Gość: rafa
IP: *.polkomtel.com.pl
27.08.02, 15:17
Jakby p. Iwicki obejrzał cały koncert toby wiedział że wcale nie
jest to jednorazowa rejestracja z Arizony. Pomijając nawet fakt,
że prawie przed każdym numerem jest napisane gdzie został
zarejestrowany i zaręczam że są to różne miejsca, to jeszcze
kapela raz jest w t-shirtach a raz np. w zimowych kurtkach i
para im leci z gęby, a potem znowu w koszulkach i już innych.
Z tego co wiem PearlJam nie Madonna i nie zwykł zmieniać ciuchów
co numer.
Widocznie sprzęt nastawiony był za głośno Panie Piotrze...