Dodaj do ulubionych

O tym jak teddy zasuwał na gitarze ...

30.11.02, 11:08
Tak, było i się nie wyprze (chociaż w dzisiejszych czasach nic nie jest
pewne...) smile)) Promocja książki była udana, zgromadzenia zadali dużo dziwnych
pytań, na które autorzy udzielili kilka wymijających odpowiedzi, nie wiedzieć
czemu nie było Dariusza Szpakowskiego, potem była muza (teddy na gitarze) z
ciekawymi efektami elektrycznymi na wokal - koledzy muzycy się nawet
zainteresowali, bo takiego efektu nie znają, okazało się, że wzmacniacz
sprzęga - ucieszyli się, że takie ekonomiczne rozwiązanie, będa stosować ...
a teraz czytam sobie to, czego nie zdążyłam przeczytać tutaj i śmieję się
głośno w tramwaju (i to jest jedyny skutek uboczny ...)

Pozdro
smile)))
Obserwuj wątek
    • munky Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 30.11.02, 12:42
      a co z innymi występami muzycznymi???
      bo z tego co pamiętam zapowiadany wcześniej Kamienny Krąg miał sie w końcu nie
      pojawićsmile))???
      • wodnik74 Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 30.11.02, 13:45
        No nie pojawił się - wystąpiło Made in 1984 smile)) chyba że jest jeszcze coś co
        straciłam ... smile))))
        • m.in Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 30.11.02, 18:18
          owszem straciłaś
          na jeden kawałek ja porwałem mikrofon
          a ze próby nie było to i troche to chyba nie tak pieknie wyszło, jak powinno
          nie spiewałem jeszcze nigdy siekiery w aranżu zimnofalowym smile))
          po imprezie mizerny stwierdził, ze wymyslił nazwe dla tego składu
          (maria konopnicka), ale juz było po ptokach wiec zostaje nazwa Made in 1984
          czyli wiadomo kto i co
          ostatni dozynali sie do szóstej smile
          • Gość: Lysenko Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 30.11.02, 19:10
            Leczymy kaca po promocji. Jasiek666 jako prawdziwy blackmetalowiec na koniec
            balangi puścil pioruny uszami. Polowe ksiazek rozkradziono, kto zabral i nie
            zaplacil proszony jest o kontakt ze swoim spowiednikiem. Kapela na bis zagrala
            hit Bialy Mis i bylo ostre pogo.
    • Gość: Colonna Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... IP: *.l.aos.ps.tpnet.pl 30.11.02, 21:47
      A ja cały czas myślałam, że z tą książką to żart na prima aprilis...
      • munky Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 30.11.02, 21:49
        a widzisz jak zycie potrafi czasem milo zaskoczyćsmile)
        • Gość: Colonna Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... IP: *.l.aos.ps.tpnet.pl 30.11.02, 21:54
          munky napisał:

          > a widzisz jak zycie potrafi czasem milo zaskoczyćsmile)

          A co w tym miłego? Dowiedziałam się, że co poniektórzy mają coś fajnego czego
          ja nie mam sad(((((((((((((((((((((((((
          • munky Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 30.11.02, 21:56
            jeśli tą rzeczą jest książka to ją mozna przecież kupićsmile)
            a za pare dni spotkanie w warszawie...
            • Gość: Colonna Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... IP: *.l.aos.ps.tpnet.pl 30.11.02, 22:34
              munky napisał:

              > jeśli tą rzeczą jest książka to ją mozna przecież kupićsmile)
              > a za pare dni spotkanie w warszawie...

              Nie będę w Warszawie bo to daleko.
              • munky Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 30.11.02, 22:46
                Gość portalu: Colonna napisał(a):

                > munky napisał:
                >
                > > jeśli tą rzeczą jest książka to ją mozna przecież kupićsmile)
                > > a za pare dni spotkanie w warszawie...
                >
                > Nie będę w Warszawie bo to daleko.

                no cóż, w takim razie uznaje misje pocieszenia Ciebie za nieudanąsmile
                • Gość: Colonna Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... IP: *.l.aos.ps.tpnet.pl 30.11.02, 22:55
                  munky napisał:
                  >
                  > no cóż, w takim razie uznaje misje pocieszenia Ciebie za nieudanąsmile

                  To ja najlepiej zrobię idąc spać, ale zanim usnę popłaczę trochę w poduszkę.
                  A może w Mikołajki znajdę pod tą poduszką wymarzoną książkę? Oby...

                  Zaraz. Przecież ja nie śpię na poduszce! Śpię na jaśku. Od razu wyjaśnię, że
                  jasiek to taka malutka poduszeczka, bo na tym forum mogło to zabrzmieć
                  dwuznacznie.
                  Nic mi dzisiaj nie wychodzi.
                  Dobranoc. Dziękuję za dobre chęci.
                  • jasiek666 Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 02.12.02, 12:33
                    Gość portalu: Colonna napisał(a):

                    > Zaraz. Przecież ja nie śpię na poduszce! Śpię na jaśku. Od razu wyjaśnię, że
                    > jasiek to taka malutka poduszeczka, bo na tym forum mogło to zabrzmieć
                    > dwuznacznie.

                    Hm.... mogłabyś bliżej wyjasnić, na czym owa dwuznaczność miałaby polegać ?
                    wink))
                    • Gość: Colonna Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... IP: *.l.aos.ps.tpnet.pl 02.12.02, 21:28
                      jasiek666 napisał:


                      > Hm.... mogłabyś bliżej wyjasnić, na czym owa dwuznaczność miałaby polegać ?
                      > wink))

                      A dostanę specjalny autograf (jak już nareszcie dorwę tę książkę)?
                      • jasiek666 Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 04.12.02, 14:07
                        Gość portalu: Colonna napisał(a):

                        > A dostanę specjalny autograf ?

                        A to zależy jak bardzo specjalny miałby to być autograf.
                        Jeżeli np. spodziewasz się odmalowania na pierwszej stronie kolorowych
                        autoportretów, to odpada, bo ja nie mam kredek.
                        • Gość: Colonna Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... IP: *.l.aos.ps.tpnet.pl 04.12.02, 21:51
                          jasiek666 napisał:

                          > A to zależy jak bardzo specjalny miałby to być autograf.
                          > Jeżeli np. spodziewasz się odmalowania na pierwszej stronie kolorowych
                          > autoportretów,


                          Myślałam, że problem polega na braku talentu,


                          >to odpada, bo ja nie mam kredek.


                          ale skoro chodzi tylko o kredki, to jestem w stanie w nie zainwestować smile
          • martolka Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 30.11.02, 21:56
            A jesteś w Wa-wie? Bo tu bedzie promocja w przyszłym tygodniu.
    • Gość: kadriana Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.11.02, 23:40
      Ja wybiorę się w wawie na imprezę.....zaciekawiły mnie te pioruny z z uszu
      Jaśkawink))
      • m.in Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 01.12.02, 01:40
        jesli ktos nie byl w Krakowie i nie bedzie w wawie to moze zmowic ksiązke pod
        adresem: instytut@rotunda.pl 15 zeta + koszty wysylki, nie mam pojecia jakie...
        • miecio4 Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 01.12.02, 13:18
          Ale drożyzna!
          • madee1 Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 01.12.02, 13:24
            Myślę, Mieciu, że Ty jako guru, możesz liczyć na jakąś zniżkę, a kto wie, może
            nawet otrzymasz tę książkę w prezencie???
          • teddy4 TEDDY ZASUWAŁ NA GITARZE? 01.12.02, 13:24
            Owszem impreza była ostra. Co chwila do nas z Jaśkiem się przysiadał i
            proponował alkohol. Być może więc faktycznie w miarę upływającego czasu
            wykorzystałem chwilę nieuwagi muzyków i chwyciłem za jakieś wiosło.Ale co
            zagrałem to nie wiem.
            PS.Jasiek przysłał mi mejla, że ma w bagażu jakiś werbel i pałki od
            perkusji.Może on też grał?Może zagraliśmy jakiegoś Slejera?I czy aby na
            pewno?
            • m.in hmmmm, no tak to bywa 01.12.02, 20:22
              bo z wami pisarzami to jest tak jak z dziecmi:
              tylko wódka i dziwki wam w głowie
              przynajmniej ja jestem pewny, ze spiewalem...
              widzialem zdjecia wiec jestem pewny na 100 procent - ten z mikrofonem to ja smile
            • jasiek666 Re: TEDDY ZASUWAŁ NA GITARZE? 02.12.02, 11:52
              teddy4 napisał:


              > PS.Jasiek przysłał mi mejla, że ma w bagażu jakiś werbel i pałki od
              > perkusji.Może on też grał?Może zagraliśmy jakiegoś Slejera?I czy aby na
              > pewno?

              Ciekawsze jednak jest to, iz oprócz werbla i pałek od perkusji w bagazniku
              znalazlem takze bliżej mi nieznanego perkusitę.
              P.S.
              Aha, coś mi się zdaje, ze to chyba nie był moj samochód....


      • jasiek666 Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 02.12.02, 09:28
        Gość portalu: kadriana napisał(a):

        > Ja wybiorę się w wawie na imprezę.....zaciekawiły mnie te pioruny z z uszu
        > Jaśkawink))

        W Warszawie moze byc z tym pewien problem - kierownictwo klubu Jazzgot nie
        wyraża zgody na podobne efekty pirotechniczne mając na uwadze przepisy
        przeciwpożarowe.
    • loveletter o Boże!!! 02.12.02, 11:58


      te całe jaja z książką to na serio????!!! Ten wątek wskazuje na to, że albo
      mistyfikacja dopracowana jest do perfekcji, albo faktycznie ktoś gdzieś grał na
      wiośle, ktoś coś napisał i na dodatek to ktoś jeszcze gdzieś kiedyś wydał!!!




      Loveletter
      • jasiek666 Re: o Boże!!! 02.12.02, 12:11
        mistyfikację dopracowaliśmy do tego stopnia, ze książka na prawdę się ukazała.
        • loveletter Re: o Boże!!! 02.12.02, 12:21
          jasiek666 napisał:




          > mistyfikację dopracowaliśmy do tego stopnia, ze książka na prawdę się ukazała.




          niezłe jaja!!!!smile))))))) Dopiero teraz zacząłem czytać wątek primaapprilisowy,
          bo do tej pory nie chciało mi się nawet na niego zaglądać - powyżej dwustu
          wiadomości to już katastrofa przy otwieraniu, a ja taki cierpliwy nie jestem ..
          ale teraz odrobię zaległościwink))




          Czyli to spotkanie w Krakowie i teraz w Warszawie to też mistyfikacja
          dopracowana do tego stopnia, że aż prawdziwa???? wink
          • jasiek666 Re: o Boże!!! 02.12.02, 12:29
            loveletter napisał:

            > Czyli to spotkanie w Krakowie i teraz w Warszawie to też mistyfikacja
            > dopracowana do tego stopnia, że aż prawdziwa???? wink

            Spośród powyzszych informacji fikcyjna jest jedynie ta o perkusiście
            znalezionym w moim bagażniku.
            Tak na prawdę był to gitarzysta.
            P.S.
            inaczej mówiąc impreza 10 grudnia w Wawie jak najbardziej na serio.
            • wodnik74 Re: o Boże!!! 02.12.02, 12:43
              > Spośród powyzszych informacji fikcyjna jest jedynie ta o perkusiście
              > znalezionym w moim bagażniku.
              > Tak na prawdę był to gitarzysta.


              nikt nie napisał, że samochód należał do Krzysztofa Krawczyka, który tez
              przyjechał, bo miał nadzieję zaśpiewać - niestety nikt go o to nie poprosił,
              publicznosć wolała m.in'a.

              (Krzysztofa zauważyl tylko gitarzysta, który z kolei bardzo chciał zagrać z
              Krzysztofem i schował się do jego bagażnika udajac perkusistę. Niestety cały
              plan spalił na panewce, bo samochodem odjechali teddy i jasiek)
              • cze67 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 12:52
                wodnik74 napisa?a:
                Krzysztofem i schowa? sie˛ do jego bagaz˙nika udajac perkusiste˛. Niestety ca?y
                > plan spali? na panewce, bo samochodem odjechali teddy i jasiek)

                Do tego w dwoch roznych kierunkach...
                • jasiek666 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 13:09
                  cze67 napisał:

                  > wodnik74 napisa?a:
                  > Krzysztofem i schowa? sie˛ do jego bagaz˙nika udajac perkusiste˛. Niestety ca?
                  y plan spali? na panewce, bo samochodem odjechali teddy i jasiek)
                  >
                  > Do tego w dwoch roznych kierunkach...

                  Na skutek czego pan Krzysztof przebywa obecnie w dwóch różnych miejscach.
                  • cze67 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 13:16
                    jasiek666 napisa?:

                    > Na skutek czego pan Krzysztof przebywa obecnie w dwóch róz˙nych miejscach.

                    I nie potrafi udzielic rzeczowej odpowiedzi na wydawaloby sie proste pytanie:
                    gdzie teraz jest. Co znacznie utrudnia jego odnalezienie.
                    • jasiek666 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 13:20
                      cze67 napisał:

                      > I nie potrafi udzielic rzeczowej odpowiedzi na wydawaloby sie proste pytanie:
                      > gdzie teraz jest. Co znacznie utrudnia jego odnalezienie.

                      wiesz, tak myślę, że może to i lepiej....
                      • wodnik74 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 13:27
                        Ale to nie pan Krzysztof schował się do bagażnika swojego samochodu tylko jakiś
                        gitarzysta (czy perkusista ... był dobrze przebrany, w sumie trudno powiedzieć
                        kto to był) - pan Krzysztof został bez samochodu i wsiadł do pociągu byle
                        jakiego
                        • cze67 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 13:34
                          wodnik74 napisa?a:

                          > Ale to nie pan Krzysztof schowa? sie˛ do bagaz˙nika swojego samochodu tylko
                          jakis´ gitarzysta (czy perkusista ... by? dobrze przebrany, w sumie trudno
                          powiedziec´
                          > kto to by?) - pan Krzysztof zosta? bez samochodu i wsiad? do pocia˛gu byle
                          > jakiego

                          Wiesz, Krawczyk tez kiedys gral na gitarze...
                        • jasiek666 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 13:39
                          wodnik74 napisała:

                          > Ale to nie pan Krzysztof schował się do bagażnika swojego samochodu tylko
                          jakiś
                          >
                          > gitarzysta (czy perkusista ... był dobrze przebrany, w sumie trudno
                          powiedzieć
                          > kto to był) - pan Krzysztof został bez samochodu i wsiadł do pociągu byle
                          > jakiego


                          Rany, to kogo myśmy wieźli w bagazniku przez pół Polski ?!?!?!?!
                          • wodnik74 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 13:44

                            > Rany, to kogo myśmy wieźli w bagazniku przez pół Polski ?!?!?!?!


                            Słuchaj, to może zejdź teraz do samochodu i uchyl lekko bagażnik. On pewnie
                            jeszcze tam jest od soboty, a przy dziennym świetle będzie ci łatwiej
                            stwierdzić...
                            • jasiek666 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 13:56
                              wodnik74 napisała:

                              > Słuchaj, to może zejdź teraz do samochodu i uchyl lekko bagażnik. On pewnie
                              > jeszcze tam jest od soboty, a przy dziennym świetle będzie ci łatwiej
                              > stwierdzić...


                              Wiesz co, właśnie sobie przypomniałem, ze w zasadzie to ja przecież nie mam
                              samochodu...
                              • wodnik74 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 14:13
                                Aha! Przyznaj się - wracałeś pociągiem z panem Krzysztofem!
                                • jasiek666 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 14:21
                                  wodnik74 napisała:

                                  > Aha! Przyznaj się - wracałeś pociągiem z panem Krzysztofem!

                                  Zaczynam się bać, co będzie jak wytrzeźwieję i wróci mi pamięć...
                                  • teddy4 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 17:18
                                    Jasiek - to przecież był mój samochód! Jednej rzeczy tylko nie rozumiem. Co w
                                    moim bagażniku robi red. Szpakowski? Czy my aby nie graliśmy w piątek ale w
                                    piłkę?
                                    • elentarii Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 17:24
                                      I co się stało z Krzysztofem K??? smile)
                                      • teddy4 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 17:27
                                        To chyba nie był Krzysztof K. tylko podobny do niego akustyk, który nagłaśniał
                                        imprezę.
                                    • ilhan Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 17:32
                                      teddy4 napisał:

                                      >Co w moim bagażniku robi red. Szpakowski?

                                      Poczekaj!!! Nie wypuszczaj go!!! Od dziesięciu lat marzę żeby wyładować na nim
                                      swoją agresję. Mogę???
                                      PS.Nie to, żebym na co dzień był agresywny... Tylko jak słyszę pana Darka...
                                      • teddy4 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 17:36
                                        Pan Darek właśnie mówi : "Czy tak się stać musiało?Gdzie była nasza obrona? Czy
                                        zgodzisz się ze mną Włodku?"
                                        • ilhan Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 17:45
                                          Czyli to co zwykle... Niezależnie od sytuacji, w jakiej się znajduje plecie
                                          jednakowe bzdury.

                                          Ktoś tu kiedyś napisał, że każdy ma swojego Collinsasmile
                                          Moim jest pan Darek. Bez najmniejszej wątpliwości.
                                          • teddy4 Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 17:50
                                            Ja też mam swojego Collinsa. Kieszonkowy słownik angielsko-polski.
                                            • ilhan Re: o Boz˙e!!! 02.12.02, 17:57
                                              teddy4 napisał:

                                              > Ja też mam swojego Collinsa. Kieszonkowy słownik angielsko-polski.

                                              Niezły jest...
                                              Pamiętam, że w liceum takie mieliśmy i były w nich wszystkie bluzgi, jakie
                                              mogliśmy sobie z kumplem wyobrazić... I to było nasze ulubione zajęcie na
                                              lekcjachwink))
                                    • jasiek666 Re: o Boz˙e!!! 03.12.02, 14:53
                                      teddy4 napisał:

                                      > Czy my aby nie graliśmy w piątek ale w
                                      > piłkę?

                                      Graliśmy.
                                      W piłkę wodną.
                                      • Gość: Łysenko Re: o Boz˙e!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.02, 00:35
                                        I był z nami też troche nietrzezwy Zbigniew B.
                                        Mówił że pojutrze ustepuje...
                                        Ale Jasiek jakos nie wierzyl.
                                        • mallina Re: o Boz˙e!!! 04.12.02, 10:13
                                          a ja bylam jak najbardziej trzezwa..wiec z checia rozwieje watpliwosci kolegow
                                          co do tego co tez porabiali na krakowskiej imprezie!
                                          (z wyjatkiem momentu w ktorym konsumowalam pozna kolacje)
                                          • jasiek666 Re: o Boz˙e!!! 04.12.02, 13:03
                                            mallina napisała:

                                            > a ja bylam jak najbardziej trzezwa..wiec z checia rozwieje watpliwosci
                                            kolegow
                                            > co do tego co tez porabiali na krakowskiej imprezie!
                                            > (z wyjatkiem momentu w ktorym konsumowalam pozna kolacje)

                                            W związku z powyższą deklaracją miałbym parę pytań:
                                            1. Co zrobiliśmy Krzysztofowi K.
                                            2. Kim jest osoba przesiadująca w bagazniku samochodu, czyj to samochód i po co
                                            właściwie ona tam przesiaduje.
                                            3. Jakim wynikiem zakończył się mecz piłki wodnej i czy swoim komentarzem
                                            opatrywał go red. Szpakowski
                                            4. Czy to Krzysztof K. namówił Zbigniewa B. do złozenia dymisji.
                                            Tylko nie mów, ze wszystko to działo się akurat wtedy, gdy konsumowałaś
                                            spóźnioną kolację....
                                            • mallina Re: o Boz˙e!!! 04.12.02, 15:52

                                              > 1. Co zrobiliśmy Krzysztofowi K.

                                              dostal ksiazke z bardzo dluuuugim wpisem, otrzymal deklaracje ze o nim cos
                                              ladnego jeszcze napiszecie i oddalil sie usatysfakcjonowany do zamowionej
                                              taksowki!!

                                              > 2. Kim jest osoba przesiadująca w bagazniku samochodu, czyj to samochód i po
                                              co właściwie ona tam przesiaduje.

                                              drogi Jasku..mysle ze to jest temat bardziej dla Twojego psychoterapetysmile))
                                              moja rada: obudz sie - dzis sroda juz..


                                              > 3. Jakim wynikiem zakończył się mecz piłki wodnej i czy swoim komentarzem
                                              > opatrywał go red. Szpakowski


                                              nie uczestniczylam w meczu pilki wodnej gdyz nie potrafie plywac, a pilka
                                              najbardziej interesuje mnie gdy jest kopana..
                                              a krecil sie tam taki co przypominal wspomnianego redaktora, mruczal cos pod
                                              nosem, ze "nie znaja sie", "pojde wiec gdzie indziej" i takie tam..a jak jadlam
                                              do dzwonil gdzies z komory i skarzyl sie ze mlodziez nie ceni zasluzonych dla
                                              sportu osob..

                                              > 4. Czy to Krzysztof K. namówił Zbigniewa B. do złozenia dymisji.

                                              Krzysztof K. byl jak zwykle skupiony jedynie na swojej osobie i cala energie
                                              poswiecil na przekonywanie Was ze warto o nim pisac..
                                              rozglaszal tez wiadomosci ze w nowym roku to on wyda taka plyte, ze ..bedziemy
                                              zaskoczeni!!!!
                                              cos o Peji wspominal..o Bonku ani slowa!!!

                                              > Tylko nie mów, ze wszystko to działo się akurat wtedy, gdy konsumowałaś
                                              > spóźnioną kolację....

                                              nie..bylam tak glodna ze wszystko co dostalam pozarlam bardzo szybko, co pewnie
                                              nie wygladalo zbyt ciekawie..
                                              ale podczas konsumpcji tez dzialy sie ciekawe rzeczysmile)))
                                              • jasiek666 Re: o Boz˙e!!! 04.12.02, 15:57
                                                mallina napisała:

                                                > > 2. Kim jest osoba przesiadująca w bagazniku samochodu, czyj to samochód i
                                                > po
                                                > co właściwie ona tam przesiaduje.
                                                > drogi Jasku..mysle ze to jest temat bardziej dla Twojego psychoterapetysmile))

                                                To zadanie przerasta mojego psychoterapeutę.


                                                • mallina Re: o Boz˙e!!! 04.12.02, 16:00
                                                  to niedobrze!!
                                                  mnie nic nie przerasta..zapisz sie wiec do mniesmile
                                                  • jasiek666 Re: o Boz˙e!!! 04.12.02, 16:05
                                                    mallina napisała:

                                                    > to niedobrze!!
                                                    > mnie nic nie przerasta..zapisz sie wiec do mniesmile

                                                    Jak tylko wywiążę się z kontraktu wobec poprzedniego psychoterapeuty.
                                        • jasiek666 Re: o Boz˙e!!! 04.12.02, 11:21
                                          Gość portalu: Łysenko napisał(a):

                                          > I był z nami też troche nietrzezwy Zbigniew B.
                                          > Mówił że pojutrze ustepuje...
                                          > Ale Jasiek jakos nie wierzyl.

                                          No i Janek Tomaszewski opowiadał coś o trenerze Bońku i o jakiś tam
                                          zwierzętach. Zdaje się, ze chodziło o wielbłądy.
    • mallina Re: O tym jak teddy zasuwał na gitarze ... 05.12.02, 16:35
      poniewaz lada dzien bedzie Mikolaj chcialam pozdrowic tutaj kolege Mikolaja,
      ktory to bawil ciekawa rozmowa w Kuriozum mnie, Jaska i siostre Jaskowa...

      wielu osob nie zapamietalam, ale Ciebie Mikolaju nie sadze bym zapomniala!!
      pozdrawiam wiec!
      smile))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka