Dodaj do ulubionych

Uriah Heep

IP: *.uci.uni.torun.pl 21.11.02, 19:36
Jako,ze lubie zakladac watki o poszczegolnych zespolach pomyslalem sobie tym razem o tej nieco moze juz troche zapomnianej kapeli.Album "Salisbury" znam najlepiej i najbardziej sobie cenie.Dobra hard-rockowa muzyka,aczkolwiek zawierajaca sporo akcentow rocka progresywnego.Duzo ladnych melodii, dziwnie wyjacy wokalista(nie wszystkim sie podoba-ja sie przyzwyczailem).Nie sposob zapomniec takze o bardzo dobrej "Look at yourself" zawierajacej utwor-pomnik "July Morning"-swego czasu ogromny przeboj.Urzekajacy do dzis."Demons and wizards" jest przez wielu uznawane za najlepszy ich album.A jak wy?-zdarza sie jeszcze czasem posluchac tego moze nie dinozaura,ale starego wyjadacza muzyki rockowej?
Obserwuj wątek
    • Gość: As Re: Uriah Heep IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 21.11.02, 20:12
      Tak, ja ich lubię choć słabo znam. Te najbardziej popularne utwory mam na
      jakiejś kasecie, i większość z nich lubię choć to już niestety baaardzo
      archaiczna muzyka. Oczywiście, July Morning to utwór rewelacyjny (i bardzo
      lubię też wersję Kultu tego kawałka).
      Natomiast dobre parę lat temu wpadł mi w ręce album "Sea Of Light", dosyć
      przypadkowo. Bardzo polubiłem tę płytkę, bo mimo archaizmów aranżacyjnych
      brzmienie jest całkiem nowoczesne (większa rola basu w kompozycjach) no i
      podoba mi się progresywne mieszanie, na jakie panowie pozwalają sobie w
      niektórych utworach. Dopiero później dowiedziałem się że "Sea Of Light" to już
      nie jest ten "prawdziwy" Heep ale już było za późno, już ta muzyka była w mojej
      głowie ...

      Pozdrawiam
    • ellenai Re: Uriah Heep 22.11.02, 03:28
      ciesze sie ze jest watek o Uriah Heep,dziekuje za zalozenie go,to jedna z
      najwaznejszych grup dla mnie.Uwielbiam Demons And Wizzards i faktycznie dla
      mnie osobiscie to jedna z najlepszych plyt zespolu.Od poczatku do konca jest
      idealna(Rainbow Demon, Circle of Hands,Traveller in Time, The Wizzard,Easy
      Living,Poets Justice,All of My Life,Paradise....., druga plyta to Magicians
      Birthday jest dobra jednak widac male braki porownujac ja z Demon and
      Wizzards,tytulowy utwor to w zalozeni suita,dobre,chyba najciekawsze na
      plycie,czuc ten klimat ktory grupa potrafila stworzyc.Dziwnie brzmiacy glos
      wokalisty,,,,,,eh no tak David Byron byl stworzony do tej grupy,wlasnie ten
      jego dziwnie wyjacy glos,uwielbiam,Byron zostal wyrzucony z grupy pod koniec
      lat 70 tych w 85 roku zmarl,i nikt nie bedzie go w stanie zastapic. Nie byla
      to grupa rowna pod wzgledem dokonan muzyczych,np Undrworld,slaba plyta,ale
      jednak moim zdaniem mozna znalesc wspaniale rzeczy w dyskografii,pozdrawiam
    • aric Re: Uriah Heep 22.11.02, 10:39
      Jedna z grup od której zaczynałem słuchać muzyki. Do tej pory nucę: Easy
      Leavin, czy Lady In Black. I takie utwory jak Gipsy czy Look At Yourself bede
      pamiętał zawsze.
      • gregkor Re: Uriah Heep 22.11.02, 11:12
        Lubię ten zespół, według mnie dwie najlepsze płyty to "Look at yourself"
        i "Sweet freedom", właśnie z tej drugiej płyty pochodzi mój ulubiony kawałek
        Pilgrim. Zespół "nadużywał" instrumentów klawiszowych a to mi bardzo
        odpowiadało.

        pozdr

    • Gość: Jacek Re: Uriah Heep IP: lustro:* / 10.10.15.* 22.11.02, 12:35
      Witam !
      Polecam wszystkim płytę " Uriah Heep Live - January 1973 ". IMO rewelacja,
      zespół w najlepszej formie, najlepsze utwory, świetne wykonanie, wiele
      improwizacji.
      pozdrawiam.
      • gregkor Re: Uriah Heep 22.11.02, 12:37
        Nie omieszkam przesłuchać.

    • vulture Re: Uriah Heep 22.11.02, 15:34
      Czasem sobie posłucham, ale głównie składanek, choć podobała mi się nawet jedna
      z nowszych płyt "Sea Of Light" (okładka Rogera Deana, tego od okładek
      Yes).Podobają mi się stare przeboje, ale niestety nie jestem w stanie jakoś
      strawić głosu Byrona; jego następcy działają na mnie mniej wymiotnie, z tym że
      kompozycje z późniejszego okresu są zdecydowanie słabsze. Najchętniej słucham
      utworów "Gypsy", "Look At Yourself", "Return To Fantasy", "Hanging Tree"
      i "Time Of Revelation". Nie znam w ogóle "Sonic Origami" ani ostatnich płyt
      live, ponoć niezłych (chodzi mi o ten zestaw: akustyczna i elektryczna).
      Ostatnio widziałem U.H. na jakimś niemieckim kanale w podrzędnym show, gdzie
      wywołali ogólnie przykre wrażenie... ale w sumie co im innego zostało do
      roboty..
    • Gość: Marcel Re: Uriah Heep IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.02, 18:36
      Gość portalu: Argus napisał:

      > Jako,ze lubie zakladac watki o poszczegolnych zespolach pomyslalem sobie tym
      ra
      > zem o tej nieco moze juz troche zapomnianej kapeli.Album "Salisbury" znam
      najle
      > piej i najbardziej sobie cenie.Dobra hard-rockowa muzyka,aczkolwiek
      zawierajaca
      > sporo akcentow rocka progresywnego.Duzo ladnych melodii, dziwnie wyjacy
      wokali
      > sta(nie wszystkim sie podoba-ja sie przyzwyczailem).Nie sposob zapomniec
      takze
      > o bardzo dobrej "Look at yourself" zawierajacej utwor-pomnik "July Morning"-
      swe
      > go czasu ogromny przeboj.Urzekajacy do dzis."Demons and wizards" jest przez
      wie
      > lu uznawane za najlepszy ich album.A jak wy?-zdarza sie jeszcze czasem
      poslucha
      > c tego moze nie dinozaura,ale starego wyjadacza muzyki rockowej?
      Też ich bardzo lubię. Najlepsza jest wg mnie płyta Demons And Wizards - więc
      nie jestem oryginalny. Ma świetny klimat, melodie, brzmienie, aranżacje.
      Salisbury tez jest oczywiście fajne. No i jeszcze Magician's Birthday, Sweet
      Freedom, Return To Fantasy, Wonderworld.
      • teddy4 Re: Uriah Heep 22.11.02, 23:14
        Łza wzruszenia spadła mi na klawiaturę. Dzięki Argusie za przypomnienie tej
        miejscami bardzo dobrej (a miejscami super-wieśniackiej) kapeli. Ale to
        właśnie "Wonderworld" wydany przez Jugoton był chyba moją drugą płytę (z
        rewelacyjnym "Easy living"). Nagrali kilka super piosenek (wszystkie już
        wymieniliście wcześniej) i sporo badziewia (płyta "Fallen Angel"). Lubiłem
        klawisze Hensleya i basy (najpierw Gary'ego Thaina śp., a potem Trevora
        Boldera - bardzo wybitny i jakoś niezauważany fachowiec).
        • vulture Bolder 23.11.02, 15:14
          teddy4 napisał:

          >Lubiłem
          > klawisze Hensleya i basy (najpierw Gary'ego Thaina śp., a potem Trevora
          > Boldera - bardzo wybitny i jakoś niezauważany fachowiec).

          No właśnie, a Bolder grał m.in. jeszcze u Davida Bowie. Gorzej, jak bierze się
          za komponowanie, natomiast instrumentalista z niego całkiem w porządku.
        • Gość: As Re: Uriah Heep IP: *.vline.pl / 172.16.1.* / *.vline.pl 23.11.02, 19:49
          teddy4 napisał:

          Lubiłem
          > klawisze Hensleya i basy (najpierw Gary'ego Thaina śp., a potem Trevora
          > Boldera - bardzo wybitny i jakoś niezauważany fachowiec).

          Ja akurat na jego grę zwróciłem uwagę w moim wpisie w tym wątku.
          Ale chyba odświeżę Twój stary wątek o "detalach w kawałkach" i tam też wspomnę
          o tym jeszcze raz, bardziej szczczegółowo.

          Pozdrawiam
    • Gość: ww Re: Uriah Heep IP: 62.233.204.* 28.11.02, 00:58
      Pamiętam, że przy "Demons and Wizards" przed laty po raz pierwszy w życiu
      obłapiałem pannę i było to niezwykle inspirujące. Zapadło w pamięć.
      Dziś w moim domu już kolejne pokolenie słucha rocka z lat 70-tych. Zaraziłem
      mojego 14-letniego syna (mamą nie jest tamta panna sprzed lat). Syn woli
      klasyczne kawałki w rodzaju "Lady in Black" czy "July Morning", natomiast ja
      bardzo lubię mniej znany tytułowy utwór z płyty "Wonderworld".
      Ostatnio natomiast spieramy się, co lepsze: UFO czy Thin Lizzy. I który kawałek
      Black Sabbath najlepszy.


      • jedrek77 Re: Uriah Heep 28.11.02, 17:27
        Mam sentyment do jednego kjawałka ”July Morning”, który razem z kilkoma innymi
        odmienił kidyś moje patrzenie na muzykę. Ale znam jeszcze tylko ”Lady in
        Black”. Też fajne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka