Dodaj do ulubionych

O jakiej muzyce to forum?

IP: *.iig.pl / *.iig.pl 01.01.05, 20:45
Forum nosi nazwę "muzyka", czyli w założeniu jest o każdej muzyce.
Przeglądajac je mam jednak wrażenie, że traktuje ono o jej wąskim wycinku...
Na brytyjskiej stronie internetowej trafiłem na taką klasyfikację:

#Commercial
Commercial Pop
Commercial Dance
Club Classics

#House
Funky House
Soulful House
Deep House
US House
Progressive House
Tech House
Tribal House
Old Skool House
Acid House
Electro House
Minimal House

#Hard Dance
Hard House
Trance
Psy-Trance
Hardcore
Old Skool Hardcore

#Alternative Dance
Electro Clash
Big Beat
Breaks
Electronica

#Techno
Detroit Techno
Acid Techno
Electro Techno
Minimal Techno

#Drum and Bass
Jazzy Drum and Bass
Jump Up Drum and Bass
Jungle

#Urban
Hip Hop
R&B
Dancehall / Bashment
Reggae
UK Garage
US Garage

#Retro
Funk
Disco
Jazz-Funk
Soul
Jazz
Rare Groove

#Chillout / Leftfield

#Alternative
Indie
Rock
Metal


Co Wy na to? Zdaje się, że większość gatunków tu wymienionych jest kompletnie
obca użytkownikom tego forum...?

***
Obserwuj wątek
    • Gość: marcv Re: O jakiej muzyce to forum? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 21:58
      hehe skad to wyciagnales? to w winampie jest wiecej tego :p
      a swoja droga to polecam:
      www.di.fm/edmguide/edmguide.html
      • ihopeyouwilllikeme Re: O jakiej muzyce to forum? 02.01.05, 13:24
        Ciekawe co to za strona ? Aż 11 podgatunków house, za to rock to... po prostu
        rock big_grin Tak samo metal. Coś mi tu śmierdzi...
    • piotrek_63 Re: O jakiej muzyce to forum? 02.01.05, 13:39
      Gość portalu: słuchacz72 napisał(a):

      > Forum nosi nazwę "muzyka", czyli w założeniu jest o każdej muzyce.
      > Przeglądajac je mam jednak wrażenie, że traktuje ono o jej wąskim wycinku...
      > Na brytyjskiej stronie internetowej trafiłem na taką klasyfikację:
      > Co Wy na to? Zdaje się, że większość gatunków tu wymienionych jest kompletnie
      > obca użytkownikom tego forum...?

      Rozumiem ze rocka i metalu jest jeden gatunek. To forum jest ogolnie o muzyce,
      a to, jaka lubia jego najczesciej przebywajacy tu uczestnicy, determinuje jego
      ogolny wizerunek. Nikt nie broni Ci zalozyc watku o nieznanych dla wiekszosci
      gatunkach. Ale musza byc rzeczowe. Ten watek w wolnym tlumaczeniu
      brzmi: "Zobaczcie na czym sie nie znacie, glupio wam?" A o jakiej muzyce
      chciales podyskutowac? O tej na ktorej sie znasz czy o takiej, na ktora
      okreslenia znalazles w internecie?
    • arilo o zadnej - czesciej o tym 03.01.05, 16:49
      ile wydali kasy na plyty, umoralnianiu lajdakow sciagajacych MP3itp. -

      Proponuje zatem - aby co poniektorzy moralisci zaczeli pisac o cenach i
      funkcjach oraz detalach posiadanego sprzetu do odtwarzania muzyki - oraz jego
      aktualnej wartosci.

      To troche tak jak na forum o dzieciach - poruszc tqkie tematy jak aborcja!!!!!!

      Pozdrawiam
      • stike Re: o zadnej - czesciej o tym 04.01.05, 07:29
        kazdy slucha tego co lubi ...a zauwazylem .. ze CI co sluchaja rocka ..
        metalu .. i takich tam innych gitarowych "guwien" wywyzszaja sie na tym
        forum ... widocznie nie maja innej mozliwosci "pokazania" sie i dlatego taki
        chlam pisza !!!!!!!!
        p.s.
        ze sie nie znacie na tego typu muzie co "kolega" tutaj wymienil ... to nie
        znaczy ze mozecie "opie..*" go z powodu waszej niewiedzy !!!!!!
        • stike no wlasnie ... o jakiej ?? 04.01.05, 07:30
          kazdy slucha tego co lubi ...a zauwazylem .. ze CI co sluchaja rocka ..
          metalu .. i takich tam innych gitarowych "guwien" wywyzszaja sie na tym
          forum ... widocznie nie maja innej mozliwosci "pokazania" sie i dlatego taki
          chlam pisza !!!!!!!!
          p.s.
          ze sie nie znacie na tego typu muzie co "kolega" tutaj wymienil ... to nie
          znaczy ze mozecie "opie..*" go z powodu waszej niewiedzy !!!!!!
          • Gość: As Re: no wlasnie ... o jakiej ?? IP: *.vline.pl 04.01.05, 07:35
            stike napisał:

            > kazdy slucha tego co lubi ...a zauwazylem .. ze CI co sluchaja rocka ..
            > metalu .. i takich tam innych gitarowych "guwien"


            A czemu rock i metal to "guwno" ? (zachowałem oryginalną pisownię)


            > wywyzszaja sie na tym
            > forum ...


            A dokładnie to w którym miejscu się wywyższają ?


            > widocznie nie maja innej mozliwosci "pokazania" sie i dlatego taki
            > chlam pisza !!!!!!!!


            A skąd wiesz, że nie mają ?

            > p.s.
            > ze sie nie znacie na tego typu muzie co "kolega" tutaj wymienil ... to nie
            > znaczy ze mozecie "opie..*" go z powodu waszej niewiedzy !!!!!!


            To, że kolega nie słucha rocka, metalu i tym podobnych "guwien" (zachowuję
            oryginalną pisownię) nie znaczy, że musi wywyższać się z powodu swojej wiedzy.

            Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
            • aasiek Re: no wlasnie ... o jakiej ?? 04.01.05, 12:17
              Sposób rozumowania kolegi przypomniał mi o wątku nieodżałowanej marzenki. Ona
              też wspominała o guwnie, jakichs koszulach, gitarach... Stare dobre czasy ;P
              Ale szczerze mówiąc, jestem ciekawa, co właściwie autor wątku miał na myśli. To
              Forum Muzyka i każdy może sobie pisać o tym co lubi... A że dużo ludzi lubi
              rocka, to co to za problem?
              • Gość: nadzieja Re: no wlasnie ... o jakiej ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 23:06
                O wypraszam sobie - od pisania o "guwnach" to ja bylam... Zreszta zaraz tegos
                sie pojawi i Wam udowodni smile
                • aasiek Re: no wlasnie ... o jakiej ?? 05.01.05, 10:06
                  A, faktycznie... Zapomniałam.
                  Ale Marzenka bardzo się wtedy starała wink
    • Gość: Lecho Re: O jakiej muzyce to forum? IP: *.teleton.pl 04.01.05, 10:40
      Twoje zestawienie jakoś nie za bardzo nadąża za rzeczywistością, jest w nim
      tyle braków, że trąci to raczej spamem. Jeśli chcesz, załóż jakiś wątek o
      gatunku-kach ,które cenisz, zawsze możesz liczyć na jakiś odzew...pozdrawiam.
      To forum, jest takie jacy są ludzie, którzy je tworzą.
    • Gość: SOKRATES Re: O jakiej muzyce to forum? IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.01.05, 12:21
      Muzyka i gatunki...
      Są tylko dwa gatunki muzyki:
      - muzyka dobra,
      - muzyka zła.
      • humbak Re: O jakiej muzyce to forum? 04.01.05, 14:08
        Pytanie: Jak określić do której kategorii podpada dany utwór?wink
    • spokojni1 Re: O jakiej muzyce to forum? 04.01.05, 14:15
      Czy to oficjalna klasyfikacja?smile))))
      Nawet gdyby brać coś takiego poważnie to jest to bardzo wąska klasyfikacja. A
      gdzie takie gatunki jak: new wave, new wave of new wave, cold wave, punk,
      hardcore, hardcore-punk, posthardcore, jazz core, emo core, crossover, grind
      core, hard rock, stoner rock, trash metal, death metal, speed metal, britpop,
      kraut rock, no wave, noise, noise rock, jazz noise, grunge, noise grunge,
      industrial, industrial rock, college rock, rock'n'roll, rhytm'n'blues, post
      rock, post techno, click'n'cuts, elektro, ambient, easy listening, dixie,
      swing, bebop, hardbop, freejazz, jazzrock, acid jazz, yass, ska, dub,
      rocksteady, ragga i wiele, wiele innych...

      No ja nie wiem, nie wiem, coś kolega słuchacz72 przytoczył jakąś bardzo wąską
      listę...
      Czy większość gatunków przytoczonych przeze mnie nie jest kompletnie obca
      użytkownikowi "słuchacz72"?...
      • humbak Re: O jakiej muzyce to forum? 04.01.05, 14:22
        Nie wiem jak kolega, ale ja bym się chciał dowiedzieć co to jest jazz coresmile
        Idę szukaćsmile
        • spokojni1 Re: O jakiej muzyce to forum? 04.01.05, 14:34
          Z określeniem takowym zetknąłem się w odniesieniu do muzyki kapel typu:
          NoMeansNo, Victims Family, Primus czy Sabot. O ile w przypadku Sabota
          zgodziłbym się w 100%, w przypadku Primusa na 75% to w przypadku NoMeansNo
          myślę, że jest bez sensu, to baaaardzo dobra kapela ale z tym jazzem to bym w
          ich przypadku nie przesadzał... Chyba po prostu istniała kiedyś taka tendencja,
          żeby wszystko co wyrasta a hardcore'a i jest dostatecznie "dziwne" tak nazywać.
          Ale jak to mówią: szufladki do szuflady!
        • braineater jazzcore 04.01.05, 18:36
          jazzcore - a chociażby troszke dęciaków i sekcja rytmiczna z Napalm Deatch -
          patrz projekt Naked City przez Johna Zorna firmowany - polecane płyty - Torture
          Garden, Grand Guignol - zasad jest prosta - żaden utwór nie trwa powyżej 2-3ch
          minut, norma są 30-40 sekundowe pasaże, które wkopać w bezdenne kompleksy
          kazdego domorosłego hejwi metalowca Limp Biscuitem karmionego (bez urazy
          oczywiście)
          Inna odsłona jazcorowych zajawek - jedziemy do kraju kwitnącej wiśni i tam
          nabywamy płytke Improvisations at bar Akoyama, po czym pozwalamy by kopara nam
          opadła bo takiego gitarowego sprzężenia nie generował nawet Manowar w latach
          swojej świetności (o ile miał takiesmile
          A na deser jazzcore from Poland, czyli np Pink Freud i ich wykonanie 'Come as
          you are' Narvanych - mjut na uszy i wogóle wazelina
          Chyba, że wolimy germańską stronę mocy, to sięgamy po cudny projekcik
          Kriminalmuseum i ich wiekopomne dzieło 'Karaoke' i tam pasiemy uszęta pełną
          gamą nieznośnych dźwieków
          A jeslismy juz zmeczeni nawała gitar i perkusją nonstop w 16tkach to sięgamy po
          popowe wersja jazzcorowych przytulańców i tu niezastąpione są projekty
          Mike 'Czemuś k...wa śpiewał w fajt no more' Pattona, znane jako Fantomas i Mr
          Bungle i tam w sposób miły łatwy i przyjemny zapoznajemy się z tym
          podgatunkiem ...no chyba że trafi nam w łapki płyta Pranzo Oltranzista, to
          wtedy nici z pobujania i przytupów bo tam jest tak ostro, że urywa dupę....
          Pozdrowieniasmile
          PS a a na zakończenie, coś co powinno byc własciwie pierwsze, japoński projekt
          Paralaxa, gdzie nie ma ani jednej przystepnej nuty za to rozpierducha jest
          taka, że wszyscy sasiedzi zlatują się by pomagac słuchającemu...
          • Gość: As Re: jazzcore IP: *.vline.pl 04.01.05, 18:58
            braineater napisał:

            sięgamy po
            >
            > popowe wersja jazzcorowych przytulańców i tu niezastąpione są projekty
            > Mike 'Czemuś k...wa śpiewał w fajt no more' Pattona,


            A co to ma znaczyć ?? To ma być jakiś wyrzut ??
            Przyznam, że się bardzo zbulwersowałem !!
            • braineater Re: jazzcore 04.01.05, 19:18
              Bynajmniej nie wyrzut, tylko wybitnie subiektywne zdanie moje o udziale pana
              Pattona w tym, żenującym, jak dla mnie projekcie
              Ale nie atakuje, nie zakazuję słuchania, nie potępiam tegoż i w ogóle lepiej
              nic już nie mówię bo przejdziemy do floodowania inwektywami a tego bym nie
              chciał, bo posty pana As'a lubie i po co bym miał sobie to psućsmile
              Pozdrowienia i sorki jeslim uraził/naraził sie/ wyszedł na idiotę*
              *niepotrzebne skreślic
              • Gość: As Re: jazzcore IP: *.vline.pl 04.01.05, 19:36
                > Bynajmniej nie wyrzut, tylko wybitnie subiektywne zdanie moje o udziale pana
                > Pattona w tym, żenującym, jak dla mnie projekcie

                A chętnie poczytam. Sporo już o muzyce czytałem w życiu czytałem, ale krytyki
                FNM jeszcze nie było mi dane uświadczyć, a śledzę różne opinie na jego temat od
                dawna. Mówię serio - ja doskonale rozumiem że można czegoś nie lubić bo sam nie
                lubię wielu rzeczy smile
                Tylko jedno małe sprostowanko. Faith No More to zespół, a nie projekt. Istniał
                i nagrywał zanim MP do niego dołączył. Teraz taka moda na nazywanie
                wszystkiego "projektami", ale po pierwsze muzyka to nie architektura, a po
                drugie jednak chyba ta stara terminologia jest bardziej zakorzeniona w
                powszechnej świadomości.

                > Pozdrowienia i sorki jeslim uraził/naraził sie/ wyszedł na idiotę*
                > *niepotrzebne skreślic
                >

                Troszkę uraziłeś, fakt. Chyba nikt nie lubi, jeśli jego ulubionego artystę
                nazywa się żenującym, i nawet tak spokojny osobnik jak ja ma prawo się troszkę
                zdenerwować.
                Pozdrawiam
                • braineater Re: jazzcore 04.01.05, 20:07
                  Wytłumaczyć się z niechęci do Faith no more - no, może być ciężko, tak jak
                  próba wytłumaczenia, czemu nie znosi się wręcz organicznie Stinga....chyba cały
                  czas opiera się to tylko i wyłacznie na bardzo subiektywnym skrzywieniu, które
                  polega na tym, ze nie przepadam za rzeczami (to nie jest pejoratywne), które są
                  zbyt słodkie, zbyt dopieszczone by odkryć w nich prawdziwą muzyczną radość.
                  Faktem jest, że gdy słysze Stinga momentalnie kopię, rzucam głazami albo robię
                  jakąś inną krzywdę radiu, co w przypadku Faith nie ma miejsca - tu tylko po
                  prostu, albo aż, brak jakiejkolwiek nici porozumienia pomiędzy mną a tym co
                  panowie wyprawiają - niby jest ostro, ale przytulnie, niby zadziornie, ale zza
                  gardy, niby niszowo ale komercyjnie (też nie pejoratyw)
                  I znowu pewno będę się musiał tłumaczyć z uzycia słowa 'żenujący' - chodzi o
                  to, że nie kapela jest wieśniacka, buraczana czy odpustowa, tylko o moje
                  odczucie w trakcie słuchania - a ja czuję się poniekąd zażenowany - coś jakbym
                  podglądał kopulujące jeże - ciekawe, miejscami zabawne ale na dłuższą metę
                  wcale nie takie fajne jak mi się z początku zdawało...
                  Pozdrowieniasmile
                  a słowem projekt szastam we wszystkich mozliwych odmianach więc możesz to po
                  prostu potraktować jako zenującą manierę językowąsmile
                  • Gość: As Re: jazzcore IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 04.01.05, 21:08
                    braineater napisał:

                    > Wytłumaczyć się z niechęci do Faith no more - no, może być ciężko, tak jak
                    > próba wytłumaczenia, czemu nie znosi się wręcz organicznie Stinga....chyba
                    cały
                    >
                    > czas opiera się to tylko i wyłacznie na bardzo subiektywnym skrzywieniu,
                    które
                    > polega na tym, ze nie przepadam za rzeczami (to nie jest pejoratywne), które

                    >
                    > zbyt słodkie, zbyt dopieszczone by odkryć w nich prawdziwą muzyczną radość.
                    > Faktem jest, że gdy słysze Stinga momentalnie kopię, rzucam głazami albo
                    robię
                    > jakąś inną krzywdę radiu, co w przypadku Faith nie ma miejsca - tu tylko po
                    > prostu, albo aż, brak jakiejkolwiek nici porozumienia pomiędzy mną a tym co
                    > panowie wyprawiają - niby jest ostro, ale przytulnie, niby zadziornie, ale
                    zza
                    > gardy, niby niszowo ale komercyjnie (też nie pejoratyw)
                    > I znowu pewno będę się musiał tłumaczyć z uzycia słowa 'żenujący' - chodzi o
                    > to, że nie kapela jest wieśniacka, buraczana czy odpustowa, tylko o moje
                    > odczucie w trakcie słuchania - a ja czuję się poniekąd zażenowany - coś
                    jakbym
                    > podglądał kopulujące jeże - ciekawe, miejscami zabawne ale na dłuższą metę
                    > wcale nie takie fajne jak mi się z początku zdawało...
                    > Pozdrowieniasmile
                    > a słowem projekt szastam we wszystkich mozliwych odmianach więc możesz to po
                    > prostu potraktować jako zenującą manierę językowąsmile


                    Całkiem przekonywująca wypowiedź, choć wspominanie w jednym zdaniu o Stingu i
                    Faith No More jest dla mnie niezrozumiałe - zupełnie inne muzyczne bajki.
                    No i te jeże ... hmmm, nie do końca łapię aluzję. Od muzycznych jeży to jest tu
                    na forum (a raczej był bo go ostatnio nie widuję) zupełnie inny specjalista, i
                    nawet ma nicka też na "a" smile
                    Generalnie to sprawa pewnie wygląda tak, że dla fana awangardy, muzyki
                    niszowej, eskperymentalnej, alternatywnej itp (niepotrzebne skreślić) a takim
                    fanem zapewne jesteś, muzyka FNM to coś miałkiego i przewidywalnego do bólu.
                    Ale dla dość w sumie przeciętnego, średnio ambitnego fana rocka/metalu jakim
                    jestem ja, ich twórczość jest czymś wybitnie oryginalnym.
                    Pozdrawiam
                    • humbak Re: jazzcore 05.01.05, 15:00
                      Nie opisywałbym tego tak. Wiadomo, że muzyka awangardowa jest trudniejsza w odbiorze, ale stwiedzenie, że coś innego jest w porównaniu z nim miałkie czy przewidywalne? Ani trochę się nie zgadzam. To jest po prostu kwestia upodobań. Jeżeli ktoś lubi bardziej połamane brzmienia muzyka w stylu FNM mu nie podjedzie i już. Chociaż może i nie tylko o to chodzi. Może muzyka FNM po protsu pudłuje jeśli chodzi o tego konkretnego odbiorcęsmile Muztkę można ocenić w miarę obiektywnie i nie sądzę, by FNM źle wypadło w takiej ocenie.
                      Acha jakby co, to wtryniłem się tu, bo nie lubię, jak się pisze, że jakaś muzyka słabo wypada, gdy się ją z jakąś tam inną porówna.
                      PS
                      Ale klarowna ta moja wypowiedźsmile
          • humbak Re: jazzcore 04.01.05, 21:38
            Acha, więc sądząc z Naked City, to niełatwy chlebsmile Coś tam ich słyszałem, a albumu z Pattonem jeszcze nie skonsumowałem.smile Ale dam radęwink
    • Gość: słuchacz72 Re: O jakiej muzyce to forum? IP: *.iig.pl / *.iig.pl 04.01.05, 14:33
      Czołem,
      oczywiście, że każdy słucha tego co lubi. Nie miałem na celu wywyższania się,
      ani nie myślę, że jak ktoś nie zna tych gatunków to jest głupszy. Również
      dzielę muzykę na dwa gatunki: dobrą i złą. Podany podział jest przykładowy i
      oczywiście można się dłuuugo sprzeczać co jeszcze powinno się tam znaleźć a co
      nie. Nie o to tu chodzi.
      Dziwi mnie raczej fakt, że duża część współczesnej muzyki jest tu aż tak
      słabo reprezentowana. Efekt Mamonia jest jak widać fundamentalnym prawem
      fizyki wink
      Rzeczywiście odczuwam na tym forum lekceważący stosunek do muzyki
      elektronicznej. Nie potrafię zrozumieć dlaczego rodzaj instrumentu czyni jeden
      rodzaj muzyki lepszym od drugiego. Liczy się chyba talent wykonawcy...
      Zestawiając znaczącą ilość podgatunków elektroniki z jednym rocka i metalu
      liczyłem właśnie na oburzenie ortodoksów. To sytuacja analogiczna do tej, kiedy
      ktoś kompletnie nie wiedząc o czym mówi, mówi: "nie słucham techno" wrzucając
      tym samym całą muzykę elektroniczną do jednego worka...

      pozdrawiam

      ps. większość gatunków przytoczonych przez użytkownika "spokojni1" nie jest mi
      obca. niech mi użytkownik "spokojni1" wierzy wink
      • spokojni1 Re: O jakiej muzyce to forum? 04.01.05, 14:44
        No wierzę, wierzę!smile))
        Bałem się po prostu, że kolega przytacza listę jako jakiś wzorzec. (w
        odniesieniu do rzeczywistości wygląda ona po prostu kuriozalnie.)
        Zgadzam się zupełnie, że muzyka elektroniczna na tym forum występuje w śladowej
        ilości. Zresztą nie tylko ona, także masa innych gatunków, sam rock
        prezentowany jest tylko w wąskim wycinku, królują po prostu gatunki najłatwiej
        dostępne (ze swojej strony mógłbym ubolewać, iż nie istnieje tu prawie w ogóle
        muzyka noise.) Ale to po prostu odzwierciedlenie składu forumowiczów i na to
        się nic nie poradzi.
        Najlepiej chyba po prostu pisać o tym co się lubi...
      • Gość: As Re: O jakiej muzyce to forum? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 04.01.05, 14:47
        Zdanie "Zdaje się, że większość gatunków tu wymienionych jest kompletnie
        obca użytkownikom tego forum...?" świadczy o tym, że Twoim celem było
        zaimponowanie innym swoją wiedzą na temat gatunków muzycznych.
        Dlaczego, do cholery, ludzie narzekają że na forum nie pisze się o jakichś
        gatunkach muzycznych, zamiast o nich pisać ??
        • roar Re: O jakiej muzyce to forum? 04.01.05, 14:51
          > Dlaczego, do cholery, ludzie narzekają że na forum nie pisze się o jakichś
          > gatunkach muzycznych, zamiast o nich pisać ??

          Może to trochę śmiałe z mojej strony, ale chciałbym wysunąć hipotezę, że to dlatego, że nie mają nic sensownego do napisania.
          • Gość: słuchacz72 Re: O jakiej muzyce to forum? IP: *.iig.pl / *.iig.pl 04.01.05, 14:56
            do diaska, roar przejrzałeś mnie :0
            Problem w tym, czy jest sensownym w takiem razie zabieranie głosu w
            bezsensownym wątku?
    • roar Re: O jakiej muzyce to forum? 04.01.05, 14:47
      > Co Wy na to? Zdaje się, że większość gatunków tu wymienionych jest kompletnie
      > obca użytkownikom tego forum...?

      Myślałem już, że tego wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=18280555&a=18280555 nic już nie przebije, a ty chłopie przychodzisz i mnie jeszcze bardziej zadziwiasz...! Brawo, brawo. Jeszcze tylko dodać do tego "White House" i "House z ogródkiem", i już będziemy mieli pełny przegląd wszystkich istniejących styli muzycznych.

      Za to As się przynajmniej ucieszy, bo wreszcie się dowie, co to jest ta muzyka alternatywna. wink
      • Gość: As Re: O jakiej muzyce to forum? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 04.01.05, 14:59
        Za to As się przynajmniej ucieszy, bo wreszcie się dowie, co to jest ta muzyka
        > alternatywna. wink
        >


        Z tego zestawienia wynika że alternatywny jest rock i metal. Nie sądziłem że to
        aż takie proste. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka