humbak
02.09.04, 15:34
Taki dziwny termin. Jakby to określić. Niektórzy określają metal tym mianem,
ale jaki to underground? Są małe niezależne wytwórnie ale teraz takie też
mają dostęp do powszechnego rynku. No to może kapele, które nagrywją własnym
nakładem. Tylko że poza wielkimi nie stać ich chyba na dobą jakość nagrań.
Jakbyście to określili? Mamy kapele co z owego undergoundu wyszły: w Polsce
Sweet Noise, którym to nie wyszło na dobre, a na świecie bardzo dobre Killing
Joke. No i ostatnio zwracam uwagę, czy może raczej szukam nagrań Boo Yaa
Tribe. Jakoś ciężko to nakryć. To może to jest undergound. Wymieńcie kapele
tego typu, które warto poznać.
Pzdrawiam