Dodaj do ulubionych

barocco - srocco ;-)

09.11.05, 23:23
A co to panie za moda na ten barok teraz? Gdzie nie spojrzeć baroku im się
zachciewa??? W świecie opery poszaleli. Juz im się romantyzm i weryzm znudził?
Ja protestuję! wink))
Obserwuj wątek
    • quasthoff Re: barocco - srocco ;-) 10.11.05, 00:26
      Ja jakoś nie dostrzegam aby szala baroku przesuwała się na swoją stronę, widzę
      niezwykłą równowagę zachowaną w muzycznym ogrodzie, gdzie wszystkie epoki mają
      taki sam przywilej bycia. Trzeba tylko co jakiś czas odchwaszczać by nie
      zarosło nieodpowiednią dysharmonią.
    • lilypons Re: barocco - srocco ;-) 10.11.05, 11:01
      A niby czemu protestujesz? Co Ci się nie podoba w operze barokowej? Przecież to
      skarbnica perełek muzycznych. Wiem , wiem, zaraz powiesz, że to sztywny
      schemat, że tylko aria - recytatyw - aria - recytatyw-duetto itp, że podział
      arii na typy/ miłości, gniewu, zazdrości, arie "wojenne" Bononciniego/. Barok
      to epoka, w której szukano nieba na ziemi i często dzięki muzyce je znajdywano.
      Posłuchaj sobie np. Stefanii Woytowicz w ariach starych mistrzów / Polskie
      Nagrania za 'komuny' miały takie rzeczy - teraz to mizeria / - jestem pewna że
      zmienisz zdanie smile)
      • marquis Re: barocco - srocco ;-) 10.11.05, 20:06
        Wiesz, tu chodzi raczej o muzyke barokową w ogóle. Jak już wspomniałem, mnie
        porusza muzyka XIX wieku, natomiasta barok i klasycyzm całkiem nieźle znoszę,
        ale bez wielkiego entuzjazmu.
        Nie da się ukryć, że w ostatnich latach muzyka barokowa zaczęła powracać na
        sceny teatrów operowych, coraz częściej nagrywa się opery barokowe... Nie sądzę,
        żeby mi sie tylko zdawało.
        Cieszę się, że udało się w końcu choć troszkę poruszyć forum smile
        • lilypons Re: barocco - srocco ;-) 10.11.05, 20:56
          No ja operę uwielbiam po prostu jako gatunek i dla mnie nie ma podziału ze
          względu na epokę w której powstały. Tylko nie uważam, że teraz jest jakiś
          szczególny pęd do wystawiania tylko oper barokowych, bo do tzw. żelaznego
          repertuaru to jednak należą te XIX-wieczne samograje. Szczerze mówiąc wolałabym
          jeszcze więcej baroku na scenie operowej smile Coś nowego do odkrycia, jakieś nowe
          arietki do zachwycenia się i pośpiewaniasmile No bo jak się zna Verdiego na pamięć
          to czasem się tęskni za jakąś odmianąsmile
          • marquis Re: barocco - srocco ;-) 10.11.05, 21:16
            Cóż, ja chętnie posłuchałbym niszowych oper... XIX-wiecznych wink Ale bardzo się
            cieszę, że mamy różne gusta, bo to dobrze wróży na przyszłość tego forum smile
            Miejmy nadzieję, że wkrótce uaktywni się więcej miłośników i dyskusje nabiorą
            rumieńców smile
            Nie twierdzę, że teraz wystawia się wyłącznie opery barokowe, odnoszę jednak
            wrażenie, że ogólnie barok zaczął zyswkiwac na popularności. Chyba pokuszę sie
            (za jakiś czas) o małe badania w tym zakresie i zobaczymy, jak to wygląda smile
            • kocia_noga Re: barocco - srocco ;-) 13.11.05, 10:05
              marquis napisał:

              >> Miejmy nadzieję, że wkrótce uaktywni się więcej miłośników i dyskusje nabiorą
              > rumieńców smile

              No i masz.


              Co do baroku , to według mnie wygląda to tak , że został on ponownie odkryty
              dla szerszej publiczności .Kiedyś zalegał kurzem i tylko elity wiedziały , co w
              nim dobre. Atrakcyjnośc oper barokowych zalezy w dużej mierze od reżyserii.Sama
              miałam jakies mgliste wizje , jak chciałabym to zobaczyć , a w TV kilka lat
              temu widziałam Monteverdiego , fragmenty , w takiej inscenizacji , że żyłam nią
              potem jakiś czas.
              Romantyczne ramoty były dla mnie chlebem gliniastym z zakalcem , bo
              przekarmiłam się tym w dzieciństwie ,i musiałam trochę odczekać - pierwszy
              wrócił Beethoven , a ostatnio Wagner .Verdiego nie mogę słuchac zbyt długo , bo
              gostek miał manufakturę ( wiem ,wiem , Bach tez , ale u niego robiła cała
              rodzina , więc kilkanaście osób , a Verdi sam jeden) ,za to powiem , czego mi
              brakuje : mojego ukochanego mianowicie.
              Dlaczego w Polsce się nie wystawia "Peleasa i Melisandy"? A ?
              • marquis Re: barocco - srocco ;-) 13.11.05, 12:29
                Zgadzam się. To właśnie miałem na myśli, kiedy pisałem o modzie na barok. Po
                prostu częściej niż jeszce 10 lat temu sięga się po dzieła tego okresu, są
                bardziej znane ogółowi.

                Romantyczne ramoty jakie są, każdy wie. Ale ja po prostu nie wyobrażam sobie
                innej opery niż XIX-wieczna. Juz nawet Mozart do mnie nie przemawia: owszem,
                uważam, że jego opery są arcyciekawe, mimo pozorów lekkości niosą ze sobą wiele
                mądrości, ale muzyka XVIII-wieczna jakoś mnie nuży. Podobnie jest z
                wcześniejszymi epokami. Tak jak najbardziej lubię powieści od XIX wieku wzwyż,
                tak samo jest z muzyką.

                Dodam jednak, że jestem bardzo konsekwentny w tym uwielbieniu dla XIX wieku (no
                tak powiedzmy do lat 20-tych XX). W muzyce najbardziej mnie pociąga Czajkowski,
                Chopin, Beethoven i paru innych twórców epoki (także Debussy, choć to już inny
                styl). W literaturze Proust (no to już początek XX w.), Wilde, HUgo, Stendhal,
                Dostojewski... W sztuce impresjonizm i secesja.
                • kocia_noga Re: barocco - srocco ;-) 13.11.05, 13:52
                  a Strawiński?
                  • marquis Re: barocco - srocco ;-) 13.11.05, 14:11
                    Ależ jak najbardziej, doprowadza mnie do dreszczy. Jak wspomniałem, najbardziej
                    lubię muzykę XIX wieku oraz późniejszą.
                • kocia_noga Re: barocco - srocco ;-) 13.11.05, 13:54
                  Skarzystałam z gugla sad "Peleas i Melisanda" była wystawiana w Polsce , tylko
                  ja mam pecha.
                  • agatag10 Re: barocco - srocco ;-) 18.05.06, 17:21
                    Mnie się udało, widziałam ten spektakl, oparty na pierwotnej partyturze
                    Debussy'ego, z samym fortepianem... Od tamtej pory nie mogę już
                    słuchać "Peleasa i Melizandy" z orkiestrą! Może ktoś z Was wie, czy ta
                    pierwotna wersja, sprzed orkiestracji, została kiedykolwiek, gdziekolwiek
                    nagrana? Marzę o niej...
            • lilypons Coś niszowego dla marquisa 23.11.05, 12:24
              Jeśli chodzi o niszowe opery XIX wieku to znalazłam coś na amazonie -
              Donizetti - Alahor in Granata z Vivicą Genaux i Alaimo pod Ponsem
              www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/B00000JQM1/102-5909413-2555325?v=glance
              Niestety nie można posłuchaćsad
    • monami5 Hmmmm.... chyba musze.... 20.11.05, 20:58
      ...skasowac ten watek!!!..... wink
      • marquis Re: Hmmmm.... chyba musze.... 20.11.05, 21:29
        Ani mi się waż! wink
        • monami5 Re: Hmmmm.... chyba musze.... 20.11.05, 23:35
          ...bo co?...... smile
          • marquis Re: Hmmmm.... chyba musze.... 21.11.05, 22:25
            Jeszcze się zastanowię nad formą: klątwa, trucizna albo sztylet. Zależy, która
            opera mnie natchnie wink
            • monami5 Oj nie strasz, Marquis!!... 22.11.05, 03:40
              ....od rzucania uroków to ja tutaj jestem. Zauważyłeś?.... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka