Dodaj do ulubionych

Wielka sztuka czy kicz?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 15:09
Chodzi mi o wykonawcow ktorych tworczosc uchodzi za wielce wzniosla i
uduchowiona a na dobra sprawe jest cukierkowata, pretensjonalna i
pompatyczna. Temat kontrowersyjny, bo co dla jednego jest kiczem, dla innego
bedzie szczytem artyzmu. O ile kicz z przymruzeniem oka mozna zaakceptowac
(ja przynajmniej akceptuje), to udajacy cos powaznego jest zbrodnia na muzyce.

Prosze szanownych forumowiczow o przyklady takich "wypadkow przy pracy".
Obserwuj wątek
    • kondoreus znów mi się dostanie :( 25.08.04, 15:18
      .
      jak już pisałem w innym wątku dla mnie takim zespołem jest King Crimson. muzyka
      przekombinowana, zbyt "poszukujaca" i niezrozumiała. choć zespoły z tamtych lat
      lubię.
      .
      • kondoreus ...a co do kiczu... 25.08.04, 15:20
        .
        to nie ma to jak Oasis itp prit-pop (czy jak to się nazywa "fachowo") smile
        .
        • humbak Re: ...a co do kiczu... 25.08.04, 15:23
          Dla mnie britpop, poza może Blurem nie jest kiczowaty, lecz po prostu nudny.
          Kiczowata w złym rozumieniu tego słowa jest cała kupa kapel power metalowych
          itp. Poza tym jest teraz taka odmiana metalu, co nie wiem jak ją nazwać, a do
          której należy Stratovarius, którą również bym tu wpakował. A dobry kicz to
          White Zombie naturalniesmile
          • kondoreus Re: ...a co do kiczu... 25.08.04, 15:30
            .
            * blur lubię bo czymś się wyróżnia - ma w sobie jakąś energię fajną i może
            nawet coś do Madness itp klimatów nawiązującego? sam nie wiem dokładnie co w
            tym jest ale wyróżnia to coś ten zespół z wielu innych tego nurtu
            * a cóż to ten Stratovarius? to jakiś obecnie modnawy nu-metal (czy jakoś tak)
            którego słuchają sobie nastolatki wmawiając sobie i rodzinie że niby metalami
            są?
            .
            • humbak Re: ...a co do kiczu... 25.08.04, 16:13
              To jakaś kontynuacja pudel metalu. Symfoniczne wtrącenia i uwznioślone partie
              wokalne a la chór operowy. Jak dzl mnie koszmar dużo gorszy niż Linking Parts i
              Pup Aproach razem wzięte.
              • Gość: rockfanka Re: ...a co do kiczu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 16:41
                Och, tego nienawidze - pseudesymfoniczne klawisze, baba wyje jakby ja
                zarzynali, gosc charczy czyli growlinguje, gitary tna z goralska. Brrrrr.
                Uslyszalam jakis czas temu w radiu Nightwish - radiowiec zapowiedzial ich "oto
                nowa, swietna plyta" itd. cos tam ze gotyk, ze metal, ze ciekawe gitary i wokal
                zenski. Dla mnie tragedia. Ale to tylko moja skromna opinia, to chyba dosc
                popularny zespol i skoro ludzie go chca sluchac, to spoko wink
                • humbak Re: ...a co do kiczu... 25.08.04, 17:12
                  Najlepiej wglądają długowłosi metalowcy w czarnych bluzach takich zespołów. Co
                  w tym ciężkiego?
        • ihopeyouwilllikeme Re: ...a co do kiczu... 25.08.04, 15:42
          kondoreus napisał:

          > .
          > to nie ma to jak Oasis itp prit-pop (czy jak to się nazywa "fachowo") smile
          > .

          Co jest kiczowatego w Oasis ?
          • kondoreus Re: ...a co do kiczu... 25.08.04, 15:50
            .
            przesłodzone melodyjki
            .
            • Gość: kubasa Re: ...a co do kiczu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 15:59
              kondoreus napisał:

              > .
              > przesłodzone melodyjki

              Np. jakie z "Definitely Maybe" ?
            • ihopeyouwilllikeme Re: ...a co do kiczu... 25.08.04, 16:13
              kondoreus napisał:

              > .
              > przesłodzone melodyjki
              > .

              Pomyliłeś ich z Blur smile
              • Gość: kkrzysiekk Re: ...a co do kiczu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 18:53
                ihopeyouwilllikeme napisał:

                > kondoreus napisał:
                >
                > > .
                > > przesłodzone melodyjki
                > > .
                >
                > Pomyliłeś ich z Blur smile

                no to tu ja się oburzę wink proszę o przykłady p r z e s ł o d z o n y c h
                melodyjek
            • ilhan Re: ...a co do kiczu... 25.08.04, 17:18
              kondoreus napisał:

              > .
              > przesłodzone melodyjki
              > .

              Chyba nie dostrzegłeś postów kolegów - prosimy o więcej na ten temat.
              • kondoreus o Oasis słów dwa i koniec na tym... 25.08.04, 23:26
                .
                ...jako że to wątek nie o tym zespole ale o tym co w naszych oczach jest
                kiczem. Moje zarzuty główne w stosunku do tego zespołu którego nie znam na tyle
                by jakąś głębszą polemike prowadzić. (uwaga fani!wink:
                * jak wspomniałem przesłodzone pioseneczki - najlepszym przykładem są te które
                pojawiały się ciągle w mediach np. Wonderwall, Don't Look Back In Anger czy
                little by Little śpiewane zupełnie bez polotu, głosem pasującym do ogniska
                harcerskiego czasów naszych dziadków. nudą po prostu od tego wieje na kilometr
                co w połączeniu z muzyką jest w stanie skutecznie uśpić nawet cierpiących na
                bezsenność
                * naleciałości muzyczno-wokalne z badziewnych zespolików typu Roxette - np.
                piosenka The hindu times
                * tak jak w całym brit-popie stylizacja muzyków na chłopaczków a'la TheBeatles
                (ale jakże daleko im do nich!)- bardzo mi przykro ale taki styl przesycony
                minakami smutnego spaniela zerkającego zza okularów zasłaniających pół twarzy
                do mnie zupełnie nie trafia, a wręcz odstrasza

                i to tyle na ich temat, którego nie zamierzam więcej poruszać. pewnie zaraz
                okaże się że oceniam powierzchownie, że gdybym dokładniej posłuchał to mógłbym
                zdanie zmienić no i w ogóle że słoń mi na ucho nadepnął, ale tyle ile ich
                posłuchałem ("Definitely Maybe", "Morning Glory", "Masterplan") zupełnie mi
                wystarcza do stwierdzenia że dla mnie to kicz pierwszoklaśny.
                .
                • dziewczyna_mickiewicza Re: o Oasis słów dwa i koniec na tym... 26.08.04, 01:33
                  aa... nie chce mi sie komentowac nawet, szczerze mowiac. brit popou mozna nie
                  lubic, tak jak wszystkiego, normalka chyba. sa gusta i gusciki. ale zeby
                  przeslodzone? nalecialosci roxette?? (z calym szacunkiem roxette byl moim
                  ulubionym zespolem w..czwartej klasiepodstawowki, ich dyskografie znalam na
                  pamiecsmile)) i raczej nie widze podobienstw) a stylizacja? glos pasujacy do
                  ogniska? mozna to pewnie roznie nazywac - to po prostu taka nonszalancka dosc
                  stylistyka...znow: moze sie podobac lub tez nie. stylizacja? coz, muzyka to jak
                  by nie bylo szolbiznes - wszyscy sa wystylizowani. najczesciej ci najbardziej
                  alternatywni, niezalezni i niekomercyjni. wszystko zamkniete w jakiejs tam
                  estetyce gatunku.
                  to jednak cos skomentowalamsmile a nawet nie mialam zamiaru
                  pozdrawiam w kazdym badz razie
                • Gość: chłopiec oazowiec Re: o Oasis słów dwa i koniec na tym... IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.08.04, 07:51
                  Dzięki Ci, o Znawco, za tak celną i głęboką analizę tematu Oasis. wink Gdyby nie
                  Ty, nigdy do głowy by mi nie przyszło, żeby w ich muzyce szukać inspiracji
                  zespołem Roxette, nigdy nie pomyślałbym, że o jakości muzyki zespołu świadczy
                  wygląd jego członków, a już na pewno nie sądziłem, że wymienione piosenki są
                  słodkie (a co dopiero przesłodzone). Jeszcze raz dziękuję, że wyrwałeś mnie ze
                  szponów niewiedzy i głupiego zauroczenia takim kiczem wink
                  • Gość: As Re: o Oasis słów dwa i koniec na tym... IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 26.08.04, 12:07
                    Jeśli chodzi o Oasis, to zawsze mnie mocno rozbawiało jak ktoś pisał że oni to
                    są "alternatywni". smile)))))))
                    • ilhan Re: o Oasis słów dwa i koniec na tym... 26.08.04, 15:01
                      Gość portalu: As napisał(a):

                      > Jeśli chodzi o Oasis, to zawsze mnie mocno rozbawiało jak ktoś pisał że oni
                      > to są "alternatywni". smile)))))))

                      Oasis jest jak najbardziej mainstreamowym zespołem, natomiast określanie ich tym mianem może brać się z podciągania ich muzyki pod termin "indie". Zresztą mniejsza o nazwy, to po prostu solidna gitarowa, rockowa grupa (jak ktoś twierdzi, że nierockowa, to nie ma racji, a jako niezbity dowód przedstawiam koncertówkę albo chociażby pierwszą płytę).
        • Gość: ta-dam Re: ...a co do kiczu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 00:07
          no z calego brit popu to oasis byli chyba najmniej kiczowaci. oni byli po
          prostu ZLI. kiczowaci byli suede i blur, nie wspominajac o pulp. ale to bylo
          wszystko (ze sie tak wyraze) tongue-in-cheek. mnie do dzisiaj rozbrajaja te
          teledyski tongue_out
    • Gość: As Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 25.08.04, 15:50
      Dla mnie takim zespołem jest Yes.
      Może nie kicz, ale pretensjonalność i namolne uduchowienie do kwadratu.
      Wyjątek - "90125" i "Talk".
      • Gość: ja yes? IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 13.09.04, 16:01
        jezu jakji ty jestes glupi as...
        w dodatku za wyjatek uwazasz te plyty ktore sa najgorsze
        to juz kolejna twoja opinia z ktorej wnioskuje jaki z ciebie fagas i tepak
        pieprzysz gdzie sie da i co sie da a tak naprawde nie masz o niczym pojecia
        pewnie jestes jakims zakompleksionym frajerem co siedzi caly dzien przed komp.
        i wszyscy jego opinie maja w dupie
        a do tego "AS"... jak po huju as..
        • Gość: taki co tu bywa Re: yes? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 09:25
          no właśnie.ktoś to wreszcie powiedział...ten as to jakiś totalny... (...)
          najlepsze albumy to dla niego dno...myśle ze to jakiś pryszczaty, przemadrzały
          gimnazjalista
    • Gość: kubasa Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 15:58
      Metal jest kiczowaty. Choc "Paranoid" nie jest.
      • Gość: As Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 25.08.04, 16:05
        Gość portalu: kubasa napisał(a):

        > Metal jest kiczowaty. Choc "Paranoid" nie jest.
        >


        To chyba mało słyszałeś z takiej muzyki skoro tak twierdzisz ...
        • ihopeyouwilllikeme Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 16:12
          Zależy JAKI metal.
          • humbak Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 16:16
            No właśnie. Kiczowatość można zarzucić tylko pewnej i to w żadnym wypadku nie
            większej części metalowych kapel.
            • ihopeyouwilllikeme Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 16:19
              Zresztą ja nie uznaje takiego rozróżnienia: albo kicz, albo dobre. Mój ulubiony
              zespół metalowy, Iron Maiden, często wznosił się wręcz na wyżyny kiczu ( patrz
              teledyski ), i nic a nic mi to nie przeszkadza big_grinbig_grinbig_grin Nie-kiczowaty metal ?
              Proszę bardzo, przykład pierwszy z brzegu i najłatwiejszy: Metallica.
              • humbak Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 17:09
                A S&M? Poza tym Nothing else matters jest kiczowate.
              • Gość: lyrics Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.chello.pl 25.08.04, 20:55
                Metallica z pewnoscia nie jest kiczem, to najlepszy zespol na swiecie, a spiewaja o roznych sprawach i co najwazniejsze ich piosenki sa poetyckie, w odroznieniu od niektorych banalnych w stylu lalalala
                ------
                lyrics.portroyal.pl
        • Gość: kubasa Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 16:19
          Gość portalu: As napisał(a):

          > Gość portalu: kubasa napisał(a):
          >
          > > Metal jest kiczowaty. Choc "Paranoid" nie jest.
          > >
          >
          >
          > To chyba mało słyszałeś z takiej muzyki skoro tak twierdzisz ...

          Pewnie, ze malo. Ale i tak uwazam, ze Metallica, Iron Maiden, Bathory, Children
          Of Bodom, Craddle Of Fifth czy System Of A Down sa kiczowate.
          • ihopeyouwilllikeme Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 16:20
            Gość portalu: kubasa napisał(a):

            > Pewnie, ze malo. Ale i tak uwazam, ze Metallica, Iron Maiden, Bathory,
            Children
            >
            > Of Bodom, Craddle Of Fifth czy System Of A Down sa kiczowate.

            Pomijając Metallikę, masz rację.
          • jasiek666 Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 16:24
            Gość portalu: kubasa napisał(a):

            > Pewnie, ze malo

            Proponuje zatem posłuchać więcej, tudzież zamilknąć i ośmieszać się niewiedzą.
            • Gość: As Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 25.08.04, 16:29
              jasiek666 napisał:

              > Gość portalu: kubasa napisał(a):
              >
              > > Pewnie, ze malo
              >
              > Proponuje zatem posłuchać więcej, tudzież zamilknąć i ośmieszać się
              niewiedzą.


              Lepiej niech się chłopak cieszy że na Manowar nie trafił smile
            • Gość: kubasa Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 16:31
              Alez panowie, nie mam zamiaru poznawac calej historii metalu - nie interesuje
              mnie ona w zupelnosci. Ale teledysk w wiezieniu, wokal Dickinsona czy "Chop
              Suey" sa kiczowate. No i nie spotkalem sie z niekiczowatym metalem, nawet
              wlaczajac Tool, ktory tworzy lekko kiczowate teledyski.
              • Gość: As Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 25.08.04, 16:35
                A gdyby Radiohead nagrali teledysk w więzieniu to też byś uznał że są
                kiczowAci ??
                • Gość: kubasa Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 16:36
                  Gość portalu: As napisał(a):

                  > A gdyby Radiohead nagrali teledysk w więzieniu to też byś uznał że są
                  > kiczowAci ??

                  Jak taki jak St. Anger to pewnie. Pierwsza plyta Radiohead jest dosc banalna
                  ergo kiczowata. Mimo wszystko pozostale dziela zacieraja to wrazenie. A "Muster
                  Of Puppets" nie dziala na mnie tak jak "OK Computer".
                  • kondoreus Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 16:39
                    Gość portalu: kubasa napisał(a):

                    > A "Muster Of Puppets"...

                    . a kto to nagrał?
                    .
                    • Gość: kubasa Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 16:40
                      kondoreus napisał:

                      > Gość portalu: kubasa napisał(a):
                      >
                      > > A "Muster Of Puppets"...
                      >
                      > . a kto to nagrał?
                      > .

                      Napisalem Muster? brawo dla mnie...
              • jasiek666 buhahahahaha 25.08.04, 16:35
                robi się coraz ciekawiejsmile to TOOL to też metal ?
                • Gość: kubasa Re: buhahahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 16:39
                  jasiek666 napisał:

                  > robi się coraz ciekawiejsmile to TOOL to też metal ?

                  A nie? JA tam gdzies czytaelm ze to alternative metal tongue_out
                  • jasiek666 Re: buhahahahaha 25.08.04, 16:44
                    a ja gdzieś czytałem ze black sabbath to black metal.
                    • Gość: As Re: buhahahahaha IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 25.08.04, 16:48
                      jasiek666 napisał:

                      > a ja gdzieś czytałem ze black sabbath to black metal.

                      No co ty Jasiek - przecież Black Metal to Body Count i Bad Brains.
                      • jasiek666 Re: buhahahahaha 25.08.04, 16:50
                        no i anthrax w duecie z public enemy.
                        • humbak Re: buhahahahaha 25.08.04, 17:24
                          Antrax i Tool często są na tym forum zaliczane do metalu. Ja chciałbym wiedzieć
                          co ma oznaczać alternative metal, a konkretnie, czego ma dotyczyć ta
                          alternatywność.
                  • nadzieja_zalogowana Re: buhahahahahahahahahahahaha 26.08.04, 01:20
                    przepraszam bardzo, ale zaraz pekne... dowcip dnia kurka, a ja to pzregapilam...
                    TOOL METALOWYM ZESPOLEM...
                    gratuluje koledze kubasie ignorancji...
                    • humbak Re: buhahahahahahahahahahahaha 26.08.04, 01:27
                      A teraz pytanie za 100 pkt. Co to za gat.?
                      • nadzieja_zalogowana Re: buhahahahahahahahahahahaha 26.08.04, 01:41
                        wiesz - ja slucham wlasciwie tylko rocka progresywnego smile))
                        zartuje...
                        nie umiem podpiac Toola... zreszta czytales moje wypowiedzi w sasiednim watku,
                        wiec powinienes wiedzec o co mi chodzi... Toola to zespol dla mnie wyjatkowo
                        magiczny... wiem tylko, ze z METALEM NIE MAJA NIC WSPOLNEGO...
                        a w sumie - moglbabym to nazwac alternative rock - czemu nie...
                        • humbak Re: buhahahahahahahahahahahaha 26.08.04, 01:46
                          Jak przeglądałeś tam posty, to wiesz, że nie znoszę przymiotnika alternative i
                          jak dla mnie powinien odejść, gdy skończył się punk. Z metalem ma trochę
                          wspólnego, ale za mało, by go do tego nurtu zaliczać. To oczywiście osobista
                          opinia i nie ośmielę się jej nikomu narzucać. Tool jest niezwykły. W sumie ma w
                          sobie sporo stoner rocka (przecież przyjażnili się z Kyuss), ale też za mało,
                          by ich tam zaliczyć. Tylko po co zaliczać. Lepiej to sobie darować.
                          • nadzieja_zalogowana Re: buhahahahahahahahahahahaha 26.08.04, 01:50
                            o wlasnie... lepiej sobie darowac... w kazdym razie zgodnie przyznajemy:
                            TOOL Z METALEM NIE MA NIC WSPOLNEGO... dzieki bogu...
                          • kondoreus nie zabijac staruszka 26.08.04, 01:53
                            humbak napisał:

                            >Tool jest niezwykły. W sumie ma w
                            > sobie sporo stoner rocka (przecież przyjażnili się z Kyuss), ale też za mało,
                            > by ich tam zaliczyć. Tylko po co zaliczać. Lepiej to sobie darować.

                            .
                            przepraszam ale co to znów za zwierz ten STONER ROCK? prosze o krótkie
                            wyjasnienie ewentualnie przykłady zespołów. dziękuję.
                            .
                            • humbak Re: nie zabijac staruszka 26.08.04, 01:58
                              To jest pustynne granie. Zduszone brzmieniowo. Przykładem jest wymieniony
                              Kyuss. Rewelacja, jak na mój gust. W tym nurcie z tego co wiem tworzyli też
                              Monster Magnet. Dobrz rzecz ogólnie. Warto niuchnąć.
                              • Gość: As Re: nie zabijac staruszka IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 26.08.04, 02:03
                                Monster Magnet raz przesłuchałem Greatest Hits ... wiało nudą jak dla mnie.
                                • kondoreus Re: nie zabijac staruszka 26.08.04, 02:07
                                  .
                                  no nie zniechęcaj mnie tak na wstepie smile
                                  .
                                • humbak Re: nie zabijac staruszka 26.08.04, 02:08
                                  Bo oni tak różnie. Ale mieli dobre momenty. Nawet mieli hita: Spacelord czy
                                  jakoś tak. Fajny kawałek. Tych kapel jest więcej, tylko ja nie pamiętam, albo
                                  nie znam. Mogę poszukać. Ale to już jutro na razie spadam.
                              • kondoreus Re: nie zabijac staruszka 26.08.04, 02:05
                                .
                                nie zetknąłem się ale skoro polecasz to nie omieszkam kiedyś posłuchać. dzieki
                                .
                        • tegoslaw_szuka_zony Re: buhahahahahahahahahahahaha 26.08.04, 11:47
                          nadzieja_zalogowana napisała:

                          > wiesz - ja slucham wlasciwie tylko rocka progresywnego smile))
                          > zartuje...
                          > nie umiem podpiac Toola... zreszta czytales moje wypowiedzi w sasiednim watku,
                          > wiec powinienes wiedzec o co mi chodzi... Toola to zespol dla mnie wyjatkowo
                          > magiczny... wiem tylko, ze z METALEM NIE MAJA NIC WSPOLNEGO...
                          > a w sumie - moglbabym to nazwac alternative rock - czemu nie...

                          W sumie - znakomity pomysl. Jak wszystko co wymyslisz, kochanie.
                    • tegoslaw_szuka_zony Re: buhahahahahahahahahahahaha 26.08.04, 11:25
                      nadzieja_zalogowana napisała:

                      > przepraszam bardzo, ale zaraz pekne... dowcip dnia kurka, a ja to pzregapilam..
                      > .
                      > TOOL METALOWYM ZESPOLEM...
                      > gratuluje koledze kubasie ignorancji...

                      Troche egzaltowany i nieszczery ten Twoj smiech, ale i tak Co wybaczam. Bo Cie kocham.
                      • humbak Re: buhahahahahahahahahahahaha 26.08.04, 11:27
                        To dlatego, że przeszedł na nią z Jaśka 666. Wyjątkowo mało kobiece.
                • ihopeyouwilllikeme Re: buhahahahaha 25.08.04, 16:46
                  jasiek666 napisał:

                  > robi się coraz ciekawiejsmile to TOOL to też metal ?

                  A co w takim razie ? artrock ?
                  • jasiek666 Re: buhahahahaha 25.08.04, 16:48
                    przepraszam, a czy pierwszym skojarzeniem, jakie przychodzi na myśl po
                    usłyszeniu terminu "metal" jest aby na pewno muzyka z "undertow" ?
                    • ihopeyouwilllikeme Re: buhahahahaha 25.08.04, 16:51
                      jasiek666 napisał:

                      > przepraszam, a czy pierwszym skojarzeniem, jakie przychodzi na myśl po
                      > usłyszeniu terminu "metal" jest aby na pewno muzyka z "undertow" ?

                      U mnie pierwszym skojarzeniem jakie przychodzi mi na myśl na słowo " metal ",
                      jest zespół Black Sabbath. Nie sądzę by to coś zmieniało.
                      • jasiek666 Re: buhahahahaha 25.08.04, 16:53
                        a u mnie metallica, slayer, morbid angel i venom.
                        i myślę ze to wiele zmienia.
                        • ihopeyouwilllikeme Re: buhahahahaha 25.08.04, 16:54
                          jasiek666 napisał:

                          > a u mnie metallica, slayer, morbid angel i venom.
                          > i myślę ze to wiele zmienia.

                          Innymi słowy, są to jedyne zespoły metalowe ?
                          • jasiek666 Re: buhahahahaha 25.08.04, 16:56
                            innymi słowy ich muzyka daleka jest od tego co prezentuje tool.
                            • ihopeyouwilllikeme Re: buhahahahaha 25.08.04, 17:03
                              jasiek666 napisał:

                              > innymi słowy ich muzyka daleka jest od tego co prezentuje tool.

                              Podobnie jak od tego co prezentuje Deep Purple.
                              • humbak Re: buhahahahaha 25.08.04, 17:27
                                Ale Toolowi do metalu nie jest bliżej niż np. Guns'n Roses czy Kyuss. To
                                nietrafione połączenie.
                                • Gość: As Re: buhahahahaha IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 25.08.04, 18:45
                                  Tak sobie żartujemy, a ja naprawdę chciałbym wiedzieć jaki rodzaj muzyki gra
                                  Tool. Określenia "metal alternatywny" nie kupuję - mam ciężkie uczulenie na
                                  słowo "alternatywny" smile
                                  • humbak Re: buhahahahaha 25.08.04, 18:51
                                    Ja nie żartuje i tej klasyfikacji nie pojmuję.
              • humbak Kubasa,... 25.08.04, 17:19
                czy mógłbyś sprecyzować które teledyski Toola uważasz za kiczowate? Bo ja tylko
                jeden.
                • Gość: kubasa Re: Kubasa,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 18:29
                  humbak napisał:

                  > czy mógłbyś sprecyzować które teledyski Toola uważasz za kiczowate? Bo ja
                  tylko
                  >
                  > jeden.

                  Wydaje mi sie ze widzialem 3, ale na pewno widzialem "Sober" i "Lateralus" i je
                  uznaje za kiczowate.
                  • humbak Re: Kubasa,... 25.08.04, 18:37
                    Nie będę się spierał, bo to przecież kwestia indywidualna, ale kiczowaty był
                    moim zdaniem jedynie ten do Parabola (jak nie pomyliłem utworów, bo to jak dla
                    mnie dość dawno byłosmile) z rozbłyskającym układem nerwowym i nibypłomieniami
                    przenikającymi ludzkie ciało (takimi jak we wkładce Lateralusa). Zdecydowanie
                    koszmarny dobór kolorów. ch teledyski są raczej efekciarskiewink Ale mogą się
                    podobać i ja je całkiem lubię.
          • Gość: As Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 25.08.04, 16:25
            Gość portalu: kubasa napisał(a):

            > Gość portalu: As napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: kubasa napisał(a):
            > >
            > > > Metal jest kiczowaty. Choc "Paranoid" nie jest.
            > > >
            > >
            > >
            > > To chyba mało słyszałeś z takiej muzyki skoro tak twierdzisz ...
            >
            > Pewnie, ze malo. Ale i tak uwazam, ze Metallica, Iron Maiden, Bathory,
            Children
            >
            > Of Bodom, Craddle Of Fifth czy System Of A Down sa kiczowate.


            Lista zespołów świadczy o tym, że słuchałeś raczej "po omacku" - o ile SOAD to
            jest w ogóle metal.
            • ihopeyouwilllikeme Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 16:27
              Gość portalu: As napisał(a):

              > o ile SOAD to jest w ogóle metal.

              Pewnie że tak, a że gówniany to inna sprawa big_grinbig_grinbig_grin
              • Gość: RunDLL32 Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: 195.245.217.* 25.08.04, 16:59
                Metal może i tak (chociaż aż się prosi o określenie crossover), ale świetny.
                Chyba jedyny zespół z nurtu, którego jeszcze jestem w stanie słuchać.
          • Gość: k Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: 213.216.87.* 12.12.04, 13:47
            Hm, to ciekawe, od kiedy System of a Down jest zespolem metalowym?
      • jasiek666 Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 16:20
        Gość portalu: kubasa napisał(a):

        > Metal jest kiczowaty. Choc "Paranoid" nie jest.

        aha. O grindcore i crossover też masz coś ciekawego do powiedzenia ?
        • Gość: kubasa Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 16:22
          jasiek666 napisał:

          > Gość portalu: kubasa napisał(a):
          >
          > > Metal jest kiczowaty. Choc "Paranoid" nie jest.
          >
          > aha. O grindcore i crossover też masz coś ciekawego do powiedzenia ?

          Eeee tam co mnie jakis tam grindcore czy crossover - nudzi mnie sie?
    • bonsoir Kicz w stanie czystym: John Lennon "Imagine" 25.08.04, 16:35
      Jak również późni The Beatles. Kiedy uwierzyli w swą wielkość i przestali grać
      to, co umieli. Proste, ładne piosenki.
      Twórczość solowa tych panów jest kiczowata, jak najbardziej. Wyjątek: George
      Harrison, "All Things Must Pass".
      • kathy83 Re: Kicz w stanie czystym: John Lennon "Imagine" 25.08.04, 17:28
        No comments... A tak wogle to forum powoli stacza sie w dół.
    • Gość: rockfanka Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 17:22
      Powtarzam - pseudo artyzm, wznioslosc itd. Jakos Oasis i Blur mi nie pasuja do
      tego watku, mimo ze britpopu nie lubie i nie slucham, a wychudzone angielskie
      chlopaczyny w T - shirtach budza moja litosc winkOni nie sa zbyt uduchowieni, co
      najwyzej nudni.

      Moj typ to Nightwish i im podobne zjawiska.

      Straszne jest rowniez to co pozwolil zrobic na swych solowych plytach Marty
      Friedman. Bardzo lubie jego gre, na gitarach zarowno elektrycznych jak
      akustycznych, nazwiazania do muzyki japonskiej bardzo mile, ale tlo klawiszowe
      jak z jakiego CASIO - dzielo pana Kitaro. Przez te klawisze potworne nie moge
      sluchac kunsztownej gry ex-wioslarza Megadeth, co mnie zlosci.
    • dreaded88 I co narobiłaś? 25.08.04, 17:39
      Gość portalu: rockfanka napisał(a):

      > Temat kontrowersyjny, bo co dla jednego jest kiczem, dla innego
      > bedzie szczytem artyzmu.

      No właśnie. Można było przewidzieć, że buchnie właśnie taka bezsensowna
      dyskusja, ktoś obrazi świętości, ich wyznawcy poczują się zobowiązani do
      wystąpienia w obronie.

      Ja zaatakuję cel bezpieczny - Falkenbach. Nikt nie wie, o co chodzi, więc nie
      będzie pyszczenia. BTW, Falkenbach wcale nie spełnia warunku pustki udawającej
      coś poważnego, po prostu autorowi tego projektu brakuje warsztatu, aby
      zrealizować swoje wizje i wychodzi mu średnio.


      • humbak Re: I co narobiłaś? 25.08.04, 17:43
        Ale wątki w ten sposób się rozbudzają. Jast akcja, leci mięso... Tylko po co to?
      • Gość: rockfanka Re: I co narobiłaś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 19:21
        Nie uznaje politycznej poprawnosci i "swietosci" - prosze, Kondoreus wciagnal
        na liste kiczow moj kochany King Crimson i co? Zapalalam checia zemsty ? Nie,
        tym bardziej ze jestem w stanie zrozumiec czlowieka dla ktorego KC jest
        niestrawne. Muzyka ma sama sie bronic, nie trzeba jej obrony ze strony
        wyznawcow. Swoja droga, dziwi mnie ze sie jeszcze zaden Yesomaniak nie pojawil
        z obnazonym mieczem smile
        Szkoda ze dyskusja potoczyla sie w kierunku kiczu raczej nieszkodliwego, czyli
        metalowe diably i takie tam. Wg mnie znacznie gorszy jest kicz podszywajacy sie
        pod wielka sztuke, pod cos strasznie odkrywczego i ambitnego. Zdaje sie ze
        celowalo w tym pare zespolow ze wspanialych lat 70...
        I nie tylko. Rozedrgana maniera Tori Amos ? Co z tego ze Kaczkowski ma swira na
        jej punkcie.
        • humbak Re: I co narobiłaś? 25.08.04, 19:30
          A kimże W TEJ CHWILI jest Kaczkowski? Facet jak go ostatnio słyszałem puszczał
          te same utwory co 20 lat wcześniej. No może zespoły.
          • haribo_goldbaren Re: I co narobiłaś? 25.08.04, 19:33
            humbak napisał:

            > A kimże W TEJ CHWILI jest Kaczkowski? Facet jak go ostatnio słyszałem
            puszczał
            > te same utwory co 20 lat wcześniej. No może zespoły.
            Kaczkowskiego najwieksza wada, jest taka, ze sam sie uwaza za gwiazde i mentora
            ambitnych sluchaczy.

            Mnie znudzil juz dawno. Nie slucham go juz ponad 4 lata.A jak prze przypadek
            uslysze jakas jego audycje to mam wrazenie, ze wciaz puszcza Amos Tori, ktora
            wywoluje wymioty u mnie.
            • humbak Re: I co narobiłaś? 25.08.04, 19:39
              Ja rozumiem, że facet ma zasługi i że puszcza muzykę na poziomie, ale odnoszę
              czasem wrażenie, że jest półbogiem jakimś, a on cały czas Purple, Zeppelin,
              Doors... Może czasem puściłby cosik nowszego. Jakby innej muzyki nie było.
              • haribo_goldbaren Re: I co narobiłaś? 25.08.04, 19:42
                humbak napisał:

                > Ja rozumiem, że facet ma zasługi i że puszcza muzykę na poziomie, ale odnoszę
                > czasem wrażenie, że jest półbogiem jakimś, a on cały czas Purple, Zeppelin,
                > Doors... Może czasem puściłby cosik nowszego. Jakby innej muzyki nie było.
                Z nowych puszcza Amos. Malo Citongue_out, gdyby jeszcze on uwazany byl za polboga to
                by bylo OK. Ale on sam sie tak kreuje. Ta jego jedyna nieomylnosc. Kiedys
                powiedzial jakas gafe na ktora zwrocilem mu uwage w mailu, nic zero odzewu. Ale
                nie zmienia to faktu ze kiedys byl wybitna postacia radia. dzis juz troche
                gorzej.
                • Gość: rockfanka Re: I co narobiłaś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 20:03
                  Facet oczywiscie ma zaslugi. Zapytajcie ludzi w wieku waszych starszych (no,
                  moich powiedzmy...)jak bylo dawniej: czuwanie przy radiu i nagrywanie Zepow,
                  Purpli, Jethro Tull. Plyta kosztowala 1/3 pensji albo i wiecej. Najlepiej mieli
                  ci co mieli rodzine w normalnych krajach ktora przysylala analogi. I wtedy taka
                  Kaczka naprawda masie ludzi otworzyla uszy i oczy na muzyke ktorej nigdzie by
                  nie uslyszeli. A ze nasi rodzimi radiowcy sa opetani przez rock prog (reg)
                  resywny, to i puszczali co puszczali. Internet zrobil tu mala rewolucje: jak
                  cie cos kreci to sobie sciagasz zamiast oczekiwac tego od pana za konsoleta.
                  Kaczka daje nowosci, kiedys jak poscil jakies rodzime kapele to ucieklam od
                  radia...
                  Nie ma u nas autorytetow od muzyki. Bo za takich nie uwazam Kubusia W,
                  Leszczynskiego itp.Zreszta, na co komu autorytety, jak moge posluchac i sobie
                  wyrobic zdanie? I wtedy radiowiec z 20 letnim stazem (nie Kaczka) mi NIE wmowi,
                  ze Nightwish to arcydzielo.
                  • humbak Re: I co narobiłaś? 25.08.04, 20:15
                    Po co autorytety. Wystarczą kompetentni dziennikarze. Ja tam na moje ukochane
                    Radio Jazz nie narzekam. W radiostacji był niezły Makak. I pewnie jeszcze paru
                    innych, co nie znam, albo nie pamiętam.
                    A Leszczyński to gwiazda, nie dziennikarz.
                    • ihopeyouwilllikeme Re: I co narobiłaś? 25.08.04, 21:17
                      Proponuję jednak posłuchać dłużej. Praktycznie nie ma audycji, w której nie
                      puściłby nowego utworu jakiegos nowego zespołu. On jest na czasie, dokładnie
                      tyle ile trzeba, a czasem nawet za bardzo ( z tym hiphopem to juz przesada
                      była smile
                      • humbak Re: I co narobiłaś? 25.08.04, 21:35
                        CZyżbyś był bardziej konserwatywny niż P. Kaczkowski?wink
                        • ihopeyouwilllikeme Re: I co narobiłaś? 25.08.04, 23:53
                          humbak napisał:

                          > CZyżbyś był bardziej konserwatywny niż P. Kaczkowski?wink

                          Zależy jakie nowości puszcza big_grinbig_grin
                          • humbak Re: I co narobiłaś? 25.08.04, 23:55
                            A co to był za hip hop, o ile mogę zapytać?
                            • ihopeyouwilllikeme Re: I co narobiłaś? 26.08.04, 09:25
                              humbak napisał:

                              > A co to był za hip hop, o ile mogę zapytać?

                              Kataloński ( mówię serio big_grinbig_grinbig_grin
                              • humbak Re: I co narobiłaś? 26.08.04, 09:44
                                Wierzę. Mocne. Rozumiem, że nie ma sensu pytać, czy dobry?
                                • dziewczyna_mickiewicza Re: I co narobiłaś? 26.08.04, 09:53
                                  cos macie do katalonskiego hip hopu? big_grinbig_grinbig_grin ja tam bym z checia posluchalasmile))
                                  • humbak Re: I co narobiłaś? 26.08.04, 10:08
                                    Ja właśnie próbuję się dowiedzieć, czy powinienem mieć.
        • dreaded88 Re: I co narobiłaś? 25.08.04, 19:40
          Gość portalu: rockfanka napisał(a):

          > Swoja droga, dziwi mnie ze sie jeszcze zaden Yesomaniak nie pojawil
          > z obnazonym mieczem smile

          Głos Andersona średnio mi się kojarzy z obnażonymi mieczami wink Chyba, że z
          kimś rzucającym się, aby go uciszyć.

        • Gość: yes Re: I co narobiłaś? IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 13.09.04, 16:06
          ja bronilem yesa
          kc nie warto bo to jakis palant pisal
          "przekombinowane"...phi
          muzyka to nie hydraulika
    • Gość: As Refleksja ... IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 25.08.04, 18:02
      Fajny wątek i nawet ta pół-merytoryczna, pół-humorystyczna dyskusja jaka w nim
      się nawiązała też. Choć przyznam że jestem zaskoczony, że ktoś może uważać CAŁY
      nurt muzyki metalowej za kiczowaty. Jest tyle róznych odmian w tym gatunku i to
      tak diametralnie różniących się od siebie że podciąganie wszystkiego pod jeden
      mianownik jest dość dziwaczne.
      • haribo_goldbaren Re: Refleksja ... 25.08.04, 19:05
        Widze,ze niektorzy z zalozenia nie lubia metalu i uwazaja za kiczowata
        muzyke. Metalowe ekstrema, czyli wycie, nimal rzyganie.jakis zlowieszczy
        makijaz, rzeczywiscie moga byc smieszne. Ale bez przesady niektorzy tu
        wymienili bardzo porzadne zespoly,chociaz Bathory. Mial bardzo ciekawe plyty.
        Poczynajac od ciezkich napieprzanek, bo bardzo artystyczne formy.Ja nie widze
        nic w tym kiczowatego.Jak juz to w zespolach typu amerykanski pop-metal z 80
        lat.

        Nie wiem jak tez mozna nazywac Tool zespolem metalowym. Dla mnie to zespol
        grajacy ciezkiego,inteligentnego rocka. No ale jak sie za rockowe uwaza takie
        Blur, Oasis itp..., tylko co sie wtedy nazywa popem-rockiem, Fasolki?a popem:
        Kisa Lecha Stawskiego?
        • Gość: kubasa Re: Refleksja ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 19:31
          haribo_goldbaren napisał:


          >
          > Nie wiem jak tez mozna nazywac Tool zespolem metalowym. Dla mnie to zespol
          > grajacy ciezkiego,inteligentnego rocka. No ale jak sie za rockowe uwaza takie
          > Blur, Oasis itp..., tylko co sie wtedy nazywa popem-rockiem, Fasolki?a popem:
          > Kisa Lecha Stawskiego?

          A Elvisa jak nazwac? Popem? Rock nie oznacza tylko ciezkiej muzyki gitarowej.

          I Oasis z Definitely Maybe czy Be Here Now to wg Ciebie pop-rock?
          • haribo_goldbaren Re: Refleksja ... 25.08.04, 19:39
            Gość portalu: kubasa napisał(a):


            > A Elvisa jak nazwac? Popem? Rock nie oznacza tylko ciezkiej muzyki
            gitarowej.
            Elvisa nie lubie, nie bede tu o nim pisal. Bo by polecialy same bluzgi.

            > I Oasis z Definitely Maybe czy Be Here Now to wg Ciebie pop-rock?
            nie znam tych plyt. Slyszalem kiedys jeden caly album oasis, ale jakis
            pozniejszy.I mimo ze bylo troche gitar to dla mnie te dosyc proste melodie to
            zdecydowanie POP-ROCK.
            • ihopeyouwilllikeme Re: Refleksja ... 25.08.04, 20:09
              haribo_goldbaren napisał:

              > ze bylo troche gitar

              Trochę hehehe smile)
        • Gość: mila Re: Refleksja ... IP: *.icpnet.pl 12.12.04, 20:37
          Czy tylko ja nie lubię tych smęciarzy z radiohead? Facet umiera przed
          mikrofonem, ich muzyka jest płaczliwa i żałosna, nic tylko popełnić
          samobójstwo. Do tego nudna maksymalnie. Pozuja na wielkich artystów a ich
          muzyka jak dla mnie to nadęto-patetyczne wielkie g...
    • Gość: mierna i bierna Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 20:19
      Bruce Springsteen to kicz. Słyszałam co prawda 3 kawałki, ale to co słyszałam
      pozwala mi tak powiedzieć*

      *- drugie zdanie to żart. pierwsze jest jak najbardziej prawdziwe
      • Gość: kubasa Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 20:42
        Okres 84-95 jak najbardziej. Takze pewne aranzacje Bossa sa kiczowate.
    • Gość: rockfanka Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 21:04
      A co powiecie na projekty typu zespol + orkiestra symfoniczna ? Wdzieczny
      temat, sporo swietosci do szargania.
      • lollek Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 21:07
        Gość portalu: rockfanka napisał(a):

        > A co powiecie na projekty typu zespol + orkiestra symfoniczna ? Wdzieczny
        > temat, sporo swietosci do szargania.

        Ale takie projekty sie tworzy od 30 lat - nic nowego.
      • haribo_goldbaren Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 23:16
        Gość portalu: rockfanka napisał(a):

        > A co powiecie na projekty typu zespol + orkiestra symfoniczna ? Wdzieczny
        > temat, sporo swietosci do szargania.
        Jak to co wypas. Wiekszosc projektow zajebista. A to ze powstaja takie koszmary
        jak S&M nie wnoszace kompletnie nic nowego to trudno.
    • zoe82 Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 23:22
      hmmm, mi sie czasem zdaje ze na maxa patetyczni i pretensjonalni sa floydzi ...
      pewnie mnie tu zaraz zlinczuja :]
      • haribo_goldbaren Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 23:23
        zoe82 napisała:

        > hmmm, mi sie czasem zdaje ze na maxa patetyczni i pretensjonalni sa
        floydzi ...
        > pewnie mnie tu zaraz zlinczuja :]
        Pewnie tak.Choc dla mnie tez tacy sa.
        • humbak Re: Wielka sztuka czy kicz? 25.08.04, 23:28
          Poparłbym, ale znam jeno pojedyncze utwory.
        • Gość: rockfanka Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 14:27
          Moja znajomosc PF konczy sie niestety na Ciemnej Stronie, Wish you were here i
          Pulse. Mozna powiedziec ze lubie ich wybiorczo. Takie kawalki jak High Hopes,
          Comfortably numb zabijaja, szczegolnie live. Za to dawniejsze wyczyny Floydow
          sa dla mnie nieprzyswajalne, a generalnie to ich utwory maja tak wolne tempo,
          wloka sie i wloka...do tego spiew kojarzacy sie ze starym, zmeczonym dinozaurem
          oraz kobiece chory. Not my kind.
          The wall wysluchalam w calosci raz i jakos mnie nie ciagnie po raz wtory.
          Natomiast trzeba przyznac sprawiedliwe, ze Dark Side brzmi niesamowicie
          nowoczesnie po tylu latach. Muzyke z tego okresu zwykle od razu sie rozpoznaje,
          ze jest stara. A oni tak to nagrali ze brzmi swietnie.
          • Gość: As Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 26.08.04, 14:29
            Posłuchaj "Animals".
    • Gość: As Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 26.08.04, 00:21
      Przyznam że dla mnie takim pompatycznym, pretensjonalnym dziełem ocierającym
      się mocno o kicz jest "The Wall" Pink Floyd. Są tam świetne utwory, ale całość,
      a szczególnie druga płyta to dla mnie rzecz wyjątkowo ciężkostrawna.
      • humbak Re: Wielka sztuka czy kicz? 26.08.04, 00:26
        Asie, ja tak nie po temacie. Robiłeś coś z tym TADem? Bo tam się jeszcze jeden
        pokazał. A inny już poszedł.
        • Gość: As Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 26.08.04, 00:39
          Zwykle nie odpowiadam na tematy off-topic smile (to tak na przyszłość)
          Ja licytuję tylko jedną płytę (wiesz którą), do końca licytacji zostało jeszcze
          8 dni i na razie nie mam konkurencji.
          Widzę że pojawiła się koncertówka, wiem że mój kumpel widział też ją w Stanach
          jak szukał tam dla mnie Tad'a, ale ona mnie nie interesuje. Zresztą płytka
          którą licytujesz też na razie jest poza moim zasięgiem zainteresowań - najpierw
          wolę posłuchać na mp3 smile
          • humbak Re: Wielka sztuka czy kicz? 26.08.04, 00:43
            Oki. Na następny raz nie będę tak pytał. Powodzenia.
            • Gość: spookto Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.slrhc.org 26.08.04, 02:17
              pink floyd, bogowie pretensjonalnego grania, bez krzty dystansu do swojej
              pompatycznosci, blaaaaaaaaaaaaa
    • Gość: As Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 13.09.04, 16:17
      Mimo że lubię Radiohead, to uważam że płaczliwy, jękliwy i zawodzący śpiew
      Thoma Yorke'a jest dość tandetny i kiczowaty. Mógłby gość zmienić troszkę
      manierę, bo słuchanie go jest męczące.
      • tegoslaw_szuka_zony Re: Wielka sztuka czy kicz? 11.12.04, 21:24
        A swoja droga, gdzie jest haribo.
        • Gość: killer queen Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.toya.net.pl 12.12.04, 00:14
          Zgadzam się co do Pink Floyd - są na maxa patetyczni, pompatyczni i
          pretensjonalni. "High Hopes" to dla mnie najlepszy przykład takiej
          kiczowatości. Wiele ich melodii było pięknych, ale sposób w jaki je podano
          kompletnie mi nie odpowiada.
    • Gość: Bleman Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 00:45
      Kicz też moze być sztuką, kwestia tego jaką role spełnia.
    • Gość: d84 Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.ists.pl / *.ists.pl 12.12.04, 00:48
      Taka "fajna" dyskusja, a mnie tu nie było...

      Zdecydowanie najlepszym momentem było przekomarzanie się co jest metalem, a co
      nie jest

      W temacie - kiczowate jest Sisters of Mercy. Ale i tak ich lubię
    • Gość: pszemcio Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 09:41
      dla mnie metal jest straaasznie kiczowaty i oobciachowy. Szczególnie klasyczny
      heavy metal budzi moje obrzydzenie. goście się tak prężą i myślą, że są tacy
      grożni, demoniczni i tacy cooooollll.... Problem polega na tym że są raczej
      smieszni

      jak ktoś mówi że blur czy pulp to kicz to ja jestem skłonny się zgodzić. tylko
      że czym innym jest świadomne operowanie kiczem i tworzenioe sztuki na tej bazie
      (przeciez juz roxy music to robili i nikt nie ma wątpliwości że byli wielcy), a
      czym innym patos i sztuczność zespołów metalowych, których członkowie podchodzą
      do tematu (np.rycerza walczącego o dziewicę ze smokiem) tak poważnie że budzą
      tylko litość
      • scribs Re: Wielka sztuka czy kicz? 12.12.04, 13:16
        Nie wszyscy metalowcy podchodzą do tego na serio.
        Mi się wydaję członkowie, no naprzykład Type'o'negative(nie wiem czy metalem to
        nazwiesz) zachowują jednak pewien dystans do swoich textów, czy tej całej otoczki.
        • Gość: d84 Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.ists.pl / *.ists.pl 12.12.04, 13:25
          Type O parodiuje całą gotycko-metalową subkulturę, fakt. Wyjątek potwierdzający
          regułę? wink
          • humbak Re: Wielka sztuka czy kicz? 12.12.04, 13:50
            No, ja nie wiem, czy kapele młodsze starzem aby na pewno bawią się w takie bzdury.
            • Gość: pszemcio Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 15:57
              mozliwe że młodsze nie...dlatego mówie o klasycznym heavy metalu (halołinach i
              innych takichsmile
    • Gość: Scribs A Darkness? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 20:14
      W zamierzeniu to miał być kicz, nawet parodia całego wianuszka zespołów z
      70tych, niestety to przestało być śmieszne.
      A Stało się, jak na ironię, jaknajprawdziwszym, nieudawanym kiczem.
    • Gość: tegosław Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 19.04.05, 19:39
      moje oczy są niebieskie
      • Gość: Robercik Re: Wielka sztuka czy kicz? IP: *.chello.pl 20.04.05, 00:36
        Po zapoznaniu się ze wszystkimi wpisami w tym temacie stwierdzam, że
        najbardziej kiczowaty jest As. Od pseudonimu począwszy, na poglądach
        skończywszy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka