IP: 213.216.82.* 17.08.02, 21:40
wlasnie... jestem ciekaw co sadzicie o tym zespole (czy ktos wogole ich
jeszcze slucha?). Pytam zarowno o stary, trashowy Anthrax z Belladona, jak i
to, co robili pozniej... mam wrazenie ze skald z nowym wolakista ( od "Sound
of white noise" - wg mnie calkiem niezly album) to jakis zupelnie inny
zespol... co o tym sadzicie?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jasiek666 Re: Anthrax? 19.08.02, 12:05
      nowa płyta juz niebawem (podobno)
      jezeli bedzie w takim samym stopniu bezpłciowa co dwie ostatnie to zaraz po
      zakupie na własny koszt odsyłam ją zespołowi pocztą lotniczą (bo chyba tylko
      wielce szanownym panom myzukom zespolu anthrax taka płytka moze sie spodobać).
      • cze67 Re: Anthrax? 19.08.02, 12:14
        Wielce sobie cenie ow zespol, szczegolnie plyty Among The Living i State Of
        Euphoria weszly mi w pamiec. Muzycy maja tez te zasluge dla ludzkosci, ze
        wprowadzili mode na bermudy (krotkie spodenki) u tzw. metali, dzieki czemu ci
        ostatni nie musieli sie juz meczyc w swoich skorzanych zbrojach podczas upalow,
        np. w Jarocinie...
        • jasiek666 Re: Anthrax? 19.08.02, 12:38
          no i w zasadzie to chyba oni odkryli, ze tzw. metal doskonale łączy sie z tzw.
          rapem (i`m the man).

          • cze67 Re: Anthrax? 19.08.02, 12:54
            jasiek666 napisa?:

            > no i w zasadzie to chyba oni odkryli, ze tzw. metal doskonale ?a˛czy sie z
            tzw.
            > rapem (i`m the man).

            ... i ze moze byc wesoly i z podskokami...
            • jasiek666 Re: Anthrax? 19.08.02, 16:18
              cze67 napisał:

              > ... i ze moze byc wesoly i z podskokami...

              A jezeli juz o tym mowa, to IMHO najzabawniejszym dokonaniem Anthrax jest
              Belladonna śpiewający - jak najbardziej na poważenie na epce "Armed and
              dangerous" - coś w rodzaju: raise hell, raise hell, i`m on fire !!!
              Komizm całkowicie niezamierzony, ale powalający w swym infantyliźmie.
          • ugugunana Re: Anthrax? 19.08.02, 13:11
            jasiek666 napisał:

            > no i w zasadzie to chyba oni odkryli, ze tzw. metal doskonale łączy sie z
            tzw.
            > rapem (i`m the man).

            Oj chyba wcześniej odryli ów fakt Beastie Boysi z niejakim Kerrym Kingiem lub
            jak kto woli Aerosmith z RUN DMC, chociaż dokładnych dat nie pamiętam...*-)

            Uważam Anthrax za zespół stricte kabaretowy... To z założenia nie był poważny,
            zaangażowany metalowy band - taki wrzód na dupie ówczesnego amerykańskiego
            thrashowego światka... *-) Lubiłem ich za szaleństwo i dystans do otoczenia...
            Najlepiej wchodziły mi właśnie ich czysto zabawowe EP-ki: "Penifukesin" (chyba
            tak się nazywała) i wspomniana "I'm the Man"... Z Longów słucham do dziś,
            jedynie od wielkiego dzwonu - "State of Euphoria"...

            Anthrax bez Belladonny to dla mnie czysta abstrakcja...

            PZDR.
            • cze67 Re: Anthrax? 19.08.02, 13:23
              ugugunana napisa?:

              > Najlepiej wchodzi?y mi w?as´nie ich czysto zabawowe EP-ki: "Penifukesin"
              (chyba
              > tak sie˛ nazywa?a)
              Nie, nazywala sie "Penikufesin". Przeczytaj od konca co to znaczy!
              • ugugunana Eicśiwyzco... 19.08.02, 14:03
                cze67 napisał:

                > Nie, nazywala sie "Penikufesin". Przeczytaj od konca co to znaczy!

                Masz rację - kiedyś sam tak czytałem! Starość nie radość... *-) Podobny numer
                zrobili z Efilnikufesin" - kolejna ich wielka zasługa: nauczyli tuszcze
                puszczać sobie metalowe teksty od tyłu i doszukiwać się ukrytych prekazów -
                jajcarze... *-)

                • Gość: michal Re: Eicśiwyzco... IP: 213.216.82.* 19.08.02, 15:51
                  ugugunana napisał:

                  > cze67 napisał:
                  >
                  > > Nie, nazywala sie "Penikufesin". Przeczytaj od konca co to znaczy!
                  >
                  > Masz rację - kiedyś sam tak czytałem! Starość nie radość... *-) Podobny numer
                  > zrobili z Efilnikufesin" - kolejna ich wielka zasługa: nauczyli tuszcze
                  > puszczać sobie metalowe teksty od tyłu i doszukiwać się ukrytych prekazów -
                  > jajcarze... *-)
                  >
                  ...i byla jeszcze "Dallabnikufesin", piekna, nastrojowa ballada z rozbrajajaca
                  solowka gitarowa i wzruszajacym zakonczeniem wink

                  ale wracajac do tematu... zastanawia mnie co im sie tak odmienilo? Klasyczny
                  trashowy anthrax ("spreading...", "among the living" i inne),Anthrax z "attack
                  of killer b's"- maksymalne jaja, a potem "sound of white noise", "stomp442",
                  calkiem powazne i mysle nie takie zle... ale cos zupelnie innego (gdzie te
                  riffy?). "vol. 8" z jakims country(!?) Podobno teraz wracaja do rapu... nie
                  sledze ich dokonan od poczatku, wiec prosze, wyjasnijcie mi o co w tym chodzismile

                  pozdrawiam

                  • cze67 Re: Eics´iwyzco... 19.08.02, 15:57
                    Gos´c´ portalu: michal napisa?(a):
                    > ale wracajac do tematu... zastanawia mnie co im sie tak odmienilo? Klasyczny
                    > trashowy anthrax ("spreading...", "among the living" i inne),Anthrax z
                    "attack
                    > of killer b's"- maksymalne jaja, a potem "sound of white noise", "stomp442",
                    > calkiem powazne i mysle nie takie zle... ale cos zupelnie innego (gdzie te
                    > riffy?). "vol. 8" z jakims country(!?) Podobno teraz wracaja do rapu... nie
                    > sledze ich dokonan od poczatku, wiec prosze, wyjasnijcie mi o co w tym
                    chodzismile

                    Widac country na fali... Oto na naszych oczach rodzi sie nowy gatunek
                    country-metal. Nie wolno przegapic! Bedziemy o tym opowiadac swoim wnukom!
                    • Gość: michal Re: Eics´iwyzco... IP: 213.216.82.* 19.08.02, 16:02
                      nie zapominajmy o wybitnych dokonaniach zespolu metallica w tej dziedzinie wink
                      • dreaded88 Przecież country to ichnia tradycja 19.08.02, 16:08
                        Jest jednym z kamieni węgielnych rocka, nic więc dziwnego, że coraz starsi i
                        naturalnym biegiem rzeczy konserwatywniejący panowie do niej sięgają. A tak
                        bardziej poważnie to ci prawdziwi countrowcy są ( w większosci ) jedynymi
                        wykonawcami, którzy nie mają szans nie spieprzyć cudzego utworu biorąc go na
                        warsztat. Słyszałem np. taką wersję "Sweet Home Alabama", makabra nie do
                        opisania.
            • jasiek666 Re: Anthrax? 19.08.02, 14:14
              > Oj chyba wcześniej odryli ów fakt Beastie Boysi z niejakim Kerrym Kingiem lub
              > jak kto woli Aerosmith z RUN DMC, chociaż dokładnych dat nie pamiętam...*-)
              >

              w nagranej na "attack of the killer b`s" nowej wersji "i`m the man" panowie z
              anthrax bardzo brzydko wyrażają się tych, którzy twierdzą, ze to nie oni byli
              pierwsi...

              • ugugunana !Awruk O 19.08.02, 15:12
                jasiek666 napisał:

                > w nagranej na "attack of the killer b`s" nowej wersji "i`m the man" panowie z
                > anthrax bardzo brzydko wyrażają się tych, którzy twierdzą, ze to nie oni byli
                > pierwsi...

                Stetryczałe lamusy... *-)
    • dreaded88 Re: Anthrax? 19.08.02, 15:33
      Na początku lat 90., w pięknych czasach pirackich kaset po 12 000 starych
      złotych, kupiłem sobie i parę tytułów Anthraxa, pamietam, że "Among the
      Living", "Persistence of Time" i jeszcze coś. Nie podeszły mi specjalnie.
      Najlepszym z tego co słyszałem była składanka "Attack of The Killers B's", to
      było naprawdę dobre, np. kawałek "Starting Up a Posse" z parodią napuszonych
      zaangażowanyach textów Metalliki z "AJFA" i wmontowanymi jękami szczytującej
      panienki, fajne covery ( Kiss i inne ). Odsłona z nowym wokalistą jest moim
      uszom chyba zupełnie obca.
    • kosz.marny Re: Anthrax? 19.08.02, 15:44

      ach, wąglik ? wink

      nie jestem znawcą, ale w czasie moich fascynacji trash metalem (daaaawne
      dzieje - 1988?) miałem ich płytkę pt. State of Euphoria i o ile pamiętam była
      nawet bardzo niezła. Był tam taki kawałek, który zaczynał się od jakiegoś
      instrumentu smyczkowego, a potem tą melodię powtarzała gitara (?chyba?). Fajne
      było.

      pzdr smile
      • ugugunana Re: Anthrax? 19.08.02, 16:14
        kosz.marny napisał:


        > Był tam taki kawałek, który zaczynał się od jakiegoś
        > instrumentu smyczkowego, a potem tą melodię powtarzała gitara (?chyba?).

        To Be All, End All - otwierający płytę... Ja najbardziej z niej lubię "Now It's
        Dark" z nawiązaniami do "Blue Velvet" Lyncha:

        "Now It's Dark... Mummy -
        Don't you fucked look at me!!!"

        Potrafili rozbroić inteligentnych słuchaczy... *-)

        1988 rok zresztą był przełomowy dla wielkich metalu: "South of
        Heaven", "AJFA", "7-th son..."...
        • jasiek666 Re: Anthrax? 19.08.02, 16:23
          ugugunana napisał:


          > 1988 rok zresztą był przełomowy dla wielkich metalu: "South of
          > Heaven", "AJFA", "7-th son..."...


          no i "so far so good so what"... zeby wielka czwórka była w komplecie...
    • jasiek666 Re: Anthrax? 19.08.02, 15:59
      Po "sound of white noise" mogło się wydawać, ze to własnie anthrax najlepiej
      spośród całej "wielkiej czwórki" wpasował się w epokę post thrashową. Jednak
      już na "stomp" i "vol.8" dawni bogowie thrashu brzmią jak przeciętny zespół
      rockowy gdzieś spod bydgoszczy.
    • jasiek666 Re: Anthrax? 19.08.02, 16:07
      Pamiętam, ze "persistence of time" znienawidziłem po pierwszym przesłuchaniu.
      Takie to było ponure, surowe i zimne... Gdzie się podział stan euforii ???
      Po latach jednak śmiem twierdzić, że jezeli nie najlepsza, to z całą pewnością
      jest to najbardziej dojrzała płyta wąglików.

      Cholera, na wspomnienia mi się zebrało....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka