Dodaj do ulubionych

krótki przegląd subkultur

IP: 80.51.229.* 14.08.04, 16:24
hmm można powiedzieć, że obecnie w Polsce wśród młodzieży mamy dwie
najbardziej znaczące subkultury: 1) stado - czyli ci, któzy słuchają techno i
hh (konformiści) - towrzą oni kulurę plastiku... nie wnoszącą żadnych
wartości. Dla nich każdy inny rodzaj muzyki (piszę o muzyce, a nie o popie
czy discosmile czyli np rok to tylko napierdalanka na gitarach i darcie mordy.
Znam to... kiedyś na imprezie kumpel zapodawał najpierw Rage Against the
Machine a potem SOAD... więc konformiści nasi kochani zaczęli się
domagać 'puszczenia tej fajnej techniawy, któr johny przyniósł'. I
stopnieliśmy pod ich naporem... a przecież techno to jest dopiero
mózgojebka...
2) ci, któzy słuchają muzyki alternatywnej do techno i hh (nonkonformiści).
Zwykle jest to rock, żadziej metal... takim ludziom poprostu chce się
doszukać czegoś głębszego w owej 'gitarowej napierdalance'... chce im się
wytężyćmóżg aby zrozumieć obcojęzyczne teksty. (bo hh to slang, unikający
nawet co trudniejszych rodzimych wyrazów, a techno... no... tam tekstu i
szeroko pojętego 'przesłania' racej próżno szukać...).
Obserwuj wątek
    • kondoreus Re: krótki przegląd subkultur 14.08.04, 16:30
      .
      piekny wątek. kolejny bzdurny sztuczny podział i w dodatku obrażanie osób
      słuchających innej muzyki niż Ty (określenie "stado" mało inteligentne)
      kolejna gadka typu blebleble blablabla dosram wszystkim co nie myslą tak jak ja
      .
    • silesius.funkulo Re: krótki przegląd subkultur 14.08.04, 16:36
      Blah, nawet szkoda odpowiadac... Moze zapytam: a slyszal(as)ty o niekomercyjnym
      hiphopie i niekomercyjnym techno? A o innych gatunkach muzycznych (oprocz
      rocka, techno i hh)? I na jakiej podstawie te sady o nonkonformizmie rocka i
      monopolu na wnoszenie ze soba wartosci?
      • eveliina Re: krótki przegląd subkultur 15.08.04, 22:07
        bzdurna dychotomia!standardowy podzial na biale i czarne,bledny podzial.nie
        gloryfikujmy muzyki rockowej,nie jest idealna.a jesli chodzi o teksty,wielcy
        Bach o Chopin tez nie operowali slowemsmile.bron boze nie porownuje napietnowanego
        techno i calej tej "napierdalanki"do muzyki powaznej,ale chce zauwazyc ze
        muzyka czasem potrafi bronic sie sama,nie potrzeba jej tekstu.a rockowe kawalki
        czasem sa nieznosne i dla ucha i dla intelektu.
        • Gość: xxx Re: krótki przegląd subkultur IP: *.icpnet.pl 15.08.04, 22:19
          Może nie powinnam w tym wątku, ale jednak spróbuje czy ktoś może mi wytłumaczyć
          jaka wartość jest w muzyce techno? Pytam calkiem niezłośliwie...chciałabym po
          prostu chociaż troche to zrozumieć...i nie mówię tutaj o takim techno z Vivy
          itp.
          • jesster Re: krótki przegląd subkultur 15.08.04, 22:44
            Jeeeezu następna. Ciągle czytam o wartości że jakaś muzyka ma wartość. Co to
            jest ta wartość
            • Gość: xxx Re: krótki przegląd subkultur IP: *.icpnet.pl 15.08.04, 22:59
              Dobra, zostawmy wartość... Może inaczej piosenka/zespół może mi się spodobać
              biorąc pod uwagę melodie, słowa, świetny wokal, nituzinkowy pomysł, specyficzne
              instrumenty, o niepowtarzalnym dźwięku...a w techno?
              • jesster Re: krótki przegląd subkultur 15.08.04, 23:07
                Nie wiem, nie słucham. Jeżeli muzykę techno zawęzisz do łupanki to rzeczywiście
                nic nie znajdziesz.
                • eveliina Re: krótki przegląd subkultur 15.08.04, 23:15
                  ZEBY COS KONKRETNIE SKRYTYKOWAC TRZEBA TO ZNAC.NIE SADZE ABY ANTYFANI TECHNO
                  ZGLEBILI TEMAT.OT BAZUJA NA KRAZACYCH W ICH SRODOWISKU OPINIACH,PODPIERAJA SIE
                  PAROMA SYRZEPAMI ZASLYSZANYCH UTWOROW.WAZNE WIEC ABY TRZYMAC SIE ZASAD-NIE
                  ZNASZ SIE NIE ZABIERAJ GLOSU
                  • kondoreus jak to jest? 15.08.04, 23:50
                    .
                    że jeśli mowa o techno, hiphopie to zawsze okazuje się że przeciętny słuchacz
                    nie może tak na prawde poznać tych gatunkow bo wszedzie tylko śmieci puszczają?
                    może jednak nie ma dobrych zespołów, dj'ów czy jakkolwiek by tago nie nazwać?
                    bo to takie dziwne że w innych gatunkach dobre, szanowane zespoły potrafiły na
                    tyle wybić się spośród szajsu, a w tych nurtach akurat nie.
                    na czym polega ten ewenement?
                    .
                    • silesius.funkulo Re: jak to jest? 16.08.04, 14:41
                      kondoreus napisał:

                      > .
                      > że jeśli mowa o techno, hiphopie to zawsze okazuje się że przeciętny słuchacz
                      > nie może tak na prawde poznać tych gatunkow bo wszedzie tylko śmieci
                      puszczają?
                      >
                      > może jednak nie ma dobrych zespołów, dj'ów czy jakkolwiek by tago nie nazwać?
                      > bo to takie dziwne że w innych gatunkach dobre, szanowane zespoły potrafiły
                      na
                      > tyle wybić się spośród szajsu, a w tych nurtach akurat nie.
                      > na czym polega ten ewenement?
                      > .

                      Rozumiem, ze mowisz o Polsce, bo w normalnych krajach z normalnym showbiznesem
                      na top wybijaja sie i wykonawcy rockowi i jazzowi i "elektroniczni" i hip-
                      hopowi. Btw odpowiedz - jak to jest, ze najbardziej znanym polskim wykonawca w
                      Europie Zachodniej i Stanach jest obecnie Skalpel - projekt, ktory opiera
                      tworzenie muzyki glownie na samplingu?
                      • humbak Re: jak to jest? 16.08.04, 14:43
                        Świetny ten secik z linka! Często zmieniasz sygnaturki?smile
                        • silesius.funkulo Re: jak to jest? 16.08.04, 14:51
                          humbak napisał:

                          > Świetny ten secik z linka! Często zmieniasz sygnaturki?smile

                          To nie secik tylko nazwa kapeli smile) Co kilka dni, dopoki mi miejsca na servie
                          starczy smile
                          • humbak Re: jak to jest? 16.08.04, 14:59
                            Znnalazłem tego pana nagrania i właśnie ściągam. Z niecierpliwością oczekuję
                            kolejnej reklamywink Bardzo miła jest twoja działalność.
                            • silesius.funkulo Hehhe, dobrze mi placa ;))) /nt 16.08.04, 15:05


                          • humbak Re: jak to jest? 16.08.04, 15:01
                            To jak? Gość działa sam i z "oprawą"? Bo bez feralnego set też cosik znalazłem.
                            • silesius.funkulo Re: jak to jest? 16.08.04, 15:09
                              humbak napisał:

                              > To jak? Gość działa sam i z "oprawą"? Bo bez feralnego set też cosik
                              znalazłem.

                              Ja znam w wersji tylko z oprawa - ze skladanki "Untouchable Outcaste Beats 1".
                              Do poznania reszty (a Pike grywal z wieloma) sie przymierzam, ale tyle jest
                              innego sitarowego szajsu wink (a poza tym jest jeszcze inna muza), ze na razie
                              Pike sobie poczeka.
                              • humbak Re: jak to jest? 16.08.04, 15:19
                                Znalazłem cosik takiego: "jazz for the jet set". Trochę inny klimat pewnie. Z
                                klimatami ltóre usłyszałem z twojego linka mam mało kontaktu. Jeno Panjabi MC,
                                ale to chyba dość... powierzchowny twór. Cegielski trochę to promuje, ale jak w
                                KRk był, tom kurcze czasu nie miał... szkoda. Możesz coś polecić?
                                • silesius.funkulo Re: jak to jest? 16.08.04, 15:37
                                  Najlepiej zaczac od skladakow. Wymienione "Outcaste Beats", pozniej "Sitar
                                  Beat - Indian Style Heavy Funk", duzo hindi jest na "Essential Asian Flavas"
                                  (tez Outcaste), a takze na miksach sygnowanych Thievery Corporation: "DJ Kicks"
                                  i "Outernational Sound". Duzo z tych rzeczy jest rasowana elektronicznie, ale
                                  to dobry wstep do tych klimatow.
                                  • humbak Re: jak to jest? 16.08.04, 15:42
                                    Hmmm.... Ja mam coś Outcaste. New Breed Uk z tego co widzę. Fajne nawiasem
                                    mówiąc.
                  • jesster Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 22:31
                    Nie krzycz.
                    Jak widzisz ja niczego nie krytykuję, może poza yworzeniem bardzo ciasnych
                    szufladek z których jedna to ta zła a druga to ta dobra.
          • a.adas Underworld, Orbital, Goldie, Aphex Twin, Mouse on 27.08.04, 23:43
            mars, Massive Attack, Roni Size...
            Powiedzmy, ze to techno...
    • jesster Re: krótki przegląd subkultur 15.08.04, 23:05
      Niestety tak różowo nie jest. Pełno jest metalowców których interesuje tylko
      żeby się nachlać i pomachac piórami na imprezie metalowej. Pamiętaj że metal to
      nie tylko RATM, Metallica, SOAD. To też Cannibal Corpse i Deicide, zespoły
      które uprawiają maksymalną sieczkę, która zupełnie się niczym nie różni od
      ekstremalnej muzyki techno. U tego drugiego zespołu można się chociaż dosłuchać
      przesłania, za to u tych pierwszych chodzi tylko o maksymalne obrzydzenie.
      A co z tymi którzy słuchają muzyki w której można znaleźć elementy obu
      gatunków? Co z fanami Nine Inch Nails? Co z tymi którym podoba się nowy
      kierunek Paradise Lost?Do której oni grupy należą?A co z fanami Bjork, której
      muzyka jest niewąpliwie techno, tworzona przy użyciu komputerów, a jednak nie
      jest jednowymiarową stłuczką.
      Poza tym pop do którego z taka pogarda sie odnosisz to nie tylko Britney Spears
      ale też Simply Red. Nie wszyscy muszą akurat grać na gitarach, jest tyle
      pięknych instrumentów
      • Gość: homek_toft Re: krótki przegląd subkultur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 00:03
        Oj, ludzie, ale jesteście tolerancyjni. Brawo!! Tacy dobrzy ludzie, że aż
        pozazdrościć - nie oceniają, nie wygłaszają sądów ot tak sobie, bo po prostu
        tak czują, tylko piszą elaboraty z uzasadnieniami. Mmmm, co za tolerancyjny
        nagle kraj z tej Polski się zrobił. A wy, co słuchacie rocka to zawsze tak
        pogodnie podchodzicie do tematu, jak się włączy radio, a tam znowu Aguilera
        albo Sarah Connor? I ze zrozumieniem oczywiście oraz spokojem wewnętrznym
        widzicie, jak w sklepie muzycznym coraz więcej na półkach jest wydawnictw
        wytwórni Wielkie Joł.
        Nie buntuję się przeciwko takiemu stanowi rzeczy - tak było zawsze - ambitna
        muzyka i gówniana muzyka, no niestety. A ambitne techno? Znajdźcie mi
        przynajmniej dziesięciu twórców ambitnego techno. A z hip hopu ambitni twórcy?
        Też poproszę dziesięciu. Dla ułatwienia mogę wam, tolerancyjni i obeznani w
        świecie każdej muzyki, podać na tacy Tworzywo sztuczne i powiedzmy Ostrego
        (chociaż,czy oni jeszcze robią hiphop?). No to z HH zostaje do podania ośmiu.
        Po dziesięciu - ma być muzyka dobra technicznie, z ciekawymi tekstami, towrząca
        nastrój. Jak się uda to uchylę czoła.

        eveliina -> ZEBY COS KONKRETNIE SKRYTYKOWAC TRZEBA TO ZNAC.NIE SADZE ABY
        ANTYFANI TECHNO
        ZGLEBILI TEMAT.

        Wiesz, tak myślą ludzie, którzy chcą być właśnie na siłę tolerancyjni i w
        ogóle, żeby tylko nie powiedzieć o czymś "gówno". Na szczeście nie wszyscy tak
        myślą, bo by nawet recenzji płyt w gazetach nie było. Jakby każdy miał
        dogłębnie poznawać nielubiany przez siebie gatunek muzyki po to tylko, żeby
        przekonać się do ostatecznie, że to syf to na nic innego nie starczyłoby czasu
        i ludzkość by wyginęła wink

        WIEC ABY TRZYMAC SIE ZASAD-NIE
        ZNASZ SIE NIE ZABIERAJ GLOSU

        A kto te zasady napisał? Daj spokój. Nie wierzę, że nie zdarza Ci się ot tak
        czegoś skrytykować, bo po prostu muzyka Tobie "nie weszła" albo kiedy masz dość
        biadolenia o jaka to bieda w kraju, a potem w teledysku jeden z drugim jeżdżą
        mercami i piją driny za 20 złotych jeden, już nie wspominając o złotych
        parasolkach do nich smile)

        jesster -> Jeeeezu następna. Ciągle czytam o wartości że jakaś muzyka ma
        wartość. Co to
        jest ta wartość

        Wartość muzyki... Muzyka jest wartościowa, kiedy:
        1. pozwala się człowiekowi dalej rozwijać muzycznie,
        2. nie zamyka jego światopoglądu do białych rękawiczek, extasy i ławki przed
        blokiem,
        3. nie propaguje żadnej ideologii, nie zaśmieca mózgu bzdurami, co zrobić, żeby
        zapanował "ład i porządek",
        4. słychać w niej instrumenty, to jest warunek od czasów antycznych - żeby grać
        muzykę trzeba umieć najpierw grać na instrumentach,
        5. tworzy klimat, w którym dany człowiek dobrze się czuje.

        Techno i hiphop moim zdaniem mogą posiadać tylko tę ostatnią
        skłądową "wartości", oczywiście tylko dla fanów tych gatunków.

        > Poza tym pop do którego z taka pogarda sie odnosisz to nie tylko Britney
        Spears

        I tutaj doprawdy racja. Jest cala masa super popu - polecam Rachael Yamagata,
        dla mnie to pop, ale moze kto inny mysli inaczej.
        • kondoreus Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 00:32
          Gość portalu: homek_toft napisał(a):

          > Oj, ludzie, ale jesteście tolerancyjni. Brawo!! Tacy dobrzy ludzie, że aż
          > pozazdrościć - nie oceniają, nie wygłaszają sądów ot tak sobie, bo po prostu
          > tak czują, tylko piszą elaboraty z uzasadnieniami. Mmmm, co za tolerancyjny
          > nagle kraj z tej Polski się zrobił. A wy, co słuchacie rocka to zawsze tak
          > pogodnie podchodzicie do tematu, jak się włączy radio, a tam znowu Aguilera
          > albo Sarah Connor?

          .
          jasne że tak - zawsze można przełączyć na coś innego a w najgorszym wypadku
          wyłączyć w ogóle i po kłopocie
          .

          > I ze zrozumieniem oczywiście oraz spokojem wewnętrznym
          > widzicie, jak w sklepie muzycznym coraz więcej na półkach jest wydawnictw
          > wytwórni Wielkie Joł.

          .
          prawdę mówiąc to ani mnie to grzeje ani ziębi - jak idę do sklepu to po coś
          konkretnego i tego szukam olewając Wielkie Joł, Sroł i Moł.
          .

          > jesster -> Jeeeezu następna. Ciągle czytam o wartości że jakaś muzyka ma
          > wartość. Co to
          > jest ta wartość
          >
          > Wartość muzyki... Muzyka jest wartościowa, kiedy:
          > 1. pozwala się człowiekowi dalej rozwijać muzycznie,
          > 2. nie zamyka jego światopoglądu do białych rękawiczek, extasy i ławki przed
          > blokiem,
          > 3. nie propaguje żadnej ideologii, nie zaśmieca mózgu bzdurami, co zrobić,
          żeby zapanował "ład i porządek",
          > 4. słychać w niej instrumenty, to jest warunek od czasów antycznych - żeby
          > grać muzykę trzeba umieć najpierw grać na instrumentach,
          > 5. tworzy klimat, w którym dany człowiek dobrze się czuje.
          >
          > Techno i hiphop moim zdaniem mogą posiadać tylko tę ostatnią
          > skłądową "wartości", oczywiście tylko dla fanów tych gatunków.

          .
          6. przynosi wymierne wartości twórcom
          .
          • Gość: homek_toft Re: krótki przegląd subkultur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 09:39
            > pogodnie podchodzicie do tematu, jak się włączy radio, a tam znowu Aguile
            > ra
            > > albo Sarah Connor?
            >
            > .
            > jasne że tak - zawsze można przełączyć na coś innego a w najgorszym wypadku
            > wyłączyć w ogóle i po kłopocie
            > .

            Więc czemu słyszę te teksty, że "o jezu, znowu słodki popik w radiu". Tyle osób
            tak gada ciągle. No, to pewnie ci mniej tolerancyjni zwolennicy etno.

            > 6. przynosi wymierne wartości twórcom

            No, można się zgodzić. Jasne.
        • ihopeyouwilllikeme Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 09:32
          Gość portalu: homek_toft napisał(a):

          > Wartość muzyki... Muzyka jest wartościowa, kiedy:
          > 1. pozwala się człowiekowi dalej rozwijać muzycznie,

          Prosiłbym o rozwinięcie myśli.

          > 2. nie zamyka jego światopoglądu do białych rękawiczek, extasy i ławki przed
          > blokiem,

          Tendencyjność. Zawsze można powiedzieć, że art rock zamyka światopogląd do
          Hammonda, melotronu i 20 minutowych połamańców.

          > 3. nie propaguje żadnej ideologii, nie zaśmieca mózgu bzdurami, co zrobić,
          > żeby zapanował "ład i porządek",

          Niby dlaczego ?

          > 4. słychać w niej instrumenty, to jest warunek od czasów antycznych - żeby
          > grać muzykę trzeba umieć najpierw grać na instrumentach,

          Nie żyjemy w czasach antycznych, może zauważyłeś ?

          > 5. tworzy klimat, w którym dany człowiek dobrze się czuje.

          O, tu zgoda.
          • Gość: homek_toft Re: krótki przegląd subkultur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 09:53
            > > Wartość muzyki... Muzyka jest wartościowa, kiedy:
            > > 1. pozwala się człowiekowi dalej rozwijać muzycznie,
            >
            > Prosiłbym o rozwinięcie myśli.

            Myślę, że techno i hip hop zbyt mocno bazują na ciągle tych samych technikach
            grania, różni twórcy powielają wciąż te same schematy. Nie słyszałem osobiście
            zbyt wielu zupełnie różnorodnych utworów techno. Jak dla mnei wszystkie
            opierają się na tych samych wzorach, podobnie jest z hip hopem (tym zwykłym,
            nie tym rzadkim "ambitniejszym"). No więc skoro większość utworów jest do
            siebie podoba, to czy człowiek ma możliwość zapoznania się z nowymi dla siebie
            brzmieniami? Chyba nie. Techno i hip hop raczej nie mają też
            żadnych "muzycznych korzeni" (taaa - wiem, że ktoś wyskoczy z murzynami z
            harlemu), więc słuchajać ich, nie czego prześledzić, nie ma szans na
            poszukiwanie genezy tej muzyki i po drodze na trafianie na nowe dla siebie
            zespoły, nową muzykę.
            Oczywiscie nie twierdzę, że jak ktoś słucha hip hopu albo techno to już koniec -
            ten człowiek się nie rozwinie muzycznie, nie wyjdzie do innych gatunków. Nie,
            techno i hip hop są to po prostu bardzo zamknięte w sobie gatunki i trudno
            tylko w ich obrębie poszukiwać czegoś nowego, oryginalnego.

            > > 2. nie zamyka jego światopoglądu do białych rękawiczek, extasy i ławki pr
            > zed
            > > blokiem,
            >
            > Tendencyjność. Zawsze można powiedzieć, że art rock zamyka światopogląd do
            > Hammonda, melotronu i 20 minutowych połamańców

            Nie słyszałem jeszcze o kolesiach siedzących przed blokiem, dyskutujących o
            Hammondzie i melotronach, a zamiast 20 minutowych połamańców jest jakiś
            breakdance smile) Wszystko można zamknąć w takich tendencjach, jasne. Tylko, że
            jak tendencja staje sięna tyle popularna jak te "białe rękawiczki, extasa i
            ławka" to coraz więcej ludzi w nią popada, bo to modne, często dostosowując się
            do "obowiązujących" trendów, bo czują, że tak trzeba, aby być zaakceptowanym. A
            to już ogranicza, trudno się z takiego myślenia wyrwać, że to muzyka jest
            dodatkiem do mnie, a nie ja dodatkiem do muzyki.

            > > 3. nie propaguje żadnej ideologii, nie zaśmieca mózgu bzdurami, co zrobić
            > ,
            > > żeby zapanował "ład i porządek",
            >
            > Niby dlaczego ?

            No oczywiście nie napisałem tam listy obowiązujących wartości muzyki na cały
            świat. To była tylko moja lista. Ja nie lubię politycznych piosenek, z pomysłem
            na życie w takim kraju jak Polska na przykład. Nie lubiętakich piosenek, bo są
            takie krótkoterminowe - zaśpiewają o millerze, miller umrze po dwóch latach i
            co? A jak się śpiewa powiedzmy o uczuciach, czy nie wiem, o przyrodzie smile to
            się tworzy coś ponadczasowego, a sztuka powinna być ponadczasowa bla bla bla smile

            > > 4. słychać w niej instrumenty, to jest warunek od czasów antycznych - żeb
            > y
            > > grać muzykę trzeba umieć najpierw grać na instrumentach,
            >
            > Nie żyjemy w czasach antycznych, może zauważyłeś ?

            Własnie zaczyna to do mnie ostatnio docierać smile) Chodziło mi o to, że naprawdę -
            muzycy powinni umieć na czymś grać. Syntetyzator, czy komputer to nie są
            instrumenty. Jako dodatki spełniają swoją rolę doskonale, ale trzon muzyki
            powinny stanowić instrumenty tradycyjne. Ale to tylko moje zdanie.
            • humbak Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 10:01
              Sztuka polega na tym, żeby ułożyć tekst, który będzie ideologicznie aktualny.
              nie krytykujący to co jest, ale proponujący coś nowego.
              Dlaczego komputer ni miałby być instrumentem? Instrument to to, co pozwala
              tworzyć muzykę. Nigdy na odwrót.
              HH bez korzeni? A myślisz że ta muzyka z USA nie ma korzeni?
              • Gość: homek_toft Re: krótki przegląd subkultur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 17:05
                > Sztuka polega na tym, żeby ułożyć tekst, który będzie ideologicznie aktualny.
                > nie krytykujący to co jest, ale proponujący coś nowego.

                A to coś nowego bedzie za rok znowu czymś starym. Dla mnie ideologiczne,
                polityczne piosenki nie mają sensu.

                > Dlaczego komputer ni miałby być instrumentem? Instrument to to, co pozwala
                > tworzyć muzykę. Nigdy na odwrót.

                Komputer często pozwala na zastąpienie realnych umiejętności gry na
                instrumencie. Można na nim tworzyć różne wykręty, remiksy itd., ale według mnie
                powinien pozostać pomocą w studiu, a nie głównym instrumentem.
                Ta rola powinna pozostać przy klasycznych gitarach, perkusjach, skrzypcach itd..

                > HH bez korzeni? A myślisz że ta muzyka z USA nie ma korzeni?

                Myślę, że ma. Wiem, że ma co więcej. Ale czy poznając te korzenie, śledząc to
                wszystko od początku odkryjesz coś nowego, co będzie w ogóle szanse się
                spodobać Tobie w dzisiejszych czasach?
                • humbak Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 17:12
                  Co do tekstów, posłuchaj Clawfingera.
                  Myślisz że nie odkryjesz nic nowego, ale z tego cp mówisz wynika, że nie
                  próbowałeś.
                  Co do reszty, odsyłam do postów Silesius.funkalo. Przepraszam, jeśli zrobiłem
                  błąd.
                • jesster Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 22:49
                  > Komputer często pozwala na zastąpienie realnych umiejętności gry na
                  > instrumencie. Można na nim tworzyć różne wykręty, remiksy itd., ale według
                  mnie
                  >
                  > powinien pozostać pomocą w studiu, a nie głównym instrumentem.
                  > Ta rola powinna pozostać przy klasycznych gitarach, perkusjach, skrzypcach
                  itd.

                  Hm komputer to tak durne urządzenie że robi tylko to co mu każemy. Piękna
                  melodia pozostanie piękną melodią niezależnie od tego na czym zostanie nagrana.
                  To super że komputer potrafi zastąpić umiejętności. Przynajmniej ludzie którzy
                  mają talent kompozytorski a drewniane łapy będą mogli pokazać na co ich stać.
                  Gorzej jak komputer zastąpi kreatywność. Niektórzy sobie wyobrażają że
                  komputerowi tylko klasnąć w dłonie i juz tworzy prawdziwe symfonie. A to nie
                  prawda. Na szczęście na razie samemu trzeba układac tematy, rozpisywać muzykę
                  na poszczególne instrumenty, ustawiać plany itd. czyli ten cały proces
                  tworzenia muzyki. A że zagra to za nas komputer-niektórzy bardziej spełniają
                  się na polu kompozycji i aranżacji niż samego grania. Zgadzam się że jeszcze
                  nikt komputera nie nauczył ogrania inaczej danej partii za każdym razem,
                  improwizowania więc jednak na koncercie bardziej sprawdza się żywy człowiek.
                  Ale niektórych muzyków wcale nie pasjonuje granie koncertów.
            • dziewczyna_mickiewicza Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 11:56
              > Myślę, że techno i hip hop zbyt mocno bazują na ciągle tych samych technikach
              > grania, różni twórcy powielają wciąż te same schematy. Nie słyszałem
              osobiście
              > zbyt wielu zupełnie różnorodnych utworów techno. Jak dla mnei wszystkie
              > opierają się na tych samych wzorach, podobnie jest z hip hopem (tym zwykłym,
              > nie tym rzadkim "ambitniejszym"). No więc skoro większość utworów jest do
              > siebie podoba, to czy człowiek ma możliwość zapoznania się z nowymi dla
              siebie
              > brzmieniami? Chyba nie. Techno i hip hop raczej nie mają też
              > żadnych "muzycznych korzeni"

              nie bede "wyskakiwac" z murzynami z harlemu, ale gdzies ty sie urodzil, ze
              uwazasz, ze hh nie ma muzycznych korzeni? pomijajac fakt, ze techno na pewno
              tez je ma (juz widze, jak kojarzysz plyte chaka khan, ktora wlasciwie
              zapoczatkowala rozwoj takiej typowo rozrywkowej muzyki elektronicznej...)

              > Nie słyszałem jeszcze o kolesiach siedzących przed blokiem, dyskutujących o
              > Hammondzie i melotronach, a zamiast 20 minutowych połamańców jest jakiś
              > breakdance smile)

              no to kurde sprobuj sam zatanczyc breakdance, cwaniaczku... chcialabym to
              zobaczyc. nie pisz o czyms, o czym nie masz zielonego pojecia, bo tak robia
              idioci na miare leszcza, ktory uwaza, ze "taniec synchroniczny" to jest
              najnizsza z mozliwych form tanecznych...

              > Własnie zaczyna to do mnie ostatnio docierać smile) Chodziło mi o to, że
              naprawdę
              > -
              > muzycy powinni umieć na czymś grać. Syntetyzator, czy komputer to nie są
              > instrumenty. Jako dodatki spełniają swoją rolę doskonale, ale trzon muzyki
              > powinny stanowić instrumenty tradycyjne. Ale to tylko moje zdanie.

              ci, ktorzy zajmuja sie hh na powaznie, bardzo dobrze radza sobie na
              instrumentach "zywych", a historie muzyki i swojego gatunku maja w jednym
              paluszku (chociazby taki wyclef jean czy gosc z wu tang clanu - wystarczu
              posluchac, co maja do powiedzenia)
              • kondoreus Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 12:49
                dziewczyna_mickiewicza napisała:

                > > brzmieniami? Chyba nie. Techno i hip hop raczej nie mają też
                > > żadnych "muzycznych korzeni"
                >
                > nie bede "wyskakiwac" z murzynami z harlemu, ale gdzies ty sie urodzil, ze
                > uwazasz, ze hh nie ma muzycznych korzeni? pomijajac fakt, ze techno na pewno
                > tez je ma (juz widze, jak kojarzysz plyte chaka khan, ktora wlasciwie
                > zapoczatkowala rozwoj takiej typowo rozrywkowej muzyki elektronicznej...)

                .
                może to kogoś zaciekawi ale mam znajomego który pisał pracę nt muzyki techno i
                jej wpływie na młodzież i tam był rozdział o historii gatunku. na podstawie
                zdobywania różnego rodzaju materiałów które przestudiował stwierdził że jednym
                z prekursorów tej muzyki, był wbrew pozorom zespół Tangerine Dream. jak dla
                mnie do techno mu tyle co do zeszłorocznego sniegu, ale jak wiadomo korzenie
                muzyki mogą byc zaskakujace.
                .
            • pagaj_75 Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 13:00
              Gość portalu: homek_toft napisał(a):

              > Własnie zaczyna to do mnie ostatnio docierać smile) Chodziło mi o to, że naprawdę
              > muzycy powinni umieć na czymś grać. Syntetyzator, czy komputer to nie są
              > instrumenty. Jako dodatki spełniają swoją rolę doskonale, ale trzon muzyki
              > powinny stanowić instrumenty tradycyjne. Ale to tylko moje zdanie.

              Nie wiem czy tylko Twoje, ale obawiam się, że nie zgodziliby się z Tobą i
              zażarcie polemizowali (gdyby żyli) ludzie tacy jak Edgar Varese, John Cage czy
              Karlheinz Stockhausen (no ten ostatni to chyba jeszcze żyje, więc moglibyście
              pogadać). Błagam, nie ośmieszaj się.
            • silesius.funkulo Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 14:20
              Gość portalu: homek_toft napisał(a):

              > Techno i hip hop raczej nie mają też
              > żadnych "muzycznych korzeni" (taaa - wiem, że ktoś wyskoczy z murzynami z
              > harlemu), więc słuchajać ich, nie czego prześledzić, nie ma szans na
              > poszukiwanie genezy tej muzyki i po drodze na trafianie na nowe dla siebie
              > zespoły, nową muzykę.

              Sorry, ale to literalny belkot czlowieka nie znajacego sie kompletnie na tym o
              czym mowi. Hip-hop nie ma korzeni? Tylko, ze ja dzieki hip-hopowi dotarlem
              przez funk, blues i jazz do muzyki z poczatkow ubieglego wieku. A mozna by
              jeszcze dalej, do Afryki. A techno - juz pomijawszy Kraftwerk - znaszli moze
              Stockhausena? A termin muzyka konkretna? A wiesz, ze pierwszy syntezator
              wynaleziono zaraz po pierwszej wojnie swiatowej?

              > Oczywiscie nie twierdzę, że jak ktoś słucha hip hopu albo techno to już
              koniec
              > -
              > ten człowiek się nie rozwinie muzycznie, nie wyjdzie do innych gatunków.
              Nie,
              > techno i hip hop są to po prostu bardzo zamknięte w sobie gatunki i trudno
              > tylko w ich obrębie poszukiwać czegoś nowego, oryginalnego.

              Smiech na sali! Otoz mnie sie zdawalo ze ogolnie pojmowane techno i hip-hop to
              wlasnie najbardziej otwarte gatunki. Moge ci zapodac projekty/nazwy w ktorej
              uslyszysz pierwiastki niemalze kazdej kultury muzycznej: od Dalekiego Wschodu
              przez cala Azje i Afryke, po Ameryke Poludniowa. Ale oczywiscie nie,
              najbardziej tworcze i "progresywne" (i hate that wordsmile rzeczy mozna stworzyc z
              pomoca zestawu dwie gitary, wokal i gary.

              > Syntetyzator, czy komputer to nie są
              > instrumenty.

              A tu Forumowy Nobel. Szczegolnie za ten syntezator. Takie same brednie bylo
              slychac kiedy ludzie zaczeli podlaczas instrumenty do pradu, ze to koniec
              muzyki i generalnie katastrofa. Tak samo mial przewalone w "powaznym"
              srodowisku jazzowym Hancock gdy chwycil sie za syntezator i automat perkusyjny.
              Nie martw sie, tacy fundamentalni purysci jak ty sa w kazdej epoce.

              Na koniec zacytuje (nie dokladnie) Milesa Davisa "To co moze zrujnowac muzyke
              to zli muzycy, a nie sposob tworzenia muzyki ktory sobie wybiora"
        • silesius.funkulo Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 13:47
          Gość portalu: homek_toft napisał(a):
          > Nie buntuję się przeciwko takiemu stanowi rzeczy - tak było zawsze - ambitna
          > muzyka i gówniana muzyka, no niestety. A ambitne techno? Znajdźcie mi
          > przynajmniej dziesięciu twórców ambitnego techno. A z hip hopu ambitni
          twórcy?

          Apropos techno, to zakladam, ze pojmujesz ow termin jako laik nie interesujacy
          sie elektronika i nie rozrozniajacy takich gatunkow jak minimal, garage, house,
          jungle, drum & bass czy breakbeat i majacy na mysli muzyke w glownej mierze
          generowanej przez komputery/samplery/automaty perkusyjne. Jezeli tak to masz tu
          pierwsza dziesiatke (ktora wypisuje bez problemu): 808 State, Autechre, Roni
          Size, Cassiuss, Basement Jaxx, Squarepusher, Masters At Work, Clifford Gilberto
          Rhythm Combination, Ballistic Brothers, Osunlade.
          Hip hop: Jurassic 5, Roots Manuva, RJD2, DJ Shadow, Phi-Life Cypher,
          Herbaliser, DJ Format, A Tribe Called Quest, Ultramagnetic MCs, Antipop
          Consortium.
          Teraz pytanie, znaszli te nazwy?

          > Jakby każdy miał
          > dogłębnie poznawać nielubiany przez siebie gatunek muzyki po to tylko, żeby
          >przekonać się do ostatecznie, że to syf to na nic innego nie starczyłoby czasu
          > i ludzkość by wyginęła wink

          A to juz szczyty ignoranctwa. Wypowiadac sie o czyms o czym sie nie ma
          kompletnego pojecia. Jakiez to normalne w naszym pieknym kraju. Renata Beger
          wypowiada sie na temat prawa karnego, Danuta Chojarska na temat zawilosci w
          transakcjach miedzybankowych, Kazia Szczuka mowiaca o ciezkiej doli kobiet w
          Burkina Faso - wszystkie wiedza cosik o tych rzeczach z telewizji i gazet i
          nagle staja sie autorytetami.
          Nie chodzi o jakies doglebne poznanie sprawy - wystarczy odrobina dobrej woli.

          > Wartość muzyki... Muzyka jest wartościowa, kiedy:
          > 1. pozwala się człowiekowi dalej rozwijać muzycznie,
          > 2. nie zamyka jego światopoglądu do białych rękawiczek, extasy i ławki przed
          blokiem,
          > 3. nie propaguje żadnej ideologii, nie zaśmieca mózgu bzdurami, co zrobić,
          żeby
          zapanował "ład i porządek",
          > 4. słychać w niej instrumenty, to jest warunek od czasów antycznych - żeby
          grać
          muzykę trzeba umieć najpierw grać na instrumentach,
          > 5. tworzy klimat, w którym dany człowiek dobrze się czuje.

          U gory masz 20 nazw - wszystkie te projekty spelniaja jak dla mnie te twoje
          wydumane kryteria. Wskaz mi teraz 10 zespolow rockowych (powtarzam rockowych,
          nie uzywajacych komputerow/samplerow/maszyn perkusyjnych/syntezatorow) ktore je
          spelniaja - podyskutujemy.

          Blah i te teksty o tolerancji... Ja tez mam w dupie polityczna poprawnosc ale
          mowienie komus, ze to czego slucha to syf, to na pierwszym miejscu brak
          kultury. W imie czego to, szczerosci czy lamania barier miedzyludzkich?
          • dziewczyna_mickiewicza Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 14:09
            no prosze, widze ze jacys sensowni ludzie sie pojawili na forum wreszcie... smile
          • Gość: Józef K. Re: krótki przegląd subkultur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 17:16
            Brawo
        • Gość: 303 10 'ambitnych techno' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 15:41
          Zapewniam ze ci wykonawcy nigdy nie lecieli na zadnym mtv, viva etc.
          1)Astral Projection
          2)Infected Mushroom
          3)The Muses Rapt
          4)Analog Pussy
          5)Man With No Name
          6)Hallucinogen
          7)Chris Liberator
          8)DDR
          9)Geezer
          10)Punk Floyd

          1-6 to goa/psytrane
          7-10 to acid/hard techno

          Tak w ogole to wrzucanie calej nowoczesnej muzyki elektronicznej do wspolnego wora 'techno' jest tak samo glupie jak calego metalu - death, black, speed, trash - jako 'heavy metal'.
          • Gość: 303 Re: 10 'ambitnych techno' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 15:45
            > 1-6 to goa/psytrane

            psytrance - gdzies mi zjadlo 'c'

            i jeszcze, gdyby ktos juz zupelnie na chama sie przyczepial: gatunkow metalu jest znacznie wiecej i wiem o tym - dopiszcie tam sobie etc.
          • silesius.funkulo Re: 10 'ambitnych techno' 26.08.04, 17:46
            Nie zebym sie czepial, ale ta Twoja lista to tez nie do konca techno,
            przynajmniej ta trance'owa szostka smile Moze zle pojmuje, ale pierwsze co mi
            przychodzi na mysl na haslo 'techno' to 'detroit', Atkins, May,
            Saunderson, 'minimal', Tresor z lat 90tych, Luke Slater, Plastikman etc.
      • ihopeyouwilllikeme Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 09:17
        jesster napisał:

        > która zupełnie się niczym nie różni od ekstremalnej muzyki techno.

        Różni się. Kanibale umieją grać.
      • humbak Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 09:45
        Znaczy ostry metal to sieczka? Pytam, bo nie wiem jak się ustosunkować.
    • humbak Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 09:44
      Prozentujesz tą samą postawę co oni, nie zauważyłeś(aś)? Poza tym ograniczasz
      świat muzyki do rocka, techno i hh. Nie za mało to aby?
      • Gość: homek_toft Re: krótki przegląd subkultur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 09:57
        No, właśnie - jeszcze ten motyw ograniczania świata do trzech gatunków muzyki.
        Ale tak własnie teraz mniej więcej jest. Jest strona hiphop/techno i strona
        rockowa, a przynajmniej na rocku wyrosła. A co według Ciebie jeszcze istnieje?
        Ale tak serio. No gotyk? Może muzyka etniczna? Albo może muzyka organowa?
        Wiesz - możemy sobie wymieniać jakieś tam podgatunki, ale jak dla mnie to
        właśnie dzisiaj świat muzyczny stał się raczej taki prosty - albo tworzysz to,
        albo tamto. Są jakieś próby miksowania gatunków (The Streets?), ale szybko
        znikają z pola widzenia, są raczej nieudane.
        • humbak Żartujesz? 16.08.04, 10:04
          Muzyka klasyczna dla ciebie nie istnieje? A jazz, a broken beats (w końcu wiem
          jak to się nazywasmile), a regge, a metal. Chłopie! tego jest mnóstwo. Nie wolno
          się zamykać.
          • Gość: homek_toft Re: Żartujesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 10:15

            Muzyka klasyczna nie istnieje w tym pzypadku - mówimy chyba jednak o muzyce
            chociaż trochę popularnej.
            Metal można podczepić pod rock (dla mnie to po prostu bardzo mocno ostrzejsza
            wersja), a reggae jest teraz jakoś tak pośrodku - raz biegnie do twórców HH i
            pomaga im tworzyć jakieś ragga, innym razem biegnie do punków. Ale
            samodzielnie, czy w ogóle istnieje poza totalnym undergroundem, do którego
            śmietelnikowm zwykłym biednym trudno dotrzeć...
            Broken beats to nie wiem, co to jest, więc nic nie powiem smile)
            I rzeczywiście jazz. Zapomniałem o jazzie - aż widać jak bardzo też jest
            popularny, mimo swej niezaprzeczalnej wartości, szkoda dżezu.
            • humbak Re: Żartujesz? 16.08.04, 10:27
              Muzyka klayczna jest więc nie popularna? A te wszystkie festiwale? A konkursy?
              A chociażby Kennedy? On już się starzeje, ale znany jest. A tenorzy jeden z
              drugim i trzecim. Też już nie pierwsza świeżość, ale czego wymagać?
              Ragga to niekoniecznie inspiracja hh. hh powstał z inspiracji jamajskimi
              soundsystemami, więc to chyba trochę nie tak. Podziemie to nie jest, bo nawet
              ja słyszałem, a daleko mi do podziemi.
              Broken beats... hmm... jakby to opisać... dam Ci linka, co już go raz na forum
              stosowałem. Jest tam trochę fajnotek. Polecam Red Snappera, Skalpel(inny gat.,
              ale polskie), Four tet(choć nie wiem jak brzmi ten remiks), Cinematic orchestra.
              www.smart-music.net/mp3.html
              Z hh co tu znajdziesz znam i polecam Ty i Aesop Rock.
              Zajrzyj też tu, są pliki do ściągnięcia:
              www.ninjatune.net/home/
              Poza tym to że coś nie jest popularne nie oznacza, że nie istnieje.
              Metalu nie podciągałbym jednak pod rock. Brzmieniowo zbyt się rózni i zbyt
              zróżnicowany na to jest.
              • Gość: no i... Re: Żartujesz? IP: *.icpnet.pl 16.08.04, 11:35
                no i wlasnie tyle można się dowiedzieć od fanów techno...znaczy się nic...
                • humbak Re: Żartujesz? 16.08.04, 13:12
                  Jakich fanów techno?
              • Gość: xxx No i... IP: *.icpnet.pl 16.08.04, 11:35
                no i wlasnie tyle można się dowiedzieć od fanów techno...znaczy się nic...
                • humbak Najpierw sprawdź o czym piszesz. 16.08.04, 13:18
                  Bo słów mi brak.
                  • humbak Zaraz, stop. 16.08.04, 13:22
                    Cofam to, co napisałem, co chcesz powiedzieć przez swój komentarz?
            • dziewczyna_mickiewicza Re: Żartujesz? 16.08.04, 12:04
              > Muzyka klasyczna nie istnieje w tym pzypadku - mówimy chyba jednak o muzyce
              > chociaż trochę popularnej.

              to sie nazywa muzyka rozrywkowa. i klasyka rzeczywscie do niej nie nalezy.
              muzyka popularna to pop.

              > wersja), a reggae jest teraz jakoś tak pośrodku - raz biegnie do twórców HH i
              > pomaga im tworzyć jakieś ragga, innym razem biegnie do punków. Ale
              > samodzielnie, czy w ogóle istnieje poza totalnym undergroundem, do którego
              > śmietelnikowm zwykłym biednym trudno dotrzeć...

              buahahahaha... ale sie usmialam smile)))sorry, ale reggae ma troche inne korzenie
              niz hh, a to, ze w wiekszosci wykonywane jest przez ludzi o ciemnym zabarwieniu
              skory jeszcze o niczym nie swiadczy...
              (totalny underground... pamietasz takiego czlowieka co mu bob marley bylo???)

              > I rzeczywiście jazz. Zapomniałem o jazzie - aż widać jak bardzo też jest
              > popularny, mimo swej niezaprzeczalnej wartości, szkoda dżezu.

              oczywiscie, ze jest popularny. tylko trzeba sie zainteresowac. na zetce czy
              innym eskosmieciu nie puszczaja ani dobrego gatunkowo popu, ani dobrego rocka,
              ani dobrego hh, ani dobrego jazzu. od razu widac, czym sie posilkujesz wydajac
              sady na temat wspolczesnej muzyki rozrywkowej...

              a co do gatunkow, to zapomniales o popie, soulu, r'n'b, country, folk i jeszcze
              paru innych. dobrze ci idzie, jak na razie, hehehe...
              • humbak Re: Żartujesz? 16.08.04, 13:14
                Homek co do jazzu rację ma. Mało ludzi go u nas słucha. Pod tym względem
                wypadamy naprawdę szaro. Są koncerty, są fani, ale myślę, że jazz zasługuje na
                więcej.
                • Gość: ta od mickiewicza Re: Żartujesz? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.08.04, 13:28
                  a co, robiles rozeznanie wsrod polakow, czego sluchaja? poza tym, kogo to
                  obchodzi, jak "wypadamy" pod tym wzgledem? jak chcesz sluchac jazzu, to
                  absolutnie nic nie stoi na przeszkodzie. a ze sasiad z dolu nie slucha to zaraz
                  takie straszne jest?
                  • humbak Re: Żartujesz? 16.08.04, 13:43
                    No nie. Nie robiłem. Na to mi wygląda. Rzadko trafiam na takie osoby. Może i
                    masz rację, że nie powinno to mnie obchodzić, ale jakoś tak... Poza tym nie tak
                    łatwo go znaleźć. Szczególnie jak jestem w domu. Na to też ma wpływ fakt, że
                    mało osób tego słucha.
                    • dziewczyna_mickiewicza Re: Żartujesz? 16.08.04, 14:03
                      alez bardzo latwo. wlacz radio jazz. ewentualnie radio przez internet. a jak
                      sie rozejrzysz, to na pewno gdzies wieczorami daja jakies przyjemne jazzowe
                      granie na zywo - nie wiem, z jakiego jestes miasta, ale jak z jakiegos
                      wiekszego, to chyba nei bedzie wiekszego problemu? dostep do jazzu w mediach
                      jest taki sam (przyznaje, moze nie najlatwiejszy), jak do dobrej muzyki innych
                      gatunkow - nie ma co biadolic, tylko po prostu zaczac sie interesowac.
                      • humbak Re: Żartujesz? 16.08.04, 14:05
                        Tak, jak jestem w Krakowie to słucham. Ale w domu odbieram jedynie przez
                        internet z rewelacyjną jakością 24 kpbs. Mogę słuchać obcych, ale jakoś się nie
                        wziąłem za nie jeszcze. Przy jakimś większym głodzie pewnie to zrobięsmile
                        • dziewczyna_mickiewicza Re: Żartujesz? 16.08.04, 14:08
                          no i widzisz? dla chcacego nic trudnego smile
                          • humbak Re: Żartujesz? 16.08.04, 14:14
                            W mordę! Ale ja mam umiejętności!wink
              • Gość: homek_toft Re: Żartujesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 14:30

                > > Muzyka klasyczna nie istnieje w tym pzypadku - mówimy chyba jednak o muzy
                > ce
                > > chociaż trochę popularnej.
                >
                > to sie nazywa muzyka rozrywkowa. i klasyka rzeczywscie do niej nie nalezy.
                > muzyka popularna to pop.

                Czepianie się pojęć troszkę. No popularna muzyka - taka, co ją można łatwo
                napotkać. Są też na przykład popularni ludzie, których dosyć łatwo jest
                obejrzeć, czy usłyszeć, bo występują na wielu kanałach w tv albo grają masę
                koncertów. Ale może ci popularni ludzie są też rozrywkowi smile

                sorry, ale reggae ma troche inne korzenie
                > niz hh, a to, ze w wiekszosci wykonywane jest przez ludzi o ciemnym
                zabarwieniu
                >
                > skory jeszcze o niczym nie swiadczy...

                Ja się na regge aż tak bardzo nie znam, napisałem, co mi się wydaje. A tak mi
                się właśnie wydaje, bo nie słyszałem nawet o żadnym albumie z tego nurtu. Ale
                może właśnie się nie interesuję... z drugiej strony gdyby reagge nie było aż
                tak mocno (jednak) undergroudnowe to nawet wbrew swojej woli bym o nim
                usłyszał. A jeden Bob Marley... zresztą - właśnie był, już nie jest.

                > oczywiscie, ze jest popularny. tylko trzeba sie zainteresowac. na zetce czy
                > innym eskosmieciu nie puszczaja ani dobrego gatunkowo popu, ani dobrego
                rocka,
                > ani dobrego hh, ani dobrego jazzu. od razu widac, czym sie posilkujesz
                wydajac
                > sady na temat wspolczesnej muzyki rozrywkowej...

                Nie posiłkuję się tylko radiem, spoko. Po prostu to był najłatwiejszy przykład.
                Spójrzmy teraz może w czasopisma. Czy są takowe na temat jazzu, r'n'b czy
                country? Aha - mogę wyjść na idiotę, nie mam nic przeciwko, ale jednak country
                to zbliżone jest do rocka w moich uszach smile) Więc gazety są hiphopowe i
                jakiaśjedna, czy dwie rockowe, gdzie jest także metal, bo metal to ostrzejszy
                rock (jak dla mnie). Widziałem też kiedyś jakąś punkową gazetę chyba w dwóch
                egzemplarzach...

                > a co do gatunkow, to zapomniales o popie, soulu, r'n'b, country, folk i
                jeszcze
                >
                > paru innych. dobrze ci idzie, jak na razie, hehehe...

                No, o popie nie pisałem nawet, bo to oczywiste, było w głównym wątku. R'n'b
                słuchają w większości ludzie, którzy jednocześnie interesują się hh. A country
                i folku ludzie od rocka częściej niż ludzie od hh, więc wiesz, to i tak jeden
                worek.
                • dziewczyna_mickiewicza Re: Żartujesz? 16.08.04, 15:05
                  > Czepianie się pojęć troszkę. No popularna muzyka - taka, co ją można łatwo
                  > napotkać. Są też na przykład popularni ludzie, których dosyć łatwo jest
                  > obejrzeć, czy usłyszeć, bo występują na wielu kanałach w tv albo grają masę
                  > koncertów. Ale może ci popularni ludzie są też rozrywkowi smile

                  sorry, ale bredzisz. mialam na mysli zwrocenie uwagi na okreslenie "popularny" -
                  od ktorego w prostej linii wywodzi sie pojecie "pop" (nie tylko w muzyce,
                  chodzi tez o tzw pop-art, czyli popular art). ja rozgraniczam gatunkowo, a ty
                  przyklejasz epitety - robimy dwie rozne rzeczy. zapytaj powaznego muzyka, ktory
                  cokolwiek wie na temat muzyki rozrywkowej (jazz, rock, pop i cala reszta) -
                  odpowie ci to samo. to ty mylisz pojecia. nie mowimy o tym, ze ktos jest
                  popularny, bo sprzedal 12 milionow plyt, ale ze gra muzyke popularna, czyli pop.

                  > Spójrzmy teraz może w czasopisma. Czy są takowe na temat jazzu, r'n'b czy
                  > country? Aha - mogę wyjść na idiotę, nie mam nic przeciwko, ale jednak
                  country
                  > to zbliżone jest do rocka w moich uszach smile) Więc gazety są hiphopowe i
                  > jakiaśjedna, czy dwie rockowe, gdzie jest także metal, bo metal to ostrzejszy
                  > rock (jak dla mnie). Widziałem też kiedyś jakąś punkową gazetę chyba w dwóch
                  > egzemplarzach...

                  rozwalasz mnie zupelnie. oczywiscie, ze sa gazety poswiecone jazzowi, i to
                  calkiem sporo. tak samo, jak muzyce klasycznej, czy r'n'b wlasnie.
                  gwoli scislosci, country wywodzi sie z bluesa i folku polnocnoamerykanskiego.

                  > No, o popie nie pisałem nawet, bo to oczywiste, było w głównym wątku. R'n'b
                  > słuchają w większości ludzie, którzy jednocześnie interesują się hh. A
                  country
                  > i folku ludzie od rocka częściej niż ludzie od hh, więc wiesz, to i tak jeden
                  > worek.

                  wyobraz sobie, ze mam za soba dwa lata sluchania totalnego czarnej muzyki
                  wszelkiego rodzaju (od hh przez r'n'b i soul - i to i rzeczy starszych, jak
                  i "swiezszych"). te dwa lata przypadly zaraz po dluuuugim okresie sluchania
                  glownie klasyki, jazzu i rocka z czasow zamierzchlych (znaczy sie hendrix,
                  joplin, led zeppelin, stonesi i cala reszta). po etapie czarnych brzmien
                  zaczelam sluchac punk rocka. w tej chwili interesuje mnie glownie folk i alt-
                  country co nie przeszkadza mi sluchac dead kennedys, angie stone, trick
                  daddy'ego, king crimson, jeff becka czy new radicals i marti pellowa. jakbys
                  sie nie zorientowal, to przedstawiciele tak roznych gatunkow, jak punk, soul,
                  hh, rock, pop...do tego dorzuce jeszcze ostatnio fascynacje indie.
                  nie przywalaj mi tu prosze banalow o tym, ze to wszystko jeden worek i nie
                  przytaczaj danych statystycznych rodem z urzedu badan opinii publicznej. jak
                  ktos lubi szufladki, to juz jego strata. moge jedynie wspolczuc.
                  • Gość: homek_toft Re: Żartujesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 17:17
                    mialam na mysli zwrocenie uwagi na okreslenie "popularny"
                    > -
                    > od ktorego w prostej linii wywodzi sie pojecie "pop" (nie tylko w muzyce,
                    > chodzi tez o tzw pop-art, czyli popular art). ja rozgraniczam gatunkowo, a ty
                    > przyklejasz epitety - robimy dwie rozne rzeczy. zapytaj powaznego muzyka,
                    ktory
                    >
                    > cokolwiek wie na temat muzyki rozrywkowej (jazz, rock, pop i cala reszta) -
                    > odpowie ci to samo. to ty mylisz pojecia. nie mowimy o tym, ze ktos jest
                    > popularny, bo sprzedal 12 milionow plyt, ale ze gra muzyke popularna, czyli
                    pop

                    Mhm. Cieszę się więc, że Ty możesz takiego powqażnego muzyka zapytać. Zresztą,
                    gdzie ja napisałem, że myslisz pojęcia? Napisałem, że czepiasz się pojęć. I że
                    zamiast dyskutować o głównym temacie, dyskutujesz o znaczeniu słów. Jak chcesz
                    możemy taką zabawę pociągnąć - moim zdaniem stół to mebel, a Twoim? I nie martw
                    się - potem przejdziemy do ciekawszych, acz różniących nas definicji smile

                    > rozwalasz mnie zupelnie. oczywiscie, ze sa gazety poswiecone jazzowi, i to
                    > calkiem sporo.

                    Szkoda, że ich nigdy nie widziałem. No, ale to dowodzi tylko jednemu - że jazz
                    to dobry kawałej muzyki. Jak pisał ten człowiek, o trudnej do przepisania
                    ksywce (ten, od głównego wątku) - słuchają go nonkonformiści, w końcu chce im
                    się szukać. Nawet gazet na półkach.

                    >gwoli scislosci, country wywodzi sie z bluesa i folku polnocnoamerykanskiego.

                    A mi to przypomina rocka smile Zaznaczałem zresztą to, że może to głupio
                    zabrzmieć, czy coś. A blues i folk? W tym całym wątku się tak zastanawiam, czy
                    rzeczywiście można te wszystkie gatunki podzielić na dwie główne grupy. Bluesa
                    i folka teżwrzucam do worka z rockiem. Tylko właśnie ten jazz się wymyka,
                    skubany smile)

                    > wyobraz sobie, ze mam za soba dwa lata sluchania totalnego czarnej muzyki
                    > wszelkiego rodzaju (od hh przez r'n'b i soul - i to i rzeczy starszych, jak
                    > i "swiezszych"). te dwa lata przypadly zaraz po dluuuugim okresie sluchania
                    > glownie klasyki, jazzu i rocka z czasow zamierzchlych (znaczy sie hendrix,
                    > joplin, led zeppelin, stonesi i cala reszta). po etapie czarnych brzmien
                    > zaczelam sluchac punk rocka. w tej chwili interesuje mnie glownie folk i alt-
                    > country co nie przeszkadza mi sluchac dead kennedys, angie stone, trick
                    > daddy'ego, king crimson, jeff becka czy new radicals i marti pellowa. jakbys
                    > sie nie zorientowal, to przedstawiciele tak roznych gatunkow, jak punk, soul,
                    > hh, rock, pop...do tego dorzuce jeszcze ostatnio fascynacje indie.
                    > nie przywalaj mi tu prosze banalow o tym, ze to wszystko jeden worek i nie
                    > przytaczaj danych statystycznych rodem z urzedu badan opinii publicznej. jak
                    > ktos lubi szufladki, to juz jego strata. moge jedynie wspolczuc.

                    Mmmm. Tyyyle zespołów! No aż nie wierzę. Jak będę się chciał lepiej poczuć na
                    tym całym forum to zrobię sobie taki oddzielny wątek: czego słucha homek_toft.
                    Yeah, taz zrobię.
                    Ale brawo, brawo - pięknie się rozwijasz, naprawdę. Tylko pogratulować. Widać
                    taką ciekawą linię w tej ewolucji. Prowadził Cię od jednego do drugiego
                    pojedynczy zespół, a od niego słuchałaś reszty gatunku, czy od razu na raz
                    wszystko poznawałaś z danego?
                    Nie przytoczyłem żadnych danych statystycznych. To tylko moje wrażenia były,
                    zresztą wszystko na forum to wrażenia tak naprawdę, wątpię, żeby ktokolwiek
                    tutaj popierał swoją jakąkolwiek opinię poważnymi dowodami rzeczowymi wiesz smile)
                    A co do szufladek - taaa, mam tu parę. I sekretarzyk.
                    • Gość: ta od mickiewicza Re: Żartujesz? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.08.04, 17:36
                      > Mhm. Cieszę się więc, że Ty możesz takiego powqażnego muzyka zapytać.
                      Zresztą,
                      > gdzie ja napisałem, że myslisz pojęcia? Napisałem, że czepiasz się pojęć. I
                      że
                      > zamiast dyskutować o głównym temacie, dyskutujesz o znaczeniu słów. Jak
                      chcesz
                      > możemy taką zabawę pociągnąć - moim zdaniem stół to mebel, a Twoim? I nie
                      martw
                      >
                      > się - potem przejdziemy do ciekawszych, acz różniących nas definicji smile
                      >

                      nie bylo moim zamierzeniem wyklocac sie o pojecia - wroc do tego, co napisalam
                      wczesniej na temat pop-u. zaznaczylam tylko roznice miedzy muzyka rozrywkowa a
                      popularna. to ty stwierdziles, ze czepiam sie pojec (choc mnie sie wydaje to
                      dosc istotne, skoro piszemy o roznych gatunkach muzyki, by pojecia byly dosc
                      jasno okreslone, bo potem wychodza jakies bezsensowne niescislosci)

                      > Szkoda, że ich nigdy nie widziałem. No, ale to dowodzi tylko jednemu - że
                      jazz
                      > to dobry kawałej muzyki. Jak pisał ten człowiek, o trudnej do przepisania
                      > ksywce (ten, od głównego wątku) - słuchają go nonkonformiści, w końcu chce im
                      > się szukać. Nawet gazet na półkach.

                      alez tych gazet wcale nie trzeba tak jakos bardzo szukac. nie sa moze tak
                      widoczne jak bravo girl i inne tego typu. to jeszcze nie znaczy, ze nie ma ich
                      wcale i to w porzadnej ilosci.

                      > A mi to przypomina rocka smile Zaznaczałem zresztą to, że może to głupio
                      > zabrzmieć, czy coś. A blues i folk? W tym całym wątku się tak zastanawiam,
                      czy
                      > rzeczywiście można te wszystkie gatunki podzielić na dwie główne grupy.
                      Bluesa
                      > i folka teżwrzucam do worka z rockiem. Tylko właśnie ten jazz się wymyka,
                      > skubany smile)

                      o kurde, no to sobie nie pogadamy, rzeczywiscie, skoro blues ci "pod rocka
                      podchodzi"...

                      > Mmmm. Tyyyle zespołów! No aż nie wierzę. Jak będę się chciał lepiej poczuć na
                      > tym całym forum to zrobię sobie taki oddzielny wątek: czego słucha
                      homek_toft.
                      > Yeah, taz zrobię.
                      > Ale brawo, brawo - pięknie się rozwijasz, naprawdę. Tylko pogratulować. Widać
                      > taką ciekawą linię w tej ewolucji. Prowadził Cię od jednego do drugiego
                      > pojedynczy zespół, a od niego słuchałaś reszty gatunku, czy od razu na raz
                      > wszystko poznawałaś z danego?
                      > Nie przytoczyłem żadnych danych statystycznych. To tylko moje wrażenia były,
                      > zresztą wszystko na forum to wrażenia tak naprawdę, wątpię, żeby ktokolwiek
                      > tutaj popierał swoją jakąkolwiek opinię poważnymi dowodami rzeczowymi
                      wiesz smile)
                      >
                      > A co do szufladek - taaa, mam tu parę. I sekretarzyk.

                      gratuluje poczucia humoru. to moja osobista sprawa w jaki sposob wpadalam w
                      kolejne zauroczenia roznymi gatunkami - ale tak, czesto sie zdarzalo, ze te
                      przejscia byly inspirowane plytami ludzi reprezentujacych jakis inny, czasem
                      nawet skrajnie, gatunek. zle mnie zrozumiales (stad zapewne ta wyrafinowana
                      ironia) - nie chcialam prezentowac jakiejs galerii dyskograficznej czy czegos w
                      tym rodzaju, tylko pokazac, ze mozna bez przeszkod poszukiwac dobrej muzyki
                      posord roznych gatunkow, a nie zamykac sie i barykadowac za drzwiami z
                      napisem "rock" czy "hiphop" (w twoim przypadku z tym rockiem to i tak niezle
                      wyjscie, skoro blues do rocka zaliczasz...)
                      • Gość: homek_toft Re: Żartujesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 10:08
                        > alez tych gazet wcale nie trzeba tak jakos bardzo szukac. nie sa moze tak
                        > widoczne jak bravo girl i inne tego typu. to jeszcze nie znaczy, ze nie ma
                        ich
                        > wcale i to w porzadnej ilosci.

                        Sugerujesz żebym na chwilę odwrócił wzrok od wielkich, nenowo różowych napisów,
                        od rubryk z modą letnią i problemami nastolatków? Dobrze, spróbuję, ale nic nie
                        obiecuję - wiesz, przyzwyczajenie druga natura smile)
                        • dziewczyna_mickiewicza Re: Żartujesz? 17.08.04, 10:45
                          > Sugerujesz żebym na chwilę odwrócił wzrok od wielkich, nenowo różowych
                          napisów,
                          >
                          > od rubryk z modą letnią i problemami nastolatków?

                          czytasz w moich myslach smile)))

                          > obiecuję - wiesz, przyzwyczajenie druga natura smile)

                          nie, no ja wiem, ze moze nie byc latwo..ale sprobowac warto smile))
              • Gość: radiomad Re: Żartujesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 22:22
                >a reggae jest teraz jakoś tak pośrodku - raz biegnie do twórców
                > HH i
                > > pomaga im tworzyć jakieś ragga, innym razem biegnie do punków.

                Jak już to HH i i inni leca do reggae i koniec.


                Bez sensu cała ta rozmowa.

    • Gość: soeur_d'amour Re: krótki przegląd subkultur IP: 80.51.229.* 16.08.04, 13:21
      nie... nie chodziło mi o udowadnianie wyższości jakiegoś rodzaju muzyki nad
      innym... poprostu stwierdziłam fakt, że w tym momencie mamy dwa główne nurty -
      konformistyczny (kultura masowa - hh i techno) i nonkonformistyczny - rock.
      Inne gatunki to muzyska niszowa... i ubolewam tylko nad tym, że konformiści
      dostają wysypki jak słyszą coś ambitniejszego od swojej plastikowej bądź
      podblokowej muzyki.
      • humbak Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 13:25
        Nie wiem, czy słuchanie rocka itp zależy w większym stopniu od nonkonformizmu,
        czy raczej od tego, co człowiek w domu słyszał.
        • Gość: soeur_d'amour Re: krótki przegląd subkultur IP: 80.51.229.* 16.08.04, 13:35
          wiesz, nie wiem... powiem tylko tyle, ze moi rodzice sluchali raczej twardo
          popu..
          wiesz, sluchanie techno i hh to raczej NIE JEST wynik tego, co się w domu
          słyszy... tylko totalnego pędu za więszością - całe osiedle tego słucha, bo to
          pewnie fajne jest, więc ja też kupię sobie dres albo białe rękawiczki i
          gwizdek... i straszne jest to, że niektórzy nie mają nawet swojego zdania o
          innych gatunkach muzycznych - co mówią wszyscy, to mówią i oni...
          'no wiesz, ja tam nie lubię takiej bezsensownej napierdalanki na gitarach i
          darcia japy, wolę hh, bo to muzyka o życiu i naszych problemach / wolę techno
          bo to niezły wypas i na dyskotekę zawsze można pójść'
          a tych, któzy słuchają czegoś innego (głównie o rock czy metal mi chodzi)
          nazywają schizami i ogólnie jakimiś dziwakami - no bo jak można słuchać czegoś,
          co nie jest po polsku i nie można przy tym pobouncować...
          • pagaj_75 Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 13:43
            Gość portalu: soeur_d'amour napisał(a):

            > a tych, któzy słuchają czegoś innego (głównie o rock czy metal mi chodzi)
            > nazywają schizami i ogólnie jakimiś dziwakami - no bo jak można słuchać czegoś,
            > co nie jest po polsku i nie można przy tym pobouncować...

            widzę, że jakąś traumę masz na tym punkcie. co cię obchodzi co inni sądzą o
            muzyce, której słuchasz?
        • Gość: xxx Re: krótki przegląd subkultur IP: *.icpnet.pl 16.08.04, 13:55
          Mój komentarz...chodzi o to ze jak sie człowiek zapyta całkiem zwyczajnie co
          takiego jest w tym techno, to zaraz znajdzie sie 150 głosów o tolerancji, o
          niezrozumieniu...a nikt nie potrafi mi tego wytłumaczyć...tak zwyczajnie i na
          spokojnie, żadnych rzeczowych argumentów.
          • pagaj_75 Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 14:10
            Gość portalu: xxx napisał(a):

            > Mój komentarz...chodzi o to ze jak sie człowiek zapyta całkiem zwyczajnie co
            > takiego jest w tym techno, to zaraz znajdzie sie 150 głosów o tolerancji, o
            > niezrozumieniu...a nikt nie potrafi mi tego wytłumaczyć...tak zwyczajnie i na
            > spokojnie, żadnych rzeczowych argumentów.

            To zależy co kto rozumie pod pojęciem "techno". Większość ludzi wspominających
            tą nazwę ma na myśli dźwięki wylewające się z Vivy, natomiast nie ma zielonego
            pojęcia o takich rzeczach jak Autechre, Orbital czy Future Sound of London, by
            wymienić choćby tych najbardziej znanych, a mających się do tego techno z Vivy
            jak pięść do nosa. Sam tak rozumowałem jeszcze jakieś 6-7 lat temu zanim
            usłyszałem album "In Sides" Orbitala, który zmienił moje poglądy na temat tej
            muzyki. Nie jestem specjalistą od techno, ale skoro prosisz to powiem co mi się
            podoba w muzyce wymienionych przeze mnie (i paru innych) artystów (tak! artystów):
            - niebanalne pomysły brzmieniowe, tworzenie nowych dźwięków, których dotąd nie
            było i nie dałoby się wygenerować metodami tradycyjnymi.
            - pewien minimalizm (jednak nie prymitywzm), który wynika ze skupienia się na
            współbrzmieniu dźwięków, a nie melodii,
            - rozwijanie starych (bo pochodzących z lat 70.) pomysłów Kraftwerka: wyrażanie
            przy pomocy muzyki fascynacji cywilizacją, maszynami, itd.

            Element taneczny tej muzyki jest dla mnie nieistotny, bo nie tańczę, ani nie
            bywam w klubach. Dla mnie techno (to eksperymentalne) to odpowiednik literatury
            science-fiction.
            • Gość: xxx Re: krótki przegląd subkultur IP: *.icpnet.pl 16.08.04, 14:46
              No i wreszcie coś!! Dziękuje bardzo... Aha, wspominałam, że nie mam na myśli
              przebojów Vivy itp...
      • Gość: ta od mickiewicza Re: krótki przegląd subkultur IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.08.04, 13:31
        > innym... poprostu stwierdziłam fakt, że w tym momencie mamy dwa główne nurty -

        > konformistyczny (kultura masowa - hh i techno)

        hehehe... alez sie dzis usmialam na tym watku, no nie moge doslownie... kultura
        masowa to hh i techno? a "masowy" pop? a "masowy" rock?

        > nonkonformistyczny - rock.

        oswiece cie - skoro juz tak sie upierasz przy wyrazeniu nonkonformistyczny... w
        kazdym gatunku muzyki znajdziesz cos nonkonformistycznego. i w kazdym chlam.

        > Inne gatunki to muzyska niszowa

        obawiam sie, ze uzywasz pojec, ktorych nie rozumiesz...
        • Gość: homek_toft Re: krótki przegląd subkultur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 14:37

          > > Inne gatunki to muzyska niszowa
          >
          > obawiam sie, ze uzywasz pojec, ktorych nie rozumiesz...

          A ja się obawiam, że próbujesz na siłę znaleźć jakieś słówka, doczepić się do
          nich i ciągnąć dysputy na temat znaczeń wyrazów zamiast na temat dany w wątku w
          ogóle.

          > hehehe... alez sie dzis usmialam na tym watku, no nie moge doslownie...
          kultura
          >
          > masowa to hh i techno? a "masowy" pop? a "masowy" rock?

          Ile jest masowego rocka a ile masowego hip hopu? Wiesz, w każdym gatunku,
          chociaż jak najbardziej niszowym znajjdzie się ktoś, kto da swoje piosenki do
          radia, nie ma w tym nic złego, oczywiście. Ale ilu twórców rockowych tworzy
          masowyego rocka, a ilu twórców hh robi masowy hiphop? To kwestia proporcji.
          Dlatego można mówić, że techno i hh jest o niebo bardziej masowe od całej
          reszty - takie są proporcje po prostu smile
          • dziewczyna_mickiewicza Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 15:09
            > A ja się obawiam, że próbujesz na siłę znaleźć jakieś słówka, doczepić się do
            > nich i ciągnąć dysputy na temat znaczeń wyrazów zamiast na temat dany w wątku
            w

            mi scuso, ale jak ktos pisze, ze wszystko poza rockiem, hh i techno to "muzyka
            niszowa", to sie zwijam po podlodze ze smiechu...

            > Ile jest masowego rocka a ile masowego hip hopu?

            oj, no moze mi powiesz, ze linking park to niszowy zespolsmile))) zaraz pekne ze
            smiechu doslownie. przeciez teraz sie robi tego chlamu na potege. nei wiem, czy
            czesciej nie leci, niz britney na vivach i tym podobnych.
            prosze cie, podaj mi przyklad "niszowych tworcow" - juz sie nie moge
            doczekac smile))
            • Gość: homek_toft Re: krótki przegląd subkultur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 17:24
              Przykład z Linkin Parkiem przegięty smile, szczególnie, że to wszystko jedno gówno
              razem z P.O.D i co tam jeszcze. Ale nie - mimo wszystko nie leci czesciej niz
              rodzinka britneyki.
              "Niszowi twórcy"? smile Carrie Tree kojarzysz? Albo Damien Rice? Chociaż możliwe,
              że znowu mylę pojęcia... Nigdy nci nie wiadomo. A tak przy okazji - jak słucham
              Zero 7 i Four Tet to słucham techno?
              A muzyka biesiadna? Wywodzi sie z jazzu? Czy moze z klasycznej?
              • Gość: ta od mickiewicza Re: krótki przegląd subkultur IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.08.04, 17:43
                > Przykład z Linkin Parkiem przegięty smile, szczególnie, że to wszystko jedno
                gówno
                >
                > razem z P.O.D i co tam jeszcze.
                no nie wiem, czy taki przegiety. to co to jest za gatunek niby? no przeciez
                sa "zywe" instrumenty, jest ostre (hehehe) granie i wspaniale (zapewne...)
                teksty. wokal tez bez zarzutu - inaczej niz rockowym tego sie nie da nazwac,
                heheehe...
                > "Niszowi twórcy"? smile Carrie Tree kojarzysz? Albo Damien Rice?
                carrie tree mi sie obilo o uszy..chyba nawet sie to nazywalo "early morning
                train ride". nawet niezle. z dobijajacych klimatow wole jednak adamsa chwilowo.
                no i parsonsa. kwestia pograzenia totalnego w alt-country chwilowo w moim
                przypadkusmile
      • silesius.funkulo Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 13:54
        Gość portalu: soeur_d'amour napisał(a):

        > nie... nie chodziło mi o udowadnianie wyższości jakiegoś rodzaju muzyki nad
        > innym... poprostu stwierdziłam fakt, że w tym momencie mamy dwa główne nurty -

        > konformistyczny (kultura masowa - hh i techno) i nonkonformistyczny - rock.

        Tia, ow nonkonformistyczny rock. Hmm, niech zgadne, chodzilo ci o Rolling
        Stones, U2 i Metallike. A moze cos z nowych bendow mlodziezowych takich jak
        P.O.D. czy System of a Down?
        • Gość: soeur_d'amour Re: krótki przegląd subkultur IP: 80.51.229.* 16.08.04, 14:09
          masz drobny problem ze zrozumieniem mojej głównej myśli - że poprostu jeśli
          ktoś nie słucha techno i hh to możemy stwierdzić z całą pewnością że nie jest
          konformistą
          • pagaj_75 Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 14:12
            Gość portalu: soeur_d'amour napisał(a):

            > masz drobny problem ze zrozumieniem mojej głównej myśli - że poprostu jeśli
            > ktoś nie słucha techno i hh to możemy stwierdzić z całą pewnością że nie jest
            > konformistą

            Przepraszam, że tak krótko i ostro, ale: BREDZISZ.
            • Gość: homek_toft Re: krótki przegląd subkultur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 14:39
              Ludzie - mała prośba, nie używajcie słoa "bredzisz", bo aż dostaję gęsiej
              skórki, jak widzę ten wyraz... Tak go nie cierpię tego słowa, że aż strach
              pomyśleć. Dzięki z góry, jakbyście byli tak mili smile)
              • roar Hi hi hi. (n/t) 16.08.04, 22:02
          • silesius.funkulo jak wyzej /nt 16.08.04, 14:24


          • Gość: asfalt Re: krótki przegląd subkultur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 16:23
            taaa, jak w jakims zapyzialym liceum na pipidowie nie nosisz brazowych swetrow, glanow i wojskowego plecaka z powypisywanymi nazwami takich kapel jak Kult, Hey, Slayer itd. to na pewno nie jestes konformista. Cala szkola to nonkonformisci, ktorzy daliby popalic* jakiemus sluchajacemu hh lub techno konformiscie gdyby sie taki znalazl w murach ich szkoly.

            *nie mowie o rekoczynach. Docinki, ostracyzm - wystarczy.
    • luvski Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 15:16
      mysle, ze kolega postawił słuszna diagnoze, i ze jest równiez czescia tej
      diagnozy - czyli nalezy do 'polskiej mlodziezy', która słucha kiepskiej muzyki
      [kultura plastiku] - w mediach dominuja muzyczne klisze spiete w karby formatu
      zapewniajacego najwzszse 'rajtingi', i ktore posluguja sie nazewnictwem
      wyrwanym z ich naturalnego kontekstu. ktos, ktos słucha dobrej muzyki musi sie
      pozniej tłumaczyc gówniarzom, ze nie jest wielblądem, i ze jazz to herbie a nie
      kenny g, tekno to juan atkins a nie dj tiesto, rock to sonic youth, a nie
      oasis, a hh to kool herc a nie peja.
      kultura 'masowa'ma to do siebie, ze kanibalizuje wszystko, czego sie tknie.
      jest na bakier z kreatywnoscią - wzorce czerpie z tradycji lub undergroundu,
      jednak oba wulgaryzuje i podaje w formie najbardziej konwencjonalnej - i
      oczywiscie goscie którzy siedza przy konsolach i steruja całym tym biznesem,
      eksploatują oryginalne pomysły do momentu [tu sie pojawia watek copyrighits i
      hipokryzji mainstreanu, który na rzeczywistej kradziezy intelektualnej stoi], w
      którym znudzona juz tym wszystkim gawiedz szuka nowych podniet. i jest to pod
      tym wzgledem siła rażenia matriksa - w tej fikcyjnej, zmyslonej rzeczywistosci
      pojawiają sie ludzie tacy jak autor watku, nieswiadomi agenci 'kultury
      plastiku', którzy posługując sie tymi medialnymi kliszami, zaczynają budować
      jakieś infantylne, typowego dla dziecięcego wieku hierarchie wartosci,
      nieswiadomi zupelnie tego, ze są na poczatku drogi, i ze prawdziwe muzyczne
      odkrycia są dopiero przed nimi, czego im serdecznie życze.
      • Gość: zinn Re: krótki przegląd subkultur IP: 62.233.177.* 16.08.04, 15:39
        BRAWO , BRAWO , BRAWO

        Nic dodać nic ująć .

        W końcu ktoś nie bije piany tylko napisał konkret.

        Pozdrawiam przedmówcę.
        • Gość: homek_toft Re: krótki przegląd subkultur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 17:26
          O w mordę. Napisał wszystko, co ja zawsze chciałem o tym napisać. Nie mam już
          po co żyć smile)) Brawo, człowieku.
          I jak sie to dobrze czyta wink
          • silesius.funkulo serio? 16.08.04, 18:03
            Ze zacytuje klasyka:
            "ktos, ktos słucha dobrej muzyki musi sie
            pozniej tłumaczyc gówniarzom, ze nie jest wielblądem, i ze jazz to herbie a nie
            kenny g, tekno to juan atkins a nie dj tiesto, rock to sonic youth, a nie
            oasis, a hh to kool herc a nie peja."

            To czemu zgrywasz takiego wlasnie gowniarza, ktoremu trzeba tlumaczyc, ze
            wiekszosc z tego co widzisz w TV czy slyszysz w radiu to tylko z nazwy hip-hop
            czy techno? I ze te gatunki moga byc juz nie tyle ambitne, co po prostu dobre?
            • Gość: luvski Re: serio? IP: *.icpnet.pl 16.08.04, 20:29
              za klasyka dzieki.
              ale reszta to do mnie czy do autora wątku?
              chyba sie minelismy, bo wydaje mi sie, ze akurat jasno dalem do zrozumienia, ze
              nie trzeba mnie przekonywac o wartosci rozrózniania tego, co jak sam piszesz
              jest 'tylko z nazwy hip hopem' od tego co nie jest tylko czymś z nazwy.
              sam cytujesz to moje dosyc proste zestawienie, ktore mialo przeciez sugerowac,
              ze jest jakas głupia tendecja, zeby uparcie brac podróbki za oryginały...
              • silesius.funkulo do autora watku zdziebko wyzej ma sie rozumiec /nt 16.08.04, 20:41

      • silesius.funkulo Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 17:57

        > mysle, ze kolega postawił słuszna diagnoze, i ze jest równiez czescia tej
        > diagnozy

        Moze sie zle wyraziles, ale czegos nie lapie. W czym owa diagnoza jest sluszna
        dla Ciebie? W tym, ze mamy dwie subkultury, czy w tym, ze owe subkultury to
        konformisci (ci od techno i hh) vs. nonkoformisci (ci od rocka)?

        > pojawiają sie ludzie tacy jak autor watku, nieswiadomi agenci 'kultury
        > plastiku', którzy posługując sie tymi medialnymi kliszami, zaczynają budować
        > jakieś infantylne, typowego dla dziecięcego wieku hierarchie wartosci,
        > nieswiadomi zupelnie tego, ze są na poczatku drogi, i ze prawdziwe muzyczne
        > odkrycia są dopiero przed nimi, czego im serdecznie życze.

        Fajnie by bylo gdyby owe typowe dla dzieciectwa hierarchie rzeczywiscie
        pozostawaly domena dzieciectwa (czyt. wieku nastoletniego). Co raczej nie jest
        regula, vide pare postow ludzi juz "uswiadomionych" muzycznie (jak sadze) w tym
        watku.
        • Gość: luvski Re: krótki przegląd subkultur IP: *.icpnet.pl 16.08.04, 19:52
          zupelnie opacznie mnie zrozumiales.
          az przeczytalem jeszcze raz to co napisalem, zeby sprawdzic czy napisałem to, o
          co masz pretensje. i nie znalazłem tego.
          troche nie wyczyles ironii.
          nabijam sie z tanich konstrukcji autora watku - ten podzial na rock i techno w
          jego wykonaniu jest dosyc płytki i naiwny.
          Podejrzewam, ze wynika ze zwyklej niewiedzy i ślzgania sie pilotem po kanałach
          tv. Innymi słowy, w kliku pierwszych zdaniach masa stereotypów i obiegowych
          kalek na temat techno, rocka i kultury masowej, co zdradza, ze sobie tego nie
          przemyslał ani nie mial zadnych ciekawych doswiadczeń z muzyką. ma wiec racje
          tez, kiedy pisze o istnienu kultury plastiku, bo sam jest w pewnym sensie jej
          czescią. takie odnislem wrazenie.

          • silesius.funkulo Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 20:39
            > nabijam sie z tanich konstrukcji autora watku - ten podzial na rock i techno
            w
            > jego wykonaniu jest dosyc płytki i naiwny.
            > Podejrzewam, ze wynika ze zwyklej niewiedzy i ślzgania sie pilotem po
            kanałach
            > tv. Innymi słowy, w kliku pierwszych zdaniach masa stereotypów i obiegowych
            > kalek na temat techno, rocka i kultury masowej, co zdradza, ze sobie tego nie
            > przemyslał ani nie mial zadnych ciekawych doswiadczeń z muzyką. ma wiec racje
            > tez, kiedy pisze o istnienu kultury plastiku, bo sam jest w pewnym sensie jej
            > czescią. takie odnislem wrazenie.

            Nie no, OK, caly post generalnie zrozumialem smile Chodzilo mi jedynie o to
            pierwsze zdanie, a wlasciwie poczatkowy czlon tego zdania, ktory nie przystawal
            mi merytorycznie do calej reszty (nie zebym mial jakies skrzywienie na punkcie
            szczegolowej analizy tekstu). Ale skoro to byla ironia, to zapytan wiecej nie
            mam.
            • Gość: luvski Re: krótki przegląd subkultur IP: *.icpnet.pl 16.08.04, 21:01
              tak myslalem, ze to male nieporozumienie.
              zawsze w takich sytacjach zwalam wine na naturalna skrótowość wszelkich prób
              pisania na forum.
      • Gość: soeur Re: krótki przegląd subkultur IP: 80.51.229.* 16.08.04, 23:19
        po pierwsze, nie kolega, a koleżanka (soeur to siostra) smile
        po drugie, wiem, ze podział jest dość płytki i powierzchowny, bo zbytnio się
        nie wysilałam. I w pierwszej swojej wypowiedzi (rozpoczynającej wątek)
        podkreśliłam, że chodzi mi o młodzież, a nie o ludzi 'dojrzałych' muzycznie.
        A obserwacje pochodzą z 'własnego ogródka'.
      • ilhan Re: krótki przegląd subkultur 16.08.04, 23:33
        luvski napisała:

        > rock to sonic youth, a nie oasis

        Wszedłem w końcu w ten głupi wątek i okazał się jeszcze głupszy niż mi się początkowo wydawało.
        • 123core Żenada................ 17.08.04, 10:43
          .... ludziska mamy XXI wiek i subkultura nie jest tylko przynależna z rodzajem
          jakiej kto słucha muzyki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
          • humbak Re: Żenada................ 17.08.04, 11:53
            Może się mylę, ale u nas wogóle z subkulturami cinko. A muzyka często jest z
            nimi związana, choć faktycznie wyznacznikiem tu nie jest.
            • Gość: homek_toft Re: Żenada................ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 13:31
              No i dobrze ze cienko z subkulturami. I tak za wiele tego wszedzie, dobrze ze
              chociaz Polska tak nie kwitnie, chociaz tak naprawde to zalezy gdzie. W moim
              otoczeniu jest tego wszystkiego az za duzo. Na szczescie niektorzy powoli
              zaczynaja wyrastac z takich zabaw.
    • Gość: rockfanka Re: krótki przegląd subkultur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 20:36
      A ja mam w familii kogos, kto (pozdrawiam jesli czytasz ten watek, choc watpie
      w to)w wieku 12 lat siedzial po uszy w Metallice, potem zebral wszystkie albumy
      Iron maiden, pamietam tez ze sluchal Kazika i Kultu, oraz innych wykonawcow
      rockowo-metalowych z kraju i ze swiata smile A teraz: 20 lat stuknelo i koles
      slucha na okraglo bum bum umca umca, jezdzi co tydzien na disco parenascie km
      za miastem z kumplami, a Maideni sie kurza. Troche dziwna ewolucja, nie ?
      Uwstecznienie. O ile wiem, jego ulubione umca umca jest rodem z Vivy, wiec to
      nie tak ze zarzucil rock na rzecz futurystycznej i ambitnej elektroniki.
      Podejrzewam raczej, ze to takie dostosowanie do otoczenia. Troche to smutne
      • silesius.funkulo Re: krótki przegląd subkultur 26.08.04, 17:56
        Nie takie to dziwne - w moim dystrykcie wielu zdeklarowanych sejten metali w
        weekendy zaklada gwizdki, wrzuca dropsy i urzadza sobie 'klabingi' w 'klubach'
        typu Manieczki/Ekwador smile Za to znam kilku artystow, kiedys panczurow i
        hardkorowcow, ktorzy przeszli transformacje, albo przynajmniej mieli wycieczki
        w strone wlasnie ambitnej elektroniki. Vide rodzimy Brylewski, nie szukajac
        daleko.
    • Gość: under techno - popularne slowo, ale w ogole nie znane!! IP: 213.233.254.* 12.09.04, 15:55
      czy statystyczny fan muzyki popularnej takiej jak np dance, rock, hip hop czy
      metal wie co to jest techno? mi sie wydaje ze nie ma o tym gatunku muzycznym i
      jego milosnikach zielonego pojecia... zapoznajcie sie najpiwer o rzeczy o
      ktorej tak lubicie pisac...
      podstaw muzyki elektronicznej powinni uczyc w szkolach abym nie musial czytac
      tak wielu bzdurnych tekstow...!!

      1 lekcja - techno to nie dyskoteki i 1 lepszy bit lecacy na nich... hehe to nie
      taka prosta muzyka do odbioru jak metal czy hip hop - o czym swiadczy ilosc jej
      gatunkow... tribal, minimal, tech house, schranz, progressive...
      heh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka