Gość: rockfanka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.08.04, 15:09
Chodzi mi o wykonawcow ktorych tworczosc uchodzi za wielce wzniosla i
uduchowiona a na dobra sprawe jest cukierkowata, pretensjonalna i
pompatyczna. Temat kontrowersyjny, bo co dla jednego jest kiczem, dla innego
bedzie szczytem artyzmu. O ile kicz z przymruzeniem oka mozna zaakceptowac
(ja przynajmniej akceptuje), to udajacy cos powaznego jest zbrodnia na muzyce.
Prosze szanownych forumowiczow o przyklady takich "wypadkow przy pracy".