cze67
16.04.04, 11:23
To watek o artystach, ktorzy w poczatkach swojej kariery niemalze wyznaczali
nowe kierunki w muzyce, poszukiwali, zaskakiwali niebanalnymi melodiami,
aranzami, pomyslami. Z czasem jednak, pod wplywem roznych zdarzen (np.
starzenia sie czy checi zarobienia wiekszej kasy) zaczeli grac muzyke o wiele
latwiejsza, komercyjna, majaca niewiele wspolnego z tym, co grali wczesniej.
Moj przyklad to Cocteau Twins. Grupa, ktora kilkoma pierwszymi plytami (np.
Treasure) czarowala az milo. Potem, w okolicach Heaven or Las Vegas (do
ktorej to plyty mam notabene wielki sentyment) zaczela nagrywac utwory
znacznie lzejsze, banalniejsze. Ba, w pogoni za pieniedzmi muzycy przeszli z
4 AD do Columbii i nagrali najslabsza plyte w swojej karierze czyli Four-
Calendar Cafe. Smutny koniec znakomitej niedys grupy.