Dodaj do ulubionych

W którym roku skończył się rock?

    • Gość: Aśek Wcale nie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 15:58
      muzyka rockowa nadal zyje!!
    • Gość: bodzio pi****lisz 3 po 3, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 16:38
      aby napisac cos madrego nie wystarczy usiasc i pisac, trzeba jeszcze POMYSLEC
      • Gość: kutach WSZYSCY PIERTOLICIE>>>>>>>>>>& IP: 217.153.80.* 17.09.05, 17:58
        Koles uwaza ze rock sie skonczyl.to ja mowie,ze kazda muzyka sie konczyla i jej
        niema.Bo co to jest muzyka elektroniczna?? To jest odtworcz jak skurfysyn.Moze
        powiedziez ze oni szukaja inspracji w rytmach folkowych, afrykanskich w czyms
        cos od zawsze bylo.A co gorsze mowia ze nie lubia rocka a sami przerabiaja i
        inspiruja sie utworami rockowymi.Bo tego nie mazna porownac do niczego do
        zadnego kolesia co tam cos "maci" na komputerze...jak wyjdzie kilku kumpli i
        zacznie grac na zywo w malym klubie czy potem CI sami kumple juz bogaci na
        ogromnych stadionach...
        ja nie mam nic do elektr bo sam slucham wszystkiego co dobre i styl malo mnie
        obchodzi akurat...wazne ze mi sie podoba.
        po kuj komu rewolucja jak jest dobrzetongue_out
        • Gość: iza Re: WSZYSCY PIERTOLICIE>>>>>& IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 18:13
          emocje są wszędzie, gdzie jest tłum-i jak wyjdzie kilku kolesi z gitarami, i na
          love parade, i na meczu, i jak rydzyk wdzięczy się do starych kobiet... Ale
          fakt-rock to także subkultura, poczucie przynależności, etc.
          • Gość: kutach Re: WSZYSCY PIERTOLICIE>>>>>& IP: 217.153.80.* 18.09.05, 19:18
            kompletnie mnie nie zrozumialas...
            chodzi o to ze idglos gitary jest jedyny w swoim rodzaju.Sa pewne ograniczenia
            jak w kazdym instrumencie.Kots jednak kto twierdzi ze rock skonczyl sie dlatego
            ze nie ma zadnej rewolucji i ze nie ma nic nowego swierzego ten nie ma racji i
            piertoli od rzeczy.Bo co powiesz na to ze muzyka elektroniczna (ogolnie rzecz
            biarac) czerpie inspiracje z odglosow natury, fabryki, przyroda, a takze z
            muzyki folkowej , afrykanskiej itp...to nic nowego moim zdaniem wiec moge
            wysunac teze ze ona wcale sie nie narodzilasmile))
            • Gość: iza Re: WSZYSCY PIERTOLICIE>>>>>& IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.05, 20:37
              ja nie mówię wcale, że muzyka elektroniczna jest lepsza od rocka, który zresztą
              też czerpie inspiracje z folkloru, tylko że taka dyskusja jest bezsensowna,
              skoro oddbiór muzyki opiera się głównie na emocjach i intuicji, bo mało kto
              jednak zna się na tym od strony teoretycznej, i wcale nie musi.Idiotyczne jest
              wyszukiwanie argumentów, że coś jest lepsze, każdy słucha tego, co mu pasuje, a
              jakiegoś ziomala i tak nie przekonasz do rocka, bo on z tego nic nie kuma, i
              tyle
    • dinogal ROCK jest wieczny 17.09.05, 18:04
      jeśli ktoś jeszcze słucha rocka to znaczy, że ten gatunek jeszcze nie umarł.
      To, że w telewizji jest mało rocka to nie znaczy, że od razu przestaje istnieć.
      ROCK będzie wieczny!!
    • Gość: Green Re: W którym roku skończył się rock? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 18:52
      W takim razie lepiej już nie mówić o hh, bo jego rozwój wprowadza dużo mniej znaczące zmiany, niż obserwowane w muzyce rockowej w ostatnich latach. W takim wypadku hip-hop zmarł przy porodzie. Zresztą klasyka jest muzyką wiecznie żywą mimo treoretycznych ograniczeń i nie ma muzyki wyższej ewolucyjnie od klasyki, są jedynie jej skarlali potomkowie. Rock jest dużo częściej bliski klasyce, niż taki np. hh.
      • Gość: idut Re: W którym roku skończył się rock? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 19:20
        Zgadza się. Muzyce rockowej,a szczególnie metalowej szkodzi też przekonanie, że
        melodyjnie=kiczowato i dla grzecznych panienek.Co za problem wydobyć z
        instrumentów parę zgrzytliwych riffów i męczących blastów teraz, kiedy to żadna
        nowość i zawsze jest kogo naśladować.Skomponować dobrą melodię, to jest coś.
    • Gość: Green Re: W którym roku skończył się rock? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 18:58
      No jasne - grunge przecież w żadnym wypadku nie przyniósł nowego stylu, początek lat 90 wcale nie był epoką odrodzonego rocka. Wtedy rządził hip-hop i żaba dyn-dyndyndyn-dyn-dyyyyyyyyyyy
      • Gość: ecie-pecie grunge w żadnym wypadku nie przyniósł nowego stylu IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 22.09.05, 20:36
        ??!! a ja sądziłam że to ja jestem nienormlna, bo czasem wydaje dziwne osądyuncertain
        ja osobiście nie wyobrażam sobie życia bez grungu. to jest moim zdaniem
        najlepszy gatunek muzyki i nigdy lepszego nie będziesmile ale niestesty ten
        gatunek muzyki zanika już, ale to nie znaczy bynajmniej ze umierasmile nirvana,
        pearl jam, stone temple pilots, soundgarden, stone temple dogs... to jest
        klasyka!! i to klasyka która w dziejach muzyki zmieniła bardzo wiele, gdż
        różniła się znacznie od muzyki granej wcześniej. To właśnie grunge jest symolem
        buntu, młodości, życiowej energii. i sądzą tak ludzie, którzy urodzili się
        dokładnie w czasach rozkwitu grungeu, co znaczy ze slucha tego gatunku
        pokolenie dość młode, więc z pewnością nie grozi mu bliskei unicestwieniesmile
    • Gość: filip a ja powiem ze hip-siup umarł przy porodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 19:18
      Ciebie to chyba ostro pogieło!!! jak mozesz wypisywać takie głupoty??!!
      najpierw pomyśl znaim coś napiszesz, bo to moze się źle skończyć dla Ciebie.
      Nawet jeśli nie ma nowości w muzyce rockowej (z czym się raczej niezgodze), to
      te zespoły, które grają stare dobre kawałki powodują, że rock żyje i ma się
      bardzo dobrze, czeka tylko na to aż przejdzie ta głupiafala hip-hopu, który w
      tej chwili nawet nie jest juz hip-hopem tylko jakąś żałosną mieszanką popa i
      hip hopu!! ROCK JEST WIECZNY I NIKT NIEPOWINIEN MIEĆ CO DO TEGO ŻADNYCH
      WĄTPLIWOŚCI!! p.s. podaruj sobie człowieku takie teksty, bo są głupie i
      bezpodstawne!!
      • Gość: stary qfwfq rock nie umarł, to ty jestes emeryt...:) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.09.05, 20:23
        Jesli Bach i MOzart są niedoścignieni, to wnisosek ze muzyka poważna umarła 300
        lat temu?
        Ja słuchalem hard rocka lat 70-tych, ale teraz kręcą mnie nowe kapele. Nadal
        mozna stworzyc cos swieżego, choćby 'Mezmerize' System of a Down sprzed paru
        miesięcy.. kompletny odjazd.
        Jesli kogos nie kręci nowa muzyka i twierdzi, że rock umarł - oznacza to tylko
        ze to on się zestarzał, zyje wspomnieniami i swoją młodością.
    • Gość: jj po co kończysz to wino ?? IP: *.aster.pl 17.09.05, 20:19
      wink
    • little_vampire ROCK NIE UMRZE! ! ! 17.09.05, 20:41
      Rock jest nieśmiertelny i żadna siła go nie zabije bo w muzyce nie ma większej
      siły ponad niego i fanów mu nie zabraknie,bo na świecie są jeszcze na szczęście
      ludzie którzy słuchają tej muzyki i wcale ich nie jest tak mało tylko przez to
      nasze zwieszone społeczeństwo są dyskryminowani.
    • Gość: Ryba..? Re: Zastanów sie baranie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 20:47
      Nie wyobrażam sobie Życia bez rocka... a ty masz downa albo zapalili światło
      jak cie robili... Rock nigdy nie zginie... przynajmniej jest prawdziwy a nie to
      co taki pop np. frajerzy go słuchają.. albo hip-hop... polski zrobił sie na
      chwile modny kilka lat temu,... i nagle "wszyscy" zaczeli go słuchac.. a rocka
      slucha tyle osób że ci sie debilu we łbie nie mieści... spytaj sie na całym
      świecie.. skoro tyle prztrwał to bedzie trwał póki normalni co sie znaja sa na
      tym poje..ym świecie...
    • Gość: Ano Rock And Roll Will Never Die IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 22:50
      Kolego, bzdury wypisujesz. Rock żyje i będzie żyć, póki będą młodzi ludzie,
      którzy zbiorą się w 3 lub 4 w garażu czy piwnicy i zagrają prosto z serca 3
      akordy.

      Long Live Rock And Roll !
    • Gość: U2 man U2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 23:02
      U2 powstało w 1980 tak,że Twoje wywody nie mają sensu.
    • Gość: Haxy Re: W którym roku skończył się rock? IP: 195.69.80.* 17.09.05, 23:48
      Co?????? Rock miałby zginąć, umrzeć?!

      Nie!!!

      Rock żyje i Jeszce długo i szczęśliwie będzie żyć!
    • Gość: g'n'r trzeba być muzycznym ignorantem IP: *.chello.pl 18.09.05, 10:55
      Z lat mojej młodości i świetności ;>

      '87 en.wikipedia.org/wiki/Appetite_for_Destruction
      '91 en.wikipedia.org/wiki/Use_Your_Illusion_I
      '91 en.wikipedia.org/wiki/Use_Your_Illusion_II
      • Gość: blade Re: trzeba być muzycznym ignorantem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 11:49
        ... spoko, spoko. Lubie i szanuje rock, ale zdecydowanie nie zywie tego typu
        uczuc do ludzi sluchajacych tego rodzaju muzyki. Dlaczego? Bo to w sporej
        czesci muzyczni faszysci, ot co. Odpieprzcie sie moze od techno, od house'u, od
        d'n'b, od rapu i od setek innych gatunkow, co? To, ze nie potraficie sie
        odnalezc w danej muzyce, nie oznacza wcale, iz jest ona gorsza. Jako czlowiek
        lubujacy sie np. w Chopinie, Bachu, Mozarcie, moglbym was okrleslic mianem
        muzycznych mlotow. Ale tego nie zrobie, bo to przejaw czystej glupoty. Kazdy
        bowiem slucha tego co lubi, tego co mu pasi, innym zas - wara od tego.
        Takie niewinne wtracenie nie na temat.
        A tak swoja droga, to ludzie przychodzacy na koncerty nie sa wyznacznikiem
        tego, czy dany gatunek muz. "zyje", czy nie. Swiadczy o tym biezaca tworczosc
        artystow, w danym gatunku wyspecjalizowanych. Dodam jeszcze - tworczosc na
        poziomie, a nie "garazowe pobrzdakiwanie i porykiwanie wyrostkow, cierpiacych
        na bol istnienia". I patrzac na to z tej strony - rock (jeszcze) zyje.
        • tomash8 Re: trzeba być muzycznym ignorantem 18.09.05, 13:30
          Gość portalu: blade napisał(a):

          Kazdy
          > bowiem slucha tego co lubi, tego co mu pasi, innym zas - wara od tego.

          No!

          A co do rocka - żyje, tyle że wrócił tam gdzie jego miejsce - do klubów. Takie
          jest moje zdanie na ten temat.
    • oligiusz Re: W którym roku skończył się rock? 18.09.05, 13:42
      ROCK JEST NIESMIERTELNY - idiotyczny temat. Po punku była, NWOBHM, trash metal,
      new metal i wiele innych, cały czas gra masa solidnych zespołów tradycyjnego
      rocka i hard rocka. Polecam Antyradio 94 lub 106,4 FM. Rock music rulez!!!!
      • tomash8 Re: W którym roku skończył się rock? 18.09.05, 13:43
        oligiusz napisał:

        > trash metal,

        Nie znam takiego stylu, może wymienisz jakichś przedstawicieli? Znam za to
        tHrash metal.
        • oligiusz Re: W którym roku skończył się rock? 18.09.05, 14:28
          tomash8 napisał:

          > oligiusz napisał:
          >
          > > trash metal,
          >
          > Nie znam takiego stylu, może wymienisz jakichś przedstawicieli? Znam za to
          > tHrash metal.
          ok thrash zadowolony? smile
          pzdr.
    • Gość: buendia Re: W którym roku skończył się rock? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 15:14
      Rok sie nie skonczyl. Ewentualnie ewolulowal stricte rock caly czas zyje a rock
      ideologiczny dzisiejszych czasow to hip hop, przynajmniej jego droga jest
      podobna tez bunt i tez rozwijanei sie. podstawy sa te same.( wiem niebezpieczne
      myslenie)
    • Gość: szymq Re: W którym roku skończył się rock? IP: *.server.ntli.net 18.09.05, 16:04
      proponuje posluchac plyty "futurist" alec empire... odswieza! rock jest martwy
      tlyko wtedy jesli ktos sam go sobie zabija zamykajac sie w malej klitce
      muzycznej, a wystarczy nieco poszerzyc swoje horyzonty
    • Gość: stil Re: W którym roku skończył się rock? IP: *.proxyplus.cz / *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.05, 16:14
      Ok, to jak już tak dokładnie wyznaczasz rok, to może jeszcze dokładniej: podaj ostatnią płytę jaka nosiła znamiona rocka, pośmiejemy się smile
      Ciekawe co na to fani takich zespołów jak U2, Pearl Jam...
      <rotfl>
    • nx_logged_in A kogo to obchodzi? 18.09.05, 17:25
      Skoro uwaza, ze rock sie skonczyl to niech tak uwaza - swiat sie od tego nie zawali.

      Nikt nagle nie wymaze wszystko co stalo sie po roku 79 a stalo sie przeciez duuuzo.

      W ogole to temat smierdzi podpucha...
      • nx_logged_in Re: A kogo to obchodzi? 18.09.05, 17:26
        > Nikt nagle nie wymaze wszystko co stalo sie po roku 79 a stalo sie przeciez duu
        > uzo.

        * oczywiscie "wszystkiego"

        eh, literowki...
    • bailey84 Re: W którym roku skończył się rock? 18.09.05, 18:04
      a co powiesz o Gunsach w latach 80-tych? dla ciebie rok skonczyl sie wiele
      przed nimi, hehe
      trwa do minimum 1998!
      • Gość: kutach To zwykla prowokacja... IP: 217.153.80.* 18.09.05, 18:58
        • Gość: kutach Re: To zwykla prowokacja... IP: 217.153.80.* 18.09.05, 19:00
          przeciez koles rzuca glupie nosne haselki i cieszy sie ze padlo na podatny grunt
          o wszystkim by tak mozna powiedziec i zaczac bezsensowna dyskusje nad kondycja
          wszystkiego...smile
          rock nie umarl i ma sie swietnie kto twierdzi inaczje jest bucem i sie nie
          zna.Prosilbym rowniez o wypoewiedzi ludzi ktorzy znaja sie w temacie a nie
          baranow co to znaja budke suflera i perfecyi i mysla,ze o rocku to wiedza juz
          wszystkotongue_outP
    • sweet_molly Re: W którym roku skończył się rock? 18.09.05, 20:51
      jak na nieboszczyka, całkiem żwawy, zupełnie jak Eddie z Iron Maiden
    • Gość: Pan Kuleczka Bielizna - najlepszy polski zespół rockowy IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 18.09.05, 21:06
      "Pani Jola" i "Ze starej kury jest lepszy rosół" - 2 polskie najlepsze piosenki
      o miłości
      • tad9 OD autora Wątku 18.09.05, 21:32
        Przestudiowałem wszystkie wpisy, postaram odnieść się do części z nich.
        1. Wątek nie jest prowokacją. Naprawdę uważam, że formuła rocka się wyczerpała.
        2. To, że był już tutaj wątek podobny, nie jest doprawdy żadnym argumentem.
        Jeśli dwóch lekarzy stwierdza zgon, pacjent nie robi się od tego bardziej żywy.
        3. Przyznaję, że argumenty niektórych z rozmówców wydają mi się przekonujące.
        Ustalenie daty śmierci rocka na rok 1979 było przesadą. Istotnie w ten sposób
        pomija się trash, który - co by nie mówić - był czymś nowym, więcej - gotów
        jestem za pewną nowość uznać fuzję ciężkiego rocka i rapu. Nie mogę zgodzić się
        jednak, że czymś nowym była Nirvana (chociaż był to bardzo dobry zespół), czy
        wogóle to, co ochrzczono mianem "grunge". Statusu nowości nie przyznam też brit
        popowi, czy temu, co zwie się "nu-metal". Niemniej, biorąc pod uwagę to co
        pisałem wcześniej, moment zgonu rocka przesuwam gdzieś na chwilę wydania
        pierwszej płyty przez Rage Agaist the Machine.
        4. Ściślejszego wyjasnienia wymaga, jak się wydaje, to, co nazywam "śmiercią
        rocka". Jak mówiłem chodzi o wyczerpanie się formuły tej muzyki, nie zaś o to,
        że przestają istnieć zepoły grające muzykę tego rodzaju. Sytuacja rocka wygląda
        tak, jak sytuacja Rolling Stones - ciągle grają, ale świerzość stracili gdzieś
        tak około 1973. Każdy gatunek czy styl muzyki, może zresztą chodzi o sztukę w
        ogóle, ma pewne "momenty szczytowe", osiągnięcia pomnikowe, stające się punktem
        odniesienia dla całości. Otóż, śmiem twierdzić, że na niwie rocka tego
        rodzaju "szczytowania" mamy za sobą. Ilość dobrych riffów jest ograniczona.
        Najlepsze już zagrano. Przykro mi.
        • Gość: stil Re: OD autora Wątku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.05, 09:45
          1. Wyczerpanie formuły nie stanowi o końcu danego gatunku muzyki
          2. Słabo czujesz muzykę rockową - jeśli uważasz, że najlepsze riffy już zagrano
          (patrz także następne punkty)
          3. Nie samymi riffami rock żyje, bo:
          4. Rock to prostota, a riffy tylko efekt uboczny: rock to gatunek mocno
          rozwinięty i paru wirtuozów gitki się znalazło w jego historii
          5. Fakt, świeżość np takich stonesów się skończyła (choć wolałbym tu nie
          zadzierać z fanami), ale: to nadal nie stanowi o śmierci rocka
          5. Rock żyje, póki ma fanów: a ma niezliczoną rzeszę wielbicieli
          6. Jeśli piszesz, że coś jest "wtórne", to za każdym razem uzasadniaj (!)
          7. Nie wymieniaj nazwy nu-metal i nazwy rock blisko siebie (nie przystoi smile )
          8. Twoje hasła o grunge'u, nirvanie, britpopie są sztampowe, wygląda na to
          jakbyś muzyką zajmował się jedynie od strony teoretycznej i od strony tego co
          słyszysz w radiu. Muzykę trzeba czuć. Wsłuchuj się w nią. Jest sporo zespołów,
          które wciąż tworzą nawe formuły. Trudno natomiast oczekiwać wciąż nowych
          hendrixów. Rock miał wielkich twórców, ale to tylko jego cecha, a nie dowód
          zgonu.
        • Gość: ecie-pecie rock w dalszym ciągu IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 22.09.05, 20:48
          tak teraz sobie słucham Anathemy "Are you there" i dochodzę do wniosku, że to
          jest też świeże jeszcze w miarę spojrzenie na rocka. i nie można moim zdaniem
          powiedzieć, że rock się kończy, bo jakby się porządnie rozejrzeć to świeżość
          można dostrzecsmile i z tym Eddim fajny byl tekstsmile rzeczywiście Eddi ma się
          świetnietongue_out
    • Gość: Rockman Re: W którym roku skończył się rock? IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 18.09.05, 21:31
      Rock nigdy się nie skończył i nie skończy.Jeśli jesteś spasionym łysolem, to w
      Twojej łepetynie nie mieści się pewnie piękno tego gatunku muzycznego. Rock jest
      prosty? Tylko idiota mógłby tak powiedzieć. Może hip-hop jest "wirtuozerią"?
      Szkoda słów na komentowanie tak idiotycznych stwierdzeń.
      Mniej przypalania, więcej rozumu.
      Precz z łysolami.
      Do jaskini.
      • tad9 Re: W którym roku skończył się rock? 18.09.05, 21:38
        Gość portalu: Rockman napisał(a):

        >Rock jes t prosty? Tylko idiota mógłby tak powiedzieć.

        Napisałem, że jest mniej złożony, niż np. muzyka baroku. I jest. Owszem, byli i
        tacy muzycy rockowi, którzy sięgali po patenty z obszaru tzw. "muzyki
        poważnej", ale właśnie ... były to patenty, zresztą z reguły wiązało się to z
        uproszczeniem.
    • szczery80 Nie zgadzam się z Tobą !!! 18.09.05, 22:00
      Rock dalej ma się dobrze. Przykład - nowe dźwięki, nowe sposoby wykrzesania
      muzyki chociażby z gitar - różne rodzaje gitar (oraz ilość strun) powoduje, że
      powstają świerze solówki, itd. Wydaje mi się poprostu, że jesteś człowiekiem,
      który nie miał nigdy za dużo doczynienia z muzyką rockową. Proponuję Ci więc
      posłuchać takich wykonawców (dalej tworzą) jak: Joe Satriani, Steve Vai, Eric
      Johnson (prawdziwi mistrzowie gitar), którzy potrafią rozwijać rock. Podam Ci
      chociażby kilka przykładów:
      Steve Vai - na koncertach potrafi grać na trzygryfowej gitarze,
      Joe Satriani - dużo ma utworów na siedmiostrunowej gitarze, co rozwija ilość
      solówek (swego czasu był taki bluesmen, który miał nawet 12-nastostrunową
      gitarę - niestety nazwiska nie pamiętam, a szkoda), potrafi grać również na
      kilku gryfach.
      Eric Johnson również ma coś w swojej muzyce, ale to trzeba poprostu przesłuchać
      (dużo pięknych ballad).
      Poprostu jest tylu dobrych i ciekawych muzyków, że zawsze powstanie coś nowego -
      trzeba poprostu znać i słuchać odpowiednich wykonawców...
      • pagaj_75 Re: Nie zgadzam się z Tobą !!! 18.09.05, 23:07
        szczery80 napisał:

        > Steve Vai - na koncertach potrafi grać na trzygryfowej gitarze,
        > Joe Satriani - dużo ma utworów na siedmiostrunowej gitarze, co rozwija ilość
        > solówek

        I to mają być argumenty na rozwój rocka? Jaja sobie robisz? smile
        • szczery80 Re: Nie zgadzam się z Tobą !!! 18.09.05, 23:11
          Słowo pisane to nie dźwięk...
      • Gość: scribs Re: Nie zgadzam się z Tobą !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.05, 23:09
        > posłuchać takich wykonawców (dalej tworzą) jak: Joe Satriani, Steve Vai, Eric
        > Johnson (prawdziwi mistrzowie gitar), którzy potrafią rozwijać rock. Podam Ci
        > chociażby kilka przykładów:
        > Steve Vai - na koncertach potrafi grać na trzygryfowej gitarze,
        > Joe Satriani - dużo ma utworów na siedmiostrunowej gitarze, co rozwija ilość
        > solówek (swego czasu był taki bluesmen, który miał nawet 12-nastostrunową
        > gitarę - niestety nazwiska nie pamiętam, a szkoda), potrafi grać również na
        > kilku gryfach.


        Oooo, nie zgadzam się z tą opinią.
        Przecież Satriani, Vai to są właściwie bardzo dobrzy rzemieślnicy.
        Wywijanie superszybkich i przekomplikowanych solówek to nie jest sztuka.
        Wydaje mi się, że akurat ci gitarzyści z rozwijaniem rocka za wiele wspólnego
        nie mają.

        • szczery80 Re: Nie zgadzam się z Tobą !!! 18.09.05, 23:12
          Ale mają również świetne ballady, których pewnie nie słyszałeś patrząc na Twoje
          wypowiedzi...
          • krzys23-1986 Re: Nie zgadzam się z Tobą !!! 18.09.05, 23:21
            wcale nie jest źle a w pierwszej wypowiedzi zapomniałem o Quennes of the Stone
            Age albo Transplants
            a zobacz co gra Blink182 -przecież to rytmy nie z tej epoki a według mnie to
            jeden z lepszych zespołów na świecie!!
            • szczery80 Re: Nie zgadzam się z Tobą !!! 18.09.05, 23:26
              ... to prawda !
    • Gość: voodoom Re: W którym roku skończył się rock? IP: *.chello.pl 18.09.05, 23:01
      ja myśle, że data powinna by taka: 1954-... proste - rock nigdy nie umrze.
    • Gość: student Ulotka IP: *.chem.usu.edu 19.09.05, 03:54
      Podpiszcie petycje na www.gopetition.com przeciwko bolszewizmowi Polskiego
      szkolnicctwa przeciwko Polonii i emigracji.
      • szczery80 Re: Ulotka 19.09.05, 08:46
        Spoko - chętnie się podpiszę !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka