Dodaj do ulubionych

Jaco Pastorius

21.09.04, 12:25
Dzis rocznica jego smierci, kolejnej tragicznej
i glupiej smierci. Nie dozyl nawet 36 lat,
wspanialy basista.
Dlaczego tak swietni ludzie tak szybko i glupio odchodza?
Obserwuj wątek
    • k123456 Re: Jaco Pastorius 22.09.04, 20:12
      Cóż, taka dziwna kolej rzeczy. Bezsensowna śmierć przydarzała się dotychczas
      raczej muzykom rockowym - Marvinowi Gay, Felixowi Pappalardiemu, Johnowi
      Bonhamowi.
      Dosięgła i Jaco...

      Foreverer in our hearts!!
    • jan.kran Re: Jaco Pastorius 23.09.04, 23:24
      Wyciagnelam watek na ktorym jest tez troche o Jaco... K.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10967&w=4491165&wv.x=1&v=2&s=0
    • birdland Re: Jaco Pastorius 29.09.04, 17:04
      Fragment wywiadu (ktory moze juz znacie) z Hiramem Bullockiem, na temat Pastoriusa:

      - powiedzia?es´, z˙e uczy?es´ sie˛ gry na gitarze basowej u Jaco Pastoriusa. Kilka lat póz´niej
      gra?es´ z nim w trio z Kenwoodem Dennardem. S?ysza?em opinie dotycza˛cego tego, z˙e Jaco
      nie by? dobrym nauczycielem, poniewaz˙ nie by? wystarczaja˛co cierpliwy w stosunku do
      swoich uczniów?

      Jez˙eli chodzi o moje dos´wiadczenia wygla˛da?o to naste˛puja˛co - pracowa? jako nauczyciel
      jeszcze przed tym, gdy us?ysza? o nim s´wiat. Wprawdzie na Florydzie wielu juz˙ o nim
      s?ysza?o, ale poza Po?udniowa˛ Floryda˛ by? nieznany. Tak wie˛c mia? dwadzies´cia jeden lat,
      na g?owie rodzine˛ z dwójka˛ dzieci i by? naprawde˛ biedny, poniewaz˙ nikt go nie zatrudnia?,
      gdyz˙ to, co gra? zawsze by?o zbyt szalone. Nie mia? nic do roboty, zosta? wie˛c zmuszony do
      tego, aby uczyc´ gry na gitarze basowej na uniwersytecie, a gdy uczysz gitary basowej w takich
      miejscach jak uniwersytet - jestes´ na ca?ej uczelni jedynym nauczycielem tego instrumentu. To
      oznacza, z˙e gdyby twoja matka zapisa?a sie˛ na uniwersytet i chcia?aby sie˛ uczyc´ gry na
      elektrycznym basie - Jaco by?by jej nauczycielem. Musia? wie˛c uczyc´ pocza˛tkuja˛cych
      muzyków, którzy w ogóle nie potrafili grac´. To wyprowadza?o go z równowagi do tego stopnia,
      z˙e moje lekcje zwykle polega?y na wys?uchiwaniu jego narzekan´ w stylu: " Cz?owieku - przez
      nich mam wszystkiego dos´c´, oni graja˛ okropnie i w ogóle nie c´wicza˛" i tego typu rzeczy...
      przez nich odbija?a mu szajba. Potem, gdy zaczyna? lekcje˛, gralis´my na przyk?ad jeden z
      jego funkowych pochodów, w stylu ...(red. w tym momencie Hiram zas´piewa? jeden z
      szesnastkowych pochodów Jaco), po czym uczy?em sie˛ od niego tego pochodu gdy gra?.
      Potem, kiedy juz˙ umia?em to zagrac´, zaczyna? grac´ solo i w ten sposób pracowalis´my nad
      utworami. Czasem gralis´my standardy jak: "Stella By Starlight" lub "Autumn Leaves" - wtedy ja
      gra?em walking a on gra? solo i w?as´nie tak wygla˛da?y moje lekcje.

      - sam nie próbowa?es´ improwizowac´ podczas zaje˛c´?

      Wtedy raczej duz˙o nie improwizowa?em - to zwykle on gra? solo. Ja sam wcale nie nalega?em,
      aby tego mnie uczy? - po prostu robi?em to, co on kaza? mi robic´. W tej kwestii g?ównie
      nauczy? mnie politonalnos´ci, czyli tego, z˙e jak masz F-dur to zagrasz na nim akord "A7/13/9-"
      z "a" w basie. I w ten sposób Jaco pojmowa? kaz˙dy, nawet najtrudniejszy akord. Dla niego by?
      to po prostu akord durowy rozumiany tak, z˙e obraca? nim na wszystkie moz˙liwe sposoby. Mia?
      tez˙ zmys?, który pozwala? mu urozmaicac´ gre˛ na basie. Jez˙eli chodzi o jego nauczanie
      (zreszta˛ jest to problem nauczania w ogóle) chodzi?o o to, z˙e to, co gra? brzmia?o dobrze
      tylko wtedy, gdy on to gra?. Jez˙eli próbowa?es´ to powtórzyc´ - nigdy nie brzmia?o to tak samo
      dobrze, bo by?o to zbyt odleg?e od tego, co on gra?. Dla niego by?o to naturalne, poniewaz˙
      mia? wielki talent i czu? jak to powinno brzmiec´, wie˛c gdy gra? te swoje nuty, mys´la?es´ -
      "Wow - to brzmi wspaniale", ale potem, gdy próbowa?es´ to po nim powtórzyc´ to juz˙ nie by?o
      to samo. Dla mnie jego problem nie polega? na tym, z˙e by? niecierpliwy - sa˛dze˛, z˙e chodzi?o
      tu o to, z˙e on nigdy szczerze nie zrozumia? tego, dlaczego nikt nie by? tak dobry jak on. Dobry
      nauczyciel zdaje sobie sprawe˛ z tego, na co stac´ jego ucznia i biora˛c to pod uwage˛ próbuje
      mu pomóc. W jego przypadku wygla˛da?o to tak, z˙e kaza? ci cos´ grac´, po czym mówi?: "To,
      co grasz jest do bani", zreszta˛ sam dobrze o tym wiedzia?es´, poniewaz˙ nie by?es´ równie
      dobry jak on. Ale kto by? tak dobry jak on? Nikt - wie˛c w jego mniemaniu wszyscy grali do bani.
      Tak to wygla˛da?o i rzeczywis´cie, Jaco nie by? dobrym nauczycielem.

      - jak czu?es´ sie˛ graja˛c w trio ze swoim nauczycielem, be˛da˛cym muzykiem, o którym
      mawiano, z˙e jest najwie˛kszym basista˛ wszechczasów?

      Dla mnie by?a to s´wietna zabawa i bardzo przyjemnie spe˛dzony czas. Dzisiaj patrza˛c wstecz,
      by?a to najintensywniejsza muzyka, jaka˛ kiedykolwiek gra?em. Z drugiej strony - wtedy, gdy
      gralis´my razem, dla niego by? to juz˙ trudny okres i sa˛dze˛, z˙e wtedy naprawde˛ mu
      pomog?em. By?o to inne od tego, co gra?em z nim, gdy uczy? mnie podczas zaje˛c´ w szkole.
      Wtedy, jes´li mam byc´ szczery, nie lubi?em tego, co robi?, poniewaz˙ zwykle gra? rzeczy tak,
      abys´ czu? sie˛ zaz˙enowany tym, z˙e nie jestes´ tak dobry jak on. Sa˛dze˛, z˙e wynika?o to z
      jego wewne˛trznego gniewu, którego powodem by?o to, z˙e nie mia? wtedy takiego rozg?osu, na
      jaki zas?ugiwa?. Dlatego podczas zaje˛c´, aby popisac´ sie˛ jak wspania?ym jest muzykiem
      grywa? na przyk?ad w nieregularnym metrum, podczas gdy ty gra?es´ podstawe˛ w 4/4. Dlatego
      dla mnie nigdy nie by?a to przyjemnos´c´ - zawsze by?o to wyzwanie. Natomiast wtedy, gdy
      gra?em z nim w trio mia?em oko?o trzydziestu lat i wiedzia?em ile jestem wart i wtedy, gdy to
      robi? nie wywiera?o to na mnie z?ego wraz˙enia.

      - po jego tragicznej s´mierci zetkna˛?em sie˛ z twoim stwierdzeniem, dotycza˛cym tego, z˙e
      s´mierc´ Jaco by?a dla ciebie szokiem, lecz w?as´nie tego sie˛ spodziewa?es´. Czy moz˙esz
      przybliz˙yc´ okolicznos´ci tej tragedii?

      Okolicznos´ci, w jakich zgina˛? by?y takie, z˙e w okresie, gdy to sie˛ sta?o by? juz˙ w takim
      stanie, z˙e nawet nie dotyka? gitary basowej. W ogóle nic juz˙ nie gra?. By? menelem i
      mieszka? w parku. By? wtedy jednym z tych kolesi, którzy nawzajem sie˛ przechwalaja˛, a on
      mia? sie˛ czym chwalic´. Wie˛c opowiada? innym menelom, z˙e jest najlepszym basista˛ na
      s´wiecie i oni przytakiwali mu mówia˛c: "Oo.. tak - jestes´ najwie˛kszy"- w?as´nie tak to
      wygla˛da?o. Jego z˙ycie nie znajdowa?o sie˛ wie˛c w odpowiednim miejscu. Poza tym cia˛gle
      prowokowa? róz˙ne problematyczne sytuacje. By? chodza˛cym, lokalnym problem - wiecznie w
      k?opotach, cze˛sto aresztowany przez policje˛. Wie˛c wtedy, gdy sie˛ to sta?o, chodzi?o o to,
      z˙e przyszed? do klubu i chcia? wejs´c´ do s´rodka, a bramkarze nie chcieli go wpus´cic´. Mimo
      to by? natarczywy i stara? sie˛ wejs´c´. Jeden z facetów, z tych, którzy nie chcieli go wpus´cic´,
      by? znajomym szeryfa. W?as´nie on pobi? go tak, z˙e Jaco nie przez˙y?. To by?a straszna
      s´mierc´ - zostac´ pobitym do tego stopnia. Tak wie˛c, ten facet go zabi?, po czym odsiedzia?
      cztery miesia˛ce w wie˛zieniu. Mys´le˛, z˙e by?a to jedna z wielu podobnych spraw, jakie maja˛
      czasem miejsce w ma?ych spo?ecznos´ciach. Policja prawdopodobnie by?a z tego faktu
      zadowolona, bo nie musieli sie˛ nim wie˛cej przejmowac´. Nigdy go nie lubili, zawsze by? dla
      nich tylko problemem. Zgina˛? - "co z tego?", kiedys´ musia?o sie˛ to stac´, wie˛c dla nich nie
      by?a to wielka róz˙nica.

      - jak wspominasz Jaco dzisiaj?

      Dzisiaj sa˛dze˛, z˙e by? dla mnie kims´ waz˙nym - by? moim przyjacielem. Jego gra zmieni?a na
      zawsze pogla˛d, dotycza˛cy tego, co moz˙na zagrac´ na basie elektrycznym. Wywar? na mnie i
      na wielu innych muzykach wp?yw, który widoczny jest do dzisiaj. Wiesz, nie wiem, co mog?oby
      sie˛ wydarzyc´, gdyby wcia˛z˙ z˙y?. Gdyby móg? z˙yc´... choc´ sam nie wiem czy nie by?oby to
      dla niego bardziej tragiczne. Bowiem czasem tak bywa, z˙e gdy taka osoba wcia˛z˙ z˙yje,
      wydaje sie˛ nam, z˙e lepiej by?oby gdyby jej nie by?o ws´ród nas.
    • amberglass Re: Jaco Pastorius 17.04.05, 23:44
      > Dzis rocznica jego smierci, kolejnej tragicznej
      > i glupiej smierci. Nie dozyl nawet 36 lat,
      > wspanialy basista.
      > Dlaczego tak swietni ludzie tak szybko i glupio odchodza?


      I kompozytor.
      Po dziś dzień wykonywane są jego "Chicken" czy "Teen Town", a światowej klasy
      muzycy stworzyli znakomity "The Jaco Pastorious Big Band" repertuarując jego
      utwory. Na marginesie - słuchając płyty studyjnej tegoż zespołu, nie mogłem
      oprzeć się wrażeniu, że najlepszym utworem był ten z wklejoną partią basu
      wykonywaną onegdaj przez samego Pastoriousa.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka