Dodaj do ulubionych

Najlepsze płyty GREATEST HITS

30.10.02, 23:00
Zacząłem ten wątek zuroczony doborem utworów na najnowszej bestce Manic
Street Preachers. Sam bym lepszej nie ułożył.
Osobiście olewam płyty Greatest Hits ale przyznacie ze jest sztuką stworzyć
dobry dobór kawałków i w dobrej do słuchania kolejności (np. Faith No More
albo Pink Floyd)
Oprócz Maniaców uważam ze niezłe sa wydania:
Depeche Mode- 86-98 Singles
Queen- Greatest Hits II
U2- TheBest of 1980-90 (ale wydanie z B-sides)

Obserwuj wątek
    • Gość: As Re: Najlepsze płyty GREATEST HITS IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 30.10.02, 23:23
      A to mnie kolega zaskoczył ... mam na myśłi FNM smile No ale skoro ja mogłem
      zaskoczyć Miecia z Camelem to i Miecio może mnie z FNM ...
      Lubię takie składanki. Nie każda muzyka wypada dobrze w tego typu
      zestawieniach, trzeba przyznać (np. rock progresywny). Jednak dla kogoś kto nie
      jest absolutnym fanem danego wykonawcy takie płytki to naprawdę konieczność
      żeby się nie musiał zagłębiać w całą twórczość. No i jest to dobre w przypadku
      grup które mają świetne pojednycze utwóry ale już całe płyty niekoniecznie.
      Mój prywatny ranking:
      Queen - Greatest Hits I i II. Co prawda paru ulubionych utwórów brakuje
      (Skandal, Stone Cold Crazy, Ride The Wild Wind) ale generalnie rzecz biorąc
      zarąbiste płytki, szczególnie dwójka.
      The Police - Greatest Hits - nie ma się do czego przyczepić. Mam na myśli samo
      Police a nie to badziewie co wyszło ostatnio łączące ogień z wodą czyli
      twórczość Policjantów i solowego Stinga (zdaje się, że zawiera ono również
      jakieś raperskie, sprofanowane wersje).
      Thin Lizzy - Dedication - po prostu rewelka. Parę utwórów w wersjach
      koncertowych, tych lepszych, parę smęcików których nie lubię no i dodatkowy,
      świetny utwór tytułowy - który chyba jest dograniem partii instrumentalnych do
      archiwalnych wokali Lynotta.
      Led Zeppelin - Remasters - też niezłe, choć parę utworów mnie męczy.
      No i wreszcie mam taką "składankę" najlepszych utwórów The Stranglers nagraną z
      Trójki a która została przygotowana przez Kaczkowskiego w oparciu o głosy
      słuchaczy. Nawet chiałem sobie taką płytkę kupić, ale na każdej ze składanek
      jakie widziałem brakowało paru kawałków smile
      No i wspomniane Faith No More - dla mnie to pozycja szczególna, bo i zespół
      wyjątkowy, i była to była pierwsza płyta CD jaką kupiłem, a było to dlatego że
      zawierała dodatkową płytkę której w wersji kasetowej nie było smile. Choć np.
      obecność "The Gentle Art Of Making enemies" dziwi (choć to świetny numer).
      Słuchając "Who Cares A Lot" cięzko uwierzyć że to wciąż ten sam zespół - i to
      świadczy o fenomenie muzyki tej grupy.

      Mam pytanie. Wolicie jak utwory są poukładane chronologocznie, ukazując
      muzyczną drogę zespołu czy w jakiś inny sposób? Ja osobiście preferuję ujęcie
      chronologiczne.

      A, i byłbym zapomniał. The Story Of The Clash - obowiązkowo, świetna jazda,
      same killery.

      Pozdrawiam
    • Gość: As Re: Najlepsze płyty GREATEST HITS IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 30.10.02, 23:24
      A to mnie kolega zaskoczył ... mam na myśłi FNM smile No ale skoro ja mogłem
      zaskoczyć Miecia z Camelem to i Miecio może mnie z FNM ...
      Lubię takie składanki. Nie każda muzyka wypada dobrze w tego typu
      zestawieniach, trzeba przyznać (np. rock progresywny). Jednak dla kogoś kto nie
      jest absolutnym fanem danego wykonawcy takie płytki to naprawdę konieczność
      żeby się nie musiał zagłębiać w całą twórczość. No i jest to dobre w przypadku
      grup które mają świetne pojednycze utwóry ale już całe płyty niekoniecznie.
      Mój prywatny ranking:
      Queen - Greatest Hits I i II. Co prawda paru ulubionych utwórów brakuje
      (Skandal, Stone Cold Crazy, Ride The Wild Wind) ale generalnie rzecz biorąc
      zarąbiste płytki, szczególnie dwójka.
      The Police - Greatest Hits - nie ma się do czego przyczepić. Mam na myśli samo
      Police a nie to badziewie co wyszło ostatnio łączące ogień z wodą czyli
      twórczość Policjantów i solowego Stinga (zdaje się, że zawiera ono również
      jakieś raperskie, sprofanowane wersje).
      Thin Lizzy - Dedication - po prostu rewelka. Parę utwórów w wersjach
      koncertowych, tych lepszych, parę smęcików których nie lubię no i dodatkowy,
      świetny utwór tytułowy - który chyba jest dograniem partii instrumentalnych do
      archiwalnych wokali Lynotta.
      Led Zeppelin - Remasters - też niezłe, choć parę utworów mnie męczy.
      No i wreszcie mam taką "składankę" najlepszych utwórów The Stranglers nagraną z
      Trójki a która została przygotowana przez Kaczkowskiego w oparciu o głosy
      słuchaczy. Nawet chiałem sobie taką płytkę kupić, ale na każdej ze składanek
      jakie widziałem brakowało paru kawałków smile
      No i wspomniane Faith No More - dla mnie to pozycja szczególna, bo i zespół
      wyjątkowy, i była to była pierwsza płyta CD jaką kupiłem, a było to dlatego że
      zawierała dodatkową płytkę której w wersji kasetowej nie było smile. Choć np.
      obecność "The Gentle Art Of Making enemies" dziwi (choć to świetny numer).
      Słuchając "Who Cares A Lot" cięzko uwierzyć że to wciąż ten sam zespół - i to
      świadczy o fenomenie muzyki tej grupy.

      Mam pytanie. Wolicie jak utwory są poukładane chronologocznie, ukazując
      muzyczną drogę zespołu czy w jakiś inny sposób? Ja osobiście preferuję ujęcie
      chronologiczne.

      A, i byłbym zapomniał. The Story Of The Clash - obowiązkowo, świetna jazda,
      same killery.

      Pozdrawiam
      • Gość: As Re: Najlepsze płyty GREATEST HITS IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 30.10.02, 23:31
        Przepraszam że 2 kopie ale coś u mnie z siecią dziś jest nie tak jak trzeba ...
        Jeszcze miałem kiedyś składankę The Who (My Generation chyba). Też świetnie mi
        się tego słuchało choć lat '60 w muzyce nie lubię. No i ewentualnie Jimi
        Hendrix.
    • Gość: mwg Re: Najlepsze płyty GREATEST HITS IP: *.chello.pl / *.chello.pl 30.10.02, 23:30
      Whitney Houston - Greatest Hits
      Super!
    • martolka Re: Najlepsze płyty GREATEST HITS 31.10.02, 10:53
      też lubię Depeche Mode 86-98, poza tym
      Ultarvox Premium Gold Collection
      Budka Suflera (oczywiście ze "starociami")
      The Police (było parę, ja preferuję tę The Best gdzie są Synchronmicity II i
      Tea in Sahara)
      ABBA Gold wink
    • greenblack dm 86ᢚ 31.10.02, 11:00
      • greenblack Re: dm 31.10.02, 11:01
        dm 86ᢚ
        • Gość: Tomek Re: Składanki IP: 213.76.149.* 31.10.02, 12:54
          Bardzo dobre składanki - David Bowie 69-74 i 74-79. Na pierwszej jest trudno
          dostepne "Velvet Goldmine" i "Aladdin Sane", na drugiej "1984" i "Heroes" - i
          wiele innych wspaniałości; wszystko, co niezbędne. Polecam - dwa lata temu
          można było obie płyty upolować za 7.99 w Jumbo
        • Gość: As Re: dm IP: *.vline.pl 31.10.02, 13:26
          Wiesz Greenblack, może się obrazisz na mnie za to co napiszę ... ale czytając
          Twoje posty odnosi się wrażenie że nie znasz żadnego innego zespołu na tym
          nędznym padole niż Depeche Mode.
          • Gość: nikka Re: dm IP: *.sgh.waw.pl 31.10.02, 14:58
            Oj daj mu spokójwink Jak lubi to niech pisze
          • greenblack Re: dm 31.10.02, 15:33
            Gość portalu: As napisał(a):

            > Wiesz Greenblack, może się obrazisz na mnie za to co napiszę ... ale czytając
            > Twoje posty odnosi się wrażenie że nie znasz żadnego innego zespołu na tym
            > nędznym padole niż Depeche Mode.

            Czuję się niezmiernie zobowiązany, że raczył(a)eś poświęcić Swój cenny czas i
            czcionkę, by pochylić się nad Moim ograniczeniem i tępotą. Dziękuję.
            Pozdrawiam
            • Gość: As Re: dm IP: *.vline.pl 31.10.02, 16:43
              greenblack napisał:

              > Gość portalu: As napisał(a):
              >
              > > Wiesz Greenblack, może się obrazisz na mnie za to co napiszę ... ale czyta
              > jąc
              > > Twoje posty odnosi się wrażenie że nie znasz żadnego innego zespołu na tym
              >
              > > nędznym padole niż Depeche Mode.
              >
              > Czuję się niezmiernie zobowiązany, że raczył(a)eś poświęcić Swój cenny czas i
              > czcionkę, by pochylić się nad Moim ograniczeniem i tępotą. Dziękuję.
              > Pozdrawiam

              No i jednak obraziłeś się smile
              Parę uwag:
              1) Bardziej pasuje do mnie jednak końcówka "eś" smile
              2) Mój czas wcale nie jest cenny, bo zamiast zająć się czymś pożytecznym
              marnuję go pisując tutaj.
              3) Nie uważam że jesteś tępy, jeśli zaś chodzi o drugi epitet którym się
              nazwałeś - co ja mam myśleć o gościu który za najlepszy zespół 3 dekad (nawet
              tej która ledwo sie zaczęła) uznaje tę samą grupę? No dobrze, zamiast
              obraźliwego "ograniczony" napiszę "ktoś o lekko zawężonych horyzontach" smile Nie
              uraziłem Cię zanadto ?
              4) Tym bardziej dziwi mnie umieszczenie składanki w tym wątku. Jeśli bowiem tak
              lubisz ten zespół, to na pewno bardziej sobie cenisz regularne albumy studyjne.
              Np. ja jestem maniakiem Faith No More, ale składankę tej grupy umieściłem tak
              trochę na "doczepkę", zostawiając wyższe miejsca dla wydawnictw innych zespołów.

              Pozdrawiam również
              • greenblack Re: dm 31.10.02, 17:00
                Gość portalu: As napisał(a):

                > No i jednak obraziłeś się smile

                Bez przesady! Mnie trudno obrazić. Powiedzmy, że poczułem się lekko dotknięty.

                > Parę uwag:
                > 1) Bardziej pasuje do mnie jednak końcówka "eś" smile

                Dobrze zatem.

                > 2) Mój czas wcale nie jest cenny, bo zamiast zająć się czymś pożytecznym
                > marnuję go pisując tutaj.

                Nasz czas staje się bardziej cenny wraz z jego upływem.

                > 3) Nie uważam że jesteś tępy, jeśli zaś chodzi o drugi epitet którym się
                > nazwałeś - co ja mam myśleć o gościu który za najlepszy zespół 3 dekad (nawet
                > tej która ledwo sie zaczęła) uznaje tę samą grupę?

                To było "trochę" na wyrost. Przyznaję. Ale chodziło o subiektywne opinie, a nie
                o obiektywne prawdy objawione.

                No dobrze, zamiast
                > obraźliwego "ograniczony" napiszę "ktoś o lekko zawężonych horyzontach" smile

                Wiesz, długo szukałem i na dłuższą metę nie mogłem znaleźć, dla Siebie, niczego
                lepszego.

                Nie
                >
                > uraziłem Cię zanadto ?

                Ani trochę.

                > 4) Tym bardziej dziwi mnie umieszczenie składanki w tym wątku. Jeśli bowiem
                tak
                >
                > lubisz ten zespół, to na pewno bardziej sobie cenisz regularne albumy
                studyjne.

                To tylko naturalna konsekwencja Mojego muzycznego wyboru.

                > Np. ja jestem maniakiem Faith No More, ale składankę tej grupy umieściłem tak
                > trochę na "doczepkę", zostawiając wyższe miejsca dla wydawnictw innych
                zespołów

                To jeszcze:

                The Cure - The Best...
                Suzanne Vega - Hits
                Blues Brothers - The Definitive Collection

                > Pozdrawiam również
                Pozdrawiam
    • ilhan Re: Najlepsze płyty GREATEST HITS 31.10.02, 17:04
      Bezbłędne są:
      The Complete Stone Roses - Stone Roses
      The Best Of R.E.M. - R.E.M.
      The Smiths - Singles
      Przekrojowy charakter ma też moja ulubiona płyta koncertowa: Oasis - Familiar
      To Millions.
      Z tego co widziałem, obiecująco zapowiada się najnowszy box New Order z
      czterema CD (dwa z przebojami, jeden z remixami i płyta koncertowa).
    • Gość: gaspar Re: Najlepsze płyty GREATEST HITS IP: *.opa-carbo.com.pl 31.10.02, 18:10
      New Order-The Best Of(same najlepsze kawałki)
      Clannad-The Best Of(cudo tylko że krótkie)
      Cocteau Twins-Best Of(właściwie to jest cały Treasure+parę innych utworów)
      Rolling Stones-Gratest Hits(świetny i przekrojowy wybór)
      Genesis-The Best(całkiem,całkiem)
      Morcheeba-Beats&B-Sides(świetne na imprezę)
      U2-The Very Best(niezłe)
      Deep Purple-The Best Of(od tej płyty poznałem Parpli)
      Jethro Tull-The Best9ciekawy wybór)
      Poza tym jestem fanem przeróżnych remixów ale o tym w innym wątku...
    • Gość: furry Re: Najlepsze płyty GREATEST HITS IP: *.chello.pl 31.10.02, 19:32
      miecio4 napisał:

      > Zacząłem ten wątek zuroczony doborem utworów na
      najnowszej bestce Manic
      > Street Preachers. Sam bym lepszej nie ułożył.
      > Osobiście olewam płyty Greatest Hits ale przyznacie ze
      jest sztuką stworzyć
      > dobry dobór kawałków i w dobrej do słuchania kolejności
      (np. Faith No More
      > albo Pink Floyd)
      > Oprócz Maniaców uważam ze niezłe sa wydania:
      > Depeche Mode- 86-98 Singles
      > Queen- Greatest Hits II
      > U2- TheBest of 1980-90 (ale wydanie z B-sides)
      >
      na stadionie X-lecia maja "talent" do ukladania roznego
      rodzaju "The Best of" "Golden Hits" itp. Nawet dla
      zespolow/wokalistow ktorzy nagrali jedna plyte!!!
    • Gość: gaspar Re: Najlepsze płyty GREATEST HITS IP: *.opa-carbo.com.pl 31.10.02, 21:15
      Zapomniałem o gotyckiej rewelacji:
      Suspiria-Dancefloor Tragedy-The Best Of Suspiria
      • Gość: celine Re: Najlepsze płyty GREATEST HITS IP: *.junisoftex.pl / 212.106.133.* 01.11.02, 11:51
        Black Sabbath
        Queen I i II
        Depp Purple "the very best of".
        nic dodac, nic ując smile
    • Gość: ptako86 No ale nie zapominajmy o... IP: *.reset.net.pl 01.11.02, 13:52
      ... o płycie International Superhits Green Day'a. Jeszcze pare lat temu byli
      jednym z najbardziej znanych zespolow, a piosenki takie jak Basket Case, When I
      Come Around czy Good Riddance (Time of Your Life) znaja wszyscy, oczywiscie z
      wyjatkami smile
      No ale na temat tego wydawnictwa moglbym polemizowac, ale po co... skoro i tak
      obecnie nikt ich prawie nie zna crying

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka