joseph80
09.04.05, 20:00
Odkad pamietam miałem jakiś uraz do Santany, sam nie wiem dlaczego. Nie leżało
mi wybitnie to co grał i prezentował, inna sprawa że jego płyty słuchałem
pobieżnie. Ostatnio jednak, mój kolega wcisnął mi na siłę jego płytę
pt."Caravanserai". Jak posłuchałem tej płyty to całkiem odpadłem. Jest
świetna. Nigdy w życiu nie podejrzewałem, że Santana mógł nagrać takie cacko.
Te klimaty jazz-rockowo, progresywne, bardzo mi odpowiadają. Album niemal
instrumentalny, i bardzo dobrze! Dobrze, że kolega wmusił we mnie pożyczenie
tej płyty. W poniedziałek ide zakupić na oryginale.
Pytanie, do znających nieco lepiej dokonania Santany. Jaki jeszcze inne płyty
mają podobny klimat. Jak się prezentuje koncert "Lotus" wydany z trasy
Caravanserai?
Pzdr
Jos