Dodaj do ulubionych

Rigoletto w TW

15.06.13, 11:20
W historii warszawskiego Teatru Wielkiego było kilka przedstawień, o których Warszawa nie zapomni. Jedno z nich miało miejsce w latach siedemdziesiątych. W Tosce wystąpili Polacy, na stałe wówczas śpiewający w Metropolitan Opera House, a więc Teresa Żylis-Gara i Wiesław Ochman. Nawet śpiewający Scarpię Jerzy Kulesza zaśpiewał wówczas na 200% swoich możliwości.
Trochę później był to Don Carlos z Nikołajem Giaurowem i Bernardem Ładyszem. Niedawno na premierze Łucji z Lammermor śpiewał solista MET-u Piotr Beczała, wraz ze znakomitą Joanna Woś.
Wczorajsze (14.06.2013) przedstawienie Rigoletta wpisuje się na tę jakże nieliczną listę przedstawień zupełnie nadzwyczajnych. Gildę śpiewała młoda gwiazda MET – Aleksandra Kurzak, Rigoletta – od lat występujący na wszystkich scenach świata Andrzej Dobber. W roli księcia wystąpił młody i znakomity włoski tenor Gianluca Terranova.
O takich spektaklach nie warto niczego pisać. Będąc na nich wie się, że na podobne następne można czekać bardzo wiele lat.
Marek Żak
www.marekzak.pl
Obserwuj wątek
    • quasthoff Re: Rigoletto w TW 15.06.13, 23:05
      Moim zdaniem trzeba pisać o świetnych spektaklach. I o tych mniej świetnych - również. Opera w Polsce nie jest dla wszystkich, niestety. A szkoda. Dlaczego ja, miłośnik opery mogę zachwycić się dobrym rockowym koncertem, a miłośnik rocka nie może zauroczyć się operą. Pytam się, dlaczego? Czy to jest gatunek skostniały, nieprzystępny, przestarzały? To pytanie pozostawiam do ewentualnych odpowiedzi. A wczorajsze Rigoletto ? Odpowiedź taka sama jak mego przedmówcy. Jest pięknie.
      • gucio60 Re: Rigoletto w TW 16.06.13, 09:05
        " Dlaczego ja, miłośnik opery mogę zachwycić się dobrym rockowym koncertem, a miłośnik rocka nie może zauroczyć się operą. Pytam się, dlaczego? "
        Odpowiedź wydaje się banalna - jestem przekonany. że nie wszystkie zespoły rockowe do ciebie trafiają, bo oprócz samej muzyki musi być na scenie coś więcej. Cząsto mawia się, że operę słucha się uszami co dziś nie jest już prawdą.

        Czy to jest gatunek skostniały, nieprzystępny, przestarzały?
        Tak, w formie tradycyjnej TAK.
        Cząsto mawia się, że operę słucha się uszami co dziś nie jest już prawdą.
        Dziś, w XXI wieku tradycyjna opera nie ma więlkich szans na przetrwanie w szerszym zasięgu. Chcąc przetrwać nie mówiąc o szerokiej popularnści wśród młodych jaką ma muzyka rockowa, musi zmodernizować scenografie i artystów, którzy muszą mieć głos i wygląd, muszą nauczyć się aktorstwa, dobrego współczesnego aktorstwa z dobrym smakiem, muszą mieć charyzmę i to coś, co pociąga publikę.
        Dziś operę odbiera się też "oczami i zmysłem" czy to się podaba miłośnikom tradycyjnej opery czy nie.

        • gucio60 Re: trochę obiektywizmu nie zaszkodzi 21.09.13, 13:45
          Cieszmy się, że mamy artystkę, która wystąpuje w MET ale bez samobiczowania. Gwiazdą MET ani innych scen operowych to ona nie jest. Na tamtych scenach operowych występuje już ponad 10 lat i jak była tak jest, i pozostanie w drugiej lidze. Zatem nie przesadzajmy z tą światową diwą.
          Moja ocena:
          plus - ma dobry ale nie rozpoznawalny głos, ot jak wiele innych
          minusy - ma braki w muzykalności, jest złą aktorką, brak jej charyzmy
          • gucio60 Re: trochę obiektywizmu nie zaszkodzi 21.09.13, 14:16
            Przesłuchałem to nagranie i tu może się podobać, nie widząc, opery się słucha.
            www.youtube.com/watch?v=D07X_kexQwo
            • gucio60 Re: światowa diva 26.10.13, 20:53
              Czas mija a z Aleksandrą Kurzak nic do przodu, żadnych wielkich zagranicznych koncertów, praktycznie żadnej prasy, żadnej pełnej opery na CD lub DVD, ot drugo -ligowa gwiazda ginąca w tłumie jej podobnych. Dlaczego ?
              Odpowiedź jest banalna - jest przeciętna sopranistką, jej głos i interpretacja nie porywa. Są partie, które śpiewa dobrze, są partie które śpiewa poprostu źle. Nazwałem to brakiem muzykalnści i podtrzymuję. Ta sopranistka nie wyczuwa melodyki, przynajmniej nie wyczuwa jej do końca.
              Gdybym miał rozpoczynać przygodę z Operą słuchając Aleksandry Kurzak, napewno wybrałbym muzykę rockową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka