Dodaj do ulubionych

dlaczego Tymon spiewa z kluskami w ustach?

IP: *.bydgoska.krakow.pl 16.05.02, 09:31
czyzby nagrywal zawsze w trakcie obiadu?

tia, przeciez nie trzeba ani umiec spiewac, ani mowic wyraznie, wystarczy
wymemlac, ze ma sie szacunek dla kumpli etc., puscic w tle jakies bity i juz
jest muzyka...
Obserwuj wątek
    • jasiek666 Re: dlaczego Tymon spiewa z kluskami w ustach? 16.05.02, 09:43
      Gość portalu: fnoll napisał(a):

      > czyzby nagrywal zawsze w trakcie obiadu?

      Wynajęcie studia nagrań i tak sporo kosztuje a robienie przerw na obiad może
      powodować dodatkowe wydatki - przeciez płaci się za każdą godzinę. Tak więc
      nagrywanie niektórych partii wokalnych po prostu musiało nastąpić podczas
      spozywania posiłków.
      • Gość: teddy Re: dlaczego Tymon spiewa z kluskami w ustach? IP: 62.233.138.* 16.05.02, 10:50
        Czy mowa jest o Tymonie Tymańskim czy o hip-hopowym Tymonie z Wrocławia? Bo
        problem obu dotyczy, z tym że mi to nie przeszkadza.

        BTW, kol.fnoll jak się ma Przewiązka?
        • Gość: fnoll Re: teddy IP: *.bydgoska.krakow.pl 16.05.02, 11:25
          Gość portalu: teddy napisał(a):

          > Czy mowa jest o Tymonie Tymańskim czy o hip-hopowym Tymonie z Wrocławia? Bo
          > problem obu dotyczy, z tym że mi to nie przeszkadza.

          chodzi o hip-popowego, a tymanski sepleni znacznie mniej, raczej sie mu zlewa w
          slowotoku, poza tym przynajmniej jest to zabawne smile

          >
          > BTW, kol.fnoll jak się ma Przewiązka?

          jesli chodzi o bar - to piwo jest tego roku w ogrodku w rewelacyjnej cenie 2,50
          za pol litra
          jesli chodzi o "legendarna" przewiazke - to imprezy w stylu muzeum muzycznego
          prowadzone przez tego kustosza z burackim wasikiem odbywaja sie wciaz od czasu
          do czasu, zdaje sie

          bywales?

          pzdr

          fnoll
          • Gość: teddy Re: teddy IP: 62.233.138.* 16.05.02, 12:31
            Byłem częstym bywalcem. A kustosz z wąsem czyli Skarżyński Jerzy był tam zawsze.
            Kiedy już akademiki na Bydgoskiej rozpadną się ze starości (zwłaszcza blok D-
            ten chyba najgorzej wyglądał) to i tak na gruzach red. Jerzy zapuści na
            słynnych kolumnach z napisami LONDON (o ile tam jeszcze są) po raz 36789 "The
            Wall" albo "Deep Purple In Rock". I będzie przekonywać, że partię gitary w "Run
            Like Hell" PF gra Steve Hillage (tak mówił swego czasu).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka