Dodaj do ulubionych

Bardziej nietypowo tym razem...

02.03.05, 00:44
Pomysł na taki temat chodził za mną od dłuższego czasu, i ostatecznie wykluł
się podczas nadrabiania moich PSBwych braków w wiedzy.
Niektóre piosenki zaskoczyły mnie bardzo - nawet się nie spodziewałam, że tak
się w tym życiu jeszcze zdziwię, słuchając Pet Shop Boys wink (mam na myśli
nietypowość stylistyczną, czy jak tam to nazwać; żeby było jasne).
Moje propozycje piosenek, które normalnie raczej nie kojarzą się z dokonaniami
N&C:

I DIDN'T GET WHERE I AM TODAY (!)
HIT AND MISS
OUT OF MY SYSTEM
no i z dawnych czasów ATOM wink

Ktoś ma jeszcze jakieś pomysły? Ewentualnie nie zgadza się z moimi propozycjami?
Obserwuj wątek
    • eliks Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 09:46
      zgadzam sie ze PSB maja sporo utworow w swoich zakamarkach ktore
      niezbyt "pasuja" do ich wizerunku - tzn. brzmia nietypowo jak na bawiacy sie
      electro-popem duet. Hit & Miss wg. mnie sie do takich nie zalicza - wrecz
      przeciwnie, jest jednym z klasycznie petshopowo brzmiacych kawalkow,
      jednoczesnie zaginiona wsrod b-side'ow perla.

      jesli chodzi o rzeczy nietypowe, dziwaczne wrecz, z ktorych istnieniem w
      katalogu PSB nie moge sie pogodzic do dzis, to:
      -calosc musicalu
      -piosenki od czapy, czyli Atom, Mankind, If Love Were All, CYFH swing, itp.
      -najbardziej tandetne z remixow, czyli dokonania Baby Doc, Blank & Jones
      (Home&Dry), Trousers Enthusiasts, itd.

      tego b-sidu z Flamboyant jeszcze nie slyszalem. natomiast jesl chodzi o
      calkowicie nowe kawalki For Freedom na przyklad, to ich brzmienie takie jak juz
      slyszelismy, napawa mnie niepokojem co do nowej plyty.
      • balshoy Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 13:16
        znając twórczość psb już przeszło połowę swojego życia nie podchodzę w ten
        sposób do tej kwestii...nietypowe dla Was, dla mnie są typowe w znaczeniu
        takim, że pokazują olbrzymie możliwości duetu; oczywiście nasuwają się
        porównania hit and miss od razu skojrzyłem z the beatles, i didn't get where i
        am today - jako żywo new order, electricity z 2paca californią, ale dla mnie
        to akurat zaleta.
        Eliks nie trawi np.musicalu dziwne..dla mnie są tam piosenki AŻ NAZBYT
        TYPOWE...
        nie kumam co znaczy "od czapy" ale pewnie też nie bardzo Ci leżą ...MANKIND dla
        przykładu jest bardzo trudnym do zinterpretowania utworem, posłuchaj ,jak
        próbował sobie z nim poradzić Kazik...
        co do tandetności remixów...nie zgsdzam ,że są tandetne, wiem ta muza jest
        wybitnie przewidywalna i mogłaby służyć jako podkład jakiegolwiek
        wykonawcy..ale mnie się podobają takie przeobrażenia piosenek psb, bo remixy
        Trousera, Deep Disha albo Felixa Da Housecata w większośći zachowują "duszę
        psb"..za to za nie bardzo udany uważam mix sexy northerner z disco3, bo z tego
        kawałka można było na pewno zrobić coś lepszego...
        co do Patiomknina i nowego brzmienia potwierdzają się tylko moje
        przypuszczenia..kiedyś zrobią coś, co wejdzie do tzw. kanonu muzyki poważnej...
        i wcale mi to nie przeszkadza a wręcz cieszy..zresztą w całej karierze już
        przemycali wielokrotnie "poważne " motywy, czyż nie?
        • diesel46 Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 14:00
          balshoy napisał:

          > za nie bardzo udany uważam mix sexy northerner z disco3, bo z tego
          > kawałka można było na pewno zrobić coś lepszego...

          Oj a dla mnie to jeden z lepszych remixów. Z resztą nie tylko dla mnie
          bo był on długo na Billboard dance chart. Najwyżej chyba na 15 miejscu.

          Pozdr.
          Andrzo
          • krikra Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 14:39
            Mnie tam SEXY NORTHERNER się podoba. No ale co kto lubi...
          • balshoy Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 22:20
            sexy , jak zauważył eliks nie ma wiele wspólnego z oryginałem..bo pierwotna
            wersja jest naprawdę rewlacyjna; mam także wersję blade, to taki jakby extended
            i to też jest fajne ,choć wiele nowego nie wnosi...myśląc o tej wersji z disco3
            mam to nieodparte wrażenie ,że mógłby to być o wiele fajniejszy kawałek, jak
            dla mnie oczywiście...bo nie neguję tego,że się komuś podoba i nawet tak sobie
            dobrze radziło..to miłe, że w ogóle sobie radził a przy okazji wymieniano nazwę
            psb.
        • krikra Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 14:19
          Ooo, ile odpowiedzi, nie spodziewałam się aż takiego odzewu, i to tak szybko wink

          balshoy napisał:

          > znając twórczość psb już przeszło połowę swojego życia nie podchodzę w ten
          > sposób do tej kwestii...nietypowe dla Was, dla mnie są typowe w znaczeniu
          > takim, że pokazują olbrzymie możliwości duetu

          Po pierwsze - no tak, ja PSB ciągle odkrywam, toteż DLA MNIE (i paru jeszcze
          osób na tym forum być może) niektóre piosenki są zaskoczeniem. Nie wszyscy są
          takimi znawcami, jak Ty, Balshoy wink
          Po drugie - oczywiście, że to dobrze, iż zdarza im się zrobić czasami coś spoza
          własnego kanonu - nie pisałam nigdzie, że to źle, wręcz przeciwnie, odkrywanie
          takich piosenek daje mi wielką uciechę i satysfakcję, że "mój" ulubiony zespół
          tak zgrabnie skacze po różnych stylach smile))
          Przy okazji - nadal się upieram, że HIT AND MISS to bardziej "beatlesowsko"
          brzmiący kawałek. Co w tym jest niby takiego typowego dla PSB? Może co najwyżej
          tekst...

          > co do Patiomknina i nowego brzmienia potwierdzają się tylko moje
          > przypuszczenia..kiedyś zrobią coś, co wejdzie do tzw. kanonu muzyki poważnej...
          > i wcale mi to nie przeszkadza a wręcz cieszy..zresztą w całej karierze już
          > przemycali wielokrotnie "poważne " motywy, czyż nie?

          Jasne. Dla mnie te klasyczne motywy są od zawsze jednym z ich "elementów
          składowych", niezbędne i stanowiące nierozerwalną część ich stylu. Wyciąć z ich
          twórczości "poważne" motywy to jak obciąć komuś rękę.. nie wyobrażam sobie PSB
          bez "klasyki", ale tylko jako domieszkę, urozmaicenie, wyróżnik. N&C piszący
          czystą muzykę poważną? No nie, to chyba byłoby przegięcie..
          Do remixów nie jestem negatywnie nastawiona, jak kolega Eliks, ale przecież
          remixy to w gruncie rzeczy cudza robota, więc w zasadzie mają niewiele wspólnego
          z naszym tematem. Remixy wg mnie nie bardzo świadczą o różnorodności stylowej.
          • balshoy Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 23:36
            oj, nie uważam się za znawcę, kto mnie zna wie ,że nie jestem zarozumialcem...
            bo tak to odebrałem
            jestem fanem, chcąc nie chcąc mam jakąś wiedzę,ale nie jestem absolutem i nie
            jestem nieomylny wink)a tak wyartykułowałem swoje zdanie...może po prostu nigdy
            tego aż tak nie analizuję..stwierdzam, to przypomina mi to i to, ale nie ma w
            tym nic niezwykłego i nic z wielkiego znawstwa; przecież psb mają jakieś
            inspiracje i jak wiemy są słyszalne u nich różne wpływy...ale w każdym z tych
            utworów bez problemu przecież widzimy słyszymy psb
            • krikra Re: Bardziej nietypowo tym razem... 03.03.05, 00:26
              balshoy napisał:

              > kto mnie zna wie ,że nie jestem zarozumialcem...

              Wcale nie miałam tego na myśli.. wręcz przeciwnie, wiem, że dużo wiesz o PSB i
              chwała Ci za to, po prostu niektórzy (w mojej skromnej osobie, hehe) dopiero
              dowiadują się o niektórych rzeczach smile
              Pisząc na forum, zawsze będą trafiały się nieporozumienia, tak to już jest, jak
              się komunikuje tylko za pomocą pisaniny, która czasem jest zawodna wink
        • eliks Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 16:14
          balshoy napisał:

          > Eliks nie trawi np.musicalu dziwne..dla mnie są tam piosenki AŻ NAZBYT
          > TYPOWE...

          a co to w ogole jest typowy utwor PSB? nie mozna isc na latwizne o stwierdzic
          ze takiego nie ma - "podstawa" muzyki duetu to tworczosc z lat 87-94, mysle ze
          wiekszosc sie tu zgodzi. a jak CTH sie do tego ma? nad wyraz ekstrawagancko.

          > nie kumam co znaczy "od czapy" ale pewnie też nie bardzo Ci leżą ...MANKIND
          dla przykładu jest bardzo trudnym do zinterpretowania utworem, posłuchaj ,jak
          > próbował sobie z nim poradzić Kazik...

          "od czapy" znaczy utwory ktorych nie spodziewasz sie uslyszec od artystow
          ktorych sobie cenisz i o ktorych masz znacznie wieksze pojecie niz piec utworow
          na krzyz. utwor od czapy powstaje wtedy, gdy popowy duet zabiera sie za Kurta
          Weila. gdy Scissor Sisters coveruje Pink Floyd - no comments.

          aby byla jasnosc - nie lubie jak utwory PSB staja sie raz za bardzo Neilowe, a
          raz za bardzo Chrisowe. za bardzo Neilowe jest chocby Mankind czy cale CTH, a
          za bardzo Chrisowe np. Euroboy. ja wole te Chrisowe, ale perfekcja oczywiscie
          lezy po srodku - np. w calym Relentless, rozszerzonym Here, Rent, CYFH, Being
          Boring, itd.

          > co do tandetności remixów...nie zgsdzam ,że są tandetne, wiem ta muza jest
          > wybitnie przewidywalna i mogłaby służyć jako podkład jakiegolwiek
          > wykonawcy..ale mnie się podobają takie przeobrażenia piosenek psb, bo remixy
          > Trousera, Deep Disha albo Felixa Da Housecata w większośći zachowują "duszę
          > psb"..za to za nie bardzo udany uważam mix sexy northerner z disco3, bo z
          tego kawałka można było na pewno zrobić coś lepszego...

          zaraz zaraz, chwileczke - a czy ja powiedzialem wszystkie remixy? na ich
          punkcie jestem szczegolnie wyczulony, i akurat uwazam ze Deep Dish i Felix
          odwalili kawal dobrej roboty. podobnie jak Superchumbo, choc jego wersja
          SXNorth ma juz malo wspolnego z oryginalem. natomiast sa tez takie remixy,
          ktore mowiac krotko robia z PSB dresiarskie lupanie - na czele z Baby Doc.

          > zresztą w całej karierze już przemycali wielokrotnie "poważne " motywy, czyż
          nie?

          no wlasnie, przemycali. a teraz owe motywy zaczynaja jakby dominowac.
          • balshoy Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 22:12
            rozruszałem WAS nieco..znaczy podniosłem ciśnienie wink)
            dwie uwagi..co do coverów..taka jest istota, nie ma reguły ,która mówi " zespół
            popowy( czy jaki tam ) nie prerabia takich to a takich kawałków..
            znacie LAIBACH? Krikra trochę powinna bo poniekąd mają dużo wspólnego z R+ ..CI
            Słoweńcy słyna z przeróbek..i są świetne..a jeżeli nie wiecie co przerabiali to
            poszukajcie...
            CO DO REMIXÓW..krótko..ja też nie powiedziałem "wszystkie"..a wymieniłem trzech
            gości i napisałem w "większości" bo przecież akurat nie wiedział czy odpowiada
            CI choćby deep dash...a mam pytanie, czy taki Mauro Piciotto to już dresiarz?
            ( nawiązując do tego "dresiarskiego łupania" ...) no sorry..nie jestem
            dresiarzem, łysieję naturalnie smile a remixy Baby Doc baaardzo mi leżą..ba nawet
            muza z mayday często-gęsto podoba mi się..jakiś czas temu maydayowcy wyciągnęli
            np. sunglasses, słyszelście? całkiem zgrabnie zrobione, żadnych dłużyzn i bez
            nudziarstwa...
            • balshoy Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 22:23
              "gości" w znaczeniu wykonawców czy djów oczywiście, bo akurat np. deep dash to
              duecik..
            • krikra Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 23:07
              balshoy napisał:

              > rozruszałem WAS nieco..znaczy podniosłem ciśnienie wink)

              Tak, to się zawsze na forum przydaje wink)

              > znacie LAIBACH? Krikra trochę powinna bo poniekąd mają dużo wspólnego z R+

              Trochę znam, ale raczej "po łebkach". Nie na tyle, by się tu kompetentnie
              wypowiadać tongue_out

              Co zaś do "dresiarskiego łupania"... hmm... no nie wiem, możliwe, że momentami
              NIEKTÓRE PSB remixy brzmią tak z lekka niestosownie... nie wiem.. ale zawsze
              można sobie powiedzieć, że "to tylko remix" - oryginał dresiarski przecież nie
              jest big_grin
              A to, że remix brzmi jak brzmi, to wina DJa czy kto tam jest za to
              odpowiedzialny. To tylko moje zdanie, ale do remixów nie podchodzę zazwyczaj
              zbyt poważnie..
            • eliks nazewnictwo, covery, remixy 03.03.05, 11:25
              Balshoy, ja przez termin dresiarstwo w muzyce rozumiem "niezbyt wyrafinowane,
              dosc prymitywne formy elektronicznej muzyki tanecznej". kropka.

              reg. coverowania - PSB sa tego arcymistrzami dlatego, ze czynia to na SWOJA
              modle (AOMM, Somewhere, GW, itd.). wg. mnie ani Mankind, ani If Love Were All
              nie spelniaja tych warunkow, choc zapewne by mogly. zreszta o ile mnie pamiec
              nie myli, to If Love Were All mialo byc po prostu wykonane przez PSB, a nie
              specjalnie przerabiane.

              z remixem Baby Doc jest taki sam problem jak z remixem E-Smoove - problem ze
              mna jest taki, ze tylko ten ostatni mi sie podobasmile
          • krikra Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 22:56
            eliks napisał:

            > a co to w ogole jest typowy utwor PSB? nie mozna isc na latwizne o stwierdzic
            > ze takiego nie ma - "podstawa" muzyki duetu to tworczosc z lat 87-94, mysle ze
            > wiekszosc sie tu zgodzi. a jak CTH sie do tego ma? nad wyraz ekstrawagancko.

            Ja nic nie mam do CTH, czy Pancernika, niestety ta "uboczna działalność" zdaje
            się negatywnie wpływać na ich twórczość jako zespołu. Krótko mówiąc - robią
            wszystko, tylko nie nowy album. Fajnie, jakby naprawdę były to poboczne zajęcia,
            a na razie wychodzi na to, że pobocznym zajęciem jest nagrywanie płyty. To
            niekoniecznie mi się podoba, i wiem, że sporo fanów podziela moje zdanie. Na
            dodatek obaj już nie są "boys" i skoro nagrywanie płyt przychodzi im z taką
            trudnością i tak długo trwa, to odkładanie tego na dalszy plan jest podwójnie
            fatalne. W takim tempie ile jeszcze w ogóle powstanie płyt PSB? Dwie?
            Przemawia przeze mnie chyba trochę frustracja - Wy w większości słuchacie PSB od
            lat 80, mieliście czas, by się "nacieszyć" ich piosenkami i tym, że dawniej
            nagrywali częściej. A ja akurat jak zainteresowałam się ich twórczoscią, to
            masz, zaczęli robić sobie dłuuugie przerwy. Nie dziwcie mi się więc, że czasem
            mnie "ponosi" wink
            CTH to był ciekawy (i jednorazowy) pomysł, ale jak któregoś dnia usłyszę, że N&C
            zabierają się do CTH2, zamiast do nowego albumu, to chyba mnie szlag trafi.
            W tym punkcie chyba zgadzam się z Eliksem...

            > aby byla jasnosc - nie lubie jak utwory PSB staja sie raz za bardzo Neilowe, a
            > raz za bardzo Chrisowe. za bardzo Neilowe jest chocby Mankind czy cale CTH, a
            > za bardzo Chrisowe np. Euroboy. ja wole te Chrisowe, ale perfekcja oczywiscie
            > lezy po srodku - np. w calym Relentless, rozszerzonym Here, Rent, CYFH, Being
            > Boring, itd.

            "The genius of the Pet Shop Boys was to combine these polar opposites: Neil's
            wistful introspective lyrics and Chris's mindless, cheerful, upbeat rhythms.
            They would never have been in the Top 10 without Chris; they would never have
            engaged an intelligent audience without Neil." - cytat z jakiegoś artykułu o PSB
            w necie

            Jak zawsze, wychodzi na to, że najlepsza jest równowaga i umiar. Nie jest to
            specjalnie odkrywcze stwierdzenie, ale za to trafne.
          • balshoy ekstrewagancja CTH? 02.03.05, 23:19
            • balshoy Re: ekstrewagancja CTH? 02.03.05, 23:27
              NO WŁAŚNIE...
              eliks jaka ekstrawagancja?..taki np. friendly fire, czy wg Ciebie nie jest
              typowy dla psb, nie mógłby być napisany do tego 1994, jeżeli już stawiasz taką
              granicę..a poza tym zapominasz, że w musicalu jest np. shameless...to już
              naprawdę trudno mi zrozumiećTwoje zdanie, bo nie rozumiem o co się
              rozchodzi..nadto w kilku wersjach jest tytułowa piosenka, jakoś żadna z wersji
              nic a nic nie zalatuje mi ekstrawagancją, no, ale to tylko moje subiektywne
              zdanie...chciałbym wiedzieć czym ma być w CTH ta ekstrawagancja...
              a jako ,że tylko krowa nie zmienia poglądów...czekam na odpowiedz, nie tylko od
              eliksa...
              • krikra Re: ekstrewagancja CTH? 03.03.05, 00:20
                Ja już pisałam, że nie mam nic do CTH, do stylu, czy też w ogóle muzycznie jest
                całkiem OK. Nie sądzę, by to były jakieś wyjątkowe ekstrawagancje (nawiasem
                mówiąc, w przypadku PSB słowo "ekstrawagancje" nabiera specyficznego znaczenia,
                hehe). Jedyne, co mnie wkurza, to że odciąga to N&C od nagrywania własnych
                płyt.. sad((
                P.S. Z tezą, jakoby "typowa twórczość PSB" rozciągała się od 87 do 94, też się
                nie zgadzam. To co, na 1994 PSB się skończyli jako zespół, czy jak? Dla mnie np.
                NIGHTLIFE jest typowo PSBwą płytą, a przecież powstała kilka lat po owym 94...
                • eliks Re: ekstrewagancja CTH? 03.03.05, 11:17
                  krikra napisała:

                  > P.S. Z tezą, jakoby "typowa twórczość PSB" rozciągała się od 87 do 94, też się
                  > nie zgadzam. To co, na 1994 PSB się skończyli jako zespół, czy jak?

                  kri, wiekszoscia wielkich gwiazd muzyki pop (tak tak, PSB tez kiedys takimi
                  byli) rzadza pewne stereotypy, zbudowane rzecz jasna przez sluchaczy, zarowno
                  przygodnych jak i oddanych fanow, na podstawie owych gwiazd dorobku. wg. mnie
                  stereotypowi PSB, tzn. tworzacy przebojowe acz niebanalne hity z frapujacym
                  tekstem zamyka sie w wyzej wymienionym przedziale. z tego okresu pochodza ich
                  najslynniejsze utwory, z ktorymi sa kojarzeni w pierwszej kolejnosci. nie
                  powiesz mi, ze ktos na sygnal PSB odpowiada: NYCB, Home & Dry, czy Boze
                  uchowaj, pancernik!smile))
                  • krikra Re: ekstrewagancja CTH? 03.03.05, 13:26
                    eliks napisał:

                    > nie
                    > powiesz mi, ze ktos na sygnal PSB odpowiada: NYCB, Home & Dry, czy Boze
                    > uchowaj, pancernik!smile))

                    smile))))))
                    Oki, już wiem, o co Ci chodzi. Powiedzmy, że to trochę zmienia postać rzeczy -
                    chyba na początku źle Cię zrozumiałam.
                    Faktem jest, że popularność z okresu, o którym pisałeś, należy już do
                    przeszłości. Zdaje mi się jednak, że nie wynika to z tego, że PSB nagle zmienili
                    drastycznie styl... a tak na początku odebrałam Twoją teorię wink
                    Typowe nieporozumienie forumowe...
              • eliks Re: ekstrewagancja CTH? 03.03.05, 11:00
                Balshoy, Ty chyba lubisz lapac ludzi za slowasmile

                wg. mnie ekstrawagancja wymaga punktu odniesienia, tzn. czegos co dany artysta
                robil wczesniej. ekstrawagancja nazywam skok jaki PSB uskutecznili piszac
                musical - to swoisty skok w bok, czyli krotko mowiac romans, zdrada malzenska.
                w tej ekstrawagancji chodzi o sam fakt wypuszczenia musicalu, bo to oznacza ze
                utowry PSB bedzie spiewal kto inny, w innych niz zwykle aranzacjach, itd. nie
                zmierzam tu do stwierdzenia ze nie powinni byli tego robic, to bardzo udana
                produkcja, bardzo dobra zreszta, ale to nie to czego oczekuje po PSB. moja
                niechec do CTH bierze sie z obawy ze cytujac pewna reklame "to juz tak
                zostanie", tzn. PSB z doskonalego elektronicznego popu zmienia sie w sredniej
                jakosci pisaczy musicali, muzyki do pancernikow, itp. wiem ze brzmie
                pretensjonalnie, ale szczerze.

                reg. FRIENDLY FIRE i SHAMELESS
                tak sie sklada ze oba te utwory powstaly przed musicalem, i nie byly pisane z
                mysla o CTH. z drugiej jednak strony mamy np. Positive Role Model, ktory
                podobnie jak wspominane wyzej kawalki wszedl "od zaplecza" do katalogu PSB.
                czyzby Neil wstydzil sie tych utworow, wiec tak je cichaczem przemyca na tylach
                singli?
                • krikra Re: ekstrewagancja CTH? 03.03.05, 13:47
                  eliks napisał:

                  > Balshoy, Ty chyba lubisz lapac ludzi za slowasmile

                  Coś ten temat jest pechowy.. widzę, że zaczęliśmy się trochę sprzeczać...

                  > moja
                  > niechec do CTH bierze sie z obawy ze cytujac pewna reklame "to juz tak
                  > zostanie", tzn. PSB z doskonalego elektronicznego popu zmienia sie w sredniej
                  > jakosci pisaczy musicali, muzyki do pancernikow, itp. wiem ze brzmie
                  > pretensjonalnie, ale szczerze.

                  Jesteś pewien, że ten niepokojący proces się już nie zaczął? sad W każdym razie
                  zgadzam się z Tobą. Już to gdzieś pisałam - po co być w jakiejś dziedzinie
                  przeciętnym, skoro można być świetnym w czym innym.. Zajmując się tymi innymi
                  pancernikowymi rzeczami, nie starcza im już czasu na pisanie własnych piosenek i
                  nagrywanie płyt (co widać po czasie, jaki upływa między pojawianiem się
                  kolejnych albumów), a tej myśli nie mogę znieść spokojnie i dlatego tak mnie to
                  emocjonuje sad(

                  > czyzby Neil wstydzil sie tych utworow, wiec tak je cichaczem przemyca na tylach
                  > singli?

                  Ja w ogóle nie rozumiem, na jakiej zasadzie N&C decydują, że coś ma być singlem,
                  a coś b-side'm.
                  W przypadku tych mniej typowych utworów można wytłumaczyć to chęcią
                  "przetestowania", jak fani na to zareagują. Trudno wpychać potencjalnie dziwny
                  kawałek na nową płytę.. Ale te piosenki, co wymieniłeś, wydaja mi się dośc
                  typowe dla PSB (znowu wracamy do kwestii "co jest typowe dla PSB, a co nie" wink,
                  wiec też nie bardzo wiem, czemu robią za b-side'y. Pewnie każda z innego powodu.
                • balshoy łapanie za słowa 03.03.05, 18:17
                  to nie jest tak do końca prawda z tym łapaniem za słowa...musimy wiedzieć co do
                  siebie mówimy, bo pewne rzeczy możemy postrzegać inaczej smile i to jest też chyba
                  jakąś wolność...po prostu chciałem wiedzieć co masz na mysli...
                  ja akurat ekstrawagancję rozumiem inaczej, ale nie będę tu tego tematu
                  rozwijał - a tu na konkretnym przykładzie CTH próbowałem dowiedzieć się
                  dlaczego tak myślisz...
                  sam widzisz, niektóre piosenki nie były napisane z myślą o musicalu a znam
                  wypowiedź Neila, z której dla kogoś niezorientowanego wynika, że wszystko było
                  specjalnie zrobione pod CTH..to juz samo w sobie jest trochę zagmatwane ;0
                  Neil powiedział też że w sumie mogliby tak jak inni zaczerpnąć całkowicie ze
                  swojego dorobku i też wystawić to jak o musical, ale jak widać zechcieli trochę
                  nad tym inaczej popracować...
    • diesel46 Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 10:38

      > HIT AND MISS

      Jak dla mnie "Hit and miss" powien był się znaleźć na Release.

      Pozdr.
      Andrzo
      • balshoy Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 13:21
        to musiałby sporo leżeć w szufladzie..dobrze się stało ,że raczej nie leżał wink)
        • diesel46 Re: Bardziej nietypowo tym razem... 02.03.05, 14:09
          balshoy napisał:

          > to musiałby sporo leżeć w szufladzie..dobrze się stało ,że raczej nie leżał

          Pewnie, że dobrze. To był b-side więc znany głównie fanom. Myślę, że album
          Release tylko by zyskał na dodaniu tego kawałka idealnie pasującego do jego
          klimatu.
          • krikra Hit and miss 02.03.05, 14:29
            Zgadzam się, do RELEASE pasowałby idealnie. Co więcej, powinien być singlem. Na
            pewno poradziłby sobie lepiej niż I GET ALONG. Dla mnie to kolejna ewidentna
            wpadka, zaraz po SHAMELESS. Co za sens jest chować po kątach takie piękne
            piosenki, a na single wypychać potworki w rodzaju NYC BOY czy BEFORE...
            Co do leżenia w szufladzie, to powiem egoistycznie... mnie to obojętne, bo i tak
            po raz pierwszy usłyszałam HIT AND MISS dwa tygodnie temu, hehe... Ale pewnie,
            już z dwojga złego lepiej wcześniej wypuścić taki kawałek, nawet jako b-side,
            niż upchnąc go gdzieś w zakamarkach szuflady...
            • eliks Re: Hit and miss 02.03.05, 16:24
              kri, juz chyba poruszalismy ten temat wczesniej, tzn. zloty wiek okresu VERY -
              b-sidy z tego okresu jak np. ukochany przez wszystkich Shameless czy moj
              faworyt Too Many People to doskonaly material, ktory zwyczajnie nie mogl sie
              juz zmiescic na albumie, wiec wcisnieto go na tyly singli.
              to chyba wlasnie swiadczy, ze N&C (czy ktokowiel tam odpowiada za repertuar
              PSB) nie chcieli ich trzymac w szufladzie, tylko od razu dajemy co mamy.

              z drugiej strony, podobno TRY IT powstalo w okresie pracy chlopakow z Bobby'm
              O! (tzn. 1983-1985) - czyli lezalo w szufladzie prawie 20 lat!

              gdy natomiast przyszly lata chude - NIGHTLIFE, RELEASE - wtedy takie nieznane
              perelki moglyby sie przydac aby rozjasnic co bardziej smetne momenty.
              • balshoy try it ! 04.03.05, 10:12
                try it to cover..jak najbardziej Bobbego O..powstało w tych "zamierzchłych"
                czasach i wtedy też było wykonanywane przez zespól ...żeński...MOŻNA SPRAWDZIĆ
                TO INFO...także nie można o czymś taki powiedzieć, że leżało w szufladzie;
                zostało "odświeżone" jak np. break 4 love...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka