Dodaj do ulubionych

Undergound

02.09.04, 15:34
Taki dziwny termin. Jakby to określić. Niektórzy określają metal tym mianem,
ale jaki to underground? Są małe niezależne wytwórnie ale teraz takie też
mają dostęp do powszechnego rynku. No to może kapele, które nagrywją własnym
nakładem. Tylko że poza wielkimi nie stać ich chyba na dobą jakość nagrań.
Jakbyście to określili? Mamy kapele co z owego undergoundu wyszły: w Polsce
Sweet Noise, którym to nie wyszło na dobre, a na świecie bardzo dobre Killing
Joke. No i ostatnio zwracam uwagę, czy może raczej szukam nagrań Boo Yaa
Tribe. Jakoś ciężko to nakryć. To może to jest undergound. Wymieńcie kapele
tego typu, które warto poznać.
Pzdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: As Re: Undergound IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 02.09.04, 15:36
      Dla mnie to tak samo podejrzany i niejasny termin jak "alternatywa" lub "indie".
      • humbak Re: Undergound 02.09.04, 15:37
        No, a napiszesz coś więcej?smile
        • Gość: As Re: Undergound IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 02.09.04, 15:41
          humbak napisał:

          > No, a napiszesz coś więcej?smile

          Był kiedyś taki film, ale niezbyt mi się podobał smile
          • humbak Re: Undergound 02.09.04, 15:42
            I Velvet underground też było i Chicago Underground Trio Teżwink
    • teddy4 Re: Undergound 02.09.04, 15:37
      Damage Manual - jeśli wspomniałeś Killing Joke. Bo Geordie i Martin Atkins tam
      się udzielają. Na wokalu Chris Connelly z Revolting Cocks (też polecam), a na
      basie Jah Wobble (kiedyś PIL - też polecam).
      • haribo_goldbaren Re: Undergound 02.09.04, 15:39
        ja nie jestem dobry w tych klimatach,a co to jest to indie?
        • teddy4 Re: Undergound 02.09.04, 15:43
          haribo_goldbaren napisał:

          > ja nie jestem dobry w tych klimatach,a co to jest to indie?

          Indies to skrót od independent czyli NIEZALEŻNY. Tak się mawiało na labele bądź
          niezależne wytwórnie, wydające wykonawców spoza tzw. mainstreamu bądź komerchy.
          Niemniej można się naciąć - bo np. Oasis jest wydawany przez Creation, które
          jest wydawnictwem niezależnym no nie należącym do żadnego koncernu. UWAGA - nie
          mam nic do Oasis! Po prostu ich muza jest raczej mało radykalna na tle tego. co
          uważa się za kapele niezależne.
          • humbak Re: Undergound 02.09.04, 15:45
            Tak myślę, czy wytwórnie w stylu choćby Soul Assasins można tu podciągnąc?
          • haribo_goldbaren Re: Undergound 02.09.04, 15:47
            dzieki za info
          • Gość: ksenia Re: Undergound IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 17:05
            Niemniej można się naciąć - bo np. Oasis jest wydawany przez Creation, które
            > jest wydawnictwem niezależnym no nie należącym do żadnego koncernu.

            No to akurat strzał kulą w płot. Creation od wielu lat jest częścią koncernu
            Sony Music Entertainment.
            • ilhan creation 08.09.04, 18:27
              O jaki fajny temat big_grin

              Gość portalu: ksenia napisał(a):

              > Niemniej można się naciąć - bo np. Oasis jest wydawany przez Creation, które
              > > jest wydawnictwem niezależnym no nie należącym do żadnego koncernu.
              >
              > No to akurat strzał kulą w płot. Creation od wielu lat jest częścią koncernu
              > Sony Music Entertainment.

              Racja, kiedy podpisywali kontrakt z Oasis (bodajże jesienią 1993 r.) to już wtedy byli związani z Sony, które kupiło część udziałów. Chyba od 1992 roku Creation nie jest już samodzielne, a gwoździem do trumny stała się bardzo długa i kosztowna sesja nagraniowa albumu "Loveless" My Bloody Valentine (podobny los spotkał w sumie Factory, które wypompowało się najpierw na sesję New Order na Ibizie, a potem wydało ostatnią kasę na już totalnie nie załapujących co się dzieje Happy Mondays, którzy wybrali się na bodajże Barbadossmile). Co ciekawe, ostateczna klapa w pełni niezależnego Creation miała miejsce w momencie, kiedy wytwórnia wypuściła w kilkumiesięcznych odstępach trzy dziejowe albumy (Loveless, Nowhere, Screamadelica). A Oasis byli zdecydowanie największym komercyjnym sukcesem Creation, po nich w latach 90-tych warto wymienić jeszcze tylko Super Furry Animals.
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Undergound 02.09.04, 15:46
      ee? to cos takiego jak muzyka undergroundowa w ogole jeszcze istnieje?
      musialoby byc nieosiagalne dla zwyklego smiertelnika (tak samo mniej wiecej,
      jak - sorry za porownanie, przypomnial mi sie 8mm - snuff films)
      • teddy4 Re: Undergound 02.09.04, 15:50
        dziewczyna_mickiewicza napisała:

        > ee? to cos takiego jak muzyka undergroundowa w ogole jeszcze istnieje?
        > musialoby byc nieosiagalne dla zwyklego smiertelnika (tak samo mniej wiecej,
        > jak - sorry za porownanie, przypomnial mi sie 8mm - snuff films)
        Z tego filmu pamiętam jak Joaquin Phoenix mówi o gościu, że to Jim Jarmusch
        sado-masosmile.
        • dziewczyna_mickiewicza Re: Undergound 02.09.04, 15:56
          smile))
          zgadza sie, to takie sado/maso, ale takie, w ktorym aktorzy... umieraja
          naprawde (inny film poruszajacy podobna tematyke to "odwazny" z deppem)
          taki pornolowy underground wlasnie. tylko dla wybranych.
          • humbak Re: Undergound 02.09.04, 15:57
            Kurcze, to miało być o podziemiu muzycznym, nie erotycznymwink
            • dziewczyna_mickiewicza Re: Undergound 02.09.04, 16:00
              ale ja zadalam pytanie merytorycznesmile)) bo dla mnie underground to cos rownie
              niedostepnego i zakamuflowanego co wlasnie takie snuff films - jednak jesli
              ktos bedzie dostatecznie dobrze srgumentowal, to moze uwierze, ze w muzyce mamy
              jakis (no, nie dokladny, ale podobnie "podziemny") odpowiednik.
              • humbak Re: Undergound 02.09.04, 16:01
                Nie znam tego gatunku, ale może Tzadik, skoro sado-maso?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka