Dodaj do ulubionych

Art-Rockowa Ofensywa

IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.09.02, 23:31
Witam, Wszystkich Forumowiczów

Jak to miło widzieć i wiedzieć, że jeszcze zostało nas całkiem sporosmile.NAS
czyli fanów, miłośników dobrej muzyki z lat 70 (ale i nie tylko).
Miło uświadomić sobie, że panie Szakiry i inne Anastazje nie podbiły świata
do końcasmile.
Już istnieje kilka ciekawych tematów m.in. Yes, Camel, VDGG, Focus, Caravan,
PF, Wishbone Ash, już zauważyłem Rushsmile, ciekaw jestem jak wiele podobnych
tematów możemy jeszcze rozpocząć.Na pewno jeszcze Genesis,EL&P,Procol
Harum,King Crimson(!!!) i wile innych.
Być może ktoś przez przypadek (jakaś zagubiona owcasmile, wejdzie na jeden z
takich tematów i może się zainteresuje muzyką jaką gra dany zespół, wiem mało
prawdopodobne, ale może...
Jest jeszcze jedna sprawa, musimy "utrzymywać" te tematy cały czas w
czołówcesmile


Pozdrawiam!

Obserwuj wątek
    • Gość: Argus Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 23:51
      Trzeba powołać jeszcze do życia wątki: The Moody Blues, Gentle Giant, Rare Bird
      to co wymieniłeś powyżej też oczywiście.Z King Crimson może jeszcze nie jest
      tak źle-ale przydałoby się pogaworzyc o PROCOL HARUM-to jest jeden z moich
      ulubionych zespołów-a trochę już zapomniany.Albo podstępem też można do art-
      rocka zachęcić.Zakładasz np.wątek BLACK SABBATH (który też szalenie lubię)-tam
      odezwie się więcej ludzi(np.metalowców lubiącyh tą grupę) i przekonujesz i
      podsuwasz im te oraz inne zespoły.na BlACK SABBATH odzwew pewnie będzie większy
      niż na RARE BIRDA na przykład.Wiesz o co mi chodzi,co nie?
      A zabłąkacych owieczek daj panie jak najwięcej.
      pozdrowienia Dżozefie.
      ŁĄCZMY SIŁY.
      ps.Może w przyszłości w rzeczy samej gdzieś zabrowarujemy? Ja od października
      jestem dostępny w Toruniu-stamtąd już wcale nie tak daleko do reszty świata.
      • Gość: Vapor Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 23:56
        Tak trzymac Panowie, o przepraszam Panie i Panowie. W jednosci sila - art rock
        ZYJE i ma sie bardzo dobrze, nie jest tylko dopuszczany poza nielicznymi
        wyjatkami na antene radiowa. Ale my sie nie damy!!! W Wielkiej Brytanii, USA,
        Szwecji, Francji, Wloszech, Holandii, Meksyku, Brazylii, Niemczech, itd. dziala
        mnostwo swietnych zespolow art rockowych. Tak wiec art rock to nie tylko
        nurzanie sie w przeszlosci, to wciaz istniejaca i tworzona "tu i teraz"
        muzyka!!!
    • Gość: kadriana Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.09.02, 00:00
      o chłopaki ale macie misję smile))
      • Gość: Argus Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 00:24
        A ty Kadrianno możesz nam w jej wykonaniu pomóc-jeżeli poznasz parę zespołów o
        których tu na forum gaworzymy.(no chyba,że je znasz-ale nie widziałem nigdzie
        twoich głosów).także wspomórz i dołącz się do misjonarzy!Pa,pa.
    • lp.atezag.atzcop Re: Art-Rockowa Ofensywa 12.09.02, 01:01
      Gość portalu: Dżozefsmile napisał(a):
      >
      Rzeczywiście, ofensywa godna pochwały - takie zespoły, jak Focus, Camel czy
      przewijający się prz okazji Yes Refugee na pewno znajdują się w piątce moich
      ulubionych wykonawców. Trudno jednak (a chciało by się) zakładać tu nowe wątki
      na temat innych zespołów z tamtych lat, które nie są tak znane - może po prostu
      nie być odzewu. Jakie tu formacje mam na mysli? Ano, różnorakie pod wzgledem
      stylistyki. Łączy je przede wszystkim czas powstania - czyli przed połową lat
      70., kiedy to dla mnie właściwie skończyła się dobra muzyka rockowa (zaznaczam,
      ja jestem rocznik 1980). Chodzi mi przede wszystkim o instrumentarium, które po
      prostu do tego czasu jakoś tak brzmi, że mi powoduje ciarki na plecach, a w
      nagraniach powstałych potem - już bardzo rzadko...

      East Of Eden - znam tylko ich pierwszą płytę "Mercator Projected" ale jest to
      naprawdę arcydzieło

      Ben (jedyna płyta "ben")- to prawdziwy rarytas: z tego co wyczytałem nagrali ją
      muzycy jazzowi, choć płyta rockowa (w encyklopedii Tapestry Of Delights
      www.borderlinebooks.com/uk6070s/b7z.html napisano, żeby unikać tej
      płyty, ale jak dla mnie jej klimat jest niesamowity, zresztą ToD pisze różne
      głupstwa)

      nieco z innej beczki - szkocka grupa Beggar's Opera - to postpsychodelicnzy
      rock progresywny z elementami klasyki - oni nagrali zdecydowanie najlepszą
      wersję utworu "McArthur's Park" Richarda Harrisa

      Curved Air - coś pięknego

      Fields (jedyna płyta "Fields") - zupełnie nieznany zespół, naprawdę wart
      posłuchania

      Skin Alley - znakomita grupa, też praktycznie nieznana

      Greenslade - ten pan grał kiedyś z Colloseum

      Jody Grind (album Far Canal) - a czy ktos słyszał o tej grupie? Ballada "We've
      had it" to utwór wyjątkowej urody z pięknym gitarowym wstępem...

      Spontaneous Combustion - maczał w tym palce Greg Lake, generalnie zalatuje
      troszkę psychodelią, choć pewnie się nie znam

      Stackridge - czy ktoś słyszał np. Purple Spaceships over Yatton,albo inne
      instrumentalne kompozycje tego zespołu? Progresywna słodycz...

      A takie Tonton Macoute i szczególnie utwór Natural High part 1 - z przeróbką
      inwencji Bacha na końcu, ale za to jaką...


      Włoski Trip (w ogóle włoskie grupy, inne już bardziej znane) - pewnie
      słyszeliście - płyta Caronte (no, bez utworu Little Janie) - to na pewno jedna
      z najlepszych płyt progresywnych

      Web i płyta "I Spider" - suuper


      przepraszam za chaos powyżej, ale, rany, jak ja lubię tego słuchać (oprócz
      m.in. Genesis, King Crimson i Franka Zappy...)

      pozdrowienia
      • Gość: Argus Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 01:07
        A ja właśnie stary wątek przywołałem by dodać jak na razie dwie pozycje.I już
        nie wiem gdzie o tych albumach pisać tu czy na "Zapomnianych albumach starego
        rocka".A East of Eden-rzeczywiście piękna sprawa.O REFUGEE też już nie raz
        pisałem-i nadal wspomnę,że wielka szkoda,że Moraz dołączył do Yes'ow-bo byc
        może kolejny album REFUGEE byłby równie wspaniały.Mogę go słuchać(jak mnie
        najdzie) z siedem razy z rzędu.także pozdrawiam.
        • lp.atezag.atzcop Re: Art-Rockowa Ofensywa 12.09.02, 01:22
          haha, zacząłem pisać o moich "favorites", gdy Twój wątek nie był jeszcze przez
          Ciebie odświeżony; zresztą jak zauważyłem, napisałem znowu praktycznie to
          samo wink, ale co tam, jeśli ktoś usłyszy (zobaczy) jakieś nieznane sobie nazwy
          dwukrotnie, może go to tym bardziej zainspiruje do myzycznych poszukiwań.
          Co do Refugee - to, kto wie, ale chyba od tego tak naprawdę zaczęła się moja
          choroba na taką muzykę: dawno temu (dla mnie), tj. jakieś sześć, może siedem
          lat temu, gdy słuchałem tylko Electric Light Orchestra (choc zaznaczam, że
          zawsze najbardziej lubiłem i lubię do dziś ich pierwsze, najmniej popularne -
          progresywne w istocie, płyty), nagralem z radia (chyba Trójki, nocą), coś, co
          mnie oszołomiło - nie wiedziałem, co to było, nagrało mi sie to bardzo słabo,
          co gorsza po jakimś czasie przez pomyłkę skasowałem! dziś już wiem, że to było
          Credo i Ritt Mickley. W tym samym czasie zacząłem słuchać Genesis (zaczęło się
          od "Musical Box") i King Crimson (paradoksalnie od "Thraka", ale KC jest
          jakby "obok wszystkiego") oraz Yes (którego jednak słucha mi się coraz
          trudniej - jakoś nie wytrzymuje konkurencji jeżeli chodzi o czas przebywania w
          moim odtwarzaczu wink)

          pzdr
          • Gość: Argus Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 01:31
            Moi GIGANCI to
            KING CRIMSON,PINK FLOYD,VAN DER GRAAF GENERATOR,CAMEL, PROCOL HARUM.
            Wspomnę tu jeszcze o innej REWELACYJNEJ progresywnej płycie i tu się nie
            smiejcie-bo to jak najbardziej prawda "...And Justice For All" Metalliki.Ten
            album łączy to co najlepsze w starym rocku z czadem na jakiego niegdyś było
            stać najlepszych.I należy także do pierwszej trójki moich albumów na bezludną
            wyspę...
    • Gość: aontia Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.cc.uni.torun.pl 12.09.02, 20:56
      Jestem za!
      Ta Muzyka zasluguje na to by okupowac szczyt listy tego forum.
      Trzeba zadbac przede wszystkim o tych mlodych sluchaczy, ktorzy szukaja muzyki godnej ich wrazliwosci, zeby nie pobladzili
      Niech zawsze na szczycie listy widnieje jakis Camel
      i nie nalezy uzywac sktotow co do plyt i wykonawcow tak zeby kazdy mogl sobie zapisac i pojsc do sklepu jesli uzna ze dana rzecz, to cos dla niego. Nie mozemy stac sie wyodrebnionym kolkiem wzajemnej adoracji, zrozumialym tylko dla siebie.
      Zdrowienia Bracia (i Siostry)
      bum
      • Gość: Dżozef:) Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.09.02, 21:06
        Gość portalu: aontia napisał(a):

        > Jestem za!
        > Ta Muzyka zasluguje na to by okupowac szczyt listy tego forum.
        > Trzeba zadbac przede wszystkim o tych mlodych sluchaczy, ktorzy szukaja
        muzyki
        > godnej ich wrazliwosci, zeby nie pobladzili
        > Niech zawsze na szczycie listy widnieje jakis Camel
        > i nie nalezy uzywac sktotow co do plyt i wykonawcow tak zeby kazdy mogl sobie
        z
        > apisac i pojsc do sklepu jesli uzna ze dana rzecz, to cos dla niego. Nie
        mozemy
        > stac sie wyodrebnionym kolkiem wzajemnej adoracji, zrozumialym tylko dla
        siebi


        Dzisiaj coś nasza ofensywa nie działa za dobrze, dużo porządnych tematów
        okupuje dolne rejony strony pierwszej lub już nawet stronę drugą.Zabierajmy się
        do bardziej efektywnego pisania!!!Każdy powinien być odpowiedzialny za swój
        temat, powinien cały czas podsówać nowe pomysły (np.płyty koncertowe,najlepsze,
        najgorsze płyty,dokonania solowe itp.).Ja zaraz wymyślę coś do mojego Yes, bo
        teraz znajduje sie niebezpiecznie niskosmile.
        Ze skrótami masz rację, powinny wystepować całe nazwy.

        Pozdrowienia!
        • Gość: Dżozef:) Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.09.02, 21:37
          Gość portalu: Dżozefsmile napisał(a):

          > powinien cały czas podsówać nowe pomysły

          Przepraszam za podsuwać napisane przez ó, ale to nie pierwszy i nie ostatni mój
          błąd w listachsmile

          Pozdrowienia!
    • Gość: PER Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.chello.pl 12.09.02, 21:43
      Dobry pomysl. Moze rzeczywiscie ktos, przypadkiem, zainteresuje sie ktoras z
      kapel przez Was wymienianych. Wyjsc mu to moze tylko na zdrowie.
      O King Crimson czasem tu slychac, pojawiaja sie tez sporadycznie takie nazwy
      jak Marillion, Camel, Moody Blues, Pink Floyd, Alan Parsons Project, Van Der
      Graaf Generator, Procol Harum, Led Zeppelin, Deep Purple, Yes, ELP...
      Art rock to jedna sprawa, druga to w ogole promowanie starego, dobrego rocka.
      Czasem komus obiją sie o uszy takie nazwy: Wishbone Ash, Kate Bush, Uriah Heep,
      Clannad, Dire Straits, Jethro Tull, Slade, Swans, Cranes, Whitesnake, Def
      Leppard, Nazareth, AC/DC, Iron Maiden, White Lion, Helloween, Manowar, Faith no
      more, The Cure, Sisters of mercy, Status Quo, Budgie, Kinks, Cocteau Twins, The
      Doors, Supertramp, Gary Moore, UFO, T-Rex, Queen, Joy Division, Mike Oldfield,
      Fleetwood Mac, Peter Gabriel, Genesis...
      Moze warto tez wspomniec o niezwyklym Dead Can Dance. I o This mortal coil.
      Nieco zapomniane na tym forum wydaja sie byc: Styx, Soft Machine, Hawkwind,
      Eloy, Renaissance. Znamy oczywiscie Nicka Cave'a i jego Bad Seeds. W
      niedalekiej przeszlosci grala wielka Nirvana. Czy Alanis Morissette mozna
      wymieniac w tym gronie? A co ze stosunkowo malo znanym Legendary Pink Dots?
      Wspolczesnie gra Porcupine Tree, pojawia sie czasem Dream Theatre. Jest cala
      masa ostrego rocka typu Nightwish, Theatre of Tragedy, Therion. A co
      reprezentuje Polske? Z progresywu to pewnie Collage i moze Abraxas. Dawniej
      istnialo wielkie SBB, ktore ponoc sie reaktywowalo.
      Mozna wyliczac bez konca. Moze ktos, przypadkiem, bedzie przechodzil obok
      jakiegos stoiska z plytami i rzuci mu sie w oczy ktoras z tych nazw... Hm.
      Sprobowac warto, nieprawdaz?
      • Gość: Dżozef:) Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.09.02, 21:52
        Gość portalu: PER napisał(a):

        > Dawniej
        > istnialo wielkie SBB, ktore ponoc sie reaktywowalo.

        Tak to prawda!Ja idę na koncert 25 bm. Pierwszy raz zobaczę ich na żywosmileJuż
        się nie mogę doczekać.

        > Sprobowac warto, nieprawdaz?

        Ma się rozumieć!!
        Jak to mawiał jeden prosiaczek w pewnej polskiej bajcewink
        Zapraszamy do stworzenia jakiegoś wątku o Twoim ulubionym zespole, Panie Persmile
        Ktoś z pewnością odpowiesmile

        Pozdrowienia!


        • Gość: Argus SBB IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.02, 00:02
          Cholera -SBB to moja największa polska miłość.Mam ich całą dyskografię i też
          nigdy nie widziałem panów na żywo.Widziałem dwa koncerty solowe Jozefa Skrzeka
          i to było wielkie przeżycie.teraz 5 października lecę kupicich najnowszy
          album "Nastroje".Słuchałem fragmenów z interneru-biorę w ciemno.I ciesze się,że
          w końcu po 20 latach wychodzi nowy studyjny produkt.
          Pa.
    • dreaded88 Art-Rockowa OfenSyfa 13.09.02, 15:07
      Co do starych nazw to się zgadzam ( Renaissance ktoś wymienił ? ).
      Ale w połowie lat 90. nasłuchałem się i naczytałem trochę za dużo Beksińskiego
      i począłem grzebać w czymś co nazywało się art-rockiem lat 80/90. Podam kilka
      nazw - IQ, Pendragon, Galahad, 12th Night...
      Odczucia były cokolwiek ambiwalentne. Do twórców muzyki poczułem sporą
      sympatię - wątki arturiańsko-tolkienowskie itp., pewnie by się z nimi
      przyjemnie gawędziło przy jakichś trunkach.
      Natomiast sama muzyka - niemal zupełna tragedia. Jakieś popłuczyny po Genesis i
      Marillionie, zagrane gładziutko i leciutko, bez żadnej skłonności do
      eksperymentowania. Denna produkcja, nieraz automaty perkusyjne ... Często-gęsto
      brzmiało to wszystko jak nieco szlachetniejszy i ambitniejszy kuzyn Duran Duran.
      • cze67 Re: Art-Rockowa OfenSyfa 13.09.02, 15:21
        To prawda, zespoly owe nie prezentowaly wysokiego poziomu, no moze kilka nagran
        Pendragon mnie nieco poruszylo...
        • Gość: aontia Re: Art-Rockowa OfenSyfa IP: 158.75.1.* 13.09.02, 15:48
          chyba odróżniamym rock progresywny od regresywnego jak to kiedyś wypowiedział
          Beksiński...
    • dreaded88 Prawowite potomstwo rocka progresywnego 13.09.02, 16:14
      Jak ktoś powyżej zauważył w reakcji na mój post "art-rockowcy" lat 80. i 90.
      byli nędznymi uzurpatorami, rokiem łże-progresywnym a wręcz regresywnym.
      Gdzie zachował się duch progresu czy eksperymentu, porzucony nawet przez
      większość paladynów z wyjątkiem Frippa ? Albo choćby stylowe naśladownictwo czy
      wykorzystanie dorobku starych mistrzów ?
      Otóż, mili państwo - w metalu !
      Skąd niby wzięły się próby urozmaicania kompozycji przez Iron Maiden ?
      Skąd takie kompozycje Metalliki jak "The Call of Ktulu", "Orion" czy "To Live
      is To Die" i w zasadzie cały album "AJFA" ? Albo Jane's Addiction z "Three
      Days" czy "Then She Did" ?
      A później - czymś musieli inspirować się postdeathowcy, urozmaicający swoje
      kompozycje, komplikujący aranzacje. Tiamat, odwołujący się wprost do Pink
      Floyd, skrzypce w My Dying Bride, rónież floydowo-rushowe elementy w graniu The
      Gathering i Anathemy.
      Muzycy Voivod przyznawali się wprost do inspiracji Yes czy ELP.
      • Gość: Argus Re: Prawowite potomstwo rocka progresywnego IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 00:14
        otóż Dreaded88-muszę przyznać,że się z tobą zgadzam.
        Osobiście u mnie poznawanie starych rzeczy wzięło swój początek od tych właśnie
        kapel które wymieniałeś-czyli My Dying Bride,Anathema,Tiamat,the Gathering czy
        genialny i jedyny w swoim rodzaju BATHORY(szczególnie Hammerheart i Twilight of
        the Gods).I tak poprzez nich (i Iron Maiden) dotarłem do tego czym teraz (to
        znaczy-od kilku już dobrych lat ) się zachwycam.
        A "...And Justice For All" to moja ulubiona płyta Metalliki-kiedyś miałem na
        jej punkcie totalnego świra.A i dziś ją bardzo lubię.jedna z tych
        ponadczasowych płyt.Zgadza się,że to co robią "metalowcy" jest o wiele bardziej
        ciekawe niż ten rock regresywny w postaci IQ,Galahad czy PENDRAGON-ja za tymi
        zespołami nie przepadam.Ta druga fala(czy nawet) trzecia rocka progresywnego mi
        nie odpowiada.O wiele więcej ciekawych rzeczy można zauważyć chociażby w "HOW
        the GODS Kill" Danziga(o którym kiedyś założyłeś wątek)niż w tych
        IQ,Pendragonach i.t.d.
        Choć przyznam,że znam dobry zespół-który wzoruje się bardzo na KING CRIMSON-ale
        akurat u nich mi to nie przeszkadza-ANEKDOTEN(szwedzi)-zna ich ktoś???
        Pozdrowienia.
        • Gość: Dżozef:) Re: Prawowite potomstwo rocka progresywnego IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.09.02, 00:19
          Gość portalu: Argus napisał(a):

          > Choć przyznam,że znam dobry zespół-który wzoruje się bardzo na KING CRIMSON-
          ale
          >
          > akurat u nich mi to nie przeszkadza-ANEKDOTEN(szwedzi)-zna ich ktoś???

          Jasne ja ich znam, chociaż tylko jedną płytę Vemod.Album bardzo dobry, ale nie
          rozumiem dlaczego w europejskiej wersji nie ma najładniejszego utworu "Sad
          Rain"(który akurat mam na mp3).Gdy pierwszy raz usłyszałem Sad Rain myślałem,
          że wreszcie ktoś nagrał coś równie dobrego jak pierwsza płyta King Crimson.
          Szkoda, że reszta płyty nie jest utrzymana w takim klimacie (jest trochę
          ostrzejsza)
          Pozdrowienia!

          • Gość: Argus Anekdoten IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 00:27
            Ja tą płytę mam skopiowaną na CD i oczywiście na koniec wrzucone jest z mp3 na
            wave "Sad Rain"-bo ciężko się bez tego byłoby obejść.Tak piękny utwór.Choc mój
            ulubiony drogi Dżozefie to ten w którym pan śpiewa z panią-czyli "Wheel"a potem
            ta solówka na trąbce przy ładnym podkładzie basu-rewelacja.
            Zdrówko wasze!(pywo se pyje teraz)
            • Gość: aontia Re: Anekdoten i Landberk IP: *.cc.uni.torun.pl 14.09.02, 12:48
              Jak Anekdoten to i Landberk w koncu oni razem stworzyli
              jak mi sie zdaje Morte Macabre
              Landberk jest troch bardziej leniwy i melancholijny
              a mniej w nim takiego masywnego basu, melodie sa
              tez moze troche prostsze ale za to piekne
              i klimat jest jeszcze bardziej jak z '71 roku z tymze oni
              akurat chyba bardziej wzoruja sie na Gracious! czy Museo Rosenbach
              i nagrali na swej pierwszej plycie cover T.2. No More White Horses
              dobry zespol na deszczowy dzien (ale nie tylko)
              zdrowienia
        • dreaded88 Re: Prawowite potomstwo rocka progresywnego 14.09.02, 14:19
          Właśnie, "zespół" Quortona, który za etap wikingowski wielbię bezgranicznie
          również mogłem wymienić. A może wątek mu założyć ? Spróbujemy.
          Albo jeszcze taki Type'O'Negative.
          O Anekdoten owszem, słyszałem, nawet kilka utworów u Beksińskiego bodajże.
          Bardzo ciekawe nawiązanie do KC między "Lark's Tongues" a "Red" i wydania
          drugiego. Płyty nie udało mi sie zdobyć.
          • Gość: Argus negatywne typy IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 23:07
            type'o'negative też robi dobrą muzykę-opartą na dobrych wzorcach.Choć to
            kontrowersyjny zespół(nie chodzi mi tu o otoczkę całą)-lecz o wokal,który dla
            wielu(szczególnie pań) jest zaletą-lecz wiele znajomych mi osób nie lubi Petera
            Steela i jego barwy głosu(bardzo głębokiej barwy głosu).Słychać w ich muzyce
            trochę teatru-sposób interpretacji tekstów,ale mi zasadniczo się bardzo ta
            muzyka podoba.A co do Anekdoten-to polecam,szczególnie właśnie ten pierwszy
            album -Vemod.Dużo dobrego grania-no i wokal tak bardzo podobny do Grega Lake z
            najlepszych lat.
            • vulture lake 15.09.02, 11:38
              A Greg Lake brzmi obecnie prawie jak John Wetton z głową włożoną w wiadro.
              • Gość: PER Re: lake IP: *.chello.pl 16.09.02, 17:15
                Zgadzam sie z teza, ze obecnie najbardziej progresywne, najbardziej tworcze sa
                kapele prezentujace ostrzejsze formy rocka...
                Nastaly takie czasy, ze trzeba sie silnie wylamywac spod jarzma napierajacego
                zewszad popu w roznych, mniej lub bardziej mdlawych, formach. Ciezkie brzmienia
                sa pozornie takim wlasnie sposobem ucieczki. Nie jest to jednak bezwglednie
                obowiazujaca regula, czego przykladem jest chocby Stephen Wilson i jego
                Porcupine Tree (w porywach rowniez jego projekt o nazwie No-Man, przy ktorym
                maczal palce Fripp).

                • dreaded88 Re: lake 16.09.02, 17:22
                  Odnośnie tezy o ciężkich brzmieniach jako obronie przeciw popowi.
                  Otóż dość ciekawą sprawą była komercjalizacja i upopowienie klasycznych
                  formacji progresywnych - np. Yes z 90125 i Genesis. Korzenie muzyków tkwiły
                  gdzieś w Beatlesach czy soulu, wobec tego odejście w ładność i gładkość było
                  niejako powrotem do nich.
                  Natomiast "ciężcy" zaczynali zwykle od grania mocno ekstremalnego i
                  undergroundowego, ich korzenie to Celtic Frost czy Bathory. Trudniej zatem
                  odejść w pop.
                  • Gość: PER Re: lake IP: *.chello.pl 16.09.02, 18:06
                    Oczywiscie, ze tak. Dlatego podkreslilem slowo "pozornie". Mowiac, ze oni
                    uciekaja od popu, nie mialem na mysli poszczegolnych wykonawcow, ktorzy
                    rzeczywiscie niczemu sie nie sprzeniewierzali, jeno ogolny trend. Ciezko uwazac
                    jakiekolwiek odlamy hard rocka lub metalu za pop.
                    Co do Porcupine Tree, to mam zupelnie inne zdanie. Cenie ten zespol i uwazam,
                    ze jest obecnie jednym z bardziej interesujacych i wbrew pozorom, swiezych...

                    Moze ktos zna ten drugi projekt Wilsona czyli No-Man tworzony z Frippem?

                    • Gość: airborn no-man IP: 195.205.139.* 26.09.02, 10:29
                      No-Man nie jest z Frippem, tylko z niejakim Timem Bownessem - Fripp tylko się
                      tam gościnnie udzielał. I jest to niewątpliwie wspaniały zespół - polecam
                      zwłaszcza ich ostatnią płytę "Returning Jesus", która się może kojarzyć z
                      najpiękniejszymi fragmentami twórczości Marka Hollisa albo Davida Sylviana.
                • Gość: Argus Porcupine Tree IP: 158.75.1.* 16.09.02, 17:27
                  A ja się przyznam-że jakoś nie rozumiem tego uwielbienia dla tego zespołu.
                  Vocal mi przypomina Micheala Stipe z R.E.M (poważnie,nie żartuję)a muzyka
                  niezbyt mi się podoba.Moim zdaniem jest to bardzo nierówny zespół.Na tych
                  płytach które znam-są po 2,3 genialne kawałki i reszta średniutka lub po prostu
                  słaba.Może nadmiar albumów-za często i za dużo.Z nie-metalowych zespołów trzeba
                  jeszcze wymienić powszechnie znany i lubiany Radiohead.To jest muzyka godna
                  Wielkich lat 70-tych.Są to nijako ich współcześni następcy.
                  pozdrawiam.
                  • dreaded88 Re: Porcupine Tree 16.09.02, 17:37
                    Też nie za bardzo czuję Jeżozwierzowe Drzewo.
                    Radiohead - w sumie racja, choć muszę przyznać, że nie przepadam.
                    Kiedyś był jeszcze taki, raczej psychodeliczny niż progresywny, angielski
                    zespół - Ozric Tentacles. W każdym razie bardzo przyzwoity.
    • jaser100 Re: Art-Rockowa Ofensywa 16.09.02, 21:03
      Porcupine Tree jest supear. Najlepszy wg mnie zespolik neoprogresywny grajacy
      DZIS!!!
      Poza tym faktycznie ostre brzmienia sa jakas pewna ucieczka przed popem. Nikt
      metalowca do popowej muzyki nie zaliczy, chocby sie bardzo staral. Nie znaczy
      to jednak, ze metal sam w sobie jest szczegolnie wartosciowy. I tutaj znajduja
      sie obok geniuszy, rzemieslnicy, chalturnicy, nierzadko "grafomani". Ostatnio
      jednak ta muzyka przyciaga rozne niespokojne dusze. W popie oczywiscie znalezc
      dla siebie miejsca nie moga, ale boja sie, ze zostana tam przypisani spokojna,
      melodyjna, melancholiczna muzyka. Wiec robia najazd na cos ostrzejszego, od
      czasu do czasu przemycajac jakies swoje klimaciki. Tez uwazam, jak ktorys z
      moich poprzednikow, ze takie nastaly czasy. Ale i one w koncu, z Boza pomoca,
      przemina.
      • Gość: Vapor Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 23:22
        Ozric tentacles - nie "BYL", a "JEST"! ...i caly czas aktywnie dziala!! A
        Porcupine Tree....posluchajcie nowej plyty, ktora "za chwile" wyjdzie. Po
        prostu buty spadaja!!! Nagrali najlepsza plyte w karierze i pobili wszystkich
        w tym roku!
        • Gość: Argus Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: 158.75.1.* 17.09.02, 16:23
          A mi się nie chce wierzyć-bo choć jeszcze nowego albumu Camela nie słyszałem w
          całości-to po tym co słyszałem to ich nikt w tym roku nie przebije.Dobrze
          byłoby,żeby ten album się w końcu ukazał.
    • Gość: qrde Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.chello.pl 18.09.02, 23:50
      ktos tu, gdzies na forum, stwierdzil, ze muzyka jest na zakrecie... hmm... rock
      jest tez na zakrecie, a moze, jak tu tez ktos oswiadczyl, rocka juz nie ma?
      postrock? to sie zbyt kojarzy z mogwai czy tortoise. no wiec co?
      • Gość: Argus Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: 158.75.1.* 19.09.02, 11:39
        Rock ma się w wielu odmianach bardzo dobrze.Można i we współczesnych zespołach
        znaleźć wiele wartościowych zespołów.A,że przebijają go jakieś inne style
        muzyczne w mediach-to już inna przykra sprawa.
        • Gość: foxy Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.unused.zigzag.pl 19.09.02, 12:04
          Ja dodalabym jeszcze Colosseum i VANILA FUDGE.
          Vanilia Fudge znam niestety slabo, sluchalam dawno temu. Mozecie polecic jakas
          dobra plyte?
    • Gość: PER Re: Art-Rockowa Ofensywa IP: *.chello.pl 26.09.02, 17:04
      Oko cieszy widok tego watku w czolowce. Dla ozywienia go jednak proponowalbym
      zamieszczanie roznych ciekawych informacji dotyczacych progresywu. Terminy
      koncertow w Polszcze, ceny biletow, wrazenia, nazwy mniej znanych kapel... Jak
      sam bede cos mial, niechybnie tu trafie.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka