druo71 26.08.05, 23:18 Total playback, cieszę sie że nie wydałem kaski na ten koncert. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: fan Stonesów Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: 83.238.70.* 27.08.05, 00:26 wiesz chłopczyku... koncert Jarre'a nie jest dla ludzi twojego pokroju pasjonujących się Mandaryną i Sutką Buflera... nie dla psa kiełbasa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cytryna Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 00:44 Jednej rzeczy nie rozumiem ...wszyscy mądrale (patrz np. forum:telewizja) którym podobał się JMJ znają dokonania Mandaryny i to ją ciągle wspominają jako argumenty. Czyżby kryptoreklama, a może ten sam elektorat...w końcu masy maja słabość do kiczu. Koncert - żenada i wstyd. Tragiczne połączenia wizualizacji... Papież i jaszczurki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grenzik Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.chello.pl 27.08.05, 03:15 całkowicie popieram fana stones'ów ! większość strasznych 'krytykaczy' W OGÓLE nie rozumie pozycji JMJ'a w historii muzyki i nie kojarzy, że facet stworzył kompletnie nowe jakości w muzyce.. bez niego inaczej rozwijałaby się cała współczesna scena najpopularniejszej (niestety) muzyki.. A WOGLE to ja lubię - świetne, dynamiczne melodie : Oxygene, Magnetic Fields.. Kto nie kuma , tego wina :p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: masz rację grenzik Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.org 29.08.05, 18:34 co wy dzieciaki wiecie o porządnej muzie? Jarre komponuje od lat a te wasze nędzne hip hopy i inne g........a przeminą!Jak techno, disco i inne szajstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku 30.08.05, 16:59 nic tylko sie podpisac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E-e Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.chello.pl 27.08.05, 10:47 Nie tyle playback, co dwa keyboardy z tyłu - sam by wszystkiego nie zrobił. Co do argumentów, to faktycznie moglibyście się wszysc bardziej postarać. Ale nie był to jakiś specjalnie wspaniały koncert. Szczególnie spartolony był Vivaldi - Patrick Rondat chyba za mało ćwiczył i za mało się rozgrzał przed koncertem - parę razy bardzo wyraźnie sie rozjechał z podkładem, pomijam już mnóstwo drobnych błędów - sczególine złe tłumienie dźwięków i spartolony sweep. Reszta była znośna, chociaż aranżacje były bardziej dyskotekowe niż jarre'owskie. Zdecydowanie nie wyszły "Mury" - Jarre się nie napracował - chór do gó..anego podkładu byle hiphopowiec wstawić potrafi. Najlepsze fragmenty to Theremin i Oxygene. Niestety końcowka była już na siłę przeciągana - i jeszcze kawałek, i jeszcze kawałek - rzekomy utwór dla Solidarności rzeczywiscie był prosty, żeby nie powiedzieć prostacki. Bisy były słabe - liczyłem na Calypso, albo Orient Express, a nie w kółko to samo. Pomijam już pieprzącego głupoty prezydenta Gdańska. Jedyne co robiło wrażenie, to w miarę znośna scenografia - choć wkurzajace były wrzucanie przez TVP obrazów na cały ekran zamiast pokazywania koncertu - przeciez te same obrazku wyświetlane były na ścianach hangarów stoczniowych. Podsumowując - jak na koncert za 5,5 mln zlotych spodziewałem sie czegoś lepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Ochódzki Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 11:40 Masz rację. Jednakże biorąc pod uwagę wymagania naszego wóla, uważam, że poziom był wystarczający mimo, iż nie przepadam za tak syntetyczną muzyką. Zbyt napuszona (wystarczy szpilka i wyjdzie podkład do gry komputerowej. Ale media mówią, że to jest dobre, więc mamy igrzyska. Odpowiedz Link Zgłoś
teddy4 Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku 27.08.05, 12:05 1. W wieku 57 lat fajnie jest tak dobrze wyglądać. 2. Dlaczego Hammonda było słychać innym klawiszem? Czy to jakaś nowa technologia???))) 3. Koncert Tangerine Dream przy Moście Świętokrzyskim był jeszcze gorszy. 4. Nieszczęsny Luis L. bardzo by się zdziwił, gdyby usłyszał że z jego kawałka (w Polsce znanym jako "Mury") można zrobić coś pomiędzy zespołem ERA a disco- polo. 5. To miłe, że JMJ opanował kilka polskich słów. 6. Cieszę się, że był to jednak JMJ a nie tak jak chciał Lech W. Sipińska albo Rodowicz. 6. To wszystko to co mam do powiedzenia o tym koncercie. Odpowiedz Link Zgłoś
nowy_grubas TU JESTEM!!! TUTAJ!!! 27.08.05, 12:07 MI TEŻ SIĘ NIE PODOBAŁO! MI TEŻ NIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robat1 Re: TU JESTEM!!! TUTAJ!!! IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 30.08.05, 13:53 JMJ skończył sie muzycznie na chińskim koncercie, dalej to tylko odgrzewane kawałki. Czasami cos się trafiło, jakaś perełka , ale niezbyt często. No i te kolejne wersje oxygene. Dla mnie koncert w Gdańsku to przerost chęci nad możliwościami.Nie wiem po co była obecność chóru i orkiestry skoro kompozytor w utworze "MURY" jedynie przeszkadzał, niszcząc plumkaniem całą atmosferę chwili. Apóźniej to już byla tylko dyskoteka+techno. A SZKODA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lecho Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 12:11 Ucieszył mnie fakt podwójnej reklamy naszych produktów : 1. Wystąpił i to parokrotnie Nagły Atak Spawacza. 2. Tenże Spawacz przejmie teraz jak nic pałeczkę w sztafecie po naszym hydrauliku i pielęgniarce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E-e Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.chello.pl 27.08.05, 17:41 Spawacza? A ta lalka? Przecież to makabryczne było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John_Doe Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 17:37 Tam nie było Hammonda tylko Eminent 310 Zupełnie inne organy. A koncert mi sie bardzo podobał Wiem że Jarre to nie Stockhausen, albo Schaffer, ale nie oszukujmy się, tych dwóch panów to nie chciał bym na żywo oglądać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E-e Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.chello.pl 27.08.05, 17:43 1. Prawda, ale włosy wyglądały trochę jak peruka... I o ile dobrze pamiętam zdjęcia z czasów Oxygene, to miał czarne włosy, a nie bardzo ciemny blond. 2. Bo to nie Hammond, jak już ktoś zauważył. 3. Weź mi nie przypominaj... Wystałem te trzy godziny wtedy, ale myślałem, czy by nie pójść wcześniej. 4. To nawet do ERY się nie umywało... Dwa takty wymyślone przez Jarra, do progresji akordów zadanej przaz Luisa L. 5. Z całkiem niezłym akcentem 6. Też prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
mikronezja Odpowiedzi ... 28.08.05, 01:10 1. To fakt, do tego podobno jeszcze nienawidzi chirurgów plastycznych. 2. To nie były organy Hammonda (to jakieś takie stojące organy z automatycznym akompaniamentem, chociaż też miałem pierwsze Hammondowe wrażenie). 3. Akurat nie słyszałem Tangerine'ów 4. Z każdego utworu można zrobić dowolny inny - podobny (nie mówię o jakości). 5. To niemiłe, że Wałęsa mówił o historii, której był częścią, z kartki - podczas gdy Francuz mówił o Polsce po angielsku z głowy (czyli miał 2*trudniej) 6. Co racja to racja ! Odpowiedz Link Zgłoś
zandio Re: Odpowiedzi ... 28.08.05, 23:37 >5. To niemiłe, że Wałęsa mówił o historii, której był częścią, z kartki - >podczas gdy Francuz mówił o Polsce po angielsku z głowy (czyli miał >2*trudniej) Bez sensu Skoro jesteś już tak precyzyjna i mówisz, że miał 2 razy trudniej: rozumiem, ze dlatego, ze nie dosc ze musial mowic w obcym jezyku to jeszcze mowil z glowy...to nie znaczy ze mial 2 razy trudniej, tylko ze mial 2 trudnosci. Wg Twojego rozumowania gdyby mowil np w obcym jezyku ale za to z kartki to mialby jedna trudnosc...czyli 1 raz trudniej, czyli ani troche trudniej. Bez sensu Wiem, ze to nic nie wnosi to tematu ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka19_Jarre'a Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.05, 17:15 Rodowicz, buahahhahaha , no własnie , lepiej Jarre Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ministerstwo Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 15:05 Witam wszystkich sympatyków Jena Michel Jarre`a. Wszystkich, którzy byli i tych którzy nie mogli widzieć tegie wielkiego wydarzenia. Polecam ciekawy reportaż z koncertu w portalu www.infomusic.pl link do reportażu: www.infomusic.pl/?id_art=1217 pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
pioterhel Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku 31.08.05, 09:46 Pani Rodowicz koncertowała w tym dni w Świeciu n/W. Ludzie mówią, że było świetnie i teraz się zastanawiam czy nie lepiej było tam jechać.Może to nie moja ulubiona muzyka, ale widziałbym wykonawcę na scenie i taniej. TVP w Gdańsku dała ciała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E-e Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.chello.pl 27.08.05, 17:40 Podkłady do gier komputerowych są w dzisiejszych czasach nagrywane z orkiestrami symfonicznymi, gitarami elektrycznymi i BEZ archaicznych syntezatorów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John_Doe Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 17:47 Hehehe no theremin rzeczywiscie za świeży nie jest Ale widziałem ze tam była napewno Clavia Nordlead, a ten keyboard na pewno archaiczny nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oliwa Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.gdynia.mm.pl 27.08.05, 16:56 Polaczenie dyskoteki, imprezki techno w patriotycznym sosie. Papiez, polamane lalki-no comment. Jego przeboje -OK. Wiec po co ta chaotyczna otoczka? Stoczniowce naprawde zasluzyli na cos lepszego, a nie sila naciagane interpretacje do nie najlepszych utworow. Mury-chor minus Jarre bylby lepszym holdem i uszanowaniem tego wydarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E-e Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.chello.pl 27.08.05, 17:38 Na chór minus Jarre "chór" by przyszedł Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.pom Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku 27.08.05, 17:45 Ścisk był straszny i prawie brak możliwości zobaczenia sceny w sektorze C2, ale połączenie muzyki JMJ z projekcjami wyświetlanymi na budynkach i pokazami sztucznych ogni wywołało pewien zachwyt połączony chwilami z zadumą. Było naprawdę pięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leonn Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.catv.net.pl 27.08.05, 18:04 Problem polega na tym,że sporo ludzi nie czuje tej subtelnej różnicy miedzy koncertem-samym w sobie a koncertem dla uczczenia czegoś. J.M.J wykonał ten koncert nie dla siebie nie był to koncert aby zaprezentowac siebie,ten koncert był POŚWIĘCONY PAMIĘCI WYDARZEŃ W STOCZNI 25 LAT TEMU. I nie J.M.J był tu najważniejszy tylko idea. Mam wrażenie że sam wykonawca to doskonale rozumiał i był świetny w tym co robił.A jak brzmiały jego dżwięki z perspektywy znawców muzyki elek...TO NIE MA NAJMNIEJSZEGO znaczenia. Warto troszeczkę myśleć i czuć coś oprócz ssania w żołądku ,potrzeby wypróżniania,popędu płciowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E-e Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.chello.pl 27.08.05, 20:50 I tu się mylisz, bo w ten sposób mozna odwalić najgorszą chałturę i ją tak usprawiedliwić. Jeśli decydujemy się na uczczenie czegoś koncertem, to niech będzie on dobrze wykonany. Jeśli ważniejsze jest samo uczczenie czegoś koncertem i poziom wrażeń estetyczno-artystycznych jest dla Ciebie nieważny, to idź na akademię, pochód, manifestację czy co tam wolisz - tam będziesz miał mnóstwo idei i nie będzie przeszkadzać Ci żadna muzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka19_Jarre'a Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.05, 17:23 Wg. mnie koncert był wykonany fantastycznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robercik Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.chello.pl 28.08.05, 01:19 Warto troszeczkę się bardziej wysr.. przed koncertem, wtedy łatwiej o błysk zrozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka19_Jarre'a Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.05, 17:21 Właśnie Jarre zrobił to nie dla siebie ,lecz dla Stoczni jak sam mówił. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtow Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku 27.08.05, 21:52 niestety nie podobało mi się nawet nie oglądałam do końca ale facet z niego sympatyczny Odpowiedz Link Zgłoś
przeokrutny_stefan Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku 28.08.05, 02:08 5,5 mln zl - lepiej by to na podwyzki dla stoczniowcow przeznaczyc, bo przymieraja glodem, a nie na dyskotekowe techno-iluminacje... No, ale rocznica, to rocznica, jak szalec, to szalec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalwin Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 11:02 Właśnie,wszyscy zapomnieli o prawdziwych bohaterach Sierpnia- robotnikach ze Stoczni. To nie Wałęsa, Michnik i Macierewicz obvalili komunę. Zrobili to prości robotnicy, którzy teraz są bez pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka19_Jarre'a Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.05, 12:33 akurat "żenua" , nie znasz się na takiej muzyce. Mi się koncert bardzo podobał. Napewno nie grał z playbecku. Nie wziął za to honorarium. Podobało mi się , jak mówił o "Solidarnosci" J.M. Jarre to prawdziwy geniusz muzyki elektronicznej. Znam Jego 3 utwory(nazw nie pamiętam), są piękne. Koncert był fantasyczny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
neferet Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku 28.08.05, 17:02 > J.M. Jarre to prawdziwy geniusz muzyki elektronicznej. > Znam Jego 3 utwory(nazw nie pamiętam), są piękne. > Ale sie uśmiałam))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka19_Jarre'a Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.05, 17:06 to sie śmiej ! To co napisałam to moje zdanie, dla mnie to świerny facet. Sama spróbuj takie coś zrobić , ha! Te 3 utwory to już kiedyś słyszałam , świetne. Pewnie słuchasz takie coś jak "Ich T...e" , "Mandaryna", "Doda E....." i takie tam Jean górą!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neferet Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.icpnet.pl 28.08.05, 19:06 Rozbawiło mnie, że znasz trzy utwory (których tytułów nawet nie znasz sic!) i twierdzisz, że facet jest geniuszem. Jesteś urocza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka19_Jarre'a Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.05, 20:33 dzięki za komplement ( urocza? ), zapoznam się dokładnie z muzyką mojego geniusza, szczerze napisałam ,że bardzo mi się podobają jego utwory. W latach jego największych sukcesów mnie jeszcze nie było na świecie, mimo to często słyszałam jego utwory,ale nie interesowałam się nazwami (nadrobię) Podzrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
peternurek1 Jean Michel Jarre 28.08.05, 19:27 Wiem że wypada objechać ten koncert, naprawdę, ale własnie dlatego powiem że byłem i mi się podobał. Dziękuję, to wszystko co warto tu napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mj Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.c155.petrotel.pl 28.08.05, 19:42 Ha ha - ten "prosty kawałek" to nie "solidarnośc" tylko oxygene13. Nienajlepszy angielski jarre`a + błędne tłumaczenie zrodziły pomyłkę. W ten wieczór, ten utwór nazyawał się "solidarnośc". Odpowiedz Link Zgłoś
shanis Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku 28.08.05, 21:28 Czegoś nie rozumiem! Facet przyjechał, nastarał się dla Nas, może warto to docenić?. Był pełen pozytywnych emocji. Koncert był super, po zakończeniu przelewał sie przez Gdańsk tłum 100tys. szczęśliwych, usmiechnietych ludzi. Może Was , niezadowolonych tam nie było?.TV to naprawdę nie wszystko. Komus z forum nie podobały się lalki- makabra. No właśnie Jarre też nie chce makabry ale tej prawdziwej gdzie zamiast lalek są dzieci, pokazał to używając delikatniejszych zdjęć, kurcze jakoś na koncercie ludzie to szybko zakumali... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janko Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.polkomtel.com.pl 29.08.05, 12:01 Ale jakie są fakty: - facet przyjechał bo sobie pomyślał, że nawet bez honorarium wyjdzie na swoje dzięki promocji jaka zrobiła mu TVP przez satelitę i w internecie, a wszystkie koszty sie zwrócą z biletów z nawiązką, - czy z tą promocją się udało szczerze wątpię, za taką realizacje widowiska realizator powinien zostać zwolniony, a TVP podana do sądu, bezmyślne kadrowanie, montaż bez cienia wyobraźni, obraz kontrolny na wizji, przerwanie transmisji, plecy, nogi, nietrafienia kamerą we właściwe miejsca, pokazywanie kadrów, które nie były ilustracją muzyki i wiele innych - nie umniejszam tym roli JMJ w historii muzyki bo swoje zrobił i to zypełnie nieźle, jednym się ta muzyka podoba innym nie, tego się nie dyskutuje, tak jak nie dyskutuje się treści i formy przekazu jaki artysta sobie wybrał dopóki nie przekracza ogólnie przyjetych granic - widowisko moim zdaniem ważne i dobrze, że się odbyło. Szkoda tylko, że nie wszyscy stanęli na szczycie swoich możliwości: organizatorzy wybrali dobre miejsce, ale stłoczyli tam zbyt wielu ludzi (to tak jakby do Teatru wpuścić wszystkich, którzy się zmieszczą), TVP po prostu nie umie robić profesjonalnej relacji z takich wydarzeń nie czują tego, a improwizacja rodzimych realizatorów ..., politycy jak zwykle potrafią zepsuć rzeczy pozornie nie do zepsucia, JMJ trochę za dużo kiczowatego patosu i duży minus za pomysł z odsuwaną bramą do orkiestry symfonicznej (bardzo źle się oglądało np. kadry z papieżem wycięte w lewym dolnym rogu, - na koniec rada dla tych co ogladali na żywo, nie oglądajcie koncertu nagranego, na żywo przeżywa się wszystko inaczej i nie pozwólcie sobie odebrać przeżyć i wspomnień tym co zrobiła nasza TVP (ci co ogladali na żywo w TVP niech nie oglądają drugi raz, tak jest lepiej) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marr Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 21:38 Zadziwiające jest to,że wszyscy którzy tak krytykuja koncert Jarre zwyczajnie na nim nie byli tylko oglądali go w TV. (swoja droga bardzo zle zrealizowana transmisja). Wniosek z tego, że nie przepadają za jego muzyką i będa krytykowac cały jego dorobek i ten koncert. Ja na koncercie byłem, mimo że nie jestem jego wielkim fanem i musze powiedzieć, że zrobił na mnie ogromne wrażenie. Trzeba było tam być, stanąc z innymi i usłyszec jak ludzie korzy w 80 roku byli w stoczni lub przed jej brama śpiewaja Mury razem z horem, trzeba bylo razem z nimi zapalic zapalniczke jak Jarre grał kawałek dedykowany Papieżowi, trzeba było poczuć to wzruszenie, a nie teraz pitolic jakieś farmazony i sie wymądrzać. Wiekszość z Was jest zwyczajnymi "ignorantami emocjonalnymi", odbieracie rzeczywistość tylko rozumem a to nie wszystko. Mi sie podobało i nie żaluję ani kasy ani nie przespanych nocy. Warto było poczuc namiastke tego co miało miejsce 25 lat temu. Ps. Dla tych ktorzy zaraz napisza że słucham Mandryny informacja: słucham Klausa Schulze, Tangerine Dream, Yes, Genesis, Pink Floyd, Gabriela i im podobnych wykonawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oliwa Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.gdynia.mm.pl 28.08.05, 21:49 A ja i owszem bylem. Wolalbym byc w domu. Jedyna pociecha, ze niedolne wladze Gdanska zdecydowaly sie na format klasy Jarre. Ale i tak smutno, ze to byly igrzyska a nie wydarzenie majace uczcic Sierpien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.08.05, 01:21 Odbiję trochę od tematu: widać, że ludzie nie znają innej alternatywy, jak tylko Jarre albo Mandaryna tudzież Doda. Jest cała masa doskonałych wykonawców. I nie trzeba wybierać między J. a M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Jean Michael Jarre - "żenua" roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 09:50 Współczuję wszystkim, którym koncert się nie podobał. Ja byłem w Stoczni i nikt mi tego nie odbierze. Cudown koncert, niezapomniane chwile. Czekałem na to 8 lat i nie zawiodłem się. Jestem wdzięczny JMJ za to wydarzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
nauma Było OK 29.08.05, 10:07 Chociaż mogłoby być lepiej. Ale i tak byłem momentami zachwycony. Relacja z koncertu w blogu (adres w stopce) Odpowiedz Link Zgłoś
annik a mi się podobało 29.08.05, 10:59 O ludzie, ale marudni potraficie byc Przecież to fajny koncert był. Naprawdę fajne widowisko ponad 2 godziny extra zabawy. Facet koncertuje na całym świecie i na całym świecie się podoba, a dla was za niski poziom reprezentuje?? A kogo byście zaprosili?? Kto byłby na poziome?? Dobrze, że zaproszono człowieka, który słyszał coś o Solidarnosci i w jakiś emocjonalny sposób potrafił włączyć się do całych obchodów. Całe szczęście, że nie był to żaden przypadkowy grajek, który odwaliłby chałtutę za duże pieniądze. Żenada to są te wasze komentarze. Takie to nasze narodowe na wszystko narzekac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: a mi się podobało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 11:34 Zgadzam się. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka19_Jarre'a Re: a mi się podobało IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.08.05, 15:28 Zgadzam się z annikiem w 100% , własnie o taką opinię o koncercie mi chodziło. Oglądałam tylko w telewizji,ale jestem pod wrażeniem profesjonalizmu artysty.Doskonale się z rodzicami zrelaksowałam. Dzięki Jean.Wielkie brawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zona Re: a mi się podobało IP: *.org 29.08.05, 18:41 mi też się ten koncert bardzo podobał! A komu się nie podoba, niech idzie posłuchać hip hopu. Każdy ma inny gust, a o tym się nie dyskutuje Odpowiedz Link Zgłoś
teddy4 Kto byłby bardziej na miejscu od JMJ? 29.08.05, 20:42 Midnight Oil, gdyby jeszcze istnieli. Obok U2, najbardziej pasujący ideologicznie do tego, co stało się 25 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś