Dodaj do ulubionych

THROBBING GRISTLE 'Mutant TG'

14.04.04, 15:35

Bardzo rozczarowujący zestaw remiksów dziwnej grupy, która uznawana jest za
pionierów alternatywnego elektro (czy jak to tam zwać). Recepta na „Mutant
TG” (nazwa nawiązuje nie tylko do faktu, że wersje są pozmieniane, ale
również do tego, że nagrania TG wydawała od początku firma Mute, znana
później m.in. ze współpracy z Depeche Mode) jest prosta: wzięto kilka utworów
Throbbing Gristle i połączono na chybił trafił z nowoczesnymi, acz
stylizowanymi na archaiczne, brzmieniami syntezatorów i automatycznej
perkusji. Niestety, klimat oryginalnych nagrań został dzięki temu zabiegowi
całkowicie zatarty, a bronią się najlepiej te utwory, które po prostu
powydłużano, nie czyniąc w nich żadnego zamieszania. Najbardziej poszkodowane
jest otwierające całość „Persuasion”, z którego praktycznie usunięto całą
sadystyczną melodeklamację, przerywaną krzykami przerażonej kobiety. Bardzo
dziwne rzeczy stały się też z utworem „United” wydanym kiedyś na singlu
(równorzędna strona A „Zyklon B Zombie”wink, który skutecznie pozbawiono – i to
w kilku wersjach – czegokolwiek, co wyróżniało go wcześniej spośród innych
nagrań. Zdecydowanie najlepiej wypadają „Hot On The Heels Of Love” i
częściowo „Hamburger Lady”, choć o interesujących wersjach nie można tu
mówić. Nie wiem, jaki jest sens wydawania tego typu „dzieła”, ale wietrzę tu
brak pomysłów, zwłaszcza że sami członkowie TG byli zaangażowani w
przygotowanie tej składanki (Chris Carter i Tutti Cosey są autorami dwóch
remiksów), połączony z chęcią zarobienia na wódkę. Odradzam stanowczo.
Obserwuj wątek
    • Gość: j Re: THROBBING GRISTLE 'Mutant TG' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.04, 01:15
      znasz TG i nigdy nie slyzales ze sa pionierami industrialu? (ach te szufladki)
      • vulture Re: THROBBING GRISTLE 'Mutant TG' 17.04.04, 09:56

        Oczywiście, że słyszałem, ale jakoś nie lubię używać tego określenia w stosunku
        do TG, bo oni byli swoistym tworem, opartym raczej na koncepcie, który
        wykorzystywał motywy, jakich używał później industrial. Mam następujące płyty
        TG (poza w/w remiksami): The Second Annual Report, 20 Jazz Funk Greats, D.O.A.,
        Heathen Earth - The Live Sound Of TG i Mission Of Dead Souls - The Last Live
        Performance Of TG (wszystkie, co mnie zszokowało, można było kupić w Empikach
        na oryginalnych kasetach kilka lat temu). Większość materiału to - powiedzmy -
        jakieś tam kompozycje, chociaż dość osobliwe, natomiast część to raczej zabawa
        dźwiękiem, kreowanie nastroju, szokowanie bądź wygłup (np. na płycie D.O.A.
        znalazł się utwór "United", ale w wersji przyspieszonej do jednej minuty, bo
        już wcześniej wydano go an singlu). Oczywiście, cała "industrialna" otoczka też
        pomagała zespołowi tworzyć pewien klimat (Death Factory itp), ale
        to "pionierstwo" - moim zdaniem - to takie naprawdę pierwsze nieśmiałe podchody
        w dopiero potem rozwiniętym kierunku. A że szufladki są, no to trzeba pakować...
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka