Dodaj do ulubionych

dawne instrumenty- błagam nie!

01.10.05, 18:57
po jakiego kreta gra się dzisiaj na trupach starych fortepianów, skoro
współczesne instrumenty są doskonalsze brzmieniowo? fortepian to nie wino -
im starszy tym gorszy, skrzypce natomiast z wiekiem zyskują, ale czy kazdy
skrzypek grający na epokowym instrumencie musi jęczeć i fałszować?

właśnie wysłuchałem retransmisji koncertu w radiowej 2,
czy konieczne jest granie Beethovena na dawnych instrumentach?
orkiestra współczesnych instrumentów daje pełniejsze brzmienie i jest mniej
zawodna (dęte mniej kiksują i "odpalają" pewniej).

muzyka baroku pisana była na takie instrumenty (często jest niewygodna lub
awykonalna na współczesnych) i tam są one niezbędne, ale u Beethovena?

takie mnie napadły myśli...
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • arana Re: dawne instrumenty- błagam nie! 01.10.05, 19:17
      Schaetzchen pisała trochę o tym w wątku o Bruggenie. Bez entuzjazmu, delikatnie
      mówiąc.
      • a000000 Re: dawne instrumenty- błagam nie! 01.10.05, 21:29
        wykonywanie na instrumentach dawnych jest czymś na podobieństwo ciekawostki.
        Czasami warto przypomnieć dźwięki oryginału, aby sobie wyobrazić koloryt epoki.
        Koncerty Beethovena z okazji szczególnych uroczystości są wykonywane na
        oryginalnym fortepiano z epoki znajdującym się w Krakowie - przyznam, ciekawe
        brzmienie, ale ..... gdyby kompozytor posłuchał instrumentów współczesnych byłby
        zachwycony i zdumiony.
    • zamek Re: dawne instrumenty- błagam nie! 02.10.05, 01:25
      Dlatego, że może ktoś to lubi i komuś się to podoba, a dopóki nie powróci tow.
      Goebbels, to chyba jeszcze wolno, prawda? Kretkom się nie podoba - kretki nie
      słuchają. Zamkowi się nie podoba Bruckner - zamek Brucknera nie słucha. Proste,
      prawda?
      Największą plagą naszych czasów jest kołtuństwo i urawniłowka.
      • crannmer Re: dawne instrumenty- błagam nie! 02.10.05, 10:07
        Zaprawde bardzo politycznie tos Wacpan wylozyl. Mnie by sie to bez miesiwa nie
        udalo, a juz mi sie w tym samym kierunku wzbieralo.

        wink

        MfG

        C.
        • schaetzchen Re: dawne instrumenty- błagam nie! 02.10.05, 10:27
          He, też zastanawiałam się jak odpisać, żeby Szanownych Forumowiczów nie urazić
          (tym bardziej że zostałam wywołana do odpowiedzi smile

          A na poważnie: pisałam w wątku o Bruggenie, o instrumentach orkiestrowych raczej
          ze sporym zachwytem. O fortepianie faktycznie z umiarkowanym smile

          Fakt, kiksują bardziej (ale to zależy z kim porównywać, mamy wiele orkiestr w
          kraju grających na współczesnych, "łatwiejszych" instrumentach, a ilość pawi
          jest powyżej "normy" u takiego Bruggena np.). Ale co z tego?

          Nie wiem, co powiedziałby Beethoven, albo Chopin, gdyby usłyszeli współczesny
          fortepian. Przypuszczenia, że zemdleliby z zachwytu są tak samo uprawomocnione
          jak te, że uciekliby z krzykiem.

          Na szczęście możemy wybierać. I w repertuarze i w "metodzie wykonawczej".
        • zamek @ Cranmer 03.10.05, 15:53
          I w tym przypadku skrót z Twojego podpisu rozszyfrowanoby jako "Mit feindlichen
          Grüßen" ;P
      • dwakretki Re: dawne instrumenty- błagam nie! 02.10.05, 11:48
        jeden lubi śledzie, drugi - cukierki. dzięki temu jest ciekawie i kolorowo na
        tym świecie. każdy MOŻE mieć swoje zdanie (przepraszam, uniosłem się nieco).
        pozdrawiam
        • quasthoff Re: dawne instrumenty- błagam nie! 02.10.05, 12:24
          To nie jest wyjaśnienie do końca problemu "LUBIENIA", ponieważ opcji może być o
          wiele więcej. Zróżnicowanie poglądów do śledzi i cukierków jest oczywiście
          tylko skromnym przykładem wielobarwności świata, a właściwie, precyzując,
          odbieraniem tej wielobarwności. Zgadzam się z tezą, że ktoś czegoś może nie
          lubić, nie akceptować, nie odbierać swym nadajnikiem tej konkretnej
          częstotliwości fali ale to nie wyklucza też szerszej płaszczyzny odbioru.
          • ondine Re: dawne instrumenty- błagam nie! 03.10.05, 10:54
            na dawnych sie powinno grac , powinno sie o nich nuczac i ich sluchac.inaczej
            gra sie na takim steinwayu majac swiadomosc skad wyszedl,jak to dziala.jesli
            ignoruje sie intsrumenty z epoki, jest to dowod ignoranctwa na calej linii.
            nauka klawesynu czy pianoforte daje ogromnie duzo do pozniejszego repertuary na
            nowoczesnym instrumencie, trzeba sprobowac zeby sie przekonac.
            • a000000 Re: dawne instrumenty- błagam nie! 03.10.05, 13:13
              Zgadzam się z Ondine całkowicie. Ja jeszcze zaryzykuję taką tezę: jeśli chcesz
              prawidłowo i dobrze pokazać słuchaczom Bacha - idź ćwiczyć na ORGANACH. Jeśli
              chcesz wykonać Scarlattiego - próbuj na klawesynie, jeśli grasz Beethovena -
              miej chociaż pojęcie jak brzmiał oryginał. No, chyba że jest to wykonanie
              autorskie, i w podpisie znajdzie się: preludium Bacha według pana X. Wówczas
              można nawet na "szklankach" czy innej dławidudzie. A nawet na keyboardzie.
              Posunę się jeszce dalej, a co! Każdy pianista powinien skosztować wszelkich
              klawiszowych możliwości.

              Co innego z gustami. Jeden się zachwyca klawesynem, drugi wspomnianą dławidudą.
              I bardzo dobrze, przynajmniej świat jest kolorowy.
        • arana Re: dawne instrumenty- błagam nie! 03.10.05, 17:34
          Zawsze byłam ciekawa, jak Chopina słyszał Norwida, skoro potem napisał:

          A w tym, coś grał: taka była prostota
          Doskonałości Peryklejskiej,
          Jakby starożytna która Cnota,
          W dom modrzewiowy wiejski
          Wchodząc, rzekła do siebie:
          "O d r o d z i ł a m s i ę w N i e b i e

          Poeta wiedział, że niewielką mam szansę na zaspokojenie ciekawości, bo zaraz
          dalej dodał:

          … inaczej się echa ustroją,
          Niż gdy błogosławiłeś sam ręką Swoją
          Wszelkiemu akordowi –

          A jednak coś tam udało mi się usłyszeć i to dzięki erardowi z 1849 roku
          Ładnie o tym napisała Schaetzchen w wątku o Bruggenie.
          Gdy przeczytasz, powiedz: czy taka podróż w przeszłość to nie jest fantastyczna
          sprawa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka