rael75
20.02.05, 01:43
jest dla mnie przerazajacy. Niektorzy z forumowiczow nie dyskutuja wcale o
muzyce. Bardziej zajmuje ich obrazanie innych. Przejzalem wiekszosc watkow z
ostatnich dni i jestem zniesmaczony. Wlasciwie kazdy dluzszy watek zawiera
kilka/kilkanascie obrazliwych wypowiedzi. Sam fakt, ze juz malo kto pisze
tutaj "Ty", "Wy", "Cie" z wielkiej litery, swiadczy o niskim stopniu
poszanowania innych. Wypowiedzi w stylu: jestes debilem, nie znasz sie na
muzyce, slon ci na ucho nadepnal, sa na porzadku dziennym. Wielu z Was uwaza
sie za znakomitych znawcow tematu i nie dopuszcza do siebie mysli, ze ktos
moze uwazac inaczej. A jesli tak - trza go obrazic i zmieszac z blotem. Nawet
wydawaloby sie neutralne watki, jak np. ten o reggae, nagle zmieniaja sie w
popis chamstwa i staja sie dobrym przyczynkiem do tego by wyrzucic z siebie
jakies zale.
Ludzie, ktos kto slucha innej muzyki, albo ma o niej odmienne zdanie, nie
jest Waszym wrogiem. Nie musicie go obrazac. Postarajcie sie to zrozumiec.
Tyle.