
        > a zleją ci się do srodka'

        Cóż, jeśli wolisz mieć zamkniętą... Żyj w tym swoim zakonserwowanym
        ciemnogrodzie, co mi w sumie do tego... Pozdrawiam.
        • peternurek1 Re: open your mind? 27.04.04, 23:30
          Nie czytałem wcześniej nawet tego wątku, gdyż pytanie w temacie wydało mi się
          dość (bez obrazy) głupie , z oczywistą odpowiedzią , ale widzę teraz że
          odpowiedź to nie jest tak oczywista dla niektórych którzy wolą się ograniczać
          do jednego jedynego stylu odrzucając wszytko inne i nie pojmujących możliwości
          słuchania jednocześnie dwóch tudzież większej ilości różnych, wręcz skrajnie
          różniących się rodzajów muzyki. Ja uważam że niemożność zrozumienia czegoś
          takiego jest spowodowana conajmniej poważnym ograniczeniem umysłowym.

          Jeśli istnieje coś takiego jak "paradygmat rock'n'rollowca" to mam to głęboko w
          wiadomej części ciała.

          Równierz pozdrawiam
          • Gość: dorota Re: open your mind? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 23:56
            peternurek1 napisał:
            >"paradygmat rock'n'rollowca"

            paradygmat? a nie paradogmat?

            No, ale nieważne. Co do tematu, to sądzę, że każdy może sobie słuchać czego
            chce. Pytanie "czy można..." jest bez sensu. Jak ktoś chce, lubi, to czemu nie
            może?
      • overfloater open up your arms 27.04.04, 23:44
        Masz rację... A nie, czekaj... Nie, jednak nie masz.

        ----------
        "I'm on the wire, over and higher
        Over the pretense, over the spire
        On and connected, I'm overfloating now"
        www.screenagers.pl
    • Gość: ppp Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 00:28
      ja lubie kraulem i zabka...
      • Gość: nadzieja Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.chello.pl 28.04.04, 10:05
        kontynuujac ten tok rozumowania:
        ja lubie i wolej forhend i forhend...
        bekhendu za to nie lubie...
        i lubie tez serwis wolej...
        to tyle...
        pozdrawiam...
    • Gość: facundo Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 28.04.04, 20:39
      Czy wskazane jest? A czemu nie? Słuchaj tego na co masz ochotę, z czasem może gust zacznie ewoluować, ale to normalne. Nie zamykaj się w jednej szufladce. muzyka jest jedna!
    • Gość: As Można, ale ... IP: *.vline.pl / *.vline.pl 28.04.04, 23:12
      Można lubić różne style, ale jednak uważam że trzeba znać w tym umiar - to
      znaczy żeby w miarę możliwości słuchać rzeczy stojących na podobnym poziomie
      artystycznym. Przykład Ajhołpa wykracza poza tę moją definicję, gdyż
      niewątpliwie Kelly Family stoi dużo niżej pod tym względem od grupy Tool - choć
      tu już się wdają oceny subiektywne.
      Ja też słucham skrajnych rzeczy, ale są to generalnie raczej "odskocznie" od
      mojego głównego nurtu muzycznego - jak chociażby Depeche Mode czy Michael
      Jackson. Chodzi o to, by w gorszych i mniej istotnych artystycznie nurtach
      muzycznych potrafić wynajdywać tzw. "perełki".
      Ale namotałem ...
      smile
      • vulture Re: Można, ale ... 28.04.04, 23:17

        Asie, ale wiadomo, że jak ktoś lubi słuchać - powiedzmy - Metalliki i Michaela
        Jacksona (pierwsze lepsze przykłady), to uwzględnia osobne kryteria do odbioru
        i oceny produkcji jednego i drugiego wykonawcy. Trudno, żebym wymagał od
        Metalliki tego samego, czego mogę wymagać od Jacko... (bez głupich skojarzeń)
        • Gość: As Re: Można, ale ... IP: *.vline.pl / *.vline.pl 28.04.04, 23:40
          vulture napisał:

          >
          > Asie, ale wiadomo, że jak ktoś lubi słuchać - powiedzmy - Metalliki i
          Michaela
          > Jacksona (pierwsze lepsze przykłady), to uwzględnia osobne kryteria do
          odbioru
          > i oceny produkcji jednego i drugiego wykonawcy. Trudno, żebym wymagał od
          > Metalliki tego samego, czego mogę wymagać od Jacko... (bez głupich skojarzeń)

          Oczywiście, masz zupełną rację. Słuchając nagrań MJ (notabene tylko z lat '80)
          zdaję sobie sprawę, że jest to superprofesjonalna muzyka pop, świetnie
          zaaranżowana i skomponowana. Tylko tyle, a może aż tyle. Jak dla mnie - to
          właśnie perełka muzyki pop, której generalnie nie trawię. Ale tak jak
          wspomniałem - działa na zasadzie "odskoczni" od moich bardziej oczywistych
          fascynacji muzycznych.
          • Gość: nadzieja Re: Można, ale ... IP: *.chello.pl 29.04.04, 20:10
            asie - juz Cie lubie...
            smile))
            wreszcie ktos kto zrozumial o co mi chodzi
            lub moj brak formy wyrazu (spowodowany niskim iq z pewnoscia smile) )zamienil w
            forme, ktora mi w 100% odpowiada...
            pozdrawiam serdecznie...
            • Gość: As Re: Można, ale ... IP: *.vline.pl / *.vline.pl 29.04.04, 20:33
              To chyba jest tak, że zbytnia otwartość na różne style świadczy o mało
              wyrobionym guście, albo o wielkiej potrzebie słuchania muzyki, nieważne jaka by
              ona nie była ... Przyznam uczciwie, że sam czasami myślę tak właśnie o sobie,
              choć muzyką interesuję się od dość dawna.
              • ihopeyouwilllikeme Re: Można, ale ... 01.05.04, 19:41
                Gość portalu: As napisał(a):

                > To chyba jest tak, że zbytnia otwartość na różne style świadczy o mało
                > wyrobionym guście, albo o wielkiej potrzebie słuchania muzyki, nieważne jaka
                > by ona nie była ... Przyznam uczciwie, że sam czasami myślę tak właśnie o
                > sobie, choć muzyką interesuję się od dość dawna.

                Ja mam bardzo dużą potrzebę słuchania muzyki, ale nie na zasadzie " nieważne,
                jaka by ona nie była ". Ma być DOBRA ( oczywiście, zgadzam się - kryteria moga
                być z dwóch różnych biegunów - tak jak w przypadku KF i Toola, co nie zmienia
                faktu, iż oba zespoły uważam za świetne w tym, co robią ). I to wystarczy. Rock
                jest moim ukochanym rodzajem muzyki, ale to nie znaczy, że mam nie rzygać na
                beznadziejne rockowe zespoły ( a jest ich ostatnio wiele... ), i na siłę ich
                słuchać, zamiast jakiegos dobrego zespołu pop na przykład. O to chodzi.
    • Gość: b_l Można. Bez 'ale'. [n/t] IP: *.toya.net.pl 28.04.04, 23:51
    • Gość: X Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.kabel.telenet.be 01.05.04, 08:00
      Tylko rozne style !

      Po pol godziny techno pojdzie dico polo potem Czajkowski potem muzyka
      afrykanska potem cyganska potem orkiestry smyczkowe ,Jerry Lee Lewis , Louis
      armstrong , tanga i piosenki zlodziejskie i duzo roznych na co mam ochote i w
      zaleznosci co robie ale zwykle nastawiam kasete lub Cd na dzien dobry
    • oratio TO PODSTAWA, ZAMYKANIE SIĘ ZUBAŻA 02.05.04, 22:20
      etap ograniczania się do jednego gatunku przerabiałem w szkole średniej
      dziś słucham wszystkiegom, co dobre, co mi się podoba
      rock, metal, hc, punk, reggae, hip hop, pop, blues, klasyczne disco

      oczywiście korzenie mam w graniu gitarowym, ale jeżeli ktoś kocha muzykę TO NIE
      MOŻE SIĘ ZAMYKAĆ, BO WIELE TRACI

      POZDRO
      • Gość: brutuska Re: TO PODSTAWA, ZAMYKANIE SIĘ ZUBAŻA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 18:27
        Słucham różnych gatunków i nie widze nic w tym złego czy fałszywego. Ciagle
        szukam i zdaję sobie sprawe że jest z milion dobrych rzeczy których nie znam (i
        może nie poznam). Pewnie jest to oznaką mojego nie wyrobionego gustu czy
        amatorszczyzny ale co tam. Mogę posłuchać wszystkiego, jak mi się nie podoba to
        nie wracam do tego. Myślę że dzięki temu mam jednak swój ulubiony gatunek,
        któremu najwięcej poświęcam czasu i kolejnych poszukiwań. Nikomu nie bronię
        zamykać się w kręgu jednego stylu, wolny krajsmile

        pozdrawiam
    • Gość: insomaniac Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 15:37
      nie czytalem calej tej dyskusji do konca, bo takie tu ludzie glupoty
      wypisujecie ze az sie w glowie nie miesci, laczenie roznych gatunkow muzycznych
      wcale nie muso byc zle, wrecz przeciwnie - jest tyle ciekawych polaczen i
      wychodza z nich naprawde bardzo ciekawe rzeczy - przykladme moze byc np.
      jazz !! polaczenie tego gatunky z funky - powstaje piekna muzyka, doslownie
      piekna tongue_out tak samo ostatnio czesto spotyka sie z pojeciem electro-jazzu - tez
      wychodza z tego ciekawe zeczy (np. na Slasku jest taka kapelka, czesto graja
      koncerty "NIgdy Nie Bylismy Na Ksiezycu" - dla zainteresiowanych polecam !! ;-
      ) ) dalej - polaczenia jazzu z housem- na takich chilaoutowych imprezach jest
      tak zajefajnie ze az sie nie da opisac, i nie jest ze chodza na takie imprezy
      same "dresy" ktorym chodiz tylko o cpanie i prowokowanie, ale ludzie ktorzy sie
      inetersuja ogolnie pojeta kultura ! zeby nie bylo ze o samym jazzie - czemu
      polaczenia rocka z elektroniczna muzyka od razu muzi byc zle ?? jak sie wydaje
      wiekszosci - przykladem moz ebyc DJ Shadow - ktory w wspanialy sposob laczy te
      2 gatunki - przykladem moze byc singiel jaki wydal razem z Rage Against The
      Machine - poprostu poezja ! albo np w polsce Smolik szuka inspiracji w
      elektronice, w rocku i w wielu innych gatunkach ! tak samo jest z reggae -
      polaczenie z hip hopem jest tez godne uwagi .... duzo my mozna tu wymieniac
      ale ....

      Duzo ludzi w polsce wlasnie slucha tylko i wylacznie jednego gatunku muyzki,
      nie probujac nawet poznac innych i tylko mowi ze np. slucha rocka i ze hip hop
      i techno jest zle !!
      • Gość: goga Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.magma / 81.219.231.* 04.05.04, 16:45
        Każdy słucha, na co ma ochotę, to wydaje mi się oczywiste i cała dyskusja
        jawnie...wydumana, jak w ogóle można pytać: "czego ja powinienem słuchać? Czy
        tego aby nie można?" smilesmilesmile ludzie, troche pewności siebie zamiast chodzenia
        cudzymi, wydeptanymi ścieżkami!!!
      • Gość: luvski Re: czy mozna lubic rozne style? IP: *.icpnet.pl 04.05.04, 17:41
        piszesz na zblizony temat, fajnie, ale na zbliżony.
        chodzi o miksowanie dzwieków w swoim zyciu, nie w stylu muzyki, ktory opiera
        sie na miksowaniu.
        poza tym to, ze sluchasz freestylowej elektroniki, nie dowodzi jeszcze, ze masz
        w małym palcu wszystkie style.
        przypuszczam zresztą, ze jest dokładnie odwrotnie: sluchasz tylko freestalowej
        elektroniki, a nie wysamplowanych 'oryginałów'smile

        a moze dzieki temu lubisz rozne style?
        • dr.fell Re: czy mozna lubic rozne style? 05.05.04, 16:43
          oczywiscie, ze mozna, a twierdzenie, ze "jezeli lubisz metal to nie mozesz sluchac popu" jest w moim odczuciu nieco debilne. ja slucham od death i black metalu przez rock'a do hip-hop'u i techno. nie sprawia mi zadnych problemu fakt, ze w moim sprzecie jednoczesie jest Deicide, Eminem i Dire Straits. Otwartosc rządzi big_grin
    • Gość: kerk no pewnie! IP: *.chello.pl 05.05.04, 17:17
    • Gość: kerk No pewnie! Ja slucham metalu, depeszow, house itd. IP: *.chello.pl 05.05.04, 17:18
      o Pink Floyd nie wspomnę smile
      się da!
    • Gość: KERK massta oczywiscie. wszystko zalezy od wyrobienia muzyczne IP: *.chello.pl 05.05.04, 17:33
      po paru latach koncentrowania się na różnych gatunkach muzycznych zdajesz sobie sprawę, że najlepsze dokonania z każdej półki muzycznej są w stanie ci się spodobać i wnieść coś nowego. Każdy z gatunków muzycznych może dostarczyć innych i ciekawych doznań. (no-prawie każdy-U know what I mean)
      Ja zaczynałem od muzyki instrumentalnej, potem grunge, metal, death metal, art rock, hard rock, muzyka klubowa, industrial, zawsze lubiłem jazz, jass, Depeche Mode, dobre Hause tez jest cool a britt pop wchodzi elegancko. Zalezy od pory dnia i samopoczucia. Raz Floydzi, innym razem Faithless, Mike Oldfield, Metalica czy Soundgarden lub Opeth. A Poul Okenfeld? w deseczke!
      Ludzie! Nie dajcie sie wrzucic w szablony!
      KAŻDA MUZYKA DOBRA JEST FAJNA BEZ WZGLĘDU NA GATUNEK!
      • dr.fell Re: oczywiscie. wszystko zalezy od wyrobienia muz 05.05.04, 20:53
        muzyka jest dla ludzi. moim zdaniem KAZDY, absolutnie KAZDY wykonawca moze miec cos ciekawego do powiedzenia, wszedzie mozna znalezc cos ciekawego. Opeth? super! Paul Okenfeld? jego "ibiza" jest fantastyczna.
      • Gość: rockfanka Re: oczywiscie. wszystko zalezy od wyrobienia muz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 19:58
        Tak, tak, tak, 3xtak. Po kilkunastu latach aktywnego interesowania sie roznymi
        stylami i gatunkami muzycznymi mam na polce (nie obok siebie): King Crimson,
        Guns'n'Roses, Zappe, Kennediego w roznych odslonach od klasyki po jazz i
        Hendrixa, Astrud Gilberto, Getza, Jobima, Zakka Wylde w roznych odslonach ( a
        wszystkie rownie urocze), Mr Big, Porcupine Tree, Pata Metheny, Metallice
        (stare rzeczy), Megadeth, Korna, Whitesnake, Bowiego, Depeche, Tori Amos, Johna
        Mayalla, Pink Floyd, Dream Theater (4 wyborne plyty i od tamtej pory rownia
        pochyla...), Vaia, Satrianiego, Purpli, LedZep, Kroke, Cracow Klezmer Band,
        Stinga, Dixie Dregs...uff, to wierzcholek gory lodowej. Nie wymieniam tego po
        to zeby sie przechwalac, bo i po co, skoro piszemy tu wszyscy anonimowo.
        Sluchanie ROZNEJ muzyki daje wyrobienie i ksztaltuje indywidualny gust. Jak
        mozna wypowiadac sie np. na temat Metalliki nie znajac jej wzorcow czyli m.inn.
        Black Sabbath ? Albo o LedZep nie znajac ich bluesowych korzeni (zrzynanie z
        Johnsona i innych)? Albo o nowych progresywnych zespolach (w zasadzie to
        regresywnych)nie znajac PF, Genesis, ELP itd.
        W prawie kazdym gatunku sa geniusze i cieniasy. Staram sie wylawiac tych
        pierwszych bo na dziadostwo mi szkoda zycia. Niestety, zdecydowana wiekszosc
        osob ktore czegos tam sluchaja, "czci" JEDNEGO wykonawce, czy kapele. Albo
        jeden styl. W zwiazku z tym z fanem Krimson nie pogadasz o Kornie, a z
        czcicielem Korna o jazzie. Oczywiscie sa wyjatki, ale generalnie dominuje leb
        zabity dechami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka