Dodaj do ulubionych

Dlaczego to nie były single? :((

08.02.05, 18:24
Czy sądzicie, że są jakieś piosenki PSB, które na 100% powinny być singlami (a
nie były, rzecz jasnawink? Ja uważam, że straszliwa szkoda się stała, iż
SHAMELESS i POSITIVE ROLE MODEL nie dostąpiły tego zaszczytu... takie świetne
kawałki zasługiwały na to z całą pewnością..
Obserwuj wątek
    • anthares_psb Re: Dlaczego to nie były single? :(( 08.02.05, 23:53
      "Shameless" w sumie miał być utworem singlowym (A side), ale wpadli na pomysł
      przerobienia "Go West" i tylko jeden według Neila i Chrisa mógł się pojawić w
      takim stylu na LP.
      Uważam za wielki błąd Pet Shop Boys, nie wiem, co było tego powodem, że singlem
      nie stał się utwór "In denial". Jestem pewnien, że taki duet na pewno zrobiłby
      furorę. Było to jeszcze przed tym, jak Kylie Minogue miała wielki come back.
    • michal_psb Re: Dlaczego to nie były single? :(( 08.02.05, 23:57
      Tak to bardzo fajne utwory i szkoda, że tylko tzw side B są ale może też były
      za dobre na singlesmile)). Ja ostatnio uważam, że chłopaki zatracili pomysły na
      single, wiele fajnych piosenek mogło by byc nimi a wybierają nienajlepsze...
      • krikra narzekań krikry ciag dalszy >:| 09.02.05, 00:49
        michal_psb napisał:

        > ale może też były
        > za dobre na singlesmile)).
        Za dobre?? No przecież to singiel ma być "tym lepszym", a nie b-side, czyż
        nie? smile)

        > Ja ostatnio uważam, że chłopaki zatracili pomysły na
        > single, wiele fajnych piosenek mogło by byc nimi a wybierają nienajlepsze...

        Tu się zgadzam. Szczególnie nie popisali się przy RELEASE. Nie dość, że to taki
        nietypowy album, który na dodatek zebrał porządne baty od fanów nawet, to
        jeszcze na single poszły takie sobie utworki. Po co dawać drogę czemuś takiemu
        jak I GET ALONG, LONDON? To już lepsze byłoby HERE czy LOVE IS A CATASTROPHE
        nawet. Takimi nietrafionymi i ryzykownymi w najwyższym stopniu decyzjami sami
        wykopali sobie dołek, w który wpadli i dlatego sprzedaż ich albumów leci na łeb
        na szyję od czasów VERY. W wywiadach zresztą sami beztrosko przyznają, że
        często zdarzają im się wpadki z wyborem odpowiednich piosenek na single.
        Wrrrr... Może powinniśmy im pomóc, jak myślicie? wink))

        Wiem, że to wygląda na narzekanie, ale mnie to po prostu martwi. Jak tak dalej
        pójdzie, to chocby nie wiem, jaką wspaniałą zrobiliby nową płytę, przejdzie bez
        echa, bo ludzie w końcu o nich zapomną. Nigdzie nie grają ich nowych piosenek,
        nie wiem, jak sprawa się ma z tv muzycznymi, bo prawie ich nie oglądam, ale też
        chyba nie jest różowo, jak widzę po wypowiedziach na angielskich forach,
        koncertów jak na lekarstwo, słowem - zero reklamy, zero obecności w mediach. Do
        czego to w końcu doprowadzi, nie piszę, bo każdy dobrze wie, a w żadnym wypadku
        nie chcę wykrakać.
        Niestety nie da się nic robić na pół gwizdka. Albo wezmą się porządnie do
        roboty, albo... może czas na emeryturę i uczciwe przyznanie się, że już nie
        mają ochoty dalej grać?? (mam nadzieję, że nastąpi to pierwszewink

        Tak czy inaczej, przypuszczam, że decydujący będzie przysżły rok... okaże się
        wówczas, co tez Neil z Chrisem za arcydzieło wykombinowali przez te 3 lata smile)


        A do tematu: do dziś jestem niepocieszona, że SHAMELESS nie było singlem. A
        jakie świetne video możnaby do tego zrobić, ha!
        • anthares_psb Re: narzekań krikry ciag dalszy >:| 09.02.05, 01:29
          > A do tematu: do dziś jestem niepocieszona, że SHAMELESS nie było singlem. A
          > jakie świetne video możnaby do tego zrobić, ha!

          Do Shameless jest wideo.
          W ogóle Neila i Chrisa nie ma na wizji, pomysł videoclipu był taki, że pokazani
          są bezwstydni boharerowie pierwszych stron brukowców, którzy opowiadają
          wszystkie swoje sekrety z życia prywatnego - te wymyślone i prawdziwe - aby
          znaleźć się w kręgu uwagi. Co chwila w teledysku wirują wokoło gazety (np. The
          Sun). Pokazywane są twarze znanych osób itd.
          • krikra shameless video 12.02.05, 00:36
            anthares_psb napisał:

            > Do Shameless jest wideo.
            > W ogóle Neila i Chrisa nie ma na wizji, pomysł videoclipu był taki, że pokazani
            > są bezwstydni boharerowie pierwszych stron brukowców

            Aha, czy to nie jest ten filmik, który lecial podczas NIGHTLIFE TOUR?
            • anthares_psb Re: shameless video 12.02.05, 13:02
              Tak, na Nightlife Tour był duży fragment. W sumie jest to teledysk bardzo
              roboczy, trochę bardziej popularny jest nawiasem pisząc też roboczy
              videoclip "Go West Part. 2". Te dwa filmiki mają dużo wspólnego - w zasadzie
              nic się nie dzieje smile.
        • diesel46 Re: narzekań krikry ciag dalszy >:| 09.02.05, 16:25
          > W wywiadach zresztą sami beztrosko przyznają, że
          > często zdarzają im się wpadki z wyborem odpowiednich piosenek na single.
          > Wrrrr... Może powinniśmy im pomóc, jak myślicie? wink))

          W okresie Nightlife była zdaje się sonda na oficjalnej stronie. Można było
          zagłosować na swój ulubiony kawałek. Najwięcej głosów dostał Drunk i stał się
          trzecim singlem.
          O komercyjnym sukcesie singla decyduje wiele czynników. Utwór musi spodobać się
          nie tylko fanom ale i rzeszom przypadkowych słuchaczy. PSB jest na tym etapie
          twórczości, że chyba nie musi zabiegać o popularność. Każdy krążek, który
          wypuszczą ma pewno jakąś gwarancję sprzedaży. To, że nie widać ich teledysków
          to chyba wina menadżerów. Zdaje się, że za emisje klipów stacje muzyczne
          dostają jakąś kasę od ich twórców.

          pozdrawiam
          Andrzo
          • krikra EMI 09.02.05, 17:12
            diesel46 napisał:

            >Utwór musi spodobać się
            > nie tylko fanom ale i rzeszom przypadkowych słuchaczy.
            Jasne. Dlatego na single trzeba wybierać bardziej "przebojowe" kawałki, a nie
            tam jakieś I GET ALONG... jak wczesniej pisałam.

            >PSB jest na tym etapie
            > twórczości, że chyba nie musi zabiegać o popularność. Każdy krążek, który
            > wypuszczą ma pewno jakąś gwarancję sprzedaży.
            Nie, nie , nie... Absolutnie sie z tym nie zgadzam! Nie ma czegoś takiego, jak
            "raz i na zawsze dana popularność". Trzeba cały czas harować, a nie zrobić kilka
            dobrych singli, no, niech będzie, że i albumów i spocząc na laurach. To donikąd
            nie prowadzi.
            Zasady są bardzo proste - jak cię nigdzie nie widać i nie słychać, to wypadasz z
            gry. Tak jest, czy nam się podoba, czy nie. Owszem, EMI daje ciała, jeśli chodzi
            o promocję PSB, ale i oni sami sobie nie pomagają swoimi ostatnimi posunięciami.
            Niemniej jednak uważam, że to ich wytwórnia ponosi główną winę za ten spadek i
            zupełnie nie rozumiem ich polityki. sad(
            • eliks Re: EMI 10.02.05, 10:29
              krikra napisała:

              > Nie ma czegoś takiego, jak "raz i na zawsze dana popularność". Zasady są
              > bardzo proste - jak cię nigdzie nie widać i nie słychać, to wypadasz z gry.

              mysle ze ta zasada o ktorej piszesz powyzej JUZ raczej nie obowiazuje PSB. nie
              wydaje mi sie, aby jedna z najjasniejszych gwiazd lat 80tych musiala sie wciaz
              wzajemnie wygryzac z zastepem jednorazowych potworkow w rodzaju Scissors
              Sisters, nie wspominajac juz o blichtrze z USA. chociaz z Polsce tego nie
              widac, PSB to jednak marka, ktorej stale grono zwolennikow jest na tyle oddane
              i stale, ze pod wzgledem komercyjnym EMI i tak wyjdzie na swoje. analogiczna
              sytuacja jest z Depeche Mode, ktorych wielki wydawca zasysa z fanow kase jak
              tylko moze - jakies tysiace remixow wydanych w superlimitowanych boxach, stare
              koncerty na dvd, odswiezone wersje starych hitow, itp. nawet wierni DMowcy
              twierdza ze zenada..... nie mowiac juz o ostatnim albumie DM, o ktorym sie nie
              wypowiadam.
              rzecz w tym, ze publika DM w Polsce jest nieporownanie wieksza od PSBowej,
              dlatego tez, niestety, dociera do nas znacznie mniej upominkow dbajacych o
              portfele fanow wytwornii
              • diesel46 Re: EMI 10.02.05, 13:29
                > PSB to jednak marka, ktorej stale grono zwolennikow jest na tyle oddane
                > i stale, ze pod wzgledem komercyjnym EMI i tak wyjdzie na swoje.

                Oczywiście. Poza tym nie zdziwiłbym sie gdyby chłopaków wiązały jakieś umowy z
                wytwórnią tzn. np "1 album na 2 lata"

                > analogiczna
                > sytuacja jest z Depeche Mode,
                > rzecz w tym, ze publika DM w Polsce jest nieporownanie wieksza od PSBowej,
                > dlatego tez, niestety, dociera do nas znacznie mniej upominkow dbajacych o
                > portfele fanow wytwornii

                Bardzo trafne porównanie. Nie da się ukryć, że gdyby w Polsce PSB byli bardziej
                popularni nie było by problemu z kupieniem singla czy reedycji albumu.
                Wszelkie zabiegi typu reedycje czy składanki to wykorzystywanie fanów do
                nabicia kasy.

                Andrzo
                • eliks Re: EMI 10.02.05, 14:50
                  diesel46 napisał:

                  > Nie da się ukryć, że gdyby w Polsce PSB byli bardziej popularni nie było by
                  problemu z kupieniem singla czy reedycji albumu.

                  tu powstaje nawet pewne bledne kolo: zwykle sklepy suto zaopatruja sie w cale
                  dyskografie danych kapel jesli te maja juz zaplanowany wystep w Polsce w
                  najblizszym czasie. gdyby PSB mieli u nas zagrac, w pewnoscia zasob ich plyt w
                  sklepach gwaltownie wzroslby. jednak PSB nie przyjada do nas jesli nikt nie
                  pojdzie na ich koncert, czyli nie kupi ich plyt, no bo w koncu sprzedaz jest
                  jakims wskaznikiem popularnosci, prawda? ale jak ktos ma kupic zwykly album PSB
                  (nie mowiac juz o singlach czy reedycjach) skoro nigdzie ich nie ma? kolo sie
                  zamyka.
                  jesli zerkniecie na allegro - tam albumy na cd za niemalze rozrywane, jesli
                  tylko jakies sie pojawia. PSB stal sie u nas zespolem offowym!
        • rafi.raf Re: narzekań krikry ciag dalszy >:| 10.02.05, 09:55
          musze sie zgodzic i przyklasnac! zawsze mi sie wydawalo, ze shameless jest
          utworem pochodzacym z jakiegos filmu (na poczatku sluchalem go na kasecie
          pirackiej...). moim zdaniem jest to najlepsza piosenka psb!

          jednakze przejde do glownego watku. wydaje mi sie, ze chlopcy wpadli w pewna
          pulapke swoich fascynacji; zafascynowani mlodymi rosjanami (sic!) napisali
          piosenke London, ktora jest jakby dedykowana jakiemus mlodziencowi smile)), pozniej
          polozyli wiekszy nacisk na kwestie homoseksualizmu w swoich piosenkach... i mamy
          to co mamy. chlopcy wola byc chyba ikona gejow, anizeli byc otwartym zespolem.
          latwo mozna porownac teksty piosenek z wczesniejszych albumow z obecnymi.

          jest jednak swiatelko w tunelu. ostatnie utwory, miracles, a zwlaszcza
          flamboyant, pokazuja ze chlopcy wychodza na prosta... przynajmniej w tekstach smile))

          ja jestem dobrej mysli. chociaz release znajduje interesujacym smile
          • eliks Re: narzekań krikry ciag dalszy >:| 10.02.05, 10:40
            a to wlasnie jeszcze jeden gwozdz do niepopularnosci PSB w pewnych kregach -
            jawne opowiadanie sie za homosex. "coming out" jak to sie obecnie mowi...
            przypomina mi sie Freddy Mercury i jego wyznanie o orientacji sex. - nie
            pamietam aby choc jeden kawalek Queen traktowal o homo. tymczasem PSB z dnia na
            dzien zostali postrzegani jako gay-band, niszowy duet kierujacy swoja muze do
            wybranej, konkretnie zdefiniowanej grupy odbiorcow. to krzywdzace dla artysty,
            ktory przeciez chce ze swoja praca trafic do wszystkich, czyz nie?
            • rafi.raf Re: narzekań krikry ciag dalszy >:| 10.02.05, 10:49
              eliks napisał:
              tymczasem PSB z dnia na
              >
              > dzien zostali postrzegani jako gay-band, niszowy duet kierujacy swoja muze do
              > wybranej, konkretnie zdefiniowanej grupy odbiorcow. to krzywdzace dla artysty,
              > ktory przeciez chce ze swoja praca trafic do wszystkich, czyz nie?

              hmmm... neil chyba chcial byc tak postrzeganym. niestety dla zespolu. nam nie
              przeszkadza sluchanie zepsolu, ktorego piosenki czesto dotycza homoseksualizmu
              (na szczescie nie zawsze). nasza fascynacja PSB pozwala nam na poszukiwanie
              drugigego dna piosenek, ktorych sluchamy.
              niestety wiekszosc swiata skalda sie z osob "uprzedzonych".

              roznica miedzy queen, a psb jest taka, ze tam byl jeden biseks, a tu jest dwoch
              gejow smile)) dlatego tez zespol jest tak, a nie inaczej postrzegany.

              co sadzisz o nowej tendencji "neutralnych seksualnie" piosenek (miracles,
              flamboyant)?
              • eliks Re: narzekań krikry ciag dalszy >:| 10.02.05, 14:16
                rafi.raf napisał:

                > nam nie przeszkadza sluchanie zepsolu, ktorego piosenki czesto dotycza
                homoseksualizmu

                nie jestem pewien czy uda mi sie dobrze wyjasnic moj stosunek do homo-oriented
                kawalkow PSB:
                nie moge z reka na sercu stwierdzic ze mi one nie przeszkadzaja, i z rowna
                radoscia slucham AOMM czy CYFH? co Try It czy The Night I Fell In Love. rzecz
                polega na tym, ze nie umiem 'poczuc' tak absolutnie do konca piosenki spiewanej
                przez faceta ze kocha drugiego, ale...
                dlaczego? nie chodzi tu o homofobie - mam brata geja i jest to
                najsympatyczniejsza osoba pod sloncem. chodzi tu raczej o to, ze ja
                jako "heteryk" jestem de facto umieszczony poza krag osob mogacych
                zidentyfikowac sie z protagonista tekstu. Try It to absolutnie fantastyczny
                kawalek, genialna wartswa muzyczna, plus glos Neila - ale "do you think about
                me darling, when you make love to your wife" to nie sa slowa z ktorymi moge sie
                zidentyfikowac. one mnie nie dotycza, podobnie jak patriotyczne piosenki z
                czasow wojny, mam nadzieje ze rozumiesz o co mi chodzi...smile

                > co sadzisz o nowej tendencji "neutralnych seksualnie" piosenek (miracles,
                > flamboyant)?

                sa doskonale. mozna je wlozyc w usta (lol) kazdego, tzn. przedstawicieli kazdej
                seksualnej relacji. przeciez np. AOMM moze odbywac sie zarowno w relacji facet-
                facet, facet-kobieta. na tym polega owa bezplciowosc jez. ang. ktora tak bardzo
                mi sie podoba, a ktora w utworach PSB ma szczegolne znaczenie, biorac pod uwage
                orientacje sex Neila.
                z drugiej strony tych ukierunkowanych homoseksualnie utworow nie ma u PSB az
                tak duzo, wiec chyba raczej czepiamy sie sztucznie. oczywiscie kazdy kto chce
                sie czegos tam doczytac, to i tak sie tego doczyta smile)
                • krikra teksty 12.02.05, 01:13
                  eliks napisał:

                  > rzecz polega na tym, ze nie umiem 'poczuc' tak absolutnie do konca piosenki
                  spiewanej przez faceta ze kocha drugiego

                  - ale "do you think about
                  > me darling, when you make love to your wife" to nie sa slowa z ktorymi moge
                  sie zidentyfikowac. one mnie nie dotycza, podobnie jak patriotyczne piosenki z
                  > czasow wojny, mam nadzieje ze rozumiesz o co mi chodzi...smile

                  Nie wiem, jak Rafi, ale ja rozumiem Cię doskonale i mogłabym się podpisać obiema
                  rękami pod tym, co napisałeś. Nie chodzi o to, żeby identyfikować się z każdą
                  piosenką - bo to przecież niemożliwe, jedna pasuje Tobie, inna komuś innemu -
                  niedobrze jest tylko wrzucać wszystko do jednego worka z napisem "gejowskie
                  teksty". Zresztą to trochę niesprawiedliwe - można dostać etykietkę "gejowskiego
                  zespołu", ale w drugą stronę to nie działa - czy ktokolwiek przy zdrowych
                  zmysłach ekscytuje się faktem, iż czlonkowie jakiejś grupy sa hetero?
                  No ale wracajac do tematu - cóż, Neil ma prawo pisac takie teksty, jakie mu się
                  podobają, przeciez nie można od niego wymagać, by pisał wbrew sobie. A my mamy
                  prawo do braku entuzjazmu wobec tych nielicznych jawnie gejowskich tekstów - no
                  to chyba jest sprawiedliwie. W końcu nigdzie nie jest powiedziane, że trzeba
                  wszystko odnosić do siebie - to po prostu jest czyjś punkt widzenia, inny od
                  naszego, którego nie musimy rozumieć, ale który należy szanować. I to chyba
                  wystarczy.
                  A tak w ogóle to chyba robimy z igły widły. Poza wspomnianym TRY IT i TNIFIL
                  niewiele jest piosenek walących "prosto w oczy".. Ktoś czytając nasze posty
                  mógłby pomyśleć, że PSB to piszą piosenki tylko o jednym ;0

                  > na tym polega owa bezplciowosc jez. ang. ktora tak bardzo
                  > mi sie podoba

                  Mi też - polski jest pod tym względem ułomny - wszystko musi być podane jak na
                  talerzu, nie można sobie popisać żadnych niejasności. Żadnych interesujacych
                  interpretacji, do tego angielski lepiej nadaje się do śpiewania.
              • anthares_psb Re: narzekań... (PSB to nie zespół dwóch gejów!) 12.02.05, 13:31
                rafi.raf napisał:

                > roznica miedzy queen, a psb jest taka, ze tam byl jeden biseks, a tu jest
                > dwoch gejow smile)) dlatego tez zespol jest tak, a nie inaczej postrzegany.

                Oj Rafi.raf. smile. Neil chodził kiedyś z Krysią, przyznał się też do
                biseksualizmu... znamiennym też przykładem był tytuł płyty - gra
                słów "BILINGUAL" (dwujęzyczny, tutaj też chodziło o biseksualny) oraz
                utwór "Single" i tekst "I'm single bilingual" czyli inaczej mówiąc w stanie
                wolnym biseksualista, ale żeby to nie było aż tak widoczne jest wątek
                dwujęzyczny w tekscie. Neil w jednym z wywiadów o tym mówił. A Chris milczy,
                mówi, że to jego sprawa.
                Dla mnie nie ma różnicy, czy są homo, czy bi, ale ważne jest, aby być zgodni z
                faktami.
                • krikra (PSB to nie zespół dwóch gejów!) no ale 13.02.05, 15:50
                  anthares_psb napisał:

                  > Oj Rafi.raf. smile. Neil chodził kiedyś z Krysią, przyznał się też do
                  > biseksualizmu...
                  Ale ludzie podchodzą do tego inaczej - jest biseksualistą, to znaczy, że jest
                  trochę gejem, a skoro jest gejem, no to od razu etykietka gotowa, kto by się nad
                  tym dokładnie zastanawiał. wink)
                  A Chrisem nikt się nie przejmuje - ludzie i tak wiedzą swoje ;0
        • verybilingual Very Single 29.04.05, 21:08
          Ja ostatnio przesłuchałem po raz kolejny VERY i odkryłem piosenkesmileTzn.
          Wcześniej ją pomijałem i nie doceniałem nawet chyba się wypowiadałem że jest
          taka sobie dość nudnawa - głupoty. Jest to swietna piosenka, dynamiczna i
          dobrym tekstem i w stylu PSB. Chodzi o A Different Point Of View. Strasznie mi
          się podoba i niewiem czemu nie trafiła na singla. Zresztą z Very na singla
          powinna trafić jeszcze piosenka One In A Milion i The Theatre(bardzo lubie ten
          kawałek choć może nie jest to szczyt dyskotekowych rytmów takicj jakie lubie)
          Wychodzi na to że na singla odemnie trafiło by...a może i One And One Make Five
          (też niezła)to 9 piosenek na 12 plus b-sidy(To Many People, Shameless)Więc Very
          jest niedoścignionym albumem(zresztą jedynym który był 1 na UK Chart)Pet Shop
          Boys nie wyda lepszego albomu już nigdy. Nie myślcie że życze im źle ja nawet
          chce żeby wydali lepszy album, ale czy będzie tyle hitów?Ja pragne 2 wielkich
          hitów z nowego albumu i 1 singla małego pzreboju - wystarczy.Po za Very to te
          single które wymieniałem w poprzedniej wypowiedzi oraz I Want To Wake UP.
          • krikra verybilingual,You got a different point of view ;) 30.04.05, 00:22
            verybilingual napisał:

            > Jest to swietna piosenka, dynamiczna i
            > dobrym tekstem i w stylu PSB. Chodzi o A Different Point Of View.

            Hmm.. ADPOV... smile Przez długi czas był to mój ulubiony kawalek z VERY... Fajna
            piosenka. Taka typowo PSBwa, no nie?

            > Very jest niedoścignionym albumem

            Gotowa byłabym się z Tobą zgodzić w tym punkcie

            > Pet Shop
            > Boys nie wyda lepszego albomu już nigdy.

            ale w tym już niekoniecznie.
            Co znaczy "lepszego"? Dla Ciebie albo dla mnie najlepsze jest VERY, dla kogoś
            ACTUALLY, dla kogoś innego BEHAVIOUR..
            Natomiast jeżeli miałeś na myśli sukces komercyjny.. to faktycznie trudno
            będzie doskoczyć do poziomu, jaki wytyczyła nasza ulubiona płytkawink Choć z tego
            co wiem, w swoim czasie ACTUALLY radziło sobie równie dobrze.
    • balshoy Re: Dlaczego to nie były single? :(( 09.02.05, 00:10
      to np.mogłyby być singielki...
      king's cross
      the theare
      delusions of grandeur
      radiophonic...
      ale nie jest żle, bo te tzw. drugie strony i dodatki..
      a poza tym flamboyant mnie bardzo udobruchał, bo czegoś takiego od nich w
      postaci singielka oczekiwałem i doczekałem się!
      • anthares_psb Re: Dlaczego to nie były single? :(( 09.02.05, 01:37
        Masz rację, że jest świetne, ale szkoda Adamie, że te nagranie miało tak słabą
        promocję, beznadziejną promocję. W Niemczech chyba nawet do pierwszej 40 nie
        wszedł, nie mówiąc już o Polsce, gdzie cisza kompletna była. Może managera lub
        wytwórnię czas zmienić? Największe przeboje na DVD Queen były cały czas
        reklamowane, teraz spoty reklamowe zbioru przebojów Genesis słychać w radiu, a
        o PopArt nic nie było i nic nie ma. Tu też coś jest nie tak.
        • j.wojak słaba promocja 09.02.05, 11:54
          Pomaton EMI słabo reklamuje PSB. Co prawda w erze Nightlife był wywiad we
          "Wprost" (!), do reklamy albumu włączyło sie radio ZET, ale generalnie słabe to
          wszystko. Pamiętam tylko dawniej plakat Bilingual w sklepie muzycznym i pare lat
          póxniej plakat Nightlife gdzieś wysoko nad regałam w supermarkecie.
          Przecież reklama powinna promować produkt i zwiększać popyt! PopArt jako zbiór
          starszych i nowszych hitów można było szczególnie promować.
          • j.wojak słaba promocja c.d. 09.02.05, 12:02
            na stronie Pomatonu
            www.emimusic.pl/
            gdy po wejściu w PSB kliknie sie na "Miracles" jest tekst, że PSB "WKRÓTCE"
            wydadzą kolekcję największych hitów !!! Skoro firma żyje ze sprzedaży, czemu nie
            zależy jej na reklamie???
            • eliks Re: słaba promocja c.d. 09.02.05, 12:34
              j.wojak napisał:

              > Skoro firma żyje ze sprzedaży, czemu nie
              > zależy jej na reklamie???

              byc moze wizja przedstawienia mlodziezy hiphopowej synthpopowych ikon, ktorzy
              dzis maja juz po 50 lat kloci sie z ich wizja zarabiania na muzyce, i jest to
              zwyczajnie inwestycja przynoszaca straty, ktorej udzial na rynku nalezy
              zmiejszyc do jak najmniej szkodliwego firmie minimum. jestem pewien, ze EMI-
              matka narzuca pomatonowi pewien staly zbior artystow do promocji, w tym takze
              PSB ktorzy przeciez na wyspach sa ciagle kochani, nieprawdaz?
              • krikra Re: słaba promocja c.d. 09.02.05, 17:17
                eliks napisał:

                > byc moze wizja przedstawienia mlodziezy hiphopowej synthpopowych ikon, ktorzy
                > dzis maja juz po 50 lat kloci sie z ich wizja zarabiania na muzyce, i jest to
                > zwyczajnie inwestycja przynoszaca straty, ktorej udzial na rynku nalezy
                > zmiejszyc do jak najmniej szkodliwego firmie minimum.

                To co piszesz, brzmi niepokojąco trafnie. Może rzeczywiście PSB powinni zmienić
                wytwórnię, skoro EMI ich olewa...
      • balshoy Re: Dlaczego to nie były single? :(( 09.02.05, 11:05
        to miało być... the Theatre na 3 pozycji NIE WIEM JAK ZJADŁEM LITERKę!!!
      • rafi.raf Re: Dlaczego to nie były single? :(( 10.02.05, 10:00
        balshoy napisał:

        > to np.mogłyby być singielki...
        > king's cross
        raczej nie. to jest piosenka o ludziach, ktorzy zgineli na tej stacji... o ile
        sie nie myle
        > the theare
        to byla chyba przymiarka do musicalu smile
        > delusions of grandeur
        jeden z najlepszych kawalkow chlopcow! tez zaluje.
        > radiophonic...
        ciekawe remixy mogly z tego powstac.
    • eliks Re: Dlaczego to nie były single? :(( 09.02.05, 11:29
      a ja zapytam inaczej - dlaczego to BYL singiel: Go West.

      nie jestem piewien czy inny dobor singli na przelomie lat wplynalby jakos
      znaczaco na sposob postrzgania PSB w naszym kraju dzis, ale (niestety) za ich
      najwiekszy, a czesto jedyny przeboj uwaza sie wlasnie GW. no, czasami jeszcze,
      szczegolnie dla troche starszej ale mlodej duchem publiki, jest to It's a Sin.
      i na tym koniec, jacy PSB, o co w ogole chodzi, o tych pedalkow z lat 80tych?

      a wracajac do tematu: czy zauwazyliscie, jak niewiele piosenek typowo
      melancholijnych, trafilo na single? Rent, Jealousy, czy cos jeszcze? London?
      wszystko? zaznaczmy, ze co wiecej w Stanach nie ukazal sie zaden z powyzszych.
      stad tez zapewne ich niemal wylacznie klubowy image w USA. a przeciez ich teka
      lzawych ballad (ze sie tak niefortunnie wyraze) jest rownie potezna - wystarczy
      do wspomnianego wczesniej King's Cross dorzucic bliski mu It Couldn't Happen
      Here, i nawet nie chce mi sie wymieniac pozostalych, jakze tkliwych utworow z
      reszty ich dorobku.

      w kwestii Shameless: mysle ze VERY obfituje w taka ilosc fantastycznego
      materialu, ze nawet b-sidy z tamtego okresu (Too Many People, Some Speculation -
      fantastyczne) sa lepsze niz niektore single z lat chudych.

      w kwestii Radiophonic: tego kawalka chyba nawet nie brano pod uwage wybierajac
      singla, a ja wole go 100x niz IDNWYW... czwartym singlem z NIGHTLIFE mialo byc
      For Your Own Good
      • krikra go west 09.02.05, 17:19
        eliks napisał:

        > a ja zapytam inaczej - dlaczego to BYL singiel: Go West.
        A dlaczego nie? Spełnił swoje zadanie - był to wielki przebój, więc czego wiecej
        chcieć?
        • balshoy Re: go west 09.02.05, 18:26
          tak! to był świetny singiel - w ten sposób, trochę nieco odmieniona piosenka VP
          odżyła i zaczęlą wręcz zyć nowym życiem, choćby na stadionach, że
          wspomnę "Polskaaa - Biało-Czerwoniii" etc...
          • eliks Re: go west 10.02.05, 09:38
            alez ja wcale nie podwazam tego, ze nie byla sukcesem - byla wielkim sukcesem,
            o czym tak jak pisze Balshoy niech swiadczy fakt, ze stala sie hymnem
            pilkarskim.

            chodzi mi o to, ze wg mnie GW jest ZBYT popularne, zbyt czesto tluczone w
            radiach typu Zlote Przeboje. GW stalo sie niejako synonimem PSB, co chyba nie
            do konca oddaje nature ich muzyki, nieprawdaz? PSB to przeciez o wiele, wiele
            wiecej niz tylko jakies "Together! We will love the beach!" - dlaczego po
            latach nikt nie wspomina innych ich utworow, ba!, dlaczego nie zauwaza grama
            uroku w RELEASE, tylko wciaz wlasnie ta polska bialo-czerwoniiii....
            nie twierdze ze GW to nie super-przebojowy kawalek - denerwuje mnie fakt co z
            nim zrobil czas, szczegolnie u nas w kraju.

            ps. wczoraj ogladalem po raz pierwszy wystep PSB w BBC w calosci. ale super!
            bardzo mi sie podobalo to co zrobili wlasnie z GW.
            • krikra Go West - obrona 10.02.05, 18:08
              eliks napisał:

              > GW stalo sie niejako synonimem PSB, co chyba nie
              > do konca oddaje nature ich muzyki, nieprawdaz?

              No jasne, że nie... chociaż moja fascynacja PSB zaczęła się na dobre od GO WEST
              w 1993 właśnie - stąd też mam duży sentyment do tej piosenki. Potem oczywiście
              poznałam resztę ich twórczości, ale tak naprawdę dopiero w tym roku - nie wiem,
              czemu tak późno - uderzyło mnie, jak różnorodną muzykę tworzą PSB. To w sumie
              dość zaskakujące, przeważnie większośc zespołów gra podobne rzeczy przez cały
              czas... co oczywiście też może być zaletą, jeśli pomyśli się o RELEASE, który
              jest owszem, inny, ale lepiej, żeby się nie zdarzył, nawet kosztem mniejszej
              różnorodności wink

              Chyba rozumiem, co Cię denerwuje, Eliks - kojarzenie ich z piosenką, która nie
              do końca jest reprezentatywna dla ich twórczości i która nie oddaje tej
              rozmaitości muzycznej i poziomu tekstów. Ale tak to już często bywa - lepiej
              cieszyć się, że PSB w ogóle mają taką rozpoznawalną piosenkę, która jest z nimi
              kojarzona (nawiasem mówiąc, GO WEST nie jest przecież takie najgorsze) niż żeby
              dla przeciętnego człowieka "Pet Shop Boys" było nic nieznaczącym terminem, nie?
              Rozpoznanie nazwy, skojarzenie jej z czymś jest już jakimś punktem wyjścia...
              jeśli nazwa nic Ci nie mówi, na pewno się tym nie zainteresujesz... Takie jest w
              każdym razie moje zdanie.
              Zresztą trudno wymagać od JEDNEJ piosenki, żeby dawała słuchaczowi pełny obraz
              geniuszu muzycznego PSB smile)))
              • eliks Re: Go West - obrona 11.02.05, 09:47
                krikra -> zgadzam sie! bardzo dobrze ze PSB za mimo wszystko rozpoznawani,
                kojarzeni z ich przebojem, tylko dlaczego jest to akurat GW, a nie chocby stare
                ale niesmiertelne WEG smile)

                ciezko jest mi stwierdzic z czym PSB sa kojarzeni np. a Anglii, Rosji, Brazyli,
                itp. ale uwazam ze u nas ich synonimem jest GW, co chyba dobrze oddaje nasza
                narodowa wizje przeboju - piosenki prostej, spiewanej przez masy. z tego co sie
                orientuje, GW na zachodzie nie jest az tak popularne.

                a zreszta... po prostu sie czepiam, wszystko pisze bedac wciaz pod wrazeniem
                ich zamknietego koncertu z BBC, gdzie WEG wypadlo jak zawsze super przebojowo -
                ten bas wciaz robi swojesmile
                • krikra Go West 12.02.05, 00:33
                  eliks napisał:

                  > bardzo dobrze ze PSB za mimo wszystko rozpoznawani,
                  > kojarzeni z ich przebojem, tylko dlaczego jest to akurat GW, a nie chocby
                  > stare ale niesmiertelne WEG smile)

                  Sam sobie odpowiedziałeś - WEG jest po prostu za stare.. nawet ja wcale nie
                  kojarzyłam tej piosenki, gdy zaczynałam słuchac PSB. Po prostu dla mnie była
                  kompletnie nieznana. Tym bardziej więc inni ludzie, co dopiero młodsi ode mnie -
                  im tylko GO WEST się jakoś kojarzy z PSB.

                  > ciezko jest mi stwierdzic z czym PSB sa kojarzeni np. a Anglii, Rosji, Brazyli

                  Też nie mam pojęcia. Nie przypuszczam jednak, by w rodzinnej Anglii byli
                  nieznani, czy znani z jednej piosenki. Co do innych krajów, można tylko zgadywać.
                  • anthares_psb Re: Go West 12.02.05, 13:11
                    Myślę, że tak źle nie jest. Jakiś czas temu wypytałem koleżanki i kolegów z
                    pracy z czym kojarzy im się Pet Shop Boys. Osoby przeze mnie pytane były w
                    przedziale wiekowym 20 - 40 lat. Młodsze osoby oczywiście z "Go West", ale
                    osoby tak po 26 roku życia wymieniały głównie "It's a sin" i
                    nieśmiertelny "Always on my mind", jedna "Domino Dancing" smile ! Jednak smutne
                    jest to, że większość się pytała, czy po "Go West" coś jeszcze nagrali, czy
                    nadal tworzą muzykę?
                    • krikra Re: Go West 12.02.05, 14:32
                      anthares_psb napisał:

                      > Jednak smutne
                      > jest to, że większość się pytała, czy po "Go West" coś jeszcze nagrali, czy
                      > nadal tworzą muzykę?

                      Tak, to przykre, że ostatnio chłopaki wpadli w taką czarną dziurę - nigdzie ich
                      nie grają, stąd ludzie nie maja pojęcia, czy PSB w ogóle jeszcze istnieją.
                      Ale miejmy nadzieję, że z nową płytą to sie zmieni i że będzie tak, jak w 93 z
                      VERY. A co, dziś trochę optymizmu dla odmiany! smile)
                • verybilingual To many People 17.04.05, 20:04
                  ta właśnei piosenka powinna być single zgadzam się też z shameles i the truck
                  drive....
            • j.wojak Re: go west 11.02.05, 13:14
              eliks napisał:

              > ps. wczoraj ogladalem po raz pierwszy wystep PSB w BBC w calosci. ale super!
              > bardzo mi sie podobalo to co zrobili wlasnie z GW.
              Mi również. Jak juz pisałem, przydałoby sie DVD.
    • krikra Re: Dlaczego to nie były single? :(( 19.02.05, 18:14
      HIT AND MISS mogło spokojnie zamienić sie z BEFORE na miejsca i stać się
      singlem. BEFORE to była porażka, choć nie az taka, jak I GET ALONG.
      • eliks Re: Dlaczego to nie były single? :(( 21.02.05, 11:03
        ale za to BEFORE ma jeden z najlepiej przygotowanych wydawnictw singlowych.
        cd1 - before, truckdriver, hit&miss, night'95 - kosmos! plus kapitalne remixy
        na cd2.
        • balshoy before 21.02.05, 12:12
          dla mnie before jest bardzo udaną piosenką, od początku mi się podobała, choć
          wiem ,że wielu fanów nie przepada za nią; ma dla mnie coś znowu amerykańskiego,
          może coś z r'n'b? a mixy z maxa np. underground ,czy head boys za wyjątkowo
          dobre - świetna muza..a tak poza tym to typowa, genialna, porywająca piosenka
          psb, gdzie tekst sam "płynie"..idealna do wczuwania ...it's happen
          before...before..."zanim odnajdziesz swoją swoją miłośc musisz zapukać do wielu
          drzwi" ( w moim wolnym tłumaczeniu )...proste i piękne
    • verybilingual Live In Rio 04.05.05, 17:40
      Eh...Ja żałuje że singlem(Jako Cover)Był utwór Girls And Boys. PSB remiksowało
      go dla blur ale samo go niewydało. Myśle że mógłby to być przebój i to wielki.
      • krikra Re: Live In Rio 04.05.05, 23:14
        verybilingual napisał:

        > Eh...Ja żałuje że singlem(Jako Cover)Był utwór Girls And Boys.

        Niezły kawałek. I tekstwink I w ogóle lubię Blur. A najbardziej teledysk do COFFEE
        AND TVwink))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka