Dodaj do ulubionych

studio czy live?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 15:19
no właśnie - nagrania studyjne czy koncertowe? co bardziej cenicie w waszych
kolekcjach?
Obserwuj wątek
    • Gość: live Re: studio czy live? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 17:04
      live - erykah badu ---------
      • dziewczyna_mickiewicza Re: studio czy live? 03.09.04, 18:04
        a to zalezy o ktorych artystach mowimy. sa tacy, ktorzy na zywo wypadaja
        jeszcze lepiej, emocjonalniej, no w ogole fenomenalnie - do takowych zaliczam
        dave matthews band. koncertowy power jakiego ze swieca szukac. rewelacja.
        studyjnie tez ich uwielbiam, ale na koncertowkach jest ta magia, ktorej w
        studio nie sposob uzyskac. z popowych wykonawcow lubie bardzo sluchac nagran
        live wet wet wet - swietnie sobie radza, i wokalnie, i muzycznie, a do tego
        widac i slychac, ze swietnie przy tym sie bawia.
        niektorych wole studyjnie - np. alanis morissette, czy wiekszosc zespolow
        gitarowych. po prostu jest czysciej, ladniej, dokladniej itd.
        • humbak Re: studio czy live? 03.09.04, 18:08
          O, o o o. To jest to. Część zespołów po prostu na żywo wypada lepiej, bardziej
          żywiołowo (Nailbomb), ale w niektórych przypadkach ten żywioł jakoś nie pasuje
          (Faith no More). Czasem żywioł rozsadza muzykę i już.
          • Gość: JJJ Re: studio czy live? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 20:14
            Wciąż nawiązania do najnowszych czasów. Kiedyś (dawno temu) zespoły musiały
            grać na koncertach, aby promować choćby swą najnowszą lub przygotowywaną do
            wydania płytę. I nie było playbacku, nie grały za nich taśmy czy sekwencery.
            Wszystko było "ręczną robotą". Wyniki były wspaniałe - żeby wspomnieć Santanę
            z Buddy Milesem, Deep Purple w Japonii, Led Zeppelin w USA.
            • humbak Re: studio czy live? 03.09.04, 20:19
              Ale tych zespołów brak w mojej dyskografii, więc jak mam o tym pisać. Poza tym
              nie takich znów najnowszych. To z resztą niewiele się zmieniło. Muzycy nadal
              muszą promować się na trasach.
            • Gość: As Re: studio czy live? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 03.09.04, 20:40
              Gość portalu: JJJ napisał(a):

              > Wciąż nawiązania do najnowszych czasów. Kiedyś (dawno temu) zespoły musiały
              > grać na koncertach, aby promować choćby swą najnowszą lub przygotowywaną do
              > wydania płytę. I nie było playbacku, nie grały za nich taśmy czy sekwencery.
              > Wszystko było "ręczną robotą".

              Przepraszam, a czy dzisiaj jest inaczej? Dziś też zespoły grają gigantyczne
              trasy koncertowe promujące płyty studyjne, i jeśli oczywiście mówimy o rocku,
              to nie ma żadnej mowy o żadnym playbacku.
            • dziewczyna_mickiewicza Re: studio czy live? 04.09.04, 11:47
              proponuje posluchac nagrania z bb king's theatre koncertu marti pellowa. na
              hammondzie nikt inny jak willie mitchell (produkowal cale memphis z
              lat "dawnych", o ktorych piszesz).
              playback? a co to w ogole jest playback? przeciez nie piszemy o boysbandach,
              ktorych czlonkowie nie odrozniaja gitary od banjo...
          • mallina Re: studio czy live? 04.09.04, 20:23
            humbak napisał:

            > O, o o o. To jest to. Część zespołów po prostu na żywo wypada lepiej, bardziej
            > żywiołowo (Nailbomb), ale w niektórych przypadkach ten żywioł jakoś nie pasuje
            > (Faith no More). Czasem żywioł rozsadza muzykę i już.

            Faith No More to swietny zespol koncertowy!!
            nie sadzilam ze zywiolowy na koncercie zespol to cos zlegosmile)
            • humbak Re: studio czy live? 04.09.04, 20:28
              No cóż, tego nie napisałem. Ja nie mam zastrzeżeń do zespołu na koncertach,
              tylko Mike'a na koncertach. Jakoś jego eksperymenty nie pasują mi do ich
              wczesnej twórczości. Nie wspołgra to dobrze ze sobą. Ale oczywiście to tylko
              moje zdanie.
              • Gość: As Re: studio czy live? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 04.09.04, 21:00
                Mi też ciężko jest uwierzyć że FNM byli super na koncertach, mimo że to mój
                ulubiony bend. Jedyna koncertówka jaką nagrali nie powala (zresztą nie może bo
                jest nagrana jescze przed wydaniem ich najwybitniejszej płyty), widziałem też
                sporo klipów koncertowych (nagrań ze studia MTV, z koncertów stadionowych) i
                śmiem twierdzić że eksperymenty wokalne Pattona na zywo nie wypadały dobrze.
                Gość ewidentnie robił sobie jaja z tego co śpiewał, ale przy okazji z
                publiczności też, a reszta zespołu chyba nie była tym zachwycona. No jakoś nie
                zrobiło to na mnie wrażenia.
                • humbak Re: studio czy live? 04.09.04, 21:04
                  Ja wiem. Chyba przesadzasz. Widziałem jeden ich koncert- późniejszy- w którym
                  to wszystko lepiej się składało. Myślę, że zespół coś by z tym zrobił, gdyby
                  mieli jakieś "wąty". Poza tym to nie są żarty. On eksperymentuje. Ewidentnie to
                  lubi. Podchodzi luźno do swojej roli. Bez ortodoksji. Nie zawsze to pasuje,
                  fakt, ale taki już jest. To moja interpretacja oczywiście. nie rozmawiałem z
                  nim o tymwink
    • Gość: As Re: studio czy live? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 03.09.04, 20:20
      O wiele bardziej wolę nagrania studyjne. Konertówek słucham rzadko, i to
      przeważnie tylko kilku wykonawców. Bardzo sobie cenię dobrą realizację nagrań i
      studyjną perfekcję wykonawczą.
    • lennox Podzielam zdanie Humbaka ;-) 03.09.04, 20:30
    • michalgajzler Re: studio czy live? 03.09.04, 20:39
      To chyba jednak zależy głównie od wykonawcy, np. koncertowe płyty Allman
      Brothers Band czy "Live" Colosseum wypadały zdecydowanie lepiej.
    • haribo_goldbaren Re: studio czy live? 03.09.04, 21:58
      Koncerty sa spoko, trudno mi wybrac.Bo studyjne plytki tez bardzo lubie.Zalezy
      chyba wszystko od zespolu
      • Gość: rodak Re: studio czy live? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.04, 13:25
        zależy, jak już ktoś napisał

        przy czym trzeba powiedzieć, że żeby był dobry koncert to musi być też dobry
        materiał zrobiony w studio. I tak np: uwielbiam albumy DMB nagrane w studio,
        ale to co się z nimi wyprawia na koncertach to jest magia

        a Alanis Morissette dje świetne koncerty i basta!
        • dziewczyna_mickiewicza Re: studio czy live? 04.09.04, 13:33
          no przeciez ja nie napisalam, ze daje zle koncerty czy przecietne. wyrazilam
          tylko swoje preferencje: przyparta do muru odpowiadam, ze wole sluchac
          studyjnych rzeczy. jak nikt mnie nie zmusza do doknywania takich wyborow
          (swoich ulubioencow lubie sluchac w obu wydaniach przeciez), to niczego nie
          preferuje - slucham wszystkiegosmile
          co do dmb zgadzam sie calkowicie.
          • Gość: rodak Re: studio czy live? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.04, 20:35
            zwracam honorsmile))

            zauważyłaś, że słuchamy podobnej muzyki? big_grin
            • Gość: ta od mickiewicza Re: studio czy live? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 04.09.04, 21:39
              zauwazylamsmile jak ktos slucha dmb, to juz jest mi muzycznie bardzo bliskismile))
              pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka